z art. 935 § 1 k.p.c. poprzez przyznanie spółce (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. umocowania do działania w imieniu i na rzecz dłużnika w niniejszej sprawie, co doprowadziło do nieważności postępowania w zakresie podejmowanych przez spółkę (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. czynności „w imieniu i na rzecz" dłużnika podczas gdy spółce tej nie przysługuje umocowanie do działania w imieniu i na rzecz dłużnika w niniejszej sprawie, d. art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 35 pr. upadł. poprzez brak odniesienia się przez sąd w zaskarżanym orzeczeniu do podnoszonych przez wnioskodawcę w trakcie postępowania okoliczności w postaci: braku doręczenia w sprawie toczącej się przed Sądem Rejonowym dla miasta stołecznego Warszawy w Warszawie pod sygnatura akt VIII GCo 171/16 skargi z dnia 23 lutego 2016r. na orzeczenie referendarza sądowego z dnia 15 lutego 2016r. jak również tego, jakie zarzuty dłużnik (względnie zarządca przymusowy) mogliby składać w skardze z dnia 23 lutego 2016 r. na orzeczenie referendarza (VIII GCo 171/16), co w konsekwencji spowodowało brak instancyjnej kontroli zaskarżanego orzeczenia w tym zakresie podczas gdy sąd winien był odnieść się również do tych okoliczności oraz w przypadku, gdyby odmówił racji wnioskodawcy również w tym zakresie, wskazać przyczyny, z jakich odmówił racji wnioskodawcy w tym zakresie, 2. naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie: a. art. 12a pr. upadł. poprzez uznanie, że wierzytelność będąca podstawą wniosku o ogłoszenie upadłości dłużnika z dnia 18 sierpnia 2016r. jest sporna w rozumieniu tego przepisu, co skutkowało oddaleniem przedmiotowego wniosku, podczas gdy ani dłużnik, ani zarządca przymusowy nie kwestionował bezpośrednio wnioskodawcy istnienia wierzytelności będące podstawą wniosku o ogłoszenie upadłości dłużnika z dnia 18 sierpnia 2016r. przed złożeniem przedmiotowego wniosku. W oparciu o powyższe zarzuty skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu dla m.st. Warszawy w Warszawie do ponownego rozpoznania i zasądzenie od dłużnika na rzecz wnioskodawcy kosztów procesu przed drugą instancją, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W odpowiedzi na zażalenie zarządca przymusowy dłużnika wniósł o oddalenie zażalenia w całości i zasądzenie od wnioskodawcy na rzecz dłużnika kosztów postępowania zażaleniowego według norm przepisanych, z uwzględnieniem kosztów zastępstwa adwokackiego. Sąd Okręgowy w Warszawie zważył, co następuje: Zażalenie nie jest zasadne. Sąd drugiej instancji podziela w całości poczynione przez sąd pierwszej instancji ustalenia faktyczne i ich prawną ocenę oraz przyjmuje je za własne. W pierwszej kolejności wskazać należy, że sąd pierwszej instancji jako sąd upadłościowy nie ma obowiązku wyznaczania rozprawy celem rozpoznania wniosku o ogłoszenie upadłości nawet w sytuacji złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości przez wierzyciela. Wyznaczenie rozprawy nie jest także obowiązkiem sądu, gdy z treść akt sprawy wynika, że wierzytelności ma charakter sporny. Sąd upadłościowy uznając, że dokumentacja jest wystarczająca do wyrobienia sobie poglądu prawnego na daną sprawę ma uprawienie do orzekania na posiedzeniu niejawnym i nie stanowi to co do zasady żadnego uchybienia procesowego. Stosownie do treści art. 148 § 1 k.p.c, "jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, posiedzenia sądowe są jawne, a sąd orzekający rozpoznaje sprawy na rozprawie". W postępowaniu upadłościowym zasadą jest orzekanie sądu na posiedzeniu niejawnym, zarówno w postępowaniu w przedmiocie ogłoszenia upadłości, jak i w postępowaniu toczącym się po ogłoszeniu upadłości (art. 214 