jeżeli przedmiotem zobowiązania od chwili jego powstania jest suma pieniężna, spełnienie świadczenia następuje przez zapłatę sumy nominalnej, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej. Przepis ten wyraża zasadę nominalizmu, która dotyczy wysokości świadczeń pieniężnych. Określa ona obowiązek dłużnika spełnienia świadczenia pieniężnego przez zapłatę sumy nominalnej, a więc określonej w treści zobowiązania sumy pieniężnej. Wykładnię umowy pożyczki co do waluty, w której było wyrażone od początku zobowiązanie, wzmacnia również zapis zawarty w § 2 ust. 3 umowy. Odsetki kapitałowe określono tam w odniesieniu do stawki WIBOR (Warsaw Interbank Offered Rate). Wskaźnik ten oznacza referencyjną wysokość oprocentowania kredytów na polskim rynku międzybankowym. Skoro zatem strony sposób oprocentowania pożyczki ustalają według wskaźnika obowiązującego na polskim rynku, a nie według np. LIBOR lub EURIBOR, świadczy to, zdaniem Sądu, o ich zamiarze zawarcia umowy na świadczenie wyrażone w walucie polskiej. Z resztą w samym pozwie powódka podawała dla uzasadnienia swojego roszczenia, że poza należnością wynikającą z umowy sprzedaży udziałów w spółce pozostała wartość spółki miała być spłacana w ratach poszczególnym wspólnikom: powódce 94.500 euro – 387.544,500 zł, S. T. 20.000 euro – 82.000 zł, P. M. 94.500 euro – 387.544,500 zł oraz F. M. 25.000 euro – 102.500 zł, czyli według powódki ostatecznie w walucie polskiej. Jak wynika przy tym z tak przedstawionego rozumowania powódki odniesienie do waluty euro powódka traktowała jako swego rodzaju klauzulę waloryzacyjną. Jednakże, w ocenie Sądu, sformułowanie § 1 ust. 1 umowy nie daje podstaw do uznania, że zapis ten miał charakter klauzuli waloryzacyjnej. Zgodnie bowiem z art.
strony mogą zastrzec w umowie, że wysokość świadczenia pieniężnego zostanie ustalona według innego niż pieniądz miernika wartości. Zapis § 1 ust. 1 umowy warunków takiego zastrzeżenia nie spełnia. Ponadto, jak stanowi art. 358 § 1 k.c. jeżeli przedmiotem zobowiązania podlegającego wykonaniu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej, dłużnik może spełnić świadczenie w walucie polskiej, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe będące źródłem zobowiązania lub czynność prawna zastrzega spełnienie świadczenia wyłącznie w walucie obcej. W orzecznictwie wskazuje się, iż zgodnie z art. 358 § 1 k.c. z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, zobowiązania pieniężne na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej mogą być wyrażone tylko w pieniądzu polskim. Dopuszczalne jest jednak wykorzystanie przez strony klauzuli waluty (art.
uzgodnienie, że zapłata sumy dłużnej ustalonej w złotych nastąpi po jej przerachowaniu według wartości określonej waluty obcej, z uwzględnieniem stosownego kursu (wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 30 grudnia 2010 r., I ACa 629/10, LEX nr 898651). Takiego uzgodnienia, zdaniem Sądu, w umowie stron nie było. Ja wyjaśnił Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 3 marca 2014 r. (I ACa 1142/13, LEX nr 1441383) „ Prawo wyboru waluty, zgodnie z treścią art. 358 § 1 k.c., przysługuje wyłącznie dłużnikowi zarówno w sytuacji, gdy dłużnik spełnia świadczenie w terminie, jak i w sytuacji gdy pozostaje w zwykłym opóźnieniu lub zwłoce. W wypadku zwłoki dłużnika wierzycielowi służy natomiast prawo wyboru kursu, po jakim będzie przeliczona wartość waluty obcej w wypadku wyboru przez dłużnika waluty krajowej albo w wypadku, gdy umowa stron przyzna mu uprawnienie do wyboru waluty.”. Mając powyższe na względzie Sąd uznał, że zobowiązanie od początku było wyrażone w walucie polskiej, powódka nie ma prawa wyboru waluty, w której świadczenie ma być spełnione i zwrot pożyczki powinien nastąpić w walucie polskiej. W uzasadnieniu powołanego wyżej wyroku z dnia 17 września 2015 r. (II CSK 783/14 ) Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że przed sądem nie można żądać zapłaty w walucie innej niż określona w umowie stron. Z kolei w uzasadnieniu wyroku z dnia 7 listopada 2014 r. (IV CSK 82/14, LEX nr 1583512) Sąd Najwyższy zasygnalizował, że w przypadku zasądzenia roszczenia w walucie innej niż tego domaga się powód uzasadniony może być zarzut naruszenia art. 321 § 1 k.p.c. wyjaśniając, że „ O orzeczeniu ponad żądanie (…) można mówić wówczas, gdyby nie doszło do