umowy zarządca powierzył, a wykonawca przyjął do bieżącej i stałej obsługi technicznej elementy odprowadzenia wód opadowych, które obejmowały pokrycia dachów wraz z urządzeniami kominowymi i wentylacyjnymi z obróbkami blacharskimi na dachu oraz z rynnami i rurami spustowymi łącznie z rewizjami, kanalizacją deszczową i wpustami podwórzowymi (§ 1 ust. 1 i 2).
3 zakres robót obejmował bieżącą kontrolę stanu technicznego ww. elementów, usuwanie zauważonych uszkodzeń, naprawy bieżące, konserwacje i czyszczenie, w pokryciu dachu do 5 metrów kwadratowych, obróbek blacharskich w całości wraz z wymianą do 10% ogólnej powierzchni blacharki na budynku rocznie, rynien i rur spustowych w całości wraz z wymianą odcinków do 2 mb. udrażnianie w miarę potrzeby kanalizacji deszczowej i wpustów co najmniej raz w roku (jesienią), czyszczenie rynien i rur spustowych, wpustów dachowych kanalizacji deszczowej i wpustów burzowych.
roboty wykonawca zobowiązuje się wykonywać sukcesywnie, bez wezwania,
warunkami technicznymi i sztuką budowlaną w ilościach wynikających z aktualnych potrzeb, które wykonawca ustala sam na podstawie bieżącej kontroli technicznej nieruchomości powierzonej do obsługi, albo zgłoszonych doraźnie przez zarządcę, albo wywołanych określoną sytuacją. B. W. zgłosiła przedmiotową szkodę ubezpieczycielowi pozwanego w dniu 23 marca 2012 roku, który pismem z dnia 17 kwietnia 2012 roku poinformował ją o tym, że nie znajduje podstaw do przyjęcia odpowiedzialności i wypłaty odszkodowania. Powódka pismem z dnia 25 kwietnia 2012 roku oświadczyła, że nie zgadza się ze stanowiskiem ubezpieczyciela. Pismem z dnia 15 czerwca 2012 roku ubezpieczyciel poinformował powódkę, że po ponownej analizie dokumentacji szkodowej odmawia wypłaty odszkodowania. Swoje stanowisko ubezpieczyciel uzasadnił tym, że pozwany nie zaniedbał swoich obowiązków, a bieżąca konserwacja między innymi pokryć dachowych jest obowiązkiem firmy (...). Pismem z dnia 20 sierpnia 2012 roku, doręczonym w dniu 22 sierpnia 2012 roku powódka poinformowała pozwanego o przedmiotowej szkodę i wezwała do zapłaty z tego tytułu odszkodowania. Pozwany nie udzielił odpowiedzi na ww. pismo. Z samochodu marki V. korzystał mąż powódki W. W.. Używał go zarówno w celach zarobkowych, w związku z prowadzoną działalnością remontowo - wykończeniową, jak i w celach prywatnych. Po wystąpieniu szkody samochód nie nadawał się do jazdy. Powódka i jej mąż liczyli, że dostaną odszkodowanie, w związku z czym nie nabyli innego pojazdu. W. W. dowiadywał się o koszt wypożyczenia samochodu w wypożyczalni, gdzie poinformowano go, że wynosi on 90 złotych za dobę, na co powódki i jej małżonka nie było stać. W związku z tym W. W. ostatecznie pożyczył- od swojego szwagra R. K.
żądaniem pozwu. Z uwagi na powyższe Sąd Rejonowy orzekł jak w pkt I i II sentencji. Podstawę rozstrzygnięcia o kosztach sądowych stanowił art. 98 § 1 i 3 k.p.c., art. 100 k.p.c. Nieuiszczone koszty sądowe ustalone zostały przez Sąd Rejonowy na podstawie art. 83 ust. 2 w zw. z art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Apelację od powyższego wyroku wywiódł pozwany (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w S. i zaskarżając go w części dotyczącej zasądzenia wskazywanych przez powódkę kosztów najmu pojazdu zastępczego w kwocie 1.600 złotych oraz kosztów postępowania zarzucił zaskarżonemu wyrokowi w szczególności: 1/ naruszenie art. 6 i art. 361 k.c. poprzez przyjęcie, że powódka wykazała, iż poniosła koszty wynajmu pojazdu zastępczego w okresie luty - czerwiec 2012 roku jak również, że takie koszty stanowią normalne następstwa szkody powstałej w związku z uszkodzeniem jej pojazdu zdarzeniem z dnia 25 lutego 2012 roku 2/ błędną ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego mającego wpływ na rozstrzygnięcie sprawy poprzez uznanie, że w okolicznościach sprawy powódka wykazała, że poniosła koszty wynajmu pojazdu zastępczego w okresie luty - czerwiec 2012 roku, 3/ przekroczenie granicy swobodnej oceny dowodów wynikających ze zgromadzonego materiału dowodowego, a w konsekwencji sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego materiału dowodowego, polegające na przyjęciu, że w podawanych przez powódkę okolicznościach sprawy musiała ona wynajmować od szwagra samochód w okresie luty - czerwiec 2012 roku i zapłaciła mu z tego tytułu kwotę 1600 złotych. W oparciu o powyższe podstawy wniesiono o zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez oddalenie powództwa w części ponad kwotę 2.200 złotych. Ewentualnie wniesiono o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Wniesiono nadto o przyznanie kosztów postępowania według norm przepisanych. W uzasadnieniu skarżący wskazał, iż powódka nie udowodniła, że w ogóle wynajmowała od R. K.