pr.upadł.) Co istotne, o konieczności wyznaczenia rozprawy nie przesądza sama przez się potrzeba prowadzenia postępowania dowodowego, bowiem sąd może na posiedzeniu niejawnym przeprowadzić postępowanie dowodowe w całości lub w części. Zasadą jest orzekanie sądu upadłościowego na posiedzeniu niejawnym. Celem ustawodawcy było tu możliwe usprawnienie postępowania oraz pominięcie konieczności wyznaczania rozprawy z przyczyn czysto formalnych. Potwierdzeniem powyższego są trzy okoliczność. Po pierwsze, wskazany w art. 27 ust. 3 pr. upadł. termin dwóch miesięcy na rozpoznanie wniosku o ogłoszenie upadłości. Termin ten ma co prawda charakter instrukcyjny, niemniej jednak jego określenie w ustawie ma na celu realizację zasady szybkości postępowania upadłościowego. Po drugie, treści art. 22, art. 23 i art. 24 pr. upadł. które ustanawiają bardzo rygorystyczne i rozbudowane wymogi formalne wniosku, co ma możliwość sądowi orzekanie na podstawie samych tylko dokumentów, co jest o tyle zasadne, że sąd winien móc ustalić na podstawie dokumentów zarówno stan niewypłacalności dłużnika jak i stan jego majątku. Z dokumentów zgromadzonych zaś w toku postepowania sąd upadłościowy uprawiony jest ustalić również fakt realnej sporności wierzytelność będącej podstawą wniosku o ogłoszenie upadłości i w żadnej mierze nie ma konieczność wyznaczania rozprawy, skoro z dokumentów wynikają okoliczności niezbędne dla rozstrzygnięcia sprawy. Po trzecie wreszcie, wskazać należy, że przed nowelizacją z 15.5.2015 r. przepis art. 27 ust. 1 pr. upadł. jednoznacznie określał, że sąd upadłościowy mógł wyznaczyć rozprawę, jeśli uznał to za konieczne. Obecnie wobec skreślenia zd. 2 należy uznać, że zasadą jest rozpoznawanie przez sąd upadłościowy sprawy na posiedzeniu niejawnym. Ostatecznie wskazać należy, że w toku niniejszego postępowania, jak słusznie wskazał skarżący, strony złożyły aż 10 pism procesowych wraz z załącznikami a tym samym oczywistym jest, że w pismach tych maiły możliwość przedstawienia wszelkiej argumentacji i dogłębnego ustosunkowania się do twierdzeń strony przeciwnej jak i wykazania zasadność swego stanowiska. Przedmiotowe argumenty i twierdzenia zawarte w pismach procesowych, okazały się w ocenie sądu pierwszej instancji wystarczającymi do podjęcia decyzji merytorycznej i sąd odwoławczy do takiej oceny materiału dowodowego w szczególności jego wystarczalności do merytorycznego rozstrzygnięcia w pełni się przychyla. Z tych powodów zarzut naruszenia art. 27 ust.2 pr. upadł. okazał się nieuzasadniony. Z podobnych względów uznać należy, za nieuprawiony zarzut naruszenia art. 30 ust. 2 i ust.2 pr. upadł., który stanowi, że sąd może w razie potrzeby wysłuchać dłużnika oraz wierzyciela będącego wnioskodawcą, przy czym dłużnika wysłuchuje się po odebraniu przyrzeczenia. Z przedmiotem regulacji wynika wprost, że wysłuchanie zarówno dłużnika jak i wierzyciela jest uprawnienie sądu a nie jego obowiązkiem, a zatem „wysłuchanie" przewidziane w art. 30 ust. 1 pr. upadł. nie jest konieczne w każdej sprawie. Ma ono nastąpić "w razie potrzeby", nie musi się zatem odbyć, jeśli wniosek i przedstawiona z nim dokumentacja wystarczają do rozstrzygnięcia sprawy (pozytywnego lub negatywnego). Przy czym sąd może także wysłuchać tylko dłużnika albo tylko wierzyciela-wnioskodawcę. Zasada audiatur et altera pars nie jest tak wyraźnie zarysowana w tym postępowaniu jak w procesie. Sąd Najwyższy w wyr. z 3.3.2004 r. (I PK 278/03, Legalis) trafnie przyjął, że sąd, rozpatrując wniosek o upadłość przedsiębiorcy, nie jest zobowiązany do wysłuchania tego podmiotu, którego upadłość ma orzec. Tym bardziej zatem nie zachodzi konieczność wysłuchania dłużnika, w sytuacji gdy sąd zamierza oddalić