Sygn. akt XVII AmA 143/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 września 2017 r. Sąd Okręgowy w Warszawie, XVII Wydział - Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w składzie: Przewodniczący:
§ 1
k.c., zgodnie z którym niedozwolone postanowienia umowne to takie postanowienia, które kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (klauzula generalna). Co istotne, konsekwencją stosowania niedozwolonego postanowienia umownego w konkretnej umowie zawartej z konsumentem (stosunek cywilnoprawny) jest to, że takie postanowienie nie wiąże konsumenta. Z kolei wykorzystywanie tego rodzaju klauzuli wobec nieograniczonego kręgu konsumentów stanowi praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów, usankcjonowaną w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów, uprawniającą Prezesa UOKiK do podjęcia stosownej interwencji (stosunek publicznoprawny). Zdaniem Sądu, z uwagi na to, że przewidziana w art.
§ 1k.c.
klauzula generalna wskazuje jedynie kierunek, w jakim ma być dokonywana kontrola abstrakcyjna postanowień wzorca umowy, to dla uznania stosowania klauzul abuzywnych za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów, w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów wprowadzono odwołanie do postanowień wpisanych do rejestru, ocenionych już uprzednio przez sąd, zamiast odwołania do ogólnej klauzuli generalnej. Zabieg ten jest korzystny dla uczestników obrotu, ponieważ pozwala na ocenę stosowanych wzorców umownych przez pryzmat klauzuli generalnej skonkretyzowanej już w drodze praktyki orzeczniczej, poprzez wskazanie, kiedy dochodzi do ukształtowania praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszający jego interesy. Kontrola abstrakcyjna postanowień wzorców umownych jest przeprowadzana pod kątem wypełnienia wyżej wymienionych przesłanek klauzuli generalnej, zawartych w art.
§ 1k.c.
Należy przy tym mieć na uwadze, że klauzula generalna stanowi zwrot niedookreślony, o charakterze ocennym i wymagający od organów stosujących prawo przeprowadzania określonych wartościowań. Podstawą ich dokonywania powinny być kryteria określone w systemie pozaprawnych ocen (zasad), do których klauzula generalna sama w sobie odsyła. Posługiwanie się przez ustawodawcę przepisami operującymi klauzulami generalnymi tworzy po stronie organów stosujących prawo swobodę decyzyjną (tzw. luz decyzyjny) w zakresie formułowania rozstrzygnięć opartych na tych przepisach. Możliwość odwołania się w procesie stosowania prawa do pozaprawnych, kształtujących się w praktyce życia społecznego i gospodarczego systemów normatywnych jest środkiem uelastyczniania prawa, zapobiegania jego zbyt szybkiej dezaktualizacji oraz sposobem zapewniania słuszności rozstrzygnięć. Jest to tym bardziej istotne, że nie jest możliwe wyliczenie wszystkich przypadków, w których zachodziłaby abuzywność postanowień wzorca umowy, nie da się bowiem stworzyć listy klauzul niedozwolonych stanowiącej numerus clausus. Podsumowując tę część rozważań, w ramach abstrakcyjnej kontroli postanowień wzorca umowy dochodzi do konkretyzacji przesłanek z art.
§ 1k.c.
w stosunku do poszczególnych postanowień umownych. Zatem postanowienia wpisane do rejestru klauzul abuzywnych konkretyzują analizowaną klauzulę generalną. Należy mieć na uwadze, że zdefiniowanie niedozwolonych postanowień umownych jedynie w poprzez klauzulę ogólną może nasuwać przedsiębiorcom problemy i w rezultacie utrudniać właściwe przestrzeganie zakazu stosowania takich postanowień w umowach z konsumentami. Natomiast konkretna klauzula wpisana do rejestru, nie stanowi tylko ogólnikowego sformułowania i zdecydowanie ułatwia przedsiębiorcy odniesienie jej do postanowień wzorców umownych stosowanych w obrocie z konsumentami. Tym samym należy przyjąć, że praktyka naruszająca zbiorowe interesy konsumentów, polegająca na stosowaniu postanowień wpisanych do rejestru klauzul abuzywnych jest o wiele bardziej skonkretyzowana i może być łatwiej wyeliminowana przez przedsiębiorców niż taka, która wywodzona jest z ogólnej bezprawności działania, obejmującej także sprzeczność z dobrymi obyczajami. Sposób uściślenia praktyki antykonsumenckiej poprzez odwołanie się do rejestru znacznie lepiej chroni interesy przedsiębiorców. Zdecydowanie łatwiej jest bowiem zapoznać się z postanowieniami wpisanymi do rejestru, niż poszukiwać wykładni klauzuli generalnej w poszczególnych orzeczeniach czy literaturze prawniczej. Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, że ujęcia postanowienia wzorca umownego w rejestrze nie można utożsamiać z tworzeniem norm prawnych. Celem tej czynności jest bowiem informowanie i wyjaśnianie uczestnikom obrotu, jakie postanowienia umowne, stosowane w obrocie z konsumentami, traktowane są jako niedozwolone. Podstawą uznania, że przedsiębiorca naruszył zbiorowe interesy konsumentów, wskutek praktyki polegającej na stosowaniu postanowienia wpisanego do rejestru klauzul abuzywnych, nie jest rozszerzona prawomocność materialna wyroku uwzględniającego powództwo o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone, lecz praktyka danego przedsiębiorcy, który wbrew treści art.
§ 1k.c., stosuje w relacjach z konsumentami postanowienia abuzywne.
