Sygn. akt V GC 264/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 14 czerwca 2017 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie V Wydział Gospodarczy, w składzie: Przewodniczący: SSR del. Maciej Rzewuski, Protokolant: sekr. sąd. Arkadiusz Kozioł po rozpoznaniu w dniu 12 czerwca 2017 r. w Olsztynie na rozprawie sprawy z powództwa (...) S.A. w O. przeciwko Przedsiębiorstwu (...) Sp. z o.o. w K. o zapłatę I. zasądza od pozwanej Przedsiębiorstwa (...) Sp. z o.o. w K. na rzecz powódki (...) S.A. w O. kwotę 150.000,00 (sto pięćdziesiąt tysięcy 00/100) złotych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 12 sierpnia 2016 r. do dnia zapłaty, II. oddala powództwo w pozostałym zakresie, III. zasądza od pozwanej na rzecz powódki kwotę 12.917,00 (dwanaście tysięcy dziewięćset siedemnaście 00/100) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę 5.400,00 (pięć tysięcy czterysta 00/100) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, IV. nakazuje ściągnąć od pozwanej na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Olsztynie kwotę 645,21 (sześćset czterdzieści pięć 21/100) złotych tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych. /SSR del. Maciej Rzewuski/ Sygn. akt V GC 264/16 UZASADNIENIE Powódka (...) S.A. w O. wniosła pozew przeciwko Przedsiębiorstwu (...) Sp. z o.o. w K., w którym domagała się zasądzenia od pozwanej na swoją rzecz kwoty 150.000,00 złotych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 11 maja 2016 r. do dnia zapłaty i kosztami procesu według norm przepisanych. W uzasadnieniu pozwu wskazała, że strony działając w ramach prowadzonej działalności gospodarczej zawarły w dniu 22 grudnia 2015 r. umowę konsorcjum, celem złożenia oferty i wykonania zamówienia publicznego na rzecz (...) W. – Z. (...) w W., pod nazwą „Postępowanie w trybie przetargu nieograniczonego na pełnienie funkcji operatora Zintegrowanego Systemu (...) Ruchem na terenie (...) W. (...))”. Liderem konsorcjum wybrano powodową Spółkę. Zgodnie z pkt. 7 załącznika nr 1 do umowy konsorcjum pozwana Spółka zobowiązała się zapewnić specjalistów systemu S. S. 1.6.
(7)z dnia 22 listopada 1963 r., III PO 31/63, OSNCP 1964, nr 7-8, poz. 128). Niezbędny jest też związek przyczynowy, zachodzący pomiędzy zdarzeniem stanowiącym naruszenie zobowiązania a szkodą. Zgodnie z regulacją art. 361 § 1 k.c. dłużnik ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa swojego działania lub zaniechania. W literaturze wskazuje się zgodnie, że z normalnymi następstwami mamy do czynienia niezależnie od tego, czy dłużnik ich wystąpienie przewidywał (mógł przewidywać) oraz czy przewidywał rodzaj i wysokość szkody, jaka będzie następstwem jego działania lub zaniechania ( vide: W. Popiołek, [w:] Kodeks..., s. 40; W. Czachórski, A. Brzozowski, M. Safjan, E. Skowrońska-Bocian, Zobowiązania..., s. 319). Także stwierdzenie niestaranności działania jest niezbędną przesłanką odpowie-dzialności odszkodowawczej, oczywiście kumulatywnie z obligatoryjnym wystąpieniem szkody. Zgodnie zaś z przepisem art. 472 k.c. jeśli ze szczególnego przepisu ustawy albo z czynności prawnej nie wynika nic innego, dłużnik odpowiedzialny jest za niezachowanie należytej staranności. Z kolei w myśl art. 355 § 2 k.c. należytą staranność dłużnika w zakresie prowadzonej przez niego działalności gospodarczej określa się przy uwzględnieniu zawodowego charakteru tej działalności. W judykaturze podkreśla się przy tym, że należyta staranność dłużnika w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej, którą określa się przy uwzględnieniu zawodowego charakteru tej działalności (art. 355 § 2 k.c.), nie oznacza staranności wyjątkowej, podwyższonej, lecz inny rodzaj staranności dostosowanej zarówno do działającej osoby, przedmiotu, którego działanie to dotyczy oraz okoliczności, w których działanie następuje ( vide: wyroki SN: z dnia 5 lutego 2002 r., II CKN 894/99, L., i z dnia 25 września 2002 r., I CKN 