Pomimo, że powód żądał zasądzenia odsetek ustawowych, Sąd zasądził na jego rzecz odsetki ustawowe za opóźnienie, powołując się na zmiany dokonane ustawą z dnia 9 października 2015 roku o zmianie ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2015 roku, poz. 1830). O kosztach procesu Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 100 zd. pierwsze k.p.c., wskazując, że powód wygrał proces w 82 %. Poniósł koszty procesu w kwocie 1.200 zł wynagrodzenia pełnomocnika (§ 2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych w brzemieniu sprzed dnia 27 października 2016 roku; Dz. U. z 2015 r. poz. 1804 ) i 100 zł opłaty sądowej. Na rzecz powoda należałoby zatem zasądzić 1.066 zł (1.300 zł x 0,82). Pozwany poniósł 1.200 zł wynagrodzenia pełnomocnika i 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Na jego rzecz należałoby zatem zasądzić 219,06 zł (1.217 zł x 0,18). Na rzecz powoda należało zatem zasądzić różnicę wskazanych kwot, tj. 846,94 zł. Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany zaskarżając orzeczenie w zakresie zasądzonej kwoty 1.096,47 zł oraz w części orzekającej o kosztach procesu. Zaskarżonemu wyrokowi apelujący zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez błędną interpretację przepisów tj.: 1. art. 483 § 1 k.c. poprzez błędne przyjęcie, że powodowi należała się opłata – kara umowna z tytułu niewykonania świadczenia będącego w istocie zobowiązaniem pieniężnym; 2. art. 57 ust. 6 ustawy Prawo telekomunikacyjne poprzez ustalenie, że w przedmiotowym wypadku tj. w wypadku niezapłacenia rachunku w terminie należy się kara umowna w wypadku niewykonania świadczenia pieniężnego. W konsekwencji zgłoszonych zarzutów apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w zaskarżonej części, a także wniósł o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego oraz za pierwszą instancję według norm przepisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja pozwanego zasługuje na uwzględnienie. Na wstępie wyjaśnić należy, że niniejsza sprawa była rozpoznawana w postępowaniu uproszczonym, w związku z czym Sąd Okręgowy na podstawie art. 505 10 §
orzekł na posiedzeniu niejawnym w składzie jednego sędziego. Zaznaczyć także należy, że w postępowaniu uproszczonym zgodnie z art. 505 9 § 1 1 k.p.c. apelację można oprzeć tylko na zarzutach naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, bądź naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć wpływ na wynik sprawy. Natomiast w myśl art. 505 13 § 2 k.p.c. jeżeli sąd drugiej instancji nie przeprowadził postępowania dowodowego, uzasadnienie wyroku powinno zawierać jedynie wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Pozwany w treści złożonej apelacji wskazał, że wyrok Sądu Rejonowego zaskarża jedynie w części – w zakresie zasądzonej kwoty 1.096,47 zł oraz w części orzekającej o kosztach procesu. W ramach kontroli instancyjnej oceny prawidłowości zaskarżonego orzeczenia Sądu I instancji należało zatem dokonać we wskazanym zakresie. Uznając ustalenia faktyczne poczynione w postępowaniu pierwszoinstancyjnym za prawidłowe, Sąd Okręgowy podziela je i przyjmuje za własne. Jednakże Sąd Okręgowy nie zgadza się z dokonaną przez Sąd Rejonowy oceną prawną, w zakresie dotyczącym zaskarżonej części roszczenia powoda. Skarżący zarzuca naruszenie prawa materialnego tj. art. 483 § 1 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, podnosząc, że kwota 1.098,47 zł stanowi karę umowną. W ocenie Sądu Odwoławczego dochodzona opłata w kwocie 1.096,47 zł, stwierdzona notami debetowymi, stanowi w istocie karę umowną. Sąd Okręgowy