← Polska

V Ca 2429/16

Sygn. akt V Ca 2429/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 czerwca 2017 r. Sąd Okręgowy w Warszawie V Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: SSO Aleksandra Łączyńska-Mend

§ 1

k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Paragraf 3 powyższego przepisu stanowi z kolei, że nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Sąd Rejonowy stwierdził, że w oparciu o ten przepis, by określone postanowienie umowy mogło zostać uznane za „niedozwolone postanowienie umowne", spełnione muszą stać cztery warunki: umowa musi być zawarta z konsumentem, postanowienie umowy nie może być uzgodnione indywidualnie, postanowienie ma kształtować prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, postanowienie sformułowane w sposób jednoznaczny nie dotyczy .pewnych świadczeń stron". Zgodnie z treścią art. 22 1 k.c. za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Z kolei agent ubezpieczeniowy jest przedsiębiorcą, który ma zawartą umowę agencyjną z ubezpieczycielem (art. 7 ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym). Artykuł 758 § 1 kodeksu cywilnego zawiera definicję umowy agencyjnej, zgodnie z którą przez umowę agencyjną przyjmujący zlecenie (agent) zobowiązuje się, w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, do stałego pośredniczenia, za wynagrodzeniem, przy zawieraniu z klientami umów na rzecz dającego zlecenie przedsiębiorcy albo do zawierania ich w jego imieniu. Natomiast na podstawie art. 760 kodeksu cywilnego agent zobowiązany jest do zachowania lojalności w stosunku do dającego zlecenie. Agentem ubezpieczeniowym, zgodnie z art. 7 ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym, jest przedsiębiorca (zgodnie z art. 4 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. - o swobodzie działalności gospodarczej - , wykonujący działalność agencyjną na podstawie umowy agencyjnej zawartej z zakładem ubezpieczeń i wpisany do rejestru agentów ubezpieczeniowych. A zatem za agentów ubezpieczeniowych uznaje się osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą i spółki prawa handlowego, które podpisały umowy agencyjne z zakładami ubezpieczeń i zostały wpisane do Rejestru agentów ubezpieczeniowych. Pośrednicy ubezpieczeniowi, jako specjaliści posiadający dobrą znajomość produktów ubezpieczeniowych, stawek, cen i instytucji finansowych, znający także i rozumiejący potrzeby klientów - ubezpieczonych, pełnią szczególną rolę na rynkach ubezpieczeń". Sąd Rejonowy wskazał, że agent jest przedsiębiorcą, który prowadzi we własnym imieniu, w sposób stały, zorganizowany i zarobkowy działalność gospodarczą polegającą na świadczeniu usług agencyjnych. Zakres działalności jego przedsiębiorstwa obejmuje pośredniczenie w zawieraniu umów z klientami na rzecz innych przedsiębiorców albo zawieranie umów w ich imieniu. Umowa agencyjna stanowi umowę konsensualną, dwustronnie zobowiązującą, odpłatną, przysparzającą, wzajemną oraz kauzalną. Jest to umowa profesjonalna, bo obie strony umowy agencyjnej muszą być przedsiębiorcami, którzy prowadzą działalność gospodarczą. W realiach niniejszej sprawy w ocenie Sądu Rejonowego nie ulegało wątpliwości, że powód jest konsumentem w rozumieniu art. 22 1 k.c. Podkreślenia jednak wymaga, że żona powoda, była profesjonalistą na co dzień trudniącym się sprzedażą ubezpieczeń (...) a właśnie za pośrednictwem żony powód zawarł przedmiotową umowę . Zatem obowiązkiem zawodowym żony powoda było poinformowanie go jako konsumenta o mechanizmie opłat likwidacyjnych i zasadach ich ponoszenia, w szczególności, że zawarta umowa dotyczyła sfery majątkowej nie tylko samego powoda ale również D. S.. Nie ulega również wątpliwości, iż żona powoda jako agentka pozwanego posiadała wiedzę na temat konstrukcji opłaty likwidacyjnej i jej celu, a także faktu, iż zabezpiecza ona w zdecydowanej części zwrot kosztów prowizji wypłaconej agentowi przez ubezpieczyciela z tytułu zawartej umowy. Należy zwrócić uwagę na fakt, iż żona powoda z tytułu zawarcia umowy ubezpieczenia, której niniejsza sprawa dotyczy otrzymała prowizję, sięgającą kwoty prawie 1650 złotych Tymczasem w chwili obecnej powód dochodzi zwrotu w jego ocenie nienależnego świadczenia, jakim było potrącenie z jego rachunku opłaty likwidacyjnej w wysokości 2.484,00 zł, całkowicie zapominając, że znakomita część tejże kwoty została już wypłacona jego żonie D. S. jako wynagrodzenie prowizyjne a kwota ta weszła do majątku wspólnego powoda i jego żony. Uznając roszczenie powoda poprzez przyznanie mu ochrony prawnej w ramach kontroli incydentalnej wzorca umowy prowadziłoby do sytuacji, w której to powód (ale i również jego żona) uzyskałby podwójną korzyść i stałby się na swój sposób „bezpodstawnie wzbogacony". Podkreślenia wymaga, ze Z. S. zawierając umowę ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, miał pełną świadomość zasad i wysokości opłaty likwidacyjnej, a także sytuacji, w której jest ona pobierana oraz faktu, iż ma ona na celu zrekompensowanie pozwanemu poczynionych kosztów, związanych głównie z wypłaconą agentowi (czyli jego żonie) prowizją. W ocenie Sądu Rejonowego, takie działania powoda nie mogą być uważane za wykonywanie prawa i nie korzystają z ochrony (art. 5 k.c.) albowiem naruszają zasady uczciwości i rzetelności w stosunku do drugiej strony umowy, co stanowi samodzielną podstawę do oddalenia powództwa. W tym miejscu Sąd Rejonowy wskazał, że ratio legis wszystkich przepisów prawa, z których wynika ochrona konsumentów polega na uznaniu, iż pozycja konsumenta jako strony czynności prawnej jest słabsza niż przedsiębiorcy pod każdym względem. Przy założeniu znacznie silniejszej pozycji ekonomicznej oraz społecznej i organizacyjnej przedsiębiorcy, przepisy te pozwalają na zapewnienie konsumentowi równorzędności materialnej, rzeczywistej, dającej mu niezbędne „wyprzedzenie" w relacjach z przedsiębiorcą. W przedmiotowej sytuacji jednak trudno mówić o nierówności pozycji konsumenta w stosunku do przedsiębiorcy. Ponadto materiał zgromadzony w sprawie nie pozwala na uznanie, iż spełnione zostały pozostałe przesłanki z art.

