umową o pracę, powód miał otrzymywać wynagrodzenie w kwocie 1.800 zł brutto miesięcznie. W umowie o pracę nie przewidziano innych składników wynagrodzenia. Powód legitymował się zaświadczeniem lekarskim o zdolności do pracy na zajmowanym stanowisku do czerwca 2012 roku. Pismem z dnia 24 września 2010 roku powód wypowiedział umowę o pracę ze skutkiem na dzień 16 października 2010 roku. Jako przyczynę wypowiedzenia wskazał wypadek w pracy z 12 sierpnia 2010 roku i związane z tym pogorszenie samopoczucia oraz stanu jego zdrowia. W świadectwie pracy z dnia 16 października 2010 roku pracodawca wskazał, że w okresie od 12 sierpnia 2010 roku do 16 października 2010 roku powód pobierał zasiłek chorobowy z tytułu wypadku w pracy. Decyzją z 21 stycznia 2003 roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Z. przyznał S. Z. prawo do emerytury górniczej od 1 lutego 2003 roku. Świadczenie zostało zawieszone do czasu załączenia świadectwa pracy. Decyzją z dnia 6 marca 2003 roku wypłata świadczenia została podjęta od 1 lutego 2003 roku. Kolejnymi decyzjami ZUS emerytura była waloryzowana i doliczano staż pracy. Decyzją z 8 lutego 2010 roku ZUS przyznał powodowi prawo do kolejnej emerytury górniczej od 1 stycznia 2010 roku. W dniu 12 sierpnia 2010 roku S. Z. pracował na zmianie E od godz. 1.00 na stanowisku sztygara zmianowego ruchu elektrycznego. Jego zadaniem było nadzorowanie pracowników oraz maszyn i urządzeń elektrycznych pochylni Bi08 w pokładzie 405/2 poniżej poziomu 660 m w oddziale (...) KWK (...). Tego dnia obowiązki dozorcy mechanicznego pełnił S. O.. Jego zadaniem było uruchomienie pompy. Do wykonania tego potrzebny był udział ślusarza i elektryka. S. O. próbował skontaktować się telefonicznie ze ślusarzem. Dzwonił 3 razy i nikt nie odbierał. Za czwartym razem telefon odebrał powód. S. Z. był osobą dozoru średniego, zaś jego rozmówca osobą dozoru niższego. S. O. poprosił o wezwanie do telefonu ślusarza. Powód zaczął dopytywać „dlaczego” i „po co”, ponieważ ślusarz był zajęty. Pytania te zdenerwowały S. O., który był po pracy w nadgodzinach i uznał, że liczy się każda minuta. W związku z tym, używając słów niecenzuralnych, wyraził swoją opinię co do pytań powoda. Powód odpowiedział, że S. O. mógłby być grzeczniejszy. Na to S. O. w dalszym ciągu domagał się kontaktu ze ślusarzem, używając przy tym pod adresem powoda określeń wulgarnych. W związku z tym, powód odłożył słuchawkę. Polecił jednak ślusarzowi zatelefonować do S. O.. S. O. nie odbierał telefonu. Bezpośrednio po tym, około godz. 5.00, w rejon pracy powoda przyszedł S. O.. Przeskoczył on przez taśmociąg i zaatakował powoda. S. Z. został przewrócony, spadł mu hełm, wypadł telefon. S. O. uderzył głową powoda o spąg, zaczął go dusić, w sposób obelżywy określił powoda i mówił, że to za ten telefon. Powód oswobodził się, złapał S. O. za pasek, a ten go uderzył. Następnie szamoczący się pracownicy rozdzielili się. Według ustaleń Sądu pierwszej instancji, powód bezpośrednio po wypadku odczuwał ból w klatce piersiowej i kręgosłupie, osłabienie widzenia, miał zaczerwienione oko lewe i krwiak wokół oczodołu lewego. Na skutek tego zdarzenia powód doznał skręcenia odcinka szyjnego kręgosłupa oraz stłuczenia klatki piersiowej, pourazowego zespołu korzeniowego szyjnego. Ponadto, na skutek wypadku, doszło do stłuczenia i krwotoku wewnątrz gałki ocznej lewej, częściowego zaniku nerwu wzrokowego oka lewego, pourazowej zaćmy początkowej obu oczu. Uraz oka lewego objawia się słabym widzeniem - z odległości około 3 m; w centrum pola widzenia powód ma plamę, widzi krzywy obraz. Powód stał się praktycznie osobą jednooczną. Po zdarzeniu pozwana przeprowadziła postępowanie powypadkowe i sporządziła protokół nr (...)r. ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy, w którym uznała, że zdarzenie jest wypadkiem przy pracy. Jako pośrednią przyczynę wypadku wskazano niewłaściwe zachowanie się osób dozoru, prowokujące zachowanie się poszkodowanego w stosunku do sprawcy wypadku. Po wypadku powód przez około 3 miesiące oczekiwał na wizytę u okulisty, która odbyła się w listopadzie 2010 roku. W historii choroby z (...) Sp. z o.o. w Z. w dniu 16 listopada 2010 roku odnotowano, że od wypadku powód gorzej widzi, okresowo widzi podwójnie. Z powodu podejrzenia zaniku nerwu wzrokowego, powód otrzymał skierowanie do neurologa i SP Szpitala (...) K.. Tam powód rozpoczął leczenie od 13 stycznia 2011 roku. W dniach od 18 października 2011 roku do 20 października 20011 roku przebywał na oddziale szpitalnym i operowano u niego błonę nasiatkówkową w lewym oku w okolicy tarczowo-plamkowej. Zmiana ta powstała w miejscu zresorbowanego wysięku i wylewu krwi. W dniu 22 kwietnia 2015 roku powód ponownie przebywał w Uniwersyteckim Centrum (...) w K., gdzie zastosowano leczenie operacyjne i wykonano fakoemulsyfikację zaćmy wikłającej z wszczepieniem soczewki oka lewego. Nie doszło do powikłań. Powód został wypisany w stanie dobrym, z zaleceniem okresowej kontroli w poradni okulistycznej. Leczenie to nie poprawiło ostrości widzenia. Powód, w związku ze zdarzeniem, nie odczuwa bólu oka, jednak jako osoba jednooczna - ma poczucie niesprawności. Źle widzi wieczorem i w nocy, kiedy obraz mu się zlewa, ma problemy z oglądaniem telewizji z powodu zlewania się obrazu, występuje u powoda brak widzenia przestrzennego. S. Z. nie może wykonywać pracy zgodnej z posiadanymi kwalifikacjami, albowiem jako osoba jednooczna - nie może pracować pod ziemią, co stanowi dla niego największą dolegliwość. Oko lewe nie rokuje poprawy widzenia, stan centralnej siatkówki tego oka może pozostać na obecnym poziomie, może też ulec pogorszeniu z powodu dalszego uszkodzenia plamki żółtej. Dalej ustalono, że powód leczy się w poradni ortopedycznej od 12 sierpnia 2010 roku. Po zdarzeniu z 12 sierpnia 2010 roku, zalecono mu noszenie kołnierza szyjnego. Z powodu bólu kręgosłupa, powód był czasowo niezdolny do pracy do 20 października 2010 roku. Zalecano stosowanie leków przeciwbólowych. Od tego czasu powód odbywa średnio 4 wizyty rocznie w tej poradni. Nie odnotowano skarg i dolegliwości. Badania obrazowe, tj. RTG kręgosłupa szyjnego z 12 sierpnia 2010 roku i RTG kręgosłupa lędźwiowego z 10 czerwca 2012 roku uwidoczniły uogólnione zmiany zwyrodnieniowo-dyskopatyczne kręgosłupa szyjnego, które są schorzeniem samoistnym i nie pozostają w związku ze zdarzeniem z 12 sierpnia 2010 roku. Skutkiem procesu zwyrodnieniowego są bóle stawów obwodowych i barków odczuwane przez powoda. Bólowe skutki wypadku z 12 sierpnia 2010 roku trwały około 3 miesiące, obecnie powód z tytułu wypadku nie ma ograniczenia w czynnościach życia codziennego. Może dojść jednak do pogorszenia stanu kręgosłupa szyjnego w związku z wypadkiem. Sąd Okręgowy ustalił, że powód jest uprawniony do renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem przy pracy od 1 października 2011 roku na stałe. Prawo do renty zostało mu przyznane wyrokiem Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 29 października 2013 roku, sygn. akt VIII U 2038/11. Zmieniając odmowną decyzję organu rentowego z dnia 28 września 2011 roku, Sąd uznał, że S. Z. jest niezdolny do pracy w związku z wypadkiem przy pracy z przyczyn okulistycznych. W toku tego postępowania została sporządzona opinia biegłej okulistki E. L., która wyjaśniła, że samo duszenie poszkodowanego wystarczyło, aby doszło do niedokrwienia gałki ocznej i następowego zaniku nerwu wzrokowego, krwotoku wewnątrzgałkowego i powstałej w następstwie tego błony nasiatkówkowej. Biegła wskazała także, że przebyty uraz jest czynnikiem wyzwalającym powstanie błony nasiatkówkowej i zaćmy. Kolejna biegła okulistka Z. P. także stwierdziła, że częściowa niezdolność do pracy ubezpieczonego ma związek z urazem doznanym w czasie wypadku przy pracy. Ustalono również, że wyrokiem z dnia 8 listopada 2012 roku, sygn. akt VI U 241/11, Sąd Rejonowy w Gliwicach zmienił odmowną decyzję organu rentowego i przyznał powodowi kwotę 19.350 