k.c., dotyczącym terminów przedawnienia tych roszczeń i ich biegu. Przepisy te regulują przedawnienie wszelkich roszczeń majątkowych w zakresie odpowiedzialności deliktowej, a więc roszczeń o naprawienie szkody majątkowej oraz roszczeń o pieniężne zadośćuczynienie krzywdzie. Przepis art.
k.c. został wprowadzony do kodeksu cywilnego ustawą z dnia 16 lutego 2007 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny (Dz.U. 2007.80.538) od dnia 10 sierpnia 2007 r. Znajduje zatem zastosowanie w niniejszej sprawie, albowiem stosuje się go do roszczeń powstałych po nowelizacji kodeksu cywilnego, a także do wcześniej powstałych roszczeń z tytułu czynów niedozwolonych, nieprzedawnionych w dniu wejścia w życie ustawy nowelizującej kodeks cywilny (art. 2 ustawy z dnia 16 lutego 2017r.) Wedle art.
przedawnienie roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym następuje z upływem trzech lat od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia, jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Istnieją dwa odstępstwa od tej zasady: dla przedawnienia roszczeń deliktowych, jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku (art.
k.c.) oraz dla roszczeń o naprawienie szkód na osobie (art.
W przypadku zaś szkód na osobie przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. W rozpoznawanej sprawie nie miał zastosowania, art.
z uwagi na brak podstaw do przyjęcia, że szkoda powódki wynikła ze zbrodni lub występku. Do roszczeń J. P. znajdowały zatem zastosowanie art.
Powódka dochodziła roszczeń z tytułu szkody na osobie spowodowanej czynem niedozwolonym, o jakich mowa w art. 444 § 1 k.c. – naprawienia szkody polegającej na utracie dochodów (w tym wypadku w istocie dochodziła skapitalizowanej renty z tytułu utraty zdolności zarobkowania, o jakiej mowa w art. 444 § 2 k.c.) i w art. 445 § 1 k.c. - zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Do przedawnienia każdego z tych roszczeń odnosi się właśnie art.
Doznana krzywda jest też bowiem szkodą wynikająca z czynu niedozwolonego, a zadośćuczynienie ma stanowić formę jej naprawienia (por. też wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 grudnia 2004r. I PK 122/04, OSNP 2005/24/390, Legalis 71942). Dla oceny zasadności zarzutu przedawnienia istotnym było więc w sprawie określenie momentu rozpoczęcia biegu przedawnienia, a zatem momentu, gdy J. P. dowiedziała się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Sąd orzekający podziela prezentowany w orzecznictwie pogląd, iż termin przedawnienia roszczeń określony w art.
liczy się od dnia, gdy poszkodowany dowiedział się o uszkodzeniu ciała czy rozstroju zdrowia (i o osobie ponoszącej odpowiedzialność z tego tytułu), nawet gdy nie wystąpił jeszcze uszczerbek majątkowy. Poszkodowany nie musi mieć więc świadomości trwałości szkody ani rozmiarów jej następstw (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 16 sierpnia 2005r. I UK 19/05, OSNPiUS 2006/13 – 14/ 219, z dnia 10 marca 1998r. II UKN 543/97, OSAPiUS 1999/5/176). Inaczej ta kwestia przedstawia się tylko wtedy, gdy po czasie ujawni się nowe, całkowicie odrębne schorzenie, którego wcześniej nie można było przewidzieć (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 24 listopada 1971 r., I CR 491/71 OSNCP 1972/5/95, wyroki Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2005 r., II CK 358/2004 oraz z dnia 18 września 1973 r., II CR 450/73). Ustalenie wiedzy poszkodowanego o szkodzie dla oznaczenia biegu terminu przedawnienia nie stanowi rekonstrukcji rzeczywistego stanu świadomości poszkodowanego, lecz przypisanie mu świadomości wystąpienia szkody, opartego na obiektywnie sprawdzalnych okolicznościach. Jest