971/2000, L..). Rozważając opisywaną podstawę odpowiedzialności pozwanej należy wskazać, że zgodnie z postanowieniami § 8 pkt 3 umowy konsorcjum z dnia 22 grudnia 2015 r., każda ze stron umowy była odpowiedzialna przed drugą stroną za przypadającą jej część kontraktu. Uzgodniono przy tym wprost, że w razie niewywiązania się lub nienależytego wywiązania się z zobowiązań przez jedną stronę, całkowitą odpowiedzialność z tego tytułu będzie ponosić właśnie ta strona (§ 8 pkt 4 ppkt 1 kontraktu). W załączniku nr 1 do umowy konsorcjum, strony podzieliły między siebie obowiązki związane z przystąpieniem do przetargu na „pełnienie funkcji operatora Zintegrowanego Systemu (...) Ruchem na terenie (...) W.”. Zapisy tego załącznika odsyłały do konkretnych postanowień SIWZ o numerze (...). Zgodnie z postanowieniem pkt. 7 załącznika nr 1 do umowy konsorcjum (...) wzięła na siebie pełną odpowiedzialność za realizację pkt. 9, str. 58 SIWZ. Wprawdzie w osnowie tego punktu mowa jest o obowiązku posiadania przez partnera minimum czterech osób (spośród swojej kadry technicznej) posiadających wiedzę techniczną na temat systemu S. S. 1.6.3., jakkolwiek w punkcie tym wprost odwołano się do wymogu zredagowanego w pkt 9, str. 58 SIWZ. Analogicznie postąpiono przy określaniu pozostałych obowiązków stron umowy konsorcjum, tzn. ustalając poszczególne obowiązki stron, odwołano się do konkretnych zapisów (punktów i stron) specyfikacji zamówienia. Zestawiając więc zapis pkt. 7 załącznika nr 1 do umowy konsorcjum z treścią pkt. 9, str. 58 SIWZ, należało przyjąć, że obowiązkiem (...) M. w tym zakresie było „posiadanie minimum czterech osób (spośród swojej kadry technicznej) posiadających wiedzę techniczną na temat systemu S. S. 1.6.
- Osoby te musiały posiadać potwierdzone odpowiednim certyfikatem producenta lub dystrybutora przeszkolenie w zakresie obsługi technicznej systemu i metod optymalizacji sieciowej (...) i M.. Certyfikat taki należało przedstawić zamawiającemu przed podpisaniem umowy”. Wbrew twierdzeniom pozwanej, jej obowiązkiem wynikającym z zapisu pkt. 7 załącznika nr 1 do umowy konsorcjum nie było jedynie posiadanie specjalistów mających wiedzę techniczną na temat systemu S. S. 1.6.3, lecz również potwierdzenie ich uprawnień odpowiednim certyfikatem producenta lub dystrybutora (ze wskazaniem konkretnej wersji systemu) oraz fakt przeszkolenia w zakresie obsługi technicznej systemu i metod optymalizacji sieciowej (...) i M.. Wyniki wykładni językowej i systemowej zapisów załącznika wespół z postanowieniami SIWZ są w tej materii wyjątkowo jednoznaczne. Okoliczność tę wydają się potwierdzać również zeznania świadka P. W., będącego pracownikiem pozwanej, od początku reprezentującego (...) M. w kontaktach ze (...) S.A., w których wskazał, że „ Spółka (...) była zobowiązana do zapewnienia specjalistów z zakresu systemu SCALA wymaganych specyfikacją zamówienia” ( k.353v). W podobnym kierunku wypowiedział się też świadek A. K., pełniący w owym czasie funkcję prezesa zarządu Spółki (...) M., zeznając, że: „miał świadomość tego, że będziemy musieli wykazać certyfikatami wiedzę naszych pracowników na temat systemu SCALA” ( k.404v) i że „według niego zapis pkt. 7 załącznika nr 1 do umowy konsorcjum jest tożsamy z wymogami określonymi przez zamawiającego w SIWZ” ( k.405). Zapatrywanie Sądu w tym zakresie wydają się dodatkowo uzasadniać zapisy ppkt. 7.3.2., str. 5 SIWZ, uwzględniające wytyczne (...), zredagowane w wyroku z dnia 9 października 2015 r., KIO 2016/15, w świetle których „w celu oceny spełnienia warunku dotyczącego dysponowania odpowiednimi osobami zdolnymi do wykonania zamówienia, wykonawca musi mieć do dyspozycji osoby legitymujące się doświadczeniem i kwalifikacjami zawodowymi odpowiednimi do stanowisk, jakie zostaną im powierzone (…). Wykonawca przedstawi w ofercie kandydata na każde stanowisko wymienione poniżej (…) – Specjalista do spraw Zintegrowanego Systemu (...) Ruchem SCALA 1.
