przepisy wprowadzające kodeks cywilny, art. 172 § 1 i 2 k.p.c., art. 50 § 1 i 2 dekretu z dnia 11 października 1946 r. Prawo rzeczowe, art. 336 k.c., art. 339 k.c., stwierdził, że w przedmiotowej sprawie wnioskodawcy wykazali, że byli posiadaczami samoistnymi nieruchomości należącej do uczestnika od 31 grudnia 1947 roku. Na rzecz tej tezy przemawia nie tylko domniemanie z art. 339 k.c., które nie zostało obalone przez uczestnika postępowania, ale również zeznania świadków, potwierdzające, że wnioskodawca ogrodził teren objęty przedmiotową sprawą, a następnie wybudował na nim murowaną szopę. Przy czym z wybudowanej szopy korzystali wyłącznie wnioskodawcy. W ocenie Sądu nie zmienia tego faktu okoliczności, że szopa miała dwie bramy garażowe. Sąd wskazał, że skoro uczestnicy nigdy nie korzystali z wnętrza szopy, nie sposób przyjąć, że to oni byli posiadaczami terenu na którym szopa została wybudowana. Zdaniem Sądu nie zmienia tego faktu samo zdjęcie drzwi garażowych, gdyż nie wypływa to na fakt posiadania terenu, na którym stoi szopa – objętego jej murami. Podsumowując Sąd uznał, że wnioskodawcy byli i są posiadaczami samoistnymi nieruchomości, co do której wnieśli o zasiedzenie. W ocenie Sądu Rejonowego zgromadzony materiał dowodowy przemawia na rzecz tezy, że wnioskodawcy objęli cześć nieruchomości będącej przedmiotem zasiedzenia w złej wierze. Sąd dał wiarę w tym zakresie zeznaniom świadków wskazujących na to, że nie tylko aktualny właściciel – uczestnik postępowania, ale również jego poprzednicy prawni pozostawali w konflikcie z wnioskodawcami wywołanym ogrodzeniem i postawieniem szopy na gruncie uczestnika postępowania. W ocenie Sądu sam konflikt w tym zakresie może być rozpatrywany na gruncie przesłanki dobrej lub złej wiary, a nie na gruncie samoistności posiadania. Sąd uznał, że w tym zakresie uczestnik obalił domniemanie z art. 7 k.c. W ocenie Sądu wnioskodawcy wykorzystali zmianę pierwotnego właściciela nieruchomości sąsiedniej M. S., celem zajęcia częściowo należącej do niego nieruchomości. Wobec tego, że Sąd przyjął złą wiarę po stronie wnioskodawców, a termin objęcia części nieruchomości objętej przedmiotem tej sprawy w posiadanie samoistne miał miejsce w dniu 31 grudnia 1947 roku - termin zasiedzenia ww. nieruchomości upłynął w dniu 31 grudnia 1977 roku. Przyjmując bowiem, zgodnie z przepisem przejściowym, że termin zasiedzenia rozpoczął się w dniu 1 stycznia 1965 roku, przy założeniu złej wiary po stronie wnioskodawców, termin zasiedzenia upłynąłby w dniu 1 stycznia 1985 roku (art. 172 § 1 i 2 k.c. przed zmianami wprowadzonymi przez ustawę z dnia 28 lipca 1990 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny Dz.U.1990.55.321 ze zm.). Wobec tego, Sąd Rejonowy stwierdził zasiedzenie na podstawie art. 50 § 1 i 2 dekretu z dnia 11 października 1946 r. Prawo rzeczowe (Dz.U.1946.57.319 ze zm.), w zw. z art.