to zrelatywizowane do właściwości podmiotowych poszkodowanego, dostępnej mu wiedzy o okolicznościach wyrządzenia szkody oraz zasad doświadczenia życiowego W niniejszej sprawie J. P. z ujemnych następstw wypadku zdawała sobie sprawę niezwłocznie po jego zaistnieniu, albowiem odczuwała dolegliwości, z powodu których zgłosiła się do lekarza, a później kontynuowała leczenie, a także korzystała ze zwolnienia lekarskiego Powódka zeznała, iż dolegliwości barku od zdarzenia nie ustępowały, co potwierdzają zapisy w jej dokumentacji medycznej. Zachodzi zatem w sprawie sytuacja, gdy data zdarzenia odpowiada początkowi biegu terminu przedawnienia roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym. Już w tej bowiem dacie poszkodowana wiedziała o szkodzie w postaci uszczerbku na zdrowiu i o osobie sprawcy szkody (zobowiązanego do jej naprawienia). W zdarzeniu nie uczestniczyły osoby trzeciej, swoje dolegliwości powódka wiązała zaś od początku z pracą (a zatem i pracodawcą) uznając je za skutek nacisku podczas zamykania drzwi pralki. Zgłoszenie wypadku, skutkujące przeprowadzeniem w lutym i marcu 2006r. postępowania powypadkowego potwierdza istniejącą świadomość J. P., co do ujemnych następstw zdarzenia z dnia 15 lutego 2006 r. i podmiotu odpowiedzialnego za szkodę. Skoro przesłanka wiadomości o szkodzie zostaje spełniona w chwili, w której poszkodowany wie o istnieniu szkody w ogóle, skoro bieg trzyletniego terminu przedawnienia roszczeń z czynów niedozwolonych nie rozpoczyna się dopiero w chwili powzięcia przez poszkodowanego pewności co do związku przyczynowego między urazem, a skutkiem tego urazu, lecz z momentem dowiedzenia się o szkodzie, za datę początkową biegu przedawnienia w rozpoznawanej sprawie nie sposób uznać daty artroskopii czy dat kolejnych orzeczeń lekarzy orzeczników organu o niezdolności do pracy albo decyzji przyznających świadczenia z ubezpieczenia chorobowego czy rentowego. Początkiem biegu trzyletniego terminu przedawnienia z art.
nie jest bowiem ani moment uzyskania pewności co do związku przyczynowego między zdarzeniem, a jego skutkiem w postaci szkody ani dzień, w którym poszkodowany odczuł realną różnicę w dochodzie. Bez znaczenia pozostaje, iż część roszczenia odszkodowawczego związanego z obniżeniem dochodów dotyczy okresu przypadającego w ciągu trzech lat przed wniesieniem (rozszerzeniem) powództwa. Roszczenie o odszkodowanie (także z tytułu utraconych dochodów) i o zadośćuczynienie przedawnia się, zgodnie z art.
k.c., z upływem 3 lat od dnia powzięcia wiadomości o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia. Wymieniony przepis odnosi się do roszczeń o przyznanie prawa do odszkodowania, prawa do zadośćuczynienia (także prawa do renty, o jakiej mowa w art. 444 § 2 k.c ), nie zaś do roszczeń o poszczególne kwoty świadczeń pojawiających się wraz z ponoszonymi wydatkami, czy upływającymi miesiącami niemożności podjęcia pracy. Do kwestii tej odniósł się już Sąd Najwyższy w uchwale składu 7 sędziów z dnia 19 listopada 1965r. III PO 32/64 OSNCP 1966/6/90 dotyczącej prawa do renty. Dokonał on wyraźnego rozróżnienia roszczenia o rentę a roszczenia o poszczególne świadczenia okresowe tej renty i wskazał, iż gdy przedawni się prawo do renty, przedawniają się tym samym roszczenia o zaległe jej świadczenia okresowe. Pogląd ten, zajęty na tle przepisów Kodeksu zobowiązań, nie utracił aktualności w obowiązującym stanie prawnym. Można tu przytoczyć też wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 stycznia 2011r., I PK 142/10 OSNP 2012/5 – 6/61, w którym sąd ów stwierdził, iż skuteczne podniesienie zarzutu przedawnienia roszczenia o rentę na podstawie art.
