Sygn. akt VI P 456/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 22 czerwca 2017r. Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe w Gdańsku VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: SSR Anita Niemyjska – Wakieć Protokolant: stażysta Patryk Barski po rozpoznaniu w dniu 14 czerwca 2017r. w Gdańsku na rozprawie sprawy z powództwa P. A. przeciwko (...) S.A. w K. o odszkodowanie I. oddala powództwo II. zasądza od powoda P. A. na rzecz pozwanej (...) S.A. w K. kwotę 3.600 zł (trzy tysiące sześćset złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego Sygn. akt VI P 456/16 UZASADNIENIE Powód P. A. wniósł w dniu 14 lipca 2016r. pozew o zasądzenie od (...) S.A. kwoty 25.530 zł tytułem odszkodowania z art. 471 k.c. w zw. z art. 300 k.p., wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 16 stycznia 2015r.. W uzasadnieniu wskazał, iż podnosząc, iż jako że zgodnie z kodeksem pracy ustawa ta pomija prawo pracownika do odszkodowania z tytułu nieuzasadnionego rozwiązania stosunku pracy zawartej na czas określony, to wnosi o o zasądzenie odszkodowania na mocy art. 8 k.p. . powołał się też na przepisy ogólne z k.c., wskazując, iż przez wypowiedzenie umowa nie został wykonana do końca tj. został wykonana nienależycie w rezultacie powód poniósł szkodę z tytułu nienależytego wykonania umowy o prace na czas określony, w wysokości 25530 której to kwoty się domaga tytułem naprawienia szkody podniósł iż po wypowiedzeniu był gotów świadczyć pracę, co nie nastąpiło z powodu braku woli kontynuowania umowy po stronie pozwanego. (k. 2-4) W piśmie z dnia 20 września 2016r. wskazał, iż w zakresie postawy prawnej eżądnai chodzi mu o art. 5 k.c., nie 8 k.p. nadto podtrzymał, iż domaga się naprawienia szkody z tytułu art. 471-472 k.c. (k. 22-24), Pozwany (...) S.A. w K. wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego, podnosząc, iż brak jest podstawy prawnej żądania. Wniósł także z ostrożności procesowej o odrzucenie pozwu, podnosząc, iż sprawa z odwołania od wypowiedzenia został już rozstrzygnięta w postepowaniu o sygn.. (...) tutejszego sądu. (k. 26-28). Postanowieniem z dnia 11 października 2016r. sąd odmówił odrzucenia pozwu. Sąd wskazał, w uzasadnieniu, iż chociaż powód wywodzi roszczenia z tego samego stanu faktycznego, to wywodzi w kolejnych procesach inne roszczenia. W sprawie (...) było to roszczenie ze stosunku pracy, i do tego o innym specyficznym charakterze – przywrócenie do pracy, zaś w niniejszej sprawie domaga się odszkodowania opartego o podstawę cywilnoprawną – art. 471 k.c. jest to zatem zarówno inne roszczenie, jak i inny tytuł prawny, zatem nie można mówić tu o tożsamości sprawy. Postanowienie to jest prawomocne (k. 82). Sąd ustalił, co następuje: Powód P. A. zawarł z pozwanym (...) S.A. w K. umowę o pracę na czas określony od dnia 24 listopada 2015r. do dnia 31 grudnia 2016r. z możliwością wcześniejszego rozwiązania za dwutygodniowym wypowiedzeniem, w wymiarze pełnego etatu na stanowisku magazyniera, z wynagrodzeniem 2220 zł brutto miesięcznie. (dowód: umowa k. 58) Między powodem a pracownikiem agencji tymczasowej panem D., wykonywującym pracę w tym samym magazynie, dochodziło w toku zatrudnienia do konfliktów. Dochodziło do takich sytuacji jak utarczki słowne, zrzucenie czapki z głowy pracownika. W dniu 28 grudnia 2015r. doszło do sytuacji, w której nagle do pracownika agencji tymczasowej pana D., który pracował w alejce przy regale P 01, podszedł powód P. A., który w tym czasie pracował innym miejscu i celowo przeszedł przez wolne miejsce na sąsiednim regale. Takie przechodzenie pod regałami przez wolne miejsce nie