2 pisma z dnia 10 lipca 2017 roku. Zarzucił również, iż roszczenia opisane w tych punktach nie są tożsame. Zakwestionował także stawkę za opiekę osób trzecich na poziomie 15-30 złotych. Podniósł, iż kwota 30.960 złotych została błędnie policzona, jeżeli chodzi o okres wskazany w punkcie 1 a) 2 pisma z rozszerzeniem powództwa przy kwocie 860 złotych miesięcznie. Zwrócił również uwagę na wysokość kwoty gwarancyjnej za jedno zdarzenie. Pełnomocnik powódki odnosząc się do zarzutu przedawnienia podniósł, iż w pozwie dochodzone było między innymi ustalenie odpowiedzialności za skutki zdarzenia, które mogą ujawnić się w przyszłości. Roszczenie o rentę z tytułu opieki zostało sprecyzowane po wydaniu opinii przez biegłych. Są to skutki, które powstają na bieżąco, co miesiąc. Na wypadek nie uwzględnienia powództwa wniósł o zastosowanie art. 102 k.p.c. Pełnomocnik (...) w Z. wnosi o oddalenie powództwa w całości kwestionując zasadę odpowiedzialności. Dodał, iż kwestionuje interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności na przyszłość. (protokół rozprawy – k. 359 odw.-360, pismo procesowe pozwanego (...) S.A. w W. – k. 355-356) Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny: W okresie od 21 czerwca do 4 lipca 2011 roku W. F. hospitalizowana była w Wojewódzkim Szpitalu (...)-Curie w Z. na Oddziale Chorób Wewnętrznych z powodu niedokrwiennego udaru mózgu z bezwładem połowicznym lewostronnym. (bezsporne, a ponadto kserokopia karty informacyjnej – k. 6-6 odw., kserokopia dokumentacji medycznej – k. 55, przesłuchanie powódki – k. 120 w zw. z k. 118 wyjaśnień informacyjnych) W okresie od września do grudnia 2011 roku powódka poddała się rehabilitacji w warunkach domowych. Wydała na ten cel łącznie 2.405 złotych. (rachunek nr (...) – k. 25, rachunek (...) – k. 25, rachunek nr (...) – k. 25, rachunek nr (...) – k. 25, przesłuchanie powódki – k. 120 w zw. z k. 119 wyjaśnień informacyjnych) 3 stycznia 2012 roku W. F. przyjęta została do Oddziału (...) im. M. S.-Curie w Z. z powodu niedowładu połowicznego lewostronnego powstałego w wyniku przebytego udaru mózgu w celu usprawniania (bezsporne, a ponadto pismo z dnia 8 lutego 2012 roku – k. 7, karta informacyjna – k. 10, kserokopia historii choroby – k. 55, historia choroby – k. 156) Podczas pobytu W. F. w szpitalu odwiedzała ją krewna J. D.
Co do podtrzymywanych roszczeń powództwo podlegało uwzględnieniu w części. Warunki odpowiedzialności pozwanego (...) S.A. w W. określają w przedmiotowej sprawie przepisy kodeksu cywilnego dotyczące umowy ubezpieczenia – art. 805 §
821 k.c. i art. 822 k.c. oraz regulujące odpowiedzialność cywilną za szkody medyczne – art. 430 k.c. w zw. z art. 415 k.c., natomiast pozwanego (...) w Z. – art. 430 k.c. w zw. z art. 415 k.c. W przedmiotowej sprawie pozwani kwestionowali zarówno zasadę swej odpowiedzialności, jak i wysokość dochodzonego roszczenia. Jak czytamy w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 2 lutego 2017 roku, sygn. akt I ACa 1411/12, LEX nr 2250065, odpowiedzialność zakładu opieki medycznej na zasadzie art. 415 k.c. w zw. z art. 430 k.c. zachodzi tylko wówczas, gdy spełnione są wszystkie przesłanki tej odpowiedzialności deliktowej, a mianowicie: wyrządzenie szkody przez personel medyczny, zawinione działanie lub zaniechanie tego personelu, normalny związek przyczynowy pomiędzy tym działaniem lub zaniechaniem a wyrządzoną szkodą oraz wyrządzenie szkody przy wykonywaniu powierzonej czynności. Ciężar wykazania wszystkich przesłanek odpowiedzialności zgodnie z art. 6 k.c. spoczywa na powodzie. Choć odpowiedzialność deliktowa wynikająca z art. 430 k.c. w związku z art. 415 k.c. oparta jest na zasadzie ryzyka, niemniej jednak jej konieczną przesłanką jest wina podwładnego. W ocenie Sądu, powódka wykazała spełnienie wszystkich powyższych przesłanek skutkujących odpowiedzialnością pozwanych. Choć powódka zarzucała lekarzom i fizjoterapeutom pracującym w Oddziale Rehabilitacji Pododdziale Rehabilitacji Neurologicznej pozwanego Szpitala zawinione zachowanie polegające po pierwsze – na braku asekuracji przy przechodzeniu przez powódkę pomiędzy salami, w których odbywały się poszczególne zabiegi usprawniające, a po drugie – na braku stabilizatora stawu skokowego u powódki podczas przemieszczania się przez nią pomiędzy tymi salami, to stosownie do opinii