prowadzi do przedawnienia roszczeń o poszczególne raty renty, choćby nie upłynęły jeszcze terminy ich przedawnienia według art. 120 § 1 w zw. z art. 118 k.c. Warto także zauważyć, iż roszczenie o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę ma charakter całościowy i winno obejmować zarówno cierpienia fizyczne i psychiczne już doznane jak i te, które zapewne wystąpią w przeszłości (tak też Sąd Najwyższy przykładowo w wyroku z dnia 29 września 2004r. II CK 531/03 Legalis 277051), nie sposób zatem mówić tu o szeregu roszczeń z tytułu poszczególnych niemajątkowych skutków czynu niedozwolonego. Mówienie takie byłoby uzasadnione wyłącznie wówczas, gdyby ujawniła się w przyszłości inna krzywda, całkowicie odrębna, której nie można było wcześniej przewidzieć (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 20 października 2004r. I CK 321/04 LEX nr 277861) W ocenie sądu skorzystanie z zarzutu przedawnienia przez pozwaną spółkę nie jest sprzeczne z art. 8 k.p. Uznanie zarzutu przedawnienia za naruszające zasady współżycia społecznego może nastąpić wyłącznie w sytuacji usprawiedliwionej wyjątkowymi okolicznościami, a takie w sprawie nie zachodziły. Powódka nie miała bowiem problemu z uzyskaniem od pracodawcy protokołu powypadkowego krótko po zdarzeniu, a w dokumencie znalazło się czytelne pouczenie o możliwości wystąpienia z powództwem do sądu. O braku podstaw do zmiany protokołu i o możliwości wystąpienia do sądu wspominała także powódce inspektor ds. BHP pracująca w pozwanej. Zeznania M. L. w tym zakresie nie nasuwają żadnych wątpliwości, zwłaszcza w świetle zawartego w protokole pouczenia. Sama zresztą powódka wskazywała na taką rozmowę, z tym że inaczej niż świadek sytuowała ją w czasie. Niezależnie jednak od tego, czy rozmowa miała miejsce w 2006r. czy krótko po operacji barku (artroskopii) stanowiła dodatkowe pouczenie powódki o możliwych działaniach. Ze strony pozwanego nie były podjęte żadne kroki mające wpływ na opóźnienie J. P. w wystąpieniu z powództwem. Nie wydaje się też, by stan zdrowia powódki mógł stanowić przeszkodę w wytoczeniu pozwu w okresie trzech lat od zdarzenia. U J. P. zdiagnozowano wprawdzie upośledzenie umysłowe, jednak tylko stopnia lekkiego, dodatkowo nie stanowiło ono przeszkody ani do nauki w zwykłym trybie ani do wykonywania pracy zarobkowej. Ani z dokumentacji psychiatrycznej zgromadzonej w aktach sprawy (w tym w aktach (...) Oddziału w S.) ani z opinii orzeczników oddziału nie wynika, by kontakt z powódką był utrudniony, by ta miała trudności z rozeznaniem, rozumieniem czy jasnością wypowiedzi. Zbieżne w tym zakresie dokumenty nie nasuwają wątpliwości. Powódka nie naprowadziła zresztą żadnych dowodów świadczących o na tyle złym stanie psychicznym lub braku rozeznania, które stanowiłyby przeszkodę do wystąpienia z powództwem w tej sprawie, a po jej stronie leżał w tym zakresie ciężar dowodu. Podkreślenia wymaga, iż powódka uznana była przez organ rentowy za jedynie częściowo niezdolną do pracy, co przemawia za przyjęciem dostatecznego jej rozeznania (tylko takie pozwala na wykonywanie zatrudnienia poza warunkami pracy chronionej). Z uwagi na zalecenia Sądu Okręgowego zawarte w uzasadnieniu uchylonego wyroku tutejszy sąd uzupełniająco przesłuchał powódkę na okoliczności związanych z przebiegiem zdarzenia, by ocenić, czy zaistniały okoliczności włączające odpowiedzialność pozwanej. Dalsze dowody w tym zakresie nie były prowadzone, albowiem zakres postępowania dowodowego nie został przez Sąd Okręgowy określony, a strony nie zgłosiły wniosków dowodowych na wskazane okoliczności. Poszukiwanie przez sąd za reprezentowane przez profesjonalnych pełnomocników strony, dowodów na okoliczności nie mające znaczenia dla rozstrzygnięcia w związku ze skutecznym zarzutem przedawnienia nie wydawało się celowe. Wykazanie przyczyn egzoneracyjnych należy do pozwanego. Z zaprezentowanych w sprawie dowodów nie wynika, by okoliczności takie wystąpiły. Nie wykazano bowiem wystąpienia siły wyższej, winy poszkodowanej czy osoby trzeciej. Zeznania powódki w części, w jakiej wskazywała ona na kilkukrotne próby zamknięcia pralki zakończone ostatecznie urazem (mogące dawać podstawy do rozważania czy nie powinna odstąpić od wykonywania czynności, a wiążąc trudność z usterką zgłosić o tej ostatniej pracodawcy nie są przekonujące, a wydają się być ukształtowane dla doraźnego celu postępowania – wykazania, w związku z argumentacją pozwanego, wadliwości urządzenia, trudności