stoi na stanowisku, że konstrukcja tych opłat jest zbieżna z regulacją art. 483 § 1 k.c.. Postanowienie dotyczące opłat specjalnych, niekiedy nazywanych w regulaminach i cennikach także wprost karami umownymi, kreuje bowiem obowiązek zapłaty przez klienta określonej sumy pieniężnej w celu naprawienia szkody wynikającej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. Należy jednak stwierdzić, że wprowadzenie takich postanowień do umowy stron nie mogło zostać uznane za skuteczne. Podstawową tezą uzasadnienia Sądu I instancji jest w istocie twierdzenie, zgodnie z którym niejednokrotnie w przypadku zawierania umów terminowych operator zastrzega sobie obowiązek zwrotu ulgi, jaką abonent otrzymuje w trakcie trwania umowy. Zdaniem Sądu meriri ulga ta nie jest tożsama z karą umowną, zatem w niniejszej sprawie nie będzie miała zastosowania instytucja kary umownej, określonej w kodeksie cywilnym, z uwagi na fakt, iż rozwiązanie umowy będące bezpośrednią przyczyną naliczenia kary nie może być traktowane jako zobowiązanie pieniężne, a samo istnienie przepisu prawa telekomunikacyjnego umożliwia operatorowi pobieranie w/w opłaty w postaci przyznanych wcześniej ulg. W ocenie Sądu Okręgowego, z taką interpretacją nie sposób się zgodzić. Przyjęcie takiej interpretacji otwierałoby bowiem drogę do skutecznego zastrzegania kar umownych na wypadek, gdyby rozwiązanie umowy nastąpiło z przyczyn leżących po stronie klienta (co w niniejszej sprawie niewątpliwie miało miejsce). Stanowisko Sądu Rejonowego nie może zostać zaakceptowane, gdyż zmierza do obejścia przepisu art. 483 § 1 k.c.. Samo „trwanie w umowie” w okolicznościach niniejszej sprawy nie może być uznane ze świadczenie. Świadczenie definiowane jest jako zachowanie się dłużnika zgodne z treścią zobowiązania, zadośćczyniące godnemu ochrony interesowi wierzyciela i polegające na daniu, czynieniu, nieczynieniu lub znoszeniu. Już z powyższej definicji wynika, że świadczenie nie może być utożsamiane z samym zobowiązaniem. To ostatnie jest bowiem konstrukcją szerszą, której świadczenie jest jednym z elementów. Sąd Okręgowy dostrzega, że opłaty specjalne zostały zastrzeżone nie na wypadek nieuiszczenia należności za opłatę abonamentową i usługi, a dopiero na wypadek, gdyby z tych przyczyn (i w ogóle z przyczyn leżących po stronie klienta) umowa została rozwiązana. Nie wiadomo jednak na czym, jeśli nie na uiszczaniu comiesięcznych opłat, miałoby na gruncie analizowanych umów polegać zachowanie czyniące zadość ochronie interesów wierzyciela. Samo trwanie w umowie, nie tylko nie służy ochronie określonych umową interesów operatora, ale w ogóle trudno o nim mówić jako o świadczeniu w jednej z czterech wymienionych postaci. W związku z tym należy stwierdzić, że sposób skonstruowania postanowień o opłatach specjalnych/karach umownych jednoznacznie wskazuje na to, że stanowią one niedopuszczalne w polskim systemie prawa cywilnego kary umowne, zastrzeżone na wypadek niewykonania lub nienależytego wykonania świadczeń pieniężnych. Z tego względu postanowienia te są nieważne, zaś powództwo w zakresie kwoty 1.096,47 zł – niezasadne. Sąd Okręgowy dostrzega, że zgodnie z art. 57 ust. 6 ustawy z dnia 16 lipca 2004 roku Prawo telekomunikacyjne w przypadku zawarcia umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych, (...) wysokość roszczenia z tytułu jednostronnego rozwiązania umowy przez abonenta lub przez dostawcę usług z winy abonenta przed upływem terminu, na jaki umowa została zawarta nie może przekroczyć wartości ulgi przyznanej abonentowi pomniejszonej o proporcjonalną jej wartość