Sygn. akt IV P 56/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 02 marca 2017 r. Sąd Rejonowy w Inowrocławiu IV Wydział Pracy w składzie następującym: Przewodniczący: SSR Alicja Lisiecka Sędziowie
§ 2k.p.
Przy ocenie tej przesłanki niezbędne jest stworzenie tzw. obiektywnego wzorca ofiary rozsądnej, co z zakresu mobbingu pozwala wyeliminować przypadki wynikające z nadmiernej wrażliwości pracownika (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 22 września 2005 r., III APa 60/05, Lex nr 215691, wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 7 listopada 2012r. sygn. akt III APa 11/12, wyroki Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2009 r. , sygn. akt III PK 2/09, LEX nr 510981 oraz z dnia16 marca 2010 r. , sygn.. I PK 203/09, LEX nr 920591).Tym samym ocena czy nastąpiło nękanie i zastraszanie pracownika oraz czy działania te miały na celu i mogły lub doprowadziły do zaniżonej oceny jego przydatności zawodowej, do jego poniżenia, ośmieszenia, izolacji, bądź wyeliminowania z zespołu współpracowników, musi opierać się na o b i e- - k t y w n y c h kryteriach (vide: postanowienie SN z dnia 19 marca 2012 r., sygn. II PK 303/11, LEX nr 1214581). Dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy – w ocenie Sądu- w pierwszej kolejności należało zatem znaleźć odpowiedź na pytanie- czy wyniki przeprowadzonego postępowania dowodowego dają podstawę do przyjęcia, że powódka w okresie zatrudnienia w pozwanej placówce, we wskazywanym okresie czasu, tj. poczynając od 2007r. do chwili obecnej(k. 167 akt), była ofiarą zachowań pracodawcy noszących znamiona mobbingu (art.
§ 2k.p.). Zdaniem Sądu przeprowadzone w niniejszej sprawie dowody, a w szczególności zeznania świadków: A. T.(k. 174-176), A. M.
(2)(k. 170-173), I. M.(k. 173-174), G. P.(k. 169-170), A. B.
(2)(k. 168-169), M. K.
(2)(k. 179-180), N. O.
(1)(k. 180-182), M. W.(k.177-178), M. L. (k.178-179), K. D.
(1)(k.183-184),K. W.
(1)(k. 183), A. S.(k. 184-185), K. P.
(2)(k. 202-203), A. Ś.(k. 201), L. B.
(1)(k. 188-191), A. M.
(1)(k. 187-188), A. P.(k. 191-193), G. R.(k. 193-195), I. R.(k. 195-197), K. D.
(2)(k. 198-199), M. M.
(2)(k. 199-201), E. M.(k. 197-198), K. W.
(2)(k. 263-264, e-protokół z rozprawy z dnia 23.01.2017.-min. 01:45:43-02:03:55),K. P.
(1)(k. 241-242, e-protokół z rozprawy z dnia 19.01.2017.-min. 00:42:57-01:16:37), A. J. (k. 239-241, e-protokół z rozprawy z dnia 19.01.2017.-min.00:02:49-00:42:07),W. W.(k. 244-245, e-protokół z rozprawy z dnia 19.01.2017.-min. 02:00:23-02:09:50), M. C. (k. 242-244, e-protokół z rozprawy z dnia 19.01.2017.-min.01:16:37-02:00:01), M. F.(k. 245-247, e-protokół z rozprawy z dnia 19.01.2017.-min. 02:10:55-02:37:41),S. S.
(1)(k. 247-248, e-protokół z rozprawy z dnia 19.01.2017.-min. 02:37:41-02:48:09), J. B.(k.260-261, e-protokół z rozprawy z dnia 23.01.2017.-min. 01:01:07-01:12:03), B. M.(k. 261-262, e-protokół z rozprawy z dnia 23.01.2017.-min. 01:12:03-01:24:07) G. M.(k. 262, e-protokół z rozprawy z dnia 23.01.2017.-min. 01:24:07-01:33:23),A. B.
(3)(k. 263, e-protokół z rozprawy z dnia 23.01.2017.-min. 01:35:59-01:45:43) i D. B. (k. 256- 260,e-protokół z rozprawy z dnia 23.01.2017.-min. 00:01:35-01:00:18) nie wykazały, aby powódka stała się ofiarą mobbingu. Wśród wyżej wymienionych 34 świadków, 24 spośród nich to świadkowie zawnioskowani do przesłuchania przez powódkę, których zeznania miały potwierdzić fakt, iż A. B.
