Wynika z niego jedynie, że waloryzację może zastosować sąd w razie istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza, po rozważeniu interesów stron i zgodnie z zasadami współżycia społecznego. W rozpoznawanej sprawie bezsprzecznie wystąpiła istotna zmiana siły nabywczej pieniądza (okres lat 1995-2012) oraz ulegały zmianie ceny na rynku nieruchomościami, skoro zaś świadczenia stron mają być ekwiwalentne, to zwracana cena kupna powinna odpowiadać wartości nieruchomości na dzień zwrotu lokalu pozwanemu. Jest to zgodne z zasadami współżycia społecznego (żadna ze stron ani nie zyska, ani nie straci, jeśli chodzi o wartość wzajemnych świadczeń) i wynika z rozważenia interesów stron. Powodowie mogą kupić za otrzymane pieniądze podobną nieruchomość, pozwany zaś zwraca nie więcej niż aktualną na 2012 rok wartość odzyskiwanej nieruchomości. Zastosowanie zasady waloryzacji w przedmiotowej sprawie pozostaje zatem w zgodzie z zasadą słuszności i sprawiedliwości tym bardziej że pozwany ma otwartą drogę w dochodzeniu roszczeń od powodów za bezumowne korzystanie z nieruchomości, tudzież skorzystanie z innych środków prawem przewidzianych. W przypadku nieważności umowy obowiązek zwrotu świadczeń wzajemnych istnieje od samego początku, co oznacza, że przesłanką waloryzacji może być istotna zmiana siły nabywczej pieniądza, zaistniała przez czas od chwili zawarcia nieważnej umowy aż do dnia orzekania. Strony ustaliły w akcie notarialnym z dnia 26 stycznia 1995 r. cenę ograniczonego prawa rzeczowego na kwotę 18.000 zł, z tym że w chwili jej zawarcia pozwany, jako sprzedający otrzymał kwotę 4.500 zł, zaś zapłata pozostałej części ceny miała nastąpić prze powodów, jako kupujących w terminie do dnia 31 stycznia 1995 r. Ostatecznie jednak, powodowie dopiero 27 stycznia 2006r. uiścili na rzecz pozwanego pozostałą cześć należności wynikającą z aktu notarialnego to jest kwotę 13.500 zł. Uznać zatem należało zdaniem Sądu Okręgowego, że w ramach posłużenia się instrumentem waloryzacji trzeba mieść na uwadze wykonanie zobowiązania powodów w postaci momentu zapłaty pełnej kwoty wynikającej z umowy sprzedaży. Na podstawie wniosków wyrażonych w opinii biegłej M. W.
Sąd uznał bowiem, że zasada ekwiwalentności powinna odzwierciedlać się przez cały czas trwania stosunku prawnego łączącego strony. W pkt 2 wyroku, Sąd oddalił powództwo w pozostałym zakresie, a w pkt 3 orzekł o kosztach postępowaniaw oparciu o art. 100 zd. pierwsze kpc. Apelację od wydanego w sprawie wyroku wywiódł pozwany, zaskarżając go w części, tj. w odniesieniu do orzeczeń zawartych w punktach 1. i 3. W pierwszej kolejności pozwany zarzucił naruszenie prawa materialnego, które miało istotny wpływ na wynik postępowania, a to: 1) art.
w zw. z art. 496 i 497 k.c. i 405 k.c. poprzez ustalenie, iż żądanie pozwu zasługiwało na uwzględnienie, gdy tymczasem waloryzacja świadczenia otrzymanego przez pozwanego była sprzeczna z zasadami współżycia społecznego zważywszy na sposób postępowania powodów względem niego, związany z podpisaniem przez strony aktu notarialnego z dnia 26 stycznia 1995 roku, 2) art. 410 § 2 k.c., poprzez jego niezastosowanie, albowiem zgodnie z niekwestionowanym w doktrynie poglądem cena zapłacona w wykonaniu nieważnej umowy sprzedaży nieruchomości jest świadczeniem nienależnym, 3) art.