k. c. Skoro żona powoda pośredniczyła przy zawarciu umowy należy uznać, że miała ona realny wpływ na jej treść, gdyż to od niej zależało, czy zastosuje wzorzec umowy, czy też zmodyfikuje go. Zatem nawet przy zastosowaniu standardowych zapisów umowy nie można jej uznać za nieuzgodnioną indywidualnie z konsumentem, gdyż konsument - mąż agenta ( w osobie Z. S.) miał wpływ na jej treść. Abuzywność postanowienia umowy zachodzi wówczas, gdy postanowienie to kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz gdy na skutek tej sprzeczności dochodzi do rażącego naruszenia interesów konsumenta. Redakcja art.

§ 1k.c.

wskazuje, że oba te warunki wystąpić muszą łącznie. W ocenie Sądu Rejonowego, zważywszy na to, że żona powoda, która zawarła z nim umowę w imieniu pozwanego, zajmując się zawodowo zawieraniem umów ubezpieczenia w zakresie ubezpieczeń na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi miała pełną wiedzę co do treści, charakteru, warunków oraz celu zawieranej umowy toteż nie można mówić, iż zapisy przedmiotowej umowy nie zostały należycie przekazane powodowi, zmierzały do wykorzystania jego niewiedzy czy też niedoświadczenia. Nie doszło zatem do spełnienia przesłanki z art.