Przedmiotowy rejestr prezentuje wskazane przez judykaturę postanowienia, które w określonych realiach obrotu gospodarczego są traktowane jako, co do zasady, niedopuszczalne w stosunkach umownych z konsumentami. Jeżeli zatem przedsiębiorca działający w określonej branży, w której stosowane klauzule zawarte we wzorcach umów wykorzystywanych w obrocie z konsumentami były już przedmiotem analizy Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, nie zważa na negatywną ocenę danego postanowienia powszechnie stosowanego w tej branży oraz mając zapewniony dostęp do rejestru, stosuje tego rodzaju postanowienie, to ewidentnie działa na niekorzyść konsumentów, co nie może pozostać obojętne prawnie w świetle art. 24 uokik. Powtarzalność wpisów do rejestru postanowień typowych dla danej branży czy określonego rynku, które zostały uznane za rażąco naruszające interesy konsumentów, uzasadnia oczekiwanie, że przedsiębiorcy działający na tym samym rynku czy w tej samej branży, jako profesjonalni uczestnicy obrotu, zaprzestaną stosowania tych postanowień bez konieczności występowania przeciwko każdemu z nich z powództwem o uznanie danych postanowień wzorców umownych za abuzywne. Działanie takie byłoby bowiem nieefektywne z punktu widzenia interesów konsumentów. Natomiast w dobie powszechnej informatyzacji i nieograniczonego dostępu do internetu, należy oczekiwać, że przedsiębiorca będzie systematycznie weryfikował rejestr klauzul abuzywnych, w celu wyeliminowania ze stosowanych przez siebie wzorców umów postanowień rażąco naruszających interesy konsumentów. Powyższe uwagi nie dają jednak podstaw do formułowania wniosku, że prawomocny wyrok, stanowiący postawę wpisu postanowienia wzorca umowy do rejestru, obejmuje także przedsiębiorców innych niż ten, przeciwko któremu zapadł dany wyrok. Orzeczenie to ma bowiem dla tych przedsiębiorców jedynie walor edukacyjny, wskazując w jaki sposób powinni opracowywać wzorce umowy stosowane w obrocie konsumenckim. Niezastosowanie zaś przez przedsiębiorcę standardów ochrony konsumenta, wynikających z klauzul generalnych sprecyzowanych w orzecznictwie, ujawnionym w powszechnie dostępnym rejestrze, musi się spotkać z odpowiednią reakcją prawną, taką jak na przykład uznanie takiego zachowania za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów z wszelkimi tego konsekwencjami. Przyjęty przez Sąd Okręgowy pogląd, iż naruszenia zbiorowych interesów konsumentów, o którym mowa w art. 24 ust. 2 pkt 1 uokik, może się dopuścić także przedsiębiorca, przeciwko któremu nie prowadzono dotychczas postępowania o stwierdzenie abuzywności postanowienia tożsamego z postanowieniem stosowanym przez innego przedsiębiorcę, nie stoi w sprzeczności z prezentowaną przez Sąd Najwyższy koncepcją wąskiego rozumienia prawomocności materialnej wyroku, o której mowa w art. 479 43 k.p.c., przedstawioną ws. o sygn. akt III CZP 17/
- Możliwość postawienia zarzutu naruszenia zbiorowych interesów konsumentów przedsiębiorcy innemu niż przedsiębiorca, przeciwko któremu zapadł wyrok, nie jest jednoznaczna z rozciągnięciem skutków prawomocności materialnej wyroku uwzględniającego powództwo o uznanie postanowienia wzorca umowy za niedozwolone na innych przedsiębiorców niż ten, wobec którego zapadło dane orzeczenie. Należy bowiem zauważyć, że rozszerzona prawomocność wyroku, przewidziana w art. 479 43 k.p.c., odnosi się do stosunków cywilnoprawnych, łączących przedsiębiorcę, przeciwko któremu zapadł wyrok, z wszystkim konsumentami, którzy bądź to zawarli, bądź też mogli zawrzeć z nim umowy, bez względu na to, czy konsumenci ci brali udział w postępowaniu dotyczącym badania abuzywności postanowienia. Z kolei przewidziany w art. 24 uokik zakaz naruszania zbiorowych interesów konsumentów dotyczy sfery regulacji prawa publicznego, która rządzi się innym regułami niż sfera prawa prywatnego. W tej sferze prawa, kierując się interesem publicznym oraz realizując określoną politykę ochrony konkurencji i konsumentów, ustawodawca poddaje sankcjom pewne typy zachowań przedsiębiorców, które uważa za szczególnie szkodliwe, w tym także szkodliwe z punktu widzenia interesów konsumentów. Normy prawa publicznego mają za zadanie chronić interes publiczny (a więc dotyczą całego społeczeństwa), natomiast normy prawa prywatnego chronią interesy poszczególnych jednostek. Z tych względów, w ocenie Sądu, ów szczególny interes, jaki jest chroniony przez prawo publiczne (w omawianym przypadku jest to zbiorowy interes konsumentów), uzasadnia stawianie profesjonalnym uczestnikom obrotu wyższych wymagań, niż ma to miejsce w odniesieniu do stosunków prawnych z zakresu prawa prywatnego, tj. stosunków, w ramach których ma miejsce naruszenie przez przedsiębiorcę indywidualnego interesu konsumenta. Na marginesie należy zauważyć, że przyjęty przez Sąd Okręgowy sposób interpretacji art. 24 ust. 2 pkt 1 uokik - tj. iż przepis ten stanowi samodzielną i wystarczającą postawę do stwierdzenia deliktu administracyjnego popełnionego przez przedsiębiorcę innego niż ten, przeciwko któremu zapadł wyrok będący podstawą wpisu postanowienia wzorca umowy do rejestru klauzul abuzywnych - znajduje uzasadnienie także w dotychczasowym orzecznictwie Sądu Najwyższego (tak np. SN w uchwale z 13 lipca 2006 r., sygn. akt III SZP 3/2006, System Informacji Prawnej LEX nr 197804). W ocenie Sądu, prezentowany pogląd o możliwości przypisania praktyki antykonsumenckiej, o której mowa w art. 24 ust. 2 pkt 1 uokik, także przedsiębiorcy, który nie był stroną postępowania zakończonego wpisem postanowienia wzorca umowy do rejestru klauzul abuzywnych, nie narusza standardu ochrony w zakresie prawa do bycia wysłuchanym, stanowiącego istotny element prawa do rzetelnego procesu, wynikającego z prawa do sądu, zagwarantowanego w art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, w art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności oraz w art. 47 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej. Przypisanie przedmiotowej praktyki danemu przedsiębiorcy, przy zachowaniu wymogów sprecyzowanych przez Trybunał w wyroku wydanym w sprawie C-119/15, w dostatecznym stopniu zabezpiecza realizację prawa przedsiębiorcy do wysłuchania. Prawo to może zostać w pełni zrealizowane przez przedsiębiorcę w postępowaniu w sprawie o naruszenie zbiorowych interesów konsumentów. W postępowaniu tym, zarówno na etapie administracyjnym (prowadzonym przez Prezesa UOKiK), jak i sądowym (toczącym się przed SOKiK, SA i SN), może on bowiem dowodzić, że postanowienie zawarte w stosowanym przez niego wzorcu umownym, mimo iż figuruje w rejestrze, to nie ma charakteru abuzywnego, ponieważ w kontekście całego wzorca umownego interesy konsumenta zostały zrównoważone i dostatecznie zabezpieczone. Nadto należy podnieść, że w postępowaniu o naruszenie zbiorowych interesów konsumentów, sądowy zakres badania tożsamości klauzul wpisanych do rejestru i tych stosowanych przez przedsiębiorcę nie ogranicza się do formalnego porównania badanych postanowień, lecz ustalane jest, czy między porównywanymi postanowieniami zachodzi tożsamość materialna, czy występuje tożsamy cel i skutek tych postanowień. Nie bez znaczenia pozostaje także tożsamość stosunków prawnych, jakie regulują wzorce umów zawierające porównywane postanowienia. Wskazany sposób procedowania jest zgodny wytycznymi Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, zawartymi w wyroku wydanym w sprawie C-119/
