k.p.c., który ma zastosowanie w niniejszej sprawie (pozew wszczynający postępowanie został wniesiony przed 3 maja 2012 roku). Wniosek o dopuszczenie dowodu z zeznań ww. świadka został zgłoszony przez stronę pozwaną w piśmie z 10 lutego 2014 roku, wniesionym ponad pół roku po zajęciu przez pozwanego po raz pierwszy stanowiska w niniejszej sprawie. W piśmie z lutego 2014 roku pozwany nie wskazał przyczyn, dla których nie było możliwe zgłoszenie omawianego dowodu w okresie wcześniejszym. Dodatkowo, materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie (w szczególności korespondencja prowadzona przez przedstawicieli stron postępowania) wskazuje na to, że stronie pozwanej, w tym jej profesjonalnemu pełnomocnikowi, znane były dane świadka, jak i jego udział w wykonywaniu umowy, zawartej przez strony niniejszego postępowania. Odnosząc się do dowodu z opinii biegłego Sąd wskazał, że pomimo pewnych rozbieżności pojawiających się w opiniach - głównej i uzupełniającej - opinia ta może stanowić podstawę ustaleń istotnych w niniejszej sprawie. Podczas składania ustnych wyjaśnień do opinii na rozprawie w dniu 22 maja 2015 roku biegły wyjaśnił wątpliwości, pojawiające się na tle opinii pisemnych, odpowiadając jednoznacznie na postawione mu pytanie o tożsamość zakresu robót pozwanego i spółki (...). Sąd Okręgowy, uznając powództwo za zasadne, uwzględnił je w całości. W pierwszej kolejności Sąd wskazał, że stan faktyczny niniejszej sprawy pozostawał w zasadzie niesporny pomiędzy stronami niniejszego postępowania. Rozbieżność stanowisk stron związana była z jego odmienną oceną prawną. Sąd podzielił stanowisko strony powodowej, że uprawnienie do wypowiedzenia umowy bez zachowania terminu wypowiedzenia, o którym mowa w § 10 ust. 5 umowy, stanowi w istocie prawo odstąpienia od umowy w razie zaistnienia przesłanek, wskazanych w tym przepisie. Świadczy o tym zarówno treść tego postanowienia umownego, jak i tytuł paragrafu 10 umowy. Zdaniem Sądu powyższe postanowienie umowne jest jednak nieważne, a odstąpienie od umowy, dokonane na jego podstawie, jest nieskuteczne. Zgodnie z treścią art. 395 § 1 zd. 1 k.c. można zastrzec, że jednej lub obu stronom przysługiwać będzie w ciągu oznaczonego terminu prawo odstąpienia od umowy. W orzecznictwie ugruntowany jest pogląd, że powołany przepis, w zakresie w jakim odnosi się do wymogu oznaczenia terminu w ciągu którego stronom przysługiwać będzie prawo odstąpienia od umowy, jest przepisem bezwzględnie obowiązującym i brak oznaczenia tego terminu przez strony umowy powoduje nieważność takiego postanowienia umownego. W umowie z 27 lutego 2009 roku strony nie ustaliły, w jakim terminie powodowi przysługiwać będzie skorzystanie z prawa odstąpienia od umowy (określonego również jako prawo wypowiedzenia umowy bez zachowania terminu wypowiedzenia). Wobec powyższego, wobec treści pisma powoda z 23 listopada 2009 roku Sąd uznał, że stanowi ono wypowiedzenie umowy dokonane na podstawie § 10 ust. 4 umowy zawartej przez strony niniejszego postępowania. Uprawnienie powoda do wypowiedzenia umowy na podstawie tego zapisu umowy powstało w związku z tym, że pozwany nie wykonał robót budowlanych zgodnie z harmonogramem. Sąd wskazał, że w niniejszej sprawie poza sporem pozostaje treść łączącej strony umowy z dnia 27 lutego 2009 roku. Strona pozwana w toku postępowania w niniejszej sprawie nie zgłaszała zastrzeżeń do treści umowy, przedstawionej przez powoda przy pozwie. Powód zasadnie podnosi, że jednym z obowiązków pozwanego, o którym mowa w § 2 ust.1 ppkt f było przedkładanie – przed wbudowaniem materiałów – dokumentów ich zgodności, potwierdzających dopuszczenie ich do obrotu w Polsce zgodnie z prawem budowlanym i obowiązującymi przepisami. Obowiązek ten został potwierdzony podczas spotkania przedstawicieli stron postępowania, które miało miejsce w dniu 15 października 2009 roku, co zostało odzwierciedlone w treści notatki wówczas sporządzonej. Sąd podkreślił okoliczność, że w przedmiotowym spotkaniu w imieniu stron postępowania brały udział osoby uprawnione do reprezentowania każdej ze stron. Zdaniem Sądu wobec jednoznacznego brzmienia wskazanych dokumentów całkowicie niezrozumiałym jest twierdzenie strony pozwanej, w myśl którego żądanie przedstawienia ww. dokumentów pojawiło dopiero po wystawieniu faktur na rzecz powoda. W ocenie Sądu okoliczności niniejszej sprawy świadczą jednoznacznie o tym, że przystępując do wykonywania umowy z powodem pozwany nie uwzględnił wymogu zawartego w § 2 ust.1 ppkt f umowy. Zdaniem Sądu okoliczności niniejszej sprawy świadczą o tym, że pozwany „pominął” bądź „zapomniał” o ustalonym w postanowieniu umownym obowiązku uzyskania dokumentów, potwierdzających dopuszczenie membran na terenie RP. Wynika to jednoznacznie z treści pisma z 10 listopada 2009 roku przedstawiciela producenta – W. B. (k. 1012), stanowiącym zapewne nawiązanie do wcześniejszej