Sygn. akt I C 140/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 17 sierpnia 2017 r. Sąd Okręgowy w Sieradzu I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSO Przemysław Majkowski Protokolant : sekr. Joanna Wołczyńska – Kalus po rozpoznaniu w dniu 3 sierpnia 2017 r. w Sieradzu na rozprawie sprawy z powództwa Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w S. przeciwko Gminie S. o zapłatę
(15)§ 1 w zw. z art. 108 § 2 k.p.c). Rozpoznając ponownie apelację Sąd Apelacyjny w Łodzi wskazał, że jak wynika z prawidłowo ustalonej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, w dniu 3 lipca 2007 r. strony, wspólnie uczestniczące w realizacji projektu o nazwie „System wodociągowy i kanalizacyjny w S.", współfinansowanego przez Unię Europejską w ramach Funduszu Spójności zawarły Porozumienie, które określało prawa i obowiązki tych podmiotów, w szczególności stopień zaangażowania własnych środków finansowych oraz nakładało na Gminę M. S. i pozwaną Gminę S. obowiązek podjęcia wszelkich dopuszczalnych prawem działań, aby wszyscy mieszkańcy skanalizowanych terenów podłączyli się do nowo wybudowanej sieci kanalizacyjnej w ciągu dwóch lat od zakończenia budowy, rozumianej jako wydanie Świadectwa Przejęcia. Jednocześnie w § 13 ust.2, 3 i 4 Porozumienia Gmina S. została zobowiązana do dostarczania do nowo wybudowanej sieci kanalizacyjnej po roku od zakończenia budowy co najmniej 60 % docelowej ilości ścieków założonej w Studium (...), zaś po dwóch latach 100 % oraz do sfinansowania z własnego budżetu różnicy pomiędzy wielkością przychodów wynikającą z założonej ilości ścieków, a rzeczywistą ilością dostarczonych ścieków. W realiach sprawy nie budzi wątpliwości okoliczność, że strona pozwana wykonała częściowo zobowiązania podjęte w następstwie zawarcia powyższego porozumienia, w szczególności wynikające z ustalenia zasad partycypacji w projekcie. Odmówiła natomiast zapłaty należności naliczonych przez stronę powodową w trybie § 13 ust. 4 porozumienia. W tych warunkach, jak wskazał Sąd Najwyższy, skoro strona pozwana częściowo wykonała umowę, która w chwili jej zawarcia nie została opatrzona wymaganą kontrasygnatą skarbnika Gminy S. niewątpliwie doszło do sanowania pierwotnej bezskuteczności przedmiotowego porozumienia. W efekcie, zasadny okazał się podniesiony w apelacji zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisu art. 46 ust. 3 ustawy samorządzie gminnym. Mając powyższe na uwadze błędnie uznał Sąd I instancji, że powód nie zdołał wykazać istnienia skutecznej prawnie podstawy żądania zapłaty wywodzonej z treści zawartego w dniu 3 lipca 2007 r. Porozumienia. W związku z tym bezprzedmiotowe stało się ustosunkowanie się do pozostały zarzutów przywołanych w apelacji. Niewątpliwie powód może domagać się zapłaty należności na podstawie łączącej strony umowy. W dalszej części rozważań Sąd Apelacyjny podniósł, Sąd Okręgowy nie odniósł się do zarysowanych między stronami różnic w rozumieniu postanowień zawartych w § 13 Porozumienia przy zastosowaniu kryteriów określonych w art. 65 k.c. Sąd pierwszej instancji dokonał wprawdzie trafnej kwalifikacji zastrzeżonego w ust. 4 § 13 porozumienia obowiązku zapłaty po stronie pozwanej jako sui generis kary mownej, jednak wobec uznania bezskuteczności przedmiotowej umowy nie dokonał oceny zasadności żądania pozwu w płaszczyźnie powstania obowiązku zapłaty przez stronę pozwaną świadczenia z tytułu kary umownej w określonej przez powoda wysokości. Jak wynika z materiału dowodowego zebranego w sprawie, pozwana gmina podejmowała czynności składające się na obowiązki zastrzeżone w § 13 ust. 1 Porozumienia. W toku procesu pozwana podniosła zarzut, że wobec zrealizowania powyższych zobowiązań w umówiony sposób w ogóle nie powstało po jej stronie zobowiązanie zapłaty należności z ust. 4 §