- W uzasadnieniu tego orzeczenia Trybunał stwierdził, że wykładnia dyrektyw 93/13 i 2009/22 winna uwzględniać art. 47 Karty praw podstawowych UE, a więc musi uwzględniać okoliczność, że każdy, którego prawa gwarantowane przez prawo Unii mogą zostać naruszone, korzysta ze skutecznego środka odwoławczego. Przy czym, jak zauważył Trybunał, dotyczy to nie tylko konsumenta, uważającego się za poszkodowanego ze względu na niedozwolone postanowienia umowy, którą zawarł z przedsiębiorcą, lecz także przedsiębiorcy, który podnosi, że sporne postanowienie umowne nie może zostać zakwalifikowane jako niedozwolone i podlegać karze pieniężnej jedynie dlatego, że tożsame z nim postanowienie zostało wpisane do krajowego rejestru postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone, w sytuacji gdy on sam nie był stroną w postępowaniu zakończonym wpisem takiego postanowienia do danego rejestru. W oparciu o zasadę skutecznej ochrony sądowej przedsiębiorca, na którego nałożona zostanie kara pieniężna za stosowanie postanowienia uznanego za tożsame z postanowieniem wpisanym do rejestru, musi w szczególności dysponować możliwością wniesienia środka prawnego przeciwko nałożeniu tej kary. Przy czym, jak podkreślił Trybunał, prawo do tego środka prawnego musi pozwalać na ocenę zarówno działania uznanego za niedozwolone, jak i wysokości kary pieniężnej ustalonej przez właściwy organ krajowy, którym w polskim systemie prawnym jest Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Mając powyższe na uwadze, w oparciu o akta sprawy C-119/15, TSUE wskazał, że zgodnie z polskim prawem podstawą nałożenia kary pieniężnej na przedsiębiorcę jest stwierdzenie, że stosowane przez niego postanowienie umowne jest tożsame z postanowieniem wzorca umowy uznanym za niedozwolone i wpisanym do rejestru prowadzonego przez Prezesa UOKiK. W tym zakresie polski system prawny przewiduje zaś uprawnienie przedsiębiorcy do zaskarżenia stwierdzenia tej tożsamości przed Sądem Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W tym miejscu należy zauważyć, że odwołanie do tego Sądu przysługuje przedsiębiorcy także co do kary pieniężnej nałożonej przez Prezesa UOKiK za stosowanie praktyki antykonsumenckiej. Z komentowanego wyroku wynika, że przeprowadzane przez właściwy sąd badanie nie może ograniczać się wyłącznie do zwykłego formalnego porównania zakwestionowanych postanowień z tymi widniejącymi w rejestrze, lecz ma ono polegać na ocenie treści spornych postanowień w celu ustalenia, czy – przy uwzględnieniu wszystkich istotnych okoliczności właściwych danej sprawie – postanowienia te są materialnie identyczne, zwłaszcza pod względem skutków, jaki wywołują, z tymi wpisanymi do rejestru. Nadto, konieczne jest także zagwarantowanie przedsiębiorcy, na którego nałożono karę pieniężną, prawo do wniesienia środka zaskarżenia w celu zakwestionowania wysokości tej kary poprzez odwołanie się na nieprzestrzeganie zasady proporcjonalności. W ocenie Trybunału, jeżeli spełnione zostaną wskazane wymogi, nie można utrzymywać, że system krajowy taki jak ten, w który wpisuje się postępowanie główne, a więc system polski, narusza przysługujące przedsiębiorcom prawo do obrony lub zasadę skutecznej obrony sądowej. Wobec przywołanego stanowiska Trybunału uzasadnione jest stwierdzenie, że przyjęty przez Prezesa UOKiK oraz sądy powszechne, przedstawiony wyżej sposób procedowania w sprawach o naruszenie zbiorowych interesów konsumentów, toczących się w oparciu o art. 24 ust. 2 pkt 1 uokik, nie narusza prawa przedsiębiorcy – wobec którego prowadzone jest to postępowanie - do bycia wysłuchanym. Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy Sąd Okręgowy stwierdził, że wydając zaskarżoną decyzję, Prezes UOKiK dokonał porównania postanowień zawartych we wzorcu umowy stosowanym przez stronę powodową z postanowieniami wpisanymi do rejestru klauzul abuzywnych w oparciu o wyroki, jakie zapadły przeciwko innym przedsiębiorcom aniżeli powód. Badanie przedmiotowych klauzul przeprowadzone przez organ ochrony konsumentów było wyczerpujące, uwzględniało wszystkie istotne okoliczności rozpoznawanej sprawy oraz materialny aspekt porównywanych postanowień, w tym cel oraz skutki, jakie wywołują one wobec konsumentów, tożsamość stosunków prawnych, treść pozostałych postanowień wzorca pod kątem zachowania równowagi kontraktowej stron umowy, czy specyfikę działalności przedsiębiorcy, mogącą mieć wpływ na ocenę abuzywności weryfikowanego postanowienia. Nadto, co istotne, zarówno w postępowaniu administracyjnym, jak i w postępowaniu przed tutejszym Sądem, powodowy przedsiębiorca miał zapewnioną realną możliwość skorzystania z prawa do bycia wysłuchanym. W tym zakresie powód przedstawił Prezesowi UOKiK swoje stanowisko w sprawie, w szczególności ustosunkował się do przedstawionych mu zarzutów w piśmie z 5 marca 2014 r. Strona miała również zapewnioną możliwość zapoznania się z zebranym z sprawie materiałem dowodowym oraz możliwość wypowiedzenia się co do tego materiału. Przedsiębiorca skorzystał również z prawa do zaskarżenia wydanej w niniejszej sprawie decyzji Prezesa Urzędu z 20 sierpnia 2014 r. do tutejszego Sądu. Odnośnie do postanowienia zawartego w § 5 ust. 1 analizowanego wzorca umownego o treści: „Strony postanawiają, że w przypadku niespłacenia lub nieterminowego spłacenia przez Pożyczkobiorcę Pożyczki lub Opłaty przygotowawczej, Pożyczkobiorca jest zobowiązany do zapłaty na rzecz Pożyczkodawcy następujących Należności ubocznych: (...) a) 20,00 zł (dwadzieścia złotych 00/100) - za każde upomnienie sms, b) 30,00 zł (trzydzieści złotych 00/100) - za każde upomnienie telefoniczne, c) 60,00 zł (sześćdziesiąt złotych 00/100 - za każde wezwanie do zapłaty, d) 80,00 zł (osiemdziesiąt złotych 00/100) - ostateczne wezwanie do zapłaty” należało uznać, że jest ono materialnie tożsame z postanowieniami wpisanymi do rejestru postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone pod numerem: 829, 1796, 3569, 3850, 4074, 4486,
- Zarówno wymienione postanowienia, jak i postanowienie zakwestionowane w niniejszej sprawie, spełniają przesłanki niedozwolonej klauzuli, wymienione w art. 385
(1)§1 k.c. W pierwszej kolejności należy stwierdzić, że przerzucają one na konsumenta - w sposób nieuzasadniony i zupełnie dowolny - koszty wykonywania przez przedsiębiorcę działalności gospodarczej. W zaskarżonej klauzuli przewidziano bowiem, że w przypadku nieuregulowania lub nieterminowego uregulowania przez konsumenta należności z tytułu zaciągniętej pożyczki powódka będzie uprawniona do żądania zapłaty dodatkowych należności, tzw. należności ubocznych, mianowicie, za upomnienie sms w wysokości 20 zł, za upomnienie telefoniczne w wysokości 30 zł, za wezwanie do zapłaty w wysokości 60 zł oraz za ostateczne wezwanie do zapłaty w wysokości 80 zł. Powódka nie wykazała jednak w żaden sposób zasadności ustalenia powyższych kosztów windykacyjnych w przyjętej wysokości. Nie można natomiast uznać, by koszty te były adekwatne do ponoszonych w rzeczywistości kosztów wysłania wezwania do zapłaty, kosztów połączenia telefonicznego, czy kosztów przesłania wiadomości sms. Zdaniem Sądu, wskazane należności uboczne należy ocenić raczej w kategoriach swoistego zrekompensowania przedsiębiorcy kosztów związanych z dokonywaniem czynności windykacyjnych. Tymczasem, wykonywana przez powódkę działalność gospodarcza, w której wykorzystuje ona analizowany wzorzec umowny, jest działalnością zarobkową. Oznacza to, że to powódka, jako przedsiębiorca wykonujący zawodowo działalność gospodarczą, winna w taki sposób zorganizować tę działalność, by nie tylko pokrywała ona koszty związane z jej prowadzeniem, lecz także przynosiła zyski, ale z całą pewnością nie kosztem konsumenta. W tym kontekście, odnośnie do argumentu powódki, iż nie można żądać od przedsiębiorcy prowadzenia działalności „po kosztach”, należy zauważyć, że strona i tak ponosi pewne określone koszty związane z prowadzoną przez siebie działalnością, niezależnie od liczby wysłanych wezwań do zapłaty, wiadomości sms czy wykonanych telefonów (np. wskazane przez powódkę koszty zatrudnienia pracowników, opłaty za media, materiały biurowe etc.), Na