jest zgodne z zasadami bhp i nie powinno mieć miejsca. Powód zbliżył się szybko do P. D. i wywiązała się miedzy nimi sprzeczka – połączona z rękoczynami – odpychaniem się wyciągniętymi rękami. W wyniku tej szarpaniny pracownik D. upadł na zawartość regału P 01. Pracownicy pracujący w pobliżu tego miejsca natychmiast gdy zauważyli szarpaninę rozdzielili powoda i drugiego pracownika. Następnie zdarzenie zostało zgłoszone przełożonym powoda. Kierownik magazynu, po informacji o zdarzeniu i zapoznaniu się z nagraniem monitoringu, wniósł o rozwiązanie z powodem stosunku pracy. Natychmiast tego samego dnia, gdy kierownik zajął się to sprawą, skontaktowano się też z agencją tymczasową, której przekazano, iż pozwany nie życzy sobie, by nadal kierowano do niego tego pracownika tymczasowego. Od dnia następnego po zdarzeniu, pracownik tymczasowy już nie wykonywał pracy w magazynie pozwanego, nie powrócił do niej także później. Sytuacja z dnia 28 grudnia 2015r. z udziałem powoda byłą jedyną sytuacją bójki czy też szarpaniny miedzy pracownikami tego magazynu. Wcześniej ani później takie sytuacje nie zdarzały się. (dowód: nagranie z monitoringu płyta k. 85, zeznania świadka D. K. k. 111-112, nagranie 00:07:09-00:22:24, zeznania świadka J. L. k. 112, nagranie 00:22:24-00:36:21, zeznanie K. L. k. 112-113 nagranie k. 00:30:09-00:36:21, zeznanie D. S. k. 113, nagranie 00:37:46-00:48:47) W dniu 29 grudnia 2015r. powód otrzymał oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę z zachowaniem dwutygodniowego okresu wypowiedzenia, który jak wskazano w oświadczeniu, upłynie 16 stycznia 2016r. Wypowiedzenie zawierało pouczenie o sposobie odwołania się do sądu, zostało wręczone powodowi osobiście w miejscu pracy, w dniu jej wykonywania. (dowód: wypowiedzenie umowy k. 72) Powód otrzymywał średnie wynagrodzenie liczone jak ekwiwalent za urlop wypoczynkowy w wysokości 2.636,49 zł brutto. (dowód: zaświadczenie k. 52) Powód pismem z dnia 4 stycznia 2016r., złożonym dnia 5 stycznia 2016r. wniósł odwołanie do wypowiedzenia, oświadczając, iż domaga się przywrócenia do pracy, powołując się na brak racjonalnych powodów rozwiązania z nim stosunku pracy.. Powód nie stawił się na rozprawę w sprawie (...). W dniu 9 maja 2016r. Sąd Rejonowy Gdańsk Południe w Gdańsku oddalił powództwo, wskazując, iż pracownikowi zatrudnionemu na podstawie umowy o prace na czas określony, w razie wypowiedzenia, nie przysługuje roszczenie o przywrócenie do pracy. W postępowaniu nie stwierdzono naruszenia przepisów o wypowiadaniu umowy, a zgodnie z orzecznictwem SN I TK pracownikowi nie przysługuje roszczenie o odszkodowanie z tytułu nieuzasadnionego rozwiania stosunku pracy. Dodatkowo sąd wskazał, iż nie mógł rozważać przyznania odszkodowania nie tylko z powodu braku podstaw do jego żądania w niniejszej sprawie na mocy kodeksu pracy wobec braku przesłanek, ale także wobec tego, iż takiego żądania powód nie zgłosił, a z racji treści art. 45 k.p. i 471 1 k.p.c., sąd nie mógł zmienić żądania powoda z urzędu. Wyrok uprawomocnił się dnia 11 czerwca 2016r.. Powód nie wniósł apelacji. (dowód: pozew k. 2 akt (...), protokół rozprawy k. 62 akt (...), wyrok i uzasadnienie k.72-77 akt (...), zarządzenie k. 82) Sąd zważył, co następuje: Powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie. Ustalając okoliczności faktyczne sąd oparł się, w zakresie ustalenia przebiegu zatrudnienia powoda, na przedłożonych dokumentach, w szczególności aktach osobowych powoda, albowiem ich prawdziwości ani autentyczności żadna ze stron nie kwestionowała. Sąd oparł się tez na dokumentach pochodzących z art. sprawy (...) w zakresie