kc postanowienia w umowie z konsumentem, które nie były z nim indywidualnie uzgodnione, a które kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interesy tegoż konsumenta mogą zostać uznane za niedozwolone a tym samym nie wiązać stron. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Postanowienia umowy rażąco naruszają interes konsumenta, jeżeli poważnie i znacząco odbiegają od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron. Między innymi o takiej sytuacji można mówić w razie nadmiernego naruszenia równowagi interesów stron poprzez wykorzystanie przez jedną z nich swojej przewagi przy układaniu wzorca umowy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 8 maja 2009 r., VI ACa 1395/08, opubl. baza prawna). Ocena stopnia naruszenia powinna być dokonywana z uwzględnieniem kryteriów przedmiotowych, jak i podmiotowych. Natomiast działanie wbrew dobrym obyczajom oznacza tworzenie przez kontrahenta konsumenta takich postanowień umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku (por. uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 27 maja 2009 r., VI ACa 1473/08, opubl. baza prawna). Obie wskazane w art.
KC formuły prawne służą więc ocenie tego, czy konkretne klauzule umowne przekraczają zakreślone przez ustawodawcę granice rzetelności kontraktowej w zakresie kształtowania praw i obowiązków stron konsumenckiego stosunku obligacyjnego (por. uzasadnienie wyroku SN z dnia 13 lipca 2005 r., I CK 832/04, opubl. baza prawna oraz uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 18 czerwca 2013 r., VI ACa 1698/12, opubl. baza prawna). Zdaniem Sądu Okręgowego, zgodzić się należało z kluczowym dla meritum sprawy stanowiskiem Sądu Rejonowego, że umowne postanowienia dotyczące zmiany wysokości oprocentowania w §2 ust 1 umowy kształtowały prawa i obowiązki pozwanej w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jej interesy, stanowiąc tym samym niedozwolone postanowienie umowne w rozumieniu art.
Przeprowadzona w tym zakresie kontrola była uzasadniona niejasnością, nieprecyzyjnością i niejednoznacznością klauzuli o zmianie oprocentowania pożyczki będącego jakby nie patrzeć świadczeniem głównym, mającym postać wynagrodzenia pożyczkodawcy. Podkreślić jednak należy, że klauzule waloryzacyjne, z uwagi na swoją poboczność i drugorzędne znaczenie, nie są postanowieniami o charakterze przedmiotowo istotnym (essentialia negotii), w związku z czym tym bardziej muszą być one objęte kontrolą zgodności z zasadami obrotu konsumenckiego. W realiach kontrolowanej sprawy nie budzi wątpliwości, że pozwana występowała w ramach stosunku umownego (umowy pożyczki) jako konsument, oraz że sporne postanowienia umowne nie zostały indywidualnie uzgodnione z pozwaną. Strona powodowa, powołała się na zapoznanie pozwanej z umową i jej podpisanie, co niewątpliwie nie jest uzgodnieniem treści umowy. Nie można, tak jak chciał tego powodowy Bank, stawiać znaku równości pomiędzy zawarciem umowy a wpływem na jej treść. Dalej wskazuje Sad Okręgowy, iż zapis umowny uwidoczniony w §2 ust 1 umowy pożyczki pozostawał niewątpliwie niedozwolony w myśl art.
kc już przez użycie w nim określenia „bank zastrzega sobie prawo do zmiany oprocentowania”. W rezultacie tego niejednoznacznego sformułowania nie jest wiadomo, czy nastąpi zmiana oprocentowania kredytu w razie nawet wystąpienia jednego, czy kilku czynników. Również nie można stwierdzić, jak trafnie już podniósł Sąd pierwszej instancji, o ile zmieni się oprocentowanie, skoro omawiana klauzula nie zawieraj informacji o sposobie wyliczenia nowego oprocentowania. Abuzywność tej klauzuli nie może budzić wątpliwości, skoro nie obliguje Banku do obniżki stopy oprocentowania kredytu w wypadku zmiany czynnika, bądź czynników na korzyść kredytobiorcy. Posłużenie się w treści umowy sformułowaniem „bank zastrzega sobie prawo do zmiany stopy oprocentowania w czasie obowiązywania umowy” powoduje, iż kredytodawca może dokonywać zmiany oprocentowania według własnego uznania i w dowolnie wybranym momencie, a co za tym idzie, jest uprawniony do wprowadzania zmian wysokości oprocentowania w sposób niekorzystny dla kredytobiorcy. Tak sformułowane postanowienie stwarza kredytodawcy możliwość dokonywania wyłącznie takich zmian, które będą uwzględniać ekonomiczny interes jedynie kredytodawcy w odpowiednim dla pozwanego czasie. W przypadku zmiany parametrów finansowych w sposób korzystny dla konsumenta, Bank nie jest zobowiązany do wprowadzenia odpowiednich zmian w zakresie wysokości oprocentowania kredytu, co uwidoczniło się w umowie z pozwaną, gdzie nastąpiło zmniejszenie stóp procentowych NBP, a bank nie obniżył oprocentowania kredytu a wręcz go zwiększył. Zauważyć też trzeba, iż postanowienie umowne dotyczące zmiany oprocentowania uwidocznione w §2 ust 1 umowy nie wskazuje w jakim kierunku następować będzie zmiana stopy procentowej w przypadku zmiany parametrów finansowych. Treść tej klauzuli zamieszczonej w §2 ust 1 umowy pożyczki nie wskazuje w sposób konkretny i precyzyjny przesłanek, których zaistnienie warunkować będzie zmianę wysokości oprocentowania kredytu. Wymienione w kwestionowanym postanowieniu okoliczności, od których uzależniona została zmiana wysokości oprocentowania pożyczki (§2 ust 1 pkt 1-4), charakteryzują się na tyle wysokim stopniem ogólności, iż uniemożliwiają kredytobiorcy faktyczną ocenę tego, czy ewentualne zmiany wysokości oprocentowania wprowadzone zostały przez Bank w sposób należyty. Brak zatem dla kredytobiorcy możliwości weryfikacji, czy zmiana wysokości oprocentowania dokonana decyzją kredytodawcy była uzasadniona. Wprawdzie samo zastrzeżenie przez bank zmiennej stopy procentowej kredytu nie stanowi niedozwolonej klauzuli wzorca umownego w rozumieniu art.
