k.c., a konkretnie w świetle treści art. 2 tej ustawy, z którego wynika, że roszczenia z czynów niedozwolonych, które powstały i nie uległy przedawnieniu przed dniem wejścia w życie nowelizacji (co nastąpiło 10 sierpnia 2007 r.), podlegają przedawnieniu na nowych zasadach, określonych w art.
k.c. Stwierdził następnie, że roszczenia powoda dotyczyły zdarzenia z dnia 16 stycznia 2007 r., tj. daty przeprowadzenia w pozwanym szpitalu operacji usunięcia aparatu I., w której trakcie doszło do uszkodzenia tętnicy udowej i powstania krwiaka, stwarzającego konieczność przeprowadzenia kolejnej operacji, będącej źródłem szkody powoda. Sąd Okręgowy nie miał zatem wątpliwości, że do powstania szkody doszło przed wejściem w życie wspomnianej ustawy nowelizacyjnej, w związku z czym konieczne było ustalenie na podstawie art. 442 § 1 k.c., czy roszczenie przy uwzględnieniu terminów w nim przewidzianych uległo przedawnieniu. Tymczasem zgodnie z tym przepisem termin przedawnienia wynosił trzy lata od dnia dowiedzenia się przez poszkodowanego o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia, a moment ten należało łączyć z datą 23 lutego 2007 r., kiedy to wykonano u powoda inspekcję uda, podczas której stwierdzono krwiak, a następnie operacyjnie usunięto skrzepy po punktowym uszkodzeniu tętnicy udowej i zszyto uszkodzone naczynie. Zauważając, że powód w dacie przeprowadzenia dodatkowej operacji, zmierzającej do usunięcia powikłania powstałego po usunięciu aparatu I., miał 17 lat, Sąd Okręgowy doszedł do wniosku, że jego percepcja, zdolność postrzegania wydarzeń i wyciągania z nich wniosków nie różniła się niczym od zdolności osoby dorosłej, a przez to nie była przeszkodą do powzięcia przez powoda wiedzy o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia. W tym ostatnim wypadku ułatwieniem był zresztą fakt, że wszystkie świadczenia lekarskie zostały powodowi udzielone przez ten sam pozwany szpital. W konsekwencji Sąd Okręgowy uznał, że trzyletni termin przedawnienia roszczeń powoda rozpoczął swój bieg 23 lutego 2007 r. i nie zdołał upłynąć do 10 sierpnia 2007 r., a więc roszczenia te nie były przedawnione na gruncie poprzednio obowiązujących przepisów. Powyższe otworzyło drogę do dokonania ich oceny w świetle przepisów wprowadzonych ustawą nowelizującą Kodeks cywilny, zwłaszcza art.
k.c., przewidującego, że przedawnienie roszczeń osoby małoletniej o naprawienie szkody na osobie nie może się skończyć wcześniej, niż z upływem dwóch lat od uzyskania przez nią pełnoletności. Biorąc pod uwagę, że powód stał się osobą pełnoletnią 6 lipca 2008 r., Sąd Okręgowy stanął na stanowisku, że jego roszczenia przedawniły się 7 lipca 2010 r., tak więc powództwo wytoczone 26 listopada 2012 r. było o przeszło dwa lata spóźnione. Sąd Okręgowy nie stwierdził podstaw do uznania podniesionego przez pozwanego zarzutu przedawnienia za przejaw nadużycia prawa w rozumieniu art. 5 k.c., zwłaszcza gdy powód w żaden sposób nie odniósł się do tego zarzutu i nie umotywował przyczyn wystąpienia z powództwem po upływie terminu przedawnienia. W szczególności Sąd Okręgowy wykluczył jako przeszkodę w terminowym dochodzeniu roszczeń proces leczenia powoda, który uznał za intensywny i ograniczający jego aktywność jedynie w pierwszym okresie (przyjął, że po lutym 2007 r., kiedy powód został wypisany po trzeciej operacji do domu, powrócił on do normalności i mógł wytoczyć powództwo), brak zdolności procesowej wynikający z małoletniości (rodzice będący przedstawicielami ustawowymi powoda mieli możliwość wytoczenia w jego imieniu powództwa, czego nie uczynili), jak również izolację penitencjarną, która rozpoczęła się dopiero 10 czerwca 2010 r. i nie przekreśliła faktu zainicjowania niniejszego postępowania. O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł z zastosowaniem art. 102 k.p.c., dochodząc do wniosku, że zostały w sprawie spełnione przesłanki odstąpienia od obciążenia powoda tego rodzaju obowiązkiem fiskalnym (uzasadnienie zaskarżonego wyroku – k. 362 – 374). Powód wywiódł apelację od wyroku Sądu Okręgowego, zaskarżając go w zakresie pkt. 1 i podnosząc następujące zarzuty: 1. naruszenia przepisów prawa procesowego, tj.:
poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, co doprowadziło do przyjęcia, że roszczenie powoda przedawniło się 7 lipca 2010 r., podczas gdy powód dowiedział się o osobie sprawcy latem 2010 r., - art.