przedmiotu i przebiegu tego postępowania. Sąd pominął zeznania powoda, albowiem mimo prawidłowego wezwania i pouczenia w trybie art. 210 § 2 1 k.p.c., powód nie stawił się na rozprawę i nie usprawiedliwił nieobecności. Sąd oparł się na zeznaniach świadków zawnioskowanych przez obie strony (k. 23 oraz k. 83-84) tj. D. K., D. S., LK. L., J. L., w ocenie sądu zeznania te są logiczne, przekonujące, spontaniczne i szczere i brak jest podstaw, by odmówić im wiary. Korespondują one z innym dowodem przeprowadzonym w sprawie – dowodem z nagrania z monitoringu, odtworzonym na rozprawie. Wniosek ten był też w pełni dopuszczalny na mocy art. 308-309 k.p.c. Nie wszyscy świadkowie pamiętali dokładnie przebieg zdarzenia i potrafili rozpoznać postacie z nagrania, niemniej jednak jest to uzasadnione upływem czasu i jakością nagrania. Podkreślenia wymaga, iż świadek K. pamiętał jednak dokładnie, iż pracownik, agencji tymczasowej z którym powód miał spór, był wyraźnie niższego wniosku niż powód, i zeznał, iż to powód podszedł do tego pracownika i rozpoczęła się szarpanina. Wyraźnie widać to na nagraniu, iż z jednej strony ekranu przechodząc przez regał (wolne w nim miejsce) dana osoba podchodzi do niższej, pracującej przy wózku i zaczyna się natychmiast, w ciągu sekundy lub kilku, szarpanina. Analiza wzrostu postaci potwierdza zeznania tego świadka – iż to powód podszedł do niższego od niego pracownika agencji tymczasowej. Wskazuje to na powoda jako na osobę inicjująca szarpaninę – on bowiem był gdzie indziej i pokonał w sposób nawet niezgodny z przepisami bhp jeden rząd regałów, by się zbliżyć do tego pracownika. Wskazuje to na działanie intencjonalne, a nie przypadkowe. To, ze natychmiast niemal dochodzi do zwarcia wskazuje na cel działania- konfrontację, skoro od razu dochodzi do szarpaniny (z przewróceniem się na towary rozłożone na przeciwległym regale i przed nim). Nie mają znaczenia zeznania świadka S., iż jego zdaniem powód nie był prowodyrem tej sytuacji. Jest to subiektywna opinia świadka, która jest rozbieżna z analizą nagrania i zeznaniem D. K., który, jak trzeba podkreślić, był najbliżej zdarzenia i najwcześniej zareagował, najlepiej też pamiętał okoliczności zdarzenia (zapamiętał najwięcej szczegółów). Nie ma też znaczenia, kto zaczął cały spór. Istotne jest , iż wcześniej były jakieś utarczki słowne, a na nagraniu to powód idzie i rozpoczyna konfrontację fizyczną z drugim pracownikiem. Nie ma też znaczenie zeznanie iż tamten niższy pracownik był nerwowy i specyficzny – nie daje do podstaw do rzucania się na niego z rękami. Tym bardziej, iż świadek K. zeznał, iż ten pan nie miał konfliktów z innymi, miał tylko inny styl bycia. Powód nie stawił się na rozprawę, nie przedstawił dowodów przeciwnych, co więcej, nawet w pismach procesowych nie kwestionował przebiegu zajścia wynikającego z nagrania. Przechodząc do materialno prawnej podstawy rozstrzygnięcia Sąd stwierdził co następuje: Powód domagał się odszkodowania w wysokości 25.530 zł. Z tytułu nienależytego wykonania umowy o prace poprzez jej rozwiązanie przedwczesne, przed końcem, okresu, jaki był wskazany w umowie. Powód wyraźnie wskazał, iż poniósł szkodę w wysokości ujemnego interesu umownego, polegającego na tym, iż jego umowa nie trwała tak długo, jak on się spodziewał. Wysokość szkody wynika z wysokości wynagrodzenia, jakie powód otrzymałby gdyby pracował do końca trwania umowy. Powyższe ewidentnie wskazuje, iż powód domaga się odszkodowania z kodeksu cywilnego. Powód powołuje się na przepisy art. 471 i 472 k.c., które stanowią, iż dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Jeżeli ze szczególnego