- – cztery osoby (…). Specjalista taki winien posiadać wiedzę techniczną na temat Systemu S. S. 1.6.
- Osoby te muszą posiadać potwierdzone odpowiednim certyfikatem producenta przeszkolenie w zakresie obsługi technicznej systemu”. Postanowienia pkt. 9, str. 58 SIWZ, nawiązujące do ppkt. 7.3.2, str. 5 SIWZ, za realizację których odpowiedzialność wzięła na siebie Spółka (...), zdaniem Sądu Okręgowego, nie budzą więc żadnych wątpliwości. Tymczasem, jak wynika z treści załączonych do pozwu dokumentów, z czterech certyfikatów, jakimi legitymowali się pracownicy (...) M., jeden (P. W.) dotyczył starszej wersji systemu S. S. (1.5.) niż wymagana przez zamawiającego (1.6.3.), a trzy pozostałe (wystawione na nazwiska: D. V., L. L. i D. B.) nie wskazywały żadnej wersji systemu SCALA. Dodatkowo, wbrew wyżej powołanym zapisom pkt. 9, str. 58 SIWZ, żaden z przedstawionych zamawiającemu przez (...) M. certyfikatów, nie potwierdzał odbytego przez wskazane osoby przeszkolenia w zakresie metod optymalizacji sieciowej (...), a przypadku P. W. – także w zakresie optymalizacji sieciowej M.. Tym samym, nie sposób podzielić głównego zarzutu strony pozwanej, że zamawiający nie mógł domagać się od konsorcjum złożenia certyfikatów konkretnej wersji systemu S. S.. Tezie tej przeczy także prawomocny wyrok Krajowej Izby Odwoławczej z dnia 17 marca 2016 r., KIO 311/16, oddalający odwołanie konsorcjum od niekorzystnej dlań decyzji przetargowej zamawiającego. W uzasadnieniu tego judykatu podkreślono, że „okoliczności sprawy nie dają podstaw do twierdzenia, że w ramach niniejszego postępowania, wystarczające było jedynie przedstawienie certyfikatu dowolnej wersji systemu S. S., który jest jednoczesnym potwierdzeniem wiedzy i przeszkolenia z zakresu metodologii optymalizacji sieciowej (...) i M. (…); oczywiste jest też, że wiedza dotycząca danej wersji systemu, będącej wersją zastosowaną w W., jest wiedzą „lepszą”, bardziej odpowiednią do prawidłowego wykonania zamówienia niż odmienne, niższe wersje (…); ze względu na odmienność poszczególnych wersji, wiedza w zakresie starszych wersji systemu może nie być wystarczająca do zapewnienia jego prawidłowego działania (…); z treści SIWZ jednoznacznie wynika, że wykonawca ma legitymować się certyfikatem systemu S. S. 1.6.3.” ( k.290-291). Powyższe stanowisko I. jest w pełni prawidłowe i znajduje uzasadnienie w dokumentach zgromadzonych w aktach niniejszej sprawy, w szczególności w treści umowy konsorcjum, załącznika nr 1 do tej umowy i oferty handlowej (...) M. nr (...). Uwadze Sąd Okręgowego nie uszło bowiem, że treść załącznika nr 1 do umowy konsorcjum w analizowanym zakresie odpowiada treści załącznika nr 1 do złożonej powódce przez (...) M. oferty handlowej z dnia 22 grudnia 2015 r., dotyczącej „pełnienia funkcji operatora Zintegrowanego Systemu (...) Ruchem na terenie (...) W.”. W pkt. 7 tego załącznika pozwana Spółka wskazała wprost, że bierze na siebie odpowiedzialność za realizację pkt. 9, str. 58 SIWZ ( k.321). Uwzględniając powyższe okoliczności Sąd Okręgowy odmówił wiarygodności zeznaniom świadka P. W. w części, w jakiej podał on, że „wymóg posiadania certyfikatu SCALA wersji 1.6.
