Zgodnie z art.
KP pracownikowi wykonującemu na polecenie pracodawcy zadanie służbowe poza miejscowością, w której znajduje się siedziba pracodawcy, lub poza stałym miejscem pracy przysługują należności na pokrycie kosztów związanych z podróżą służbową. W § 2 wskazano, że Minister właściwy do spraw pracy określi, w drodze rozporządzenia, wysokość oraz warunki ustalania należności przysługujących pracownikowi, zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej, z tytułu podróży służbowej na obszarze kraju oraz poza granicami kraju. Rozporządzenie powinno w szczególności określać wysokość diet, z uwzględnieniem czasu trwania podróży, a w przypadku podróży poza granicami kraju - walutę, w jakiej będzie ustalana dieta i limit na nocleg w poszczególnych państwach, a także warunki zwrotu kosztów przejazdów, noclegów i innych wydatków. Jednocześnie w § 3 zaznaczono , że warunki wypłacania należności z tytułu podróży służbowej pracownikowi zatrudnionemu u innego pracodawcy niż wymieniony w § 2 określa się w układzie zbiorowym pracy lub w regulaminie wynagradzania albo w umowie o pracę, jeżeli pracodawca nie jest objęty układem zbiorowym pracy lub nie jest obowiązany do ustalenia regulaminu wynagradzania. W § 4 zaakcentowano przy tym, że postanowienia układu zbiorowego pracy, regulaminu wynagradzania lub umowy o pracę nie mogą ustalać diety za dobę podróży służbowej na obszarze kraju oraz poza granicami kraju w wysokości niższej niż dieta z tytułu podróży służbowej na obszarze kraju określona dla pracownika, o którym mowa w §
KP - przyjąć należało, że powodowi przysługuje roszczenie o ryczałt za nocleg w wysokości wynikającej z rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 grudnia 2002 roku w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej na terenie kraju (obowiązującego od 1 stycznia 2003 roku do 1 marca 2013 roku- Dz. U. Nr 236, poz. 1991) oraz rozporządzenia Ministra Pracy w sprawie należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej (obowiązującego od 1 marca 2013 roku - Dz. U. z 2013 r., poz. 167). W ocenie Sądu Okręgowego pozwana nie zapewniła powodowi bezpłatnego noclegu w trakcie podróży służbowych w okresie od września 2011 r. do lutego 2014 r. Sąd Okręgowy zaakcentował przy tym, że powyższej oceny dokonał odnosząc się do wykładni prawa przedstawionej w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 12 czerwca 2014 r., II PZP 1/14 (OSNP 2014 Nr 12, poz. 164), w której wyrażono pogląd, że zapewnienie pracownikowi - kierowcy samochodu ciężarowego odpowiedniego miejsca do spania w kabinie tego pojazdu podczas wykonywania przewozów w transporcie międzynarodowym, nie stanowi zapewnienia przez pracodawcę bezpłatnego noclegu w rozumieniu § 9 ust. 4 wyżej wymienionego rozporządzenia z 2002 r., co powoduje, że pracownikowi przysługuje zwrot kosztów noclegu na warunkach i w wysokości określonych w § 9 ust. 1-3 tego rozporządzenia albo na korzystniejszych warunkach i wysokości, określonych w umowie o pracę, układzie zbiorowym pracy lub innych przepisach prawa pracy. Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że w motywach tej uchwały Sąd Najwyższy podkreślił, że w wyniku nowelizacji ustawy o czasie pracy kierowców powstała sytuacja prawna, w której podróże kierowców transportu międzynarodowego odbywane w okresie do dnia 3 kwietnia 2010 r. nie stanowiły podróży służbowych w rozumieniu art.
(nie mają więc zastosowania wprost przepisy powszechnie obowiązujące dotyczące zwrotu kosztów podróży służbowych), a po tej dacie są one podróżami służbowymi (art. 2 pkt 7 ustawy o czasie pracy kierowców) i kierowcom przysługują należności na pokrycie kosztów związanych z wykonywaniem tego zadania służbowego, ustalane na zasadach określonych w art.
21a ustawy o czasie pracy kierowców). Dalej Sąd Najwyższy wskazał, że łączna analiza powyżej powołanych przepisów pozwala na sformułowanie następujących wniosków szczegółowych. Po pierwsze, pojęcia "odpowiednie miejsce do spania" i "bezpłatny nocleg" nie mogą być utożsamiane (zamiennie traktowane), a wręcz odwrotnie - użycie różnych sformułowań w przepisach prawa oznacza, że są to różne pojęcia. Po drugie, zasadniczo prawodawca odnosi pojęcie "noclegu" do usługi hotelarskiej (motelowej; pośrednio także do noclegu opłaconego w cenie karty okrętowej lub promowej), o czym świadczy nie tylko zwrot kosztów w wysokości stwierdzonej rachunkiem hotelowym (za usługi hotelarskie), ale także wysokość ustalonych limitów. Po trzecie, usługa hotelarska obejmuje szerszy zakres świadczeń niż tylko udostępnienie "miejsca do spania", w szczególności możliwość skorzystania z toalety, prysznica, przygotowania gorących napojów itp., a także (ewentualnie) zapewnienie wyżywienia, co powoduje obniżenie diety. Po czwarte, brak przedstawienia rachunku za usługi hotelarskie oznacza, że pracownik nie korzystał z hotelu (wzgląd na racjonalnego prawodawcę, który to przewidział); wówczas zwrot kosztów noclegu zostaje ograniczony do 25% limitu stanowiącego ryczałt za koszty realnie ponoszone w czasie podróży, bez korzystania z usług hotelowych. Po piąte, istota "ryczałtu" jako świadczenia kompensacyjnego (w tym wypadku przeznaczonego na pokrycie kosztów noclegu) polega na tym, że świadczenie wypłacane w takiej formie z założenia jest oderwane od rzeczywistego poniesienia kosztów i nie pokrywa w całości wszystkich wydatków z określonego tytułu (bo nie są one udokumentowane); w zależności od okoliczności konkretnego przypadku kwota ryczałtu - która jako uśredniona i ujednolicona ustalona jest przez prawodawcę - pokryje więc pracownikowi koszty noclegowe w wymiarze mniejszym albo większym niż faktycznie przez niego poniesione. Prowadzi to do ogólnego wniosku, że zapewnienie przez pracodawcę pracownikowi (kierowcy) odpowiedniego miejsca do spania w kabinie samochodu ciężarowego, czyli wyposażenie samochodu w odpowiednie urządzenia (leżankę, klimatyzację, ogrzewanie itp.) pozwala na wykorzystanie przez kierowcę w samochodzie dobowego (dziennego) odpoczynku, przy spełnieniu warunków określonych w art. 8 ust. 8 rozporządzenia nr 561/06, natomiast nie oznacza zapewnienia mu przez pracodawcę bezpłatnego noclegu w rozumieniu § 9 ust. 4 rozporządzenia z 2002 r. Taki stan rzeczy uprawnia pracownika do otrzymania od pracodawcy zwrotu kosztów noclegu, co najmniej na warunkach i w wysokości określonych w § 9 ust. 1 lub 2tego rozporządzenia. Podzielając w pełni tę argumentację, Sąd Okręgowy uznał, że pozwana Spółka nie zapewniła