e swoimi twierdzeniami powódka powinna była przedstawić dowód kosztów poniesionych (lub koniecznych do poniesienia) w celu usunięcia skutków zdarzenia wywołującego jego zdaniem odpowiedzialność odszkodowawczą pozwanego. Zatem udokumentować należało koszty, jakie powódka faktycznie wydatkowała na najem pojazdu zastępczego. Wobec nie wykonania powyższego w ocenie apelującego powództwo powinno zostać oddalone. Wskazano ponadto, iż zaskarżenie postanowienia w przedmiocie kosztów postępowania jest konsekwencją zaskarżenia wyroku w pozostałym zakresie. W odpowiedzi na apelację pozwanego (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w S. powódka wniosła o jej oddalenia oraz o zasądzenie od ww. pozwanego na rzecz powódki kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym według norm przepisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacje pozwanych okazały się zasadne. W ocenie Sądu Okręgowego analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku w kontekście całokształtu twierdzeń i zarzutów stron prowadzi do wniosku, że sąd pierwszej instancji nie rozpoznał istoty sprawy. Nierozpoznanie istoty sprawy, o którym mowa w art. 386 § 4 k.p.c. odnosi się do roszczenia będącego podstawą powództwa i zachodzi, gdy sąd pierwszej instancji nie orzekł w ogóle merytorycznie o żądaniach stron, zaniechał zbadania materialnej podstawy żądania pozwu albo pominął merytoryczne zarzuty pozwanego. Istotę sprawy ocenia się z jednej strony na podstawie analizy żądań pozwu, a z drugiej strony - przepisów prawa materialnego stanowiącego podstawę rozstrzygnięcia. W doktrynie utrwalony jest pogląd, że treścią powództwa jest żądanie urzeczywistnienia w konkretnym przypadku określonej normy prawnej przez wydanie orzeczenia sądowego określonej treści. Nierozpoznanie więc istoty sprawy sprowadza się do pozostawienia poza oceną sądu okoliczności faktycznych stanowiących przesłanki zastosowania norm prawa materialnego. W orzecznictwie Sądu Najwyższego [vide np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 listopada 2012 roku, III SZ 3/12 , LEX nr 1232797] przyjmuje się, że nierozpoznanie istoty sprawy zachodzi wówczas, gdy sąd pierwszej instancji: 1) rozstrzygnął nie o tym, co było przedmiotem sprawy; 2) zaniechał w ogóle zbadania materialnej podstawy żądania; 3) pominął całkowicie merytoryczne zarzuty zgłoszone przez stronę; 4) rozstrzygnął o żądaniu powoda na innej podstawie faktycznej i prawnej niż zgłoszona w pozwie; 5) nie uwzględnił (nie rozważył) wszystkich zarzutów pozwanego dotyczących kwestii faktycznych, czy prawnych rzutujących na zasadność roszczenia powoda. W pierwszej kolejności wskazać trzeba, że w rozpoznawanej sprawie słuszny okazał się zarzut strony pozwanej, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie spełnia wymogów określonych w art. 328 § 2 k.p.c.. Analiza tego uzasadnienia prowadzi do wniosku, że sąd pierwszej instancji w istocie zaniechał wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku w kontekście przytoczonych przepisów prawa materialnego. Powyższe uchybienie Sądu Rejonowego w istocie uniemożliwia skontrolowanie procesu myślowego, który doprowadził sąd pierwszej instancji do nałożenia na pozwanych obowiązku spełnienia świadczenia odszkodowawczego na rzecz powoda. Podkreślenia wymaga, że w rozpoznawanej sprawie istota sporu dotyczyła tego, czy pozwanym można przypisać odpowiedzialność za szkodę poniesioną przez stronę powodową na skutek uszkodzenia samochodu osobowego marki v. vento (...) o numerze rejestracyjnym (...) w wyniku spadnięcia na ten pojazd dachówek z dachu budynku przy ulicy (...) w S.. Analiza uzasadnienia pozwu oraz dalszych oświadczeń strony powodowej wskazuje, że powódka swoje roszczenia opiera przede wszystkim na twierdzeniu, że pozwane (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w S. jest obowiązana do naprawienia powyższej szkody jako zarządca budynku, z którego pochodziły przedmiotowe dachówki, natomiast źródłem odpowiedzialności pozwanej (...) Spółki Akcyjnej V. (...) w W. jest zawarta przez pozwanych umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone przez (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w S. przy wykonywaniu obowiązków zarządcy. W tym stanie rzeczy podstawowe znaczenie dla rozstrzygnięcia o zasadności powództwa miało ustalenie, czy w stosunku do pozwanego (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w S. zostały spełnione przesłanki odpowiedzialności deliktowej, jakimi są: 1/ wyrządzenie szkody rozumianej jako uszczerbek w dobrach prawnie chronionych o charakterze majątkowym, a w przypadkach określonych w ustawie, także o charakterze niemajątkowym; 2/ zaistnienie zdarzenia, z którym ustawa wiąże odpowiedzialność odszkodowawczą, jakim jest z reguły czyn niedozwolony pozwanego lub osoby, za którą ponosi on odpowiedzialność; 3/ adekwatny związek przyczynowy pomiędzy powyższym zdarzeniem a powstaniem szkody. Przypisanie pozwanemu (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w S. odpowiedzialności za szkodę objętą żądaniem pozwu warunkowało jednocześnie możliwość dochodzenia roszczenia w stosunku do pozwanego ubezpieczyciela. Zgodnie bowiem z dyspozycją art. 822 § 1 k.c. „przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo osoba, na której rzecz została zawarta umowa ubezpieczenia”. Sąd pierwszej instancji czyniąc rozważania prawne w tym