skutecznego zgłoszenia przez powoda żądania ewentualnego zapłaty w innej walucie. Wtedy zasądzenie na rzecz powoda kwoty wyrażonej w innej walucie niż określona w pozwie, tj. w euro wykraczałoby poza zakres prawa podmiotowego poddanego przez powoda ochronie sądowej, wyznaczającego granice rozpoznania sprawy i w dalszej kolejności zakres orzekania przez sąd. Naruszałoby to zakaz orzekania ponad żądanie, który dotyczy możliwości zastępowania przez sąd jednej waluty inną, nawet gdyby w grę nie wchodziło przeliczanie według obowiązującego w danej chwili kursu, lecz odwołanie się do treści stosunku materialnoprawnego łączącego strony, stanowiącego podłoże orzeczenia.”. Z powyższego stanowiska Sądu Najwyższego wynika, że w przypadku gdy powód żąda zapłaty w innej walucie niż ta, w której było wyrażone zobowiązanie, w braku żądania ewentualnego zapłaty w walucie, w której było wyrażone zobowiązanie, powództwo z uwagi na treść art. 321 § 1 k.p.c. należy oddalić. Na gruncie niniejszej spray oznaczałoby to, że pomimo, że roszczenie powódki o zapłatę jest usprawiedliwione co do zasady, ze względu na to, że zostało zgłoszone w euro, a nie w walucie polskiej, należy oddalić. Takiej wykładni art. 321 § 1 k.p.c. Sąd orzekający w niniejszej sprawie nie podziela z następujących powodów. Po pierwsze, stan faktyczny spraw, na gruncie których Sąd Najwyższy zajął takie stanowiska był odmienny o tyle, że powód dochodził w nich zapłaty w walucie polskiej, podczas gdy zobowiązanie było od początku wyrażone w walucie obcej. Po drugie, powódka w niniejszej sprawie od początku domagała się zapłaty tytułem zwrotu niewykonanej przez dłużnika pożyczki. Nie budzącym wątpliwości zamiarem powódki było odzyskanie należnych jej od pozwanego środków pieniężnych za sprzedaż udziałów w spółce (...). Dłużnik przed wszczęciem sporu sądowego przez lata nie kwestionował istnienia i wysokości zobowiązania. W razie oddalenia powództwa powódka byłaby zmuszona do wytoczenia kolejnego postępowania, którego przebieg byłby prawdopodobnie taki sam, a jedynie żądanie sformułowane by było w walucie polskie. Oddalenie powództwa w takiej sytuacji razi formalizmem i nie daje się pogodzić z poczuciem sprawiedliwości i zasadą ekonomiki postępowania. Po trzecie, zgodnie z art. 321 § 1 k.p.c. sąd nie może wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem, ani zasądzać ponad żądanie. Jak wyjaśnia się w orzecznictwie „ Przepis art. 321 § 1 k.p.c. wyrażą kardynalną zasadę wyrokowania dotyczącą przedmiotu orzekania, według której sąd związany jest żądaniem zgłoszonym przez powoda w powództwie. Żądanie powództwa określa nie tylko jego przedmiot, lecz również jego podstawa faktyczna. Sąd orzeka o przedmiocie sporu tak, jak go ostatecznie określił powód i nie może, wbrew żądaniu pozwu, zasądzić czegoś jakościowo innego albo w większym rozmiarze lub uwzględnić powództwa na innej podstawie faktycznej niż wskazana przez powoda. Dlatego orzeczeniem ponad żądanie w rozumieniu art. 321 k.p.c. jest oparcie wyroku na podstawie faktycznej niepowołanej przez powoda. Wyrok uwzględniający powództwo na podstawie faktycznej, na której powód ani w pozwie, ani w postępowaniu przed sądem I instancji nie opierał powództwa, zasądza ponad żądanie.” – wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 22 marca 2016 r., I ACa 1388/15, LEX nr 2024139). Powyższy pogląd Sąd w niniejszym składzie podziela podkreślając, że granice rozpoznania żądania wyznacza przede wszystkim podstawa faktyczna sporu powołana przez powoda. Nie dochodzi zatem do naruszenia art. 321 § 1 k.p.c. w sytuacji gdy Sąd orzeka w granicach zgłoszonej podstawy faktycznej. Nie przekonuje w tym miejscu argument, że zgłoszenie z tej samej podstawy faktycznej żądania w innej niż wyrażona w umowie walucie, jest jakościowo innym żądaniem. Mając na uwadze wszystkie powyższe rozważania, Sąd w punkcie 1 wyroku zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 307.125 złotych. O odsetkach ustawowych za opóźnienie od zasądzonego świadczenia, Sąd orzekł na podstawie art. 481 k.c. § 1 i 2 k.c., zgodnie z którym jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi; jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była oznaczona, należą się odsetki ustawowe za opóźnienie w wysokości równej sumie stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 5,5 punktów