k.c. Wyroki powoływane w pozwie przez powódkę, na uzasadnienie swoich twierdzeń o rzekomej abuzywności postanowień umowy i dotyczące opłaty likwidacyjnej nie miały zastosowania w niniejszej sprawie, albowiem § 24 OWU w swej regulacji w ogóle nie przewidywał takiej opłaty likwidacyjnej, a określał jedynie świadczenie wykupu. Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, nie do zaakceptowania była również teza o rzekomym podobieństwie cytowanych przez powódkę klauzul do wskazywanej jako abuzywnej klauzuli OWU stosowanych przez pozwane Towarzystwo. Sąd Okręgowy podniósł, że świadczenie wykupu, którego wartość rośnie wraz z czasem trwania umowy, jest pomniejszone jedynie w zakresie części bazowej rachunku, (def. § 2.1.3 OWU), biorąc pod uwagę okres bazowy (def. § 2.1.12 OWU), jedynie w zakresie składek regularnych za pierwsze 7 lat umowy. Powyższe oznaczało, iż wszystkie składki dodatkowe oraz składki regularne począwszy od ósmego i następnych lat umowy ubezpieczenia miały zasilać tzw. część wolną rachunku (def. § 2.1.4 OWU). Już samo to przesądzało o braku merytorycznej zbieżności pomiędzy inkryminowanymi OWU oraz klauzulami powołanymi w pozwie, oraz co za tym idzie przesądzało o braku podobieństwa klauzul. Odnosząc się do uznania przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów danego postanowienia wzorca umowy za abuzywne Sąd I instancji wskazał, że fakt ten nie oznacza, aby samo postanowienie funkcjonujące w innym wzorcu umowy innego przedsiębiorcy miało charakter niedozwolony, zwłaszcza, że ocena incydentalna jest rozszerzona o uwzględnienie konkretnych realiów - w tym ekonomicznych - kreowanych przez daną umowę. W związku z powyższym, uznanie za abuzywne postanowień wzorca umowy powołanych w pozwie nie nakładało na pozwanego żadnych obowiązków finansowych na gruncie umowy ubezpieczenia, której dotyczyło niniejsze postępowanie. Argumentacja oparta na przywołanych w pozwie orzeczeniach Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów była błędna, gdyż zakładała automatyzm, który w obowiązującym stanie prawnym nie istnieje. Tym samym wywodzenie roszczeń względem pozwanego w oparciu o niedotyczące pozwanego orzeczenia Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznane zostało za chybione. Reasumując Sąd I Instancji uznał, iż nie istniało jakiekolwiek orzeczenie, z którego wynikałaby abuzywność kwestionowanych przez powódkę postanowień wzorca umownego oraz brak było podobieństwa między tymi powołanymi w pozwie, a tymi z inkryminowanego wzorca. Sąd Okręgowy uznał również, iż postanowienie wzorca objętego pozwem nie naruszały dobrych obyczajów i nie były sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami uznać należałoby bowiem działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub braku doświadczenia, a więc działania traktowane powszechnie za nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające od przyjętych reguł, standardów postępowania. Rażące naruszenie interesów konsumentów polegałoby zaś na nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków na ich niekorzyść. Jak wynikało z przeprowadzonego w sprawie postępowania dowodowego, przy zawieraniu spornej umowy powódka była należycie poinformowana o jej warunkach, otrzymała te warunki na piśmie a zatem wiedziała lub mogła się z łatwością dowiedzieć jakie będą efekty wcześniejszej rezygnacji z umowy. Nie istniały zatem żadne uzasadnienia dla powoływania się na rzekomy błąd, w jakim miała pozostawać powódka, zawierając umowę objętą pozwem. Postanowienia