zakresie ograniczył się do przywołania dwóch przepisów kodeksu cywilnego, to jest art. 415 k.c. i art. 434 k.c. oraz art. 186 ust. 4 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o gospodarce nieruchomościami, jednak nie wyjaśnił, w jaki sposób dokonał subsumpcji ustalonego stanu faktycznego do norm prawa materialnego zawartych w powyższych przepisach. Zaznaczyć trzeba, że w rozpoznawanej sprawie ma to o tyle istotne znaczenie, że przepisy art. 415 k.c. i art. 434 k.c. kreują odmienne podstawy odpowiedzialności deliktowej. Przepis art. 434 k.c. ma bowiem charakter przepisu szczególnego w stosunku do przepisu art. 415 k.c., regulującego ogólne zasady odpowiedzialności deliktowej, albowiem określa przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej samoistnego posiadacza budowli za szkodę wyrządzoną przez zawalenie się budowli lub oderwaniem się jej części. W rozpoznawanej sprawie wprawdzie do powstania szkody w samochodzie powódki miało dojść w wyniku oderwania się części dachu budynku, jednak sąd pierwszej instancji nie wyjaśnił, na jakiej podstawie przepis art. 434 k.c. miałby zastosowanie do odpowiedzialności (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w S., skoro nie poczynił żadnych ustaleń faktycznych wskazujących na to, że powyższy podmiot jest posiadaczem samoistnym nieruchomości przy ulicy (...) w S.. Jest znamienne, że sam powódka powoływała się jedynie na fakt, że pozwana jest zarządcą budynku znajdującego się na powyższej nieruchomości. Zarządcy nie można zaś z reguły przypisać przymiotu posiadacza samoistnego, skoro włada on cudzą nieruchomością w imieniu i na rzecz innego podmiotu [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 stycznia 1963 roku, II CR 782/62, OSPIKA 1964/28]. W związku z tym stanowisko sądu pierwszej instancji wskazujące na art. 434 k.c. jako podstawę prawną żądania pozwu wydaje się oczywiście bezzasadne. Sąd Okręgowy wziął pod uwagę, że przewidziana w art. 434 k.c. odpowiedzialność samoistnego posiadacza budynku nie wyłącza odpowiedzialności innej osoby za szkodę wyrządzoną przez oderwanie się części budowli, jeżeli pomiędzy działaniem lub zaniechaniem tej osoby a oderwaniem się części budowli zachodzi związek przyczynowy [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 1981 roku, IV CR 605/80, OSNCP 1982/4/50]. Takim przepisem ogólnym regulującym odpowiedzialność deliktową jest przede wszystkim art. 415 k.c., który stanowi: „kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia”. W przypadku osób prawnych, do których należy pozwana, zastosowanie znajdują także przepisy art. 416 k.c., art. 429 i art. 430 k.c. regulujące odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez organ osoby prawnej [art. 416 k.c.], pracowników i podwładnych [art. 430 k.c.] oraz inne osoby, którym osoba prawna powierzyła wykonanie czynności, z którą wiąże się szkoda [art. 429 k.c.]. Podkreślić jednak trzeba, że w każdym z tych przypadków odpowiedzialność oparta jest na zasadzie winy. W tym stanie rzeczy dla przypisania pozwanemu (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w S. odpowiedzialności deliktowej w niniejszej sprawie konieczne byłoby łączne spełnienie następujących przesłanek: 1/ powstanie szkody; 2/ wyrządzenie szkody czynem niedozwolonym polegającym na bezprawnym i zawinionym działaniu lub zaniechaniu organu lub osoby, której pozwana powierzyła wykonanie czynności; 3/ normalny związek przyczynowy pomiędzy powyższym działaniem lub zaniechaniem a wyrządzoną szkodą. Ciężar dowodu zaistnienia wymienionych wyżej przesłanek spoczywa
dyspozycją art. 6 k.c. na poszkodowanej, albowiem ona wywodzi z tych okoliczności skutki prawne. W rozpoznawanej sprawie - jak wskazano wyżej - podstawowe znaczenie miało ustalenie, czy wyżej wymienionej pozwanej można przypisać popełnienie czynu niedozwolonego. W judykaturze i doktrynie prawa cywilnego wskazuje się, że czynem niedozwolonym w rozumieniu art. 415 i następnych kodeksu cywilnego jest każde zachowanie, zasługujące na ujemną ocenę z punktu widzenia obowiązującego porządku prawnego, prowadzące do powstania szkody. Jednocześnie przyjmuje się, że czyn sprawcy, który rodzi odpowiedzialność cywilną, musi posiadać pewne właściwości, cechy, zwane znamionami, odnoszące się do jego strony przedmiotowej i podmiotowej. Znamiona niewłaściwości postępowania od strony przedmiotowej określa się pojęciem bezprawności czynu, natomiast od strony podmiotowej określa się jako winę w znaczeniu subiektywnym. W orzecznictwie trafnie wskazuje się, że bezprawność zachowania polega na przekroczeniu mierników i wzorców wynikających zarówno z wyraźnych przepisów, zwyczajów, utartej praktyki, jak i zasad współżycia społecznego [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 września 1986 roku, IV CR 279/86, LEX numer 530539]. Innymi słowy bezprawność oznacza ujemną ocenę porządku prawnego o zachowaniu się sprawcy szkody. Bezprawnym zachowaniem się będzie więc takie, które stanowi obiektywne złamanie określonych reguł postępowania, czyli będzie sprzeczne z obowiązującym porządkiem prawnym. W doktrynie i judykaturze prawa cywilnego przez „porządek prawny" rozumie się nakazy i zakazy wynikające z normy prawnej, ale również nakazy i zakazy wynikające z norm moralnych i obyczajowych, czyli zasad współżycia społecznego. Dlatego czyn niedozwolony w znaczeniu art. 415 k.c. może