korespondencji, prowadzonej przez pozwanego z przedstawicielem producenta. W piśmie tym W. B. wskazuje jednoznacznie, że dokonując zamówienia membran w firmie (...), pozwany nie zamówił certyfikatów zgodności z polskim prawem. Treść pisma potwierdza również stanowisko powoda, w myśl którego pozwany podjął działania, zmierzające do uzyskania przedmiotowej dokumentacji, dopiero na początku listopada 2009 roku. Sąd wskazał, że z materiału dowodowego, zgromadzonego w niniejszej sprawie wynika jednoznacznie, że dostarczone i częściowo zamontowane przez pozwanego elementy membrany dachowej nie posiadały dokumentacji, o której mowa w § 2 ust. 1 pkt f umowy. Nie stanowią ich dokumenty złożone przy piśmie pozwanego z 6 maja 2013 roku, których tłumaczenie zostało złożone przy piśmie z 14 czerwca 2013 roku. Przykładowo dokument znajdujący się na k. 814 nie stanowi o dopuszczeniu membrany do stosowania w Polsce. Z jego treści wynika, że dotyczy on właściwości membrany, a został wystawiony przez laboratorium (...), na wniosek producenta materiału – firmy (...). Analogiczny charakter mają także inne dokumenty przedstawione przez stronę pozwaną. Dotyczy to np. świadectwa badania wystawionego prze firmę (...) (k. 816 i nast.), czy wyniki prób laboratorium (...) (k. 825 i nast.). Również świadectwo jakości (k. 850 i nast.) i certyfikat jakości (k. 863 i nast.) nie odnoszą się do dopuszczenia w Polsce, nadto nie dotyczą membrany, lecz sznura gumowego. Również z opinii biegłego W. S. wynika jednoznacznie, że dokumenty przedłożone przez stronę pozwaną nie są dokumentami, do których przedstawienia pozwany zobowiązał się w umowie, zawartej przez strony postępowania. Ponieważ wykonanie robót budowlanych przez pozwanego było uzależnione, czy też powiązane z dostarczeniem przez niego omawianej dokumentacji, brak dostarczenia dokumentacji w umówionych terminach świadczy zdaniem Sądu o niewykonywaniu robót budowlanych zgodnie z harmonogramem. Do akt sprawy nie został złożony harmonogram, stanowiący załącznik do zawartej przez strony umowy. W ocenie Sądu, już po zawarciu umowy, strony dokonały modyfikacji pierwotnie ustalonych terminów realizacji umowy. Miało to miejsce na spotkaniu koordynacyjnym w dniu 15 października 2009 roku. Ze spotkania tego powstała notatka, którą podpisały w imieniu obu stron postępowania osoby upoważnione do ich reprezentacji: ze strony powoda był to prokurent, natomiast ze strony pozwanego – prezes zarządu, upoważniony do jednoosobowej reprezentacji. W ocenie Sądu, w świetle tych okoliczności przedmiotową notatkę ze spotkania koordynacyjnego z 15 października 2009 roku należy traktować jako aneks do zawartej przez strony umowy z 27 lutego 2009 roku. W punkcie VIII przedmiotowej notatki (aneksu) strony ustaliły dokładne terminy dostaw kolejnych elementów membrany dachowej, uzgadniając – w punkcie VI notatki – że elementy te będą dostarczane z certyfikatami, które będą dostarczone najpóźniej w dniu dostawy. Przy czym – zdaniem Sądu – nie ulega wątpliwości, że certyfikaty, o których mowa w notatce oznaczają dokumenty o których mowa w § 2 ust.1 ppkt f umowy. Strony ustaliły również (w punkcie XII notatki), że jedynie w sytuacji ustalonych terminów dostaw przez stronę pozwaną, powód uruchomi płatność faktur VAT wystawionych przez pozwanego przed dniem 15 października 2009 roku. Zdaniem Sądu ustalenia poczynione przez strony podczas omawianego spotkania koordynacyjnego w dniu 15 października 2009 roku świadczą jednoznacznie o tym, że obie strony (również pozwany) wiązały wykonanie umowy z dostawą nie tylko elementów membrany, ale również dokumentacji, dopuszczającej stosowanie tych elementów w Polsce. Skoro zatem pozwany nie dostarczył spornej dokumentacji, dotyczącej dopuszczenia na terenie RP membran dachu, nie było podstaw do zapłaty przez powoda należności z tytułu faktur, wystawionych przez pozwanego przed dniem 15 października 2009 roku, o których mowa w punkcie XII notatki ze spotkania koordynacyjnego z tej daty. W odniesieniu do faktur wystawionych przez pozwanego po 15 października 2009 roku, Sąd zauważył, że aktualne pozostawały te postanowienia umowy z 27 lutego 2009 roku, które regulowały tryb wystawienia faktur VAT przez pozwanego. W toku postępowania w niniejszej sprawie pozwany nie wykazał, aby zachowana została procedura opisana w § 7 zawartej przez strony umowy. W szczególności nie zostały przez pozwanego przedstawione przejściowe świadectwa płatności, które upoważniały pozwanego do wystawienia faktur VAT i domagania się od powoda zapłaty wskazanych w nich należności. W dalszej kolejności Sąd wskazał, że z materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie, tj. zarówno z zeznań świadków, jak i korespondencji prowadzonej przez strony postępowania wynika jednoznacznie, że pozwany nie realizował zawartej z powodem umowy w terminach ustalonych w notatce z dnia 15 października 2009 roku. Wraz