. § 2 zdanie po średniku, ustawy z dnia z dnia 23 kwietnia 1964 r. przepisy wprowadzające kodeks cywilny Dz.U.1964.16.94 ze zm.). Wobec tego, że w dniu 31 grudnia 1977 roku wnioskodawcy pozostawali w związku małżeńskim we wspólności majątkowej małżeńskiej, Sąd I instancji stwierdził zasiedzenie przez wnioskodawców na zasadzie wspólności ustawowej małżeńskiej. Sąd wskazał, że zarzut iż wnioskodawca był członkiem (...), wobec czego uczestnik, czy też jego poprzednicy prawni obawiali się wnieść powództwo windykacyjne nie został poparty dowodami. Wobec czego Sąd uznał ten zarzut za nieudowodniony. Sąd wywiódł, że zarzut uczestnika należałoby oceniać w świetle art. 5 k.c. Zastosowanie art. 121 pkt 4 k.c., w związku z art. 175 k.c. jest bowiem uzasadnione, jeżeli uczestnik postępowania o zasiedzenie był rzeczywiście pozbawiony możliwości skutecznego dochodzenia roszczenia o wydanie nieruchomości (por: post. SN z dnia 12 czerwca 2013 r., II CSK 498/12). W ocenie Sądu uczestnik czy też jego poprzednicy prawni mieli obiektywną możliwość złożenia takiego powództwa. Dalej Sąd uznał za wiarygodną opinię biegłego z zakresu geodezji, wskazując że jest spójna, pełna, jasna. Nie była kwestionowana przez żadną ze stron. Sąd dał wiarę dowodom z dokumentów, w oparciu o które ustalił stan faktyczny. Dokumenty nie były kwestionowane w toku postępowania, przez żadną ze stron. W pkt II postanowienia Sąd Rejonowy orzekł o kosztach postępowania na podstawie art. 520 § 2 k.p.c., albowiem interesy uczestników postępowania były sprzeczne. Na koszty postępowanie składały się poniesione przecz uczestnika koszty zastępstwa procesowego w kwocie 30 zł (§ 8 pkt 1 w zw. z § 6 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu, Dz.U.2013.461 j.t.), koszty opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, oraz uiszczona połowa opłaty od pozwu w kwocie 1000 zł. W pkt III. Sąd Rejonowy orzekł o kosztach sądowych na podstawie art. 520 § 2 k.p.c., w zw. z art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. z 2014 r., poz, (...) ze zm.). Na koszty składała się połowa opłaty od pozwu, w części w której wnioskodawcy od opłaty byli zwolnieni, tj. 1000 zł, oraz koszty wynagrodzenia biegłego w kwocie 4.181,16 zł (2.853,51 zł +1.327,65 zł). Apelację od powyższego postanowienia wywiódł uczestnik postępowania M. B. i zaskarżając postanowienie w całości, wniósł o: zmianę zaskarżonego postanowienia, poprzez oddalenie wniosku i zasądzenie od wnioskodawców na jego rzecz kosztów postępowania przed Sądem I Instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych; zasądzenie od wnioskodawców na jego rzecz kosztów postępowania odwoławczego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych; nakazanie pobrania od wnioskodawców na rzecz Sądu Rejonowego w Stargardzie Szczecińskim kwoty: 4181,16 zł, tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych, stanowiących równowartość wynagrodzenia biegłego. Skarżący orzeczeniu temu zarzucił:
Przepisy wprowadzające kodeks cywilny (Dz.U. z roku 1964 r., nr 16, poz. 94 ze zm.; dalej: p.w.k.c.), do zasiedzenia, którego bieg rozpoczął się przed dniem wejścia w życie kodeksu cywilnego, stosuje się od tej chwili przepisy tego kodeksu; dotyczy to w szczególności możności nabycia prawa przez zasiedzenia. Przy czym zgodnie z art.