wniosek o ogłoszenie upadłości nawet jeżeli dokonuje tego z uwagi na sporność wierzytelność będącej podstawą legitymacji wierzyciela wnioskującego o ogłoszenie upadłości. Zdaniem sądu okręgowego, materiał dowodowy zgromadzony w aktach spawy w szczególności orzeczenia sądów powszechnych, w kontekście ich nie kwestionowania przez strony postępowania, nie wymagał wysłuchania którejkolwiek ze stron zaś rozpoznanie wniosku o ogłoszenie upadłości na posiedzeniu niejawnym bez wysłuchiwania dłużnika przyczyniło się do szybszego jego rozpoznania i tym samym skrócenia stanu niepewność prawnej co do statusu dłużnika. Całkowicie zaś nie zasadny jest zarzut naruszenia art. 30 ust. 2 pr. upadł. który stanowi o wysłuchaniu dłużnika po odebraniu przyrzeczenia, bowiem sąd zdecydował o braku zasadność przeprowadzenia dowodu z jego wysłuchania i w konsekwencji nie mogło dojść do naruszenia wskazanego przepisu. Kończąc ten wątek podkreślić należy, że zarówno wysłuchanie dłużnika po odebraniu przyrzeczenia jak i wyznaczenie rozprawy stanowi dyskrecjonalną decyzją składu orzekającego, bowiem przepisy stanowiące o takim uprawnieniu sądu mają charakter przepisów dyspozytywnych. W niniejszym stanie faktycznym, sąd upadłościowy działał w granicach prawa i nie sposób uznać by nieskorzystanie z uprawnienia do wysłuchania dłużnika czy wyznaczenia rozprawy stanowiło naruszenie procesowe mające wpływ na wynik postępowania. Zdaniem sądu okręgowego, nieskorzystanie przez sąd pierwszej instancji z przepisu kompetencyjnego, nie może stanowić skutecznego zarzutu zażalenia, szczególnie w kontekście przedstawiania przez strony swoich stanowisk w sposób wyczerpujący na piśmie. Odnośnie zarzutu naruszenia art. l26 ust.2 pr. upadł w związku z art.
z art. 935 § 1 k.p.c. zdaniem sądu okręgowego okazał on się nieuprawniony. W pierwszej kolejności wyjaśnienia wymaga, że wobec dłużnika (...) sp. z o.o. nadal ustanowiony jest zarządca przymusowy w osobie (...) sp o.o. na podstawie postanowienia o wszczęciu egzekucji z wniosku innego wierzyciela ( SM (...) w W.). Pierwotnie bowiem postanowieniami z dnia 20 lipca 2016 r. sąd okręgowy wszczął na podstawie art. 10647 k.p.c. egzekucję z wniosku wierzycieli (...) z siedzibą w L. oraz Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w W. przez zarząd przymusowy nad przedsiębiorstwem dłużnika. Jednakże postanowieniem z 19 września 2016 r. sąd okręgowy uchylił wcześniejsze postanowienie i oddalił wniosek (...) z siedzibą w L. o wszczęcie wobec (...) sp. z o.o. egzekucji przez zarząd przymusowy. Nie mniej jednak nadal w obiegu prawnym jest postanowieniei z dnia 20 lipca 2016 r. Sądu Okręgowego w Warszawie w przedmiocie wszczęcia na podstawie art. 10647 k.p.c. egzekucji w stosunku do dłużnika (...) sp. z o.o. w W. z wniosku wierzyciela Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w W. (k. 328 i 328). Po drugie, zgodnie z art.
do egzekucji przez sprzedaż przedsiębiorstwa lub gospodarstwa rolnego dłużnika stosuje się odpowiednio przepisy o egzekucji z nieruchomości, jeżeli przepisy niniejszego rozdziału nie stanowią inaczej. Z przedmiotowego jednoznacznie wynika, że w sprawach nieuregulowanych w przepisach o egzekucji przez sprzedaż przedsiębiorstwa lub gospodarstwa rolnego dłużnika zastosowanie mają odpowiednio przepisy o egzekucji z nieruchomości, o ile przepisy nie stanowią inaczej. Z kolei art. 935 § 1 k.p.c. stanowi, że zarządca zajętej nieruchomości obowiązany jest wykonywać czynności potrzebne do prowadzenia prawidłowej gospodarki.