Sygn. akt IV P 214/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 26 kwietnia 2017 roku Sąd Rejonowy w Świdnicy IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie : Przewodniczący SSR Magdalena
§1kp.
Zgodnie z tym artykułem pracownicy zarządzający w imieniu pracodawcy zakładem pracy i kierownicy wyodrębnionych komórek organizacyjnych wykonują, w razie konieczności, pracę poza normalnymi godzinami pracy bez prawa do wynagrodzenia oraz dodatku z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych, z zastrzeżeniem §
- Natomiast §
- powyżej cytowanego przepisu kierownikom wyodrębnionych komórek organizacyjnych za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających w niedzielę i święto przysługuje prawo do wynagrodzenia oraz dodatku z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych w wysokości określonej w art. 151 1 § 1, jeżeli w zamian za pracę w takim dniu nie otrzymali innego dnia wolnego od pracy. Powód twierdził, że w okresie od 6 marca 2013 roku do 11 czerwca 2016 roku przepracował 1184 godziny nadliczbowe, za które pozwany nie wypłacił mu wynagrodzenia. Ponadto zmuszany był do nocowania w ośrodku podczas pobytu gości w soboty i niedziele, jak również w celu pilnowania ośrodka, gdy ten był pusty. Na poparcie swoich twierdzeń powód przedłożył sporządzoną przez siebie ewidencję czasu pracy. Sąd uznał za niewiarygodne jego zeznania w zakresie godzin wykonywania przez niego pracy i rozliczania czasu pracy, ponieważ nie znajdują one żadnego potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym, a w wielu miejscach są z nim sprzeczne. W szczególności przedłożona przez pozwanego ewidencja czasu pracy M. I. nie potwierdziła sporządzonej przez niego ewidencji czasu jego pracy. Ponadto żaden z przesłuchanych w niniejszej sprawie świadków nie potwierdził w sposób nie budzący wątpliwości, aby powód stale w sposób wynikający z organizacji pracy narzuconej mu przez pracodawcę wykonywał pracę w godzinach nadliczbowych, a nawet w normatywnym czasie pracy. Sąd nie mógł się oprzeć na sporządzonym przez powoda w zeszycie zestawieniu godzin nadliczbowych, bowiem są one niekonkretne, niekompletne, nieprzekonujące i przez to niewiarygodne. Zawarte są w nich wewnętrzne sprzeczności, które nie pozwalają na oparcie się na całokształcie tych zapisków jako wiarygodnym materiale dowodowym. Zestawienie to nie wskazuje konkretnych dni i godzin pracy „od-do”, tylko zbiorczo przedstawia nadgodziny w dniach bądź kilkudniowych okresach. Nie pozwala to na zweryfikowanie prawdziwości tego zestawienia, bowiem skoro podano tylko godziny zbiorczo z dnia bądź danego okresu, to pozwala to na dowolne manipulowanie danymi w zależności od tego czy pojawią się jakieś wątpliwości. Ponadto wskazać należy, że zapiski te są sprzeczne z listami obecności przedstawionymi przez pozwanego, gdyż w swoim zestawieniu powód wykazał, ze w dniu 15 sierpnia 2015 roku wykonywał pracę w liczbie 8 godzin, natomiast z ewidencji czasu pracy prowadzonej przez pozwanego wynika, ze dzień ten był dniem świątecznym i żaden z pracowników w tym dniu nie potwierdził swojej obecności w pracy. Podobna sytuacja miała miejsce w np. dniach 16 czerwca 2013 roku, 13 października 2013 roku, 7 grudnia 2014 roku, 9 listopada 2014 roku. Ponadto zestawienie sporządzone przez powoda jest w wielu miejscach pokreślone i poprawione, co dodatkowo podważa jego wiarygodność. Wątpliwą moc dowodową ma również przedstawiona przez powoda płyta CD z nagraniem rozmowy pomiędzy powodem a pozwanym w dniu 28 sierpnia 2015 roku, z której w żaden sposób nie wynika, aby powód dostał jasne polecenie od pracodawcy pracy w godzinach nadliczbowych. Z zapisu, na którym słychać również rozmowy pozostałych pracowników pozwanego jasno wynika, że kierownicy poszczególnych ośrodków rekolekcyjno – wypoczynkowych mają nienormowany czas pracy. Ponadto pozwany wyraźnie stwierdził, że jeśli pojawi się sytuacja dotycząca zwiększonego wymiaru zadań, powód ma obowiązek zgłoszenia tego faktu wcześniej. Na rozprawie pozwany potwierdził, że powód miał nienormowany czas pracy i nigdy wcześniej nie zgłaszał faktu pracy w godzinach nadliczbowych w takim wymiarze, który wnika z przedstawionych przez niego wyliczeń. Z zeznań pozwanego wynika również, że zdarzało się, że powód odbierał dzień wolny, za obecność w pracy w weekendy w czasie pobytu gości, jak również dostawał z tego tytułu wynagrodzenie w ramach umów zlecenia, co zresztą powód sam potwierdził w swoich zeznaniach. Ponadto z relacji pozwanego wynika, że w niektóre weekendy powód jeździł na uczelnię, nie informując o tym pozwanego. Relacji pozwanego nie sposób odmówić wiary, gdyż jest ona jasna, konkretna, spójna i zgodna z rzeczywistym stanem rzeczy. Zasadnicze znaczenia dla oceny roszczeń powoda ma przepis art.