p.w.k.c., jeżeli termin zasiedzenia według kodeksu cywilnego jest krótszy niż według przepisów dotychczasowych, bieg zasiedzenia rozpoczyna się z dniem wejścia kodeksu w życie; jeżeli jednak zasiedzenie rozpoczęte przed dniem wejścia w życie kodeksu cywilnego nastąpiłoby przy uwzględnieniu terminu określonego w przepisach dotychczasowych wcześniej, zasiedzenie następuje z upływem tego wcześniejszego terminu. W świetle zaś art. 50 § 1 i 2 dekretu z dnia z dnia 11 października 1946 r. Prawo rzeczowe (Dz.U. z 1946 r., nr 57, poz. 319), który wszedł w życie z dniem 1 stycznia 1947 roku, niezbędny do nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie okres posiadania w przypadku posiadacza w dobrej wierze wynosił 20 lat, a w przypadku posiadacza w złej wierze – 30 lat. Z treści powyższych przepisów wywieźć można, że stwierdzenie nabycia prawa własności nieruchomości w drodze zasiedzenia jest uzależnione od kumulatywnego wystąpienia trzech ujętych w tym przepisie przesłanek, a mianowicie: samoistności posiadania nieruchomości, nieprzerwanego charakteru posiadania oraz upływu określonego okresu czasu uzależnionego od tego, czy posiadacz wszedł w posiadanie nieruchomości w dobrej czy złej wierze. W odniesieniu do pierwszej ze ww. przesłanek należy podkreślić, iż zasiedzieć nieruchomość może wyłącznie posiadacz samoistny, a za takowego w myśl art. 336 k.c. uznaje się tego, kto rzeczą faktycznie włada jak właściciel. Ten zaś, kto włada faktycznie rzeczą jako np. dzierżawca, jest posiadaczem zależnym, którego posiadanie nie może prowadzić do zasiedzenia. W orzecznictwie podkreśla się, że stan posiadania współtworzą fizyczny element władania rzeczą (corpus) oraz intelektualny element zamiaru władania rzeczą dla siebie (animus). Samo bowiem faktyczne władanie, pozbawione woli ukierunkowanej na treść i zakres prawa własności jest i zostaje tylko faktycznym władaniem nie prowadzącym do zasiedzenia. Przez element „władania rzeczą” należy rozumieć dostrzegalny fakt fizycznego władztwa na rzeczą, zatrzymania rzeczy, jej używania czy korzystania. Z kolei elementem posiadania jest psychiczny czynnik zamiaru władania rzeczą dla siebie. Czynnik woli stanowi kryterium, które pozwala na odróżnienie posiadania samoistnego od posiadania zależnego, przy czym rzeczywistą wolę posiadacza decydującą o charakterze samego posiadania, ustala się na podstawie zamanifestowanych na zewnątrz przejawów władania rzeczą (por. postanowienia SN: z dnia 18.10.2013 r., III CSK 12/13, LEX nr 1413547; z dnia 19.02.2015 r., III CSK 188/14, LEX nr 1678081; z dnia 1.04.2011 r., III CSK 184/10, OSNC-ZD 2012, nr B, poz. 24, i z dnia 5.09.2008 r., I CSK 54/08, nie publ.; SN w uzasadnieniu uchwały z dnia 28.03.2014 r., III CZP 8/14, OSNC 2015, Nr 1, poz. 6). Co ważne, ocena charakteru posiadania wiąże się z okolicznościami faktycznymi danej sprawy, z nich bowiem wynika czy posiadacz wykonywał czynności faktyczne wskazujące na samodzielny, rzeczywisty, niezależny od woli innej osoby stan władztwa i czy jego dyspozycje swą treścią odpowiadały dyspozycjom właściciela (np.: uchwała składu siedmiu sędziów SN z 6.12.1991 r., III CZP 108/91, OSNC 1992, nr 4, poz. 48; uchwała SN z 26.10.2007 r., III CZP 30/07, OSNC 2008, nr 5, poz. 43). Przy tej ocenie należy badać zamanifestowane na zewnątrz wobec otoczenia przejawy władania rzeczą, w tym, by posiadacz był przez otoczenie postrzegany jako właściciel. Jednocześnie trzeba pamiętać, że choć samo istnienie posiadania samoistnego winno być wykazane przez wnioskodawcę (art. 6 k.c.), to jednak korzysta on w tym zakresie z domniemania przewidzianego w