sygn. akt IV P 259/13 dnia 28 marca 2017r. WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Sąd Rejonowy w Goleniowie, Wydział IV Pracy w składzie: Przewodniczący: Sędzia Sądu Rejonowego Ireneusz Bolechowski
§ 1Kodeksu Pracy ( k.
p. ) pracodawca jest obowiązany przeciwdziałać mobbingowi. Mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników ( § 2 ). Pracownik, u którego mobbing wywołał rozstrój zdrowia, może dochodzić od pracodawcy odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznana krzywdę ( § 3 ). W wyroku z dnia 14 listopada 2008r. II PK 88/08, OSNP 2010, nr 9 – 10, poz. 114 Sąd Najwyższy wskazał, że ocena, czy nastąpiło nękanie i zastraszanie pracownika oraz czy działania te miały na celu doprowadzenie i mogły doprowadzić lub doprowadziły do zaniżonej oceny jego przydatności zawodowej, do jego poniżenia, ośmieszenia, izolacji bądź wyeliminowania z zespołu współpracowników, opierać się musi na obiektywnych kryteriach. Izolacja pracownika w grupie współpracowników nie stanowi autonomicznej cechy mobbingu. Tylko izolacja w grupie pracowniczej będąca następstwem działań polegających na negatywnych zachowaniach objętych dyspozycją tej normy ( nękanie, zastraszanie, poniżanie, ośmieszanie ) uzasadnia przyjęcie zaistnienia mobbingu. Z kolei w uzasadnieniu wyroku z dnia 5 października 2007r. II PK 31/07, OSNP 2008, nr 11 – 12, Sąd Najwyższy wskazuje, że nie każde bezprawne działanie pracodawcy wobec pracownika, nawet jeżeli w subiektywnym odczuciu pracownika świadczy o niechęci zwierzchnika wobec niego, może przez sam fakt bezprawności być zakwalifikowane jako mobbing. Z definicji mobbingu wynika bowiem konieczność wykazania nie tylko bezprawności działania, ale także jego celu ( poniżenie, ośmieszenie, izolowanie pracownika ) i ewentualnych skutków działań pracodawcy ( rozstrój zdrowia ). Cechą mobbingu jest zatem ciągłość oddziaływania na pracownika, która wyłącza poza zakres tego zjawiska czyny o charakterze jednorazowym. Wskazać należy, że zgodnie z art. 6 k. c. w zw. z art. 300 k. p. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Stosownie natomiast do art. 232 k. p. c. strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. W zakresie roszczeń przysługujących pracownikowi z tytułu stosowania względem niego mobbingu, postępowanie w sprawach ze stosunku pracy ma charakter typowo kontradyktoryjny. Oznacza to, iż ustawowe przesłanki mobbingu określone w art.
§ 2k. p.
winny być wykazane – według ogólnych reguł dowodowych ( art. 6 k. c. ) – przez pracownika, który z faktu tego wywodzi skutki prawne. Na pracowniku spoczywa ponadto ciężar udowodnienia, że wynikiem mobbingu był rozstrój jego zdrowia ( por. wyrok SN z dnia 17 stycznia 2007r. I PK 176/06, wyrok SN z dnia 5 grudnia 2006r. II PK 112/06 oraz wyrok SN z dnia 8 grudnia 2005r. I PK 103/05 ). W oparciu o powyższe zasady, pracownik dochodzący swoich praw przed sądem musi przytoczyć fakty wskazujące na mobbing. Natomiast pracodawca, chcąc uwolnić się od odpowiedzialności, powinien wykazać, że fakty te nie stanowią mobbingu ( por. postanowienie SN z dnia 24 maja 2005r. II PK 33/05 ). Wskazać należy, że pracodawca zobowiązany jest oczywiście do dbania o dobro pracownika. Jego powinnością jest także właściwa – ze względu na interes zakładu pracy – organizacja pracy. Tym samym pracodawca musi dbać o racjonalne wykorzystanie przez pracowników czasu przeznaczonego na poszczególne obowiązki służbowe. M. pracownika nie jest zatem powierzanie mu do wykonania w czasie jego pracy innych obowiązków niż zazwyczaj wykonuje, o ile oczywiście pracownik ten jest w stanie zadania te wykonać i o ile praca ta nie narusza jego godności i nie powoduje ośmieszenia. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 grudnia 2005r. ( sygn. akt I PK 103/2005 ), wydawanie przez pracodawcę zgodnych z prawem poleceń dotyczących pracy co do zasady nie stanowi naruszenia godności ( dóbr osobistych ) pracownika, nierównego traktowania lub dyskryminacji, czy mobbingu. Przenosząc powyższe rozważania teoretyczne na grunt niniejszej sprawy należy stwierdzić, iż postępowanie dowodowe nie wskazuje, aby powódka był poddawana mobbingowi. Z przesłuchanych w sprawie świadków jedynie T. K. zeznał, iż był kilkukrotnie naocznym obserwatorem niewłaściwego traktowania powódki przez kierownik A. S.