mieć miejsce tylko wtedy, gdy sprawca szkody naruszył obowiązek powszechny, ciążący na każdym. Natomiast niewykonanie zobowiązania samo przez się nie może być uznane za działanie bezprawne w rozumieniu art. 415 k.c. Taka jego kwalifikacja jest uzasadniona tylko wtedy, gdy jednocześnie następuje naruszenie obowiązku powszechnego, ciążącego na każdym [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 października 1997 roku, III CKN 202/97, OSNC 1998, numer 3, poz. 42]. W rozpoznawanej sprawie na podstawie treści oświadczeń powódki można wnioskować, że strona powodowa wiąże odpowiedzialność pozwanej z nieprawidłowym wykonywaniem obowiązków przez pozwanego jako zarządcy nieruchomości, czyli w istocie z zaniechaniem utrzymania zarządzanej nieruchomości w odpowiednim stanie technicznym. Deliktowa odpowiedzialność za zaniechanie zachodzi wyłącznie wówczas, gdy istnieje powszechnie obowiązująca norma, z której wynika nakaz określonego zachowania. W judykaturze [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 czerwca 1981 roku, IV CR 18/81, LEX numer 8331, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 października 1997 roku, III CKN 202/97, LEX numer 31822, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 2004 roku, II CK 300/04, LEX numer 146416, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 grudnia 2006 roku, I CSK 315/06, LEX numer 234809] słusznie wskazuje się, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy może stanowić czyn niedozwolony tylko wtedy, gdy określone zdarzenie, w którym powód upatruje źródło swojej szkody jest niedopełnieniem przez dłużnika obowiązków, naruszającym równocześnie ogólnie, powszechnie obowiązujące nakazy i zakazy wynikające z norm prawnych, zasad współżycia społecznego lub dobrych obyczajów i to bez względu na istniejący między stronami stosunek zobowiązaniowy oraz jego zakres. W rozpoznawanej sprawie sąd pierwszej instancji w istocie nie wyjaśnił, jakiego rodzaju obowiązki o charakterze powszechnym naruszyła pozwana spółka. Co więcej, Sąd Rejonowy nawet nie ustalił charakter zarządu sprawowanego przez (...) Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością w S. i zakres ciążących w tym zakresie obowiązków na pozwanej spółce, co ma istotne znaczenie z punktu widzenia oceny bezprawności jej postępowania. Jednocześnie sąd pierwszej instancji nie wyjaśnił, na czym polega zawinione zachowanie (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w S. lub podmiotu, za które ponosi odpowiedzialność i które doprowadziło do powstania szkody. W związku z tym zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku stwierdzenie, że pozwana jako zarządca odpowiada za zły stan dachu, nie poddaje się w istocie ocenie z punktu widzenia poprawności procesu myślowego, który doprowadził do tego wniosku. Przywołany przez sąd pierwszej instancji wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 lipca 2014 roku, V CSK 512/13 nie daje podstaw do przyjęcia takiego ogólnego wniosku, gdyż dotyczy zupełnie odmiennego stanu faktycznego. Już ta okoliczność uzasadnia postawienie sądowi pierwszej instancji zarzutu nierozpoznania istoty sprawy. Niezależnie od tego strona pozwana trafnie wskazała w apelacji, że sąd pierwszej instancji w ogóle pominął podstawowy zarzut strony pozwanej dotyczący wyłączenia odpowiedzialności pozwanego (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w S. za szkodę wyrządzoną powódce na skutek powierzenia wykonywania czynności związanych z utrzymaniem dachu osobie, która zawodowo trudni się wykonywaniem takich czynności. Ocena tego zarzutu wymagała odwołania się do przepisu art. 429 k.c., natomiast sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie dokonał analizy tego przepisu w kontekście ustalonego stanu faktycznego. Sąd Rejonowy ograniczył się wyłącznie do stwierdzenia, że pozwany zarządca nie może zwolnić się z odpowiedzialności za przedmiotowej szkodę przez to, że powierzył czynności z utrzymaniem dachu firmie zewnętrznej i w tym zakresie powołał się na przepis art. 186 ust. 4 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o gospodarce nieruchomościami. Zauważyć jednak trzeba, że zapewne chodziło o przepis art. 186 ust. 3 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o gospodarce nieruchomościami, z którego wynika, że „Zarządca nieruchomości podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone w związku z zarządzaniem nieruchomością. Jeżeli zarządca nieruchomości wykonuje czynności przy pomocy innych osób, działających pod jego nadzorem, podlega on również ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone działaniem tych osób”., jednak przepis ten określa jedynie zakres obowiązkowej ochrony ubezpieczeniowej z tytułu odpowiedzialności cywilnej zarządcy nieruchomości, natomiast nie statuuje odrębnej podstawy prawnej odpowiedzialności odszkodowawczej za szkody wyrządzone przez osoby, przy pomocy której zarządca nieruchomości wykonuje te czynności. W tym zakresie konieczne jest odwołanie się do przepisów kodeksu cywilnego, to jest art. 429 i art. 430 k.c. [w zakresie odpowiedzialności deliktowej] i art. 474 k.c. [w reżimie odpowiedzialności kontraktowej]. W niniejszej sprawie – jak wskazano wyżej – strona pozwana powołała się na to, że do powstania szkody doszło w związku z czynnościami, których wykonywanie powierzyła profesjonalnemu przedsiębiorcy.