(1)była w pozwanej placówce poddawana działaniom mobbingowym, reszta zaś, tj. 10 świadków, to świadkowie strony pozwanej, których zeznania miały wykazać fakt zupełnie przeciwny, a mianowicie, że wobec powódki w pozwanej szkole nie był stosowny mobbing. Jedynie świadkowie A. M.
(2), I. M., A. T., M. W., M. K.
(2), A. S., A. J., K. P.
(1), M. C. i M. F. potwierdzili, że powódka była mobbingowana przez ówczesnego Dyrektora Szkoły Podstawowej nr (...) w K. D. B. i Wicedyrektora L. B.
(1), przy czym zaledwie dwóch spośród w/wym. świadków, tj. A. M.
(2)i I. M. w swoich twierdzeniach wypowiedziało się na temat mobbingu powódki w sposób kategoryczny. Świadek A. M.
(2), nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej w klasach I-III w pozwanej placówce, od września 2016r. przebywająca na urlopie zdrowotnym, stwierdziła, iż powódka była długoletnią ofiarą mobbingu. Choć świadek nie pracowała z powódką w jednej klasie, to zauważyła, że Wicedyrektor L. B.
(1), bezpośredni przełożony powódki, izolowała A. B.
(1)w kontaktach z rodzicami podczas zebrań z nimi, negatywnie nastawiała świadka wobec powódki oraz kreśliła zły obraz A. B.
(1). Świadek ten stanowczo podkreślił również, iż długotrwała choroba powódki to skutek mobbingu, a ponadto wskazał, że na skutek działań Dyrektor D. B. powódka nie otrzymała od pracodawcy zasiłku pieniężnego, a podczas prowadzenie lekcji wielokrotnie była wywoływana do gabinetu Dyrektora, skąd wracała zapłakana, roztrzęsiona i mówiła, iż Dyrektor D. B. podważała kompetencje powódki, wskazywała, że powódka do niczego się nie nadaje i jest zbyt surowa dla uczniów. W relacji świadka A. M.
(2)powódka to rzetelny, przestrzegający procedur nauczyciel, postępujący zgodnie z regulaminem szkoły i egzekwujący od uczniów jego przestrzeganie, zaangażowany, odwiedzający uczniów w domach po uprzednim uzgodnieniu terminu wizyty, nie ingerujący w sprawy rodzinne uczniów, nie straszący Policją, Sądem czy Opieką Społeczną, że powódka to osoba taktowna, grzeczna, odnosząca się z atencją i szacunkiem do Dyrekcji , dzieląca się z uczniami bez śniadania swoim posiłkiem , kupująca dla takich dzieci jogurty. Dodatkowo świadek A. M.
(2)stwierdziła, że Dyrektor D. B. manipulowała nauczycielami, lubiła plotki, szczególnie negatywnie upodobała sobie powódkę- inteligentną, elokwentną, co prawdopodobnie – w ocenie świadka –przeszkadzało Dyrektor B. i stąd złe traktowanie A. B.
(1). Świadek podkreśliła, że cała Dyrekcja-Dyrektor i 2 zastępców zniszczyło powódkę, gdyż w gabinecie Dyrektora mieli oni –przy powódce-krytykować jej ubiór oraz fakt nieradzenia sobie przez powódkę z dzieckiem z żywieniem pozajelitowym. Jednocześnie świadek A. M.
(2)zaznaczyła, iż część opisanych przez nią okoliczności zna z relacji zasłyszanych od samej powódki. Świadek w rekapitulacji swoich zeznań- ku zdumieniu Sądu- stwierdziła, iż powyższe, przywołane przez nią zdarzenia spowodowały, iż ona sama została skierowana przez lekarza na urlop zdrowotny. W ocenie Sądu zeznania świadka A. M.
(2)okazały się wyraźnie odosobnione, momentami zaskakujące i tendencyjne, nie znalazły potwierdzenia w pozostałym materiale dowodowym zebranym w sprawie. W części fakty przywoływane przez świadka pochodziły z relacji zasłyszanej od zainteresowanej powódki i już to-zdaniem Sądu- wymuszało ostrożne podejście do ich prawdziwości. Zdumiewające- zdaniem Sądu- okazały się zeznania A. M.