(…) W sprawach wynikających z zarządu nieruchomością zarządca może pozywać i być pozywany. Z uwagi na przyznanie, w przepisach k.p.c. zarządcy prawa do pozywania, jak i występowania w charakterze strony pozwanej w sprawach wynikających z zarządu nieruchomością uznać należy, że zarządcy przyznana została legitymacja procesowa nadzwyczajna bezwzględna (subrogacja). W procesie cywilnym zastępstwo polega na występowaniu w procesie w charakterze strony przez podmiot inny niż ten, kogo dotyczy norma prawna wynikająca z roszczenia objętego powództwem, tj. w postaci substytucji oraz subrogacji. Subrogacja polega na tym, że przyznanie legitymacji procesowej podstawionemu wiąże się z utratą legitymacji przez podmiot spornego stosunku prawnego (zob. W. Broniewicz, Podstawienie procesowe, ZNUŁ, Nauki Humanistyczno Społeczne 1963, Seria I, z. 31). Przyznanie uprawnienia do zastępowania innego podmiotu może wynikać bądź z czynności prawnej (jak w przypadku pełnomocnictwa), bądź z przepisu ustawy, tak jak to ma miejsce w niniejszym stanie faktycznym. Podstawienie procesowe, które występuje wtedy, gdy dany podmiot posiada uprawnienie (legitymację) do występowania we własnym imieniu w charakterze strony procesowej, zamiast podmiotu objętego działaniem normy prawnej. W przypadku zarządcy nieruchomości zachodzi podstawienie procesowe bezwzględne, gdyż uprawnienie do występowania jako strona procesowa ma wyłącznie zarządca, z wyłączeniem dłużnika. W przypadku subrogacji posiadanie legitymacji procesowej przez podmiot podstawiony powoduje, iż zostaje jej pozbawiony podmiot będący adresatem normy prawnej przytoczonej w roszczeniu procesowym. W odniesieniu do działań zarządcy ustawa nie stanowi, że zarządca z mocy ustawy zastępuje dłużnika. W sprawach wynikających z zarządu zarządca działa w imieniu własnym i sprawując swoją funkcję działa samodzielnie. Zarządca wprawdzie działa na cudzy rachunek i w cudzym interesie, ale w imieniu własnym, nie będąc przy podejmowaniu czynności w jakikolwiek sposób zależny od woli dłużnika. Zarządca ustanowiony w toku postępowania egzekucyjnego może wziąć udział w toczącej się sprawie, wynikającej z zarządu, stosownie do przepisów o postępowaniu rozpoznawczym. Według SN: "Przepis art. 935 § 1 zd. 3 k.p.c. nie stanowi samodzielnej podstawy przystąpienia lub wstąpienia zarządcy – obok lub w miejsce dotychczasowego powoda" (zob. post. z 4.9.1998 r., II CKN 442/98, OSNC 1999, Nr 2, poz. 41). Zdaniem sądu okręgowego oczywistym i nie wymagającym szerszego komentarza jest fakt, że zwrot użyty w art. 935 § 1 k.p.c. odnoszący się do zarządcy, że „może pozywać i być pozywany” ma zastosowanie także do postępowania toczącego się z wniosku o ogłoszenie upadłości, bowiem postępowanie to toczy się w oparciu o przepisy o procesie zaś określenie pisma wszczynającego postępowanie jak „wniosek” a nie „pozew” nie wpływa na jakiekolwiek odmienności co do postępowania procesowego z wyjątkiem oczywiście przepisów o zawieszeniu i wznowieniu postępowania. Nadto uzasadnieniem dla dopuszczenia zarządcy przymusowego ustanowionego w drodze postępowania egzekucyjnego do reprezentowania dłużnika w postępowaniu o ogłoszenie upadłości jest fakt, że podmiot ten zarządza przedsiębiorstwem a zatem winien w pewnych przypadkach działać także w celu zachowania integralności majątku a tym samym winien podejmować działania w postępowaniu dotyczącym bytu prawnego spółki przez niego zarządzanej. Zarządca wykonuje bowiem wszelkie czynności, które uzna za potrzebne do racjonalnego gospodarowania w granicach zwykłego zarządu, bowiem ustanowienie w toku postępowania egzekucyjnego zarządcy powoduje odjęcie zarządu dłużnikowi. Ostatecznie wskazać należy, że całkowicie bezpodstawne jest odwoływanie się skarżącego do art. 26 i art. 20 pr. upadł. Oczywistym jest, że dłużnik nie złożył wniosku o ogłoszenie upadłości jak i nie dokonał tego przez zarządcę przymusowego