w jego zamknięciu i konieczności użycia znacznej siły. Za bardziej miarodajne uznać należy twierdzenia powódki prezentowane w toku postępowania powypadkowego. Z nich nie wynikało zaś, iż doszło do jakiejś szczególnej sytuacji przy zamykaniu urządzenia, a jedynie, że dociskając uchwyt pralki powódka poczuła silny ból lewego barku. Z opinii zespołu biegłych ortopedy i specjalisty medycyny pracy wynika, że schorzenie powódki mogło ujawnić się w różnych okolicznościach dnia codziennego, co wskazuje, iż nie był do pogorszenia stanu zdrowia konieczny nadzwyczajny wysiłek. Opinia zespołu jak i kolejne opinie ortopedyczne są jasne i spójne, zawierają w sposób przekonujący i logiczny umotywowane wnioski, brak zatem podstaw do ich kwestionowania, zwłaszcza że wydane zostały przez fachowców o wieloletnim doświadczeniu zawodowym i orzeczniczym. Różnice między opisami wyników badań w sprawie niniejszej i sprawie rentowej, gdzie powódkę badał inny ortopeda, nie stawiają w wątpliwość trafności opinii wydanej przez W. S.. Wskazać należy, iż badania były prowadzone w innych datach (także te w 2015r.), a stan przedmiotowy badanej mógł podlegać w międzyczasie zmianom, zwłaszcza, że występujące u niej ograniczenie ruchomości barku ma, jak wskazał biegły ortopeda, charakter bólowy. Nie można wykluczyć, że na jakimś etapie leczenia np. po zabiegach rehabilitacyjnych, sprawność powódki była okresowo lepsza i na ten czas przypadało badanie w sprawie rentowej. Nawet gdyby jednak opinia wydana w innej sprawie rzutować miała na ocenę opinii wydanych w sprawie niniejszej, zwracanie się do kolejnego biegłego byłoby zbyteczne z uwagi na trafność zarzutu przedawnienia. Z tego samego względu za zbyteczne uznać należy rozważanie zasadności roszczenia co do wysokości, a w toku procesu prowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu księgowości. Brak było zresztą dokumentacji źródłowej, na której mógł bazować biegły. Powódka nie naprowadziła bowiem dowodów na okoliczność dochodów uzyskiwanych przez cały okres objęty żądaniem. Dokumentacja zgromadzona na wniosek interwenienta (zgłoszony przed rozszerzeniem powództwa) pozwalała na dokonanie ustaleń co do dochodów powódki tylko w pewnym okresie. Mając na uwadze powyższe orzeczono jak w wyroku. Ustaleń faktycznych dokonano w oparciu o powołane w stanie faktycznym dowody częściowo już omówione. Dokumentacja stanowiąca podstawę ustaleń nie nasuwała wątpliwości co do swojej rzetelności czy autentyczności, zeznania świadka H. G. w zakresie, w jakim oparł się na nich sąd, korespondowały z przesłuchaniem powódki i nie pozostawały w sprzeczności z innymi dowodami. Orzeczenie o kosztach procesu wydane zostało w oparciu o art. 102 k.p.c. Trudna sytuacja majątkowa i życiowa powódki przemawiała za uznaniem, iż w sprawie zachodzi szczególnie uzasadniony wypadek pozwalający na nieobciążanie przegrywającej kosztami procesu. Orzeczenie o kosztach pełnomocnika z urzędu zawarte w pkt II wyroku wydane zostało na podstawie art. 22 3 ust. 1 ustawy z dnia 6 lipca 1982r. o radcach prawnych (t.j. Dz.U. 2016.233) zgodnie z którym koszty pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu ponosi Skarb Państwa. Kwota przyznana na rzecz reprezentującego powódkę pełnomocnika obejmuje stawkę przewidzianą w § 11 ust. 1 pkt 5 w zw. z § 6 pkt 5 obowiązującego w dacie wniesienia pozwu rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu. (t.j. Dz.U. 2013.490) podwyższoną zgodnie z § 2 ust. 3 rozporządzenia o 23% podatku VAT. Uchylenie wyroku sądu I instancji oznacza, iż postępowanie w tej instancji nie uległo zakończeniu (jest kontynuowane), stąd zastosowanie przepisów wskazanego rozporządzenia. Dodatkowo koszty pełnomocnika objęły zwrot wydatków zgodny z przedłożonym spisem kosztów z pominięciem ujętego przy dojazdach podatku VAT. Stawka za 1 km przewidziana w § 2 pkt 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 25 marca 2002r. w sprawie warunków ustalanie oraz sposobu dokonywania zwrotu kosztów używania do celów służbowych samochodów osobowych, motocykli i motorowerów niebędących własnością pracodawcy /Dz.U.02.27.271 z późn.zm/), do których odsyła § 3 ust. 4 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 29 stycznia 2013r. w sprawie należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej jest stawką maksymalną i sąd nie znalazł podstaw do jej powiększenia o podatek VAT, jak uczyniła to pełnomocnik powódki.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.