- nie wynikał z zapisów specyfikacji” ( k.353v). Twierdzeniom wymienionego przeczą wyraźnie wyniki przeprowadzonego postępowania dowodowego, w tym zwłaszcza precyzyjne w tej materii postanowienia SIWZ. Bez znaczenia dla faktu przyjęcia przez (...) M. odpowiedzialności za realizację w/w postanowienia specyfikacji pozostaje przy tym podnoszona przez pozwaną kwestia obowiązywania złożonej Spółce (...) w dniu 22 grudnia 2015 r. oferty handlowej o nr (...). Mimo że w ofercie tej wskazano okres jej ważności (do 30 marca 2016 r.), to trzeba podkreślić, że wskutek przyjęcia oferty przez (...) S.A. dnia 22 grudnia 2015 r., strony zawarły umowę konsorcjum. Tym samym, wbrew sugestiom strony pozwanej, złożona przez (...) M. oferta handlowa przesłała wiązać nie z uwagi na upływ terminu jej ważności, lecz z powodu przyjęcia jej przez oblata (powodową Spółkę). Podobnie negatywnej oceny wymagał argument pozwanej posiadania przez powódkę przed podpisaniem umowy konsorcjum wiedzy na temat certyfikatów, jakimi dysponowała (...) M. i zgody stron co do tego, że spełniają one wymogi SIWZ. Po pierwsze, twierdzenia strony pozwanej w tym zakresie pozostają sprzeczne z zeznaniami świadków M. K. ( k.352) i D. W. ( k.353) oraz przesłuchanego w charakterze powódki W. M. ( k.405v), którzy logicznie i zgodnie zeznali, że kopie certyfikatów zostały im przedstawione przez (...) M. dopiero po tym, jak zamawiający wezwał konsorcjum do złożenia właściwych dokumentów, co miało miejsce pod koniec stycznia 2016 r. Twierdzenia wymienionych korelują w pełni z zeznaniami świadka P. W., który stwierdził, że „nie przypomina sobie, żeby na etapie podpisywania umowy konsorcjum Spółka (...) weryfikowała te certyfikaty, nie wydaje mi się też żeby robiła to na etapie składania oferty. Spółka (...) zapoznała się z certyfikatami w momencie, kiedy miała je złożyć dla zamawiającego (…), było to w okolicach 20 stycznia 2016 r.” ( k.353v). Po drugie, kwestia tego, czy (...) S.A. miała wiedzę na temat certyfikatów posiadanych przez pracowników (...) M., czy też takiej wiedzy nie miała, w rzeczywistości pozostaje bez znaczenia dla odpowiedzialności pozwanej za realizację obowiązku wynikającego z pkt. 9, str. 58 SIWZ. Nawet bowiem, jeśli strony miały jakieś wątpliwości w zakresie tego, czy konsorcjum będzie w stanie przedłożyć zamawiającemu odpowiednie certyfikaty spełniające wymogi SIWZ, to nie zmienia to w żadnym razie faktu, że pełną odpowiedzialność za realizację tego obowiązku wzięła na siebie (...) M.. Poza tym, należy pamiętać, że warunki specyfikacji zamówienia były weryfikowane w (...) M. przez kilka osób, zarówno od strony technicznej, jak i prawnej. Jak zeznał świadek P. W., „zapisy specyfikacji konsultowane były z radcami prawnymi naszej Spółki” ( k.354). Tym samym, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że gdyby to (...) M. miała jakiekolwiek wątpliwości odnośnie do tego, czy będzie w stanie przedstawić stosowne certyfikaty, to raczej nie wzięłaby na siebie odpowiedzialności za realizację tego obowiązku albo przynajmniej podzieliłaby tę odpowiedzialność pomiędzy strony konsorcjum. Takiej aktywności ze strony pozwanej Spółki – profesjonalnego podmiotu gospodarczego, nie było. Wprawdzie świadek A. K. zeznał, że kwestia warunków przetargowych związanych z wiedzą techniczną pracowników była dla jego Spółki „pomarańczowym światłem”, jeśli chodzi o stopień ryzyka jej uczestnictwa w przetargu, to jednak nie powstrzymało to (...) M. przed złożeniem oferty handlowej nr (...), zawarciem umowy konsorcjum ze (...) S.A., a następnie podpisaniem załącznika nr 1 do kontraktu, na podstawie którego Spółka wzięła na siebie pełną odpowiedzialność za realizację pkt. 9, str. 58 SIWZ. Odpowiedzialności pozwanej w opisywanym zakresie w żadnym razie nie ogranicza, ani tym bardziej nie wyłącza fakt wysłania przez P. W. e-maila, w którym informował on M. K. – pracownika (...) S.A., że posiada certyfikat systemu SCALA i że bierze na siebie odpowiedzialność zdobycia czterech osób w przypadku podtrzymania zapisu o certyfikacji, bez wskazania wersji SCALA. Wręcz przeciwnie, e-mail ten wydaje się dodatkowo potwierdzać, że obowiązek zapewnienia odpowiedniej kadry pracowniczej do obsługi technicznej zamówienia, spoczywał in casu na pozwanej. Trzeba przy tym zauważyć, że wskazany e-mail został wysłany w dniu 9 września 2015 r., to jest przeszło trzy miesiące przed podpisaniem przez strony umowy konsorcjum. Nadto, w treści elektronicznej wiadomości P. W. działając w imieniu (...) M., proponował Spółce (...) – w razie zmiany zapisów w specyfikacji – wspólne wystartowanie w przetargu w ramach konsorcjum. Godne odnotowania jest przy tym, że zmiany specyfikacji zostały dokonane przez zamawiającego na skutek wyroku (...) z dnia 9 października 2015 r., KIO 2016/
- Mimo że zmiany te dotyczyły jedynie usunięcia spośród wymogów dotyczących specjalisty do spraw Zintegrowanego Systemu (...) Ruchem SCALA 1.