powodowi bezpłatnego noclegu. Zdaniem Sądu I instancji za bezpłatny nocleg nie może zostać uznane umożliwienie pracownikowi spania w kabinie samochodu wyposażonej jedynie w leżankę i ogrzewanie. Nie chodzi bowiem tylko o spanie, ale o takie warunki adaptacyjne, które zbliżone są do domowych, tak aby choć w części doszło do oddzielenia sfery zawodowej i prywatnej pracownika. Funkcji tej w ocenie Sądu I instancji nie spełnia nocowanie w kabinie samochodu. Sąd podkreślił, że powód jedynie sporadycznie miał możliwość skorzystania z prysznica- płacił za niego przy tym z własnych środków pieniężnych. W ocenie Sądu I instancji okoliczności sprawy wskazują w sposób jednoznaczny, że kabina samochodu, którym podróżował powód, nie posiadała wyposażenia, które uprawniałoby do uznania jej za bezpłatne miejsce noclegu w myśl wyżej powołanych przepisów. Uwzględnić należy, że praca takiego kierowcy (prowadzenie pojazdu) ma charakter stały (permanentny) przez długi (wieloletni) okres. Udostępnienie miejsca do spania w kabinie samochodu może więc służyć zapewnieniu odpoczynku, ale nie powinno być traktowane jako zapewnienie bezpłatnego noclegu w rozumieniu przepisów o zwrocie kosztów podróży służbowej. Zdaniem Sądu Okręgowego nie sposób zgodzić się z pozwaną, że zapewnienie nawet dobrych warunków- lepszej, większej kabiny z szeroką leżanką- jest tożsame z zapewnieniem pracownikowi bezpłatnego noclegu, gdy nie ma on możliwości „domowego” odpoczynku, skorzystania z toalety, prysznica, zapewnionego dostępu do bieżącej wody, lodówki i aneksu kuchennego. Powyższe w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie budziło żadnych wątpliwości Sądu I instancji. Odnosząc się do zarzutu pozwanej co do niezasadności zgłoszonego przez powoda roszczenia wobec braku poniesienia jakichkolwiek kosztów w związku z niezapewnieniem przez pracodawcę bezpłatnych noclegów Sąd Okręgowy przywołał podzielany przez siebie pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w uchwale z dnia 7 października 2014 roku (I PZP 3/14, Lex nr 1511152) wskazując, że w powyższej uchwale Sąd Najwyższy w sposób jednoznaczny wskazał, że w przypadku wypłaty ryczałtu za noclegi jest bez znaczenia, czy i w jakiej wysokości pracownik poniósł koszty noclegu. Ryczałt przysługuje nawet wtedy, gdy kosztów tych faktycznie nie poniósł (ponieważ nocował np. u rodziny, przyjaciół, znajomych, którzy udostępnili mu nieodpłatnie możliwość noclegu w ich domu). Ryczałt nie przysługuje pracownikowi tylko wtedy, gdy to pracodawca zapewnił pracownikowi bezpłatny nocleg. Chodzi przy tym o zapewnienie noclegu w warunkach hotelu (motelu), a nie w dostosowanej do spania kabinie pojazdu. Oznacza to zdaniem Sądu I instancji, że uchylenie obowiązku pracodawcy wypłaty ryczałtu za nocleg następuje jedynie wówczas, gdy zapewnia on bezpłatny nocleg w warunkach hotelowych. W razie nieprzedstawienia rachunku za hotel (motel) kierowcy przysługuje więc co najmniej (art.
k.p.) ryczałt w wysokości 25% limitu ustalonego w przepisach wydanych na podstawie art.
k.p., z czym w sprzeczności nie pozostaje możliwość "zaoszczędzenia" przez niego wydatków i zwiększenia w ten sposób dochodu uzyskiwanego z tytułu zatrudnienia. W ocenie Sądu Okręgowego można w związku z tym przyjąć, że nawet gdy kierowca nie pokrywał faktycznie kosztów noclegu (ponieważ korzysta w tym celu z kabiny pojazdu) i w związku z tym nie przedstawia rachunku za hotel (motel), należy mu się ryczałt w wysokości określonej w § 9 ust. 2 rozporządzenia z 2002 r. Mając powyższe na względzie, zarzuty pozwanej w tej części Sąd Okręgowy uznał za całkowicie bezzasadne. Za niesłuszne Sąd Okręgowy uznał również twierdzenia strony pozwanej co do tożsamości wypłacanej pracownikom, w tym powodowi, diety z tytułu wykonywanych podróży służbowych i ryczałtu za nocleg. Zwrócił uwagę, że pozwana próbowała wykazać, że wypłacana kierowcom, w tym powodowi dieta z tytułu podróży służbowych obejmowała również ryczałt za noclegi, a co za tym idzie- pozwana jest zwolniona z obowiązku zapłaty powodowi ryczałtów za nocleg. Sąd Okręgowy nie zgodził się z takim rozumowaniem, jego zdaniem analiza materiału dowodowego prowadzi do stwierdzenia, że przyznawana przez pozwaną dieta z tytułu podróży służbowych nie obejmowała swoim zakresem ryczałtów za noclegi. W tym zakresie zaakcentował, że nie wynika to z żadnej regulacji obowiązującej u pozwanej. W regulaminie wynagradzania wprowadzonym u pozwanej od grudnia 2008 r. zawarto wyłącznie regulacje dotyczące zasad określania wysokości diety z tytułu podróży służbowych. Nie zawarto żadnych regulacji wskazujących, że wypłacana pracownikom dieta będzie obejmowała również inne przysługujące pracownikom należności z tytułu podróży służbowych. Informacji takiej nie udzielono również powodowi ustnie. Świadek A. P., która zawierała z powodem umowę o pracę, przyznała, że przy zawieraniu umowy nie informowała powoda szczegółowo odnośnie tego za co będzie przysługiwała mu dieta i że ewentualnie będzie ona obejmowała również należne ryczałty za noclegi w związku ze spędzaniem nocy w kabinie przydzielonego samochodu. Niezależnie od powyższego – Sąd Okręgowy zauważył - że w spornym okresie wysokość diety została określona ryczałtowo na takim poziomie, że świadczenie to wbrew twierdzeniom pozwanej nie zaspokajało roszczeń pracownika zatrudnionego jako kierowca międzynarodowy z tytułu ryczałtu za noclegi. W § 18 ust. 1 regulaminu wynagradzania w brzmieniu obowiązującym w spornym wskazano, że pracownikowi w podróży zagranicznej przysługuje ryczałtowa dieta w wysokości 25 euro. Natomiast stosownie do treści § 9 ust.1 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 grudnia 2002 r. (...) za nocleg przysługuje pracownikowi zwrot kosztów w wysokości stwierdzonej rachunkiem hotelowym, w granicach ustalonego na ten cel limitu określonego w załączniku do rozporządzenia. Zgodnie z treścią ust. 2 w razie nieprzedłożenia rachunku za nocleg, pracownikowi przysługuje ryczałt w wysokości 25 % limitu, o którym mowa w ust. 1 Ryczałt ten nie przysługuje za czas przejazdu. W ust. 4 wyłączono stosowanie przepisów ust. 1 i 2, jeżeli pracodawca lub strona zagraniczna zapewnia pracownikowi bezpłatny nocleg. Podobnie kwestię tę uregulowano w obowiązującym od 1 marca 2013 r. rozporządzeniu z dnia 29 stycznia 2013 r. w sprawie należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej, gdzie w §