przepisie art. 339 k.c. stanowiącego, że domniemywa się, że ten, kto rzeczą faktycznie włada, jest posiadaczem samoistnym. Co prawda powyższe domniemanie nie jest bezwzględnie wiążące i może zostać obalone, to jednak dochodzi tutaj do odwrócenia ciężaru dowodu w ten sposób, że to osoba kwestionująca samoistny charakter posiadania rzeczy przez osobę, która nią faktycznie włada, musi wykazać okoliczności podważające taki charakter posiadania (por. postanowienia SN: z dnia 29.05.2014 r., V CSK 386/13, LEX nr 1491140, z dnia 15.05.2014 r., IC CSK 487/13, LEX nr 1488768; z dnia 06.12.2013 r., I CSK 137/13, LEX nr 1444326 oraz z dnia 6.02.1998 r., I CKN 484/07, LEX nr 50540). Odnosząc powyższe wywody do okoliczności niniejszej sprawy Sąd Okręgowy uznał, iż wnioskodawcy w toku tego postępowania niewątpliwie wykazali, że są w posiadaniu części nieruchomości stanowiącej działkę nr (...), położnej w N., a będącej własnością uczestnika postępowania M. B.. Analiza zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodowego niezaprzeczalnie potwierdza, że od wielu lat wnioskodawcy z wyłączeniem osób trzecich, w tym w szczególności właściciela, władają przedmiotowym gruntem. Świadczy o tym nade wszystko fakt, iż jak wynika ze zgodnych, spójnych i wzajemnie ze sobą korespondujących zeznań wnioskodawcy W. Z. oraz świadków N. S. i S. K., ojciec wnioskodawcy posadowił ogrodzenie wokół swojej posesji w taki sposób, że spowodowało to niejako przyłączenie pasa gruntu działki nr (...) do stanowiącej obecnie własność wnioskodawców nieruchomości, zaś wnioskodawca w roku 1963 posadowił na tym terenie szopę. Należy zwrócić uwagę, że świadek N. S. zeznała, iż „W N. mieszkam od 1947 r. Mieszkałam w tym domu gdzie obecnie mieszka uczestnik postępowania M. B. (…). Pan Z. miał to zagrodzone. Miał to także zagrodzone jego ojciec. Zagrodzony był ten fragment gdzie pan Z. ma teraz szopę. (…) Szopkę postawił tam pan Z. gdy objął to gospodarstwo po rodzicach. (…) Gdy mieszkał pan M. P. to szopka ta była zbudowana przez pana Z.” (k.66). Także świadek S. K. przyznał, że „Szopa została wybudowana w latach 60 - tych. Szopa była wybudowana gdy właścicielem sąsiedniej nieruchomości był pan P.” (k.67). Przy tym podkreślić trzeba, iż uczestnik postępowania nie wykazał, aby wnioskodawcy kiedykolwiek zostało tego posiadania pozbawieni, a zatem przyjąć należało, że w sposób wyłączny, nieprzerwany korzystają oni do dnia dzisiejszego z tego gruntu. W tych okolicznościach Sąd Okręgowy uznał, że spełniona została pierwsza przesłanka warunkująca stwierdzenie zasiedzenia w postaci władania rzeczą. Jednocześnie bez wątpienia posiadanie to miało charakter samoistny, gdyż wnioskodawcy mieli i nadal mają chęć władania tą częścią nieruchomości uczestnika postępowania dla siebie, tj. innymi słowy – traktują ten pas gruntu jak swoją własność. Co istotne, wolę tą zamanifestowali na zewnątrz, o czym dobitnie świadczy wskazany już wyżej fakt posadowienia ogrodzenia w taki sposób, że inne osoby nie mogą korzystać z tej nieruchomości, a także fakt posadowienia na tym gruncie przez samego wnioskodawcę szopy. Co znamienne, zarówno wnioskodawcy jak i poprzednik prawny W. Z. (ojciec wnioskodawcy) uczynili to bez zgody właściciela zajętej nieruchomości. Następnie przez wiele lat użytkowali ten teren, dbali o niego i podejmowali w stosunku do niego czynności faktyczne w sposób samodzielny i niezależny od woli właściciela gruntu, nadto nie uiszczali na rzecz właściciela jakichkolwiek opłat z tytułu korzystania z gruntu, co dobitnie świadczy o samoistnym charakterze ich posiadania. Godzi się zauważyć, iż tak eksponowane