- stwierdzenia „zainstalowanego w W.”, „zastosowanego w W.” i innych stwierdzeń o tym samym znaczeniu, to (...) M. zdecydowała się zawrzeć umowę konsorcjum. Dodatkowo, z własnej inicjatywy (co jednoznacznie wynika z załącznika nr 1 do oferty handlowej nr (...) z dnia 22 grudnia 2015 r.) wzięła na siebie odpowiedzialność za realizację pkt. 9, str. 58 SIWZ. Stąd argument pozwanej, że bez jej udziału, powódka nie mogłaby sama przystąpić do postępowania przetargowego, gdyż nie spełniała wymogów specyfikacji zamawiającego, również pozostaje bez wpływu na kwestię odpowiedzialności kontraktowej (...) M.. Analogicznie oceniono zeznania świadka P. W., że „na przełomie października-listopada 2015 r. informował on M. K., że nie ma możliwości pozyskania z rynku specjalistów legitymujących się certyfikatami systemu SCALA 1.6.3.” oraz że „wspólnie ze Spółką (...) doszli do wniosku, że certyfikat systemu SCALA 1.
- będzie wystarczający na potrzeby specyfikacji” ( k. 354). Pomijając fakt, że zeznania wymienionego w tym zakresie pozostają sprzeczne z zeznaniami świadków M. K. i D. W., którym dano wiarę, jak wcześniej zważono – to nie Spółka (...) ani też nie konsorcjum występujące jako całość, wzięły na siebie odpowiedzialność za realizację obowiązku, o jakim mowa w pkt. 9, str. 58 SIWZ. Jedynym podmiotem, który na przyjęcie takiej odpowiedzialności przystał, uprzednio deklarując jej przyjęcie, była (...) M.. W tym miejscu warto odnotować, że przesłuchany w charakterze powódki W. M. stwierdził logicznie, że „wiedząc, że mogą być jakieś problemy z certyfikatami zawarliśmy stosowny zapis w umowie konsorcjum, że odpowiedzialność związana z przedłożeniem właściwych certyfikatów spoczywa na (...) M.. (...) M. na taki zapis przystała” ( k.405v). Wymieniony dodał przy tym stanowczo, że „zapisy umowy konsorcjum miały na celu zabezpieczenie naszych interesów w przypadku braku dysponowania przez Spółkę (...) pracownikami dysponującymi odpowiednimi certyfikatami” ( k.406). Zdaniem Sądu Okręgowego, odpowiedzialności pozwanej in concreto nie wyłącza fakt przedłużenia przez lidera konsorcjum gwarancji wadialnej. Wprawdzie P. W. zeznał, że „nie wie, czy gdyby w tamtym czasie zostało przedłożone pismo zamawiającego w zakresie przedłużenia ważności oferty, zdecydowałby się na jej przedłużenie” ( k.354), to jednak zeznania wymienionego w tym zakresie, nie przekonują. Przede wszystkim zeznania te są wysoce gołosłowne i nie znajdują choćby pośredniego potwierdzenia w pozostałym materiale dowodowym zebranym w toku postępowania. Po drugie, kłócą się one z dotychczasową, wyżej opisaną postawą (...) M., jak też z postawą samego świadka P. W., który działając w imieniu pozwanej, konsekwentnie zapewniał przedstawicieli (...) S.A., że certyfikaty posiadane przez partnera konsorcjum, spełniają wszystkie wymagania SIWZ (okoliczność ta wynika spójnie z zeznań świadków M. K. i D. W. oraz przesłuchania w charakterze powódki W. M., którym to dowodom dano wiarę). Spójnie, a przy tym w pełni logicznie powody przedłużenia gwarancji wadialnej i brak konsultacji w tej materii z pozwaną, przedstawił świadek D. W.. Wymieniony zeznał mianowicie, że „w sprawach merytorycznych powódka konsultowała korespondencję zamawiającego z pozwaną. Kwestia przedłużenia gwarancji była formalna i mogła nie być konsultowana z pozwaną. Na etapie przedłużania tej gwarancji wiedzieliśmy, że nasza oferta jest najkorzystniejsza. Brak przedłużenia tej gwarancji skutkowałby wykluczeniem nas z przetargu i odpowiedzialnością przed (...) M. z tytułu kary umownej” ( k.353v). Zeznania świadka D. W. w opisanej materii korespondują z postanowieniem § 22 pkt 2 umowy konsorcjum, zatytułowanym „Kary umowne”, zgodnie z którym w przypadku prawomocnego wykluczenia konsorcjum z postępowania o udzielenie