biegłych ortopedy i rehabilitanta nie można stwierdzić, że brak ortezy doprowadził do upadku powódki. Natomiast, jak wynika jednoznacznie z opinii biegłego z zakresu rehabilitacji medycznej, zaniedbaniem ze strony fizjoterapeuty był brak asysty przy przechodzeniu przez powódkę pomiędzy salą gimnastyczną a salą do fizykoterapii. W dniu upadku powódka wymagała bowiem asekuracji personelu medycznego w czasie chodzenia. Choć jej stan zdrowia uległ poprawie w toku miesięcznej rehabilitacji, nie była ona jeszcze samodzielna. Była ona bowiem na etapie nauki chodzenia przy użyciu trójnogu, i brak jest jakiegokolwiek dowodu na to, zwłaszcza w dokumentacji medycznej, iż powódka zakwalifikowana została do grona pacjentów poruszających się samodzielnie, przeciwnie wszelkie wpisy w historii choroby mówią o asystowaniu, wsparciu i pomocy terapeuty w chodzeniu. Także krewna powódki, która odwiedzała ją w szpitalu codziennie, nie widziała, aby powódka przez przedmiotowym wypadkiem sama chodziła. Ponadto, choć upadek powódki nastąpił nie w czasie realizowania procedury fizjoterapeutycznej polegającej na nauce chodzenia, tylko w czasie przemieszczania się powódki z sali ćwiczeń do części, gdzie miały być wykonane u niej kolejne zabiegi, to trzeba mieć na uwadze, iż w oddziałach rehabilitacji obowiązuje zasada, że jak jest rehabilitacja, to pacjent neurologiczny bezwzględnie jest odprowadzany na część, gdzie odbywa się rehabilitacja i z powrotem. Jest to zgodne z wypracowaną praktyką na oddziałach rehabilitacyjnych oraz ogólną zasadą leczenia. Przy czym tzw. „błąd w sztuce medycznej” obejmuje naruszenie obowiązujących personel medyczny reguł postępowania nie tylko w kontekście nauki i aktualnej wiedzy, ale i praktyki medycznej (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 lipca 2016 roku, sygn. akt I ACa 57/16, LEX nr 2106863, wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 28 lutego 2017 roku, sygn. akt I ACa 795/16, LEX nr 2265580). Na skutek powyższego zaniedbania personelu medycznego powódka przewróciła się na szpitalnym korytarzu doznając przezkrętarzowego złamania kości udowej lewej. Przy czym niewątpliwie wyrządzenie szkody nastąpiło przy wykonywaniu powierzonej fizjoterapeutom przez lekarzy rehabilitantów czynności polegającej na opiece i nadzorze nad pacjentką neurologiczną jaką była wówczas powódka, podlegającą usprawnieniu po przebytym udarze mózgu. Zgodnie z wypracowanym w judykaturze stanowiskiem w tzw. procesach lekarskich nie jest konieczne wykazanie związku przyczynowego o charakterze bezpośrednim i stanowczym, jednakże nieodzowne jest wystąpienie związku o odpowiednim stopniu prawdopodobieństwa. Zwraca się uwagę, że wobec wchodzących w grę procesów biologicznych, wykazanie związku przyczynowego między zdarzeniem sprawczym a szkodą z reguły nie może być absolutnie pewne, gdyż związków zachodzących w dziedzinie medycyny nie da się sprowadzić do prostego wynikania jednego zjawiska z drugiego, tym niemniej takie powiązanie przyczynowo - skutkowe musi być wysoce prawdopodobne (tak Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 2 lutego 2017 roku, sygn. akt I ACa 1411/12, LEX nr 2250065, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 maja 2014 roku, sygn. akt V CSK 353/13, LEX nr 1466586, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 20 marca 2009 roku, sygn. akt II CSK 564/08, LEX nr 610213, Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 30 kwietnia 2015 roku, sygn. akt I ACa 1752/14, LEX nr 1733726). W ocenie Sądu, pomiędzy zaniechaniem ze strony personelu medycznego a szkodą u powódki występuje normalny związek przyczynowy. Wysoce prawdopodobne jest bowiem, że asekurowanie powódki pozwoliłoby uniknąć upadku, zwłaszcza że dotąd nie poruszała się bez nadzoru. Przy czym także w tym wypadku powódka liczyła na opiekę i asekurację fizjoterapeuty, i gdyby wiedziała, że nie idzie on za nią, nie podjęłaby się ona chodu do drugiej sali. W tej sytuacji gdyby nawet pozwani przeprowadzili, czego jednak nie uczynili, dowód, że jakieś inne przyczyny (oprócz niedbalstwa fizjoterapeuty) mogły, lecz nie musiały spowodować u powódki szkodę, nie zwolniłoby to placówki medycznej od odpowiedzialności (zob. uzasadnienie przywołanego wyżej wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 30 kwietnia 2015 roku, sygn. akt I ACa 