przepisu ustawy albo z czynności prawnej nie wynika nic innego, dłużnik odpowiedzialny jest za niezachowanie należytej staranności. Nie ulega wątpliwości że umowa powoda była umową na czas określony. Była to umowa zawarta na okres około roku. Zawarcie takiej umowy jest dozwolone prawem, a długość okresu zatrudnienia nie wskazuje, iż by stanowiło to próbę obejścia przepisów o zawieraniu umów na czas nieokreślony. Umowy takiej długości nie są kwestionowane przez SN, ustawodawca przewiduje rozróżnienie w umowach pod względem czasu jej trwania, co oznacza, iż dopuszcza możliwości legalnego zatrudniania na czas określony, a okres roku jest okresem typowym dla umów na czas określony i zrozumiałym w sytuacji, gdy jest zatrudniany pracownik nowy, którego predyspozycji i umiejętności pracodawca jeszcze nie zna. Umowa przewidywała możliwość jej rozwiązania, wypowiedzenie było dopuszczalne, pracodawca nie musiał go uzasadniać, w trakcie jej wypowiadania nie doszło do naruszenia żadnych warunków formalnych wypowiedzenia, co zostało ustalone w poprzednim postępowaniu. Podkreślenia wymaga, iż w poprzednim postepowaniu powód powołując się na kodeks pracy wniósł odwołanie od wypowiedzenia. Powództwo to zostało oddalone. Już w tym postepowaniu sąd wskazał powodowi, iż zgodnie z art. 50 § 3 k.p., jeżeli wypowiedzenie umowy o pracę zawartej na czas określony lub na czas wykonania określonej pracy nastąpiło z naruszeniem przepisów o wypowiadaniu tych umów, pracownikowi przysługuje wyłącznie odszkodowanie. Oznacza to, iż sąd nie ma obowiązku badania zasadności przyczyny rozwiązania takiej umowy. Wypowiedzenie umowy o pracę zawartej na czas określony nie stwarza po stronie pracownika roszczenia o uznanie tego wypowiedzenia za nieuzasadnione (por. wyrok SN z 4 marca 1999 r., l PKN 607/98, OSNAPiUS 2000 Nr 8, poz. 308; wyrok z 8 grudnia 2005 r., l PK 103/05, OSNP 2006 Nr 21-22, poz. 321). Nawet Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 2 grudnia 2008 r. , P 48/07, OTK-A 2008/10/173, Dz.U.2008/219/1409, wskazał, iż art. 30 § 4 k.p. w zakresie, w jakim pomija obowiązek wskazania przyczyny uzasadniającej wypowiedzenie w oświadczeniu pracodawcy o wypowiedzeniu umowy o pracę zawartej na czas określony, nie jest niezgodny z art. 2 oraz art. 32 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, zas art. art. 50 § 3 k.p. w zakresie, w jakim pomija prawo pracownika do odszkodowania z tytułu nieuzasadnionego wypowiedzenia umowy o pracę zawartej na czas określony, nie jest niezgodny z art. 2 oraz art. 32 Konstytucji. Powyższe wskazuje, iż przesłanki z art. 471 k.c. nie zostały spełnione. Nie zaistniała okoliczność nienależytego wykonania zobowiązania. Pracodawca by w pełni upoważniony rozwiązać stosunek pracy z a wypowiedzeniem. Dopełnił wszystkich formalności i nie naruszył żadnych zakazów. Jego działanie nie było bezprawne. Stanowiło należyte wykonanie praw podmiotowych, jakimi dysponował pracodawca. To strony zgodnie ustaliły, iż każda ze stron może wypowiedzieć stosunek pracy. W takich okolicznościach, biorąc pod uwagę treść umowy o pracę oraz treść przepisów kodeksu pracy, żadna ze stron nie musiała uzasadniać rozwiązania umowy. Pracodawca miał pełne prawo rozwiązać stosunek pracy w okolicznościach tej sprawy. Zeznania świadków i nagranie z monitoringu potwierdziło, iż powód brał udział w szarpaninie, w rękoczynach z udziałem innego pracownika. Takich sytuacji pracodawca nie może tolerować. Podkreślenia wymaga, iż jak wynika z zeznań świadków nic takiego wcześniej ani później nie zdarzyło się. Była to więc sytuacja wyjątkowa, ekstremalna. Pracodawca ma obowiązek