- Sąd Odwoławczy wskazał, że zauważyć należy, iż kara umowna stanowi z góry ryczałtowo określony surogat odszkodowania należnego wierzycielowi od dłużnika z tytułu odpowiedzialności za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania, pełni więc przede wszystkim funkcję kompensacyjną. Takie ujęcie kary umownej uzależnia obowiązek jej zapłaty od niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania z przyczyn, za które dłużnik ponosi odpowiedzialność (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 1999 r., III CKN 166/98). Ponadto pozwana gmina zarzuciła, że oczekiwana przez powoda kwota jest rażąco wygórowana, co wymagało rozważenia w płaszczyźnie przepisów o miarkowaniu kary umownej. Pomimo że kara umowna należy się w zastrzeżonej wysokości bez względu na wysokość poniesionej szkody (art. 484 § 1 k.c), a obowiązek jej zapłaty powstaje nawet wtedy, gdy wierzyciel na skutek niewykonania lub nienależytego zobowiązania nie poniósł w ogóle szkody majątkowej (por. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego - zasada prawna - z dnia 6 listopada 2003 r., III CZP 61/03), normujące ją przepisy kodeksu cywilnego, nie pozbawiły całkowicie doniosłości relacji między wysokością zastrzeżonej kary umownej a wymagającym ochrony interesem wierzyciela. Na podstawie art. 484 § 2 k.c. na żądanie dłużnika dopuszcza; jest zmniejszenie kary umownej przez sąd. Zarzutów powyższych Sąd Okręgowy nie badał, co powoduje, że orzeczenie nie poddaje się kontroli instancyjnej, z uwagi na nierozpoznanie istoty sprawy. Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Okręgowy ustalił i zważył co następuje: Od czasu rozpoznania sprawy po raz pierwszy przez sąd I instancji zasadniczo nie nastąpiła zmiana w ustaleniach dotyczących stanu faktycznego wobec czego sąd obecnie rozpoznający sprawę oparł się na stanie faktyczny ustalonym przy pierwotnym rozpoznaniu sprawy tym bardziej, że stan ten był podstawą oceny Sądu Apelacyjnego i Sądu Najwyższego, który w oparciu o niego wywiódł wnioski w sprawie. Wskazać natomiast należy, że po wydaniu po raz pierwszy wyroku przez Sąd I instancji pozwana gmina dalej nie realizowała obowiązków wynikających z treści zawartego porozumienia w zakresie przyłączeń do sieci kanalizacyjnej, a pewne działania w tym zakresie zostały podjęte dopiero po uwzględnieniu kasacji przez Sąd Najwyższy. Niemniej do chwili zamknięcia rozprawy w obecnym procesie postanowienia zawarte w porozumieniu w zakresie ilości przyłączonych odbiorców jak i ilości odprowadzanych ścieków w dalszym ciągu nie zostały zrealizowane ( bezsporne). Pismem procesowym złożonym na rozprawie w dniu 16 lutego 2017 r. powód cofnął pozew o kwotę 26.575,13 zł i w tym przedmiocie zrzekł roszczenia wnosząc o zasądzenie na jego rzecz kwoty 193.341,87 zł. Następnie pismem procesowym złożonym na rozprawie w dniu 11 maja 2017r. powód skorygował swoje stanowisko co do zrzeczenia się roszczenia wnosząc ostatecznie o zasądzenie kwoty 193.341,87 zł. z ustawowymi odsetkami od kwot i dat szczegółowo opisanych w treści tego pisma ( dowód pismo z dnia 16 lutego 2017r. k.1300, pismo korygujące z dnia 11 maja 2017r. k.1351.). Wobec treści uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego i uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego uchylającego wyrok w sprawie I C 220/11 bezprzedmiotowym stało się prowadzenie rozważań co do kwestii kontrasygnaty Skarbnika Gminy jak i samej zasadności żądania strony powodowej oraz charakteru zawartego