(1), która według jego relacji miała zwracać uwagę powódce na nieprawidłową pracę wyzywając słowami typu – ty debilu, bezmózgowcu, oszołomie. Poza tym nikt spośród pozostałych, licznie przesłuchanych świadków nie potwierdził, aby kiedykolwiek zaobserwował naganne zachowania kierowniczki względem powódki, a co więcej świadkowie wskazywali, że powódka nigdy im o takim postępowaniu kierowniczki nie opowiadała. Jedynie I. J. stwierdziła, że powódka skarżyła się jej na to, że kierownik A. S.
(1)się na niej wyżywała. I. J. nigdy nie była jednakowoż świadkiem takich sytuacji. Nie sposób uznać jedynie na podstawie zeznań powyższych dwojga osób, że powódka dowiodła, iż była ofiarą mobbingu. Żaden inny dowód przeprowadzony w sprawie, poza zeznaniami samej powódki, nie daje podstaw do przyjęcia, iż taki mobbing faktycznie miał miejsce. Pozostali świadkowie albo w ogóle nie widzieli nic złego w zachowaniach kierownik A. S.
(1)( tak zeznali A. O., W. B., M. K., B. P., A. S.
(2)i I. K. ), albo wprawdzie opisywali niewłaściwość postępowania kierowniczki typu ubliżanie, pokrzykiwanie, czy opryskliwość w kontaktach ( tak relacjonowali: P. G., I. J., K. S., T. K., Z. K., M. L., A. N. i A. Ś. ), jednakże głównie przedstawiali własne problemy z A. S.
(1)i nie mieli wiedzy o relacjach kierowniczki z powódką. Opierając się na zeznaniach wszystkich wymienionych powyżej świadków należy uznać, iż byli podwładni lepiej i gorzej traktowani przez kierownika sklepu. Na podstawie zeznań samej powódki oraz świadków T. K. i I. J. można przyjąć, że powódka należała do tej drugiej grupy pracowników. Nie oznacza to jednak samo w sobie, że postępowanie A. S.
(1)w stosunku do powódki nosiło znamiona mobbingu. Trzeba zaznaczyć, że sprawca mobbingu ( mobber ) z reguły działa z winy umyślnej z zamiarem wyrządzenia szkody i pozbawienia pracownika pozycji zawodowej. Mobbing jest utożsamiany z terrorem lub przemocą psychiczną. M. zgodnie z legalną definicją mobbingu ( art.
§ 2k. p.
) ma nękać pracownika w sposób długotrwały i uporczywy. Z ustaleń poczynionych w sprawie nie da się wyprowadzić wniosku, iż niewłaściwe zachowania kierownik A. S.
(1)względem powódki miały cechy długotrwałości i uporczywości. Tylko jeden z przesłuchanych świadków tj. T. K. zeznał, iż osobiście kilka razy zaobserwował niewłaściwe traktowanie powódki przez kierownika. W takiej sytuacji nie można przyjąć, aby miało to charakter długotrwałego nękania i należy potraktować jako odosobnione incydenty. Z materiału dowodowego wynika ponadto, iż zachowania kierowniczki wobec powódki nie miały wyłącznie zabarwienia negatywnego. To A. S.
(1)zasugerowała przyznanie powódce stanowiska kierownika działu piekarniczego, a również po tragedii osobistej, jaka dotknęła powódkę wskutek śmierci jej ojca, wykazywała zrozumienie i sama wskazywała powódce na potrzebę odpoczynku od świadczenia pracy. Strona powodowa nie wykazała jeszcze jednej ustawowej przesłanki mobbingu, albowiem nie udało się powódce dowieść, że doszło do jej izolowania lub wyeliminowania z zespołu pracowników. Nie było o tym mowy nie tylko w zeznaniach świadków, ale też o takiej izolacji nie relacjonowała sama powódka. Podkreślić należy, iż pracodawca w osobie prezesa zarządu pozwanej spółki (...) nie był przez powódkę informowany o jej złym traktowaniu przez przełożoną, a co za tym idzie nie mógł podjąć działań skierowanych na polepszenie jej sytuacji. Wbrew twierdzeniom strony powodowej powódka miała realną możliwość przekazania prezesowi swoich bolączek. Podczas swoich częstych wizyt w sklepie był on dostępny dla pracowników. Nie zawsze robił obchody w towarzystwie kierownik A. S.