dbać o bezpieczne i higieniczne warunki pracy swoich pracowników i musi bronić ich przed agresją fizyczną. Musi zapewniać też takie środowisko pracy, w którym pracownik jest wolny od agresji słownej, musi zapewnić stosowanie zasad współżycia społecznego i przeciwdziałać, a nawet nie dopuszczać do zachowań, te zasady naruszających (art. 94 pkt. 4 i 10). Pracodawca miał pełne prawo stanowczo i zdecydowanie zareagować w tej sytuacji. Pracodawca zareagował prawidłowo i sprawiedliwe – doprowadził do tego, by takie sytuacje się nie powtarzały. Znamienny jest fakt, iż obaj uczestnicy szarpaniny stracili prace. Było to w pełni uzasadnione. Obaj uczestniczyli w akcie fizycznej agresji, co obrazuje ewidentnie załączone do akt nagranie. Podkreślenia wręcz wymaga znamienny fakt, iż to powód wydaje się tu być osobą powodująca samą napaść fizyczną – to on podchodzi szybkim krokiem do pracownika tymczasowego i natychmiast zaczyna się szarpanina – nawet jeśli powód był wcześniej sprowokowany jakimiś zaczepkami ze strony tego pracownika, czy tez nastąpiło to w wyniku innych wcześniejszych napięć między nimi – nie ma to znaczenia, bowiem żadne wcześniejsze utarczki słowne czy tez przykrości sobie dokonane nie uzasadniają eskalacji konfliktu przez agresję fizyczną – rękoczyny. Takie akty muszą być natychmiast ukrócone, a dla pracowników musi być dany natychmiastowy sygnał, iż nie ma absolutnie żadnej tolerancji dla takich zachowań. Dlatego uznać należy, iż pracodawca rozwiązując z powodem stosunek pracy nie naruszył tez żadnych zasad współżycia społecznego. Podkreślenia wymaga, iż powód wystąpił z roszczeniem z k.c., z tytuł jak twierdzi nienależytego wykonania umowy (art. 471 k.c.) i nadużycia prawa podmiotowego (art. 5 k.c.) bowiem wiedział w oparciu o poprzedni wyrok sądu w jego sprawie, iż na gruncie prawa pracy nie przysługuje mu roszczenie z tytułu nieuzasadnionego rozwiązania stosunku pracy zawartego na czas określony (nie przysługuje odszkodowanie, nawet, gdyby okazało się, iż rozwiązanie takiej umowy nie było uzasadnione – vide cytowane orzecznictwo TK i SN do art. 3 § 4 k.p. i 50 § 3 k.p.). Nadto powód nie mógłby już obecnie wystąpić z powództwem o odszkodowanie z k.p. (abstrahując już w ogóle od kwestii braku podstaw do odszkodowania z k.p. za nieuzasadnione rozwiązanie stosunku pracy zawartego na czas określony za wypowiedzeniem) z uwagi na upływ terminu do złożenia takiego żądania (powód w terminie 7 dni od otrzymania wypowiedzenia nie złożył żądania odszkodowania a przywrócenie do pracy – to żądanie zostało prawomocnie oddalone w maju 2016r.). Powód w takiej sytuacji powołuje się na przepisy k.c., powołując się przy tym na art. 300 k.p.. Przepis ten stanowi, iż w sprawach nieunormowanych przepisami prawa pracy do stosunku pracy stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu cywilnego, jeżeli nie są one sprzeczne z zasadami prawa pracy. Jest spawa wysoce kontrowersyjną, czy w związku z rozwiązaniem stosunku pracy za wypowiedzeniem, pracownik może domagać się odszkodowania z k.c., ponad rozwiązania z k.p.. do tego wysoce wątpliwe jest, czy jeśli przechodzi już z k.p. na k.c., czy może żądanie oprzeć na art. 471 k.c., czy może to być tylko odpowiedzialność z czynu niedozwolonego,. W ocenie sądu w okolicznościach niniejszej sprawy nie ma możliwości zastosowania przepisów odszkodowawczych z k.c.. Wskazać należy, iż orzecznictwo sądowe widzi możliwość sięgnięcia po odszkodowanie z k.c. tylko w przypadkach wyjątkowych, tylko na podstawie odpowiedzialności z czynu niedozwolonego (art. 415 k.c. nie 471
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.