zł, tytułem prawa do dalszego odszkodowania w związku z wypadkiem przy pracy z dnia 12 sierpnia 2010 roku za 30% uszczerbku na zdrowiu i ustalił łączny uszczerbek na zdrowiu w wysokości 35 %. Apelacja organu rentowego została oddalona wyrokiem Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 29 sierpnia 2013 roku, sygn. akt VIII Ua 4/13. W wyrokach tych uwzględniono uszczerbek na zdrowiu spowodowany naruszeniem sprawności narządu wzroku. Łącznie z ZUS powód otrzymał: 3.105 zł za 5% stałego uszczerbku na zdrowiu, którego organ rentowy nie kwestionował i 19.350 zł za 30 % stałego uszczerbku na zdrowiu orzeczonego wyrokiem Sądu Rejonowego w Gliwicach - razem 22.455 zł. Z tytułu dodatkowego grupowego ubezpieczenia na wypadek trwałego uszczerbku na zdrowiu ubezpieczonego, spowodowanego nieszczęśliwym wypadkiem, z (...) z mocy decyzji z 26 stycznia 2011 roku powód otrzymał 800 zł oraz z mocy decyzji z 17 lutego 2011 roku - 6.000 zł. Dalej ustalono, że Sąd Rejonowy w Zabrzu wyrokiem z dnia 15 grudnia 2010 roku, sygn. akt VII K 1939/10, wydanym w trybie art. 335 k.p.k., uznał oskarżonego S. O. za winnego tego, że w dniu 12 sierpnia 2010 roku w Z. kierował wobec S. Z. groźby popełnienia przestępstwa na jego szkodę, które to wzbudziły w nim uzasadnioną obawę, że zostaną spełnione, jednocześnie dokonał uszkodzenia jego ciała, używając wobec niego przemocy w postaci duszenia za szyję i uderzenia pięścią, w wyniku czego doznał obrażeń w postaci stłuczenia odcinka szyjnego kręgosłupa i stłuczenia klatki piersiowej, które spowodowały naruszenie narządów ciała powyżej 7 dni, tj. za przestępstwo z art. 157 k.k. i art. 190 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. Z dokumentacji płacowej powoda nie wynika, aby od pozwanej otrzymywał „Barbórkę” i 14-tkę. Świadczeń takich nie otrzymują A. B., W. S., natomiast otrzymuje je S. O., jako zatrudniony przed 2004 rokiem. Według ustaleń Sądu pierwszej instancji, powód oraz inni pracownicy pozwanej - S. O., A. B., W. S. zawierali co miesiąc umowy o dzieło z (...) Sp. z o.o. w B.. Zakład ten wypłacał im wynagrodzenia z tytułu umowy o dzieło na podstawie rachunków wystawianych przez pracowników. Na podstawie umowy o dzieło, wykonywali oni prace w tej samej Kopalni w soboty, w niedziele i w godzinach nadliczbowych. Są one związane z obowiązkami wykonywanymi na podstawie umowy o pracę. A. B., który jest zatrudniony u pozwanej na stanowisku oddziałowego sztygara elektrycznego pod ziemią, w ramach obowiązków pracowniczych, zajmował się nadzorowaniem prac przy drążeniu chodników oraz nadzorowaniem pracy urządzeń pod ziemią, np. przenośników. W ramach umowy o dzieło nadzorował konserwację i remonty powyższych urządzeń. W. S., zatrudniony u pozwanej jako nadsztygar górniczy - kierownik punktu pracy pod ziemią, w ramach umowy o pracę, nadzorował prace przy drążeniu chodnika i zabudowie obudowy ścianowej, zaś w ramach umowy o dzieło, nadzorował wykonywanie prac pomocniczych przy drążeniu chodnika i zabudowie obudowy, np. transport materiałów. Nie było stałego zespołu osób, które wykonywały pracę na podstawie umowy o dzieło. Pracownicy pozwanej nie mają gwarancji zatrudnienia na podstawie umów o dzieło w (...) Sp. z o.o. w B.. U pozwanej obowiązuje Tymczasowy Regulamin (...) Sp. z o.o. z listopada 2004 roku.
jego § 12, pracownikom zatrudnionym pod ziemią przysługują, według zasad określonych w załącznikach, dodatkowe świadczenia. Między innymi, nagroda z okazji Dnia Górnika - według załącznika nr 3.
powołanym załącznikiem nr 3, nagroda z okazji Dnia Górnika przysługuje pracownikom zatrudnionym pod ziemią na stanowiskach robotniczych i nierobotniczych - §
1, pracownikom zatrudnionym pod ziemią na stanowiskach robotniczych i nierobotniczych pozostającym w stanie zatrudnienia na dzień 31 stycznia przysługuje dodatkowa nagroda roczna tzw. „14-ta pensja”. Wypłacana jest ona wyłącznie w przypadku osiągnięcia dodatniego wyniku finansowego przez spółkę za dany rok kalendarzowy.