, 2 i 5 KP - orzekł jak w punkcie I wyroku oraz oddalił powództwo w pozostałej części w punkcie III wyroku. Powództwo oddalono w zakresie w jakim powód domagał się zasądzenia na swoją rzecz należności tytułem ryczałtów za noclegi w wysokości wyższej niż to wynikało z wyliczenia biegłego. Nadto oddalono powództwo dotyczące ryczałtów za miesiące: wrzesień 2011 r. i październik 2011 r. Sąd Okręgowy zwrócił bowiem uwagę, że roszczenie powoda w tym zakresie co do zasady było uzasadnione, jednakże pozwana zgłosiła skuteczny zarzut przedawnienia części roszczeń. Sąd Okręgowy wskazał zatem, że roszczenia ze stosunku pracy ulegają przedawnieniu z upływem 3 lat od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. (art.291§1 KP) Roszczenie powoda dotyczyło należnych ryczałtów za noclegi za kolejne miesiące od września 2011 r. do lutego 2014 r. Roszczenie to w zakresie należności za wrzesień i październik 2011 r. uległo przedawnieniu w okresie od 11 września 2014 r. do 11 listopada 2014 r. (a zatem jeszcze przed wniesieniem powództwa). W punkcie II wyroku Sąd Okręgowy zasądził na rzecz powoda kwotę 5.291,55 zł wraz z odsetkami liczonymi od dnia 4 kwietnia 2014 r. wyjaśniając, że na kwotę tę składają się dokonane przez pracodawcę bezprawnie potrącenia z przysługujących powodowi diet. Są to kwoty wskazane przez pracodawcę w fakturach: z dnia 6 czerwca 2013 r. (kwota 190,47 zł potrącona z należnej powodowi diety tytułem nieuzasadnionego zakupu mat antypoślizgowych”), z dnia 28 czerwca 2013 r. (kwota 289,48 zł za zniszczenie palety), z dnia 13 sierpnia 2013 r. (kwota 861,06 zł tytułem „obciążenie za uszkodzenie palety”), w dniu 15 marca 2012 r. (kwota 1700 zł za przekroczenie norm zużycia paliwa („za przepał on”), w dniu 31 grudnia 2013 r. (kwota 2.250,54 zł w związku z przekroczeniem norm zużycia paliwa). Sąd Okręgowy podkreślił, że niezależnie od tego czy doszło do wskazanych wyżej przewinień powoda w zakresie zakupu mat, uszkodzenia palet, czy przekroczenia norm zużycia paliwa, niespornym było – przyznała to bowiem wprost sam pozwana – że potrącenia wymienionych wyżej kwot pracodawca dokonał z należnych powodowi diet za podróże służbowe. Sąd Okręgowy zwrócił więc uwagę, że potrącenie takie nie jest możliwe z uwagi na treść art. 87 k.p. Przepis ten, ograniczający możliwość dokonywania potrąceń z wynagrodzenia za pracę, jest przepisem regulującym kwestię dopuszczalności potrącenia wierzytelności pracodawcy w stosunku do wierzytelności pracownika obejmującej wynagrodzenie za pracę. Kwestia potrącenia wierzytelności pracodawcy z wynagrodzenia pracownika jest zatem uregulowana autonomicznie w Kodeksie pracy, wyprzedzając w tym zakresie regulację Kodeksu cywilnego, w szczególności art. 498 § 1 k.c. Wyraźnie ochronna funkcja art. 87 § 1 k.p. daje podstawę do przyjęcia, że w pojęciu "wynagrodzenie za pracę" -w ujęciu tego przepisu - może się wprawdzie mieścić nie tylko wynagrodzenie za pracę w ścisłym znaczeniu, ale również inne świadczenia związane z pracą o charakterze zbliżonym do wynagrodzenia za pracę, czyli takie składniki szeroko pojmowanego wynagrodzenia, które nie są w ścisłym znaczeniu wynagrodzeniem za pracę, jednak są traktowane przez ustawodawcę na porównywalnych zasadach. Takie rozumienie znaczenia pojęcia "wynagrodzenie za pracę" użytego w art. 87 § 1 k.p. znajduje uzasadnienie w kontekście normatywnym, w jakim przepis ten został umiejscowiony w systematyce Kodeksu pracy. Rozdział II "Ochrona wynagrodzenia za pracę", w którym ulokowany został art. 87 § 1 k.p., mieści się w dziale trzecim zatytułowanym "Wynagrodzenie za pracę i inne świadczenia" (chodzi oczywiście o inne świadczenia związane z pracą, o czym przekonuje tytuł rozdziału I tego działu). Mając to na uwadze Sąd Okręgowy zważył, że diety z tytułu podróży służbowych nie mają charakteru prawnego wynagrodzenia za pracę wykonaną, nie są również innymi świadczeniami związanymi z pracą o charakterze zbliżonym do wynagrodzenia za pracę. Sąd Najwyższy w swoim orzecznictwie konsekwentnie zajmuje stanowisko, że brak możliwości sądowego przypisywania należnościom otrzymywanym z tytułu odbywanych zagranicznych wyjazdów służbowych innego charakteru prawnego, niż uzgodniony przez strony stosunku pracy, a w szczególności uznawania tych należności za wynagrodzenie za pracę. Stąd teza, że należności wypłacane kierowcom zatrudnionym w transporcie międzynarodowym, które służą zaspokojeniu zwiększonych wydatków na wyżywienie, noclegi lub inne usprawiedliwione potrzeby związane z odbywaniem transportu międzynarodowego, gdy niemożliwe jest realizowanie obowiązków pracowniczych bez pozbawiania pracownika prawa do wyżywienia, noclegu i odpoczynku w miejscu jego stałego zamieszkania lub pobytu, nie mają charakteru wynagrodzenia za pracę wykonaną w ramach stosunku pracy (tak wyroki Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 2011 r., I UK 167/11, LEX nr 1104750 i I UK 180/11, LEX nr 1109119). Zwrot przez pracodawcę kosztów rzeczywiście poniesionych przez pracownika jest świadczeniem kompensacyjnym, niebędącym wynagrodzeniem za pracę sensu stricto, w tej sytuacji nieodpuszczalne jest dokonywanie jakichkolwiek potrąceń przez pracodawcę z wypłacanych z tego tytułu należności. O kosztach sądowych orzeczono na podstawie art. 113 w zw. z art. 96 ust. 1 pkt 4 i art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jednolity - Dz. U. z 2010 r. Nr 90, poz. 594). O kosztach sądowych orzeczono na podstawie art.. 98 k.p.c. w zw. z art. 108 k.p.c. § 1 k.p.c. Zgodnie z art. 108§ 1 k.p.c. Sąd Okręgowy rozstrzygnął jedynie o zasadach poniesienia przez strony kosztów procesu, pozostawiając szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu. W związku z tym, że powództwo co do zasady okazało się uzasadnione w całości, a oddaleniu podlegało wyłącznie w zakresie żądanej wysokości roszczenia o ryczałty za noclegi w związku z wydaną opinią biegłego Sąd odstąpił od obciążania powoda kosztami zastępstwa procesowego strony pozwanej. Jednocześnie nie znalazł podstaw od odstąpienia od obciążenia pozwanej kosztami procesu powoda. Powodowi należy się zwrot kosztów procesu w wysokości proporcjonalnej do tego w jakim zakresie powództwo zostało uwzględnione. Pozwana (...) Sp. z o.o. wniosła apelację od powyższego wyroku zaskarżając go w całości. Wartość przedmiotu zaskarżenia określiła na kwotę 79 895 zł. Pozwana wniosła o zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych za obie instancje, ewentualnie uchylenie wyroku w całości, w tym także w części rozstrzygającej o kosztach procesu i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego jej rozpoznania wraz z rozstrzygnięciem o kosztach instancji odwoławczej. Pozwana zarzuciła wyrokowi: - błąd w ustaleniach faktycznych poprzez przyjęcie, że wskazana w umowie o pracę dieta nie obejmowała innych należności, w tym rekompensaty na koszty noclegu w podróży zagranicznej, w okolicznościach gdy odmiennie wynika to z treści umowy, - naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnie § 9 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 grudnia 2002 r. w sprawie wysokości oraz warunków ustalenia należności przysługujących w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju (Dz. U. z 2002 r. Nr 236, poz. 1991) zgodnie, z którym za nocleg przysługuje pracownikowi zwrot kosztów w wysokości stwierdzonej rachunkiem hotelowym, w granicach ustalonego na ten cel limitu określonego w załączniku do rozporządzenia i uznanie, że ryczałt za nocleg przysługuje kierowcy również, gdy ten nie poniósł żadnych kosztów, - błąd w ustaleniach faktycznych poprzez przyjęcie, że pozwana dokonywała potrąceń z innych należności powoda niż wynagrodzenie za pracę, w sytuacji gdy przedmiotowych płatności powód dokonywał osobiście wpłacając określone środki do kasy pozwanej. W uzasadnieniu apelacji pełnomocnik pozwanej wskazał, że pozwana zaprzecza, że powód nie otrzymywał za noclegi poza granicami kraju rekompensaty pieniężnej. Pozwana wskazała w tym zakresie, że zgodnie z umową o pracę otrzymywana przez powoda dieta obejmowała swoim zakresem też inne należności (koszty) związane z podróżą zagraniczną powoda. Z pkt 2 umowy wynika, że dieta i inne należności liczone są według regulaminu wynagradzania. Powód zatem otrzymywał dietę, która stanowiła zryczałtowaną rekompensatę wszystkich kosztów jakie ponosił podczas podróży służbowych odbywanych w ramach stosunku pracy, w tym również kosztów noclegu. Dla pozwanej oczywistym jest, że przez cały czas trwania stosunku pracy zarówno pozwany jak i powód tak rozumieli postanowienia umowy, takim też celem strony kierowały się umieszczając takie zapisy w umowie. Powód nigdy nie zgłaszał pozwanej wątpliwości w tym zakresie, ani nie wnosił o zapłatę dodatkowego świadczenia z tytułu kosztu noclegu. Nadto pozwana wskazała, iż zgodnie z treścią przepisu art. 77
mają zastosowanie tylko, gdy takie akty nie re-gulują kwestii należności z tytułu podróży służbowych. Zdaniem pozwanej rozporządzenie nie stanowi żadne-go minimalnego standardu należności, gdyż co do zasady w ogóle nie jest skierowane do pracodawców prywatnych. Jedyny minimalny standard określono w art.
Wynika to zdaniem apelującej jednoznacznie zarówno z treści uzasad-nienia do projektu ustawy wprowadzającej te przepisy do kodeksu pracy. Celem ustawy była liberalizacja regulacji dotyczących należności z tytułu podróży służbowych i umożli-wienie pracodawcom bardziej elastyczne ukształtowanie ich wysokości, a w samym uzasad-nieniu ustawy wspomina się nawet wprost o firmach przewozowych, które mają utrudnioną konkurencję z przewoźnikami z zagranicy wobec zbyt wysokich kosztów podróży służbo-wych. Dalej pozwana wskazała, że na swobodę stron umowy o pracę w kwestii ustalenia wysokości na-leżności z tytułu podróży służbowych zwracał uwagę Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 04 października 2005 r. sygn. akt K 36/03, w którym uznał, że przepisy upoważniające pracodawców do określenia wysokości należności w regulaminie wynagradzania są zgodne z Konstytucją. Podobnie Sąd Najwyższy w wyrokach z dnia 10 stycznia 2007 r. sygn. III PK 90/06 i 14 maja 2012 r. sygn. II PK 230/11 stwierdził wprost: Odmienna regulacja dotycząca -pra-codawców niebędących państwowymi lub samorządowymi jednostkami sfery budżetowej oznacza, że mogą oni uregulować należności pracowników na pokrycie kosztów związanych z podróżą służbową zarówno w sposób korzystniejszy, jak i mniej korzystny dla pracowników od tego, jaki wynika z odpowiedniego rozporządzenia ministra właściwego do spraw pracy. W ocenie pozwanej wskazane argumenty dają podstawy do twierdzenia, że kierowcom w danym zakładzie pracy należą się tylko takie kwoty z tytułu podróży służbowych, które wynikają z układu zbiorowego pracy bądź regulaminu wynagradzania, o ile spełnione są warunki dotyczące minimalnej wysokości diety. Regulamin może więc stanowić, że pracow-nikowi ryczałt za nocleg w ogóle się nie należy. Pozwana zwróciła przy tym uwagę, że niektóre rozstrzygnięcia sądów wydane po podjęciu uchwały przez Sąd Najwyższy powyż-szą argumentację uwzględniają. I tak, Sąd Okręgowy w Zielonej Górze w dwóch wyrokach wydanych w dniu 25 listopada 2014 r. w sprawach o sygn. akt IV Pa 105/14 i IV Pa 117/14 stwierdził, że skoro regulaminy wynagradzania przewoźnika przewidywały, że ryczałt nie będzie wypłacany, kierowca nie może się tego ryczałtu domagać. W ocenie pozwanej skoro w umowie strony ustaliły sposób rozliczania należności miedzy innymi z tego tytułu, a te były wypłacane przez pozwaną w umówionej wysokości lub wysokości wynika-jącej z wewnątrzzakładowych regulaminów, z którymi powód każdorazowo się zapoznawał i nie zgłaszał zastrzeżeń nie sposób uznać, aby powodowi przysługiwały dodatkowe świadcze-nia. Pozwana dalej wskazała, że nie podziela również przedstawionej przez Sąd I instancji interpretacji §9 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 grudnia 2002 r. w sprawie wysokości oraz warunków ustalenia należności przysługujących w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju (Dz. U. z 2002 r. Nr 236, poz. 1991) zgodnie, z którym za nocleg przysługuje pracownikowi zwrot kosztów w wysokości stwierdzonej rachunkiem hotelowym, w granicach ustalonego na ten cel limitu określonego w załączniku do rozporządzenia. Zgodnie z treścią jego ust. 2 w razie nieprzedłożenia rachunku za nocleg, pracownikowi przysługuje ryczałt w wysokości 25 % limitu, o którym mowa w ust. 1 (ryczałt ten nie przysługuje za czas przejazdu), a ust. 4 wyłącza stosowanie przepisów ust. 1 i 2 jeżeli pracodawca lub strona zagraniczna zapewnia pracownikowi bezpłatny nocleg. W ocenie pozwanej, w świetle powyższego przepisu pracodawca powinien zapewnić kierowcy bezpłatny nocleg lub zwrócić poniesione przez kierowcę, związane z zapewnieniem sobie przezeń noclegu we własnym zakresie koszty, a jeżeli ten nie jest w stanie przedstawić rachunku, a poniósł koszty, pracodawca powinien wypłacić takiemu kierowcy ryczałt w odpowiedniej wysokości. Nie sposób w ocenie pozwanej z treści przywołanego przepisu wyciągnąć wniosku, iż