← Polska

II Ca 91/17

Sygn. akt II Ca 91/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 14 czerwca 2017 roku Sąd Okręgowy w Szczecinie II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: SSO Karina Marczak (spr.)

§ 2k.c.

oraz art. 363 §

§ 2

k.c., poprzez błędną wykładnię przepisu, polegającą na:

  1. a)przyznaniu powodowi odszkodowania ustalonego w oparciu o hipotetyczne koszty naprawy pojazdu ustalone przez biegłego sądowego, podczas gdy w okolicznościach niniejszej sprawy jedynym dopuszczalnym sposobem naprawienia szkody jest ustalenie odszkodowania w oparciu o rzeczywiście poniesione koszty naprawy pojazdu, pomniejszone o dotychczas wypłacone odszkodowanie,
  2. b)uznaniu, że zasądzona kwota odszkodowania odpowiada normalnym następstwom działania, z którego wynikła szkoda, podczas gdy prowadzi ona do obciążenia pozwanej odpowiedzialnością przekraczającą tę miarę i w konsekwencji nieuzasadnionego wzbogacenia powoda, - art. 361 §

§ 2k.c.

oraz art. 363 §

§ 2k.c.

w zw. z art. 362 k.c., poprzez błędną wykładnię przepisu, polegającą na przyznaniu na rzecz powoda odszkodowania w kwocie 430,50 zł poniesionej przez powoda z tytułu kosztów sporządzenia opinii prywatnej, bez pomniejszenia tej kwoty u ustalony w sprawie stopień przyczynienia się powoda i uznanie, że koszt ten pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym ze szkodą, mimo iż w przedmiotowej sprawie powód zlecił naprawę pojazdu, a więc wyliczenia co do kosztów naprawy pojazdu jawią się jako bezprzedmiotowe; 3) sprzeczność istotnych ustaleń Sądu wyrokującego z zebranym w sprawie materiałem dowodowym w zakresie ustalenia wysokości kosztów naprawy. Mając powyższe na uwadze pozwana wniosła o:

  1. zmianę wyroku Sądu Rejonowego w Goleniowie z dnia 24 października 2016 r., sygn. akt I C 15/15, w zaskarżonej części i oddalenie powództwa co do kwoty 2796,81 zł zasądzonej na rzecz powoda M. K. wraz z ustawowymi odsetkami naliczanymi od kwoty 2366,31 zł od dnia 16 listopada 2012 r. do dnia 31 grudnia 2015 r., a od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie oraz od kwoty 430,50 zł od dnia 15 października 2013 r. do dnia 31 grudnia 2015 r., a od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie,
  2. zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej kosztów postępowania sądowego według norm przepisanych oraz kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych - za obie instancje. W odpowiedzi na apelację powód wniósł o: 1) oddalenie apelacji pozwanej, 2) zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja pozwanej podlegała oddaleniu. Na wstępie wskazać należy, iż postępowanie apelacyjne ma merytoryczny charakter i jest dalszym ciągiem postępowania rozpoczętego przed sądem I instancji. Zgodnie z treścią art. 387 § 1 k.p.c., sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji, a w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. Sąd Okręgowy nie stwierdził jednak, by postępowanie przeprowadzone w niniejszej sprawie w pierwszej instancji dotknięte zostało nieważnością. Sąd Rejonowy przeprowadził prawidłowo i wnikliwie postępowanie dowodowe, a pisemne motywy zaskarżonego postanowienia odpowiadają wymogom stawianym przez przepisy art. 328 § 2 k.p.c. i umożliwiają kontrolę instancyjną orzeczenia. W ocenie Sądu odwoławczego brak jest także podstaw do przyjęcia, by w postępowaniu przed Sądem I instancji nie została rozpoznana istota niniejszej sprawy. Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił stan faktyczny, a swoje ustalenia oparł na należycie zgromadzonym materiale dowodowym, którego ocena nie wykraczała poza granice wskazane w art. 233 § 1 k.p.c. Sąd I instancji wywiódł przy tym prawidłowe wnioski z poprawnie dokonanej analizy dowodów stanowiących podstawę przyjęcia, że na gruncie niniejszego postępowania zaistniały przesłanki uzasadniające roszczenie strony powodowej. Zdaniem Sądu odwoławczego ocena materiału dowodowego dokonana przez Sąd Rejonowy odpowiada zasadom logicznego rozumowania, doświadczenia życiowego nie jest - wbrew zarzutom pozwanego - dowolna. Ocena dokonana przez Sąd merytoryczny świadczy o kompleksowym podejściu do całokształtu dowodów i jest wszechstronna. W szczególności Sąd Rejonowy prawidłowo przyjął, że opinia sporządzona przez zbiegłego z zakresu ruchu drogowego jest logiczna, spójna i pozbawiona jakiejkolwiek wybiórczości. Fakt, że Sąd Rejonowy nie uwzględnił zarzutów zgłoszonych przez skarżącego nie oznacza automatycznie naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., tym bardziej, że biegły do wszystkich zastrzeżeń pozwanego ustosunkował w sposób wyczerpujący i pełny. W konwekcji Sąd I instancji w pełni zasadnie przyjął, iż naprawa przeprowadzona przez powoda była częściowa i nie doprowadziła pojazdu do stanu używalności sprzed kolizji. Sam fakt ~ co podnosi skarżąca - że powód w dalszym ciągu użytkuje pojazd i został on dopuszczony do ruchu nie świadczy, iż znajduje się on w takim samym stanie technicznym, jak przed kolizją. Biegły po przeprowadzeniu oględzin samochodu jednoznacznie stwierdził, iż z uwagi na stan użytych części i sposób wykonania czynności naprawczych, jakość naprawy ocenić należy, jako średnią, nieprzywracającą pojazdowi stanu sprzed zdarzenia. Zupełnie bez znaczenie jest to, że powód naprawił swój samochód przy pomocy części używanych. Należy bowiem uwypuklić (o czym szerzej dalej), że poszkodowany ma prawo do swobody w tym zakresie. Nie można abstrahować od tego, że kolizja drogowa miała miejsce nieopodal warsztatu, w którym została przeprowadzona naprawa, a powodowi zależało na jak najszybszym naprawieniu pojazdu, co jest zupełnie zrozumiałe. Jednocześnie z opinii biegłego zupełnie jasno wynika, że dostęp do oryginalnych części do pojazdu powoda na terenie Polski jest znacznie utrudniony i trzeba je sprowadzać z zagranicy. Pozwana podnosi, że niezasadne są wnioski, iż samochód nie miał żadnych uszkodzeń przed zdarzeniem. Zarzut ten jest niesłuszny, zaś skarżąca nie naprowadza na tę okoliczność żadnych dowodów. Biegły z zakresu ruchu drogowego wskazał, iż w dokumentacji ubezpieczyciela nie znajdują się zapisy odnośnie tego, aby pojazd powoda przez zdarzeniem nosił ślady jakichś wcześniejszych napraw. Biegły wskazał, iż takie ustalenia poczynił w szczególności w oparciu o części, jakie zostały zakwalifikowane do wymiany. Z przesłuchania M. K. wynika, że wiadomo, mu iż samochód w