tym wszakże polega ryzyko związane z wykonywaniem działalności gospodarczej. Natomiast, w ocenie Sądu, sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy konsumenta jest przerzucenie tego ryzyka na konsumenta przez obciążenie go bliżej niewykazanymi kosztami windykacyjnymi wysyłanej decyzją pozwanej korespondencji, czy wiadomości sms oraz przeprowadzonej rozmowy telefonicznej. Należy przy tym wskazać, że dokonywanie czynności monitujących leży w zakresie obowiązków pracowników przedsiębiorcy, a więc nie generują one dodatkowych kosztów po jego stronie z wyjątkiem kosztów związanych z przesłaniem dłużnikowi korespondencji, wiadomości sms, czy wykonaniem połączenia telefonicznego. Nadto, warto mieć na uwadze, że przedsiębiorcy często zawierają umowę z operatorem pocztowym, co pozwala im znacznie obniżyć koszty przesyłania korespondencji do swoich klientów. Poza tym, każdorazowy koszt wysłania listownego wezwania do zapłaty lub przeprowadzonej rozmowy telefonicznej, czy wysłania wiadomości sms, może być różny w zależności od rodzaju przesyłki, czasu rozmowy, czy rozmiaru wiadomości sms. Zróżnicowanie tych kosztów, ponoszonych w praktyce, w zestawieniu z przyjętą ryczałtową wysokością opłat za czynności windykacyjne, określoną w spornej klauzuli, może wskazywać na dowolność i daleko posuniętą arbitralność w określeniu wysokości kosztów, jakimi pozwana obciąża swoich kontrahentów. Na pewno zaś nie można uznać, by wysokość wskazanych w zakwestionowanym postanowieniu opłat była ściśle powiązana z konkretną czynnością. W tym aspekcie zarzut powódki, dotyczący niesłusznego przypisania przez Prezesa UOKiK czynnościom windykacyjnym odtwórczego charakteru, pozostaje bez znaczenia dla oceny abuzywności zakwestionowanej klauzuli, a co za tym idzie, także dla rozstrzygnięcia sprawy. Tym samym, postępowanie pozwanej należy ocenić jako nierzetelne, a także naruszające interes ekonomiczny konsumenta. Reasumując, zakwestionowane postanowienie prowadzi do przesunięcia na konsumenta ryzyka gospodarczego, które z natury rzeczy obciąża właśnie przedsiębiorcę. Narusza ono zatem podstawowe kategorie prawa zobowiązań w odniesieniu do działalności gospodarczej. Kolejna istotna kwestia, dotyczącą rozpatrywanego postanowienia, wiąże się z tym, że w postanowieniu tym nie sprecyzowano dokładnie zasad, terminów i częstotliwości dokonywania przez powódkę wymienionych w nim czynności windykacyjnych. Tym samym, jak trafnie przyjął pozwany, może to stanowić ryzyko do nadużyć ze strony przedsiębiorcy, poprzez nieuzasadnione i nadmierne obciążanie konsumenta kosztami postępowania windykacyjnego, co w konsekwencji może prowadzić do znacznego zwiększania zadłużenia konsumenta. W analizowanym przypadku decyzja o dokonaniu czynności monitujących pozostawiona jest wyłącznie uznaniu przedsiębiorcy, a konsument pozbawiony jest jakiejkolwiek możliwości kontroli racjonalności i prawidłowości tych działań. Oceny tej nie zmienia treść, przywołanego przez powódkę, § 5 ust. 2 „Umowy pożyczki nr …”, zgodnie z którym czynności upominawcze i windykacyjne będą podejmowane z częstotliwością zgodną z dobrymi obyczajami, mając jednak na celu nakłonienie pożyczkobiorcy do dobrowolnej spłaty zadłużenia. Wskazane postanowienie nie usuwa bowiem podniesionych wątpliwości, a wręcz je potęguje. Użycie w nim niedookreślonych zwrotów „częstotliwość zgodna z dobrymi obyczajami”, czy „celem nakłonienia pożyczkobiorcy do dobrowolnej spłaty zadłużenia”, rodzi bowiem niebezpieczeństwo interpretowania ich przez przedsiębiorcę w sposób dowolny, korzystny dla siebie, a tym samym z reguły niekorzystny dla konsumenta. Postanowienie § 5 ust. 2 wzorca umownego jest zatem niedozwolonym postanowieniem, o którym mowa w art. 385 3 pkt 9 k.c., przyznającym profesjonaliście uprawnienie do dokonywania wiążącej dla konsumenta interpretacji i wykładni postanowień wzorca. Prawo do dokonywania dowolnej interpretacji umowy w zakresie niedookreślonych przez nią zachowań, może natomiast rażąco godzić w interesy konsumentów, ponieważ stwarza ryzyko wykorzystywania tego środka do swobodnego i bezpośredniego ingerowania w treść umowy. Wobec powyższego, w ocenie Sądu, treść zakwestionowanego postanowienia wzorca umowy może prowadzić do błędnego przekonania konsumenta w zakresie praw i obowiązków wynikających z zawartej umowy. W szczególności, na podstawie analizowanego wzorca umownego konsument nie jest w stanie ustalić jakie - w przypadku opóźnień w regulowaniu należności – powódka podejmie środki, z jaką częstotliwością i w jakiej kolejności, a w konsekwencji nie ma pełnej wiedzy o rodzaju i wysokości opłat, które obowiązany będzie uiścić na wypadek opóźnienia. Nadto, na podstawie danego postanowienia powódka może wielokrotnie, w krótkich odstępach czasu podejmować czynności windykacyjne i w związku z tym pobierać opłaty związane z dochodzeniem zaległych należności, co w sposób rażący narusza interesy ekonomiczne konsumenta i może przynosić powódce nieuzasadnione korzyści. Wreszcie, na negatywną ocenę zakwestionowanego postanowienia wpływa także to, że w badanym wzorcu umownym nie zagwarantowano konsumentowi analogicznego uprawnienia do żądania od przedsiębiorcy tzw. należności ubocznych, w sytuacji podjęcia przez konsumenta czynności windykacyjnych, wobec niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania przez jego kontrahenta. Postanowienie to stanowi zatem przejaw rażącej nierówności sytuacji prawnej stron umowy. Taki układ uprawnień, dyskryminujący konsumenta, ewidentnie narusza zasadę równowagi i słuszności kontraktowej, stawiając przedsiębiorcę w uprzywilejowanej pozycji. Sąd Okręgowy w pełni podziela stanowisko pozwanego, iż usprawiedliwieniem dla zarzuconej powodowi praktyki nie może być ani branża, w której przedsiębiorca wykonuje swą działalność, ani charakterystyka klientów, do których kierowana jest jego oferta. Udzielanie pożyczek osobom w trudnej sytuacji finansowej, które z tego powodu nie mogą skorzystać z usług banków czy innych instytucji finansowych, nie może stanowić żadnego uzasadnienia dla stosowania niedozwolonych postanowień w umowach z tymi konsumentami. Jeżeli powódka decyduje się na udzielanie pożyczek klientom, których zdolność kredytowa budzi zastrzeżenia, to przyjmuje na siebie zwiększone ryzyko w zakresie wykonania zobowiązania przez klienta. Natomiast koszty tego większego ryzyka winny być uwzględnione w opłatach związanych z udostępnieniem środków pieniężnych, nie zaś w ramach opłat za niespłacenie lub nieterminowe spłacenie należności przez konsumenta. Odnośnie zaś do twierdzenia strony powodowej, iż koszty windykacyjne mają pełnić funkcję mobilizującą, stanowiąc dodatkowy bodziec do wywiązania przez konsumenta się z umowy, trzeba zgodzić się z Prezesem Urzędu, że opłaty za czynności windykacyjne nie mogą mieć charakteru kar umownych, jaki de facto nadaje im powódka. Wysokość opłat za tego rodzaju czynności może bowiem odpowiadać jedynie wysokości faktycznie poniesionych, rzeczywistych i uzasadnionych kosztów działań, zmierzających do odzyskania należności. Natomiast w razie nieuregulowania przez konsumenta należności (tj. świadczenia pieniężnego), powódce przysługiwać będą odsetki, ale nie kara umowna pod postacią opłat windykacyjnych, ponieważ tego rodzaju kara może być zastrzeżona jedynie na wypadek naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego (art. 483 § 1 k.c.). Sąd Okręgowy uznał, że Prezes UOKiK dokonał prawidłowej oceny prawnej także w zakresie postanowienia § 5 ust. 1 „Umowy pożyczki nr…”, o treści: „ Strony postanawiają, że w przypadku niespłacenia lub nieterminowego spłacenia przez Pożyczkobiorcę Pożyczki lub Opłaty przygotowawczej, Pożyczkobiorca jest zobowiązany do zapłaty na rzecz Pożyczkodawcy następujących Należności ubocznych: (...)