w zw. z art. 496 i 497 k.c. i 405 k.c. poprzez ustalenie, iż pozwany był wzbogacony także w zakresie otrzymanej od powodów w dniu 27 stycznia 2006 roku kwoty 13 500 zł, gdy tymczasem świadczenie to pozwany otrzymał jako wyrównanie szkody zgodnie z art. 72 § 2 k.k., zgodnie z punktem 5. wyroku Sądu Rejonowego w Katowicach z dnia 24 stycznia 2005 roku wydanego w sprawie o sygn. akt IV K 439/04, 4) art. 6 k.c. polegające na uznaniu, iż powodowie wykazali zasadność żądania pozwu i swojego roszczenia, w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w tym w szczególności w związku z prawomocnym skazaniem ich wyrokiem sądu karnego - Sądu Rejonowego w Katowicach z dnia 24 stycznia 2005 roku wydanego w sprawie o sygn. akt IV K 439/04, za popełnienie czynu zabronionego z art. 286 § 1 k.k. i 300 § 2 k.k. względem pozwanego oraz wieloletnim korzystaniem przez powodów bez wynagrodzenia z lokalu będącego własnością pozwanego, 5) art. 118 k.c. w zw. z art. 120 § 1 k.c. i art. 405 k.c. poprzez jego niezastosowanie, z uwagi na przedawnienie roszczenia powodów o zwrot kwoty 4 500 zł, wpłaconej przy podpisywaniu przez strony aktu notarialnego z dnia 26 stycznia 1995 roku, 6) art.
(niezależnie od powyższych zarzutów) z uwagi na mechaniczne przerachowanie świadczenia pieniężnego otrzymanego przez pozwanego, z uwzględnieniem jednego, oznaczonego miernika waloryzacyjnego, skupiającego się wyłącznie na interesie majątkowym powodów. Pozwany zarzucił nadto naruszenie prawa procesowego, które miało istotny wpływ na wynik postępowania, a to: 1) art. 328 § 2 k.p.c. polegające na niedostatecznym wyjaśnieniu podstawy faktycznej i prawnej rozstrzygnięcia, 2) art. 3 k.p.c. w zw. z art. 232 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. i art. 72 § 2 k.k. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a w szczególności poprzez przyjęcie, że powodowie zapłacili całość ceny zakupu zgodnie z aktem notarialnym z dnia 26 stycznia 1995 roku, gdy tymczasem kwota 13 500 zł, wpłacona dnia 27 stycznia 2006 roku, była uregulowana przez pozwanych nie tytułem pozostałej do zapłaty ceny wynikającej z aktu notarialnego, ale jako wyrównanie szkody zgodnie z art. 72 § 2 k.c., zgodnie z punktem
Twierdzenia skarżącego o tym, jakoby Sąd pierwszej instancji dopuścił się uchybień w zakresie prawa procesowego były całkowicie niezasadne. Nie zostało wskazane, w jakich to kwestiach uzasadnienie zaskarżonego wyroku miałoby niedostatecznie wyjaśniać podstawę faktyczną i prawną rozstrzygnięcia. Sąd Apelacyjny takiego mankamentu owego uzasadnienia nie stwierdza. Poza tym, naruszenie przepisu określającego wymagania, jakim winno odpowiadać uzasadnienie wyroku sądu drugiej instancji (art. 328 § 2 w zw. z art. 391 kpc) może być ocenione jako mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy w sytuacjach tylko wyjątkowych, do których zaliczyć można takie, w których braki w zakresie poczynionych ustaleń faktycznych i oceny prawnej są tak znaczne, że sfera motywacyjna orzeczenia pozostaje nieujawniona bądź ujawniona w sposób uniemożliwiający poddanie jej ocenie instancyjnej (vide-wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 lutego 2001 r.,V CKN 606/00). Tego rodzaju sytuacja nie zachodziła w niniejszej sprawie. Zupełnie niezrozumiałe było postawienie Sądowi Okręgowemu zarzutu naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów w kontekście art. 3 kpc i art. 232 kpc, skoro przepisy te dotyczą powinności stron procesowych, które obowiązane są dawać wyjaśnienia co do okoliczności sprawy zgodnie z prawdą i bez zatajania czegokolwiek oraz przedstawiać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Z uzasadnienia pierwszego takiego zarzutu, ujętego w punkcie II.
kc przez uwzględnienie jednego tylko miernika waloryzacji, skupiającego się wyłącznie na interesie majątkowym powodów. Nie uzasadnił jednak, dlaczego miernik waloryzacji w postaci wartości rynkowej przedmiotowego lokalu z dnia 27 stycznia 2006 r. oraz z dnia 23 lutego 2012 r. miałby pomijać interes majątkowy pozwanego. Nie wskazał też, jaki inny miernik waloryzacyjny powinien był w jego ocenie zostać przez Sąd zastosowany. Nie zanegował przyjętej przez Sąd pierwszej instancji metody obliczeń, ani ich rachunkowej prawidłowości. Zarzut pozwanego w rzeczywistości sprowadzał się do czego innego: twierdził on, że sądowa waloryzacja w ogóle nie powinna zostać dokonana, a to z uwagi na zasady współżycia społecznego, które w jego ocenie sprzeciwiały się oznaczeniu wysokości przedmiotowego świadczenia w kwocie wyższej niż w dacie dokonania płatności przez powodów. Dlaczego pozwany uważał, że powództwo powinno zostać oddalone w całości, a więc także co do nominalnej kwoty 18.000 zł., którą otrzymał od powodów - tego nie wyjaśnił. Natomiast argumenty skarżącego zmierzające do wykazania, że samo tylko przeliczenie, o ile nastąpił spadek wartości pieniądza w przedmiotowym dla niniejszej sprawy okresie, i zmiana w oparciu o to wysokości świadczenia pozwanego z 18.000 zł na 97.715 zł, nie odpowiadało dyspozycji art.