1752/14, LEX nr 1733726). Przechodząc do rozważań na temat zasadności i wysokości żądanych roszczeń wskazać należało, iż stosownie do art. 444 § 1 zd. 1 k.c., w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Zgodnie z art. 444 § 2 k.c., jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty. W myśl zaś art. 445 § 1 k.c., w wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Zadośćuczynienie pełni funkcję kompensacyjną, przyznana bowiem suma pieniężna ma stanowić przybliżony ekwiwalent poniesionej szkody niemajątkowej. Powinna ona wynagrodzić doznane cierpienia fizyczne i psychiczne, aby w ten sposób przynajmniej częściowo została przywrócona równowaga zachwiana na skutek doznanego uszczerbku. W orzecznictwie ukształtował się przy tym pogląd, że wysokość zadośćuczynienia powinna być utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa (orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 24 czerwca 1965 roku, sygn. akt I PR 203/65, OSPiKA 1966/4/92, LEX nr 13394, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 marca 1978 roku, sygn. akt IV CR 79/78, LEX nr 8087, wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 8 marca 2013 roku, sygn. akt I ACa 26/13, LEX nr 1293609, wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 1 marca 2013 roku, sygn. akt I ACa 969/12, LEX nr 1293618). Powoływanie się przez sąd przy ustalaniu zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na potrzebę utrzymania wysokości zadośćuczynienia w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, nie może jednakże prowadzić do podważenia kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2004 roku, sygn. akt I CK 131/03, OSNC 2005/2/40, LEX nr 141820, zob. też wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 31 grudnia 2010 roku, sygn. akt III APa 21/10, POSAG 2011/1/51-78, LEX nr 784244). W aktualnej linii orzeczniczej Sądu Najwyższego zwraca się uwagę na konieczność rozważenia wszystkich okoliczności istotnych dla określenia rozmiaru doznanej krzywdy takich jak: wiek poszkodowanego, stopień cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywność i czas trwania, nieodwracalność następstw uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia (kalectwo, oszpecenie), rodzaj wykonywanej pracy, szanse na przyszłość, poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiowa oraz inne czynniki podobnej natury, które to okoliczności muszą być rozważane indywidualnie w związku z konkretną osoba pokrzywdzonego i sytuacją życiową, w jakiej się znalazł (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 listopada 2007 roku, sygn. akt V CSK 245/2007, OSNC - ZD 2008/4/ 95, LEX nr 369691, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 listopada 2009 roku, sygn. akt III CSK 62/09, LEX nr 738354, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 2007 roku, sygn. akt I CSK 384/07, LEX nr 351187). Jak wynika z powyższego, zadośćuczynienie pełni funkcję kompensacyjną, przyznana bowiem suma pieniężna ma stanowić przybliżony ekwiwalent poniesionej szkody niemajątkowej. Powinna ona wynagrodzić doznane cierpienia fizyczne i psychiczne, aby w ten sposób przynajmniej częściowo została przywrócona równowaga zachwiana na skutek doznanego uszczerbku. Jego wysokość winna być zatem ustalona w odniesieniu do osoby pokrzywdzonego i całokształtu okoliczności konkretnej sprawy. Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy należy wskazać, że wskutek zdarzenia z dnia 3 lutego 2012 roku W. F. doznała złamania przezkrętarzowego lewej kości udowej, przy czym u powódki złamanie to jest już wygojone i utrzymuje się przewlekły zespół bólowy lewej kończyny. Wypadek z 3 lutego 2012 roku spowodował u powódki trwały uszczerbek na zdrowiu w wysokości 10 %. Podkreślenia wymagał fakt, iż wskutek tego zdarzenia powódka ponowienie stała się osobą leżącą, niezdolną do samodzielnej egzystencji i zaprzepaszczone zostały efekty dotychczasowej rehabilitacji poudarowej. Powódka poddana została zabiegowi operacyjnemu, tj. zamkniętej repozycji na stole wyciągowym i stabilizacji wewnętrznej gwoździem śródszpilkowym blokowanym krętarzowym. Po opuszczeniu szpitala powódka przez pół roku w ogóle nie wstawała z łóżka, a później i do chwili obecnej porusza się wyłącznie w obrębie mieszkania w blokach i to przy użyciu balkonika lub wózka inwalidzkiego. Przez rok po