ale niewątpliwe zarządca przymusowy ma legitymację formalną do występowania w niniejszej sprawie. Zarządca przymusowy jest więc stroną z tytułu funkcji urzędowych. Zarządca działa w procesach jako strona we własnym imieniu, jednakże nie na własny rachunek, lecz na rachunek masy majątkowej dłużnika. Dłużnik wskutek ustanowienia zarządu nie traci zdolności procesowej, lecz wobec utraty zarządu oraz bezskuteczności jego działań w tym zakresie w stosunku do uczestników prowadzone przez niego procesy nie mogą odnieść żadnych skutków prawnych wobec zarządcy i uczestników. Zarządca przymusowy jest tzw. stroną z urzędu, czyli podmiotem, który z uwagi na pełnioną funkcję, na mocy ustawy uzyskuje w szczególny sposób legitymację procesową, pomimo że nie jest adresatem przytoczonej w roszczeniu procesowym normy prawnej. Podejmowanie czynności przez zarządcę wyłącza jednocześnie działanie dłużnika, co do faktycznego i prawnego zarządu. Co do zarzutu naruszenia art. 328 ust. 2 k.p.c., to wskazać należy, że zarzut ten może być usprawiedliwiony tylko w tych wyjątkowych przypadkach, w których treść uzasadnienia orzeczenia sądu pierwszej instancji całkowicie uniemożliwia dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia. O skutecznym jego postawieniu można mówić tylko wtedy, gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera elementów pozwalających na weryfikację stanowiska sądu, a braki uzasadnienia w zakresie poczynionych ustaleń faktycznych i oceny prawnej muszą być tak znaczne, że sfera motywacyjna orzeczenia pozostaje nieujawniona, bądź ujawniona w sposób uniemożliwiający poddanie jej ocenie instancyjnej. W niniejszym stanie faktycznym, uzasadnienie skarżonego postanowienia nie jest wadliwe i nie uniemożliwia przeprowadzenie kontroli instancyjnej, w szczególności jasnym jest rozumowanie sądu, które doprowadziło do wydania skarżonego postanowienia i dostatecznie jasno ustalono stan faktyczny jak również, że wskazano jasno podstawę prawną oraz motywy, którymi kierował się sąd pierwszej instancji. Skarżący upatruje naruszenie przez sąd pierwszej instancji wskazanego przepisu poprzez brak odniesienia się w treść uzasadnienia do dwóch okoliczności. Po pierwsze braku doręczenia skargi dłużnika z dnia 23 lutego 2016r. na postanowienie referendarza sądowego z dnia 15 lutego 2016r w sprawie o sygn. akt VIII GCo 171/16 i po drugie do treści zarzutów jakie dłużnik mógł sformułować w przedmiotowej skardze. Zdaniem sądu okręgowego okoliczność te są pozbawione jakiekolwiek znaczenia dla oceny merytorycznej zarówno samego uzasadnienia jak i orzeczenia, do którego sporządzono uzasadnianie. Fakt braku doręczenia skargi dłużnika jak i jej treści nie ma przesądzającego znaczenia dla zasadności twierdzenia sądu pierwszej instancji o sporności wierzytelności stanowiącej podstawę wniosku o ogłoszenie upadłości. Spór ten bowiem w głównej mierze opiera się na fakcie zaskarżenia postanowienia referendarza sądowego o nadaniu klauzuli wykonalności aktowi notarialnemu a zatem na zakwestionowaniu przez dłużnika zasadności decyzji referendarza sądowego, przy czym okoliczność zawieszenia postępowania GCo świadczy o tym, że argumenty w niej zawarte były na tyle istotne by wstrzymać postępowanie. Istotnym zatem jest kwestionowanie przez dłużnika orzeczenia, z którego wierzyciel wywodzi swą legitymacje a nie fakt doręczenia skargi wierzycielowi. Nie chodzi bowiem o zawiśnięcie sporu, które wiąże się z doręczeniem odpisu pozwu a tu ewentualnie w drodze daleko posuniętej analogii doręczeniem odpisu skargi ale o sam fakt zaskarżenia orzeczenia referendarza sądowego. Sąd pierwszej instancji nie miał też obowiązku ustosunkowania się w treści swego uzasadnienia do