§1k.c.

jaką jest ukształtowanie praw i obowiązków powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami. Nadto, skoro powód i jego małżonka skorzystali z otrzymanej przez nią prowizji z tytułu zawartej umowy, trudno mówić o tym, aby w tym konkretnym przypadku poprzez obowiązek uiszczenia na rzecz pozwanego opłaty likwidacyjnej doszło do rażącego interesów konsumenta, a w szczególności interesu ekonomicznego powoda. Odnosząc się jeszcze do kwestii podnoszonej przez powoda rozszerzonej prawomocności wyroków Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Sąd Rejonowy stwierdził, że ocena czy konkretny zapis umowy stanowił klauzulę abuzywną, czy też nie, jest dopuszczalna podczas także rozpoznawania każdej sprawy cywilnej dotyczącej konkretnego stosunku obligacyjnego, czyli w toku tzw. kontroli in concreto, nie zaś wyłącznie w trakcie tzw. kontroli in abstracto dokonywanej przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w postępowaniu odrębnym w sprawach o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone. W przedmiotowej sprawie incydentalna kontrola spornego postanowienia prowadzi do konkluzji, że sporne postanowienie nie stanowi niedozwolonej klauzuli umownej w rozumieniu art.

k.c. W związku z nie uznaniem kwestionowanych postanowień za klauzulę abuzywną należało roszczenie powoda oddalić w całości. Powód zdaniem Sądu Rejowego nie jest przeciętnym konsumentem. O kosztach procesu Sąd Rejonowy orzekł stosownie do treści art. 98 k.p.c. Apelację od powyższego wyroku Sądu Rejonowego wniósł powód zaskarżając przedmiotowe rozstrzygnięcie w całości. Orzeczeniu powód zarzucił naruszenie: 1. art. 5 kodeksu cywilnego poprzez jego zastosowanie, w sytuacji naruszenia zasad współżycia społecznego przez pozwanego; 2. art.

§ 4k. c.

poprzez jego niezastosowanie i w konsekwencji uznanie, że powód miał wpływ na treść Ogólnych Warunków Ubezpieczenia stosowanych przez pozwanego; 3. art.

§ 1k. c.

poprzez jego niezastosowanie, pomimo zaistnienia przesłanek do stwierdzenia abuzywności klauzul umownych. Podnosząc powyższe zarzuty, powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie na rzecz powoda od pozwanego kwoty 2 484,00 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 31 lipca 2014 r. do 31 grudnia 2015 r. oraz ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych oraz o zasądzenie na rzecz powoda kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Okręgowy zważył co następuje: Apelacja wywiedziona przez stroną powodową nie zasługuje na uwzględnienie. Na wstępie zaznaczyć należy, iż Sąd Okręgowy podziela wszystkie ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego oraz dokonaną na ich podstawie ocenę prawną i przyjmuje je za własne. Podniesione przez powoda w apelacji zarzuty dotyczące naruszenia prawa materialnego, tj. art. 5 k. c. jak również art.

§ 1oraz § 4 k.

c. okazały się niezasadne. Abuzywność postanowienia umowy zachodzi wówczas, gdy postanowienie to kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz gdy na skutek owej sprzeczności dochodzi do rażącego naruszenia interesów konsumenta. Przy czym redakcja art.

