w zw. z art. 361 § 2 k.c. i art. 363 § 1 k.c. wyrażającą się w błędnym przyjęciu przez Sąd I instancji, kryterium ustalenia przysługującego powodowi świadczenia odszkodowawczego oraz błędnym przyjęciu, że ewentualna kwota ze sprzedaży uszkodzonego samochodu może spowodować częściowe zrekompensowanie szkody poniesionej przez powoda, podczas gdy w okolicznościach niniejszej sprawy kwota odszkodowania winna odzwierciedlać uzasadnione (rzeczywiste) koszty naprawy samochodu wskazane w opinii biegłego sądowego M. M. pomniejszone o dotychczas wypłacone odszkodowanie. Wskazując na powyższe wniesiono o zmianę wyroku poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 12.327,09 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 17 grudnia 2013 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. oraz odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty, zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za I instancję według norm przepisanych oraz o obciążenie pozwanego kosztami należnymi Skarbowi Państwa w całości. Ponadto wniesiono o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych, za instancję odwoławczą. W uzasadnieniu apelujący podniósł, iż zapadłe w przedmiotowej sprawie orzeczenie jest błędne w świetle utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego. W tym kontekście powołano się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 1988 roku, w sprawie sygn. akt I CR 151/88 (niepublikowany) oraz wyrok z dnia 16.05.2002 w sprawie o sygn. akt V CKN 1273/00 (niepublikowany). Apelujący podniósł, iż podstawową funkcją odszkodowania jest kompensacja, co oznacza, iż odszkodowanie powinno przywrócić w majątku poszkodowanego stan naruszony zdarzeniem wyrządzającym szkodę. Cel ten realizuje naprawienie szkody uwzględniające indywidualną sytuację poszkodowanego. W jego ocenie za ugruntowany w orzecznictwie uznać należy pogląd, że roszczenie o świadczenie należne od ubezpieczyciela w ramach ustawowego ubezpieczenia komunikacyjnego odpowiedzialności cywilnej z tytułu kosztów przywrócenia uszkodzonego pojazdu do stanu pierwotnego jest wymagalne niezależnie od tego, czy poszkodowany dokonał naprawy rzeczy i czy w ogóle zamierza ją naprawić. Jeśli zatem naprawa samochodu i rzeczywiste poniesienie kosztów z tego tytułu nie jest warunkiem koniecznym dla dochodzenia odszkodowania, to nie sposób w ocenie apelującego podzielić poglądu, że koszty naprawy określone przez specjalistyczny warsztat nie mogą być miernikiem dla ustalenia odszkodowania należnego powodowi, gdyż ten nie dokonał naprawy samochodu. Tej oceny zdaniem skarżącego nie zmienia fakt, że powód sprzedał samochód w stanie uszkodzonym. Rzecz w tym, że obecnie samochód jest przedmiotem powszechnego użytku, niezbędnym na co dzień, a zatem jeśli powód czekając na wypłatę odszkodowania podjął decyzję o sprzedaży samochodu uszkodzonego, to nie można samym tym faktem uzasadniać wniosku, że nie może on domagać się odszkodowania w postaci kosztów naprawy samochodu, skoro jej nie dokonał. Jak to wyżej wskazano rzeczywista naprawa nie stanowi warunku dla dochodzenia odszkodowania z tytułu uszkodzonego samochodu, obliczonego na podstawie ustalonych kosztów naprawy. Zastosowanie takiego miernika dla ustalenia wysokości odszkodowania wymaga przede wszystkim jego kompensacyjna funkcja. Uwzględniając powyższe rozważania w okolicznościach niniejszej sprawy apelujący podniósł, iż kwota odszkodowania winna odzwierciedlać uzasadnione koszty naprawy samochodu, co wynika z treści przepisu art.