okoliczności jakie dłużnik mógł podnieść w treści skargi. Bezspornym bowiem jest, z uwagi na specyfikę postępowania, że są to kwestie formalne, takie bowiem mogą być przedmiotem badania w toku postępowania o nadaniu klauzuli wykonalności, ale co istotne kwestie te okazały się na tyle doniosłe, że skutkowały nie tylko zawieszeniem postępowania ale wstrzymaniem wykonalności zaskarżonego orzeczenia do czasu rozstrzygnięcia skargi. Z tych względów zarzut ten nie znajduje jakiegokolwiek uzasadnienia. Przechodząc do kluczowego zarzutu naruszenia art. 12 a pr. upadł. wskazać należy w pierwszej kolejności, że prawidłowo sąd rejonowy przyjął, że sąd upadłościowy najpierw zobowiązany jest ustalić czy podmiot składający wniosek o ogłoszenie upadłości jest uprawniony do jego złożenia. Brak tego uprawnienia pozwala na zaniechanie badania przez sąd istnienia przesłanek materialnoprawnych ogłoszenia upadłości. W tym miejscu wskazać należy, że zgodnie z art. 20 pr. upadł. wniosek o ogłoszenie upadłości może zgłosić dłużnik lub każdy z jego wierzycieli osobistych. W postępowaniu o ogłoszenie upadłości wnioskodawca powinien uprawdopodobnić swoją wierzytelność, co wynika z art. 24 pr. upadł. Natomiast w przypadku kwestionowania zgłoszonej jako podstawa wniosku wierzytelności przez dłużnika i przeciwstawienia twierdzeń oraz dowodów przemawiających za brakiem istnienia tej wierzytelności, wnioskodawca powinien udowodnić, że wierzytelność istnieje. Wnioskodawca wbrew spoczywającemu na nim obowiązku wynikającemu z treści art. 6 k.c. i art. 232 k.p.c. mającemu zastosowanie poprzez art. 35 pr. upadł. nie wykazał w sposób nie budzący wątpliwości, że na dzień orzekania w sprawie przysługiwały mu w stosunku (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. wymagalne i niesporne wierzytelności pieniężne. Jednocześnie podkreślić, że do zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości wystarczy samo uprawdopodobnienie wierzytelności, natomiast do ogłoszenia upadłości podmiotu, nawet w sytuacji jego niewypłacalności, koniecznym jest wykazanie ponad wszelką wątpliwość, że wierzytelność istnieje. Sąd, badając wniosek o ogłoszenie upadłości, nie może mieć wątpliwości co do istnienia wierzytelności, zatem konieczne jest udowodnienie istnienia wierzytelności wnioskodawcy, które ma znacznie większą moc dowodową od uprawdopodobnienia istnienia wierzytelności, bowiem opiera się na bezspornych i niewątpliwych przesłankach. Wskazać należy, że o sporności można mówić wówczas, gdy w stosunku do wierzytelności, na którą powołuje się wnioskodawca, toczy się proces sądowy albo postępowanie administracyjne, bądź też dłużnik wyraźnie zaprzecza jej istnieniu przedstawiając w tym zakresie stosowne dowody, nawet jeżeli spór w tym zakresie nie zawisł jeszcze przed sądem lub organem administracji publicznej. W ocenie sądu okręgowego sporność zgłoszonych w niniejszej sprawie przez wnioskodawcę wierzytelności jest niewątpliwie rzeczywista, co wynika z twierdzeń stron jak i ustalonego stanu faktycznego. W tym zakresie wskazać należy na kilka okoliczności. Po pierwsze, w dniu 27 marca 2015 r. została podpisana umowa sprzedaży, której przedmiotem miało być sprzedaż przez (...) z siedzibą w L. jako sprzedającego na rzecz (...) sp. z o.o. jako kupującego obligacji wyemitowanych przez spółkę (...) s.a. za cenę 9,8 mln złotych. W dniu 30 marca 2015 r. przed notariuszem P. M. sporządzono akt notarialny dotyczący poddania się egzekucji w trybie art. 777 § 1 k.p.c. w zakresie zapłaty ceny. Przy zawieraniu umowy sprzedaży w imieniu spółki (...) societe a responsabilite limitee z siedzibą w L. występował w charakterze pełnomocnika M. W.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.