§ 1k.c.

wskazuje, że oba te warunki wystąpić muszą łącznie. Wskazuje się w piśmiennictwie, że pojęcie dobrych obyczajów nie jest współcześnie rozumiane jednolicie. Jedni interpretatorzy przyjmują, że są to normy moralne i zwyczajowe stosowane w działalności gospodarczej, inni, iż pojęcie to należy odnieść do postępowania jednostki w określonej dziedzinie, z tym że w każdej sferze działalności wykształcają się własne wzorce dobrych obyczajów. Odnosi się ten termin także do zachowania przedsiębiorców w działalności gospodarczej, ewentualnie również do tradycyjnych kryteriów etycznych, wspólnych dla wszelkich sfer aktywności zarobkowej, także do zasad lojalności. Z kolei termin „interesy" konsumenta proponuje się rozumieć szeroko, nie tylko jako interes ekonomiczny (na co wskazuje dodatkowo forma liczby mnogiej), ale również przy uwzględnieniu aspektu zdrowia konsumenta i jego bliskich oraz dyskomfortu konsumenta, spowodowanego takimi czynnikami, jak strata czasu, dezorganizacja życia, niewygoda, nierzetelne traktowanie, przykrości, naruszenie prywatności, doznanie zawodu itd. Dla ustalenia zakresu przedmiotowego kontroli przewidzianej w przywołanym wyżej przepisie (oraz art. 385 3 k.c.) niezwykle istotne znaczenie ma wykładnia wyrażenia „nieuzgodnione indywidualnie postanowienia umowy". Zgodnie z art.

§ 3k.c.

„nieuzgodnione indywidualnie" są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Tak więc okoliczności faktyczne zawierania umowy rozstrzygające będą do wykazania, czy postanowienia były, czy też nie były uzgodnione indywidualnie. W konsekwencji postanowieniami indywidualnie uzgodnionymi będą takie, które były w sposób rzeczywisty negocjowane lub włączone do umowy wskutek propozycji zgłoszonej przez samego konsumenta . W niniejszej sprawie powód niewątpliwie był konsumentem, jednakże okoliczności zawarcia przez niego umowy z pozwanym uniemożliwiają uznanie, że nie miał on pełnej świadomości o treści zawieranej umowy. Należy mieć bowiem na uwadze, że żona powoda była profesjonalistą na co dzień trudniącym się sprzedażą ubezpieczeń (...) a przedmiotowa umowa ubezpieczenia na życie została zawarta przez powoda właśnie za pośrednictwem żony. Niewątpliwie uznać zatem należy, iż żona powoda jako agent ubezpieczeniowy pośredniczyła przy zawieraniu spornej umowy. Ponadto należy mieć na uwadze, iż powód oraz jego żona pozostają w ustroju współwłasności majątkowej i z uwagi na ustrój majątkowy wspólnie mogli czerpać korzyści z zawartej umowy ubezpieczenia: powód z racji spodziewanego zysku z lokaty a jego żona poprzez pobrana prowizję z tytułu zawartej umowy. Tym samym biorąc całokształt okoliczności przedmiotowej sprawy Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, iż powód będący mężem agentki pracującej bezpośrednio przy sprzedaży produktów ubezpieczeniowych, w tym produktów pozwanego, został dogłębnie zaznajomiony z treścią OWU. Dlatego trudno uznać, iż pobrana opłata likwidacyjna w przedmiotowej sprawie rażąco naruszyła jego interesy. Absurdem bowiem by było, aby właśnie w takich sytuacjach, gdzie powód będący w bliskich stosunkach rodzinnych z agentem pozwanego, znającego dobrze produkt i wiedzącego doskonale o warunkach zawartych w OWU umowy otrzymał po rozwiązaniu umowy cześć świadczenia, ponieważ stanowi ono obecnie klauzulę abuzywną. Przepis art. 22 1 k.c. nie zawiera co prawda definicji przeciętnego konsumenta, niemniej jednak, w tej sprawie na uwadze mieć należy przesłanki abuzywności zawarte w art.