z pierwszymi dostawami realizowanymi po tej dacie pozwany nie przedłożył dokumentów (certyfikatów), wymaganych umową stron. Świadczy o tym choćby sam fakt wszczęcia – dopiero na tym etapie współpracy stron – procedury certyfikacyjnej przed (...). Kolejne dostawy, pomimo upływu ustalonych terminów w ogóle nie zostały zrealizowane na rzecz powoda (kolejne elementy membran nie zostały dostarczone na teren budowy stadionu przy ul. (...) w W.). W ocenie Sądu przedstawione powyżej okoliczności świadczą o nierealizowaniu przez pozwanego umowy zgodnie z harmonogramem i uprawniały powoda do wypowiedzenia umowy. Powyżej przedstawione okoliczności faktyczne niniejszej sprawy świadczą również o tym, że pozwany nie miał podstaw do wystawienia dalszych faktur VAT, ani domagania się zapłaty należności, wskazanych w fakturach wcześniej wystawionych na rzecz powoda. Uzyskanie należności z przedmiotowych faktur VAT w drodze realizacji gwarancji bankowej, wystawionej na zlecenie powoda stanowi – zdaniem Sądu – nienależyte wykonanie umowy zawartej przez strony postępowania (a w zasadzie stanowi działanie sprzeczne z jej postanowieniami). Ostateczne pobranie kwoty wypłaconej pozwanemu - 627.750 Euro - z rachunku bankowego powoda stanowi świadczenie nienależne pozwanemu, do którego zwrotu na rzecz powoda jest on obowiązany, w myśl art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. W konsekwencji wskazana kwota została zasądzona od pozwanego na rzecz powoda. W okolicznościach niniejszej sprawy zdaniem Sądu w pełni uzasadnione jest żądanie pozwu również w części dotyczącej szkody, związanej z różnicą pomiędzy wynagrodzeniem pozwanego, ustalonym w umowie zawartej przez strony i wynagrodzeniem nowego wykonawcy – firmy (...). Niezrealizowanie umowy przez pozwanego z przyczyn leżących po jego stronie spowodowało konieczność zatrudnienia przez powoda nowego wykonawcy do wykonania takich samych prac, jakie miał zrealizować pozwany, za wyższą kwotę wynagrodzenia. W pierwszej kolejności Sąd wskazał, że tożsamość prac pozwanego i firmy (...) została wykazana w toku postępowania w niniejszej sprawie. Wynika ona z treści umów zawartych przez powoda z dwoma wskazanymi podmiotami, została również potwierdzona w opinii biegłego W. S., który ostatecznie, podczas składania ustnych wyjaśnień na rozprawie w dniu 22 maja 2015 roku, potwierdził tożsamość zakresu obu umów. Złożone do akt sprawy dokumenty potwierdzają wysokość należnego spółce (...) wynagrodzenia, jak i fakt jego zapłaty przez powoda. Wysokość wynagrodzenia wynika ze złożonej do akt sprawy umowy zawartej przez powoda z (...), a zapłata tego wynagrodzenia została potwierdzona złożonymi do akt sprawy potwierdzeniami przelewu. Sąd podkreślił, że w toku postępowania w niniejszej sprawie strona pozwana reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika nie kwestionowała wysokości wynagrodzenia spółki (...), nie podnosiła, że jest ono znacząco zawyżone w odniesieniu do wartości robót. Wobec powyższego na rzecz powoda zasądzona została również żądana pozwem kwota 926.900 Euro, stanowiąca szkodę, polegającą na konieczności zapłaty wyższego wynagrodzenia wykonawcy dachu (pomniejszoną o karę umowną naliczoną pozwanemu). Zdaniem Sądu w okolicznościach niniejszej sprawy w pełni uzasadnione jest również żądanie pozwu w odniesieniu do kwoty, stanowiącej kwotę wynagrodzenia, jakie powód zapłacił na rzecz (...) za demontaż membran dachowych, zamontowanych przez pozwaną spółkę. Wobec opisanego powyżej braku dokumentacji, konieczne było zdemontowanie tych elementów zamontowanych przez pozwanego. W związku z tym, że pomimo skierowanego do niego wezwania, pozwany nie dokonał tego demontażu, uzasadnione było zlecenie przez powoda demontażu podmiotowi trzeciemu – w tym wypadku spółce (...). Do takt sprawy została przedłożona oferta (...), dotycząca omawianych prac, jak również potwierdzenie przelewu wynagrodzenia za ich wykonanie. Również w odniesieniu do tej należności, strona pozwana nie kwestionowała jej wysokości. W toku procesu nie został przez stronę pozwaną zgłoszony zarzut, że wynagrodzenie za te prace zostało znacząco zawyżone. W tych okolicznościach nie było podstaw do kwestionowania wysokości tej części szkody powoda. Wobec powyższego Sąd zasądził na jego rzecz również kwotę 16.965 Euro. Od wskazanych powyżej kwot odszkodowania na rzecz od pozwanego na rzecz powoda zostały również zasądzone odsetki ustawowe, na podstawie art. 481 § 1 k.c., zgodnie z żądaniem pozwu. W odniesieniu do kwot zrealizowanej gwarancji bankowej zostały one zasądzone od dat zrealizowania płatności na rzecz pozwanego. Od kwot zasądzonych na rzecz powoda tytułem odszkodowania odsetki zostały zasądzone od terminu zakreślonego w wezwaniu do zapłaty. W ocenie Sądu, nawet gdyby uznać, że wypowiedzenia umowy z 23 listopada 2009 roku dokonanego przez powoda nie można potraktować jako wypowiedzenia na