zamówienia na skutek okoliczności leżących wyłącznie po stronie jednego z uczestników konsorcjum, strona ta miała zapłacić drugiej stronie karę umowną w wysokości 150.000,00 zł ( k.71). Nie negując powyższego, okoliczności niniejszej sprawy dowodzą, że konsultowanie z pozwaną kwestii przedłużenia gwarancji wadialnej było zbędne z uwagi na konsekwentne i stanowcze stanowisko Spółki (...), reprezentowanej głównie przez P. W., który zapewniał (powołując się na dwie niezależne opinii prawne), że certyfikaty posiadane przez (...) M., spełniają wszystkie wymogi SIWZ. Stąd zeznania P. W., że „być może nie zdecydowałby się na przedłużenie gwarancji”, są nielogiczne nie tylko z perspektywy jego dotychczasowego zachowania, ale też z racji tego, że stanowisko (...) M. w sprawie certyfikatów było od samego początku jednolite („certyfikaty spełniają wymogi SIWZ”) i pozostało niezmienne do końca procedury przetargowej. Potwierdza to zarówno treść odwołania wniesionego do (...) od niekorzystnej dla konsorcjum decyzji przetargowej, jak też stanowisko strony pozwanej wyrażone w złożonej in casu odpowiedzi na pozew, kontynuowane w toku przedmiotowego postępowania. W świetle powyższego, w ocenie Sądu Okręgowego, w niniejszej sprawie powódka udowodniła wszystkie prawem wymagane przesłanki odpowiedzialności kontraktowej pozwanej w postaci nienależytego wykonania przez nią zobowiązania, istnienia szkody i związku przyczynowego w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. Nienależyte wykonanie zobowiązania wynikającego z umowy konsorcjum stron polegało na niedopełnieniu obowiązku zapewnienia właściwej obsady kadrowej na potrzeby realizacji umowy wykonawczej, przejawiające się w braku złożenia zgodnych z wymogami SIWZ (pkt. 9, str. 58) certyfikatów potwierdzających kwalifikacje i doświadczenie wskazanych w ofercie specjalistów systemu S. S. 1.6.
- Wskutek powyższego zamawiający uznał, że konsorcjum uchyla się od zawarcia umowy będącej przedmiotem przetargu, zatrzymując wadium. Bezspornie wiązało się to z koniecznością poniesienia przez powódkę kosztów zwrotu gwaracji wadialnej w wyso-kości 150.000,00 zł. Nadmienić przy tym należy, że pozwana mimo posiadanej wiedzy o tym fakcie, w żaden sposób nie partycypowała w procesie likwidacji szkody poniesionej przez (...) S.A. Całokształt okoliczności sprawy wskazuje również, że pomiędzy zachowaniem pozwanej a zaistniałą szkodą istnieje adekwatny w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. związek przyczynowy. Szkoda ta wystąpiła bowiem na skutek zachowania pozwanej, która nie wykonała należycie swojego zobowiązania, a okoliczność ta spowodowała wystąpienie „normalnego”, typowego skutku w postaci powstania uszczerbku w majątku powódki. Pomimo powyższych ustaleń krytycznie należało ocenić przedstawioną przez powódkę kalkulację szkody w zakresie, w jakim rozszerzyła powództwo o kwotę 4.670,12 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 10 kwietnia 2017 r. do dnia zapłaty. Wskazana suma miała stanowić równowartość kosztów poniesionych przez konsorcjum w związku z przegranym przez nie postępowaniem odwoławczym w sprawie KIO 311/
- Na kwotę tę miały składać się: koszty postępowania przed (...) i postępowania klauzulowego w wysokości 3.720,00 zł, koszty zastępstwa procesowego w postępowaniu egzekucyjnym w wysokości 225,00 zł i opłata egzekucyjna w wysokości 725,12 zł ( k.347-347). Zdaniem Sądu Okręgowego, powództwo w tej części nie było jednak zasadne z kilku powodów. Po pierwsze, odwołanie do (...) od niekorzystnej dla konsorcjum decyzji przetargowej złożyło konsorcjum. Obaj jego uczestnicy (tj. strony niniejszego procesu) pozostawały zgodne co do celowości jego wniesienia. Obie więc musiały liczyć się z ewentualnymi konsekwencjami procesowymi, związanymi