procentowych. Jednakże gdy wierzytelność jest oprocentowana według stopy wyższej, wierzyciel może żądać odsetek za opóźnienie według tej wyższej stopy. Termin wymagalności roszczenia wynikał z § 2 ust. 1 umowy pożyczki, gdzie został określony na 30 września 2011 r. Dlatego też co do zasady powódce należały się odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty pożyczki liczone od dnia 1 października 2011 r. do dnia zapłaty. W tym zakresie jednak pozwany podniósł skuteczny zarzut przedawnienia odsetek ustawowych za opóźnienie. Zgodnie z art. 118 k.c. jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi lat dziesięć, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - trzy lata. Jak wyjaśnił w wyroku z dnia 21 czerwca 2016 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku (I ACa 86/16, LEX nr 2265659), „ Niezależnie o tego czy obowiązek zapłaty odsetek wynika z ustawy (odsetki ustawowe), czy z czynności prawnej (odsetki umowne), mają one charakter świadczenia okresowego. Sposób obliczania odsetek, polegający na pomnożeniu ich stopy przez okresu czasu za jaki się należą, nadaje im zawsze charakter świadczenia okresowego, nawet jeśli płatne są jednorazowo. Jako świadczenie okresowe odsetki ulegają przedawnieniu w okresie lat trzech.”. Pełnomocnik powódki zgłosił pismem z dnia 8 listopada 2016 r. roszczenie o zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty 94.500 euro za okres od dnia 1 października 2011 r. do dnia zapłaty. Tym samym odsetki ustawowe za opóźnienie należą się powódce jedynie za trzy lata wstecz tj. od dnia 8 listopada 2013 r. do dnia zapłaty. W pozostałym bowiem zakresie tj. za okres od 1 października 2011 r. roszczenie odsetkowe uległo przedawnieniu. W punkcie 2 wyroku Sąd oddalił powództwo w zakresie żądania odsetek ustawowych za opóźnienie za okres od dnia 1 października 2011 r. do dnia 7 listopada 2013 r. oraz żądania odsetek kapitałowych za okres od dnia 24 lipca 2008 r. do dnia zapłaty. Po pierwsze ewentualne odsetki kapitałowe należą się za okres korzystania z kapitału. Umowa była zawarta na okres od 24 lipca 2008 r. do 30 września 2011 r. Po drugie żądanie odsetek kapitałowych za okres od 1 października 2011 r. do 8 listopada 2013 r. również jako świadczenie okresowe jest nieskuteczne ze względu na zarzut przedawnienia. Po trzecie żądanie pozwu nigdy nie zostało, jak tego wymaga art. 193 § 2 1 k.p.c., rozszerzone o zapłatę odsetek kapitałowych na piśmie. Nie uczynił tego również profesjonalny pełnomocnik powódki po zgłoszeniu się do udziału w sprawie. Wreszcie po czwarte i najistotniejsze, zapis umowy pożyczki z dnia 24 lipca 2008 r. w § 2 ust. 3 jest w tym zakresie niejasny, a powódka nie podjęła żadnej inicjatywy dowodowej w celu dokonania jego wykładni. Z treści tego postanowienia wynika, że pożyczka została oprocentowana według stawki trzymiesięcznego WIBOR powiększonej o marżę w wysokości 0,25%. Nie wiadomo od jakiej kwoty odsetki mają być naliczane według jakiej marży maja być powiększane, a przede wszystkim w jakiej skali mają być naliczane np. miesięcznej czy rocznej, pomimo, że umowa pożyczki została sporządzona przez profesjonalnego pełnomocnika. W punkcie 2 wyroku Sąd oddalił powództwo również w zakresie żądania przez powódkę zapłaty należności w euro. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z § 6 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 r. poz. 490 oraz z 2015 r. poz. 617 i 1078) w związku z § 21 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jednolity Dz.U. z 2015 r., poz. 1804 ze zm.). Uznając, że pozwany uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania oraz, że określenie należnej mu sumy zależało od oceny sądu, Sąd obciążył go kosztami procesu w całości. Wobec powyższego Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 7.217 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, o czym orzeczono w pkt 3 wyroku. W punkcie 4 wyroku, Sąd na podstawie art. 113 ust. 1 u.k.s.c. w związku z art. 100 k.p.c. nakazał ściągnąć od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa: - 20.034 zł tytułem opłaty sądowej od pozwu, od której powódka była zwolniona, - 287,11 zł tytułem niepokrytych wydatków (należność świadka D. M. 214,72 zł i wynagrodzenie tłumacza języka włoskiego 72,39 zł). /-/ SSO Magdalena Ławrynowicz
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.