podstawie § 10 ust. 4 zawartej przez strony umowy, to w okolicznościach niniejszej sprawy mamy do czynienia z odpowiedzialnością pozwanego za szkodę poniesioną przez powoda, której naprawienia dochodzi on w niniejszej sprawie. Okoliczności faktyczne potwierdzają, że mamy do czynienia z nienależytym wykonaniem, a ostatecznie niewykonaniem umowy przez pozwanego. Tak jak zostało to wyżej podniesione, w świetle treści łączącej strony umowy pozwany nie miał podstaw do żądania od powoda zapłaty należności wynikających z wystawionych przez niego faktur VAT. W konsekwencji całkowicie nieuprawnione było opuszczenie przez pozwanego placu budowy, co miało miejsce 7 listopada 2009 roku. Okoliczność ta pozostaje poza sporem w niniejszej sprawie. Zatem w ocenie Sądu – gdyby uznać za nieuzasadnione wypowiedzenie umowy przez powoda – mamy w okolicznościach niniejszej sprawy do czynienia z niewykonaniem umowy przez pozwanego. W związku z tym niewykonaniem umowy (połączonym z opuszczeniem placu budowy) powód poniósł szkodę, której naprawienia dochodzi w niniejszej sprawie. Zdaniem Sądu także przy analizowanej ocenie stanu faktycznego związek przyczynowy pomiędzy szkodą powoda a działaniem pozwanego nie budzi wątpliwości. Aktualne pozostają również powyżej przedstawione uwagi odnoszące się do wysokości szkody. Mając na uwadze powyższe, na mocy powołanych przepisów, Sąd orzekł jak w sentencji wyroku. O kosztach orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i § 3 k.p.c.. Na kwotę zasądzoną z tego tytułu od pozwanego na rzecz powoda składają się następujące należności: opłata od pozwu – 100.000 zł, wynagrodzenie pełnomocnika – 7.200 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa – 17 zł, wydatki na poczet wynagrodzenia tłumacza – 3.000 zł i 26.635,35 zł oraz wydatek na poczet wynagrodzenia biegłego – 5.000 zł. Na podstawie art. 83 ust. 2 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, Sąd nakazał pobrać od pozwanego kwotę 865,27 zł stanowiącą sumę wydatków poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa w niniejszej sprawie. Apelację od powyższego orzeczenia wniósł pozwany, zaskarżając wyrok w całości i zarzucając mu: I naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie: 1) art. 656 § 1 k.c. w związku z art. 644 k.c., poprzez ich niezastosowanie i uznanie, iż: a) pismo powoda z dnia 23 listopada 2009 r., adresowane do pozwanej, stanowi wypowiedzenie umowy, dokonane na podstawie § 10 ust 4 umowy z dnia 27 lutego 2009 r., podczas, gdy wskazana w piśmie powoda z dnia 23 listopada 2009 r. podstawa odstąpienia od umowy to § 10 ust. 5 umowy, a odstąpienie od umowy o roboty budowlane w świetle obowiązujących przepisów ustawy Kodeks cywilny w zaistniałych okolicznościach sprawy było możliwe w oparciu o art. 656 § 1 k.c. w związku z odesłaniem do art. 644 k.c. (umowa od dzieło); b) uprawnienie powoda do wypowiedzenia umowy z dniem 23 listopada 2009 powstało w związku z tym, że pozwana nie wykonała robót budowlanych zgodnie z harmonogramem, podczas, gdy to powód wstrzymał wykonanie robót budowlanych, a harmonogram robót nie został złożony do akt sprawy (co Sąd sam przyznaje w dalszej części uzasadnienia wyroku); 2) art. 65 k.c. poprzez błędną wykładnię oświadczeń woli stron, spisanych w notatce ze spotkania koordynacyjnego dnia 15 października 2009 r i uznanie, że notatka ta stanowi aneks do umowy z dnia 27 lutego 2009 r. II. Naruszenie przepisów prawa procesowego, a mianowicie: 1) art.
w związku z art. 227 k.p.c., poprzez oddalenie wniosków pozwanej o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków S. J. (pismo procesowe pozwanej z dnia 10 lutego 2014 r i na rozprawie w dniu 09 września 2014 r.) i K. K. (zgłoszonego przez pozwaną na rozprawie w dniu 22 maja 2015 r.) jako spóźnionych (sprekludowanych), podczas, gdy zeznania tych świadków miały istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy i zgłoszone zostały w momencie, gdy wynikła potrzeba ich powołania; 2) art. 232 k.p.c. poprzez niedopuszczenie przez Sąd z urzędu dowodu z zeznań świadków S. J. i K. K., co miało istotny wpływ na wynik postępowania; prekluzja w sprawach gospodarczych zastrzeżona była dla stron, a nie dla Sądu, który jako organ orzekający w sprawie, powinien dążyć do wyjaśnienia wszelkich wątpliwości powstałych w toku sprawy; z orzecznictwa Sądu Najwyższego wydanego na gruncie art. 232 k.p.c. wynika, że „Niekiedy (...) powstanie sytuacja procesowa, w której nieprzeprowadzenie przez sąd z urzędu dowodu stanowiącego element "zebranego materiału", stanowiłoby pogwałcenie elementarnych zasad, którymi kieruje się sąd przy wymierzaniu sprawiedliwości. (...)" (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 kwietnia 2008 roku, sygn. akt: V CSK 563/07), a w przedmiotowej sprawie, taka potrzeba zaistniała; 3) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie zasad swobodnej oceny dowodów, w szczególności w zakresie:
w związku z art. 227 k.p.c., poprzez oddalenie wniosków pozwanej o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków S. J. i K. K. jako spóźnionych. W rozpoznawanej sprawie znajdowały zastosowanie wszystkie ograniczenia, które od dnia 20 marca 2007 r., nowelizacją z dnia 16 listopada 2006 r., zostały wprowadzone do postępowania w sprawach gospodarczych, w tym art . 479 12 i art .
Zgodnie z przepisem art .
w odpowiedzi na pozew pozwany jest obowiązany podać wszystkie twierdzenia, zarzuty oraz dowody na ich poparcie pod rygorem utraty prawa powoływania ich w toku postępowania, chyba że wykaże, iż ich że ich powołanie w odpowiedzi na pozew nie było możliwe, albo że potrzeba powołania wynikła później. Jak wskazuje pozwany S. J. brała udział w rozmowach w (...) w W. i miała wiedzę na temat realizacji poszczególnych etapów umowy. Skoro zatem miała wiedzę odnośnie wymaganych dokumentów zgodności, to obowiązkiem profesjonalnego pełnomocnika było złożenie wniosku o przesłuchanie tego świadka już w odpowiedzi na pozew. Okoliczności, na które miała być przesłuchana S. J. były bowiem przedmiotem sporu od samego początku. Potrzeba powołania tego dowodu nie powstała więc później i nie było obiektywnych przeszkód, aby zgłosić dowód już w odpowiedzi na pozew. Odnośnie wniosku o przesłuchanie świadka K. K. zastosowanie ma analogiczna argumentacja. Powód w pozwie wyraźnie wskazał, że wykonywanie prac po pozwanym przejęła firma (...). Jak wskazano w apelacji wniosek o przesłuchanie świadka K. K. pozwoliłby dowodzić stronie pozwanej, iż odstąpienie od umowy z dnia 23 listopada 2009 r. przez powoda miało charakter pozorny a celem powoda było rozpoczęcie realizacji inwestycji z nowym podmiotem (...). Okoliczności, na które powołuje się pozwany w uzasadnieniu apelacji były więc wiadome pozwanemu od momentu otrzymania pozwu. Skoro pozwany już w odpowiedzi na pozew kwestionował zasadność zakończenia umowy przez powoda, to zobowiązany był na tym etapie zgłosić stosowne dowody. W trakcie procesu nie pojawiły się nowe okoliczności, które uzasadniałyby taki wniosek w późniejszym czasie. Sąd słusznie zatem oddalił przedmiotowe wnioski dowodowe z zeznań świadków jako sprekludowane, zasadnie oceniając, że ich zgłoszenie było możliwe już w pierwszym piśmie procesowym, a potrzeba powołania nie powstała później. Pozwany bezzasadnie podnosi także zarzut naruszenia art. 232 k.p.c. Wskazać należy, że zakres postępowania dowodowego zależy w pierwszej kolejności od stron procesu cywilnego. Wprawdzie Sąd może dopuścić dowód niewskazany przez stronę ( art. 232 zd. 2 k.p.c. ), jednakże zaniechanie przeprowadzenia dowodu z urzędu z reguły nie może być podstawą zarzutu. W pierwszej kolejności to strony oceniają, jakie dowody są w sprawie konieczne (pozew, odpowiedź na pozew). Nieuprawniona jest więc teza, że to sąd ma wyprzedzać stanowiska stron i z urzędu prowadzić postępowanie dowodowe. Stałoby to w sprzeczności z zasadą kontradyktoryjności procesu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 marca 2015 roku, II PK 114/14, LEX nr 1678071). Co więcej art. 232 zd. 2 k.p.c. dopuszcza działanie sądu z urzędu, lecz jedynie w wyjątkowych wypadkach, np. gdy strona jest nieporadna. Taka sytuacja nie zachodzi, gdy strona jest reprezentowana przez zawodowego pełnomocnika procesowego, który aktywnie działał w procesie, formułując twierdzenia i składając wnioski dowodowe (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 21 stycznia 2015 roku, I ACa 1068/14, LEX nr 1649325), co miało miejsce w niniejszej sprawie. Wobec powyższego nie mógł zostać uznany za osobę nieporadną, wymagającą inicjatywy dowodowej ze strony Sądu, bowiem to on sam winien wskazać dowody ( art. 232 zd. 1 k.p.c. ) na poparcie swoich twierdzeń ( art. 6 k.c. ). Nie zasługują na uwzględnienie zarzuty, dotyczące naruszenia przez Sąd art. 227 k.p.c. w związku z art. 232 k.p.c. poprzez nieprzeprowadzenie dowodu ze specyfikacji (SIWZ) na okoliczność, że żadna ze stron umowy, jak i producent membran, nie mieli wiedzy, iż istnieje konieczność pozyskania stosownych dodatkowych certyfikatów i aprobat na materiały i elementy mocujące dach stadionu (...) w Polsce oraz poprzez nieprzeprowadzenie dowodu z dziennika budowy, obejmującego okres od dnia 23 listopada 2009 r. do dnia zakończenia wykonania zadaszenia stadionu (...) przez firmę (...) na okoliczność, iż pozwana uzyskując termin 52 dni (tak jak firma (...)) na pozyskanie zgodnie prawem polskim stosownych aprobat i atestów na membranę i elementy mocujące, wykonałaby umowę w terminie i zgodnie z jej założeniami. Wskazać należy, że w myśl art. 227 przedmiotem dowodu są fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie, nie jest więc uchybieniem procesowym pominięcie kolejnych dowodów, gdy w świetle zebranego materiału okoliczności istotne stały się między stronami niesporne, a dalsze dowody miałyby