- g)W przypadku, w którym kroki wskazane w ust. 1 lit.
- a)do
- f)nie doprowadzą do całkowitej spłaty zadłużenia sprawa zostanie przekazana kancelarii prawnej lub firmie windykacyjnej, która wezwie do zapłaty Pożyczki, Opłaty przygotowawczej i wskazanych w niniejszym paragrafie Należności ubocznych. Pożyczkobiorca jest zobowiązany wówczas do zapłaty na rzecz Pożyczkodawcy kwoty 160,00 (sto sześćdziesiąt złotych) będącej ryczałtową opłatą za odzyskiwanie należności przez kancelarię prawną lub firmę windykacyjną na etapie postępowania przedsądowego.” Postanowienie to wykazuje bowiem tożsamość materialną z postanowieniami wpisanymi do rejestru postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone pod numerem 4380, 5359, 5360, 5361. Zarówno klauzula zakwestionowana przez Prezesa Urzędu w niniejszej sprawie, jak i ww. klauzule wpisane do rejestru, dotyczą zastrzeżonych na rzecz przedsiębiorcy opłat za obsługę zadłużenia przekazanego przez przedsiębiorcę do dochodzenia przez kancelarię prawną lub firmę windykacyjną. Należy wskazać, że obowiązek uregulowania opłat za obsługę zadłużenia staje się aktualny w chwili powstania po stronie konsumenta (dłużnika) wymagalnego, podlegającego egzekucji, zadłużenia. Konieczność poniesienia przez przedsiębiorcę (wierzyciela) kosztów windykacyjnych, powoduje powstanie po jego stronie szkody. Konsument powinien zatem tę szkodę naprawić, poprzez uiszczenie na rzecz przedsiębiorcy odpowiedniej kwoty tytułem odszkodowania. Natomiast w porównywanych postanowieniach wzorców umownych przedsiębiorcy określili z góry, w formie ryczałtowej, wysokość odszkodowania należnego im od konsumentów z racji poniesionych kosztów windykacyjnych. W ocenie Sądu, rozwiązanie to reguluje sytuację konsumenta w sposób zdecydowanie mniej korzystny od tego, jak to przyjęto w powszechnie obowiązujących przepisach prawa. Mianowicie, zgodnie z art. 471 k.c., dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Przy czym, stosownie do art. 473 § 1 i § 2 k.c., można w drodze umowy rozszerzyć lub ograniczyć zakres tej odpowiedzialności, z tym wszakże zastrzeżeniem, że nieważne jest postanowienie, zgodnie z którym dłużnik nie będzie odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną wierzycielowi umyślnie. Poza ostatnim z przywołanych przypadków, dotyczącym nieważności zastrzeżenia umownego, wskazane przepisy Kodeksu cywilnego statuują normy prawne o charakterze dyspozytywnym, co oznacza dopuszczalność ich modyfikacji przez strony stosunku prawnego. Zasadniczo podmioty prawa cywilnego (a w konsekwencji także podmioty stosunku cywilnoprawnego) są równorzędne i żadnemu z nich nie przysługuje prawo władczego, jednostronnego kształtowania sytuacji prawnej kontrahenta, każdemu przysługuje również równa ochrona prawna. Jednocześnie jednak, współczesnemu prawu cywilnemu nie jest obca idea szczególnej ochrony tej strony stosunku prawnego, która w oczywisty, typowy sposób jest słabsza, chociażby ze względów ekonomicznych, organizacyjnych, doświadczenia życiowego, umiejętności etc. Strona ta jest bowiem narażona na skutki wykorzystywania przez partnera „neutralnej” regulacji prawnej dla realizacji jego interesów kosztem, a niekiedy i z krzywdą słabszej strony. Przyjmuje się, że taką typowo słabszą stroną stosunku umownego z przedsiębiorcą jest konsument. Wskazany dysparytet stron ma miejsce zwłaszcza w sytuacji, gdy przedsiębiorca może, naruszając dobre obyczaje, wykorzystywać swoją pozycje dla uzyskania formalnej zgody słabszego na korzystną dla siebie treść umowy. Takie naruszenie słuszności, równowagi kontraktowej w umowach konsumenckich uznaje się za niedopuszczalne (por. por. Cz. Żuławska [w:] red. G. Bieniek, Komentarz do Kodeksu Cywilnego. Księga trzecia. Zobowiązania, t. 1 s. 128). W stosunkach z konsumentami postępowanie zgodne z dobrymi obyczajami powinno wyrażać się rzetelnym, równorzędnym traktowaniem konsumenta jako partnera umowy, właściwym informowaniem o przysługujących mu uprawnieniach, nie wykorzystywaniem pozycji profesjonalisty. Normy dyspozytywne, wynikające z przepisów Kodeksu cywilnego, stanowią wyraz modelowego wyważenia interesów stron umów, zawieranych na gruncie prawa cywilnego, zapewniając równowagę w ukształtowaniu praw i obowiązków kontrahentów. Natomiast w sytuacji, gdy w narzucanym wzorcu umownym przedsiębiorca odstępuje od norm dyspozytywnych na niekorzyść konsumenta, interesy tego ostatniego niewątpliwie doznają uszczerbku. W zakwestionowanej klauzuli - podobnie jak to uczyniono w klauzulach wpisanych do rejestru klauzul abuzywnych – przedsiębiorca z góry, w formie zryczałtowanej kwoty wynoszącej 160 zł, ustalił wysokość odszkodowania należnego mu z tytułu odzyskiwania należności przez kancelarię prawną lub firmę windykacyjną na etapie postępowania przedsądowego, a zatem z pominięciem drogi procesu cywilnego, w którym to sąd cywilny dokonałby niezależnej oceny stanu faktycznego sprawy i miarkowania wysokości odszkodowania należnego w danym, konkretnym przypadku poszkodowanemu przedsiębiorcy. Tym samym, na podstawie analizowanego postanowienia, strona powodowa wyłączyła drogę postępowania sądowego i zastrzegła na swoją rzecz odszkodowanie w określonej wysokości, bez konieczności wykazywania – zgodnie z regułą rozkładu ciężaru dowodu - wysokości faktycznie poniesionej szkody oraz związku przyczynowego pomiędzy szkodą a zachowaniem konsumenta (działaniem lub zaniechaniem), które miałoby stanowić źródło tego uszczerbku. Zdaniem Sądu, taki sposób ukształtowania praw i obowiązków konsumenta stoi w oczywistej sprzeczności z dobrymi obyczajami, skoro kreuje jego sytuację prawną w sposób zdecydowanie mniej korzystny niż czynią to przepisy ustawy. Zakwestionowane postanowienie godzi jednocześnie w sposób rażący także w ekonomiczne interesy konsumenta, ponieważ za każdym razem, gdy po jego stronie powstanie wymagalne zadłużenie, którego egzekwowanie zostanie powierzone kancelarii prawnej lub firmie windykacyjnej, konsument będzie zobowiązany do zapłaty powódce odszkodowania w wysokości 160 zł, niezależnie od wysokości faktycznie poniesionej przez nią szkody, bez możliwości podjęcia obrony poprzez podniesienie zarzutów co do