przez strony porozumienia gdyż ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w uzasadnieniu wyroku sądu drugiej instancji wiążą sąd, któremu sprawa została przekazana. Tymczasem Sąd Apelacyjny w treści uzasadnienia wyraźnie wskazał, sąd I instancji błędnie uznał, że powód nie zdołał wykazać istnienia skutecznej prawnie podstawy żądania zapłaty wywodzonej z treści zawartego przez strony porozumienia oraz, że niewątpliwie powód może domagać się zapłaty należności na podstawie łączącej strony umowy. Natomiast wyjaśnienia i rozważenia wymagała kwestia czy powodowi należy się zapłata świadczenia z tytułu kary umownej w określonej przez powoda wysokości, a jeśli tak to czy w grę nie wchodzą przepisy o miarkowaniu kary umownej. Analizując powództwo w powyższym kontekście podnieść należy, że kara umowna jest dodatkowym zastrzeżeniem umownym, wprowadzanym do umowy w ramach swobody kontraktowania, mającym na celu wzmocnienie skuteczności więzi powstałej między stronami w wyniku zawartej przez nie umowy i służy realnemu wykonaniu zobowiązań (wyrok SN z 8 sierpnia 2008 r.. V CSK 85/
- Baza LEX nr 457785). Skłania ona tym samym stronę zobowiązaną, może nawet silniej niż jakiekolwiek inne środki, do ścisłego wypełnienia zobowiązania. Dłużnik, godząc się na karę umowną, bierze na siebie gwarancję jego wykonania. Treścią zastrzeżenia kary umownej jest zobowiązanie się dłużnika do zapłaty wierzycielowi określonej kwoty pieniężnej w razie niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania ( art. 483 k.c.). Zapłata kary umownej stanowi niejako automatyczną sankcję przysługującą wierzycielowi w stosunku do dłużnika w wypadku niewykonania przez niego lub nienależytego wykonania zobowiązania z przyczyn, za które dłużnik odpowiada. W niniejszej sprawie pozytywne rozstrzygnięcie dla powoda, że dochodzone roszczenie jest sui generis karą umowną, oznacza, że wierzyciel dla którego zastrzeżono w umowie karę umowną dla realizacji przysługującego mu roszczenia o zapłatę takiej kary musi wykazać jedynie istnienie i treść zobowiązania łączącego go z dłużnikiem, a także fakt niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. Umowa z dnia 3 lipca 2007r. r. nakładała na pozwaną Gminę obowiązek „podjęcia wszelkich dopuszczalnych prawem działań, aby w ciągu 2 lat od zakończenia budowy ( wydania Świadectwa Przejęcia ) mieszkańcy skanalizowanych terenów podłączyli się do nowo wybudowanej sieci kanalizacyjnej". W treści ust. 2 § 13 umowy przewidziano jaka ilość ścieków powinna być dostarczana z terenów pozwanej Gminy, przy wywiązaniu się z przyjętego przez nią obowiązku . W tym kontekście świadczenie przewidziane w ust. 4 § 13 umowy miało swój cel w postaci zdyscyplinowania pozwanej do wywiązania się z przyjętego zobowiązania, a jednocześnie miało spełniać funkcję gwarantującą powodowi wyrównanie określonego uszczerbku w razie uchybienia temu obowiązkowi, na poziomie umownie ustalonym przez strony. Nie może przy tym zwolnić pozwanego z obowiązku zapłaty kary okoliczność, że po wykonaniu sieci kanalizacyjnej podejmował działania zmierzające do zachęcania mieszkańców do podłączania się do tej sieci. Zważyć bowiem należy na cel społeczny powstania inwestycji jakim jest ochrona naturalnego środowiska człowieka i poprawa warunków życia w obszarach wiejskich. Gmina jako jednostka samorządowa, ale też określona terytorialnie doskonale wie na jakim terenie jest położona geograficznie. Zakładać należy, że decyzja o zbudowaniu inwestycji miała charakter racjonalny i poprzedzona była właściwą analizą, a nie miała stanowić jedynie prostej konsumpcji środków unijnych by później wykonana inwestycja bezużytecznie