(1). Prezes podchodził do pracowników, pytał o problemy, był otwarty na rozmowy. Był osiągalny również w swoim pokoju na terenie zakładu pracy. Może więc dziwić, że powódka nie skorzystała z możliwości opowiedzenia prezesowi o swojej sytuacji. Skoro czuła się prześladowana przez przełożoną i była tak wyczerpana swoim położeniem, że nawet mówiła o zamiarze zwolnienia się z pracy, to uznać należy, że nie mając w takim razie już nic do stracenia mogła podjąć próbę poproszenia prezesa o udzielenie pomocy. Pracodawca nie mając od powódki żadnych informacji nie mógł podjąć przeciwdziałania wobec ewentualnego mobbingu, co sprawia, iż trudno byłoby go obciążyć odpowiedzialnością z tego tytułu. Co prawda pracodawca nie posiadał dość typowej dla analogicznych zakładów pracy szczególnej wewnętrznej procedury antymobbingowej, ale opisana wyżej dostępność prezesa zarządu spółki dawała pracownikom realne możliwości dyskretnego przekazania mu własnych problemów. Tym bardziej, że prezes został przedstawiony w zeznaniach jako osoba sympatyczna i lubiana przez podwładnych. Przydatne w niniejszej sprawie okazały się opinie biegłych lekarzy. W tym miejscu warto przede wszystkim zaznaczyć, iż biegli, co oczywiste, nie mogli odpowiedzieć na pytanie, czy wobec powódki był stosowany mobbing. W opiniach zresztą nie wskazywano na jego występowanie w środowisku pracy powódki. Biegły gastroenterolog nie dopatrzył się uszczerbku na zdrowiu powódki w sferze somatycznej. Stwierdził, iż oczywistym jest, że dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego podawane przez powódkę mają charakter subiektywny i nie znajdują żadnego potwierdzenia w badaniu przedmiotowym, czy w badaniach dodatkowych. Z opinii tej w żaden sposób nie wynika, aby powódka doznała uszczerbku na zdrowiu. Biegły lekarz psychiatra rozpoznał wystąpienie u powódki zaburzenia adaptacyjnego z dominującymi objawami somatyzacyjnymi. Stwierdził, że na te dolegliwości wpłynęła zarówno napięta sytuacja w pracy, jak i tragiczna śmierć ojca powódki, z tym, że nie można ustalić, w jakim stopniu oddziaływała każda z tych sytuacji. Oba czynniki spowodowały zdaniem biegłego wystąpienie u powódki długotrwałego uszczerbku na zdrowiu psychicznym powódki w wysokości 5% zgodnie z punktem 10a załącznika do rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 18 grudnia 2002r. w sprawie oceny procentowej stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu. Opinia ta nie może i nie przesądza o stosowaniu mobbingu wobec powódki. Bez wątpienia powódka miała w pracy do czynienia z przełożoną o niełatwym, wymagającym charakterze, która potrafiła egzekwować swoje wymogi w sposób bezpardonowy. Przy wrażliwości powódki, o której wspomina opinia psychiatryczna, nie dziwi, że kontakt z tak wymagającym zwierzchnikiem mógł być stresogenny i wpływać na złe samopoczucie powódki. Tym nie mniej z przyczyn opisanych wcześniej sytuacja powódki nie spełniała ustawowych przesłanek mobbingu. Sporządzone przez biegłych opinie sąd uznał za w pełni przekonywujące. Po pierwsze, opinie powyższe zostały sporządzone przez osoby kompetentne, dysponujące odpowiednią wiedzą specjalistyczną i doświadczeniem zawodowym. Po drugie, biegli sporządzając opinie oparli się na całokształcie zebranego w sprawie materiału dowodowego, dokonując jego szczegółowej analizy w kontekście tezy dowodowej wynikającej z postanowienia sądu o przeprowadzeniu dowodu z opinii biegłego i poddając go następnie weryfikacji. Po trzecie, opinie biegłych są jasne i pełne, a wnioski w nich zawarte zostały logicznie uzasadnione, stanowiąc konsekwentne zwieńczenie przedstawionego w opinii procesu rozumowania. Po czwarte, biegły Z. S. stanowczo podtrzymał swoją pisemną opinię składając uzupełniającą opinię, w której wyjaśnił szczegółowo, w jaki sposób doszedł do swoich ustaleń i dlaczego nie ustalił stopnia uszczerbku na zdrowiu powódki. Zgodnie z treścią art. 98 k. p. c. powódka, jago strona, która całości przegrała sprawę powinna zwrócić pozwanej wszystkie poniesione przez nią koszty postępowania. Łączne koszty strony pozwanej wyliczone na podstawie przepisów obowiązującego w chwili wniesienia powództwa rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu wynosiły 1.860,- zł. Sąd zasądził z tego tytułu od powódki jednak niższą kwotę tj. 1.000,- zł., korzystając w tej mierze z możliwości jakie daje przepis art. 102 k. p. c., który mówi, że w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Biorąc więc pod uwagę, iż sprawy o mobbing mają skomplikowany charakter, i, że przełożonej powódki, aczkolwiek nie wyczerpujące znamion ustawowych mobbingu, to jednak były względem niej niestosowne, Sąd zasądził jedynie nieco ponad połowę należnych stronie pozwanej kosztów postępowania. SSR Ireneusz Bolechowski