treścią art. 429 k.c., kto powierza wykonanie czynności drugiemu, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną przez sprawcę przy wykonywaniu powierzonej mu czynności, chyba że nie ponosi winy w wyborze albo że wykonanie czynności powierzył osobie, przedsiębiorstwu lub zakładowi, które w zakresie swej działalności zawodowej trudnią się wykonywaniem takich czynności. Wskazać należy, że przesłankami warunkującymi odpowiedzialność na podstawie art. 429 k.c. są: powierzenie wykonania czynności drugiemu, zachowanie sprawcze osoby, której powierzono wykonanie czynności tj. szkoda i związek przyczynowy pomiędzy tym zachowaniem a szkodą. W niniejszej sprawie sąd pierwszej instancji w ogóle zaniechał zbadania zarzutów pozwanych związanych z zaistnieniem przesłanki zwalniającej pozwaną spółkę z odpowiedzialności na podstawie art. 429 in fine k.c. W szczególności nie wypowiedział się co charakteru stosunku prawnego łączącego pozwane (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w S. z R. G., jak również nie ustalił, czy do odpadnięcia dachówek doszło w związku z zaniechaniami, których dopuścił się R. G. w związku z wykonywaniem czynności mieszczących się w ramach umowy z dnia 27 czerwca 1995 roku. Te okoliczności miały zaś decydujące znaczenie dla ustalenia, czy zaistniała podstawa do zastosowania dyspozycji art. 429 in fine k.c. w kontekście wyłączenia odpowiedzialności pozwanych za szkodę poniesioną przez powódkę. Sąd Okręgowy zauważył, że w orzecznictwie podkreśla się przy tym, że uwolnienie się przez powierzającego od odpowiedzialności na podstawie art. 429 k.c. nie wyklucza przypisania mu odpowiedzialności na podstawie art. 415 k.c., jeżeli do szkody doszło wskutek własnych zaniedbań powierzającego [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 kwietnia 2003 roku, II CKN 1466/00 , LEX nr 78809], jednak do tego zagadnienia sąd pierwszej instancji także się nie odniósł. Konkludując, pominięcia tak istotnego zarzutu pozwanych wpływającego na rozstrzygnięcie zasady odpowiedzialności pozwanych za szkodę wyrządzoną powódce uznać trzeba za prowadzące do nierozpoznania istoty sprawy w rozumieniu art. 386 § 4 k.p.c. , co w myśl tego przepisu uzasadniałoby uchylenie wyroku w zaskarżonej części. Sąd Okręgowy uznał jednak, że pomimo nierozpoznania istoty sprawy zaistniała podstawa do wydania wyroku reformatoryjnego w części dotyczące rozstrzygnięcia o żądaniu zapłaty kwoty 1400 złotych tytułem naprawienia szkody związanej z wydatkami poniesionymi na koszty wynajmu pojazdu zastępczego. W tym zakresie sąd odwoławczy podzielił bowiem zarzuty skarżących co do tego, że powódka nie wykazała samego faktu zaistnienia powyższego uszczerbku majątkowego ani wysokości szkody. W związku z tym – niezależnie od spełnienia pozostałych przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej – roszczenie powyższe nie zasługiwało na uwzględnienie, co uzasadniało odpowiednią zmianę rozstrzygnięcia zawartego w zaskarżonym wyroku. Na wstępie wskazać trzeba, że Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 2011 roku, III CZP 5/11 (OSNC 2012, nr 3, poz. 28) przyjął, że zakres odpowiedzialności ubezpieczyciela z tytułu umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za uszkodzenie lub zniszczenie pojazdu mechanicznego obejmuje celowe i ekonomicznie uzasadnione wydatki na najem pojazdu zastępczego. Wykluczył więc, aby szkodę majątkową stanowiła sama utrata możliwości korzystania z pojazdu. Odmienna jednak sytuacja zachodzi wtedy, gdy doszło już do poniesienia przez poszkodowanego wydatków na uzyskanie pojazdu zastępczego w okresie naprawy albo - przy tzw. szkodzie całkowitej - w okresie niezbędnym do nabycia nowego pojazdu. Są to wydatki poniesione w następstwie zdarzenia szkodzącego, które nie powstałyby bez tego zdarzenia, prowadzące do powypadkowego zmniejszenia majątku poszkodowanego, czyli straty (art. 361 § 2 k.c.), szkodę bowiem stanowią również konieczne wydatki związane ze zdarzeniem szkodzącym. Stratą w rozumieniu art. 361 § 2 k.c. są więc objęte także te wydatki, które służą ograniczeniu lub zapobieżeniu negatywnym następstwom majątkowym doznanym przez poszkodowanego w wyniku uszkodzenia (zniszczenia) pojazdu. Negatywnym następstwem majątkowym jest tu utrata możliwości korzystania z rzeczy, a więc utrata uprawnienia stanowiącego atrybut prawa własności. Zakresem odpowiedzialności odszkodowawczej są objęte wyłącznie te negatywne majątkowe następstwa w majątku poszkodowanego, które pozostają w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem szkodzącym (art. 361 § 1 k.c.). Adekwatny związek przyczynowy, stanowiący jedną z przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej, wyznacza zarazem granice odpowiedzialności odszkodowawczej. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 13 marca 2012 roku, III CZP 75/11, wyjaśnił, że teoria przyczynowości adekwatnej służy nie tylko do określenia, czy dana osoba ponosi odpowiedzialność za skutki zdarzenia szkodzącego, ale także do oznaczenia, jakie skutki pozostają w normalnym powiązaniu z tym zdarzeniem. Nie budzi wątpliwości pogląd, że normalny związek może wykraczać poza konsekwencje bezpośrednie i umożliwia zaliczenie do zwykłych następstw zdarzenia szkodzącego także uszczerbek majątkowy wynikły z wydatków wymuszonych na poszkodowanym przez wystąpienie tego zdarzenia. Szkoda, mająca charakter dynamiczny i zmienny w czasie, obejmuje nie tylko bezpośrednie następstwa zdarzenia szkodzącego, ale także dalsze, powstałe już po zdarzeniu szkodzącym, w tym w związku z poniesieniem kosztów najmu pojazdu zastępczego w czasie, w którym poszkodowany nie mógł korzystać z uszkodzonego pojazdu służącego mu do wykonywania działalności zawodowej lub gospodarczej albo pomocnego w zaspokajaniu podstawowych potrzeb życiowych.
art. 363 § 1 k.c., naprawienie szkody powinno nastąpić według wyboru poszkodowanego, przez przywrócenie stanu poprzedniego lub przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu. W przypadku odpowiedzialności gwarancyjnej zakładów ubezpieczeń,
art. 805 § 2 pkt 1 i art. 822 § 1 k.c., ubezpieczyciel zobowiązany jest do naprawienia szkody jedynie w formie zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej. Jeżeli dochodzi do naprawienia szkody przez naprawę uszkodzonego pojazdu, to naprawienie szkody przez ubezpieczyciela polega na zapłaceniu kwoty pieniężnej koniecznej do przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego. W takim przypadku poszkodowanemu przysługuje roszczenie o przywrócenie stanu poprzedniego także wobec ubezpieczyciela, ale ze względu na charakter świadczenia ubezpieczeniowego przybiera ono postać żądania "restytucji pieniężnej" umożliwiającej przywrócenie stanu poprzedniego [vide uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 2011 roku, III CZP 5/11]. W razie tzw. szkody całkowitej, tj. uszkodzenia pojazdu w stopniu wyłączającym możliwość jego naprawy, albo jeżeli koszt naprawy pojazdu jest znacznie wyższy od jego wartości przed uszkodzeniem, świadczenie pieniężne ubezpieczyciela obejmuje kwotę odpowiadającą różnicy wartości pojazdu sprzed i po wypadku [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 lutego 2002 roku, V CKN 903/00 , OSNC 2003, nr 1, poz. 15]. W takim przypadku należy przyjąć, że w zakres szkody pozostającej w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem szkodzącym wchodzą koszty najmu pojazdu zastępczego poniesione przez poszkodowanego w okresie niezbędnym do nabycia nowego pojazdu. Ustalenie, jakie skutki pozostają w adekwatnym związku przyczynowym ze zderzeniem szkodzącym następuje przy uwzględnieniu zasad doświadczenia życiowego oraz - niekiedy - zasad nauki, a także na podstawie indywidualnej sytuacji poszkodowanego i konkretnych okoliczności sprawy [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2002 roku, V CKN 1273/00 , "Izba Cywilna" 2002, nr 12, s. 40 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 września 2004 roku, IV CK 672/03 , niepubl.] W świetle zasad doświadczenia życiowego, nabycie nowego pojazdu wymaga podjęcia określonych czynności organizacyjnych przy uwzględnieniu obowiązku poszkodowanego podejmowania czynności zmierzających do zapobieżenia zwiększaniu rozmiaru szkody. Ustalenie czasu niezbędnego na nabycie nowego pojazdu ma charakter obiektywny i jest niezależne od posiadania przez poszkodowanego środków pieniężnych - w tym pochodzących z wypłaty odszkodowania obejmującego różnicę wartości pojazdu sprzed i po zdarzeniu szkodzącym - na kupno nowego pojazdu. Dla ustalenia czasu niezbędnego do nabycia pojazdu istotne znaczenie ma czas zawiadomienia poszkodowanego o sposobie likwidacji szkody przez zapłatę różnicy pomiędzy wartością pojazdu sprzed i po zdarzeniu szkodzącym. Z tych względów nie zrywa adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy zdarzeniem szkodzącym a kosztami poniesionymi na najem pojazdu zastępczego przy tzw. szkodzie całkowitej wypłata odszkodowania przez ubezpieczyciela obejmującego różnicę w wartości uszkodzonego pojazdu sprzed i po wypadku, jeżeli nastąpiła ona zanim nastąpił upływ czasu niezbędnego do nabycia przez poszkodowanego nowego pojazdu. Przemawia za tym także argument, że następstwem zdarzenia