spoczywała w ziemi. Nie do przyjęcia są w ocenie sądu argumenty o przeszkodach terenowych w postaci dużych spadków i nachyleń gruntu dotyczących przyłączania się do kanalizacji oraz budowy dodatkowych przepompowni. Racjonalny gospodarz – samorząd winien te okoliczności uwzględnić przystępując do projektu. Dodatkowo argumentacja taka jest o tyle nielogiczna, że pozwana gmina leży na terenie równinnym, a rzeczą powszechnie wiadomą jest że kanalizacja jest budowana także w terenach typowo górskich np. P., S., B. itp. Gdzie nachylenia i spadki gruntu są bardzo duże. Zgodzić się także należy z powodem, że działania gminy zachęcające mieszkańców do podłączania miały charakter akcyjny związany w dużej części z prowadzonym procesem sądowym i zapadającymi w jego trakcie kolejnymi orzeczeniami. Analizując stan sprawy i argumentację pozwanej nie można też stracić z pola widzenia słusznego interesu powoda, który wskutek powstałej inwestycji jest obciążony wielomilionowymi kredytami do 2026 r. oraz koniecznością utrzymania sieci kanalizacyjnej i wodociągowej w pełnej gotowości w sytuacji niedostatecznej liczby odbiorców i ilości ścieków co jednostkowo podnosi koszty jego funkcjonowania. W takich okolicznościach w ocenie sądu można jedynie w niniejszej sprawie rozważać żądania strony pozwanej w kontekście przepisów dotyczących miarkowania kary umownej. Analizując to zagadnienie w oparciu o art. 484 § 2 k.c. podnieść należy, że w tym przepisie ustawodawca wskazał na dwie przesłanki zmniejszenia kary umownej. Pierwszą z nich jest wykonanie zobowiązania w znacznej części, a drugą rażące wygórowanie kary, przy czym obie przesłanki są równorzędne. W orzecznictwie dominuje pogląd, że stosując instytucję miarkowania, Sąd powinien mieć na względzie podstawowe funkcje kary umownej, jakimi są funkcja stymulująca wykonanie zobowiązania, funkcja represyjna w postaci sankcji za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy oraz funkcja kompensacyjna, polegająca na naprawieniu szkody, jeśli wierzyciel ją poniósł, bez konieczności precyzyjnego wyliczania jej wysokości, co znakomicie ułatwia realizację dochodzonego uprawnienia. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30.11.2006 r., I CSK 259/06). Z tego powodu postuluje się ostrożne i powściągliwe stosowanie prawa redukcji, pamiętając, że miarkowanie osłabia skutek stymulacyjno - represyjny oraz kompensacyjny kary umownej, a nadto redukcja stanowi modyfikację treści zobowiązania określonego w umowie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12.05.2006 r., V CSK 55/06). Poza tym należy podkreślić, że instytucja miarkowania kary umownej należy do praw tzw. sędziowskich, stąd też do Sądu należy wybór kryteriów, na podstawie których poddaje on kontroli wysokość kary umownej (tak w wyroku Sadu Apelacyjnego w Lublinie z 15.01.2013 r., I A Ca 655/12 oraz w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 05.10.2011 r., IV CSK 659/10). W przedmiotowej sprawie strona pozwana wykazała, że zostały spełnione przesłanki miarkowania kary umownej. W niniejszej sprawie jest niewątpliwe, że budowa kanalizacji została wykonana w całości, spełniona została zatem pierwsza z przesłanek miarkowania. Ponieważ kara umowna jak wyżej wskazano, stanowi instrument rozszerzenia zakresu kompensacji przez objęcie nią ogółu negatywnych dla wierzyciela następstw niewykonania zobowiązania, dlatego, najwłaściwsze dla oceny jej rażącego wygórowania, jest kryterium ogółu majątkowych i niemajątkowych interesów wierzyciela, jakie miał on w wykonaniu zobowiązania. (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 24.01.2013r., V ACa 688/12). Judykatura i