przedmiotowy ryczałt stanowi dodatek lub rekompensatę za spędzenie noclegu w kabinie samochodu. Nieprzedstawienie rachunku przez kierowcę oznacza w ocenie pozwanej tylko i wyłącznie tyle, że tenże kierowca zapewnił sobie nocleg własnym sumptem i tańszym kosztem (niejako „na własną rękę"), nie może natomiast skutkować wypłatą świadczenia ryczałtowego w sytuacji, w której kierowca z noclegu takiego - zorganizowanego we własnym zakresie (u znajomych, na kwaterze itd.) nie korzystał, co więcej, gdy skorzystał w tym czasie z noclegu zapewnianego mu przez pracodawcę w kabinie samochodu (godząc się tym samym na takie, a nie inne warunki noclegowe). Pozwana zwróciła również uwagę, że z przywołanej przez Sąd I instancji uchwały Sądu Najwyższego z dnia 12 czerwca 2014 r. sygn. akt II PZP 1/14, można wyciągnąć odmienne wnioski, niż te które wyciągnął Sąd I instancji. Mianowicie SN zarówno w samej uchwale, jak i w jej uzasadnieniu nie wyraził poglądu, iż odbieranie odpoczynku w przystosowanej do snu kabinie nie stanowi bezpłatnego noclegu, ale stwierdził coś zupełnie odrębnego - że: „zapewnienie odpowiedniego miejsca do spania" nie stanowi automatycznego zapewnienia bez kosztowego noclegu. Sąd Najwyższy wyraźnie rozróżnił, więc sytuację, w której pracodawca jedynie „zapewnił odpowiednie miejsce do spania" dla kierowcy od sytuacji, w której kierowca faktycznie „spał" w kabinie i nie poniósł kosztu noclegu. Takie stanowisko Sądu Najwyższego jest bardzo racjonalne, albowiem z faktu zapewnienia kierowcy odpowiednio wyposażonej kabiny w miejsce do spania, wcale nie wynika fakt, że kierowca w niej przebywał. Kierowca mógł bowiem np.: skorzystać z hotelu, za który musiał zapłacić, pomimo że dysponował wyposażoną w łóżko kabiną. Pozwana zwróciła również uwagę, że na identycznym stanowisku co SN stoi także legislator unijny na gruncie uregulowania rozporządzenia 561/2006 WE, które mówi, iż kierowca może odbierać odpoczynek w pojeździe jedynie jeśli kierowca dokona takiego wyboru. SN w drugim zdaniu uchwały wypowiedział się wprost, iż w przypadku poniesienia kosztu noclegu : „(...) pracownikowi przysługuje zwrot kosztów noclegu na warunkach i w wysokości określonych w § 9 ust. 1-3 tego rozporządzenia (...)". Sąd Najwyższy wprost wyjaśnił, więc w uchwale, że kierowcy należny jest ryczałt jedynie jako „zwrot kosztu". Istota ryczałtu według stanowiska SN jako świadczenia kompensacyjnego w tym wypadku przeznaczonego na pokrycie kosztów noclegu polega na tym, że świadczenie wypłacane w takiej formie z założenia jest oderwane od rzeczywiście poniesionego kosztu i nie pokrywa całości wydatków z określonego tytułu bo nie są one udokumentowane. Ryczałt pokryje więc pracownikowi koszty noclegowe w wymiarze mniejszym albo większym niż faktycznie przez niego poniesione. SN uznał zatem, iż pracodawcy powinni wypłacić kierowcom ryczałt jedynie w sytuacji, jeśli co prawda zapewnili kabinę wyposażoną w miejsce do spania, ale kierowca z niej nie skorzystał (np.: idąc do hotelu) i poniósł koszt, którego nie potrafi udokumentować rachunkiem z hotelu (np.: go zagubił), ale jednocześnie potrafi udokumentować w odrębny sposób (np.: przedkładając kartę meldunkową z hotelu). Tak więc Sędziowie SN wypowiedzieli się jednoznacznie, że uważają iż ryczałt jest oderwany od realnie poniesionego kosztu, ponieważ ten koszt jest nieznany pracodawcy, a więc ryczałt stanowi jedynie „uśrednione pokrycie kosztów" i „nie pokrywa wszystkich wydatków" z tytułu noclegu. Podsumowując w ocenie pozwanej stwierdzić należy, że jeśli kierowca spał w kabinie to nie poniósł „kosztu noclegu". Teza, z której wynikałoby, że kierowca nie zapłacił za nocleg, ale jednocześnie poniósł koszt noclegu byłaby sprzeczna z logiką, zasadami wykładni prawa oraz elementarnym zdrowym rozsądkiem. Ryczałt za nocleg nie może bowiem stanowić dodatku dla kierowcy za niewygody związane z noclegiem w kabinie, lecz służyć ma temu, by kierowcy zrekompensować koszty, które musiał on ponieść. Pozwana zaakcentowała przy tym, że słuszność twierdzenia pozwanej znajduje odzwierciedlenie w najnowszym orzecznictwie, i tak Sąd Najwyższy w wyroku z 15 września 2015 r. (II PK 248/14), odmówił kierowcy jeżdżącemu w transporcie międzynarodowym prawie 70 tys. zł ryczałtu za spanie w kabinie. Ponadto Sąd Najwyższy w wyrokach z dnia 26 stycznia i 3 lutego 2016 r. (II PK 308/14, II PK 334/14), nie przyznał kolejnym kierowcom odpowiednio 27 tys. i 47 tys. zł za nocowanie w aucie na zagranicznych trasach. Zdaniem pozwanej wskazuje to na to, że Sąd Najwyższy doszedł do wniosku, że żądania kierowców o zasądzenie dodatkowych ryczałtów za spanie w kabinie są bezzasadne, i nie zasługują na uwzględnienie. We wszystkich tych sprawach wygranych przez przedsiębiorców kierowcy mieli przyznane na mocy regulaminów wewnętrznych, czy umów o pracę diety na pokrycie dodatkowych kosztów wynikających z ich zagranicznych podróży. Sądy zgodnie uznały, że choć w regulaminach i umowach o pracę kierowców to świadczenie zapisano jako dietę, jego prawdziwym celem było pokrycie wszelkich kosztów zagranicznych podróży, w tym wyżywienia i zakwaterowania. Należało je więc traktować jako „ekwiwalent pieniężny" wypłacany kierowcom za zwrot kosztów podróży w rozumieniu regulaminu wynagradzania obowiązującego w tym czasie u przewoźnika. W piśmie procesowym z dnia 1 grudnia 2016 r. pozwana podtrzymała dotychczasowe stanowisko w sprawie dodatkowo wskazując, że Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z dnia 24 listopada 2016 r. w sprawie z wniosku (...), sygn. akt K 11/15 orzekł po pierwsze, że art. 21a ustawy z 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców (j.t. Dz.U.2012.1155, ze zm.) w związku z art. 77
1, 2 i 4 rozporządzenia z 2002 r. oraz § 16 ust. 1, 2 i 4 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 29 stycznia 2013 r. – Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę, że w dniu 24 listopada 2016 r. Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok w sprawie K 11/15, (OTK-A 2016, poz. 93) stwierdzając, że art. 21a ustawy o czasie pracy kierowców w związku z art.
1, 2 i 4 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 29 stycznia 2013 r. w sprawie należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej w zakresie, w jakim znajduje zastosowanie do kierowców wykonujących przewozy w transporcie międzynarodowym, jest niezgodny z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz że art. 21a ustawy o czasie pracy kierowców w związku z art.