jedynie służyć naświetleniu okoliczności towarzyszących, nieistotnych dla rozstrzygnięcia sprawy (wyrok SN z dnia 27 sierpnia 1970 r., II CR 377/70, LEX nr 6781). W ocenie Sądu Apelacyjnego Specyfikacja Istotnych Warunków Zamówienia nie może być dowodem na okoliczność, iż pozwany nie wiedział, jakie są jego obowiązki umowne. Obowiązki umowne stron ukształtowała bowiem ostatecznie późniejsza umowa, a nie specyfikacja, która nie była częścią umowy. W celu wykazania, że pozwany nie miał wiedzy, że ciąży na nim obowiązek dostarczenia certyfikatów, musiałby on wykazać, że sporna umowa nie zawierała § 2 ust. 1 ppkt. f, jednakże pozwany nigdy nie kwestionował treści umowy. Podobnie dziennik budowy, obejmujący okres od dnia 23 listopada 2009 r. do dnia zakończenia prac, nie mógł być - wbrew twierdzeniom pozwanego - dowodem na okoliczność, iż pozwany wykonałby umowę w terminie. Dziennik budowy odzwierciedlał bowiem przebieg prac wykonywanych przez inny podmiot, którego działania charakteryzowały się wyższym stopniem staranności niż pozwanego. (...) był podwykonawcą, który zdawał sobie sprawę z konieczności uzyskania certyfikatów, współpracował ściśle z powodem, nie porzucił placu budowy i stawiał się na wyznaczone spotkania koordynacyjne. Sąd Okręgowy zasadnie zatem nie przeprowadził wskazanych dowodów. Oczywiście niezasadny jest zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 321 k.p.c. poprzez oparcie wyroku na podstawie faktycznej niepowołanej przez powoda, uznając, iż pismo powoda z dnia 23 listopada 2009 r. stanowi wypowiedzenie umowy w trybie natychmiastowym w oparciu o § 10 ust. 4, wobec niewykonania przez pozwanego robót budowlanych zgodnie z harmonogramem, co stanowi zdaniem pozwanego orzekanie ponad żądanie. Ze względu na to, że powód nie ma obowiązku przytaczania w pozwie podstawy prawnej dochodzonego roszczenia, dopuszczalne jest zasądzenie roszczenia wynikającego z przytoczonej przez powoda podstawy faktycznej na innej podstawie prawnej. Jednolite jest stanowisko Sądu Najwyższego, akceptowane w doktrynie, że przyjęcie przez sąd innej podstawy prawnej niż wskazana przez powoda nie stanowi wyjścia poza granice żądania, określone art. 321 k.p.c. (wyroki: z dnia 15 kwietnia 2003 r., V CKN 115/01, z dnia 15 września 2004 r., III CK 352/03; z dnia 6 grudnia 2006 r., IV CSK 269/06; z dnia 24 maja 2007 r., V CSK 25/07, OSNC - ZD 2008 , Nr 2, poz. 32; z dnia 27 marca 2008 r., II CSK 524/07; z dnia 20 lutego 2008 r., II CSK 449/07). Niedopuszczalne jest jednak uwzględnienie przez sąd zgłoszonego przez powoda żądania na podstawie innego stanu faktycznego niż ten, który jest podstawą powództwa. Zdaniem Sądu Apelacyjnego podstawa faktyczna żądania wskazana przez powoda uzasadniała przyjęcie jako podstawy prawnej rozstrzygnięcia przepisów umowy oraz art. 635 i 636 k.c. i art. 405 i 410 k.c. Powód żądał zapłaty odszkodowania powołując się na dwie okoliczności faktyczne: bezpodstawnego zrealizowania przez pozwanego gwarancji bankowej oraz zakończenia umowy przez powoda wobec nienależytego wykonywania obowiązków umownych przez pozwanego, w tym niezgodnie z umówionym harmonogramem. Z uzasadnienia wyroku wynika, że Sąd uznał obie okoliczności za wykazane, czyniąc je podstawą zasądzenia żądanej przez powoda kwoty, co nie pozwala na uznanie zarzutu naruszenia art. 321 k.p.c. za zasadny. Przechodząc do oceny zarzutów naruszenia prawa materialnego wskazać należy, że Sąd Apelacyjny podzielił ocenę, iż zgodnie z art. 395 k.c. strony nie zastrzegły w umowie w sposób ważny prawa odstąpienia od niej, nie określając terminu odstąpienia. Art. 635 i 636 k.c. mają charakter dyspozytywny i strony mogą w umowie zastrzec inne warunki odstąpienia od umowy. Nie wyłącza to jednak możliwości badania skuteczności odstąpienia od umowy także w kontekście podstaw ustawowych, bowiem zastrzeżenie w umowie prawa odstąpienia nie wpływa na możliwość korzystania przez strony z ustawowego prawa odstąpienia, które w szczególności może być wykonane po upływie terminu do skorzystania z umownego prawa odstąpienia. Niezależnie zatem od uzasadnienia powołanego przez stronę w oświadczeniu o odstąpieniu, sąd powinien zbadać, czy w chwili złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowy istniały materialnoprawne podstawy do jego złożenia. Dopuszczalne było zatem w rozpoznawanej sprawie badanie skuteczności oświadczenia powoda w tym przedmiocie nie tylko pod kątem warunków określonych w umowie stron, ale także na podstawie przepisów kodeksu cywilnego, przewidujących takie uprawnienie. Sąd Apelacyjny uznał, że strona powodowa mogła odstąpić od umowy na podstawie przewidzianego w tych przepisach ustawowego prawa odstąpienia i stwierdził, że jej oświadczenie o odstąpieniu było skuteczne na podstawie art. 635 i 636 k.c. Przepis art. 635 k.c. stanowi, że jeżeli przyjmujący zamówienie opóźnia się z rozpoczęciem lub wykończeniem dzieła tak