2, 14-ta pensja przysługuje byłym pracownikom, z którymi umowa o pracę została rozwiązana lub wygasła przed dniem 1 stycznia z powodu przejścia na emeryturę lub rentę z tytułu niezdolności do pracy, świadczenie rehabilitacyjne oraz wskutek śmierci pracownika. Hipotetyczna wysokość nagrody z okazji Dnia Górnika za 2010 rok dla powoda wynosi 1.665,65 zł brutto, a 14-tej pensji 1.362 zł brutto. Dokonując rozważań prawnych, Sąd Okręgowy powołał się na treść art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 października 2002 roku o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz. U. nr 199, po. 1673), art. 435 § 1 k.c., art. 300 k.p., art. 445 § 1 k.c., art. 444 § 1 k.c., art. 481 § 1 k.c., uwzględniając w całości żądanie w zakresie zadośćuczynienia i odsetek od zasądzonej z tego tytułu kwoty. Natomiast uznał za bezzasadne roszczenie powoda co do wyrównania utraconych dochodów. W uzasadnieniu w pierwszej kolejności wskazał, że wbrew temu, co twierdzi pozwana, zdarzenie z udziałem powoda z dnia 12 sierpnia 2010 roku było wypadkiem przy pracy, w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy wypadkowej. Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że było to zdarzenie nagłe, ponieważ pobicie nie przekraczało 1 dniówki roboczej. Zostało ono spowodowane przyczyną zewnętrzną, tj. przez zaatakowanie powoda i użycie przemocy fizycznej przez S. O.. Doprowadziło także do powstania urazu, ponieważ na skutek wypadku, powód doznał skręcenia odcinka szyjnego kręgosłupa oraz stłuczenia klatki piersiowej, pourazowego zespołu korzeniowego szyjnego. Ponadto, na skutek wypadku, doszło do stłuczenia i krwotoku wewnątrz gałki ocznej lewej, częściowego zaniku nerwu wzrokowego oka lewego, pourazowej zaćmy początkowej obu oczu. Zdarzenie nastąpiło w związku z pracą podczas wykonywania przez powoda zwykłych czynności pracowniczych. Zdarzenie miało postać pobicia. W ocenie Sądu, nie doszło do zerwania związku z pracą, albowiem przyczyną fizycznego ataku na powoda była rozmowa prowadzona przez powoda i S. O.. Dotyczyła ona tylko i wyłącznie spraw zawodowych. S. O. brał udział w sprawdzaniu pompy i uruchamianiu chłodziarki pod ziemią. Urządzenia te są konieczne do prowadzenia eksploatacji. Wykonywał on swoje obowiązki. Telefonicznie wzywał ślusarza. Powód dopytywał dlaczego ślusarz, który był zajęty, ma podejść do telefonu. Nie czynił tego w celu zaspokojenia osobistej ciekawości, ale jako osoba dozoru, wyższa rangą, niż S. O., odpowiedzialna za organizację pracy i nadzór osób mu podległych oraz sprawująca nadzór pracy urządzeń pod ziemią. S. O. nie chciał odpowiedzieć na pytanie i posługiwał się słowami wulgarnymi pod adresem powoda. Wtedy powód odłożył słuchawkę. Ciąg zdarzeń zdenerwował S. O., który postanowił osobiście „wyjaśnić” sprawę z powodem przez zastosowanie wobec niego przemocy fizycznej. W żadnym momencie ciągu zdarzeń ich związek z pracą nie został - zdaniem Sądu Okręgowego – zerwany, ponieważ wypadek przy pracy był spowodowany przez napaść S. O. na powoda w czasie wykonywania przez niego zwykłych czynności pracowniczych, do których należy także posiadanie wiedzy o postępie prac przy uruchamianiu urządzeń pod ziemią. Zdaniem Sądu pierwszej instancji, postępowanie dowodowe wykazało, że powód nie przyczynił się do zdarzenia. W zachowaniu powoda Sąd nie dopatrzył się żadnych cech prowokacji. Powód, jako osoba dozoru, wyższa w hierarchii dozoru, niż S. O., zapytał dlaczego ślusarz ma podejść do telefonu. Nie jest to - według tego Sądu - zachowanie noszące znamiona prowokacji, podobnie, jak odłożenie słuchawki po usłyszeniu wulgarnych zwrotów. Dlatego Sąd Okręgowy uznał, że