1, 2 i 4 rozporządzenia z 2002 r. w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju w zakresie, w jakim znajduje zastosowanie do kierowców wykonujących przewozy w transporcie międzynarodowym, jest niezgodny z art. 2 Konstytucji. Trybunał w konkluzji uznał, że wadliwa legislacyjnie konstrukcja zakwestionowanych przepisów, opierająca się na odesłaniu kaskadowym, spowodowała niejasność i nieprecyzyjność wywodzonych z nich treści normatywnych. Ponadto doprowadziła do nieadekwatności norm uregulowanych w tych przepisach do materii, w jakiej znajdują zastosowanie oraz nadmiernej swobody organów stosujących prawo przy ustalaniu ich zakresu normowania. Wielokrotne odesłanie w obrębie kilku aktów prawnych utrudniło w znacznym stopniu skonstruowanie na jego podstawie jednoznacznej normy prawnej oraz wywołało stan nieprzewidywalności skutków prawnych działań podjętych przez adresatów na podstawie kwestionowanych przepisów. W pisemnych motywach wyroku Trybunału Konstytucyjnego zwrócono przy tym uwagę, że kontrola nie sprowadza się do weryfikacji, który - z kilku uznanych przez sądy za dopuszczalne - rezultatów interpretacji określonego przepisu jest właściwy. Kontrola konstytucyjności ma bowiem na celu wyeliminowanie z porządku prawnego normy niezgodnej z Konstytucją, a nie przesądzenie, który z możliwych wariantów interpretacyjnych wyrażającego tę normę przepisu powinien być przyjęty przez sądy (zob. np. postanowienie TK z dnia 14 lipca 2015 r., P 47/13, wyrok TK z dnia 7 grudnia 2015 r., P 37/15). Trybunał zwrócił też uwagę, że przepisy ustawy o czasie pracy kierowców stanowią szczególną regulację w stosunku do Kodeksu pracy, a zatem zgodnie z generalną zasadą lex specialis derogat legi generali, mają pierwszeństwo wobec regulacji kodeksowych. Kodeks pracy ma do nich zastosowanie posiłkowo w zakresie w nich nieuregulowanym. Doprowadziło to do sytuacji, że szersza definicja podróży służbowej w stosunku do kierowców, niż wynikająca z art.
KP, powoduje stosowanie do nich regulacji dotyczącej incydentalnych podróży służbowych pracowników sektora administracji. Stąd, w ocenie Trybunału, uregulowanie należności na pokrycie kosztów związanych z podróżą służbową wymaga stworzenia odrębnych przepisów, gdyż obecne kaskadowe odesłania nie utrzymują standardów konstytucyjnych. W rozpoznawanej sprawie w pierwszej kolejności rozważenia wymagała zatem kwestia wpływu wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 24 listopada 2016 r. (K 11/15) na ostateczne zakończenie sporu pomiędzy powodem a pozwaną spółką. Ewentualna utrata bowiem mocy obowiązującej aktu prawnego stanowiącego podstawę wydania wyroku podważa zasadność tego orzeczenia. Konieczna była zatem w niniejszej sprawie w pierwszej kolejności odpowiedź na pytanie, czy mimo wydania przez Trybunał Konstytucyjny wskazanego przez apelującą wyroku, nie ma regulacji ustalających prawo powoda – kierowcy w transporcie międzynarodowym – do wynagrodzenia w związku z podróżą służbową, jak i jego wysokości, a tym samym czy nie istnieją podstawy do zwrotu kosztów noclegów w razie ich niezapewnienia, czy też ważąc na pozostałe, a obowiązujące regulacje prawne, istnieje ciąg podstaw prawnych uzasadniających obowiązek pozwanego zrekompensowania powodowi kosztów związanych z podróżą służbową. Sąd Apelacyjny uważa, że w rozpoznawanej sprawie istnieje podstawa prawna zasądzenia na rzecz powoda łącznej kwoty 79.894,10 zł tytułem ryczałtów za noclegi za okres sporny z odsetkami ustawowymi liczonymi jak w punkcie I wyroku i oceny tej nie zmienia zakresowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 24 listopada 2016 r. (K 11/15). Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę, że oceny wpływu wyroku Trybunału na prawo kierowców w transporcie międzynarodowym do wynagrodzenia w związku z podróżą służbową i jego wysokości, w tym do zwrotu kosztów noclegów w razie ich niezapewnienia, podjął się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 21 lutego 2017 r. w sprawie o sygn. akt I PK 300/15. W wyroku tym Sąd Najwyższy - pomijając oczywistą moc wiążącą powołanego wyroku Trybunału Konstytucyjnego oraz rozważania poprzedzające wprowadzenie regulacji art. 21a do ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców, jak i późniejsze związane z tym problemy prawne, w szczególności w zakresie interpretacji terminu „bezpłatny nocleg” aż do usunięcia tej wątpliwości w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 12 czerwca 2014 r. (II PZP 1/14) – uznał, że aktualnie – po wyroku Trybunału z dnia 24 listopada 2016 r. – nie powstała luka w przepisach, gdyż podstawowe metody wykładni prawa pozwalają na rozstrzygnięcie spornego zagadnienia, tj. pozwalają na stwierdzenie istnienia podstawy prawnej do ustanowienia zasad zwrotu należności z tytułu podróży służbowej kierowcy w transporcie międzynarodowym w postaci zwrotu kosztów noclegu. Poprzedzając wykładnię nadal obowiązujących przepisów prawa umożliwiających uwzględnienie powództwa kierowcy w transporcie międzynarodowym o ryczałty za noclegi, Sąd Najwyższy zauważył, że „związanie wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego jest oczywiste, pozwala jednak na dostrzeganie różnic w stanie faktycznym i prawnym, które w zestawieniu z poglądem Trybunału aprobują możliwość odstąpienia od trybunalskiego spojrzenia na zakresowe oddziaływanie orzeczenia w ramach koncepcji distinguishing (por. R. Rybski glosa do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 10 lipca 2008 r., P 15/08; Przegląd Sejmowy 2012 nr 3 str. 227-232 i podana tam literatura). Wymaga to każdorazowo odrębnego uzasadnienia i istnienia porównywalnie silnych innych wartości konstytucyjnych, czy też poszukiwania faktorów wynikających z prawa międzynarodowego (art. 9 Konstytucji RP), prawa UE. Wszak pominięcie innych źródeł prawa może prowadzić do zderzenia wartości gwarantowanych jednostce (pracownikowi) z gwarancjami pracodawców. W dziedzinie prawa pracy wyroki Trybunału Konstytucyjnego poszerzały zakres wolności pracowniczych. Tym razem zanegowano prawo jednej grupy do uzyskania świadczeń związanych z podróżą służbową, gdyż kaskadowa regulacja tych uprawnień pozostaje w kolizji z art. 2 Konstytucji RP. Trybunał nie neguje samego prawa do rekompensaty, lecz podważa mechanizm jej ustalenia, co wyraźnie wynika z treści uzasadnienia wyroku z dnia 24 listopada 2016 r., K 11/15.”. Zdaniem Sądu Najwyższego, w związku z tym, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 24 listopada 2016 r. jest zakresowy i obejmuje tylko kierowców w transporcie międzynarodowym, a nie dotyczy innych pracowników, którzy nadal mają podstawy prawne do żądania zapłaty za koszty poniesione w podróży służbowej, „semantyczne spojrzenie na skutki tego wyroku (…) potęguje wątpliwości w płaszczyźnie jednakowego (porównywalnego) stosowania przepisów o równym traktowaniu w zatrudnieniu, tzn. kierowca w transporcie krajowym uzyska zwrot kosztów, a kierowca wyjeżdżający za granicę już nie. Takie spojrzenie na wynik postępowania pozostaje w opozycji z bezwzględnie chronionymi wartościami konstytucyjnymi (np. art. 24 Konstytucji RP dotyczącym ochrony pracy), czy też podstawowymi zasadami prawa pracy, które stanowią rozwinięcie konstytucyjnej zasady wolności wyboru i wykonywania zawodu oraz miejsca pracy (art. 65 Konstytucji RP), prawa do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy (art. 66 Konstytucji RP). Oceny tej nie zmienia fakt, że kaskadowe ułożenie podstaw prawnych warunkujących prawo do zwrotu kosztów okazało się niekonstytucyjne. Faktycznie, podróż służbowa kierowcy różni się znacznie od podróży służbowej innego pracownika. (…) Różnice i specyfika tych podróży uzasadnia – w kontekście wyroku Trybunału Konstytucyjnego – rozróżnienie sposobu i zasad rekompensowania kosztów z nimi związanych. Jest to jednak prerogatywa ustawodawcy, która została zresztą uruchomiona przed wyrokiem TK.”. W projekcie ustawy o zmianie ustawy o czasie pracy kierowców, znajdującym się na stronach internetowych Rządowego Centrum Legislacji, ujęto bowiem, że zapewnienie kierowcy miejsca do spania w kabinie pojazdu spełniającego warunki, o których mowa w ust. 6 pkt 2 projektu nowelizowanej ustawy, podczas wykonywania przewozu drogowego, stanowi zapewnienie przez pracodawcę bezpłatnego noclegu. Do czasu jednak wprowadzenia ww. zmian legislacyjnych stosować należy obecnie obowiązujące w tym zakresie przepisy prawa. Przechodząc do meritum, w ocenie Sądu Najwyższego, podstawy prawnej do ustanowienia zasad zwrotu należności z tytułu ryczałtów za noclegi należy poszukiwać w art. 2 ust. 7 ustawy o czasie pracy kierowców w związku z art.