piśmiennictwo stworzyły swoisty katalog mierników oceny wysokości kar umownych. Wśród okoliczności rzutujących na możliwość miarkowania kary umownej jako rażąco wygórowanej wskazuje się : stopień winy dłużnika, jeżeli na tej zasadzie oparta jest jego odpowiedzialność, relacja kary umownej do odszkodowania należnego wierzycielowi na zasadach ogólnych, brak szkody lub niewielki jej rozmiar, stosunek kary umownej do wartości spełnionego świadczenia, przyczynienie się wierzyciela do szkody oraz przyczyny opóźnienia w zakończeniu prac (por. P. Drapała System prawa cywilnego s. 974, J. Jastrzębski „Kara umowna” s.330, uchwała składu siedmiu sędziów z 6 listopada 2003 r. III CZP 61/03 publ. OSNC 2004/5/69, wyrok SN z 30 listopada 2006 I CSK 299/06 niepubl., wyrok SN z 11 października 2007 r. IV CSK 181/07 publ. OSNC-ZD 2008/2/48, wyrok SN z dnia 8 lipca 2004 IV CK 522/03 publ. OSNC 2005/7-8/131, wyrok SN z 19 kwietnia 2006 r. V CSK 34/06 niepubl. Wyrok SN z 26 stycznia 2011 II CSK 318/10 LEX nr 784914). W niniejszej sprawie powód częściowo cofnął pozew ostatecznie domagając się niższej kwoty niż dochodzona pozwem. Nadto należy zważyć na długotrwałość niniejszego procesu ( 6 lat ) co samo w sobie dewaluuje pierwotnie dochodzone roszczenie. Tak długi okres prowadzenia procesu ma nadto wpływ na wysokość odsetek od kwot żądanych przez powoda, należnych mu wobec przesądzenia zasady istnienia podstawy prawnej dochodzonego roszczenia, które zbliżyły się swoją wysokości do żądania głównego. Dodatkowo gdy Sąd oddalił żądania strony powodowej w zakresie odsetek za okres sprzed 11 maja 2017r. już w ten sposób obniżył bardzo znacznie ostateczne obciążenie pozwanej. Mając na uwadze, iż miarkowanie kary umownej i ustalenie jej wysokości zależy od oceny Sądu oraz uwzględniając całokształt materiału dowodowego, Sąd dokonał miarkowania kary umownej, przyjmując, że opisane okoliczności same w sobie spowodowały realne zmniejszenie kary wyliczonej w oparciu o porozumienie o około 50 % ( uwzględniając kwotę cofniętą przez powoda oraz oddalone odsetki). Sąd uznał, że kwota kary umownej w wysokości 193.341,87zł w pełni uwzględnia okoliczności, które stanowiły podstawę do uznania, że kara ta była rażąco wygórowana. Rekompensuje ona szkody poniesione przez powoda w opóźnieniu, bez jego winy, związane z brakiem dostatecznej liczby odbiorców oraz ilości dostarczanych ścieków. Sąd zasądził odsetki ustawowe od zasądzonej kwoty na podstawie art. 481 k.p.c. Zgodnie z powołanym przepisem jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Od daty doręczenia pisma ostatecznie precyzującego żądania w sprawie, co nastąpiło na rozprawie w dniu 11 maja 2017 r., pozwana wiedziała o żądaniu powoda, ale dalej konsekwentnie wnosiła o jego oddalenie, mimo, że znane już było stanowisko Sądu Najwyższego i Apelacyjnego co do istnienia podstaw zasadności żądań strony powodowej i tym samym pozostawała w zwłoce ze spełnieniem świadczenia. O kosztach procesu, orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c. Sądy orzekające w postępowaniu odwoławczym i kasacyjnym kolejno pozostawiały w rozstrzygnięcie co do swoich kosztów sądowi, któremu spraw została przekazana. W konsekwencji sąd w niniejszym postępowaniu musiał dokonać rozliczenia całości kosztów prowadzenia sprawy we wszystkich instancjach. W tych okolicznościach orzeczenie o kosztach zawarte w niniejszym wyroku stało się konsekwencją rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie co do zapłaty, przy przyjęciu zaprezentowanego powyżej stanowiska, że strona powodowa wygrała ostatecznie proces w około 50 %, co tym samym uzasadniało wzajemne zniesienie kosztów procesu.