Zarówno w toku postępowania przed Sądem I instancji, jak i po wniesieniu apelacji spółdzielnia nie wykazała, aby przedmiotowa szkoda wynikała z przestępstwa określonego w art. 286 § 1 k.k. Zgodnie z art. 115 § 1 k.k. czynem zabronionym jest zachowanie o znamionach określonych w ustawie karnej. Ponadto stosownie do treści art. 1 § 1 k.k. odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto popełnia czyn zabroniony pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia, z kolei § 3 przepisu wprowadza przesłankę zawinienia, jako konieczną przesłankę popełnienia przestępstwa. Nie ulega wątpliwości, iż przestępstwo stanowi czyn zindywidualizowany, którego znamiona określone są w przepisach karnych, w tym w kodeksie karnym. Ponadto czyn realizujący znamiona danego przestępstwa musi być przypisany konkretnej osobie, której jednocześnie należy udowodnić winę w chwili popełnienia czynu zgodnie z zasadą koincydencji. Stan faktyczny niniejszej sprawy nie pozwala na przyjęcie, by konkretna osoba działająca w imieniu strony pozwanej dopuściła się jakiegokolwiek przestępstwa, w tym występku z art. 286 § 1 k.k. Strona skarżąca nie przedstawiła żadnych dowodów na poparcie prezentowanej tezy. W związku z powyższym w niniejszej sprawie termin przedawnienia określony w art.
nie znajduje zastosowania. Natomiast, wobec dopuszczalności zbiegu odpowiedzialności kontraktowej z odpowiedzialnością deliktową, należy rozważyć możliwość zastosowania art.
k.c., przewidującego trzyletni termin przedawnienia liczony od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia, który jednocześnie nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Zważywszy, że argumentacja strony skarżącej zarówno w toku postępowania przed Sądem I instancji, jak i stanowisko przedstawione w apelacji nie były na tyle precyzyjne, by kategorycznie stwierdzić, czy spółdzielnia domagała się odszkodowania na podstawie odpowiedzialności kontraktowej czy deliktowej Sąd Odwoławczy rozważał kwestię przedawnienia w oparciu o treść art.
oraz art. 118 k.c. wprowadzającego trzyletni termin przedawnienia w odniesieniu do roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej. Roszczenie strony skarżącej stało się wymagalne w dniu 11 maja 2005 r. kiedy strona skarżąca otrzymała pismo spółki (...) Sp. z o.o., zawierające oświadczenie o odstąpieniu od umowy sprzedaży z dnia 24 września 2003 r. Ponadto pozwem z dnia 11 maja 2005 r. spółka wniosła pozew przeciwko stronie skarżącej o zasądzenie kwoty 1 212 941,19 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 11 maja 2005 r. Datę rozpoczęcia biegu terminu przedawnienia ustalono na dzień 11 maja 2005 r., gdyż od tego momentu strona skarżąca dowiedziała się o szkodzie i podmiocie zobowiązanym, a nadto mogła domagać się od strony pozwanej zapłaty dochodzonej kwoty. W związku z powyższym należy stwierdzić, iż termin przedawnienia upłynął w dniu 11 maja 2008 r., tj. z upływem trzech lat od powzięcia wiadomości o szkodzie, a jednocześnie od daty wymagalności roszczenia strony skarżącej. Reasumując zarzut przedawnienia podnoszony przez stronę pozwaną w trakcie postępowania przed Sądem I instancji należało ocenić jako uzasadniony. Biorąc powyższe pod uwagę na podstawie powołanych przepisów Sąd oddalił apelację skarżącego. Sąd orzekł o kosztach zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu wyrażoną w art. 98 k.p.c. Strona apelująca wobec przegrania procesu w całości zobowiązana jest do zwrotu wszystkich kosztów procesu poniesionych przez stronę pozwaną, która złożyła wniosek o zwrot kosztów postępowania. W związku z powyższym zasądzono od strony skarżącej na rzecz strony pozwanej solidarnie kwotę 5 400 zł (na podstawie § 6 pkt 7 w zw. z § 13 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2002 r., nr 162, poz. 1348).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.