(2), jeśli chodzi o ocenę Dyrektor D. B. i Wicedyrektor L. B.
(1), zwłaszcza zarzucanie im manipulacji i złośliwości wobec powódki. Nikt inny spośród przesłuchanych świadków w sposób tak skrajnie negatywny nie opisał obu Dyrektorów, w tym znający ich bezpośrednio, zatrudnieni u pozwanego nauczyciele oraz poprzednik D. B. na stanowisku Dyrektora szkoły – A. M.
(1), wszyscy postrzegający zarówno D. B., jak i L. B.
(1)jako osoby opanowane, spokojne, koleżeńskie, kulturalne, wyrozumiałe, motywujące do działania w sposób ludzki i łagodny . Podobnie tendencyjne - w ocenie Sądu – okazały się zeznania kolejnego świadka- I. M.. Świadek, nauczyciel -logopeda w pozwanej szkole, z 30-letnim stażem pracy, podała, iż powódka od lat-podobnie jak zeznająca I. M.- była mobbingowana przez Dyrektor D. B., a A. B.
(1)dodatkowo przez Wicedyrektor L. B.
(1), co doprowadziło u powódki do rozstroju zdrowia psychicznego. Z relacji świadka wynikało, iż mobbing powódki przybierał formę separowania A. B.
(1)od rodziców, jej degradacji stanowiskowej, zmiany zakresu obowiązków powódki, podkreślania przez Dyrektorów, iż powódka nie wiadomo do czego się nadaje. Ponadto świadek wskazała, że przeprowadzone wśród uczniów i ich rodziców ankiety dotyczące powódki zawierały celowo negatywne sugestie, by udowodnić, iż A. B.
(1)to zły nauczyciel. Świadek wskazała, że od powódki usłyszała, iż ta czuje się zaszczuta, niepewna swoich działań, tkwi w przekonaniu, że wszystko robi źle i że jest niedoceniana przez Dyrekcję. Sąd uznał zeznania świadka I. M. nie tylko za tendencyjne, ale również za mało wiarygodne, bo odosobnione. W ocenie Sądu nie można wykluczyć niechęci I. M. wynikającej z jej własnych doświadczeń z Dyrektor D. B., która wiele lat temu miała zasięgać opinii rodziców na temat negatywnej oceny pracy świadka, co mogło mieć przełożenie na treść składanych przez w/wym. świadka zeznań. Zupełnie niezrozumiałe, niczym racjonalnym niepoparte, okazało się także- zdaniem Sądu –autorytarne przekonanie I. M. o źródle rozstroju zdrowia psychicznego powódki. Jeśli chodzi o zeznania pozostałych świadków, a mianowicie zeznania A. T., M. W., M. K.
(2)oraz A. S., to wypada podkreślić, iż wszystkie w/wym. osoby wysnuły wnioski, iż powódka była ofiarą mobbingu ze strony Dyrektor D. B., przy czym żadna z nich nie była naocznym świadkiem działań mobbingowych stosownych wobec powódki, nikt spośród wymienionych świadków nie był pracownikiem pozwanej placówki, nie znał sytuacji panującej w Szkole Podstawowej nr (...) w K. poczynając od roku 2007, zwłaszcza zaś relacji interpersonalnych między A. B.
(1)a D. B. i L. B.
(1). Wszystkie fakty, jakie świadkowie A. T., M. W., M. K.
(2)oraz A. S. przytoczyły w swoich zeznaniach, to relacja zdarzeń zasłyszana od powódki lub koleżanek powódki. Wynika z nich, iż powódka czuła się niedoceniana przez Dyrekcję za podejmowane w szkole działania, zgłaszane projekty i dokonywane zmiany w świetlicy szkolnej. Nie rozumiała przyczyn braku ze strony D. B. i L. B.
(1)akceptacji dla stosowanych przez nią metod pracy i przejawianej przez powódkę troski o uczniów w zakresie ich prawidłowego odżywania i ubrania. Zmianę stanowiska pracy, które nie pozbawiało powódki ilości godzin pracy, A. B.