OWU pozwalały na jednoznaczne określenie wysokości świadczenia wykupu i nie naruszały interesów konsumenta. Wysokość kwoty podlegającej wypłacie z tego tytułu, stosownie do OWU odpowiadała na dany dzień „wartości części wolnej rachunku” oraz określonego procentu „części bazowej rachunku” wskazanego w odpowiedniej tabeli ust 15. Załącznika nr 1 do OWU, aktualnej na dzień zawarcia umowy. Procent wypłacany ubezpieczającemu w związku z wypłatą „świadczenia wykupu” w kolejnych latach umowy określony został w ust. 15 załącznika nr 1 do OWU w sposób jednoznaczny. W ocenie Sądu I instancji na aprobatę nie zasługiwało twierdzenie, że określenie wysokości procentu wartości rachunku podlegającego wypłacie w ramach świadczenia wykupu w sposób wyżej określony stanowiło niedozwolone postanowienie umowne. Procent ten bowiem jednoznacznie określał wysokość świadczenia głównego pozwanego i już sama ta okoliczność wyłączała możliwość zastosowania art.
Sąd Okręgowy podkreślił również, że przewidziane łączącą strony umową świadczenie wykupu, było jednym z trzech głównych świadczeń umowy. Każde z nich wypłacane było w innych okolicznościach faktycznych i na rzecz różnych podmiotów. Były to: świadczenie z tytułu śmierci ubezpieczonego (tj. osoby fizycznej, której życie jest przedmiotem umowy) wypłacane uposażonemu; świadczenie z tytułu dożycia - wypłacane ubezpieczonemu i świadczenie wykupu - wypłacane ubezpieczającemu (tj. podmiotowi zawierającemu umowę i zobowiązanemu do zapłaty składki regularnej), na jego wniosek, przy czym całkowita wypłata świadczenia wykupu skutkowała rozwiązaniem umowy. Świadczenia te stanowiły ekwiwalent składki wpłacanej przez ubezpieczającego, przy czym wypłacane było, stosownie do okoliczności, tylko jedno z nich (z zastrzeżeniem, że uprzednia częściowa wypłata świadczenia wykupu nie wykluczała wypłacenia jednego z pozostałych dwóch świadczeń w odpowiednio mniejszym rozmiarze). Postanowienia dotyczące wymienionych świadczeń stanowiły elementy przedmiotowo istotne zawartej umowy. Jeżeli zatem jednoznacznie określono, iż w kolejnych latach trwania umowy realizacja świadczenia wykupu oznaczała wypłatę jednoznacznie określonej części środków zgromadzonych na rachunku, to oznaczało, że konsument podpisując umowę złożył oświadczenie woli, obejmujące swą treścią takie postanowienie umowne. Artykuł 22 1 k.c. nie wyznacza bowiem cech osobowych podmiotu uważanego za konsumenta, takich jak wymagany zakres wiedzy i doświadczenia w obrocie, stopień rozsądku i krytycyzmu wobec otrzymywanych informacji handlowych. Określenie tych przymiotów następuje w toku stosowania przepisów o ochronie konsumentów. W ocenie Sądu I instancji to od konsumenta, decydującego się na zawarcie umowy długoterminowej, której przedmiotem jest świadczenie o skomplikowanej konstrukcji prawnej, wymagające stosunkowo dużej wiedzy o funkcjonowaniu rynków finansowych, należy wymagać odpowiedniego poziomu staranności i rozwagi. Dokonując oceny postępowania powódki Sąd Okręgowy podniósł, że podczas spotkania z agentem pośredniczącym w zawarciu przedmiotowej umowy nie pytała ona o skutki przedterminowego rozwiązania umowy. Powódka natomiast zrozumiała, że pieniądze uiszczane tytułem składek odzyska w całości, mimo rezygnacji z kontynuowania ubezpieczenia przed upływem okresu, na jaki umowa zostanie zawarta. Na pierwszym spotkaniu z agentem powódka podpisując wniosek (...) oświadczyła, że przed zawarciem umowy otrzymała i zapoznała się z treścią OWU. Jak jednak sama przyznała, oświadczenie