dalece, że nie jest prawdopodobne, żeby zdołał je ukończyć w czasie umówionym, zamawiający może bez wyznaczenia terminu dodatkowego od umowy odstąpić jeszcze przed upływem terminu do wykonania dzieła. Oznacza to, że w przypadku umowy o roboty budowlane samo opóźnienie w realizacji robót, a więc niedotrzymanie terminu realizacji robót nawet z przyczyn przez wykonawcę niezawinionych, upoważnia do odstąpienia od umowy i to bez konieczności wyznaczenia terminu dodatkowego. Jak wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego pozwany dostarczył membrany (...) bez wymaganych dokumentów zgodności, brakowało także elementów umożliwiających montaż membrany (...). Pozwany nie wykonał kolejnych dostaw (membrana (...)), naruszając tym samym przyjęty przez strony harmonogram. W dniu 7 listopada 2009 r. pozwany samowolnie opuścił teren budowy i do momentu złożenia przez powoda oświadczenia o odstąpieniu od umowy nie powrócił na teren budowy, nie realizował kolejnych dostaw i zaprzestał realnej współpracy z powodem. Z powyższego wynika, że strona powodowa wykazała zaistnienie przesłanki, o jakiej mowa w art. 635 k.c . w zw. z art . 656 k .c . , uzasadniającej prawo powoda do skorzystania z możliwości odstąpienia od umowy bez wyznaczenia wykonawcy dodatkowego terminu jeszcze przed upływem terminu do wykonania robót. W takiej zaś sytuacji to na pozwanym jako wykonawcy, a nie na powodzie jako zamawiającym, spoczywał ciężar wykazania, że do odstąpienia od umowy doszło z powodu okoliczności, za które wykonawca nie może ponosić odpowiedzialności i w ten sposób wykazać, że nie było podstaw do odstąpienia od umowy, gdyż nie było po jego stronie opóźnienia w rozumieniu art. 635 k.c . (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 września 2008 r., I CSK 129/06, Lex Polonica nr 2050317). Pozwany, wbrew zarzutom apelacji, nie wykazał, że przyczyny niedotrzymania terminu realizacji prac leżały wyłącznie po stronie powoda, bowiem tylko taka sytuacja pozbawiałaby powoda prawa odstąpienia od umowy. Zgodnie zaś z art. 636 § 1 k.c. jeżeli przyjmujący zamówienie wykonywa dzieło w sposób wadliwy albo sprzeczny z umową, zamawiający może wezwać go do zmiany sposobu wykonania i wyznaczyć mu w tym celu odpowiedni termin. Po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu zamawiający może od umowy odstąpić albo powierzyć poprawienie lub dalsze wykonanie dzieła innej osobie na koszt i niebezpieczeństwo przyjmującego zamówienie. Sąd Okręgowy głównie w oparciu o zeznania świadków i dowody z dokumentów prawidłowo ustalił, że odstąpienie od umowy dokonane przez powoda znajdowało w pełni oparcie w stopniu i sposobie realizacji budowy przez pozwanego. W złożonej dokumentacji, korespondencji prowadzonej przez strony, zostały wymienione braki w wykonaniu prac, których strona pozwana nie zakwestionowała, a mianowicie brak dostarczenia właściwych certyfikatów, wymaganych umową oraz brak dostarczenia oraz dostawy i montażu kolejnych membran. Powód wielokrotnie zwracał się do wykonawcy o zniwelowanie braków, wskazując na uprawnienie do naliczenia kar umownych. W konsekwencji zgodzić się należy ze stwierdzeniem, iż skutecznym było oświadczenie powoda z 23 listopada 2009 r. o odstąpieniu od umowy stron z tym jednak, iż nie jako realizacja umownego prawa odstąpienia od umowy lecz jako realizacja ustawowego uprawnienia inwestora do odstąpienia od umowy o roboty budowlane przewidzianego w art. 635 k.c. i 636 k.c., który to przepis ma zastosowanie w odniesieniu do umów o roboty budowlane na podstawie uregulowania art. 656 § 1 k.c. Wskazać należy, że odstąpienie od umowy przez zamawiającego kształtuje między stronami nowy stan prawny w ten sposób, że łącząca je umowa przestaje strony wiązać, zaś strony mogą dochodzić wzajemnie jedynie roszczeń określonych w art. 494 k.c., zaś odstępujący od umowy także w oparciu o art. 471 k.c. Nie można obciążać zamawiającego obowiązkiem zapłaty części wynagrodzenia np. w zakresie wykonanego projektu w sytuacji, gdy odpadła w ogóle podstawa zapłaty wynagrodzenia w związku ze skutecznym odstąpieniem od umowy. Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu Okręgowego, iż uzasadnione jest roszczenie odszkodowawcze powoda z tytułu wzrostu kosztów inwestycji, różnica w cenie wynagrodzenia za roboty budowlane powiększyła pasywa powoda. W razie dalszego wykonywania umowy przez pozwaną spółkę nie zaistniałby skutek w postaci konieczności zapłaty wynagrodzenia nowemu wykonawcy w innej wysokości, niż wynikającej z umowy stron. Sąd Apelacyjny podziela stanowisko powoda, iż w sytuacji jaka nastąpiła w związku z opóźnieniem prac, wykonywanych przez pozwanego, brakiem deklaracji z jego strony odnośnie możliwości szybkiego przedłożenia certyfikatów skorzystanie przez powoda z uprawnienia do odstąpienia od umowy było uzasadnione ekonomicznie, gdyż dawało perspektywę zakończenia inwestycji po wyborze nowego