i dalszych przepisach k.c. Jedną z tych przesłanek jest rażące naruszenie interesów klienta. Takie rażące naruszenie przepisów wynika w sprawach dotyczących polisolokat z niedoinformowania klienta co do opłaty likwidacyjnej, natomiast w niniejszej sprawie trudno osobie będącej mężem agentki, która sprzedała polisę zarzucać niewiedzę czy nieświadomość wynikającą z winy pozwanego. Agent ubezpieczyciela musi posiadać wiedzę na temat oferowanych produktów, w przeciwnym razie nie mógłby nim być. W ocenie Sądu Okręgowego z uwagi na relacje łączące powoda z agentką reprezentującą pozwanego nie budzi więc wątpliwości, że powód miał świadomość co do tego na jakich warunkach zawiera umowę, ponadto świadomość ta była zdecydowanie większa niż u typowego konsumenta. Sąd Okręgowy oczywiście nie zaprzecza, że powód był konsumentem, nie zmienia to jednak faktu, że nie możemy mówić w tym przypadku o wprowadzeniu w błąd i wykorzystaniu niewiedzy klienta. W ocenie Sądu Okręgowego powód musiał znać w pełni mechanizm działania zawieranej umowy. Żona powoda z uwagi na fakt, iż pozostaje z powodem ustroju wspólności majątkowej małżeńskiej, z pewnością szczegółowo poinformowała powoda o wszystkich elementach zawieranej umowy jak również o wszelkich korzyściach i mankamentach z nią związanych. Podkreślenia wymaga też to, że aby uznać daną klauzulę za niedozwoloną, nie wystarczy wykazać, że jest ona wpisana do rejestru klauzul i że jest się konsumentem. Każda sprawa wymaga indywidualnej oceny pod kątem spełnienia ustawowych przesłanek z art.

k.c., której wynik w niniejszej sprawie nie pozwala na udzielenie ochrony prawnej powodowi. Sąd Okręgowy uznaje, iż w przypadku powodai nie sposób było uznać, że kwestionowane postanowienia umowne godziły rażąco w interesy strony jako konsumenta, naruszały zasady lojalności obrotu, czy też pozostawały w sprzeczności z dobrymi obyczajami. W rozpoznawanej sprawie nie ulegało wątpliwości, że powód był świadomym konsumentem, który w pełni orientował się w treści i znaczeniu postanowień zawartych w umowach ubezpieczenia oferowanych przez stronę pozwaną, w tym w szczególności w zakresie zapisów umownych zawartych w łączącej go ze stroną pozwaną umowie ubezpieczenia. W okolicznościach niniejszej sprawy bezsporne było, iż żona powoda świadczyła usługi pośrednictwa przy zawieraniu takich umów. W ramach tej współpracy oferowała określone ubezpieczenia na warunkach, które obecnie jej mąż chce uznać za niedozwolone. Oczywistym jest, iż powód musiał w dacie zawierania umowy znać, przynajmniej pobieżnie, warunki rozliczania się przez stronę pozwaną z agentami pośredniczącymi w zawieraniu tychże umów z konsumentami. Zważywszy zatem na całokształt okoliczności przedmiotowej sprawy, nie sposób jest traktować powoda jak każdego innego przeciętnego konsumenta nie posiadającego świadomości co do treści, znaczenia i warunków zawartych w łączącej go ze stroną pozwaną umowie ubezpieczenia. Nie sposób również mówić, iż doszło do zachwiania zasady równości stron i naruszeniu praw strony jako konsumenta wobec jego świadomości, co do warunków umów ubezpieczenia zawieranych przez pozwane towarzystwo z konsumentami. Pamiętać należy, że część świadczenia miała za celu pokrycie kosztów pozwanego związanych z wypłatą wynagrodzeń dla pośredników, w tym dla żony powoda, co jak zostało wskazane z uwagi na łączący powoda z żoną ustrój wspólności majątkowej małżeńskiej, związane była również z korzyściami finansowymi dla samego powoda. Żona powoda uczestniczyła w obrocie i oferowaniu polis po stronie pozwanego i czerpała profity z systemu, w którym pobrana część świadczenia wykupu służyła przerzuceniu ostatecznych kosztów funkcjonowania sektora ubezpieczeniowego, w tym pośredników ubezpieczeniowych, na konsumenta. Okoliczność ta w ocenie Sądu Okręgowego sprawia, że w tej konkretnej sytuacji nie może być mowy o naruszeniu postanowień umowy zastrzegających opłatę likwidacyjną i interesów powoda jako konsumenta, czerpiącego jednak z systemu opłat likwidacyjnych korzyści. Nie jest to także naruszenie rażące. W przekonaniu tutejszego Sądu klauzula zawarta w umowie z powodem nie spełnia wymogów z art.