(1), matka samotnie wychowująca dwóch synów, odbierała jako szantaż ekonomiczny i izolację z grona pedagogicznego. W ocenie Sądu zeznania w/wym. świadków z podanych wyżej powodów trudno uznać za przydatne do rozstrzygnięcia analizowanej sprawy. Dodatkowo wyjątkową naiwnością rażą zeznania świadka A. T., która w sposób zupełnie bezrefleksyjny przedstawiła swoje przekonanie o wiarygodności twierdzeń powódki i przyczynach podjęcia przez A. B.
(1)leczenia psychiatrycznego . Świadkowie A. J., K. P.
(1)i M. C.- bliscy, wieloletni znajomi powódki- potwierdzili w swoich zeznaniach fakty już wcześniej podnoszone przez powódkę: jej rzekome złe traktowanie i osaczanie przez Dyrektor D. B., wzywanie powódki na rozmowy do Dyrekcji, torpedowanie nowatorskich pomysłów powódki, bezzasadne przenoszenie powódki z jednego stanowiska na inne- gorsze i mniej płatne, brak wsparcia A. B.
(1)przez D. B. w relacji ze skarżącymi się na metody pracy powódki rodzicami uczniów, przeprowadzenie bez wiedzy powódki ankiet na jej temat, tak wśród uczniów, jak i wśród rodziców oraz problemy powódki ze zdrowiem psychicznym i somatycznym wynikające bezpośrednio z sytuacji w szkole. Świadkowie ci podali także iż A. B.
(1)od 10 lat pełni funkcję kuratora społecznego dla dorosłych, realizuje się w tej roli, nie przeraziły powódki kierowane w przeszłości pod jej adresem przez jednego z podopiecznych groźby. Niezależnie od powyższego A. J., K. P.
(1)i M. C. zobrazowali powódkę jako osobę emocjonalną i jednocześnie opanowaną, rzeczową, profesjonalną, przestrzegającą reguł, spokojnie przyjmującą rzeczową krytykę oraz bardzo dobrze radzącą sobie z trudnościami życia codziennego. W ocenie Sądu zeznania wymienionych świadków zawierały w sobie sprzeczności- z jednej strony świadkowie przedstawili A. B.
(1)jako kobietę silną, odporną na groźby, spokojnie przyjmującą słowa rzetelnej krytyki, doskonale radzącą sobie z życiowymi trudnościami, z drugiej zaś strony świadkowie ukazali obraz powódki jako osoby nieporadnej, popadającej w stany depresyjne na skutek relacji z przełożonymi, którą do rozstroju zdrowia doprowadziły dwie kobiety na stanowiskach dyrektorskich, które z racji zajmowanego stanowiska zmuszone były dyscyplinować powódkę jako pracownika szkoły. Powyższe- zdaniem Sądu- służyć miało wyłącznie, choć nieco nieporadnie, uzyskaniu przez powódkę korzystanego dla niej wyniku w przedmiotowym procesie. Wyjątkowo wątpliwe – w ocenie Sądu- okazały się zeznania świadka M. C., znajomej powódki z czasów studiów, z którą powódka utrzymuje sporadyczny kontakt telefoniczny raz do roku. Jak na tak rzadki, w dodatku telefoniczny, kontakt, świadek wykazała się skrupulatną wiedzą na temat mobbingu powódki, przytoczyła dość szczegółowe fakty i mocne sformułowania opisujące zachowanie Dyrektor D. B. wobec powódki, a mianowicie: pogardę Dyrektora wyrażaną w odniesieniu do A. B.
(1), brak wystraczającego wsparcia w realizacji projektów powódki, torpedowanie nowatorskich pomysłów powódki, zmuszenie A. B.
(1)do udziału w kościelnych rekolekcjach wielkopostnych wbrew jej światopoglądowi, wyznaczanie powódce jako pedagogowi dyżurów na szkolnych korytarzach podczas przerw międzylekcyjnych, zdumiewającą – w odbiorze świadka- pomoc udzieloną powódce przez Dyrektora w sytuacji zasłabnięcia w Dyrektorskim gabinecie, a polegającą na próbie podania leku i wody. Podobne w swojej treści i wymowie okazały się zeznania świadka M. F., która potwierdziła - z relacji powódki - istnienie podnoszonych w pozwie działań mobbingowych Dyrektor D. B. w stosunku do powódki, jednocześnie wyrażając przekonanie o braku skarg rodziców na metody pracy powódki, co zeznania w/wym. świadka uczyniło małowiarygodnymi, gdyż pozostającymi w sprzeczności z pozostałym materiałem dowodowym zebranym w sprawie. Zeznania dalszych świadków- A. B.