poprzez jego niezastosowanie w sytuacji, gdy powód dowiedział się o osobie sprawcy latem 2010 r., a więc termin przedawnienia upływał w 2013 r., - art. 448 k.c. w zw. z art. 24 § 1. k.c. poprzez ich niezastosowanie co doprowadziło do niesłusznego oddalenia dochodzonego przez powoda roszczenia o zasądzenie zadośćuczynienia, - art. 444 § 3 k.c. poprzez jego niezastosowanie co doprowadziło do niesłusznego oddalenia powództwa w zakresie dochodzonych roszczeń z tytułu renty. W konkluzji skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku zgodnie z treścią oddalonego powództwa oraz zwrot kosztów pomocy prawnej świadczonej na jego rzecz z urzędu. (apelacja – k. 378 – 380 verte) Pozwany odpowiadając na apelację wniósł o jej oddalenie, jak również o zwrot kosztów podniesionych na tym etapie postępowania. (odpowiedź na apelację - k. 387 – 392) Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja nie zawierała żadnych przekonujących argumentów, które mogłyby doprowadzić do zmiany zaskarżonego wyroku zgodnej z wyrażonym w niej postulatem. Wystarczającą przyczyną oddalenia powództwa wytoczonego w tej sprawie był przedawniony charakter dochodzonych nim roszczeń. W tej sytuacji uzasadnione było formułowanie zarzutów dotyczących wyłącznie prawidłowości dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny w tym zakresie. Ta część zarzutów, która została odniesiona do sfery merytorycznej oceny żądań pozwu pozostawała zatem zbyteczna i nie była w stanie odwrócić skutków procesowych wynikłych z uwzględnienia zarzutu przedawnienia, a przez to na tym etapie postępowania nie wymagała szczegółowego omówienia. Zgłoszenie przez stronę pozwaną tego rodzaju zarzutu uzasadniało przeprowadzenie postępowania dowodowego zmierzającego do ustalenia okoliczności niezbędnych z punktu widzenia przesłanek determinujących jego rozpoznanie, a w szczególności typowego w prawie cywilnym momentu rozpoczęcia biegu terminu a tempore scientiae, który oznacza czas uzyskania przez poszkodowanego wiedzy o szkodzie, stanowiącej źródło jego roszczeń i osobie zobowiązanej do jej naprawienia. Zwalniało jednocześnie Sąd Okręgowy od obowiązku rozpatrzenia zasadności tych roszczeń oraz przeprowadzania dowodów, służących ich wykazaniu, zwłaszcza że zarzut okazał się skuteczny. Mimo to Sąd Okręgowy przeprowadził postępowanie dowodowe w całości i dopuścił wszystkie wnioskowane dowody, czyniąc ustalenia nie tylko służące ocenie zarzutu przedawnienia, ale również stanu zdrowia powoda. W tym celu pozyskał opinie biegłych wielu specjalności i uzyskując już przy pierwszej z nich – opinii biegłego chirurga ortopedy jednoznaczny wniosek o braku podstaw do przyjęcia w okolicznościach niniejszej sprawy błędu w sztuce medycznej, kontynuował proces dowodzenia prowadzący przy każdej kolejnej opinii (biegłego angiologa, chirurga ogólnego, chirurga plastyka i rehabilitanta) do tożsamych wniosków, czym właściwie zmierzał do ustalenia skutków przeprowadzonych u powoda operacji pozbawionych związku przyczynowego ze zgłaszanymi przez niego dolegliwościami. Następnie Sąd Okręgowy powyższe ustalenia w pierwszej kolejności przywołał dla uzasadnienia przyczyn oddalenia powództwa, gdy miały one drugorzędne znaczenie a pierwszeństwo przysługiwało zarzutowi przedawnienia, zaś sam zarzut, który został skierowany do całości objętego pozwem żądania, rozpatrzył oddzielnie dla każdego z przewidzianych w nim roszczeń. Taki sposób procedowania, a także argumentacji trudno uznać za właściwy. Powyższe nie wpłynęło jednak na prawidłowość ustaleń w przedmiocie momentu dowiedzenia się przez powoda o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia. Sąd Okręgowy sprostał wówczas rygorom swobodnej oceny dowodów w rozumieniu art. 233 § 1 k.p.c., nie uchybiając przyjętym w tej mierze regułom logicznego myślenia, doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów (wyrok SN z dnia 16 grudnia 2005 r., III CK 314/05). Ustaleń tych dokonał przy tym na tle całokształtu zgromadzonego materiału dowodowego, przyporządkowując je mającym zastosowanie w tej sprawie przepisom prawa materialnego. Skarżący nie kwestionował zasadności odwołania się przez Sąd Okręgowy do unormowań dotyczących przedawnienia, jakie obowiązują w nowym stanie prawnym od dnia 10 sierpnia 2007 r., tj. po dniu wejścia w życie nowelizacji Kodeksu cywilnego z 16 lutego 2007 r. (Dz.U. nr 80, poz. 538). Uznał bowiem, że zasadniczo zarzut przedawnienia powinien podlegać rozpoznaniu w świetle art.
k.c., lecz z innej przyczyny niż przyjął Sąd Okręgowy. Przede wszystkim zdaniem skarżącego należało odmiennie postrzegać moment rozpoczęcia biegu przedawnienia, a przy założeniach, jakie poczynił wykluczyć stosowanie art.
Skarżący wśród zarzutów apelacji wymienił również ten oparty na art.
k.c., nie zauważając, że jego stosowanie jest wyłączone, gdy szkoda została wyrządzona na osobie, jak w przypadku powoda. Sąd Okręgowy pomijając zatem ten przepis, który nie miał w sprawie zastosowania, nie mógł dopuścić się jego naruszenia. W art.
ustawodawca sformułował ogólne reguły określające termin przedawnienia roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym: przedawnienie następuje z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia (termin a tempore scientiae), jednakże termin ten nie może być dłuższy niż 10 lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę (termin a tempore facti). Jednocześnie ustawodawca określił dwa istotne odstępstwa od tych reguł: dla przedawnienia roszczeń deliktowych, jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku (art.
k.c.), oraz dla roszczeń o naprawienie szkód na osobie (art.
k.c.), w tym ostatnim wypadku przewidując jedynie wyżej określony termin a tempore scientiae w nieco zmienionym ujęciu (przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia). Szczególną regulację prawną ustawodawca zastosował natomiast w odniesieniu do przedawnienia roszczeń odszkodowawczych osoby małoletniej o naprawienie szkody na osobie. Znajduje tu wprawdzie zastosowanie reguła wyrażona w art.
k.c., lecz art.
zastrzega, że przedawnienie roszczeń osoby małoletniej o naprawienie szkody na osobie nie może się skończyć wcześniej niż z upływem 2 lat od uzyskania przez nią pełnoletności. Oczywiście nie jest konieczne, aby poszkodowany dowiedział się równocześnie o szkodzie, jak i o osobie zobowiązanej do jej naprawienia, a w sytuacji, gdy poweźmie wiedzę o dłużniku później niż o samej szkodzie przyjmuje się, że termin przedawnienia rozpocznie bieg w tej późniejszej dacie (wyrok SN z dnia 10 kwietnia 2002 r., IV CKN 949/00). Skarżący w nawiązaniu do tego właśnie poglądu próbował wykazać, że jego powództwo nie było przedawnione. W tym celu – o ile nie negował momentu dowiedzenia się o szkodzie ustalonego na dzień 23 lutego 2007 r. - podniósł, że w istotnie późniejszym terminie dowiedział się o sprawcy tej szkody. Według jego twierdzeń wiedzę w tym zakresie miał uzyskać dopiero latem 2010 r., podczas rozmowy z matką, która odwiedziła go w Zakładzie Karnym, w jakim przebywał w związku z tymczasowym aresztowaniem, i powiadomiła go o tym, że dodatkowa operacja usunięcia krwiaka (będąca źródłem upatrywanej przez powoda szkody) była nadprogramowa oraz wynikała z powikłania po uprzednim zdjęciu aparatu I.. W konsekwencji dopiero w tej dacie zostały spełnione warunki rozpoczęcia biegu terminu przedawnienia, a skoro powód w tym czasie był już pełnoletni jego powództwo z dnia 26 listopada 2012 r. z perspektywy art.