przeszłości (tzn. przed zakupem przez powoda) był uderzony albo uszkodzony. Nieprzekonujące są wywody pozwanej, iż o rzekomych wcześniejszych naprawach świadczy grubość powłoki lakierniczej pojazdu, ponieważ biegły jasno wskazał, że pojazd powoda nie jest samochodem fabrycznym i z tego powodu z oczywistych względów muszą być ślady łączenia fabrycznej części pojazdu z elementami przedłużającymi, co wykonują wyspecjalizowane firmy. Zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił Sądowi rozpoznającemu apelację na konstatację, że dokonane przez Sąd Rejonowy rozstrzygnięcie, jak i wnioski wywiedzione z ustalonych okoliczności, prowadzące do wydania zaskarżonego orzeczenia były prawidłowe. Sąd Okręgowy nie znalazł zatem podstaw do innej, aniżeli dokonana przez Sąd Rejonowy, oceny okoliczności powoływanych w toku postępowania sądowego przed obiema instancjami. Dokonana przez Sąd Rejonowy ocena materialnoprawna roszczenia strony powodowej jest prawidłowa. Sąd odwoławczy nie podzielił również zarzutu naruszenia art, 363 § k.c. w ramach którego apelujący zakwestionował wykładnię wyrażającą się w niemożności żądania hipotetycznych kosztów naprawy. Odpierając ten zarzut wskazać należy, iż rozmiar szkody wyraża się w różnicy pomiędzy stanem majątku poszkodowanego, jaki zaistniał po zdarzeniu wywołującym szkodę, a stanem jego majątku jaki istniałby, gdyby zdarzenie powodujące szkodę nie miało miejsca (art. 361 § 2 k.c.). Bezspornie, obowiązek naprawienia szkody, poprzez wypłatę odpowiedniej sumy pieniężnej powstaje z chwilą wyrządzenia szkody i nie jest uzależniony od tego, czy poszkodowany dokonał naprawy rzeczy i czy w ogóle zamierza ją naprawić (vide: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2001 r., III CZP 68/01, OSNC 2002, nr 6, poz. 74; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 czerwca 1988 r., I CR 151/88, niepubl.). Niemniej jednak w ocenie Sądu Okręgowego tak rozumiany obowiązek odszkodowawczy nie powinien abstrahować od tego czy poszkodowany w okolicznościach sprawy dokonał naprawy i jakim kosztem to uczynił. O ile więc bezspornie poszkodowany co do zasady może wstrzymać się z naprawą lub z niej zrezygnować i jednocześnie dochodzić odszkodowania liczonego według średnich cen rynkowych, to możliwość taką należy wykluczyć w sytuacji, w której rzecz została już naprawiona. Ma to związek z zasadą, że szkoda nie powinna być źródłem wzbogacenia, zaś obowiązkiem poszkodowanego jest dążenie do ograniczenia jej rozmiarów. Wobec powyższego w ocenie Sądu Okręgowego, naprawa rzeczy wypływa na ocenę roszczeń poszkodowanego co do wysokości należnego mu odszkodowania. Roszczenie w tym zakresie musi być zawsze limitowane uszczerbkiem jego majątku. Jeżeli więc rzecz została naprawiona to traci rację bytu roszczenie o zasądzenie kwoty niezbędnej do dokonania naprawy. Aktualizuje się natomiast roszczenie o zapłatę sumy, która ubyła z majątku poszkodowanego w związku z naprawą rzeczy. Co innego jednak, jeżeli przeprowadzona naprawa nie zrekompensowała w pełni wyrządzonej szkody. W ustalonych i co do zasady niespornych okolicznościach faktycznych sprawy powód przed wytoczeniem powództwa przeprowadził naprawę powypadkową samochodu marki L. C. o nr rej. (...) po kolizji mającej miejsce w dniu 12 października 2012 r. Powyższa okoliczność znajdowała potwierdzenie w zeznaniach przesłuchanych świadków oraz w opinii biegłego. Powód wskazał, że przeprowadził naprawę, podając przy tym, że nie miała ona charakter pełnego, a jedynie prowizoryczny (została dokonana przy użyciu części używanych w niewyspecjalizowanym warsztacie naprawczym. W tej sytuacji zakres odpowiedzialności odszkodowawczej w kontekście poczynionych na wstępie uwag wyznaczała ustalona szkoda. Oczywistym jest bowiem, że po naprawie, która przywraca pojazd do stanu sprzed wypadku można bardzo precyzyjnie ustalić uszczerbek w majątku poszkodowanego. Inaczej sprawa przedstawia się - tak jak ma to miejsce w niniejszej sprawie - jeżeli przeprowadzona naprawa nie doprowadziła uszkodzonego pojazdu do stanu używalności sprzed kolizji drogowej. Sąd Rejonowy słusznie dopuścił dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu techniki dowodowej, celem m.in. ustalenia stanu technicznego samochodu przed kolizją, kosztów naprawy pojazdu, itd. Opinia miała zakreśloną szeroką tezę dowodową pozwalającą na wielowariantowe ujęcie problemu kompensacji szkody. Sąd Rejonowy prawidłowo przy tym ustalił, że co do zasady strona powodowa miała prawo domagać się wypłaty odszkodowania niezbędnego do przeprowadzenia naprawy, która nie została jeszcze wykonana. Odpowiedzialność ubezpieczyciela ograniczała się zaś do zwrotu kosztów niezbędnych do naprawy