przez apelującego w toku tego postępowania okoliczności związane z konfliktem zaistniałym między uczestnikiem i jego poprzednikami prawnymi, a wnioskodawcami odnośnie korzystania przez małżonków Z. ze spornego terenu, w tym także fakt dwukrotnego zdjęcia przez uczestnika bramy wejściowej do szopy, w żadnym razie nie mogły jeszcze same w sobie świadczyć o braku samoistnego posiadania przez wnioskodawców tego terenu czy też przerwaniu ciągłości ich posiadania. Znamiennym bowiem jest, iż ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, by czynności podejmowane przez uczestnika lub jego poprzedników prawnych doprowadziły do wyzucia wnioskodawców z posiadania spornego fragmentu działki nr (...). Co więcej, z twierdzeń nawet samego uczestnika w żadnym razie nie wynika, by kiedykolwiek czy to on sam, czy jego poprzednicy prawni, korzystali z terenu na którym wnioskodawca posadowił szopę, w tym by korzystali z samej szopy w jakikolwiek sposób. Przeciwnego wniosku nie sposób wysnuć tylko na podstawie okoliczności, że M. B. dwukrotnie zdjął wrota prowadzące do przedmiotowej szopy od strony jego nieruchomości. Wystarczy tu wskazać, że ww. jest właścicielem działki nr (...) dopiero od 1991 roku, gdy tymczasem wnioskodawcy nabyli własność spornej części tej działki już w 1977 roku, co powoduje, że takie czynności uczestnika nie mogły mieć żadnego znaczenia dla oceny zaistnienia przesłanek zasiedzenia nieruchomości, które już wcześniej nastąpiło. Samo zatem istnienie konfliktu między uczestnikami na tym tle oraz świadomość wnioskodawcy (lub jego poprzednika prawnego) zajmowania cudzego terenu mogło mieć wpływ wyłącznie na ocenę istnienia po stronie zasiadującego dobrej lub złej wiary. Nie mogło mieć jednakowoż znaczenia dla kwestii charakteru posiadania wnioskodawców. Z uwagi na powyższe nie budziło zatem wątpliwości Sądu Okręgowego, że wnioskodawcy w toku postępowania wykazali, że władali oni i nadal władają będącym przedmiotem wniosku o stwierdzenie zasiedzenia gruntem. Jednocześnie ocenić należało, że okoliczności faktyczne sprawy wynikające ze zgromadzonego w toku tego postępowania materiału dowodowego, przemawiają za zasadnością przyjęcia wynikających z art. 339 k.c. i art. 340 k.c. domniemań samoistności oraz ciągłości posiadania (okoliczności przeciwnej uczestnik postępowania nie wykazał), co zaś wypełniało przesłankę stwierdzenia zasiedzenia, polegającą na samoistnym, ciągłym posiadaniu nieruchomości (tudzież jak w niniejszej sprawie – jej części). W dalszej kolejności kwestią kluczową dla rozstrzygnięcia sprawy było ustalenie, kiedy wnioskodawcy (tudzież ich poprzednicy prawni) weszli w posiadanie spornej nieruchomości w kształcie istniejącym w dniu dzisiejszym. Okoliczność ta jest bowiem o tyle istotna, iż kwestię dobrej lub złej wiary ocenia się na dzień wejścia przez osobę zmierzającą do zasiedzenia w posiadanie gruntu objętego wnioskiem. Jednocześnie należy mieć na uwadze, że zgodnie z art. 176 § 1 k.c., jeżeli podczas biegu zasiedzenia nastąpiło przeniesienie posiadania, obecny posiadacz może doliczyć do czasu, przez który sam posiada, czas posiadania swego poprzednika. Jeżeli jednak poprzedni posiadacz uzyskał posiadanie nieruchomości w złej wierze, czas jego posiadania może być doliczony tylko wtedy, gdy łącznie z czasem posiadania obecnego posiadacza wynosi przynajmniej lat trzydzieści. W świetle powyższego ustalenie momentu wejścia przez wnioskodawcę lub jego poprzedników prawnych w posiadanie stanowiącej własność uczestnika nieruchomości w kształcie wskazanym we wniosku o zasiedzenie jest zatem o tyle istotne, iż będzie następnie