Zgodnie z tym przepisem, istotna zmiana siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania jest tylko jedną z przesłanek uzasadniających sądową zmianę wysokości lub sposobu spełnienia świadczenia pieniężnego. Jest to przesłanka konieczna, ale nie przesądzająca o uwzględnieniu powództwa wywodzonego z przedmiotowej normy prawnej. Zgodnie z art.
kc sąd po stwierdzeniu istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania może, lecz nie musi dokonać waloryzacji. Decyzja sądu w tym przedmiocie zależna jest od wyników rozważenia interesów stron oraz zasad współżycia społecznego. Od tych czynników zależne jest także to, w taki sposób ewentualna waloryzacja będzie dokonana, a mianowicie, w jakim stosunku sąd obciąży każdą ze stron ryzykiem i skutkami spadku wartości nabywczej pieniądza, w jaki sposób zmieni wysokość świadczenia. Ocena wszystkich przesłanek waloryzacji w kontekście okoliczności konkretnej sprawy pozostawiona jest sędziowskiemu uznaniu. Poglądy judykatury powstałe na gruncie stosowania art.
Akcentuje się, że przepis ten stanowi elastyczny instrument, który pozwala na określenie wysokości lub sposobu spełnienia świadczenia przy pełnym zrealizowaniu zasad słuszności i sprawiedliwości. Interesy stron, które mają być przy tym rozważone, to stan rzeczy obejmujący nie tylko stosunki majątkowe stron istniejące w dacie orzekania, lecz także korzyści rzeczywiste bądź możliwe do osiągnięcia w przyszłości. Zmiana konkretnych praw i obowiązków uzależniona jest od ceny danego stosunku prawnego z punktu widzenia zasad współżycia społecznego. Przy stosowaniu art.
kc nie chodzi o proste przewartościowanie świadczenia pieniężnego wedle przyjętego miernika, lecz o uwzględnienie okoliczności sprawy oraz indywidualnej sytuacji każdej ze stron, nie tylko ekonomicznej, ale i ogólnożyciowej. Interesy stron należy rozważyć w granicach zasługujących na ochronę. O samej potrzebie waloryzacji, jej stopniu, kryteriach waloryzacyjnych decydować winny okoliczności konkretnej sprawy i wszechstronne i ich rozważenie (vide- wyrok Sądu Najwyższego z 25 lipca 2001 r., ICKN 127/01, wyrok Sądu Najwyższego z 31 stycznia 1994 r., 1 CRN 232/93, wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 3 czerwca 2015 r., ACa 141/15, wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 16 stycznia 2013 r., I ACa 835/12, wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 1 lipca 2010 r., I ACa 499/10, wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 27 września 2012 r., I ACa 699/12). Może się zdarzyć, że przeciw podwyższeniu świadczenia należnego stronie domagającej się waloryzacji przemawiają zasady współżycia społecznego. Przykładem takim może być sytuacja, gdy świadczący cenę w wykonaniu nieważnej umowy sprzedaży objął nabyte mienie w posiadanie i wykorzystał je w celu osiągnięcia zysku (vide-wyrok Sądu Najwyższego z 15 stycznia 2004 roku II CK 348/02). W kontekście powyższego uznać należało zdaniem Sądu Apelacyjnego, że wszystkie, dokładnie ustalone przez sąd pierwszej instancji przeciw okoliczności niniejszej sprawy, w tym postępowanie powodów i skutki, jakie wywarło ono w sferze nie tylko majątkowej, ale życiowej pozwanego, prowadziły do wniosku, iż podwyższenie wysokości świadczenia, jakie pozwany winien spełnić na rzecz powodów byłoby niesłuszne, sprzeczne z powszechnym odczuciem sprawiedliwości i zasadami współżycia społecznego. Dlatego roszczenie oparte na normie art.