takie podpisała nie czytając go. Polisa wraz z ogólnym warunkami ubezpieczenia została jej przesłana za pośrednictwem poczty na adres domowy i skutecznie doręczona. Z uwagi na pobyt za granicą, faktycznie powódka zapoznała się z treścią tej korespondencji po upływie kilku miesięcy. Powódka nie skorzystała z przysługującego jej z mocy art. 812 § 4 zd. k.c. uprawnienia do odstąpienia od umowy w ciągu 30 dni od dnia zawarcia umowy. Dla Sądu I instancji powyższe świadczyło o niskiej staranności i pewnej lekkomyślności powódki, co nie powinno mieć miejsca. Okoliczność ta musi być wzięta pod uwagę przy ocenie przesłanki rażącego naruszenia interesów konsumenta i dobrych obyczajów. Można bowiem oczekiwać od konsumenta szczegółowego i rozważnego zapoznania się z postanowieniami umowy (włączając regulamin i ogólne warunki). Podkreślenia wymagał fakt, iż kwestionowane przez powódkę postanowienia dotyczą nie kwestii marginalnych, bądź sformułowanych w sposób nieprecyzyjny, który dopuszcza możliwość różnych interpretacji, ale kwestii podstawowej - ogólnych zasad ustalenia wysokości świadczeń głównych. Dokonując natomiast oceny postanowień umownych, określających część wartości rachunku podlegającej zwrotowi w ramach wypłaty świadczenia wykupu, pod kątem sprzeczności z dobrymi obyczajami oraz pod kątem rażącego naruszenia interesów konsumenta, zdaniem Sądu Okręgowego, należało uwzględniać charakter łączącej strony umowy. Inwestycje w ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe niewątpliwie mają charakter inwestycji długoterminowych. W konsekwencji długoterminowego oszczędzania konsument osiąga ekwiwalentną korzyść, długotrwałą ochronę ubezpieczeniową na życie oraz możliwość osiągnięcia (w wyniku trafnego wyboru inwestycyjnych funduszy kapitałowych) określonego zysku. Przedmiotową umowę zawarto na okres 15 lat. Nie jest sprzecznym z dobrymi obyczajami takie ukształtowanie wysokości wypłacanego świadczenia wykupu, które ma na celu uczynienie opłacalnym ekonomicznie utrzymania umowy przez czas, na który została zawarta. Z tego punktu widzenia postanowienia, w wyniku których rozwiązanie umowy przed upływem okresu na jaki została zawarta, jest mniej opłacalne dla konsumenta, bowiem wypłaceniu podlega tylko określona dla każdego roku trwania umowy część środków zapisanych na rachunku, nie naruszają interesu stron, ani nie są sprzeczne z dobrymi obyczajami. Odnosząc się zaś do kwestii procentu, określającego wielkość zwracanej części środków zapisanych na rachunku, Sąd I instancji powtórzył, iż był on jednoznacznie określonym elementem świadczenia głównego, na który konsument wyraził zgodę w momencie podpisania umowy. Powódka winna zatem mieć na uwadze, że w zależności od wzrostu lub obniżenia cen jednostek funduszy inwestycyjnych, w które inwestowane są środki zgromadzone na rachunku jednostek ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego, wartość rachunku jednostek konsumenta może być znacznie wyższa lub niższa od sumy wpłaconych składek. Możliwym była zatem sytuacja, w której realizując świadczenie wykupu w czasie trwania umowy konsument otrzymałby kwotę odpowiadającą pełnej wysokości wpłaconych przez niego składek, niezależnie od ochrony ubezpieczeniowej, którą przez okres od zawarcia umowy uzyskał. Z drugiej strony, obniżenie cen jednostek funduszy spowodowałoby nie tylko obniżenie wysokości świadczenia wykupu, ale także kwoty, która ostatecznie przypadnie towarzystwu ubezpieczeniowemu, stanowiąc ekwiwalent spodziewanego zysku poniesionych