w zw. z art. 361 § 2 k.c. i art. 363 § 1 k.c. Skoro właściciel uszkodzonego pojazdu żąda przywrócenia stanu poprzedniego poprzez jego naprawę, sprawca szkody (i tym bardziej jego ubezpieczyciel) nie może mu narzucić innej formy odszkodowania. W realiach niniejszej sprawy powodowi należy się pełne odszkodowanie, którego wartość powinna odpowiadać wartości rzeczywistych kosztów naprawy samochodu pomniejszonych o dotychczas wypłaconą kwotę odszkodowania. W odpowiedzi na apelację powoda pozwany wniósł o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania odwoławczego, w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych albo doręczonego przez pełnomocnika pozwanej spisu kosztów oraz kwoty 17 zł tytułem zwrotu opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja nie mogła doprowadzić do zmiany zaskarżonego orzeczenia. Sąd Rejonowy poczynił prawidłowe ustalenia, które Sąd odwoławczy przyjmuje za własne. Ustalenia te Sąd I instancji poparł wnikliwą i rzetelną analizą zebranych dowodów, a ocena tych dowodów dokonana przez Sąd odpowiada zasadom logiki, doświadczenia życiowego i obejmuje wszystkie okoliczności sprawy. Sąd Rejonowy, wbrew zarzutom apelacji, nie naruszył prawa materialnego to jest art.
w związku z art. 361 § 2 k.c. i art. 363 § 1 k.c. , prawidłowo wskazując w jaki sposób powinno dojść do wyliczenia wysokości szkody w majątku powoda, powstałej w wyniku kolizji z dnia 15 listopada 2013r. Odnotować trzeba, że stosownie do art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne (art. 6 k.c.). Artykuł ten wskazuje, kogo obciążają skutki niepowodzenia procesu udowadniania. Nie wynikają z niego ani prawa, ani obowiązki o charakterze materialnoprawnym. Mimo to zamieszczenie zasady rozkładu ciężaru dowodu w kodeksie cywilnym ma swój sens, gdyż pozwala stronie ocenić realną możliwość egzekwowania przed sądem praw przysługujących jej na podstawie tego kodeksu. Zanim strona zapozna się z formalnymi regułami dochodzenia roszczeń, może ocenić szansę wygrania procesu. Z art. 6 k.c. płynie generalny wniosek, że prawa podmiotowe mogą być skutecznie dochodzone o tyle, o ile strona jest w stanie przekonać sąd co do faktów, z których wyprowadza korzystne dla siebie twierdzenia. Patrząc w ten sposób na art. 6 k.c., należałoby powiedzieć, że zawiera on informację niezwykle istotną dla podmiotów prawa. Dlatego, choć przepis nie kształtuje praw i obowiązków, można uznać, iż jego adresatem jest ogół podmiotów (Pyziak- Szafnicka Komentarz do art. 6 k.c. LEX 2009). Z treści przepisu art. 6 k.c. wyprowadzić można również wniosek, że w istocie wprowadza on prawo strony do przedstawienia dowodów na poparcie swoich twierdzeń. Strona bowiem nie ma materialnoprawnego obowiązku aktywnego działania w procesie. Jednakże brak należytej aktywności w postępowaniu dowodowym może w konsekwencji doprowadzić do uznania przez sąd, że twierdzenia tej strony nie zostaną udowodnione, a tym samym nie uzyska ona korzystnego dla siebie rozstrzygnięcia. W konsekwencji więc strona, która nie przytoczyła wystarczających dowodów na poparcie swoich twierdzeń, ponosi ryzyko niekorzystnego dla siebie rozstrzygnięcia, o ile ciężar dowodu, co do tych okoliczności na niej spoczywał, a sąd musi wyciągnąć ujemne konsekwencje z braku udowodnienia faktów przytoczonych na uzasadnienie żądań lub zarzutów. Oczywistym jest, że w tej sprawie aktywność dowodowa powoda powinna sprowadzać się do wykazania wysokości szkoda powstałej w jego majątku