Pozwany winien natomiast zwrócić powodom sumę, jaką od nich otrzymał, czyli łącznie 18.000 zł (art.496 kc w zw. z art.497 kc). Zmiana wartości nabywczej przedmiotowego świadczenia jest wynikiem upływu kilkunastu lat pomiędzy zawarciem umowy sprzedaży własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu i dniem objęcia tego lokalu przez powodów, a wystąpieniem z roszczeniem w trybie art.
powodowie zwrócili pozwanemu jego mieszkanie. Nie byłoby sprawiedliwe, aby skutki upływu tego czasu poniósł pozwany, wypłacając powodom świadczenie w zwaloryzowanej wysokości. Prowadziłoby to do tego, iż pozwani - po tym, jak świadomie w zamiarze oszukania pozwanego zawarli umowę z 1995 r., płacąc mu tylko ¼ umówionej ceny (wyrok Sądu Rejonowego w Katowicach z 24stycznia 2005 r., IVK 439/04), a następnie przez długie lata korzystali z mieszkania pozwanego podejmując działania obliczone na uniemożliwienie pozwanemu odzyskania tegoż (darowizna na rzecz rodziców powódki, niewykonywanie wyroku Sądu Rejonowego Katowice-Wschód w Katowicach z 26 stycznia 2011 r., IC 1393/10), zmuszając pozwanego do wielowątkowych działań prawnych i ponoszenia związanych z tym kosztów, a wreszcie wydali sporny lokal w stanie zdewastowanym - uzyskaliby na powrót wartość pieniężną odpowiadającą zapłaconej wiele lat temu, nie ponosząc żadnych majątkowych konsekwencji swego postępowania. A postępowanie to było ze wszech miar naganne, i to przez cały okres przedmiotowych 17 lat. Zgodnie z aktem notarialnym umowy sprzedaży z 1995 roku, reszta ceny nabycia miała zostać dokonana w ciągu kilku tygodni. Powodowie dobrowolnie nie zapłacili już z tego ani złotówki. Gdy zostali zobowiązani do zapłaty 13.500 zł wyrokiem sądu karnego, uiścili tę kwotę pozwanemu nie wcześniej niż tuż przed upływem rocznego terminu zakreślonego im w wyroku karnym, w dniu 27 stycznia 2006 r. Było to po 11 latach od zawarcia przedmiotowej umowy sprzedaży, zatem ówczesna wartość nabywcza kwoty 13.500 zł w żadnym razie nie odpowiadała 75 % wartości całego mieszkania (jak wynika z ustaleń biegłej sądowej M. W.
Z przedstawionych względów, zaskarżony wyrok należało częściowo zmienić. Zmiana co do zakresu uwzględnionego powództwa pociągała za sobą korektę rozstrzygnięcia o kosztach procesu. Powodowie wygrali w 12%. Koszty zastępstwa procesowego w I instancji wyniosły łącznie 7.234 zł (3.617 zł x 2), z czego na powodów przypadło 6.366 zł, a na pozwanego 868 zł. Zasądzeniu od powodów na rzecz pozwanego podlegała zatem w punkcie 3) sentencji kwota 2.749 zł (3.617-868). Nieuiszczone koszty sądowe wyniosły w sprawie 9.379,31 zł (opłata od pozwu 7.500 zł i opinia biegłej 1.879,31 zł). W punkcie 4) wyroku orzeczono o pobraniu ich od stron w stosunku, w jakim każda z nich utrzymała się ze swoim żądaniem. Podstawą był art. 100 zd. pierwsze kpc. Wobec powyższego, Sąd Apelacyjny orzekł, jak w punkcie I. sentencji, częściowo zmieniając zaskarżony wyrok na mocy art. 386§1 kpc oraz jak w punkcie II. oddalając apelację jako bezzasadną w pozostałej części na mocy art.385 kpc. Rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów postępowania apelacyjnego w pkt. III. miało za podstawę art. 100 zd. pierwsze kpc w zw. z art.391 § 1 kpc oraz §2 pkt.6 w zw. z §10 ust.1 pkt.2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2015r., poz.1804), w brzmieniu po nowelizacji z 3 października 2016 r. (Dz.U. poz.1668). Apelacja została uwzględniona w 81,5%. Koszty apelacyjne pozwanego wyniosły 8.909 zł (opłata od apelacji 4.859 zł + wynagrodzenie pełnomocnika 4.050 zł), koszty powodów - 4.050 zł (wynagrodzenie pełnomocnika). Razem koszty postępowania to 12.959 zł. Na powodów przypada 10.562 zł, na pozwanego - 2.397 zł. SSA Joanna Naczyńska SSA Zofia Kawińska-Szwed SSA Ewa Solecka
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.