kosztów, kalkulowanego na cały okres trwania umowy, to jest na 15 lat. Wartość świadczenia wykupu nie jest bowiem bezpośrednio powiązana z sumą wpłaconych składek ubezpieczeniowych, ale zależy od cen jednostek funduszu na dzień wypłaty. W konkluzji Sąd Okręgowy, mając na uwadze informacje przekazane powódce przez agenta ubezpieczeniowego przed zawarciem umowy, fakt zaakceptowania OWU przez powódkę, nie skorzystanie przez powódkę z prawa do odstąpienia od umowy ubezpieczenia, cyklicznego informowania powódki przez pozwanego o wysokości świadczeń w tzw. informacji rocznej oraz poniesionych przez pozwanego kosztów związanych z obsługą przedmiotowej umowy, a także wiek powódki i jej wykształcenie, fakt zawierania innych umów ubezpieczenia i samodzielnego prowadzenia działalności gospodarczej przyjął, iż brak było przesłanek mogących prowadzić do oceny, że w sprawie znajdowała zastosowanie norma z art. 84 § 1 i 2 k.c. Powódka w dacie zawarcia umowy ubezpieczenia nie pozostawała bowiem w błędzie co do treści czynności prawnej, a jej oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego przy zawarciu tej umowy było bezskuteczne, co skutkowało oddaleniem powództwa w części nie objętej umorzeniem postępowania oraz stosunkowym rozdzieleniem kosztów na mocy art. 100 k.p.c. Apelację od powyższego orzeczenia wywiodła powódka, zaskarżając orzeczenie w części, tj. w zakresie punktu 2 w całości oraz w zakresie punktu 3 w części w jakiej Sąd oddalił roszczenie o koszty i zarzucając: 1. naruszenie przepisów postępowania, tj. a) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granicy swobodnej oceny dowodów przez wyprowadzenie z materiału dowodowego wniosków z niego niewynikających oraz przez przyjęcie faktu za ustalony pomimo braku dostatecznej podstawy ku temu, tj. uznanie za udowodnione wysokości kosztów poniesionych przez pozwaną przy obsłudze polisy pozwanej pomimo braku przedstawienia przez pozwaną dowodów w tym zakresie umożliwiających jednoznaczną identyfikację faktycznego poniesienia tych kosztów oraz ich wysokości; poprzez wyprowadzenie z materiału dowodowego wniosków z niego niewynikających tj. uznania, iż powódka posiadała wiedzę w przedmiocie zasad rozwiązywania zawartej umowy ubezpieczenia przy zawieraniu umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi z pozwaną, a wskutek tego nieuznanie, iż powódka działała w błędzie zgodnie z art. 84 k.c. oraz ustalenia, iż powódka posiadała możliwość skutecznego odstąpienia od umowy w terminie wskazanym w OWU; b) art. 479 43 k.p.c. w zw. z art. 365 § 1 k.p.c. poprzez uznanie braku rozszerzonej prawomocności materialnej wyroku uznającego postanowienie wzorca umowy za niedozwolony i zakazujący jego stosowania, co w konsekwencji doprowadziło do uznania dopuszczalności stosowania klauzuli uznanej za niedozwoloną przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w innych wzorcach umownych; c) art. 385 3 pkt 16 oraz pkt 17 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie do ustalonego stanu faktycznego, co skutkowało wadliwym uznaniem za dozwoloną klauzuli umownej; d) art. 328 § 2 k.p.c. poprzez nie wyjaśnienie przez Sąd I instancji istoty sprawy oraz brak spójności i konsekwencji w ustaleniu podstawy faktycznej i prawnej uzasadnienia rozstrzygniętej sprawy oraz sformułowanie uzasadnienia w sposób niejasny i niezrozumiały z użyciem określenia typu kwitacja i alokacja; e) art. 386 § 4 k.p.c. poprzez nierozpoznanie przez Sąd I instancji istoty sprawy tj. brak jednolitego i