za okres od dnia zawarcia umowy do dnia jej rozwiązania. Należy jednak stwierdzić, że wysokość kar umownych zastrzeżonych w cenniku w żaden sposób nie jest uzależniona od wartości o jaką została obniżona cena abonamentu czy usług czy też przyznanej ulgi. Tym samym nie można przyjmować, że postanowienia umowy zawarte w regulaminie mają oparcie w zacytowanym wyżej przepisie. Podkreślić trzeba, że w załączonych do pozwu notach debetowych jako tytuł należności została wskazana „opłata specjalna za przedterminowe rozwiązanie Umowy”, co nie jest równoznaczne z roszczeniem o zwrot udzielonej ulgi pomniejszonej o proporcjonalną jej wartość za okres od dnia zawarcia umowy do dnia jej rozwiązania. Natomiast w pozwie jako podstawę roszczeń stwierdzonych notami debetowymi, powód wskazał „naruszenie przez stronę pozwaną postanowień umowy”. Wreszcie należy stwierdzić, że sporny element umowy, określony w Regulaminie świadczenia usług telekomunikacyjnych (...) z ograniczoną odpowiedzialnością nie podlegał indywidualnym negocjacjom i jest sprzeczny z art. 385 1 § 1 k.c.. Jest tak, gdyż rozwiązanie umowy następuje w tym przypadku z inicjatywy operatora, choć niezaprzeczalnie z przyczyn leżących po stronie klienta. Prowadzi to w istocie do sytuacji, gdy to od swobodnej decyzji operatora o rozwiązaniu lub nierozwiązaniu umowy zależy, czy pojawi się obowiązek uiszczenia opłaty, czy też nie. W ocenie Sądu Okręgowego, nawet niezależnie od niedopuszczalności zastrzeżenia kar umownych z uwagi na pieniężny rodzaj świadczenia, takie nierównomierne ukształtowanie sytuacji stron nie jest możliwe do zaakceptowania i z mocy art. 58 § 1 k.c. jest nieważne. Z tych względów zasądzoną kwotę należało obniżyć do kwoty 2.215,13 zł. Mając na uwadze powyższe, zmienić należało rozstrzygnięcie o kosztach procesu, stosując zasadę stosunkowego rozdzielenia kosztów procesu (art. 100 k.p.c.). Na koszty postępowania przed Sądem Rejonowym w łącznej kwocie 2.517 zł złożyły się: po stronie powodowej – opłata od pozwu w kwocie 100 zł oraz kwota 1.200 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego, zgodnie z § 2 pkt. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (w brzmieniu obowiązującym przed dniem 27 października 2016 roku) – łącznie 1.300 zł. Koszty poniesione przez pozwanego wyniosły 1.217 zł, w tym 1.200 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego, zgodnie z § 2 pkt. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (w brzmieniu obowiązującym przed dniem 27 października 2016 roku) oraz kwota 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Powód wygrał proces w 54,98 %. Zatem pozwany winien zapłacić na rzecz powoda kwotę 166,85 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Koszty obciążające pozwanego wynoszą 1.383,85 zł (2.517 zł X 54,98 % = 1.383,85 zł – 1.217 zł = 166,85 zł), a więc o 166,85 zł więcej niż poniósł. Mając powyższe na uwadze, Sąd Okręgowy zmienił zaskarżony wyrok na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. i orzekł jak w punkcie I. sentencji, zmieniając jednocześnie rozstrzygniecie o kosztach procesu. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 §
w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 2 i § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 roku, poz. 1804, ze zm.) - w brzmieniu obowiązującym po dniu 27 października 2016 roku. Na koszty postępowania apelacyjnego po stronie pozwanej złożyła się opłata od apelacji w kwocie 30 zł oraz kwota 135 zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika procesowego.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.