przesądzało o kwestii istnienia dobrej lub złej wiary posiadacza. Gdyby bowiem ustalić, że już poprzednicy prawni władali przedmiotowym gruntem w zakresie wskazanym we wniosku, to dobra lub zła wiara posiadacza byłaby oceniana na ten moment. Z kolei gdyby okazało się, że to dopiero wnioskodawcy weszli w posiadanie spornego gruntu w kształcie objętym wnioskiem o stwierdzenie zasiedzenia, to dopiero na moment objęcia przez nich władania ustalalibyśmy istnienie dobrej lub złej wiary posiadacza. Innymi słowy, możliwości zaliczenia do okresu posiadania przez wnioskodawców czasu posiadania ich poprzednika prawnego wymagała udowodnienia, że poprzednicy prawni wnioskodawców posiadali nieruchomość sąsiednią w takim samym zakresie jako obecnie wnioskodawcy. Co istotne, zgodnie z wynikającą z przepisu art. 6 k.c. regułą rozkładu ciężaru dowodu, to na wnioskodawcach, jako tej stronie, która z faktu tożsamego zakresu władania przez nią i jej poprzedników prawnych z gruntu stanowiącego własność uczestnika wywodziła korzystne skutki prawne w postaci możliwości doliczenia do okresu swego posiadania także okresu posiadania jej poprzednika prawnego, spoczywał ciężar wykazania tej okoliczności. W przekonaniu Sądu Odwoławczego wnioskodawcy w toku tego postępowania wykazali, że korzystają oni z nieruchomości uczestnika w takim kształcie jak czynił to ojciec wnioskodawcy, który najpóźniej z końcem roku 1947 ogrodził teren przyłączając niejako fragment działki nr (...) do swej nieruchomości. Wnioskodawca zeznał bowiem, że ze spornego terenu korzystał on już od 1947 roku, a okoliczność ta znajdowała potwierdzenie w zeznaniach świadka N. S.. Świadek ta, która mieszkała w latach 1947 – 1952 w domu zajmowanym obecnie przez uczestnika postępowania M. B. i przesłuchana w toku postępowania stanowczo oświadczyła, że od początku jej zamieszkiwania w N., teren na którym obecnie znajduje się wybudowana przez wnioskodawcę szopa był ogrodzony i korzystał z niego wyłącznie ojciec wnioskodawcy, a potem sami wnioskodawcy. Skoro zatem twierdzenia wnioskodawcy znajdowały potwierdzenie w zeznaniach świadka mieszkającego niegdyś na nieruchomości zajmowanej obecnie przez uczestnika, a niebędącego związanym z żadną ze stron, zaś apelujący nie naprowadził jakiegokolwiek materiału dowodowego podważającego datę posadowienia ogrodzenia wyłączającego spod władania jego poprzedników prawnych części działki nr (...), to przyjąć należało, że wnioskodawcy wykazali, że ich poprzednik – ojciec wnioskodawcy, wszedł w posiadanie przedmiotowej części nieruchomości najpóźniej z dniem 31 grudnia 1947 roku. Wobec powyższego należało przyjąć, że ten ostatni , a następnie wnioskodawcy w sposób samoistny i nieprzerwany posiadają sporną nieruchomość od dnia 31 grudnia 1947 roku i od tego też momentu należy liczyć rozpoczęcie biegu terminu zasiedzenia, jak również na ten moment trzeba dokonać oceny dobrej lub złej wiary posiadacza determinującej długość niezbędnego okresu zasiedzenia. Biorąc pod uwagę, że okoliczności sprawy nie dawały podstaw do przyjęcia, iżby poprzednik prawny wnioskodawcy mógł pozostawać w uzasadnionym przeświadczeniu, że przysługuje mu tytuł prawny do zajętego przezeń terenu, a nadto wnioskodawcy sami wnosili o stwierdzenie na ich rzecz zasiedzenia przy przyjęciu złej wiary, Sąd Okręgowy przyjął, iż wnioskodawcy byli posiadaczami w złej wierze. Trafnie przy tym Sąd I instancji ustalił, że w niniejszej sprawie zastosowanie znajdzie 30-letni termin zasiedzenia przewidziany w art. 50 § 2 dekretu z dnia 11 października 1946 r. Prawo rzeczowe. Jak już wskazano na wstępie, ustawodawca na kanwie art.