k.c., tym samym nie stanowi niedozwolonego postanowienia umownego albowiem postanowienie to nie narusza dobrych obyczajów, nie jest też sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Za sprzeczne z dobrym obyczajami uznać trzeba działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub braku doświadczenia, a więc działania traktowane powszechnie za nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające od przyjętych reguł, standardów postępowania. Rażące naruszenie interesów konsumentów polega zaś na nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków na ich niekorzyść (wyrok SN z 13 lipca 2005 r., I CK 832/04, LEX nr 159111). Niewątpliwie na kanwie niniejszej sprawy istotne jest to, że żona powoda profesjonalnie zajmowała się działalnością ubezpieczeniową, zatem powód zawierając umowę ze swoją żoną działającą za pozwanego musiał być świadomy konsekwencji tak sformułowanych postanowień. O ile przywołane przepisy chroniłyby przeciętnego konsumenta, który nie posiadał świadomości, co do kosztów jakie może ponieść, o tyle sytuację powoda należy oceniać odmiennie i traktować go jako świadomego w tej kwestii konsumenta. Nie sposób jest w związku z tym udzielić roszczeniu powoda ochrony prawnej. Z tych wszystkich względów należało uznać za chybiony zarzut naruszenia art..

§ 1i § 4 k.

c. W ocenie Sądu Okręgowego za nieuzasadniony należało uznać zarzut dotyczący naruszenia przez Sad Rejonowy art. 5 k. c. Nadużycie prawa przez powoda, godzące w zasadny współżycia społecznego, przejawie się tym, iż z jednej strony dochodzi on zwrotu nienależnego świadczenia z tytułu potrącenia z jego rachunku opłat likwidacyjnych w kwocie 2484 zł, a z drugiej strony pomija fakt, iż znaczna cześć tej sumy została wypłacona jego żonie, z która łączy go wspólność majątkowa, jako wynagrodzenie prowizyjne. Oznacza to w ocenie Sądu Okręgowego, że powód w chwili zawierania umów ubezpieczenia na życia chciał wykorzystać fakt abuzywnosci klauzuli dotyczącej opłat likwidacyjnych do osiągniecia korzyści finansowej względem pozwanego. Sąd Okręgowy zgadza się ze stanowiskiem Sądu Rejonowego, że działania powoda nie mogą być uważane za wykonywanie prawa i nie korzystają z ochrony albowiem naruszają zasady uczciwości i rzetelności w stosunku do drugiej strony umowy. Mając na uwadze powyższe rozważania Sąd Okręgowy uznał, że nie zachodzą podstawy do uwzględnienia apelacji powodai. Z tego względu Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację powoda w całości. O kosztach postępowania w instancji odwoławczej Sąd Okręgowy orzekł na podstawie zasady odpowiedzialności za wynik procesu, wyrażonej w art. 98 § 1 i 3 k. p. c., nie znajdując podstaw do ich wzajemnego zniesienia. Zważywszy na oddalenie apelacji powoda, został on zobowiązany do zwrotu poniesionych przez pozwanego kosztów zastępstwa procesowego. Wysokość kosztów zastępstwa procesowego przez sądem drugiej instancji ustalona została na podstawie § 10 ust. 1 pkt. 1 w zw. z § 2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokatów.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.