m.in. z ryzykiem poniesienia kosztów postępowania w razie oddalenia odwołania. Już sama ta okoliczność neguje zasadność przypisania pozwanej wyłącznej odpowiedzialności z tego tytułu. Poza tym, to powódka była liderem konsorcjum, uprawnionym do reprezentacji zarówno konsorcjum, jak i partnera, i to ona miała decydujące zdanie jeśli chodzi o podjęcie decyzji o wniesieniu odwołania do (...). Po drugie, niezbędną przesłanką zaistnienia obowiązku świadczenia jest spełnienie warunku, że między zdarzeniem, z którym ustawa łączy obowiązek odszkodowawczy a szkodą – istnieje związek przyczynowy. Zgodnie z regulacją art. 361 § 1 k.c., wyrażającą teorię adekwatnej przyczynowości na gruncie prawa cywilnego, obowiązek naprawienia szkody obejmuje normalne następstwa zdarzenia, które wywołało szkodę. Następstwa określonego zdarzenia stanowią przy tym skutki typowe, oczekiwane w świetle cało-kształtu okoliczności sprawy i z punktu widzenia zasad doświadczenia. Zdaniem tut. Sądu, bezpośrednią przyczyną poniesienia kosztów postępowania odwoławczego przed (...), była decyzja o złożeniu odwołania od niekorzystnego rozstrzygnięcia zamawiajacego, a nie uprzednie zachowanie (...) M., polegające na niedopełnieniu obowiązków zakreś-lonych umową konsorcjum. Po trzecie, należy pamiętać, że w odpowiedzi na pozew (...) M. zakwestionowała swoją odpowiedzialność co do zasady, co nakładało na powódkę obowiązek wykazania także wysokości doznanej szkody. Zgodnie z ogólną zasadą wyrażoną w art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu istnienia szkody w określonej wysokości spoczywa zaś każdorazowo na wierzycielu tj. na powodzie ( vide: uchwała SN z dnia 25 czerwca 1973 r., III CZP 32/73, OSP 1974, Nr 7/8, poz. 153). Powódka nie udowodniła faktu istnienia szkody ponad wykazaną kwotę 150.000,00 zł. Za taki dowód nie mogło być postrzegane pismo Komornika Sądowego przy Sądzie Rejonowym wO.z dnia 17 lutego 2017 r. informujące Naczelnika Urzędu Skarbowego w O. o fakcie wszczęcia postępowania egzekucyjnego w sprawie o sygn. akt Km 182/17 i zajęciu wierzytelności dłużnika w Urzędzie Skarbowym ( k.348-349). Należy pamiętać, że zasadą polskiego prawa cywilnego jest wyrównanie przez zobowiązanego poniesionego przez poszkodowanego uszczerbku majątkowego, nie dopuszczając jednak do nieuzasadnionego wzbogacenia poszkodowanego. Uwzględnienie poniesionych przez konsorcjum kosztów postępowania odwoławczego przed (...) (które jak wcześniej zważono – nie zostały udowodnione) naruszyłoby tę regułę, prowadząc do uzyskania przez powódkę wzbogacenia poprzez refundację kosztów, które miały powstać w związku z działaniem „odwoławczym” konsorcjum, a więc także powódki. Sumując, w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy Sąd Okręgowy uznał, że zasadne jest zasądzenie na rzecz powódki kwoty 150.000,00 zł jako odpowiadającej wysokości szkody wyrządzonej przez pozwaną, a dalej idące powództwo należało oddalić. Uwzględniając roszczenie w wysokości 150.000,00 zł Sąd bynajmniej nie pominął zeznań M. K., w których podał on, że koszty wadium miały być podzielone stosownie do udziału stron w realizacji umowy, tj. w stosunku 60% do 40% na rzecz powódki ( k.352-352v). Zeznania te nie podważyły jednak zasadności zasądzenia od pozwanej równowartości całego wadium uiszczonego przez (...) S.A. Po pierwsze, z zeznań tych wynika, że procentowy udział stron w kosztach konsorcjum dotyczył, jak to określił świadek – fazy „realizacji przedsięwzięcia”, tj. etapu wykonywania umowy będącej przedmiotem przetargu. Do takiej fazy na gruncie ustalonego stanu faktycznego nigdy jednak nie doszło. Po drugie, koszty gwarancji wadialnej zostały w całości pokryte przez powódkę, co jednoznacznie wynika z materiału dowodowego zebranego w sprawie i co de facto nie było kwestionowane