zasadności lub wysokości odszkodowania, które przysługiwałyby konsumentowi w procesie przed sądem powszechnym. Mając na uwadze powyższą argumentację, za prawidłową należy uznać ocenę Prezesa UOKiK, co do istnienia materialnej zbieżności pomiędzy postanowieniem wzorca umownego zakwestionowanym w niniejszej sprawie a postanowieniami ujętymi w rejestrze postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone. Jednocześnie za całkowicie chybiony Sąd uznał argument powódki, z pomocą którego próbowała ona wykazać prawidłowość przyjętej opłaty za odzyskiwanie należności w wysokości 160 zł, jako znajdującej uzasadnienie w art. 6 ust. 1 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/7/UE z 16 lutego 2011 r. w sprawie zwalczania opóźnień w płatnościach w transakcjach handlowych. Jak bowiem słusznie zauważył pozwany, zakres zastosowania dyrektywy ogranicza się do płatności dokonywanych jako wynagrodzenia w transakcjach handlowych i nie reguluje ona transakcji z udziałem konsumentów (por. motyw 8 dyrektywy). W niniejszej sprawie prawidłowa była także konkluzja pozwanego co do tego, że materialna tożsamość zachodzi pomiędzy stosowanym przez powódkę postanowieniem § 4 ust. 2 wzorca umownego w brzmieniu: „ Pożyczkobiorca jest zobowiązany do: aktualizowania swoich danych przekazanych Pożyczkodawcy, w tym informowania go o zmianie numeru telefonu, adresu zamieszkania lub adresu do korespondencji, pod rygorem uznania za skutecznie doręczonych przesyłek wysłanych na ostatnio wskazany adres.”, a postanowieniami figurującymi w rejestrze pod numerami 1681, 2208, czy 2311. Porównywane postanowienia regulują kwestię doręczania konsumentowi korespondencji pochodzącej od przedsiębiorcy, co wiąże się ściśle z zagadnieniem składania oświadczeń woli, w tym zaś przypadku oświadczeń składanych przez kontrahenta konsumenta. Na wstępie należy zauważyć, że oświadczenie woli stanowi jeden z istotnych elementów czynności prawnej, definiowanej poprzez określony stan faktyczny, na który składa się co najmniej jedno oświadczenie woli, stanowiące uzewnętrznioną decyzję podmiotu prawa cywilnego wywołania określonych skutków cywilnoprawnych, z którym to stanem faktycznym ustawa wiąże skutki wyrażone w tymże oświadczeniu, a także skutki prawne oświadczeniem woli nie objęte, lecz wynikające z ustawy, zasad współżycia społecznego lub ustalonych zwyczajów. Stosownie zaś do art. 61 § 1 zd. 1 k.c., oświadczenie woli, które ma być złożone innej osobie, jest złożone z chwilą, gdy doszło do niej w taki sposób, że mogła zapoznać się z jego treścią. Wskazany przepis nawiązuje do oświadczenia woli, które ma być złożone innej osobie, a więc konkretnemu, indywidualnemu adresatowi. Szczególnie istotny jest zaś w tym zakresie moment złożenia przedmiotowego oświadczenia, z uwagi na doniosłość skutków prawnych, z jakimi wiąże się chwila zapoznania adresata ze złożonym wobec niego oświadczeniem woli. Od momentu złożenia oświadczenia woli składający je jest nim związany. Chwila ta ma znaczenie dla oceny ważności i interpretacji czynności prawnej, gdyż określenie momentu złożenia oświadczenia woli wyznacza wzajemne prawa i obowiązki stron stosunku prawnego. W zakresie złożenia oświadczenia woli w Kodeksie cywilnym oparto się na teorii doręczenia uznając, że momentem złożenia tego oświadczenia jest chwila doręczenia adresatowi oświadczenia w taki sposób, aby mógł zapoznać się z jego treścią. W art. 61 § 1 zd. 1 k.c. wprowadzono domniemanie prawne, opierające się na fakcie otrzymania przez adresata informacji o istnieniu skierowanego do niego oświadczenia woli i fakcie zapoznania się przez tegoż adresata z treścią doręczonego mu oświadczenia. Natomiast przy ocenie skutków doręczenia przyjętych zarówno w zakwestionowanym postanowieniu, jak i w porównywanych z nim klauzulach, nasuwają się poważne wątpliwości co do tego, czy korespondencja, zawierająca oświadczenie woli przedsiębiorcy, przesłana konsumentowi, w sposób określony w tych postanowieniach, gwarantuje temu ostatniemu możliwość zapoznania się z treścią tegoż oświadczenia. Analizowane klauzule przewidują bowiem fikcję doręczenia (rygor uznania za skutecznie doręczone przesyłek wysłanych na ostatni wskazany przez konsumenta adres), zaś tego typu konstrukcja prawna pozostaje w sprzeczności z zasadami wynikającymi z Kodeksu cywilnego, zwłaszcza z przywołanym art. 61 § 1 zd. 1. Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, w przypadku wystąpienia wątpliwości, co do skuteczności doręczenia, podlegają one rozstrzygnięciu przez sąd powszechny, przy czym to składającego oświadczenie woli obciąża ciężar udowodnienia, że doszło ono do adresata w sposób umożliwiający mu zapoznanie się z jego treścią. Natomiast w analizowanym przypadku, to przedsiębiorca samowolnie narzuca konsumentom rozstrzygnięcie ewentualnych kwestii spornych i to na swoją korzyść. Tym samym, ryzyko niedojścia oświadczenia woli do adresata - które zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego spoczywa na składającym oświadczenie – w zakwestionowanym postanowieniu zostało przerzucone właśnie na adresata, będącego konsumentem. Jednocześnie należy wskazać, że odstępstwa od zasady faktycznego doręczenia pisma adresatowi przewidują przepisy proceduralne, w tym przepisy Kodeksu postępowania cywilnego. Przy czym wymaga wyraźnego podkreślenia, że przepisy traktujące o doręczeniu zastępczym, czy domniemaniu doręczenia, stanowią wyjątki od ogólnej zasady, wprowadzone przez ustawodawcę w drodze przepisów ustaw, i jako takie muszą być wykładane ściśle, a więc ich zastosowanie nie może być samowolnie rozszerzane przez przedsiębiorców na przypadki nieobjęte ustawą, w tym dotyczące stosunków prawnych z konsumentami. Na abuzywność kwestionowanego postanowienia wskazuje również to, że w analizowanym wzorcu umownym nie zawarto klauzuli, która regulowałaby w analogiczny sposób kwestię doręczenia przedsiębiorcy korespondencji pochodzącej od konsumenta. Nadto, badane postanowienie nie wskazuje terminu, w którym miałby nastąpić skutek doręczenia, a wynikająca co do tego niepewność ma szczególnie istotne znaczenie z uwagi na wspomniane wyżej skutki prawne związane z chwilą złożenia oświadczenia