samochodu. Stosownie do treści przepisu art. 363 § 1 k.c. naprawienie szkody powinno nastąpić według wyboru poszkodowanego bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Skoro powód wybrał wariant zapłaty (obok częściowej naprawy) zatem wypłacone odszkodowanie powinno wystarczyć na dalszą naprawę pojazdu w taki sposób, aby odpowiadał jego stanowi sprzed wypadku. Ustalając stan pojazdu sprzed wypadku i oceniając jego wpływ na koszty naprawy - stosownie do zakreślonej tezy dowodowej - Sąd I instancji prawidłowo wskazał, że są oczywiste podstawy do ustalania kosztów naprawy pojazdu przy pomocy oryginalnych części, co w pełni koresponduje z opinią biegłego. Biegły wskazał bowiem, że z uwagi na fakt, że samochód powoda jest modelem wyjątkowo rzadkim w Polsce, to nie ma dużej dostępności (jeżeli w ogóle) tańszych części oryginalnych. Do tego modelu samochodu - zdaniem biegłego - nie ma również alternatywnych części zamiennych. Z kolei jakiekolwiek elementy używane nie dają żadnej gwarancji sprawności. Biegły wskazał również, że wymiana części na oryginalne nie spowoduje wzrostu wartości pojazdu. Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 12 kwietnia 2012 r., III CZP 80/11, (OSNC 2012, nr 10, poz. 112) wyraził wszakże pogląd, że odszkodowanie powinno obejmować celowe i ekonomiczne uzasadnione koszty nowych części i materiałów służących do naprawy uszkodzonego pojazdu. Zatem zamontowanie nowych części w miejsce części uszkodzonych takiego samego pochodzenia, nie może być uznane za niecelowe i ekonomicznie nieuzasadnione, skoro prowadzi do odtworzenia stanu rzeczy sprzed wypadku, czyli przywrócenie stanu poprzedniego. Ten obowiązek ubezpieczyciela mógłby zostać nieuwzględniony jedynie w sytuacji gdyby wykazał on, że powyższe koszty nowych części i materiałów prowadzą do wzrostu wartości pojazdu. Wówczas odszkodowanie uległoby obniżeniu o kwotę odpowiadającą temu wzrostowi. W przedmiotowej sprawie taka sytuacja nie ma jednak miejsca. Sąd odwoławczy nie dopatrzył się również naruszenia ze strony Sądu Rejonowego przepisu art. 362 k.c. Rozważenie wszystkich okoliczności zgodnie z dyrektywą art. 362 k.c. ostatecznie prowadzi do określenia stopnia przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody, przy czym stopień ten określany jest rachunkowo, aby w odpowiednim, ustalonym zakresie zmniejszyć zasądzane na rzecz poszkodowanego świadczenia (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 1 grudnia 2016 r., I ACa 674/16, LEX nr 2200288). Przedkładając to na grunt niniejszego postępowania wyraźnie widać, iż Sąd I instancji sprostał tym wymaganiom. Z uzupełniającej opinii przedłożonej przez biegłego można wyczytać, że stopień przyczynienia się poszkodowanego do powstałej szkody wynosi około 40%. Jak wynika z analizy pisemnego uzasadnienia zaskarżonego wyroku Sąd Rejonowy wziął to pod uwagę i w sposób matematyczny wyliczył, jaka z tego tytułu odpowiedzialność odszkodowawcza ponosi pozwana. Na marginesie należy nadmienić - co zresztą wskazuje Sąd orzekający w I instancji - że kwota należna powodowi powinna być większa, ale Sąd Rejonowy nie był władny zasądzić ponad żądanie (art. 321 § 1 k.p.c.). W rezultacie, zarzuty apelującej również i w tej kwestii pozostają całkowicie bezzasadne. Nie można także podzielić stanowiska skarżącej, że Sąd Rejonowy niezasadnie zaliczył do należnego powodowi odszkodowania również koszt przeprowadzenia prywatnej ekspertyzy. Ugruntowany jest już bowiem w orzecznictwie pogląd, iż wydatki związane z przeprowadzeniem prywatnej opinii, sporządzonej przez rzeczoznawcę, mieszczą się w ramach szkody i związku przyczynowego (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 lutego 2002 r., V CKN 908/00, niepubl; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 maja 2004 r,, III CZP 24/04, OSNC 2005, nr 7-8, poz, 117). Na gruncie przedmiotowej sprawy przeprowadzona przez powoda naprawa samochodu nie była całościowa, a zatem powód miał prawo do ustalenia, jakie jeszcze czekają go koszty niezbędne do doprowadzenia samochodu do stanu sprzed kolizji. Już tylko na marginesie należy stwierdzić, że wycena przeprowadzona przez rzeczoznawcę T. S. niemal w całości pokrywa się ze stanowiskiem biegłego, który również określił koszt niezbędnej naprawy pojazdu. Argumentując jak powyżej, w oparciu o art. 385 k.p.c., Sąd Okręgowy orzekł, jak w punkcie I sentencji. Na podstawie art. 98 § ł i § 3 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r. poz. 1800) zasądzono od pozwanej na rzecz powoda kwotę 1800 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, o czym Sąd Okręgowy orzekł, jak w punkcie II sentencji.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.