(2), G. P., K. D.
(1), K. W.
(1), A. Ś., K. P.
(3), W. W. , S. S.
(1), J. B., B. M., G. M. oraz A. B.
(3)okazały się lakoniczne i zupełnie nieprzydatne dla rozstrzygnięcia istoty niniejszej sprawy. Wymienieni świadkowie nie mieli żadnej wiedzy na temat działań mobbingowych skierowanych w stosunku do powódki przez jej przełożonych, zwłaszcza Dyrektor D. B. i Wicedyrektor L. B.
(1). Większość spośród nich wyraziła jedynie swoją opinię na temat umiejętności zawodowych A. B.
(1), nie wnosząc co do nich żadnych uwag i zastrzeżeń. Uwagi co do stosownych przez powódkę metod dydaktycznych i wychowawczych wyrazili inni świadkowie przesłuchani w sprawie- rodzice uczniów A. K. D., M. M.
(2)i K. W.
(2). Ich zeznania nie potwierdziły faktu, aby powódka stała się ze strony pracodawcy obiektem zachowań mobbingowych, ukazały natomiast metody pracy powódki, których rodzice nie akceptowali i które sprowokowały ich skargi do Dyrekcji pozwanej szkoły oraz Kuratorium (...) w B.. Świadek K. D.
(2), matka R. z chorobą genetyczną, stanami lękowymi, problemami jelitowymi i stomią w przeszłości, wymagającego opieki psychologicznej, wskazała, iż powódka, jako nauczyciel wspomagający jej syna, zamiast wspomagać dziecko w nauce, wyrażała swoje zastrzeżenia odnośnie prawidłowości podawania chłopcu na drugie śniadanie chleba z kremem czekoladowym, który- co wynikało z relacji matki- dziecko lubiło i zjadało w szkole. Ponadto powódka zmusiła syna świadka do zjedzenia grochówki z kiełbasą podczas Dni Szkoły, co spowodowało, iż uczeń zwymiotował, wrócił do domu zapłakany, w zabrudzonej kurtce i zdenerwowany. Na Dniu Zdrowego Śniadania powódka w tonie rozkazującym poleciła temu samemu uczniowi zjeść twarożek z owocami, choć ten płakał, bo twarożku nie jada. Powódka uświadamiała ucznia, co powinien jeść, zwłaszcza że powinien jadać warzywa i świadek przyznała, że uwagi powódki były słuszne, ale forma ich wyrażania budziła zasadnicze zastrzeżenia rodziców. Świadek M. M.
(2), matka S., niesprawnego ruchowo i manualnie, ucznia z porażeniem mózgowym, który przeszedł operację nóg, chodzi, jednak czasami wymaga wniesienia do klasy, podała, iż jej dziecko było przez powódkę szykanowane. W I klasie powódka, przy wszystkich dzieciach, kazała patrzeć jedzącemu chłopcu w lusterko, aby zobaczył jak brzydko to czyni. Sprawdzała składniki drugiego śniadania dzieci, pozwoliła sobie na skomentowanie w niewybrednych słowach pojemnika na śniadanie oraz skromnego śniadania syna świadka i zapewniła, że da świadkowi pieniądze na wędlinę dla syna, jeżeli matki ucznia na nią nie stać. M. M.
(2)wspomniała, iż zdarzyła się sytuacja, kiedy to wnosząc syna po schodach do klasy, spóźniła się i zastała zamknięte na klucz przez powódkę drzwi klasy. Dziecko nie zostało wpuszczone przez powódkę do klasy, musiało czekać do przerwy na szkolnym korytarzu. Świadek K. W.
(2)zeznając wskazała, że powódka nie akceptowała „piłkarskich” fryzur ich synów, groziła włożeniem ich głów pod kran, zwracała im uwagę, kiedy żuli gumę, wpisywała uwagi do dzienniczków, których jednak świadek jako rodzic nie podpisywała bez żadnego sensownego powodu. Fakty przytoczone przez świadków K. D.