woli. Wbrew stanowisku powódki, iż „zmienione postanowienia w ogóle tego nie regulują - pozostawiają to powszechnie obowiązującym zasadom doręczeń wynikającym z przepisów prawa”, w stosunkach cywilnoprawnych - w tym w relacjach pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentem - przepisy prawa nie regulują tego rodzaju terminu. W ocenie Sądu Okręgowego, przedstawione argumenty przemawiają jednoznacznie za tym, że w zakwestionowanym przez Prezesa Urzędu postanowieniu wzorca umowy obowiązki konsumenta zostały ukształtowane w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interesy konsumenta. Sąd Okręgowy uznał także, że Prezes UOKiK dokonał prawidłowej kwalifikacji prawnej praktyki, opisanej w punkcie B decyzji, polegającej na naruszeniu obowiązku udzielania konsumentom rzetelnej, prawdziwej oraz pełnej informacji poprzez niezamieszczenie w umowie o kredyt konsumencki informacji o warunkach zmiany wysokości rocznej stopy oprocentowania przeterminowanego. Zgodnie z art. 3 ust. 1 i 2 ustawy z 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim, przez umowę o kredyt konsumencki rozumie się umowę o kredyt w wysokości nie większej niż 255.550 zł albo równowartość tej kwoty w walucie innej niż waluta polska, który kredytodawca w zakresie swojej działalności udziela lub daje przyrzeczenie udzielenia konsumentowi. Za umowę o kredyt konsumencki uważa się zaś w szczególności: 1) umowę pożyczki; 2) umowę kredytu w rozumieniu przepisów prawa bankowego; 3) umowę o odroczeniu konsumentowi terminu spełnienia świadczenia pieniężnego, jeżeli konsument jest zobowiązany do poniesienia jakichkolwiek kosztów związanych z odroczeniem spełnienia świadczenia; 4) umowę o kredyt, w której kredytodawca zaciąga zobowiązanie wobec osoby trzeciej, a konsument zobowiązuje się do zwrotu kredytodawcy spełnionego świadczenia; 5) umowę o kredyt odnawialny. W niniejszej sprawie nie budziła wątpliwości kwestia kwalifikacji prawnej umów, zawieranych przez powodowego przedsiębiorcę z wykorzystaniem zakwestionowanego przez Prezesa UOKiK wzorca umowy, w oparciu o przepisy ustawy o kredycie konsumenckim. Stosownie do art. 30 ust. 1 pkt 11 ukk, umowa o kredyt konsumencki powinna określać roczną stopę oprocentowania zadłużenia przeterminowanego, warunki jej zmiany oraz ewentualne inne opłaty z tytułu zaległości w spłacie kredytu. Umowa powinna wobec tego określać nie tylko wysokość stopy odsetek, ale i wszelkie warunki zmiany oprocentowania. Możliwe jest przy tym stosowanie stałej lub zmiennej stopy oprocentowania, jednak w przypadku zastosowania tej ostatniej, niezbędne jest wskazanie w umowie warunków jej zmiany. Zawarcie przedmiotowych informacji w umowie o kredyt konsumencki ma charakter obligatoryjny, przy czym konsument może się z nimi zapoznać już na etapie przedkontraktowym. Według art. 13 ust. 1 pkt 12 ukk, analogiczna informacja, jak przewidziana w art. 30 ust. 1 pkt 11 ukk, powinna bowiem zostać podana konsumentowi przez kredytodawcę lub pośrednika kredytowego na trwałym nośniku przed zawarciem umowy o kredyt konsumencki. Wskazany wymóg informacyjny, uzasadniony jest tym, iż wszelkie koszty, jakie mogą wystąpić po stronie kredytobiorcy w związku z umową o kredyt konsumencki, winny być transparentne. Ochrona kredytobiorcy będącego konsumentem wymaga podania mu pełnej i zrozumiałej informacji o wysokości odsetek należnych kredytodawcy w razie uchybienia terminu spłaty kredytu. Nałożenie na kredytodawcę obowiązku wskazania w umowie kredytowej także wysokości kosztu, jaki ponosi konsument w związku z niewykonaniem swoich zobowiązań umownych, w zamierzeniu ustawodawcy, miało na celu poprawę sytuacji prawnej konsumentów. Uzasadnieniem dla przyjęcia tego rozwiązania stało się, występujące na coraz szerszą skalę, zjawisko nadmiernego zadłużenia gospodarstw domowych, skutkujące po stronie konsumentów brakiem środków niezbędnych do regulowania swych wymagalnych zobowiązań, a nawet zaspokajania podstawowych potrzeb życiowych. Taka sytuacja skłania natomiast do zaciągania kredytów, przy czym konsumenci czynią to często bez dostatecznego rozpoznania zakresu odpowiedzialności, jaką na siebie przyjmują, zwłaszcza co do wysokości ich zobowiązania w przypadku uchybienia terminowi spłaty. Opisane zjawisko powoduje popadanie kredytobiorców, w szczególności tych będących konsumentami, w spiralę zadłużenia, w której wierzytelność składa się przede wszystkim z wciąż narastających odsetek, nieraz wielokrotnie przekraczających wysokość długu głównego. Brak doświadczenia w korzystaniu z usług finansowych powoduje również, że konsumenci łatwo ulegają zachętom kredytodawców do zaciągania kredytów konsumpcyjnych, mających rzekomo poprawić poziom życia tych pierwszych. W celu pozyskania klientów stosowana jest taktyka, zgodnie z którą w przypadku terminowej spłaty kredyt jest niskooprocentowany, natomiast tzw. „pułapka kredytowa” dotyczy sytuacji, w której konsument nie wypełni terminowo swych zobowiązań. Stąd, aby ochronić konsumentów przez wskazanymi nadużyciami tak ważne jest, by posiadali oni jak najpełniejszą wiedzę o kosztach kredytu, w tym zwłaszcza o kosztach wynikających z nieterminowego wykonania zobowiązania. Wiedza ta powinna także dyscyplinować kredytobiorców w terminowym spłacaniu kredytu, jak również wpływać na podejmowanie przez nich rozsądnych decyzji, chroniąc przed lekkomyślnym zawieraniem umów, w następstwie których mogą się oni narazić na skutki wspomnianej spirali zadłużenia (por. uzasadnienie projektu ustawy z 24 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy o kredycie konsumenckim, druk nr 3063 Sejmu RP IV kadencji). Odnosząc powyższe do okoliczności rozpatrywanej sprawy Sąd Okręgowy ustalił, że w § 5 ust. 1 zakwestionowanego wzorca umowy zamieszczono postanowienie o treści: „ Strony postanawiają, że w przypadku niespłacenia lub nieterminowego spłacenia przez Pożyczkobiorcę Pożyczki lub Opłaty przygotowawczej, Pożyczkobiorca jest zobowiązany do zapłaty na rzecz Pożyczkodawcy następujących Należności ubocznych:
- a)odsetek za czas opóźnienia, naliczanych w wysokości odsetek maksymalnych określonych w art. 359 § 21 k.c. kodeksu cywilnego, tj. stopa oprocentowania zadłużenia przeterminowanego: 16% (nie wyższa niż czterokrotność wysokości stopy kredytu lombardowego Narodowego Banku Polskiego)”. Z postanowienia tego nie wynika jednak, czy w razie zmiany (zwiększenia lub zmniejszenia) dopuszczalnego ustawowo poziomu wysokości odsetek, zmianie ulegnie także wysokość odsetek przewidzianych danym postanowieniem umownym. Nie wiadomo zatem, czy stopa oprocentowania przyjęta w analizowanym postanowieniu ma charakter stały, czy zmienny. Jeśli natomiast intencją powoda było wprowadzenie konstrukcji klauzuli zmiennego oprocentowania, to warunki dokonywania zmiany stopy oprocentowania powinny być sformułowane w umowie kredytowej w sposób konkretny, jasny i precyzyjny. Tymczasem, w oparciu o treść rozpatrywanego postanowienia wzorca umowy nie sposób ustalić, od kiedy nastąpiłaby zmiana stopy oprocentowania w przypadku zmiany przez NBP wysokości stopy kredytu lombardowego. Nadto, należy zauważyć, że od 1 stycznia 2016 r. uległa zmianie treść art. 359 § 2 1 k.c., do którego odwołuje się postanowienie z § 5 ust. 1 wzorca umowy, a który to przepis przewiduje obecnie, że maksymalna wysokość odsetek wynikających z czynności prawnej nie może w stosunku rocznym przekraczać dwukrotności wysokości odsetek ustawowych (odsetki maksymalne), zaś zgodnie z § 2 tego przepisu, wysokość odsetek ustawowych odpowiada wysokości równej sumie stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 3,5 punktów procentowych. Klauzula, o której mowa w art. 30 ust. 1 pkt 11 ukk, nie może mieć charakteru blankietowego, lecz powinna dokładnie wskazywać okoliczności usprawiedliwiające zmianę oprocentowania oraz relację między zmianą tych czynników a rozmiarem zmiany rocznej stopy oprocentowania zadłużenia przeterminowanego, określając precyzyjnie wpływ zmiany wskazanych okoliczności na zmianę wysokości stopy procentowej, tj. kierunek, skalę, proporcję tych zmian (por. np. uzasadnienia wyroków Sądu Najwyższego z 5 kwietnia 2002 r., sygn. akt II CKN 933/99, System Informacji Prawnej LEX nr 54492 oraz z 4 listopada 2011 r., sygn. akt I CSK 46/11, System Informacji Prawnej Legalis nr 464174). Nadto, jak trafnie wskazał pozwany, konsument powinien być informowany o każdej zmianie, która wpływa na warunki umowy. Na kredytodawcy, jako podmiocie profesjonalnym, spoczywa bowiem obowiązek udzielania kredytobiorcom będącym konsumentami rzetelnej, prawdziwej i pełnej informacji, w tym także informacji o rocznej stopie oprocentowania zadłużenia przeterminowanego aktualnej na datę zawarcia umowy kredytowej, jak i wszelkich zmian tej stopy w trakcie obowiązywania umowy po to, by konsument miał realną możliwość właściwej oceny swojej sytuacji. Reasumując, w zakwestionowanym przez Prezesa UOKiK wzorcu umowy o nazwie „Umowa pożyczki nr…”, wbrew dyspozycji art. 30 ust. 1 pkt 11 ukk, nie zawarto informacji o warunkach, na jakich możliwa jest zmiana wysokości rocznej stopy oprocentowania przeterminowanego, co należy zakwalifikować jako praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów, polegającą na naruszeniu obowiązku udzielania konsumentom rzetelnej, prawdziwej i pełnej informacji. W zakresie powyżej omówionych naruszeń spełniona została przesłanka godzenia przez przedsiębiorcę w zbiorowe interesy konsumentów. Przesłanka ingerencji w „zbiorowe interesy konsumentów”, o istnieniu których nie świadczy suma interesów jednostkowych oznacza, że zakaz z art. 24 uokik obejmuje zachowania przedsiębiorcy, które można określić jako „generalne”, tj. dotyczące każdego konsumenta znajdującego się w określonej sytuacji. Praktyką naruszającą zbiorowe interesy konsumentów jest takie zachowanie przedsiębiorcy, które podejmowane jest w warunkach wskazujących na powtarzalność zachowania w stosunku do indywidualnych konsumentów wchodzących w skład określonej grupy (T. Skoczny, Ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów. Komentarz, 2014 r., System Informacji Prawnej Legalis). Przedmiotem ochrony nie są zatem interesy indywidualnego konsumenta lub grupy indywidualnych konsumentów, ale wszystkich klientów traktowanych jako grupa uczestników rynku zasługująca na szczególną ochronę. W praktyce orzeczniczej przyjmuje się, że ochrona ta obejmuje również ekonomiczne interesy konsumentów, zaś Sąd orzekający w niniejszym składzie pogląd ten podziela. Co do zasady, aby uznać zachowanie za naruszające zbiorowy interes konsumentów wystarczające jest, by zachowaniem przedsiębiorcy dotknięci byli jego faktyczni lub potencjalni klienci. Nie budzi wątpliwości, że w analizowanym przypadku oferta kredytowa strony powodowej skierowana jest do nieograniczonej grupy konsumentów, którzy bądź to są już klientami powoda, bądź planują dopiero zaciągnięcie kredytu konsumenckiego. Zatem praktyka powoda skierowana była do nieograniczonej liczby konsumentów, tj. wszystkich aktualnych lub potencjalnych klientów powodowego przedsiębiorcy. W świetle powyższych ustaleń, zarzuty i twierdzenia odwołania, dotyczące rozstrzygnięć zawartych w zaskarżonej decyzji, nie zasługiwały na uwzględnienie. Zdaniem Sądu, stanowią one jedynie polemikę z rozstrzygnięciem Prezesa UOKiK, niepopartą argumentami i dowodami, które pozwoliłyby na przyjęcie oceny odmiennej od oceny dokonanej przez organ. Niezależnie od powyższego należy zauważyć, że Prezes Urzędu nie nałożył na stronę powodową kary pieniężnej za stosowanie zarzuconych jej praktyk antykonsumenckich pomimo, że taką możliwość przewidywał art. 106 ust. 1 pkt 4 uokik, w jego brzmieniu aktualnym na datę wydania zaskarżonej decyzji. Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 479 31a § k.p.c., Sąd orzekł jak w punkcie 1 sentencji wyroku. O kosztach postępowania rozstrzygnięto zgodnie z wyrażoną w art. 98 § 1 k.p.c. zasadą odpowiedzialności za wynik procesu przyjmując, że na koszty należne Prezesowi UOKiK złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika procesowego w wysokości 360 zł, ustalone na podstawie § 14 ust. 3 pkt 3 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. ws. opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 r., poz. 490 j.t.) w związku z § 21 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804). SSO Ewa Malinowska