szkodzącego polegającego na uszkodzeniu lub utracie pojazdu w stopniu faktycznie wyłączającym możliwość jego naprawy jest utrata możliwości korzystania z rzeczy szczególnego rodzaju, która na obecnym etapie rozwoju cywilizacyjnego jest nie tylko podstawowym narzędziem służącym do wykonywania działalności zawodowej albo gospodarczej, ale także służy w życiu codziennym do zaspokajania elementarnych potrzeb życiowych i społecznych. W konsekwencji, refundacji przez odpowiedzialnego w ramach odpowiedzialności odszkodowawczej, w granicach określonych art. 361 § 1 k.c. powinny podlegać także wydatki poniesione przez poszkodowanego posiadacza pojazdu w okresie, w którym faktycznie nie mógł on korzystać z własnego pojazdu, gdyż są to wydatki celowe i ekonomicznie uzasadnione, o jakich mowa w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 2011 roku, III CZP 5/11. Przyjmuje się, że cechą charakterystyczną naprawienia szkody przez restytucję naturalną, odróżniającą ją od naprawienia szkody przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej, jest to, iż zmierza ona do naprawienia poszczególnego naruszonego dobra lub interesu, podczas gdy rekompensata pieniężna zmierza jedynie do wyrównania szkody rachunkowej w całym majątku. Ze względu jednak na specyficzny rodzaj rzeczy należącej do poszkodowanego, czyli pojazdu, który w założeniu jest niezbędny do wykonywania działalności zawodowej, gospodarczej lub w życiu codziennym, naprawienie szkody w formie pieniężnej powinno realizować podobny cel, jak naprawienie szkody w formie restytucji naturalnej, tj. uwzględniać wszystkie negatywne skutki majątkowe braku w majątku poszkodowanego określonego rodzaju rzeczy. Należy dodać, że w wielu systemach prawnych, w tym w systemie niemieckim, do którego nawiązał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały składu siedmiu sędziów z dnia 17 listopada 2011 roku, III CZP 5/11, przyjmuje się, iż obowiązek zwrotu kosztów najmu pojazdu zastępczego dotyczy wydatków poniesionych w okresie niezbędnym do kupna nowego pojazdu, a nie tylko do chwili wypłaty odszkodowania obejmującego różnicę wartości uszkodzonego pojazdu sprzed i po wypadku, w wyniku którego doszło do jego uszkodzenia. Niezależnie od sposobu naprawienia szkody przewidzianego w art. 363 § 1 k.c., powinno ono prowadzić do tego, aby poszkodowany był w takiej samej sytuacji majątkowej, w jakiej znajdowałby się, gdyby nie doszło do zdarzenia szkodzącego. Ustalenie zakresu obowiązku odszkodowawczego w formach przewidzianych w art. 363 § 1 k.c. dokonuje się za pomocą metody dyferencyjnej. Należy mieć na względzie, że metoda dyferencyjna służy jedynie określeniu rozmiaru szkody przy wcześniejszym określeniu jej granic za pomocą zasady adekwatnego związku przyczynowego. Rozmiar tak ustalanego obowiązku odszkodowawczego obejmuje szkodę polegającą na różnicy wartości pojazdu sprzed i po zdarzeniu szkodzącym tj. z uwzględnieniem wartości pozostałości pojazdu po tym zdarzeniu, jak również inne koszty poniesione przez poszkodowanego pozostające w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem szkodzącym, w tym koszty najmu pojazdu zastępczego w okresie niezbędnym do nabycia nowego pojazdu. Przedstawione wyżej poglądy zaprezentowane na tle zakresu ochrony ubezpieczeniowej odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych mają wymiar uniwersalny i odnieść je należy do wszystkich przypadków, gdy szkoda polega na uszkodzeniu lub zniszczeniu pojazdu mechanicznego. Tym samym co do zasady strona powodowa mogłaby się domagać naprawienia szkody w postaci równowartości wydatków poniesionych na koszty wynajmu pojazdu zastępczego w czasie koniecznym do nabycia nowego pojazdu. W okolicznościach niniejszej sprawy strona powodowa domagała się zwrotu kosztu najmu pojazdu zastępczego za okres od lutego 2012 roku do czerwca 2012 roku. Już na wstępie zaznaczyć trzeba, że wbrew stanowisku sądu pierwszej instancji nie można uznać tak długiego okresu najmu pojazdu zastępczego za uzasadnionego okolicznościami sprawy. Biorąc pod uwagę wartość zniszczonego pojazdu wynoszącą 2900 złotych, uznać trzeba, że nabycie pojazdu za podobną cenę mogło nastąpić w bardzo krótkim okresie, nie dłuższym niż miesiąc od dnia zdarzenia. Do odmiennego wniosku nie może prowadzić fakt, że powódka liczyła na otrzymanie odszkodowania. Po pierwsze, przeciwko wersji zaprezentowanej przez powódkę przemawia fakt, że powódka dopiero po miesiącu od dnia zdarzenia zgłosiła szkodę zakładowi ubezpieczeń. Doświadczenie życiowe wskazuje, że gdyby nabycie samochodu miało być uzależnione od otrzymania odszkodowania, to