Przywołany przepis art. 2 ust. 7 ustawy formułuje definicję podróży służbowej i nie stanowił przedmiotu kontroli konstytucyjnej, a więc nadal obowiązuje w systemie prawa. Obecnie nie ma też wątpliwości, że podróż służbowa kierowcy oznacza wykonywanie każdego zadania polegającego na przewozie drogowym, na polecenie pracodawcy, w zakresie przewozu drogowego poza siedzibę pracodawcy. W okolicznościach faktycznych rozpoznawanej sprawy nie pozostawało zaś sporne, że powód przebywał w podróżach służbowych, gdyż na polecenie pracodawcy wykonywał zadania związane z transportem, powodujące konieczność wyjazdu poza miejscowość, w której znajduje się siedziba pracodawcy lub poza stałe miejsce pracy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 lutego 2008 r., I PK 208/07, OSNP 2009 nr 11-12, poz. 134). Immanentną zaś cechą podróży służbowych są wydatki po stronie pracownika, które ostatecznie powinien zrekompensować pracodawca, albowiem idea stosunku pracy opiera się na ryzyku ekonomicznym podmiotu zatrudniającego. W tej sytuacji brak regulacji (zasad zwrotu tych kosztów) w ustawie o czasie pracy kierowców obliguje – zdaniem Sądu Najwyższego – do ich rekompensaty za pomocą powszechnie obowiązujących przepisów prawa pracy. Powszechnym przepisem prawa pracy jest art.
Odwołanie do podstawowej regulacji prawa pracy jest naturalne, zwłaszcza że art. 21a ustawy o czasie pracy kierowców nie obejmował swym zakresem tej regulacji. W tym miejscu pojawia się jednak kwestia, według jakich zasad ten zwrot wydatków powinien nastąpić. W sprawie rozpoznawanej przez Sąd Najwyższy, a także w sprawie będącej przedmiotem rozpoznania tut. Sądu, powód nie był pracownikiem zatrudnionym w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej, a przecież taki zakres podmiotowy – co do zasady – określa rozporządzenie z dnia 19 grudnia 2002 r. Skoro tak, to sięgnąć należy do źródeł prawa pracy, do których zalicza się układy zbiorowe pracy, regulaminy wynagradzania, czy w końcu postanowienia umów o pracę. Odzwierciedleniem tej reguły na gruncie przepisów o podróży służbowej jest art.
k.p., który ustanawia normatywną podstawę do uregulowania danej kwestii w układzie zbiorowym pracy lub regulaminie wynagradzania albo w umowie o pracę, jeżeli pracodawca nie jest objęty układem zbiorowym pracy lub nie jest zobowiązany do ustalenia regulaminu pracy. Gdy w okresie objętym sporem u pracodawcy nie ma szczegółowej regulacji w zakresie dochodzonych w sprawie ryczałtów za noclegi, w takim układzie art.
przewiduje, że gdy układ zbiorowy pracy, regulamin wynagradzania lub umowa o pracę nie zawiera postanowień, o których mowa w § 3 , pracownikowi przysługują należności na pokrycie kosztów podróży służbowej odpowiednio według przepisów, o których mowa w § 2, a więc przepisów rozporządzenia z dnia 29 stycznia 2013 r. w sprawie należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej (Dz.U. z 2013 r. Nr 167), a wcześniej –rozporządzenia z dnia 19 grudnia 2002 r. w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju (Dz.U. Nr 236, poz. 1991). W ocenie Sądu Najwyższego, zwrot „nie zawiera postanowień o których mowa w § 3 ” oznacza sytuację, w której zakładowe źródła prawa pracy nie regulują należności z tytułu podróży służbowej w ogóle, ale także sytuację w której np. regulują jedynie kwestię diet, a pomijają inne koszty podróży. Oznacza to, że u pracodawcy nie ma postanowień, o których mowa w art.
Nadto, występujący w tym przepisie zwrot „na pokrycie kosztów podróży” ma szeroki kontekst i obejmuje wszelkie koszty (należności), jakich rekompensaty może oczekiwać pracownik. Podstawowym kosztem, związanym z podróżą służbową, jest natomiast koszt noclegu. Formuła § 9 ust. 1 rozporządzenia z dnia 19 grudnia 2002 r. opiera się na zasadzie zwrotu kosztów w wysokości stwierdzonej rachunkiem w wysokości limitu określonego w załączniku do rozporządzenia. Zaniechanie przedłożenia rachunku nie oznacza braku kosztów noclegu po stronie pracownika, a nocleg w kabinie pojazdu nie może być uznany za zapewnienie bezpłatnego noclegu. Brak rachunku za nocleg oznacza, że pracownikowi przysługuje ryczałt za nocleg w wysokości 25% limitu. Racjonalność tego rozwiązania oznacza, że faktycznie wybór należy do pracownika, który albo przedkłada rachunek albo uzyskuje prawo do ryczałtu. Istota ryczałtu na pokrycie kosztów noclegu polega zaś na tym, że świadczenie wypłacane w takiej formie z założenia oderwane jest od rzeczywistego poniesienia kosztów (bo się ich nie dokumentuje) i nie pokrywa w całości wszystkich wydatków z określonego tytułu (por. uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 12 czerwca 2014 r., II PZP 1/14, OSNP 2014 nr 12, poz. 164 i wskazane tam orzecznictwo). Powyższe rozumowanie, zdaniem Sądu Najwyższego, pozostaje też w harmonii z przepisami prawa UE, tj. rozwiązaniami wynikającymi z rozporządzenia (WE) nr 561/2006 z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniające rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz.U. UE. L. 2006.102.1). Zgodnie z motywem 17 rozporządzenia, mającym bezpośrednie zastosowanie w razie zagrożenia ryzyka kolizji z prawem krajowym, czy też sprzeczności z prawem UE, ma ono na celu poprawę warunków socjalnych pracowników objętych jego zakresem. Niewątpliwie elementem poprawy warunków socjalnych jest zagwarantowanie pracownikowi prawa do rekompensaty kosztów związanych z podróżą służbową. Należy zatem – w ocenie Sądu Najwyższego – w ramach prounijnej wykładni prawa dekodować art. 2 ust. 7 ustawy o czasie pracy kierowców i zachować nadal prawo pracownika (kierowcy w transporcie międzynarodowym) do uzyskania zwrotu kosztów noclegu, jeżeli pracodawca nie zapewnił wykonującemu pracę możliwości bezpłatnego noclegu. Zapatrywania tego nie zmienia art. 8 ust. 8 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 z dnia 15 marca 2006 r. Przepis ten dotyczy gwarantowanych okresów odpoczynku dobowego i tygodniowego i nie obejmuje kwestii kompensaty kosztów podróży służbowej, na co Sąd Najwyższy zwracał już uwagę w uzasadnieniu uchwały z dnia 12 czerwca 2014 r. (II PZP 1/14). Wskazując na powyższe argumenty, Sąd Najwyższy doszedł do przekonania, i przekonanie to w całości podziela Sąd Apelacyjny, że po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 24 listopada 2016 r. (K 11/15) nie stosuje się co prawda art. 21a ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców (t.jedn.: Dz.U. z 2012 r., poz. 1155 ze zm.), ale stosuje się art.