wypadku wymagała codziennej pomocy osób trzecich, była od takiego wsparcia uzależniona. Nadal nie jest samodzielna i wymaga wsparcia ze strony innych osób, tyle że nie codziennie, zwłaszcza że nie wychodzi z domu. Ponadto począwszy od etapu hospitalizacji na oddziale ortopedii do chwili obecnej wymaga codziennej rehabilitacji, przy czym z uwagi na ograniczone możliwości finansowe powódka korzystała z prywatnych wizyt terapeuty w domu tylko w pierwszych kilku miesiącach od opuszczenia szpitala. Istotną okolicznością jest, iż rokowania co do stanu zdrowia powódki, a zwłaszcza jej sprawności, są złe. Ma to znaczenie także w kontekście podeszłego wieku poszkodowanej, a mianowicie w dacie zdarzenia szkodzącego miała 77 lat, a obecnie ma 82 lata. Biorąc pod uwagę powyższe, Sąd uznał za zasadne przyznanie powódce zadośćuczynienia w kwocie 25.000 złotych. W ocenie Sądu, kwota ta rekompensuje doznaną przez powódkę krzywdę, nie będąc przy tym kwotą wygórowaną. Sąd uznał za częściowo zasadne zasądzenie na rzecz powódki odszkodowania z tytułu opieki osób trzecich. Pierwotnie powódka wnosiła o zapłatę z tego tytułu kwoty 3.092 złote, następnie wliczyła to jako jeden z elementów składających się na skapitalizowaną rentę na zwiększone potrzeby, a jako roszczenie ewentualne wniosła o zapłatę kwoty 30.960 złotych tytułem odszkodowania za opiekę osób trzecich. Przy czym z uwagi na okres, za który to odszkodowanie zostało wyliczone, tj. od 17 lutego 2012 roku, tj. od dnia następnego po opuszczeniu szpitala przez powódkę do dnia 10 lipca 2017 roku, tj. do dnia wniesienia pisma procesowego z rozszerzeniem powództwa, przyjąć należało, zdaniem Sądu, iż pokrywa się do kwoty 3.092 złote z pierwotnym roszczeniem. W tej sytuacji w pierwszej kolejności rozstrzygnąć należało, czy zasadne jest roszczenie o skapitalizowaną rentę z punktu 1. a) 1 pisma z dnia 10 lipca 2017 roku, a jeżeli podlegałoby ono oddaleniu, czy zasadne jest roszczenie ewentualne o odszkodowanie z punktu 1. a) 2. Wskazać należało, iż pozwany podniósł zarzut przedawnienia roszczeń zgłoszonych w punkcie a)
2, tj. co do skapitalizowanej renty i roszczenia ewentualnego o odszkodowanie. Trzeba rozróżniać roszczenie o samo prawo do renty, od roszczenia o zapłatę poszczególnych jej rat. To pierwsze ulega przedawnieniu według reguły z art. 442 1 k.c., a roszczenie o zapłatę zaległych konkretnych rat rentowych przedawnia się na podstawie art. 118 k.c. w zw. z art. 120 § 1 k.c. z upływem trzech lat (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 lutego 2015 roku, sygn. akt III CSK 167/14, LEX nr 1652393, wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 4 marca 2010 roku, sygn. akt I ACa 2/10, LEX nr 1120349, wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 28 lipca 2016 roku, sygn. akt I ACa 16/16, LEX nr 2087786). W terminie określonym w art. 442 1 § 2 k.c. można wytoczyć powództwo o przyznanie renty w ogóle. Nie ma to jednak odniesienia do roszczeń o rentę za poszczególne okresy. Świadczenia w postaci poszczególnych rat renty mają charakter okresowy a nie jednorazowy, a zatem zgodnie z art. 118 k.c. przedawnia się w okresie wynoszącym 3 lata (wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 20 grudnia 2016 roku, sygn. akt I ACa 1171/16, LEX nr 2265758). Sąd orzekający w niniejszej sprawie nie podzielił zaś, jako odosobnionego i wydanego na gruncie specyficznego, nie przystającego do realiów niniejszej sprawy stanu faktycznego, stanowiska wyrażonego w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 30 września 2015 roku, sygn. akt I ACa 426/15, LEX nr 1927624, iż powództwo o ustalenie, o ile zostanie oddalone jako niedopuszczalne, nie powoduje przerwy biegu przedawnienia, natomiast, jeżeli powództwo takie będzie wniesione skutecznie (tzn. nie zostanie oddalone z tej przyczyny, że powodowi przysługiwało roszczenie dalej idące), jego wytoczenie doprowadzi do przerwania biegu terminu przedawnienia, na które to zdawał się powoływać pełnomocnik powódki odnosząc się do podniesionego przez pozwanego zarzutu przedawniania. W ocenie Sądu, w świetle art. 442 1 §