§1
kp, zgodnie z którym pracownicy zarządzający w imieniu pracodawcy zakładem pracy i kierownicy wyodrębnionych komórek organizacyjnych wykonują, w razie konieczności, pracę poza normalnymi godzinami pracy bez prawa do wynagrodzenia oraz dodatku z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych. Między stronami bezsporne było, iż powód pracował na stanowisku kierownika ośrodka, przy czym miejscem wykonywania pracy był Ośrodek (...) w Z.. Natomiast zgodnie z § 19 regulaminu pracy C. (...) (...) czas pracy pracowników zatrudnionych w jednostkach organizacyjnych C. (...) (...) jest określony wymiarem ich zadań, przy czym zadania dla poszczególnych pracowników ustalają kierownicy jednostek organizacyjnych w taki sposób, aby pracownicy mogli je wykonać w ramach norm czasu pracy. Zatem zadaniem powoda miała być organizacja pracy innych, zarządzanie pracownikami i nadzór nad pracownikami. Są to zatem typowe czynności z zakresu, którego dotyczy cytowany wyżej przepis. Wskazać należy, iż w praktyce praca powoda polegała przeważnie na czynnościach nadzorczych, nie był rozliczany za wykonywanie konkretnych prac, a z zadania kierowania, nadzoru nad pozostałymi. Specyfika pracy powoda, z uwagi na pracę głównie wykonywaną poza siedzibą pracodawcy, w rozległym terenie, po którym powód się przemieszczał polegała także na tym, iż jego praca nie była w żaden sposób nadzorowana bezpośrednio, była wykonywana z dużą dozą samodzielności i pozwany nie miał znaczącego wpływu ani na efektywność pracy, ani organizację pracy powoda, ani na rodzaj czynności podejmowanych przez powoda w danym momencie. Nie był też powód rozliczany z czasu pracy, a raczej swobodnie dysponował nim w ciągu dnia pracy samodzielnie decydując, jakie czynności, w jakim miejscu będzie wykonywał. Swobodnie, choćby z uwagi na przyznany samochód służbowy, przemieszczał się po terenie diecezji , jak i nie był w ciągu godzin pracy kontrolowany. Powyższe okoliczności świadczą o tym, że powód faktycznie miał zadaniowy czas pracy, nie był z niego rozliczany, i jego stanowisko nie tylko formalnie z uwagi określenie stanowiska jako kierowniczego, ale i faktycznie było zaliczone do tych wymienionych w art.
§1
kp, którego regulacja jednoznacznie rozstrzyga, iż powód był zobowiązany wykonywać, w razie konieczności, pracę poza normalnymi godzinami pracy bez prawa do wynagrodzenia oraz dodatku z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych. Co do zarzutu przedawnienia nie został on doprecyzowany przez stronę pozwaną. W razie sprecyzowania okresu, jakiego dotyczy zarzut ten zasługiwałby na uwzględnienie, jeśli dotyczyć miałby okresu należności sprzed 27.10.2013 roku. Mając na uwadze powyższe orzeczono jak w punkcie I wyroku. O kosztach procesu (pkt II wyroku) rozstrzygnięto na podstawie przepisu art. 98§1 k.p.c., zgodnie z którym strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Nie są to koszty sądowe, od ponoszenia których powód był ustawowo zwolniony, a koszty należne stronie wobec konieczności wydatkowania na proces, który w konsekwencji wygrała. Wysokość tych kosztów ustalono na podstawie par. 2 pkt 5 w zw z 9 ust 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22.10.2015r. roku w sprawie opłat za czynności adwokackie ( DZ U z 2015r. , poz. 1800)