w przypadku gdy pracodawca nie uregulował zasad zwrotu należności z tytułu podróży służbowej w układzie zbiorowym pracy, regulaminie wynagradzania lub umowie o pracę. Sąd Apelacyjny zwrócił nadto uwagę, że w wyroku z dnia 30 marca 2017 r. II PK 16/16 Sąd Najwyższy utrzymał powyższą linię orzeczniczą wskazując, że znajduje ona uzasadnienie również w motywach wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 24 listopada 2016 r., K 11/15, gdzie to Trybunał stwierdził, że racjonalny ustawodawca, decydując się na odrębne od przepisów ogólnych Kodeksu pracy uregulowanie definicji podróży służbowej w odniesieniu do określonej kategorii pracowników, powinien kierować się uzasadnioną potrzebą przyjęcia odmiennych rozwiązań prawnych wobec tej grupy, inaczej bowiem naraża się na zarzut niekonstytucyjnego zróżnicowania sytuacji prawnej podmiotów prawa. Stąd – w ocenie Sądu Najwyższego - dopuszczalny jest wniosek, że o ile nie wprowadzono odrębnej, szczególnej względem kodeksu pracy regulacji w odniesieniu do konkretnej kategorii pracowników, to należy jednakowo traktować wszystkich pracowników w zakresie przysługujących im uprawnień z tytułu podróży służbowych. Sąd Najwyższy zaakcentował, że Trybunał wprost stwierdził, że ustanawianie przepisów o charakterze lex specialis samo w sobie musi uwzględniać specyfikę regulowanej dziedziny, inaczej bowiem nie ma podstaw do odstąpienia od zasad ogólnych, a działanie ustawodawcy może zostać uznane za nieracjonalne (teza 9.4 wyroku TK z 24 listopada 2016 r.). Sąd Najwyższy zauważył przy tym, że wprawdzie w opinii Trybunału Konstytucyjnego przesądzenie przez ustawodawcę, że art.
i wydane na podstawie art.
przepisy wykonawcze mają mieć zastosowanie do każdego wykonanego przez kierowcę przewozu w transporcie, jest sprzeczne z ratio legis tych przepisów i świadczy o nieadekwatności przyjętego środka w stosunku do regulowanej dziedziny, to jednak, zważywszy na zakres wniosku, Trybunał w stosunku do tych regulacji nie podjął czynności naprawczych. Tym samym – w ocenie Sądu Najwyższego - zaaprobował ich dalsze funkcjonowanie w systemie prawa. W podsumowaniu wyroku z dnia 30 marca 2017 r., powtarzając za wyrokiem trybunalskim, Sąd Najwyższy uznał, że ponieważ ustawodawca przyjmując autonomiczną definicję podróży służbowej w ustawie o czasie pracy kierowców, nie dokonał systemowego wyodrębnienia podróży służbowej kierowców - stanowiącej w istocie rodzaj wykonywanej przez nich pracy - od odbywanej doraźnie podróży służbowej pozostałych pracowników, o jakiej mowa w kodeksie pracy , to należności z tytułu podróży służbowych kierowców w transporcie należy rozliczać zgodnie z art.
k.p., tak jak wszystkich innych pracowników, chyba że strony wiążą odrębne regulacje wewnątrzzakładowe lub umowne. Dokonaną przez Sąd Najwyższy we wskazanych powyżej wyrokach interpretację przepisów ustawy o czasie pracy kierowców Sąd Apelacyjny w pełni podziela, mając na uwadze dodatkowo zasadę dążenia do jednolitości orzecznictwa, mającą zastosowanie zwłaszcza w sytuacji tożsamości podstawy faktycznej i prawnej. Oceniając zgromadzony w sprawie materiał dowodowy Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do odmiennej oceny analogicznie (jak w sprawach poddanych pod ocenę Sądu Najwyższego) zgłoszonych żądań ryczałtu za noclegi. W realiach niniejszej sprawy rozstrzygnięto bowiem o zasadności (pozytywnej) roszczenia powoda w związku z przyjęciem, że regulamin obowiązujący w pozwanej spółce nie zawierał regulacji dotyczących rozliczania kosztów podróży w postaci ryczałtów za noclegi, a w konsekwencji koszty te należało rozliczyć zgodnie z art.
k.p., tak jak wszystkich innych pracowników . Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę, że kwestia obowiązku zapewnienia noclegu pracownikowi w podróży służbowej nie jest zagadnieniem nowym, a właściwe wywiązanie się z tego obowiązku w stosunku do kierowców w transporcie międzynarodowym, od lat jest przedmiotem zainteresowania ustawodawców, także na gruncie prawa wspólnotowego, oraz orzecznictwa poddającego pod osąd przyjęte rozwiązania. Pozwana jako pracodawca niewątpliwie musiała mieć tego świadomość, jednakże – jak wykazało postępowanie dowodowe – kwestię zapewnienia innych poza kabiną samochodu noclegów i ich odpłatności zupełnie zaniedbała, ograniczając się do wypłaty ogólnie określanej ryczałtowej diety w wysokości 25 € za każdy dzień wykonywania pracy na terenie państw Unii Europejskiej. Nie sposób przy tym podzielić twierdzeń apelującej spółki, popartych zarzutem naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., iż wypłacana powodowi w spornym okresie dieta miała obejmować również koszty noclegu (ryczałt) i tak została uzgodniona z powodem i ujęta w obowiązującym u pozwanej regulaminie oraz umowie o pracę. Analizując trafność podniesionego w tym zakresie w apelacji zarzutu, Sąd Apelacyjny stanął na stanowisku, iż zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. jest bezprzedmiotowy, albowiem - na co wskazuje utrwalone w tej mierze stanowisko doktryny oraz judykatury - skuteczne postawienie zarzutu sprzeczności istotnych ustaleń ze zgromadzonymi dowodami lub naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że przy ocenie dowodów Sąd nie uwzględnił zasad doświadczenia życiowego, logicznego rozumowania, całokształtu materiału dowodowego lub przeprowadził dowody w sposób naruszający zasady procedury cywilnej (por. wyrok Sądu Najwyższego z 13 października 2004 r., III CK 245/04). Do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie jest zatem wystarczające przekonanie apelującego o innej, niż przyjęta wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich ocenie odmiennej niż przeprowadzona przez Sąd (por. wyrok Sądu Najwyższego z 10 kwietnia 2000 r., V CKN 17/00, "Wokanda" 2000/7/10, wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 21 marca 2006 r.,I ACa 1116/2005). A skoro tak, to uznać należało, że pozwana spółka w żadnej mierze nie wykazała podniesionymi w apelacji argumentami wadliwości rozumowania Sądu Okręgowego z punktu widzenia zaprezentowanych powyżej kryteriów. Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę, że ustalenie o przysługujących powodowi należnościach z tytułu podróży służbowej Sąd Okręgowy poczynił na podstawie przeprowadzonych w sprawie dowodów, głó
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.