przedawnieniu uległo już samo roszczenie o skapitalizowaną rentę, które zostało zgłoszone po raz pierwszy w piśmie z 10 lipca 2017 roku, podczas gdy zdarzenie szkodzące miało miejsce 3 lutego 2012 roku i już wówczas, a najpóźniej w dacie zgłoszenia szkody ubezpieczycielowi szpitala, tj. w sierpniu 2012 roku powódka wiedziała o szkodzie (potrzebie pomocy osób trzecich i rehabilitacji) i podmiotach za nią odpowiedzialnych. Biorąc nawet pod uwagę, iż zgłoszenie szkody obejmowało takie elementy jak opieka osób trzecich i wydatki na bieżącą rehabilitację, co w świetle art. 819 § 4 k.c. spowodowało przerwanie biegu przedawnienia tych roszczeń, a także pozew przeciwko Ubezpieczycielowi i pismo z dopozwaniem Szpitala obejmowały roszczenia o zwrot kosztów opieki osób trzecich i rehabilitacji, powodując przerwę biegu przedawnienia (art. 123 § 1 pkt 1 k.c. w zw. z art. 124 § 1 k.c.), to i tak do zgłoszenia roszczenia o skapitalizowaną rentę upłynęły ponad 3 lata. Wobec tego roszczenie o rentę skapitalizowaną jako przedawnione podlegało oddaleniu. W tej sytuacji Sąd zajął się oceną zasadności żądania odszkodowania za koszty opieki osób trzecich w okresie leczenia i rehabilitacji jako roszczenia ewentualnego. Zdaniem Sądu, to roszczenie nie uległo przedawnieniu w stosunku do żadnego z pozwanych, bowiem zarówno w zgłoszeniu szkody z 10 sierpnia 2012 jak i w pozwie przeciwko (...) S.A. w W. z 31 maja 2013 roku oraz w piśmie procesowym z 10 grudnia 2013 roku z wnioskiem o wezwanie do udziału w sprawie w charakterze pozwanego dodatkowo (...) w Z. W. F. zgłosiła takie żądanie, a w piśmie z 10 lipca 2017 roku jedynie doprecyzowała je co do wysokości w oparciu o wydane w sprawie opinie biegłych. Pozwany ubezpieczyciel zakwestionował przy tym wysokość stawki za godzinę opieki wskazaną przez powódkę na kwotę 15 złotych. W ocenie Sądu, strona powodowa nie wykazała zasadności przyjęcia takiej właśnie stawki, więc Sąd oparł się pomocniczo na stawkach weryfikowalnych za opiekę świadczoną przez wykwalifikowane opiekunki w Polskim Komitecie Opieki Społecznej w regionie (...). Korzystanie z pomocy innej osoby i związane z tym koszty stanowią koszty leczenia w rozumieniu art. 444 § 1 k.c. Legitymacja czynna w zakresie żądania zwrotu tych kosztów przysługuje poszkodowanemu niezależnie od tego, kto sprawuje opiekę nad nim (osoba bliska, np. żona lub osoba inna) (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 2007 roku, sygn. akt II CSK 474/06, LEX nr 274155). Opierając się na opinii biegłego ortopedy, który stwierdził, iż w związku z następstwami przedmiotowego zdarzenia w okresie pierwszych 6 miesięcy powódka wymagała opieki przez 4-6 godzin dziennie (czyli średnio 5 godzin), przez kolejne 6 miesięcy po 2-3 godziny dziennie (tj. średnio 2,5 godziny), a po roku do chwili obecnej po 2-4 godzin tygodniowo (czyli średnio 3 godziny), oraz przyjmując stawki za opiekę obowiązujące w PKPS Sąd ustalił, iż w okresie od 17 lutego 2012 roku do 10 lipca 2017 roku koszty opieki sprawowanej nad powódka przez jej krewną wyniosły: - 6 miesięcy, tj. od 17 lutego do 17 sierpnia 2012 roku, (6 x 30 dni) x 5 godzin x 9,50 złotych = 8.550 złotych, - 6 miesięcy, tj. od 18 sierpnia 2012 roku do 18 lutego 2013 roku, (6 x 30 dni) x 2,5 godziny x 9,50 złotych = 4.275 złotych, - 4 miesiące, tj. od 19 lutego do 19 czerwca 2013 roku, (4 miesiące x 4 tygodnie) x 3 godziny x 9,50 złotych = 456 złotych, - 10 dni czerwca 2013 roku (1 miesiąc x 4 tygodnie) z 3 godziny x 9,50 złotych x 1/3 = 38 złotych, - 48 miesięcy, tj. od 1 lipca 2013 roku do 1 lipca 2017 roku (48 miesięcy x 4 tygodnie) x 3 godziny x 11 złotych = 6.336 złotych, - 10 dni lipca 2017 roku (1 miesiąc z 4 tygodnie) x 3 godziny x 11 złotych x 1/3 = 44 złote, co daje łącznie 19.699 złotych i taką kwotę Sąd zasądził od pozwanych na rzecz powódki. Co do odszkodowania z innego tytułu niż opieka osób trzecich Sąd uwzględnił łącznie kwotę 1.250 złotych, na którą złożyła się połowa należności za rehabilitację (1.200 złotych x 1/2 = 600 złotych) – k. 13, połowa należności za zakup fotela sanitarnego (420 złotych x 1/2 = 210 złotych) – k. 17, połowa należności obciążającej pacjenta za zakup balkonika inwalidzkiego (232 złote x 1/2 = 116 złotych) – k. 18, połowa kosztów zakupu leków i pieluchomajtek (530,97 złotych x 1/2 = 265,49 złotych) – k. 19-24 i połowa kosztu przestawienia sedesu (120 złotych x 1/2 = 60 złotych), tj. łącznie około 1.250 złotych. Przy czym Sąd zastosował przepis art. 322 k.p.c. oraz wziął pod uwagę, iż żaden z biegłych nie był w stanie precyzyjnie oddzielić skutków