konsekwentnego, merytorycznego rozstrzygnięcia w przedmiocie skuteczności i mocy obowiązującej umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi oraz rozstrzygnięcia w przedmiocie trybu i daty rozwiązania umowy oraz oparcie rozstrzygnięcia w zakresie wymagań co do wiedzy specjalnej (dowód z opinii biegłego księgowego) na zeznaniach świadka; poprzez pominięcie i nierozważenie argumentacji strony powodowej przedstawionej w pozwie oraz w toku postępowania co skutkowało nierozpoznaniem istoty sprawy; f) art. 98 k.p.c. poprzez błędne ustalenie stanu faktycznego w sprawie oraz wskutek powyższego błędne orzeczenie o kosztach postępowania na podstawie art. 100 k.p.c.; 2. Naruszenie przepisów prawa materialnego tj.: a) art. 805 § 1 k.c. w zw. z art. 13 ustawy o działalności ubezpieczeniowej poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż świadczenie wykupu jest jednym z trzech głównych świadczeń stron zawartej umowy ubezpieczenia, co w konsekwencji doprowadziło do przyjęcia braku możliwości uznania postanowienia za niedozwoloną klauzulę umowną zgodnie z art.
405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. oraz art. 481 k.c. poprzez jego niezastosowanie, tj. brak uznania wpłaconych przez powódkę na rzecz pozwanego świadczeń jako świadczeń nienależnych, pomimo spełniania przedmiotowych świadczeń na podstawie nieważnych postanowień umownych oraz brak orzeczenia w przedmiocie obowiązku zwrotu niniejszych świadczeń wraz z należnymi odsetkami za wskazany okres;
To z tych względów postanowieniem wydanym podczas rozprawy apelacyjnej w dniu 15 kwietnia 2016 roku dopuszczony został dowód z opinii biegłego z zakresu księgowości i rachunkowości ze znajomością rynku ubezpieczeń, celem ustalenia jakie środki powódka uiściła pozwanemu na podstawie zwartej umowy ubezpieczenia na życie, jakie faktyczne koszty poniosło pozwane Towarzystwo w związku z realizacją przedmiotowej umowy i jakie byłoby świadczenie wykupu przy uwzględnieniu faktycznych kosztów poniesionych przez pozwanego. Ponadto zlecono biegłemu dokonanie hipotetycznego wyliczenia świadczenia przy przyjęciu śmierci ubezpieczonego w dniu 23 kwietnia 2015 roku oraz wyliczenia hipotetycznego świadczenia na dożycie przy przyjęciu, że umowa byłaby realizowana do końca okresu jej obowiązywania. Wydana na tej podstawie opinia biegłego była na wniosek pozwanego dwukrotnie uzupełniania i ostatecznie żadna ze stron nie kwestionowała ustaleń wynikających z opinii. Dowód z opinii biegłego, tak jak każdy inny dowód, podlega ocenie według art. 233 § 1 k.p.c., jednakże sfera merytoryczna opinii kontrolowana jest przez sąd, który nie posiada wiadomości specjalnych. W konsekwencji odwołanie się przez sąd dokonujący oceny dowodu z opinii biegłego, do takich kryteriów jak: zgodności opinii z zasadami logicznego myślenia, doświadczenia życiowego i wiedzy powszechnej, podstaw teoretycznych opinii, sposobu motywowania sformułowanego w niej stanowiska oraz stopnia stanowczości wyrażonych w niej ocen, a także poziomu wiedzy biegłego, stanowi wystarczające i należyte odniesienie się do wiarygodności dowodu z opinii biegłego sądowego (vide: teza z uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 kwietnia 2005 roku wydanego w sprawie o sygn. akt II CK 572/04, publ. w: Lex numer 151656; teza z uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2002 roku wydanego w sprawie o sygn. akt V CKN 1354/00, publ. w: Lex numer 77046; teza z uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2000 roku wydanego w sprawie o sygn. akt