powód zachował się w sposób adekwatny do sytuacji. Jednocześnie Sąd ten zaznaczył, że nie ulega wątpliwości, iż pozwana jest zakładem „wprawianym w ruch za pomocą sił przyrody” i ponosi odpowiedzialność na zasadach określonych przepisem art. 435 § l k.c. Motywując rozstrzygnięcie w zakresie zadośćuczynienia, Sąd pierwszej instancji wskazał, że dochodzona kwota 60.000 zł jest zasadna i podlegała uwzględnieniu na podstawie art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p. Według Sądu Okręgowego, krzywda, której doznał powód była znaczna. Na skutek wypadku przy pracy, powód doznał skręcenia odcinka szyjnego kręgosłupa oraz stłuczenia klatki piersiowej, pourazowego zespołu korzeniowego szyjnego. Ponadto, na skutek wypadku, doszło do stłuczenia i krwotoku wewnątrz gałki ocznej lewej, częściowego zaniku nerwu wzrokowego oka lewego, pourazowej zaćmy początkowej obu oczu. Uraz oka lewego objawia się słabym widzeniem okiem lewym - z odległości około 3 m, w centrum pola widzenia powód ma plamę, widzi krzywy obraz. Powód stał się praktycznie osobą jednooczną. Skutki ortopedyczne i neurologiczne wypadku utrzymywały się u powoda przez okres około 3 miesięcy, dając objawy bólowe i ograniczając ruch. Natomiast skutki okulistyczne trwają do dzisiaj. Nie towarzyszy im ból, jednak powód ma poczucie niesprawności, nie ma przestrzennego widzenia. Powód, jako osoba jednooczna, nie może pracować pod ziemią
e swoimi kwalifikacjami. Brak pracy jest dla niego największą dolegliwością psychiczną. Ponadto, powód przeszedł dwie operacje oka, które także stanowiły dla niego uciążliwość. Nadto podkreślono, że S. Z. jest częściowo trwale niezdolny do pracy w związku z wypadkiem przy pracy. Wypadkowi uległ w wieku 59 lat. Przed wypadkiem był w pełni sprawnym mężczyzną, który był aktywny i pracował jako osoba dozoru. Na skutek wypadku utracił możliwość widzenia jednym okiem, był operowany 2 razy, jego stan zdrowia nie poprawi się, jest możliwe jego pogorszenie, powód nie może pracować w swoim zawodzie i utracił możliwość kontaktów społecznych ze współpracownikami. Sąd ten wziął pod uwagę, że zadośćuczynienie ma zrekompensować całą krzywdę doznaną na skutek wypadku przy pracy. Ustalając wysokość zadośćuczynienia, Sąd Okręgowy uwzględnił kwotę otrzymaną z ZUS oraz z (...), mając na uwadze, że roszczenia odszkodowawcze skierowane do pracodawcy mają charakter uzupełniający. Natomiast żądanie powoda w zakresie wyrównania utraconych dochodów, Sąd Okręgowy uznał za nieuzasadnione. Zdaniem tego Sądu, powód nie wykazał zarówno tego, aby jako pracownik pozwanej, miał gwarancję rocznego zatrudnienia na podstawie umowy o dzieło w (...) Sp. z o.o. w B., jak również tego, iż otrzymywał „Barbórkę” i 14-tkę z tytułu umowy o dzieło z (...) Sp. z o.o. w B.. Sąd Okręgowy wskazał, że jako pracownik pozwanej, powód powinien otrzymywać Barbórkę i 14-tkę. Podstawę tych świadczeń stanowi (...) Sp. z o.o. z listopada 2004 roku. Jak już wyżej podniesiono,
jego § 12, pracownikom zatrudnionym pod ziemią przysługują, według zasad określonych w załącznikach, dodatkowe świadczenia. Między innymi, nagroda z okazji Dnia Górnika według załącznika nr 3.
powołanym załącznikiem nr 3, nagroda z okazji Dnia Górnika przysługuje pracownikom zatrudnionym pod ziemią na stanowiskach robotniczych i nierobotniczych - §
1, pracownikom zatrudnionym pod ziemią na stanowiskach robotniczych i nierobotniczych pozostającym w stanie zatrudnienia - na dzień 31 stycznia przysługuje dodatkowa nagroda roczna, tzw. „14-ta pensja”. Wypłacana jest ona wyłącznie w przypadku osiągnięcia dodatniego wyniku finansowego przez spółkę za dany rok kalendarzowy.