kc, niemniej sposób określenia przez bank warunków zmiany procentowej kredytu podlega ocenie z punktu widzenia konsumenta i w tym zakresie banki powinny zachować szczególną staranność w odniesieniu do precyzyjnego, jednoznacznego i zrozumiałego dla kontrahenta określenia tych warunków. Pomijając wielość i zmienność czynników należy zauważyć, że w zakwestionowanej klauzuli Bank w żaden sposób nie ograniczył także możliwości dokonywania zwyżek oprocentowania, jeżeli wystąpiła np. tylko zmiana o przynajmniej 0,5 punktu procentowego jednego z konkretnych czynników. Zabrakło też ograniczenia, co do wysokości wzrostu, pełnej konkretyzacji wymienionych czynników i określenia ich relacji, oraz sposobu wyliczenia oprocentowania przy uwzględnieniu zmian czynników na nie wpływających (wzoru wyliczenia). Co istotne zapis umowny powołany wyżej także w toku postępowania sądowego nie doznał doprecyzowania w najmniejszym zakresie, nie wiadomo, zatem jak strona powodowa faktycznie wyliczyła zmienione oprocentowania i w oparciu, o jakie dokładnie podstawy. Wyciąg z ksiąg bankowych czy zestawienie wpłat pozwanej nie zawierają informacji w powyższym zakresie, wskazując jedynie na istnienie zadłużenia. Dowody te w świetle ich treści, oceniane zgodnie z art. 233§1 kpc w zestawieniu z pozostałym materiałem dowodowym nie dawały zatem podstaw do uznania zasadności żądania pozwu, z przyczyn na które wyżej wskazał Sąd Okręgowy. W świetle powyższego w ocenie Sądu Okręgowego nie było podstaw do zmiany oprocentowania w umowie zawartej przez strony, a co za tym idzie umowa podlegała realizacji zgodnie z pierwotnym (i jedynym) harmonogramem spłat przy uwzględnieniu określonego w umowie oprocentowania. Tym samym nie było podstaw do doliczeń w racie wyrównującej z tytułu zmiany oprocentowania, w jakim to zakresie należność określono na 1012,27 zł, jej żądanie były zatem bezzasadne. Jednocześnie i kwota 0,40 zł odsetek umownych za opóźnienie nie mogła zyskać akceptacji Sądu. Jak przyznała w apelacji strona powodowa, pozwana spłacała regularnie raty kredytu, a na koniec ustalono ratę wyrównującą z uwagi na zmianę stóp. Skoro zatem pozwana płaciła regularnie, dokonując w toku trwania umowy przesunięć terminu spłaty za co też należność uiściła, to nie sposób wywieść na jakiej podstawie naliczono powódce kwotę 0,40 zł za opóźnienie, tym bardziej iż strona powodowa w toku całego postępowania nie wskazała (mimo zarzutów pozwanej) kiedy dokładnie pozwana pozostała w opóźnieniu, z płatnością której raty i w jakim okresie. Odpowiedzi bezsprzecznie nie dają tu zaoferowane dowody w postaci wyciągu z ksiąg banku czy zestawienia wpłat zważywszy na ich treść, trudno zatem by i w tym przypadku prowadzić mogły to uwzględnienia żądania pozwu. Niezrozumiałym jest również nadawane znaczenie w tym zakresie regulaminowi pożyczek gotówkowych, uwzględniając zakres jego regulacji. Jak stwierdził Sąd Najwyższy błędny jest pogląd, iż o zakresie poszukiwanej ochrony prawnej w każdym wypadku decyduje wysokość dochodzonej sumy, bowiem znaczenie ma nie tylko końcowa cyfra żądania, lecz przesłanki faktyczne, na jakich jest ono oparte (por. wyrok Sądu Najwyższego z 1965.04.21 II CR 92/65 LEX nr 5781, wyrok Sądu Najwyższego z 1965.12.18 III CR 316/64 LEX nr 5916). Strona powodowa dochodząc pozwem określonej kwoty, na która składały się należności z różnych tytułów winna była wykazać, że każda z tych należności przysługuje jej nie tylko co do zasady ale i co do wysokości, a temu nie podołano.. W kontekście powyższych ustaleń, w ocenie Sądu Okręgowego, zasadności żądania pozwu - co do podstawy i wysokości tego żądania - nie wykazano, a ogólnikowa polemika podjęta w apelacji nie uzasadniała zarzutu naruszenia przez Sąd Rejonowy wskazanych przepisów. Tym samym podważanie zawartego w uzasadnieniu stanowiska Sądu Rejonowego, nie poparte przytoczeniem właściwej, dla możliwości jego zwalczenia, podstawy apelacji w ocenie Sądu Odwoławczego nie mogło odnieść skutku. Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy, na podstawie przepisu art. 385 k.p.c. orzekł jak sentencji wyroku.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.