IV CKN 1383/00, publ. w: Lex numer 52544; teza z uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2000 roku wydanego w sprawie o sygn. akt I CKN 1170/98, opubl. w: OSNC 2001, z. 4, poz. 64). W niniejszej sprawie powyższe okoliczności przemawiają za daniem wiary przeprowadzonemu dowodowi z opinii biegłego sądowego z zakresu rachunkowości A. S.. Jak wynika z przedmiotowej opinii powódka w okresie trwania umowy uiściła na rzecz ubezpieczyciela kwotę 81.000 złotych, zaś pozwane Towarzystwo w związku z realizacją umowy poniosło koszty w wysokości 25.338,02 zł, co oznacza, że kwota wykupu winna wynosić 55.661,98 zł. Wyliczenie hipotetycznego świadczenia w wypadku dalszego regulowania przez I. W.
k.p.c. nie pozwala na szeroką interpretacje formuły „postanowień określających główne świadczenia stron” (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2007 r., III CZP 62/07). Z tego powodu postulowane jest, by sformułowanie to rozmieć wąsko, jako obejmujące swym zakresem tylko te zapisy, które wprost odnoszą się do obowiązku głównego, podstawowego, realizowanego w ramach umowy. Sąd Najwyższy wskazuje także, iż „wszelkie wątpliwości należy rozstrzygać na rzecz objęcia klauzuli kontrolą merytoryczną”. Należy podkreślić, że ustawodawca nie bez powodu posłużył się sformułowaniem „postanowienia określające główne świadczenia stron”, nie zaś „dotyczące” ich, które może mieć szerszy zakres interpretacyjny. Sam fakt, że w umowie stron „świadczenie wykupu” zostało określone przez ubezpieczyciela w OWU jako jedno ze świadczeń, nie oznacza, że jest jednym z głównych świadczeń stron tej umowy. Powódka jako konsument z pewnością nie była informowana podczas zawierania umowy, że w przypadku rozwiązania umowy otrzyma „świadczenia wykupu” i że jest ono przewidziane w umowie jako świadczenie główne w przypadku rozwiązania umowy. Z tych względów argumentacja podnoszona przez pozwanego nie zasługuje na uwzględnienie. Pozwany przedstawiając konsumentom do akceptacji warunki umowy zawierające zapisy, kształtujące ich prawa i obowiązki w sposób niejasny i mniej korzystny niewątpliwie istotnie narusza zasadę ekwiwalentności świadczeń stron. Oczekiwanym jest także, by pozwany przedsiębiorca nie przenosił na konsumenta ryzyka związanego z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą, które w kontekście niniejszej sprawy wiąże się z zakresem zawieranych umów ubezpieczeniowych. Interesy konsumenta należy rozumieć szeroko, nie tylko jako interes ekonomiczny, ale też każdy inny, chociażby niewymierny. Zaliczyć tu można również dyskomfort konsumenta, spowodowany takimi okolicznościami jak niedogodności organizacyjne, wprowadzenie w błąd oraz inne uciążliwości, jakie mogłyby powstać na skutek wprowadzenia do zawartej umowy ocenianego postanowienia (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 27 czerwca 2006 roku, sygn. akt VI ACa 1505/05). Regulacja dotycząca wysokości świadczenia wykupu zawarta stosowana w umowie przez pozwane Towarzystwo (...) ma w istocie charakter rażąco wygórowanej kary umownej lub odstępnego, a tym samym wypełnia dyspozycję art. 385 3 pkt 17 k.c. Tak bowiem ukształtowane „świadczenie wykupu” musi być bowiem traktowane jako odstępne – w ujęciu wskazanego przepisu - w sytuacji gdy następuje rozwiązanie umowy pomimo nie zaistnienia zdarzenia ubezpieczeniowego z którym ta jest organicznie związana. Zważywszy na wskazaną przez biegłego wysokość świadczenia wykupu, zwłaszcza w czasie początkowych lat obowiązywania umowy, nie sposób przyjąć, aby