udaru mózgu z niedowładem połowiczym lewostronnym i złamania przezkrętarzowego lewego uda u powódki, tłumacząc, iż skutki obu zdarzeń uzasadniają korzystanie z rehabilitacji, sprzętu ortopedycznego i sanitarnego, zażywanie leków i stosownie tzw. pampersów oraz ułatwień architektonicznych. Sąd nie uwzględnił zaś w ogóle kosztów rehabilitacji poudarowej sprzed upadku i złamania nogi przez powódkę, ponieważ wydatek ten nie pozostawał w związku przyczynowym z tym zdarzeniem. Związku tego nie można, wbrew stanowisku strony powodowej, upatrywać w tym, że uraz z 3 lutego 2012 roku zaprzepaścił zdobycze rehabilitacji poudarowej. Gdyby bowiem przedmiotowego wypadku nie było i tak powódka musiałaby tenże koszt ponieść celem leczenia następstw udaru. Inaczej można by ocenić sytuację, gdyby powódka dochodziła kosztów rehabilitacji mającej miejsce po upadku i złamaniu nogi, a będącymi powtórzeniem ćwiczeń sprzed wypadku. O obowiązku zapłaty odsetek od powyższych kwot Sąd orzekł na podstawie art. 481 §
Przy czym w stosunku do każdego z pozwanych poszczególne roszczenia stały się wymagalne w innych datach. W odniesieniu do zadośćuczynienia oraz odszkodowania z innych tytułów niż opieka osób trzecich wskazać należało, iż w dniu 10 sierpnia 2012 roku, powódka zgłosiła roszczenie pozwanemu ubezpieczycielowi, a ubezpieczyciel miał 30 dni na wypłatę odszkodowania stosownie do art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, przy czym już pismem z dnia 20 sierpnia 2012 roku odmówił jej wypłaty świadczenia, wobec czego odsetki za opóźnienie należało zasądzić w stosunku do tego pozwanego nie wychodząc ponad żądanie od 25 sierpnia 2012 roku. Natomiast pozwany szpital pozostawał w opóźnieniu z wypłatą zadośćuczynienia od dnia następnego po dniu doręczenia mu odpisu pisma z dopozwaniem, tj. od 12 sierpnia 2014 roku, bowiem wcześniej nie był wzywany do zapłaty. W zakresie odszkodowania za opiekę osób trzecich powyższe uwagi mają zastosowanie z tym uzupełnieniem, iż od powyższych dat opóźnienie dotyczyło świadczenia w pierwotnie zgłoszonej wysokości, tj. co do kwoty 3.092 złote, a w pozostałym zakresie, tj. co do kwoty 16.607 złotych (19.699 złotych – 3.092 złote) pozwani pozostawali w opóźnieniu od dnia następnego po doręczeniu odpisu pisma z rozszerzeniem powództwa, tj. (...) w Z. od 9 sierpnia 2017 roku, a (...) S.A. w W. od 10 sierpnia 2017 roku. Sąd stoi przy tym na stanowisku, że zadośćuczynienie za krzywdę zobowiązany ma zapłacić, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w przepisie art. 817 § 2 k.c. oraz art. 14 ust.
2 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, niezwłocznie po wezwaniu przez uprawnionego (art. 455 in fine k.c.), nie zaś od dnia wyrokowania. Odsetki należą się, zgodnie z art. 481 k.c., za samo opóźnienie w spełnieniu świadczenia, choćby więc wierzyciel nie poniósł żadnej szkody i choćby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik nie ponosi odpowiedzialności. Jeżeli zobowiązany nie płaci zadośćuczynienia w terminie wynikającym z przepisu szczególnego lub w terminie ustalonym zgodnie z art. 455 in fine k.c., uprawniony nie ma niewątpliwie możliwości czerpania korzyści z zadośćuczynienia, jakie mu się należy już w tym terminie. W konsekwencji odsetki za opóźnienie w zapłacie zadośćuczynienia należnego uprawnionemu już w tym terminie powinny się należeć od tego właśnie terminu. Należy przy tym wskazać, iż możliwość przyznania przez Sąd zadośćuczynienia nie zakłada dowolności ocen sądu, a jest jedynie konsekwencją niewymiernego w pełni charakteru okoliczności decydujących o doznaniu krzywdy i jej rozmiarze. Pomimo pewnej swobody ocen sądu przy orzekaniu o zadośćuczynieniu, wyrok zasądzający zadośćuczynienie nie ma charakteru konstytutywnego, lecz deklaratywny. (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 17 listopada 2006 roku, sygn. akt V CSK 266/06, LEX nr 276339, z dnia 18 lutego 2010 roku, sygn. akt II CSK 434/09, LEX nr 602683, z dnia 16 grudnia 2011 roku, sygn. akt V CSK 38/11, LEX nr 1129170). Następnie Sąd poddał ocenie roszczenie o zasądzenie renty tytułem zmniejszenia widoków powódki na przyszłość i zwiększenia się jej potrzeb w kwocie po 860 złotych miesięcznie płatnej od 11 lipca 2017 roku, na którą miały się składać wydatki miesięczne na rehabilitację i koszty opieki osób trzecich. Ja