przewidział, że jeżeli termin zasiedzenia według kodeksu cywilnego jest krótszy niż według przepisów dotychczasowych, bieg zasiedzenia rozpoczyna się z dniem wejścia kodeksu w życie; jeżeli jednak zasiedzenie rozpoczęte przed dniem wejścia w życie kodeksu cywilnego nastąpiłoby przy uwzględnieniu terminu określonego w przepisach dotychczasowych wcześniej, zasiedzenie następuje z upływem tego wcześniejszego terminu. Mając na uwadze, że przy przyjęciu 20-letniego terminu przewidzianego w art. 172 § 2 k.c. dla posiadacza w złej wierze termin zasiedzenia liczony od dnia wejścia w życie kodeksu cywilnego, tj. od dnia 1 stycznia 1965 roku, upłynąłby dopiero z dniem 1 stycznia 1985 roku, zaś przy przyjęciu 30-ltniego terminu przewidzianego na gruncie art. 50 § 2 dekretu Prawo rzeczowe liczonego od dnia 31 grudnia 1947 roku upłynąłby 31 grudnia 1977 roku, oczywistym jest, że zgodnie z art.
zd/ drugie p.w.k.c., bieg terminu zasiedzenia winien być liczony zgodnie z przepisami dekretu Prawo rzeczowe. Skoro bieg terminu zasiedzenia rozpoczął się w dniu 31 grudnia 1947 roku, a zastosowanie w rozpatrywanej sprawie znajdował 30-letni termin zasiedzenia przewidziany dla posiadacza w złej wierze, to zgodzić należało się, że wnioskodawcy zasiedzieli sporną nieruchomość w kształcie przyjętym w pkt I. zaskarżonego postanowienia - właśnie z dniem 31 grudnia 1977 roku. Wobec powyższego nie powinno budzić zastrzeżeń stwierdzenie, iż prawidłowo Sąd I instancji orzekł o zasiedzeniu. Już tylko marginalnie wypada w tym miejscu zauważyć, iż przeciwko prawidłowości powyższego rozstrzygnięcia nie mogła przemawiać obowiązują uprzednio regulacja przepisu art. 178 k.c. stanowiącego, że nie można nabyć przez zasiedzenie części nieruchomości rolnej, jeżeli według przepisów o ograniczeniu podziału gospodarstw rolnych zbycie tej części nie byłoby dopuszczalne. Wedle cytowanego przepisu nie było możliwe nabycie przez zasiedzenie części nieruchomości rolnej, jeżeli według ówcześnie obowiązujących przepisów o ograniczeniu podziału gospodarstw rolnych zbycie tej części nie było dopuszczalne, chyba że bieg terminu takiego zasiedzenia skończył się nie później niż 6 lipca 1965 r. (art.
V p.w.k.c.). Przepis ten został jednak uchylony ustawą z 26 października 1971 r. o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych (Dz. U. Nr 27, poz. 250 ze zm.;), a w literaturze i orzecznictwie przyjmuje się, że w związku z tym ograniczenie przewidziane w art. 178 k.c. zostało zniesione także co do okresu od 6 lipca 1965 roku (art.
V p.w.k.c.) do 4 listopada 1971 roku, tj. do daty wejścia w życie ustawy z 26 października 1971 r. zmieniającej Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 27, poz. 252) (tak Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 18 lutego 1972 r., III CZP 7/72, LexisNexis nr 300993, OSNCP 1972, nr 7-8, poz. 125; a także J. Rudnicka, Komentarz do art.172 Kodeksu cywilnego). Pomimo zatem tego, że w okresie od 6 lipca 1965 roku do dnia 4 listopada 1971 roku obowiązywał zakaz zasiadywania części nieruchomości rolnej, jeżeli według przepisów o ograniczeniu podziału gospodarstw rolnych zbycie tej części nie było dopuszczalne, to jednak wobec uchylenia art. 178 k.c. z dniem 4 listopada 1971 roku możliwe było stwierdzenie zasiedzenia spornej nieruchomości w roku
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.