2, 14-ta pensja przysługuje byłym pracownikom, z którymi umowa o pracę została rozwiązana lub wygasła przed dniem 1 stycznia z powodu przejścia na emeryturę lub rentę z tytułu niezdolności do pracy, świadczenie rehabilitacyjne oraz wskutek śmierci pracownika. Sąd pierwszej instancji zaznaczył, że powód nie domaga się nagrody z okazji Dnia Górnika i 14-tki za 2010 rok na podstawie przepisów (...) Sp. z o.o., ale odszkodowania z tytułu utraty prawa do tych świadczeń w związku z wypadkiem przy pracy, na podstawie art. 444 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p. Zatem, pomiędzy wypadkiem przy pracy i utratą prawa do świadczeń musi zachodzić związek przyczynowy. W niniejszej sprawie taki związek przyczynowy - zdaniem tego Sądu - nie zachodzi, albowiem powód wypowiedział umowę o pracę. Gdyby pozostawał nadal w zatrudnieniu na dzień 30 listopada 2010 roku i 31 stycznia 2011 roku, nawet korzystając z zasiłku chorobowego, nabyłby prawo do nagrody z okazji Dnia Górnika i 14-tki za 2010 rok. Wypowiadając umowę o pracę, sam pozbawił się prawa do tych świadczeń. Zaznaczyć należy, że zasiłek chorobowy z tytułu wypadku przy pracy wynosi 100% podstawy wymiaru. „Barbórka” i 14-tka,
regulaminem obowiązującym u pozwanej, jest obliczana na podstawie przeciętnego wynagrodzenia dniówkowego za 26 dni. W przeciętnym wynagrodzeniu uwzględnia się składniki wynagrodzenia wypłaconego za czas przepracowany. Zatem, pomimo przebywania na zasiłku chorobowym, świadczenia te nie zostałyby obniżone. O odsetkach ustawowych Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c. Od kwoty zadośćuczynienia zostały zasądzone
żądaniem pozwu - od dnia doręczenia odpisu pozwu. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c. Powód wygrał proces w 64%. Sąd obciążył jednak pozwaną całością wydatków, ponieważ poniesienie ich było konieczne do poczynienia ustaleń faktycznych, co do żądania zadośćuczynienia na podstawie opinii biegłych lekarzy, a roszczenie to zostało uwzględnione w całości. Wysokość wynagrodzenia pełnomocnika powoda wynika z § 6 pkt 6 w zw. z § 12 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2013r., poz. 461). Koszty zastępstwa procesowego zostały zasądzone w wysokości 64% stawki minimalnej, z uwagi na wynik sporu. Apelację od powyższego wyroku wniosła pozwana. Zaskarżając wyrok Sądu Okręgowego w części, tj. punkt 1- w zakresie zasądzenia od pozwanej na rzecz powoda kwoty powyżej 6.000 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 8 października 2013 roku oraz punkt 3 i 4 wyroku, apelująca zarzuciła mu: I. naruszenie prawa przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: 1. naruszenie przepisu art. 233 § 1 k.p.c., poprzez brak poczynienia istotnych ustaleń faktycznych w sprawie, poczynienie niektórych ustaleń faktycznych w sposób dowolny, nieznajdujących oparcia w zgromadzonym materiale dowodowym, skutkujące wadliwym ustaleniem stanu faktycznego, poprzez: a) ustalenie, iż na skutek wypadku, doszło u powoda do stłuczenia i krwotoku wewnątrz gałki ocznej lewej, częściowego zaniku nerwu wzrokowego oka lewego, pourazowej zaćmy początkowej obu oczu, podczas, gdy ze zgromadzonej dokumentacji medycznej, opinii biegłej M. P.
tezami dowodowymi, dokonali oceny stanu zdrowia powoda, wykorzystując w tym celu całość przedstawionej dokumentacji medycznej oraz wykonując własne badania. Nie można zatem - jak to czyni apelująca - stawiać biegłym zarzutu wykroczenia poza zakres zlecenia i poczynienie własnych ustaleń faktycznych. Podkreślenia wymaga przy tym, iż opinia bieglej sądowej M. P.