na skutek zdarzenia z dnia 15 listopada 2013r. Odnotować wypada, że szkodą jest uszczerbek w prawnie chronionych dobrach majątkowych, wyrażający się w różnicy między stanem tych dóbr, jaki istniał i jaki następnie mógłby istnieć w ramach normalnej kolei rzeczy, a stanem jaki powstał na skutek zdarzenia wywołującego zmianę polegającą na uszczupleniu aktywów lub zwiększeniu pasywów. Określenie pojęć „szkoda” i „odszkodowanie” w razie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń za szkody wyrządzone ruchem pojazdów mechanicznych, następuje na gruncie kodeksu cywilnego. Zakład ubezpieczeń z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu ponosi co do zasady odpowiedzialność w granicach odpowiedzialności cywilnej sprawcy szkody. Zasadą jest, że naprawienie szkody polega na przywróceniu stanu poprzedniego, chyba, że poszkodowany wybrał świadczenie polegające na zapłacie odpowiedniej sumy pieniężnej albo za świadczeniem w pieniądzu przemawiają szczególne okoliczności. Z reguły wyrażonej w art. 363 § 1 k.c. wynika, że w razie uszkodzenia rzeczy w stopniu umożliwiającym przywrócenie jej do stanu poprzedniego osoba odpowiedzialna za szkodę obowiązana jest zwrócić poszkodowanemu wszelkie uzasadnione wydatki poniesione w celu przywrócenia stanu poprzedniego rzeczy uszkodzonej. Podstawową bowiem funkcją odszkodowania jest kompensacja, co oznacza, iż odszkodowanie powinno przywrócić w majątku poszkodowanego stan naruszony zdarzeniem wyrządzającym szkodę. Cel ten realizuje naprawienie szkody uwzględniające indywidualną sytuację poszkodowanego. Zgodnie z zasadą kompensaty poniesionej szkody (art. 361 § 2 k.c.). Reasumując powyższe, stwierdzić z całą stanowczością należy, że o ile poszkodowany - co do zasady - może wstrzymać się z naprawą lub z niej zrezygnować i jednocześnie dochodzić odszkodowania liczonego według średnich cen rynkowych, to możliwość taką – zdaniem Sądu II instancji - należy wykluczyć w sytuacji, w której rzecz została zbyta w stanie uszkodzonym. Powód dokonał sprzedaży uszkodzonego, w wyniku zdarzenia z dnia 15 listopada 2013 roku, samochodu, nie dokonawszy jego naprawy. Nie będąc już właścicielem samochodu oczywistym jest, że powód nie naprawi pojazdu. Wyliczenie zatem odszkodowania wedle kalkulacji naprawy pojazdu, a w więc przywrócenia stanu poprzedniego, byłoby nieprawidłowe. Powód odszkodowania, z całą pewnością, nie przeznaczyłby na naprawę pojazdu. Żądanie zwrotu kosztów naprawy, wyliczonych w opinii biegłego sądowego M. M. z zakresu techniki samochodowej i ruchu drogowego na kwotę 15.168,37 złotych pozostaje, zatem w całkowitym oderwaniu od stanu faktycznego niniejszej sprawy i nie można mówić, aby w majątku powoda powstał uszczerbek w tej wysokości. Jeszcze raz należy podkreślić, że istotną dla rozstrzygnięcia sprawy była niesporna okoliczność, iż powód sprzedał uszkodzony samochód. W takiej sytuacji wysokość szkody, poniesionej przez powoda, określała różnica pomiędzy wartością jego pojazdu sprzed zdarzenia a ceną, za którą powód sprzedał uszkodzony pojazd. Należność tą należało pomniejszyć o już wypłacone powodowi odszkodowanie. O ile na podstawie opinii biegłego możliwe jest określenie wartości pojazdu powoda przed zdarzeniem wywołującym szkodę, o tyle do wyliczenia różnicy brak jest danych co do kwoty uzyskanej przez powoda za uszkodzony pojazd. Powód nie przedstawił umowy sprzedaży pojazdu. Jedynie jego pełnomocnik poinformował, że cena sprzedaży wynosiła około 200 