nie było ono rażąco wygórowane. Przedmiotowe postanowienie nie uwzględnia zatem i nie zabezpiecza interesu konsumenta, jako słabszej strony umowy, co nie znajduje żadnego uzasadnienia i prowadzi do ukształtowania stosunku zobowiązaniowego w sposób nierównorzędny i rażąco niekorzystny dla konsumenta. Stanowisko to potwierdza judykatura stwierdzając, że: "Postanowienie umowy ubezpieczeniowej, które nakłada na konsumenta obowiązek poniesienia - w razie wypowiedzenia umowy przed upływem 10 lat - opłaty likwidacyjnej pochłaniającej wszystkie środki zgromadzone na jego rachunku podstawowym, jeśli wypowiedzenie umowy następuje w ciągu dwóch pierwszych lat trwania umowy oraz znaczną ich część w następnych latach i to bez względu na wysokość uiszczanej przez konsumenta składki (której minimalna wysokość wynosi 12.000 złotych rocznie) oraz bez względu na wartość zgromadzonych na rachunku środków stanowi niedozwoloną klauzulę umowną. Należy podzielić pogląd, że przejęcie przez ubezpieczyciela całości lub znacznej części tych środków w oderwaniu od rozmiaru uiszczonych przez ubezpieczającego składek rażąco narusza interes konsumenta, a nadto jest wyrazem nierówności stron tego stosunku zobowiązaniowego, kształtując prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami." (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 grudnia 2013 r, I CSK 149/13, OSNC 2014 r., nr 10, poz. 103). W tym miejscu należy wskazać, że świadczenie wykupu (suma wykupu) określa wysokość świadczenia ubezpieczyciela wobec ubezpieczonego związanego z rozliczeniem wzajemnych świadczeń stron w razie przedterminowego zakończenia umowy. Pamiętać jednak należy, że wykup ubezpieczenia polega na tym, że zakład ubezpieczeń wypłaca ubezpieczonemu pewną kwotę pieniężną, odpowiadającą części sumy zapłaconych przez niego składek. Kwota wykupu jest tym wyższa, im dłużej trwało ubezpieczenie Wykup ubezpieczenia polega na tym, że zakład ubezpieczeń wypłaca ubezpieczonemu pewną kwotę pieniężną, odpowiadającą części sumy zapłaconych przez niego składek. Kwota wykupu jest tym wyższa, im dłużej trwało ubezpieczenie. Pamiętać bowiem należy, że długoterminowe ubezpieczenie na życie jest tzw. ubezpieczeniem kapitalizującym, które łączy w sobie elementy ubezpieczenia sensu stricto z oszczędzaniem. Ubezpieczający opłaca należne od niego składki roczne przez cały czas trwania wieloletniego stosunku ubezpieczenia w jednolitej wysokości, jakkolwiek ryzyko śmierci rośnie z wiekiem ubezpieczonego. Z istoty takiego ubezpieczenia wynika zatem, że ubezpieczony płaci w pierwszym okresie więcej, niżby należało, a w dalszych latach mniej, niżby na ten okres przypadało. Apelująca zatem nie może zaprzeczyć, że przez 7 lat uzyskiwała na podstawie umowy z pozwanym Towarzystwem ochronę ubezpieczeniową, a tym samym po stronie pozwanej powstały koszty, które miałyby zapewnić wypłatę świadczenia w wypadku zaistnienia jednego ze zdarzeń ubezpieczeniowych, których dotyczyła umowa. Nie jest zatem możliwe odstąpienie przez powódkę od umowy ubezpieczenia po 7 latach jej trwania bez poniesienia faktycznych kosztów strony pozwanej związanych z udzieleniem jej w tym okresie ochrony ubezpieczeniowej. W konsekwencji powyższych rozważań należy uznać, że ustalona przez stronę pozwaną suma wykupu nie obejmowała rzeczywiście poniesionych przez ubezpieczyciela kosztów określonych przez biegłego z zakresu rachunkowości na kwotę 25.338,02 zł, a znacznie je zawyżała. Tym samym I. W.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.