(2), M. M.
(2)i K. W.
(2)znalazły potwierdzenie w zeznaniach pozostałych świadków, nauczycieli pozwanej szkoły, tj. D. B., L. B.
(1), N. O.
(1), A. M.
(1), A. P., I. R. i E. M.. Z zeznań w/wym. świadków wynika w sposób jasny i zgodny, iż A. B.
(1)to dobry nauczyciel, dobry fachowiec z zakresu dydaktyki , tyle że absolutnie nie radzący sobie z uczniami w sferze wychowawczo-opiekuńczej. Powódka w ocenie świadków-kolegów nauczycieli: I. R. i E. M., miała słuszne uwagi co do uczniów, ich fryzur, posiłków, ubrań, jednak stosowane przez powódkę metody okazywały się wadliwe. A. B.
(1)wypowiadała się w sposób nakazujący, karcący uczniów, niedelikatny, zdarzało się jej straszyć dziewczynki z rozpuszczonymi włosami, że obetnie im włosy na krótko. Powódka nie tolerowała odmiennych zdań, miała tendencję do ingerowania w prywatne życie rodziców swoich uczniów, postępowała z dziećmi ze szkoły podstawowej jak z osobami dorosłymi, których monitorowała jako społeczny kurator sądowy. Świadkowie I. R. i E. M., ale również pozostali- N. O.
(2), A. M.
(1), A. P., jak również G. R. i M. L. zdecydowanie i pewnie stwierdzili, iż nigdy w stosunku do powódki ze strony jej przełożonych nie był stosowny mobbing, że powódka to osoba konfliktowa, emocjonalna, nie przyjmująca rzetelnej krytyki do wiadomości, która własnym zachowaniem skłoniła rodziców do złożenia skarg, które z kolei zmusiły Dyrektor D. B. do przeprowadzania dyscyplinujących rozmów z powódką, zwracania jej uwagi na niestosowne postępowanie, a w dalszej kolejności, na sutek interwencji Kuratorium (...) w B., do przeprowadzenia ankiet na temat powódki. Zarzuty dotyczące rzekomego szantażu ekonomicznego powódki, przenoszenia A. B.
(1)na różne stanowiska, torpedowania nowatorskich pomysłów powódki, braku jej wsparcia w relacjach z rodzicami, w sposób rzeczowy i przekonywujący odparła – w ocenie Sądu –zeznająca w niniejszym postępowaniu w charakterze świadka D. B., jak również L. B.
(1). Świadkowie ci zaprzeczyli, aby dopuszczali się mobbingu powódki w jakiejkolwiek postaci, obie Dyrektorki wyjaśniły sensownie swoje postępowanie w stosunku do powódki i rzeczowo je uzasadniły. Argumenty D. B. i L. B.
(1)okazały się dla Sądu przekonywujące i potwierdziły stan faktyczny zarysowany wcześniej w drodze zeznań innych świadków, co do których prawdziwości Sąd nie miał wątpliwości. W ocenie Sądu zachowaniom byłej Dyrektor Szkoły Podstawowej nr (...) w K. D. B. i wicedyrektor L. B.
(1)wobec powódki A. B.
(1)nie można przypisać cech polegających na uporczywym i długotrwałym nękaniu powódki. Opisane we wcześniejszej części niniejszego uzasadnienia działania pracodawcy polegające na spokojnych, koleżeńskich rozmowach z powódką, grzecznym upominaniu powódki podczas spotkań jedynie z Dyrekcją, zwracaniu powódce uwagi na niewłaściwe metody wychowawcze stosowne wobec uczniów, wykazywanie szacunku do powódki jako pracownika i człowieka, a później przeprowadzenie wśród uczniów i rodziców ankiet na temat pracy powódki, nie miało- w ocenie Sądu- na celu poniżenia i ośmieszenia A. B.