przez pozwaną. (...) M. nie partycypowała bowiem w kosztach wadialnych w żadnym zakresie. Po trzecie, zgodnie z postanowieniem § 8 pkt 4 ppkt 1 umowy konsorcjum, w przypadku niewywiązania się lub nienależytego wywiązania się z zobowiązań przez jedną ze stron, całkowitą odpowiedzialność z tego tytułu miała ponosić tylko ta strona. Mając na uwadze powyższe okoliczności Sąd uwzględnił powództwo co do kwoty 150.000,00 zł. Z analizy akt sprawy wynika, że powódka poniesioną w tej wysokości szkodę określiła jako rzeczywiście doznaną stratę – obniżenie posiadanych aktywów. O odsetkach za opóźnienie od należności głównej orzeczono stosownie do art. 481 w zw. z art. 455 k.c. Wbrew stanowisku powódki, roszczenie odszkodowawcze wynikające z art. 471 k.c. ma charakter bezterminowy i staje się wymagalne dopiero z chwilą wezwania dłużnika do spełnienia świadczenia ( vide: K.O., [w:] Kodeks cywilny. Komentarz, Lex/el. 2017, Nb 31). Z dokumentów załączonych do pozwu wynika zaś bezspornie, że dopiero pismem z dnia 1 sierpnia 2016 r. (...) S.A. wezwała (...) M. do zapłaty kwoty 150.000,00 zł tytułem naprawienia szkody stanowiącej równowartość wadium zatrzymanego przez zamawiającego. Nadto, w treści tego pisma zakreślono pozwanej termin 7 dni na zapłatę rzeczonej sumy, liczony od daty jego otrzymania. Wezwanie to doręczono (...) M. w dniu 4 sierpnia 2016 r. ( k.26-k.27). Wprawdzie do pozwu załączono także pismo z dnia 10 czerwca 2016 r., zatytułowane „ostateczne przedsądowe wezwanie do zapłaty”, jakkolwiek pismo to nie zostało przez nikogo podpisane ( k.29), a poza tym brak jest dowodu jego doręczenia stronie pozwanej. Dlatego też Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty 150.000,00 zł od dnia 12 sierpnia 2016 r. W pozostałym zakresie roszczenia odsetkowego, z przyczyn wyżej powołanych, powództwo oddalono jako bezzasadne. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. Zgodnie z treścią tego przepisu w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Sąd może jednak włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu. Powódka ostatecznie określiła wartość przedmiotu sporu w niniejszej sprawie na kwotę 154.671,00 zł, podczas gdy jej żądania uwzględniono w wysokości 150.000,00 zł. Tym samym wygrała sprawę w 96,98%, przegrywając ją zaledwie w 3,02%. W tych okolicznościach Sąd uznał, że powódka uległa tylko co do nieznacznej części swojego żądania, przez co zasadne było obciążenie wyłącznie strony pozwanej kosztami procesu. Na koszty te złożyły się in casu: opłata sądowa od pozwu (uiszczona przy wytoczeniu powództwa) w kwocie 7.500,00 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17,00 zł i koszty zastępstwa procesowego w kwocie 5.400 zł. Łącznie strona powodowa poniosła więc niezbędne koszty procesu w wysokości 12.917,00 zł, które zasądzono na jej rzecz od pozwanej. Zastosowany w sprawie przepis art. 113 ust. 1 i 2 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych wydatkiem poniesionym tymczasowo przez Skarb Państwa nakazuje w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciążyć strony, przy odpowiednim stosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu. Skoro zaś o poniesionych przez strony kosztach procesu sąd rozstrzygnął na zasadzie odpowiedzialności za wynik procesu, to również wydatkami poniesionymi tymczasowo przez Skarb Państwa należało ostatecz-nie obciążyć w całości pozwaną jako stronę, która uległa w sprawie blisko w 97%. W konsekwencji Sąd nakazał ściągnąć od pozwanej na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Olsztynie kwotę 645,21 zł, na którą złożyły się koszty stawiennictwa świadka w Sądzie w wysokości 411,21 zł ( k.362) oraz nieuiszczona część opłaty sądowej od pozwu (po rozszerzeniu powództwa) w wysokości 234,00 zł. /SSR del. Maciej Rzewuski/