wykonawcy, nawet przy założeniu, że wzrosną koszty inwestycji. Szkoda powstała zatem w chwili zaniechania przez pozwanego wykonywania umowy - zdarzenie szkodzące, zaś jej wysokość skonkretyzowała się w momencie zawarcia umowy z nowym wykonawcą. W obu czynnościach stroną umowy był powód i wówczas powstała jego strata w postaci pasywów, czyli powiększenia zobowiązań poprzez powstanie obowiązku zapłaty nowemu wykonawcy wyższego wynagrodzenia. Szkoda wyrażać się wówczas będzie ewentualną różnicą wysokości wynagrodzeń, przy założeniu, że świadczenia są takie same lub zbliżone (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 lutego 2002 r., I CKN 486/00, wyrok s.apel. w Białymstoku z dnia 10 września 2015 r., I ACa 355/15). Odnosząc się do pozostałych roszczeń odszkodowawczych powoda i zarzutów apelacji, zgodzić się należy ze stanowiskiem Sądu Okręgowego, iż pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym odszkodowanie związane z demontażem prac wykonanych przez pozwanego, który mimo wezwania nie dokonał demontażu i nie zabrał materiałów, w wysokości 16.965 Euro oraz zwrot nienależnie pobranej gwarancji bankowej w wysokości 627.750 Euro. Umowa została bowiem wypowiedziana, prace nie zostały wykonane i odebrane, nie zostały wystawione Przejściowe Świadectwa Płatności, brak było zatem podstaw do wystawienia faktur i stwierdzenia, będącego podstawą wypłaty gwarancji, że faktury zostały wystawione zgodnie z zawartym kontraktem. Zdaniem Sądu Apelacyjnego nawet stwierdzenie, iż zobowiązanie w ramach umowy gwarancji bankowej zostało ukształtowane jako abstrakcyjne nie stanowi wystarczającej podstawy dla podzielenia oceny, że wówczas niemożliwe jest odwołanie się gwaranta do treści stosunku podstawowego. W określonych okolicznościach, nawet przy abstrakcyjnym zobowiązaniu gwaranta, może on wobec beneficjenta gwarancji wyprowadzić ze stosunku gwarancji zarzuty ograniczające jego odpowiedzialność, jeżeli żądanie beneficjenta gwarancji prowadziłoby do nadużycia celu tego zabezpieczenia, a co za tym idzie do bezpodstawnego wzbogacenia beneficjenta gwarancji w rozumieniu art. 405 k.c., jak to miało miejsce w niniejszej sprawie. Mając powyższe na uwadze, odnosząc się do dochodzonych roszczeń odszkodowawczych powoda i zarzutów apelacji, zgodzić się należy ze stanowiskiem Sądu Okręgowego, iż pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym odszkodowanie związane z bezpodstawnym zrealizowaniem przez pozwanego gwarancji bankowej oraz niewykonaniem przez pozwanego zobowiązania w wysokości: 627.750 Euro – kwota nienależnie pobranej gwarancji bankowej, 16.965 Euro – koszt demontażu prac wykonanych przez pozwanego, 926.900 Euro – wzrost kosztów inwestycji. Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżone orzeczenie w zakresie terminu zasądzenia odsetek. W odniesieniu do kwot zrealizowanej gwarancji bankowej zostały one zasądzone przez Sąd Okręgowy od dat zrealizowania płatności na rzecz pozwanego. Odmiennie jednakże od zagadnienia wymagalności roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia potraktować trzeba kwestię oznaczenia terminu jego spełnienia. Przepisy regulujące instytucję bezpodstawnego wzbogacenia, a więc i nienależnego świadczenia ( art. 410 § 1 k.c.), nie określają terminu, w jakim nastąpić ma wykonanie obowiązku zwrotu nienależnego świadczenia. Nie można też wyznaczyć tego terminu, odwołując się do natury zobowiązania, z którego świadczenie wynika. W tym stanie rzeczy za uzasadniony uznać należy pogląd, że zobowiązanie do zwrotu nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 1976 r., III CRN 289/76, nie publ. oraz uchwała Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 1991 r., III CZP 2/91, OSNCP 1991, nr 7, poz. 93). Oznacza to, że termin spełnienia takiego świadczenia musi być wyznaczony zgodnie z art. 455 k.c., a więc niezwłocznie po wezwaniu skierowanym przez zubożonego. W niniejszej sprawie wierzyciel wykazał, iż pismem z dnia 21 czerwca 2010 r. wezwał pozwanego do zapłaty kwoty 1.571.615 Euro w terminie 7 dni, złożył też dowód doręczenia wezwania w dniu 24 czerwca 2010 r. (k. 401). Należy zatem przyjąć jako początek daty naliczania odsetek następny dzień po upływie 7 dniowego terminu od daty doręczenia wezwania do zapłaty, tj. 2 lipca 2010 r. Sąd Apelacyjny zasądził zatem odsetki od dnia 2 lipca 2010 r. do dnia zapłaty, oddalając roszczenie odsetkowe w pozostałej części. Mając na uwadze powyższe Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. jak w punkcie pierwszym wyroku, w pozostałym zakresie apelację pozwanego oddalił na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania w drugiej instancji Sąd Apelacyjny orzekł w oparciu o art. 100 zd. 2 k.p.c. i art. 108 §1 k.p.c. , nakładając na pozwanego obowiązek zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego w całości, gdyż powód uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.