wskazał Sąd Apelacyjny w Katowicach w pisemnych motywach wyroku z dnia 27 czerwca 2017 roku, sygn. akt I ACa 182/17, LEX nr 2343466, do powstania roszczenia o rentę wystarcza wystąpienie jednej z podanych w przepisie art. 444 § 2 k.c. okoliczności, przy czym konieczną przesłanką uzyskania renty jest po pierwsze - wystąpienie w następstwie tych okoliczności szkody w postaci zwiększenia się wydatków lub zmniejszenia dochodów, a po wtóre - stwierdzenie, że następstwa uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia mają charakter trwały. Zdaniem Sądu, materiał dowodowy dał podstawy do zasądzenia żądanej renty. Biegły z zakresu ortopedii wskazał na nadal istniejącą potrzebę korzystania przez powódkę z opieki osób trzecich w wymiarze 2-4 godzin tygodniowo, tj. średnio 3 godziny przez 4 tygodnie w miesiącu po 11 złotych za godzinę, co daje 132 złote miesięcznie. Natomiast z opinii biegłego z zakresu rehabilitacji medycznej wynika, iż powódka powinna być nadal codziennie rehabilitowana przez 30-45 minut przy stawce 60-100 złotych za godzinę, co przy minimalnym czasie 30 minut dziennie i najniższej stawce 30 złotych daje kwotę 900 złotych miesięcznie, a przy maksymalnym czasie 45 minut dziennie i najwyższej stawce 75 złotych daje już 2.250 złotych miesięcznie. Zgodnie z żądaniem pozwu Sąd określił termin płatności poszczególnych rat renty i zasądził odsetki za opóźnienie w razie uchybienia terminowi ich płatności. Z uwagi na fakt, iż obaj pozwani obowiązani są do naprawienia szkody, ale ponoszą odpowiedzialność na podstawie różnych podstaw prawnych –(...)w Z. z reżimu deliktowego, a(...).A. w W. z kontraktowego, Sąd orzekł o ich odpowiedzialności in solidum. Przy czym, zaspokojenie świadczenia (roszczenia odszkodowawczego) przez jeden z podmiotów odpowiedzialnych powoduje jego wygaśnięcie względem drugiego dłużnika do wysokości uiszczonej sumy. Powódka wniosła również w oparciu o art. 189 k.p.c. o ustalenie odpowiedzialności pozwanych za skutki zdarzenia z dnia 3 lutego 2012 roku, które mogą się ujawnić w przyszłości. Zdaniem Sądu, powódce przysługuje interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanych na przyszłość za skutki wypadku, niezależnie od regulacji art. 4421 k.c. Jak wskazuje się w orzecznictwie, w sprawie o naprawienie szkody wynikłej z uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia zasądzenie określonego świadczenia nie wyłącza jednoczesnego ustalenia w sentencji wyroku odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości z tego samego zdarzenia (uchwała Sądu Najwyższego w składzie 7 sędziów z dnia 17 kwietnia 1970 roku, sygn. akt III PZP 34/69, OSNC 1970/12/217). Również pod rządem art. 442 1 § 3 k.c. powód dochodzący naprawienia szkody na osobie może mieć przy tym interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2009 roku, sygn. akt III CZP 2/09, OSNC 2009/12/168, LEX nr 483372). W powołanej uchwale Sąd Najwyższy wyjaśnił, że wprowadzony do kodeksu cywilnego art. 442 1 zawiera w § 3 nową treść normatywną - w razie wyrządzenia szkody na osobie termin przedawnienia nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia. W odniesieniu do szkód na osobie wyeliminowane zatem zostało działanie zasady, że przedawnienie roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym nie może nastąpić później niż po upływie dziesięciu lat od dnia wyrządzenia szkody (por. art. 442 1 § 1 k.c.). Z drugiej jednak strony proces odszkodowawczy może więc toczyć się nawet po dziesiątkach lat od wystąpienia zdarzenia wyrządzającego szkodę. Trudności dowodowe z biegiem lat narastają, a przesądzenie w sentencji wyroku zasądzającego świadczenie odszkodowawcze o odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości, zwalnia powoda (poszkodowanego) z obowiązku udowodnienia istnienia wszystkich przesłanek odpowiedzialności podmiotu, na którym taka odpowiedzialność już ciąży. Stanowisko to należy uznać za ugruntowane w orzecznictwie sądów powszechnych (tak też m.in.: wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 8 maja 2017 roku, sygn. akt II C 669/16, portal orzeczeń SO w Łodzi, wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 26 maja 2017 roku, sygn. akt III Ca 257/17, portal orzeczeń SO w Łodzi, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 17 stycznia 2017 roku, sygn. akt I ACa 813/16, LEX