utrwaloną wykładnią przepisów art. 445 § 1 i art. 448 k.c. - niezależnie od wzajemnej relacji obu tych przepisów - zadośćuczynienie pieniężne stanowi formę rekompensaty z tytułu szkody niemajątkowej, określanej również jako krzywda, która przejawia się w ujemnych doznaniach (cierpieniach) fizycznych i psychicznych wywołanych uszkodzeniem ciała, rozstrojem zdrowia lub naruszeniem czci i godności pracowniczej. Celem zadośćuczynienia jest przede wszystkim złagodzenie tych cierpień. Winno ono mieć charakter całościowy i obejmować wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne, zarówno już doznane, jak i te, które zapewne wystąpią w przyszłości (a więc prognozy na przyszłość). Przy ocenie więc "odpowiedniej sumy", należy brać pod uwagę wszystkie okoliczności danego wypadku, mające wpływ na rozmiar doznanej krzywdy. Określenie wysokości zadośćuczynienia za doznaną krzywdę powinno się opierać na obiektywnych i sprawdzalnych kryteriach, kierować się jego celami i charakterem, przy uwzględnieniu jednak indywidualnej sytuacji stron. Rozmiar towarzyszących naruszeniu dóbr osobistych powoda cierpień fizycznych i psychicznych wynika z dokumentacji medycznej oraz wyjaśnień powoda, znajdujących potwierdzenie w opiniach biegłych sądowych. W świetle ustaleń poczynionych w oparciu o trafnie oceniony materiał dowodowy, powód wskutek wypadku przy pracy, doznał skręcenia odcinka szyjnego kręgosłupa oraz stłuczenia klatki piersiowej, pourazowego zespołu korzeniowego szyjnego. Ponadto, w następstwie tegoż wypadku, doszło do stłuczenia i krwotoku wewnątrz gałki ocznej lewej, częściowego zaniku nerwu wzrokowego oka lewego, pourazowej zaćmy początkowej obu oczu i praktycznej jednooczności. Skutki ortopedyczne i neurologiczne wypadku utrzymywały się u powoda przez okres około 3 miesięcy, dając objawy bólowe i ograniczając ruch, zaś niezdolność do pracy z tej przyczyny trwała w pełnym okresie zasiłkowym. Powód utracił zdolność do pracy zgodnej z poziomem posiadanych kwalifikacji i został uznany za trwale częściowo niezdolnego do pracy w związku z wypadkiem przy pracy. Przed wypadkiem powód był sprawnym mężczyzną, który nie osiągnął powszechnego wieku emerytalnego i po nabyciu prawa do emerytury górniczej kontynuował zatrudnienie. Skutki wypadku uniemożliwiły mu dalszą pracę, co powód odczuwa jako dodatkową krzywdę. Dokonując oceny zgłoszonego przez powoda roszczenia, pamiętać również trzeba, iż wypadek, któremu uległ powód w dniu 12 sierpnia 2010 roku, jest szczególnego rodzaju zdarzeniem. Powód bowiem, wykonując swoje zwykłe obowiązki zawodowe w interesie i na ryzyko pracodawcy, jako osoba dozoru, został zaatakowany, najpierw werbalnie, a następnie fizycznie przez podległego pracownika. Wskutek tego zdarzenia, ocenionego jako przestępstwo umyślne, doszło do rażącego naruszenia dóbr osobistych powoda w postaci godności, nietykalności cielesnej i zdrowia. Wobec przedstawionych wyżej okoliczności, ocenić należało jaka kwota zadośćuczynienia będzie odpowiednia, w rozumieniu cyt. przepisów, pamiętając przy tym o linii orzecznictwa zapoczątkowanej orzeczeniem Sądu Najwyższego z dnia 24 czerwca 1965r. (OSPiKA 1966, poz. 92), w którym sformułowana została teza, że zadośćuczynienie powinno być umiarkowane, przez co należy rozumieć kwotę pieniężną, której wysokość jest utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa. Nie należy jednocześnie zapominać, że zadośćuczynienie pełni funkcję kompensacyjną, gdyż suma pieniężna przyznana z tego tytułu ma stanowić przybliżony ekwiwalent poniesionej szkody niemajątkowej oraz ułatwić przezwyciężenie ujemnych przeżyć, aby w ten sposób przynajmniej częściowo przywrócona została równowaga, zachwiana na skutek popełnienia czynu niedozwolonego. Ta funkcja zadośćuczynienia ma istotne znaczenie przy ustalaniu jego wysokości. W ostatnich latach Sąd Najwyższy w swoich orzeczeniach wielokrotnie podkreślał, że ze względu na kompensacyjny charakter zadośćuczynienia - jego wysokość musi przedstawiać odczuwalną wartość ekonomiczną, która jednak nie prowadzi do wzbogacenia osoby uprawnionej (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 12 września 