(4), lecz konstruktywne rozwiązanie problemu, jaki swoim postępowaniem stworzyła sama powódka. Należy mieć na uwadze, iż mobbing nie obejmuje uzasadnionej krytyki w sytuacji, gdy pracownik nienależycie wykonuje swoje obowiązki pracownicze, a pracodawca egzekwuje ich prawidłowe wykonywanie albowiem podległość służbowa wynika z natury stosunku pracy(vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 28.02.2014r.,III APa 2/14). Dodać przy tym wypada, że nawet niesprawiedliwa, lecz incydentalna krytyka pracownika, nie może być kwalifikowana jako mobbing, co jednak w analizowanej sprawie- w ocenie Sądu- nie miało miejsca. Nie sposób też przyjąć-zdaniem Sądu- iż powierzanie powódce pracy na różnych stanowiskach odpowiadających jej kwalifikacjom- od opiekuna świetlicy, poprzez pedagoga, do stanowiska nauczyciela wspomagającego w klasach integracyjnych, przy zachowaniu dotychczasowej ilości godzin pracy powódki, stanowiło- jak twierdziła A. B.
(1)– szantaż ekonomiczny ze strony D. B. i prowadziło do wyeliminowania powódki z grona pedagogicznego pozwanej szkoły. Mając zatem powyższe na uwadze Sąd doszedł do przekonania, iż powódka A. B.
(1)nie była ze strony pracodawcy obiektem zachowań o charakterze mobbingu. Ona sama jawi się jako uparta, przekonana o własnych racjach, bezkompromisowa formalistka, odbierająca jakąkolwiek, nawet najłagodniejszą krytykę, jako bezpardonowy atak na jej osobę. Wyklucza, aby mogła zrobić cokolwiek w sposób nieprawidłowy. Nie stosuje wobec uczniów żadnej taryfy ulgowej, twierdząc, iż czyni to dla ich dobra. Nie dostrzega, że przekracza granice, których przekraczać nie należy, ingeruje w życie prywatne uczniów i ich rodziców. Kwestie fryzur dzieci i ich wyglądu, choć ważne, aby były schludne i odpowiednie dla miejsca, jakim jest szkoła, powódka wyolbrzymia w sposób nieadekwatny do skali problemu. Oczywistym jest, w świetle przedłożonej do akt dokumentacji medycznej, iż powódka ma problemy zdrowotne, leczy się u psychiatry, więcej – w wywiadzie przeprowadzonym przez lekarza z powódką przewija się motyw mobbingu, problemów w pracy i spraw zawisłych przed sądem pracy, co jednak-zdaniem Sądu- wcale nie znaczy, iż rozstrój zdrowia powódki ma związek z sytuacją w szkole i wyniknął z zaburzonej, jak twierdzi powódka, relacji z przełożonymi. Zasadnicze znaczenie ma bowiem przekonanie Sądu, wynikające z przeprowadzonego postępowania dowodowego, iż powódka A. B.
(1)ofiarą mobbingu nie była, a Dyrektor i Wicedyrektor pozwanej szkoły jako pracodawca powódki miał prawo korzystać z uprawnień, jakie wynikają z umownego podporządkowania, w szczególności z prawa stosowania nadzoru nad prawidłowym wykonywaniem pracy przez pracownika jakim była A. B.
(1). W konsekwencji Sąd -na rozprawie w dniu 2 marca 2017r. -oddalił wniosek strony powodowej, przeciwko któremu nie oponowała nawet strona pozwana, o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego lekarza psychiatry i psychologa w celu ustalenia czy istnieje związek przyczynowy między stanem zdrowa powódki a sugerowanym przez nią negatywnym zachowaniem pracodawcy, jako zbędny (vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24.02.2012r., II PK 276/11) i przyjmując, iż zachowanie pracodawcy nie wyczerpało przesłanek z art.
§ 2
k.p., a co za tym idzie –uznając powództwo za bezzasadne –orzekł jak w punkcie 1 wyroku. O kosztach postępowania Sąd orzekł w punkcie 2 wyroku, a to na zasadzie odpowiedzialności za wynik procesu wyrażonej w art. 98 k.p.c. Na zasądzoną od przegrywającej proces powódki na rzecz wygrywającego pozwanego kwotę 3.600,00zł. składa się wynagrodzenie fachowego pełnomocnika strony pozwanej w osobie radcy prawnego, według stawek minimalnych, przewidziane w § 2 pkt 5 w zw. z § 9 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2015, poz. 1804) . I., dnia 20 marca 2017r. SSR Alicja Lisiecka