nr 2250130, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 30 września 2015 roku, sygn. akt I ACa 426/15, LEX nr 1927624, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 24 października 2012 roku, sygn. akt I ACa 788/12, LEX nr 1237073, wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 22 listopada 2016 roku, sygn. akt I ACa 1010/16, LEX nr 2202744, wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 6 marca 2013 roku, sygn. akt I ACa 853/14, LEX nr 1661138). Choć, jak wynika z opinii biegłego ortopedy stan powódki jest utrwalony i nie należy oczekiwać zmian, to nie wykluczonym jest, zdaniem Sądu, iż wobec zakresu następstw zdrowotnych powódki, utrzymujących się nadal dolegliwości bólowych, konieczności kontynuowania rehabilitacji, dodatkowe skutki mogą się jeszcze ujawnić. Za ustaleniem odpowiedzialności pozwanych za skutki wypadku na przyszłość przemawiał również fakt kwestionowania przez pozwanych już na etapie niniejszego procesu zasady ich odpowiedzialności, co w przyszłości wobec podeszłego wieku powódki i zacierania się w pamięci świadków okoliczności zdarzenia, może znacznie utrudnić dochodzenie przez poszkodowaną naprawienia szkody. Przy czym, jak czytamy w uzasadnieniu przywołanego powyżej wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 30 września 2015 roku, I ACa 426/15 „dopuszczalna jest możliwość korzystania ze skargi ustalającej, nawet gdy istnieje możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie, jeżeli przemawiają za tym względy celowości i ekonomii procesowej. Z natury rzeczy przy tym nie da się w sposób wyczerpujący ani nawet tylko przejrzysty wymienić sytuacji, w których ostatnio wspomniane kryterium mogłoby znaleźć zastosowanie”. W pozostałym zakresie powództwo jako nieuzasadnione podlegało oddaleniu. O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 100 zd. 1 k.p.c., uznając, że powódka wygrała proces w 76 %. Przy czym, rozszerzając powództwo pełnomocnik powódki błędnie wyliczył wartość przedmiotu sporu. Ostatecznie wartość przedmiotu sporu wynosiła 74.280 złotych [33.000 złotych z pozwu + 30.960 złotych tytułem skapitalizowanej renty (36 miesięcy x 860 złotych) + 10.320 złotych tytułem renty na przyszłość (12 x 860 złotych). Powódka poniosła koszty procesu w kwocie 2.400 złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego (§ 6 pkt 5 w zw. z § 4 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu, t.j. Dz.U. 2013/461 z zm.). Wobec tego Sąd zasądził od pozwanych solidarnie na rzecz powódki kwotę 1.824 złote (2.400 x 76 %). O pobraniu od pozwanych nieuiszczonych kosztów sądowych, Sąd orzekł na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz.U. 2016/623 z zm.) w zw. z art. 100 zd. 1 k.p.c. Opłata sądowa w niniejszej sprawie wynosiła pierwotnie 1.650 złotych i od rozszerzonej części powództwa 2.064 złote, przy czym powódka była zwolniona z obowiązku jej ponoszenia. Nadto Skarb Państwa – Sąd Rejonowy w Zgierzu poniósł tymczasowo wydatek w wysokości 4.082,04 złote tytułem wynagrodzenia powołanych w sprawie biegłych i kosztów dojazdu Sądu do miejsca zamieszkania powódki i z powrotem do siedziby Sądu. Zgodnie z powyższym, łączna kwota kosztów sądowych wyniosła 7.796,04 złotych, wobec czego Sąd nakazał pobranie od strony pozwanej na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Zgierzu 76 % z tej kwoty, tj. 5.925 złotych tytułem kosztów sądowych w stosunku, w jakim pozwani przegrali proces. Na podstawie art. 102 k.p.c. Sąd odstąpił od obciążenia powódki obowiązkiem zwrotu kosztów procesu od oddalonej części powództwa, mając na uwadze odszkodowawczy charakter dochodzonych roszczeń oraz okoliczność, że ustalenie ich wysokości zależało od oceny Sądu i wymagało przeprowadzenia rozbudowanego postępowania dowodowego. Przyznane powódce świadczenia mając służyć zrekompensowaniu doznanej krzywdy oraz pokryciu poniesionych kosztów leczenia, nie powinny zatem zostać uszczuplone przez pobranie należnych kosztów procesu od oddalonej części powództwa. Sąd miał jedocześnie na uwadze ciężką sytuację osobistą i finansową powódki. Z tych samych względów na podstawie art. 113 ust. 4 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych Sąd odstąpił od obciążania powódki obowiązkiem zwrotu kosztów sądowych od oddalonej części powództwa.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.