Euro. Po pierwsze informacja pełnomocnika jest jedynie oświadczeniem jego wiedzy i to nieprecyzyjnym. Po drugie słusznie Sąd Rejonowy uznał, że podawana kwota 200 Euro, jest zaniżona, gdyż jest to wartość ponad dziesięciokrotnie niższa, niż wyliczona przez biegłego hipotetyczna wartość rynkowa pojazdu w stanie uszkodzonym. Powód nie naprowadził dowodów ani na okoliczność ceny transakcyjnej uszkodzonego pojazdu, ani co do swych starań co do poszukiwania kontrahenta, ani zainteresowania sprzedawanym pojazdem przez kupujących. Być może te okoliczności uwiarygodniłyby uzyskaną niższą cenę, o ile cena ta wynikałaby rzeczywiście z umowy sprzedaży lub z innego dokumenty, albo dowodu w sprawie, chociażby z przesłuchania powoda. Istotą kompensacji szkody nie jest jej maksymalizacja, lecz pokrycie rzeczywistego uszczerbku majątkowego, który w tym konkretnym przypadku objawiał się różnicą pomiędzy wartością pojazdu przed szkodą a ceną, jaką powód uzyskał ze sprzedaży uszkodzonego pojazdu. Po dokonanej sprzedaży pojazdu, kiedy jasnym jest, że powód już otrzymał cenę określoną co do wysokości, określanie wartości uszkodzonego pojazdu w sposób hipotetyczny nie pozwala na wyliczenie należnego odszkodowania. Powód jest bowiem w posiadaniu wszystkich dany, które pozwoliłyby na określenie wysokości szkody in concreto nie zaś szkody abstrakcyjnej. Nieprzedstawienie tych dowodów w toku procesu uniemożliwiło określenie rzeczywistej wysokości szkody, a więc rzeczywistego uszczerbku w majątku powoda, powstałego na skutek zdarzenia, wywołującego szkodę. O ile rację należy przyznać apelującemu, iż poszkodowany może domagać się od podmiotu odpowiedzialnego (ubezpieczyciela) odszkodowania obejmującego niezbędne i ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy pojazdu, to jednakże Sąd Okręgowy stoi na stanowisku, iż następuje to tylko w sytuacji gdy jest realna możliwość naprawy pojazdu. Stąd też w sytuacji, gdy z okoliczności wynika, że nie dojdzie do naprawy pojazdu, gdyż doszło do jego sprzedaży, to szacowanie szkody przez pryzmat kosztów naprawy jest nieprawidłowe. Nie oznacza to w żadnej mierze, iż Sąd Okręgowy stoi na stanowisku, że tylko dokonana naprawa pojazdu uzasadnia ustalenie szkody w sposób przedstawiany przez powoda. Chodzi jednak o to, aby poszkodowany miał faktyczną - nawet w przyszłości - możliwość przystąpienia do usuwania szkody – poprzez naprawę samochodu. Taka sytuacja z uwagi na zbycie pojazdu, jest w okolicznościach niniejszej sprawy niemożliwa. Przyjęcie stanowiska prezentowanego przez powoda doprowadziłoby do sytuacji, w której powód uzyskałby od pozwanego tytułem odszkodowania kwotę odpowiadającą kosztom naprawy pojazdu, których jednak nigdy nie poniesie. Funkcją odszkodowania bowiem nie jest zrekompensowanie szkody abstrakcyjnej, która mogłaby powstać, lecz nie powstała. Biorąc pod uwagę powyższe apelacja powoda, jako bezzasadna, podlegała oddaleniu, o czym orzeczono jak w punkcie 1. sentencji, za podstawę przyjmując przepis art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. Na poniesione przez stronę pozwaną koszty postępowania odwoławczego złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika pozwanego obliczone stosownie do § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2015 r., poz. 1804) w kwocie 2.400 zł i zasądzone zostały w punkcie 2. sentencji. SSO Małgorzata Grzesik SSO Mariola Wojtkiewicz SSR (del) Szymon Stępień
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.