poszkodowana znacznie wcześniej dokonałaby zgłoszenia szkody. Po drugie, podkreślić trzeba, że powódka już z pisma zakładu ubezpieczeń z dnia 17 kwietnia 2012 roku powzięła wiedzę o odmowie wypłaty odszkodowania i pomimo to nie nabyła nowego pojazdu, rzekomo kontynuując najem pojazdu zastępczego. Po trzecie, powódka nie naprowadziła żadnego dowodu, który wskazywałby, że nie dysponowała środkami finansowymi koniecznymi do nabycia nowego samochodu. Przeciwko tej tezie przemawia fakt, że powódkę i jej męża było stać, aby pokrywać koszty najmu pojazdu zastępczego w wysokości kilkuset złotych miesięcznie. W tym stanie rzeczy sąd odwoławczy doszedł do wniosku, że w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem polegającym na uszkodzeniu samochodu powódki mogłyby być koszty najmu pojazdu zastępczego za okres jednego miesiąca, czyli najpóźniej do końca marca 2012 roku. Sąd Okręgowy podziela jednak zarzuty skarżących dotyczące błędnego ustalenia przez sąd pierwszej instancji, że powódka w istocie ponosiła wydatki związane z najmem pojazdu zastępczego. Wbrew stanowisku Sądu Rejonowego – strona powodowa nie naprowadziła na tę okoliczność żądnego wiarygodnego dowodu. Takiego waloru nie można bowiem przypisać dowodom z zeznań świadków W. W. i R. K.
zasadą swobodnej oceny dowodów wyrażoną w powyższym przepisie sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie „wszechstronnego rozważenia zebranego materiału", a zatem, jak podkreśla się w orzecznictwie, z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów i mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 1966 roku, II CR 423/66, OSNPG 1967/5-6/21; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 1999 roku, I PKN 632/98, OSNAPiUS 2000, nr 10, poz. 382; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z 11 lipca 2002 roku, IV CKN 1218/00, Lex, nr 80266; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 18 lipca 2002 roku, IV CKN 1256/00, Lex, nr 80267]. Jak ujmuje się w literaturze, moc dowodowa oznacza siłę przekonania uzyskaną przez sąd wskutek przeprowadzenia określonych środków dowodowych na potwierdzenie prawdziwości lub nieprawdziwości twierdzeń na temat okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, zaś wiarygodność decyduje o tym, czy określony środek dowodowy, ze względu na jego indywidualne cechy i obiektywne okoliczności, zasługuje na wiarę. Przyjmuje się jednocześnie, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału dowodowego [vide uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 1980 roku, II URN 175/79, OSNC 1980/10/200; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 roku, II UKN 685/98, OSNAPiUS 2000/17/655; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 2000 roku, III CKN 1049/99, Lex nr 51627; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2000 roku, IV CKN 1097/00, Lex nr 52624; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2000 roku, V CKN 94/00, Lex nr 52589; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2000 roku, IV CKN 1383/00, Lex nr 52544; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2001 roku, II UKN 423/00, OSNP 2003, nr 5, poz. 137; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2002 roku, IV CKN 859/00, Lex nr 53923; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2002 roku, IV CKN 1050/00, Lex nr 55499; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, II CKN 817/00, Lex nr 56906; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, IV CKN 1316/00, Lex nr 80273]. Jak słusznie zauważył Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 19 czerwca 2008 roku [I ACa 180/08, LEX nr 468598], jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Dla skuteczności zarzutu naruszenia wyżej wymienionego przepisu nie wystarcza zatem stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając. Zwalczanie swobodnej oceny dowodów nie może więc polegać li tylko na przedstawieniu własnej, korzystnej dla skarżącego wersji zdarzeń, lecz konieczne jest - przy posłużeniu się argumentami wyłącznie jurydycznymi - wykazanie, że wskazane w art. 233 § 1 k.p.c. kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów zostały naruszone, co miało wpływ na wyrok sprawy [analogicznie Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z dnia 10 lipca 2008 roku, VI ACa 306/08]. W okolicznościach niniejszej sprawy, w tym w świetle zarzutów apelacji Sąd Okręgowy uznał jednak, doszło do naruszenia przez sąd pierwszej instancji normy prawnej zawartej w art. 233 § 1 k.p.c. Prawidłowa ocena dowodów z zeznań świadków W. W. i R. K.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.