2002r., IV CKN 1266/00, z dnia 3 czerwca 2011r., III CSK 279/10, z dnia 10 maja 2012r., IV CSK 416/11). Nie ulega również wątpliwości, że wysokości zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia stanowi istotne uprawnienie sądu rozstrzygającego sprawę merytorycznie i w tym zakresie dysponuje on swobodą decyzyjną. W okolicznościach niniejszej sprawy uznać trzeba - z uwagi na wiek powoda, czas trwania i stopień intensywności cierpień fizycznych i psychicznych, długotrwałość skutków choroby, ale również biorąc pod uwagę jej nasilenie i znaczną utratę zdolności do pracy, a także ograniczenie w codziennej aktywności, szanse na przyszłość - że oznaczone przez Sąd Okręgowy zadośćuczynienie w wysokości 60.000 zł, nie przekraczało granic kwoty odpowiedniej do rozmiaru cierpień fizycznych i psychicznych. Dodać przy tym należy, za Sądem Najwyższym, iż jednorazowe odszkodowanie z tytułu uszczerbku na zdrowiu wywołanego skutkami wypadku przy pracy, nie podlega odliczeniu od zadośćuczynienia pieniężnego przysługującemu poszkodowanemu na podstawie art. 445 § 1 k.c. Jednocześnie jednak odszkodowanie to powinno być wzięte pod uwagę przy określaniu wysokości zadośćuczynienia, co nie jest jednoznaczne z mechanicznym zmniejszeniem sumy zadośćuczynienia o kwotę tego odszkodowania (tak SN w wyroku z dnia 21 października 2003r., I CK 410/02, Lex nr 82269). Nie wykazano przy tym, aby składkę na ubezpieczenie (...) dla powoda opłacał z własnych środków pozwany pracodawca. Zatem - reasumując tę część wywodu - w ocenie Sądu Apelacyjnego, odpowiednim zadośćuczynieniem, w opisanym wyżej znaczeniu, jest dla powoda kwota 60.000 z., biorąc pod uwagę, że uzyskał on już prawo do jednorazowego odszkodowania w kwocie 22.455 zł. Według Sądu Apelacyjnego, przyznana z tego tytułu kwota jest odpowiednią do rozmiaru cierpień fizycznych i psychicznych oraz utrzymaną w rozsądnych granicach sumą pieniężną. 5. Odnosząc się do twierdzeń apelującego, iż odsetki w przypadku zadośćuczynienia pieniężnego należą się od dnia wyrokowania, Sąd Apelacyjny wskazuje, iż jeżeli zobowiązany nie płaci zadośćuczynienia w terminie wynikającym z przepisu art. 455 k.c., uprawniony nie ma możliwości czerpania korzyści z zadośćuczynienia, jakie mu się należy już w tym terminie. W konsekwencji, odsetki za opóźnienie w zapłacie zadośćuczynienia należnego uprawnionemu już w tym terminie powinny się należeć od tego właśnie terminu. Stanowiska tego nie podważa pozostawienie przez ustawę zasądzenia zadośćuczynienia i określenia jego wysokości w pewnym zakresie uznaniu sądu. Przewidziana w art. 445 § 1 k.c. możliwość przyznania przez sąd odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia za krzywdę nie zakłada bowiem dowolności ocen sądu, a jest jedynie konsekwencją niewymiernego w pełni charakteru okoliczności decydujących o doznaniu krzywdy i jej rozmiarze. Mimo więc pewnej swobody sądu przy orzekaniu o zadośćuczynieniu, wyrok zasądzający zadośćuczynienie nie ma charakteru konstytutywnego, lecz deklaratywny (por. wyrok SN z dnia 18 lutego 2011r., sygn. akt I CSK 243/10). Jest bowiem zasadą, że zarówno odszkodowanie, jak i zadośćuczynienie za krzywdę stają się wymagalne po wezwaniu ubezpieczyciela przez poszkodowanego do spełnienia świadczenia odszkodowawczego (art. 455 § 1 k.c.), zatem od tej chwili biegnie termin płatności odsetek za opóźnienie, stosownie do treści art. 481 § 1 k.c. (por. wyrok SN z 18 lutego 2010r., sygn. akt II CSK 434/09). Jeżeli powód dochodzi zapłaty określonej kwoty tytułem odszkodowania z odsetkami za opóźnienie od danego dnia, wcześniejszego aniżeli dzień wyrokowania, a w toku postępowania okazało się, jaka część tej kwoty istotnie należała się powodowi od tego dnia, to odsetki za opóźnienie w zapłacie należnej kwoty powinny być zasądzone od daty żądania (por. wyrok SN z dnia 30 września 2009r., sygn. akt V CSK 250/09). Mając na względzie przedstawione wyżej okoliczności, na mocy art. 385 k.p.c., Sąd drugiej instancji oddalił apelację, jako bezzasadną. /-/SSA J.Pietrzak /-/SSA M.Procek /-/SSO del. A.Petri Sędzia Przewodniczący Sędzia JR
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.