nie było spóźnione. Powyższe twierdzenia zostały odzwierciedlone w zeznaniach przesłuchanej w charakterze świadka M. K. i nie jest prawdą, że zostały one zignorowane przez Sąd Okręgowy wraz z tożsamym z nimi stanowiskiem powoda. Sąd ten wbrew zapatrywaniom skarżącego poddał je ocenie przy uwzględnieniu pozostałych przeprowadzonych dowodów, dając wiarę co do okoliczności z nich wynikających, tj. przeprowadzenia rozmowy o wskazanej treści. Konfrontacja tych zeznań z innymi dowodami, zwłaszcza dokumentacją medyczną odnotowującą poszczególne etapy leczenia powoda wykluczyła jednak ich walor dowodowy i uniemożliwiła uznanie ich za podstawę ustaleń w kwestii uzyskania wiedzy o podmiocie, któremu skarżący przypisuje spowodowanie szkody. Innymi słowy decydującym źródłem tych ustaleń stał się obiektywny materiał dowodowy, z którego wynikało, że powód trzykrotnie był hospitalizowany w pozwanej placówce w związku z trzema rodzajami zabiegów operacyjnych służących usunięciu wrodzonej wady ortopedycznej oraz niespodziewanie powstałego powikłania. Powód w dacie każdej z tych operacji, w tym w dniu 23 lutego 2007 r., gdy poddano go inspekcji uda prowadzącej do stwierdzenia krwiaka, który następnie usunięto, miał 16 lat i nie miał przeszkód do objęcia swą świadomością faktu przeprowadzenia zabiegu utożsamianego ze szkodą. Nic nie uzasadnia w takiej sytuacji niemożności powzięcia wiedzy także co do podmiotu za tę szkodę odpowiedzialnego. Skarżący każdorazowo przebywał w tym samym szpitalu, a stan jego zdrowia nie wpływał na jego percepcję, która była rozwinięta w stopniu nie pozwalającym na jej zróżnicowanie względem osoby pełnoletniej, zwłaszcza w tak podstawowej kwestii jak ocena miejsca przeprowadzenia operacji, której oczekiwał dążąc do zwiększenia sprawności chodu oraz jakże ważnej dla nastolatka poprawy wyglądu. Co za tym idzie, powód nie znajdował się w stanie eliminującym jego zdolność oceny okoliczności, w tym czasu i miejsca, towarzyszących wdrożonym działaniom leczniczym. Tak więc nie sposób przyjąć, by data rozmowy z matką odbyta w warunkach izolacji penitencjarnej, była pierwszym momentem, w którym powód doznał refleksji na temat zdarzeń z przeszłości, w których przecież świadomie uczestniczył. Wynika z tego, że w dniu 23 lutego 2007 r. powód uzyskał wiedzę nie tylko o szkodzie, ale i o podmiocie, przeciwko któremu mógłby wytoczyć powództwo i z tą datą rozpoczął bieg termin przedawnienia. Nastąpiło to jeszcze na gruncie uprzednio obowiązującego art. 442 § 1 k.c. Roszczenia powoda w związku z nowelizacją Kodeksu cywilnego prowadzącą do uchylenia tego przepisu, jako nieprzedawnione w świetle jego treści (brak argumentów przeciwnych), z mocy art. 2 powoływanej we wcześniejszych rozważaniach ustawy z dnia z 16 lutego 2007 r. podlegały ocenie na tle nowej regulacji, a z uwagi na fakt, że powód był wówczas małoletni - art.
k.c., do którego skarżący wprost nie odniósł żadnego z zawartych w apelacji zarzutów. Jak już zostało wskazane, zgodnie z tym przepisem roszczenie osoby małoletniej o naprawienie szkody na osobie nie może się skończyć wcześniej niż z upływem 2 lat od uzyskania przez nią pełnoletności. Tymczasem skarżący ukończył 18 lat w dniu (...) i od tego momentu miał dwa lata na skuteczne zainicjowanie postępowania. Pozew zdecydował się jednak złożyć dopiero w dniu 26 listopada 2012 r., czyli ewidentnie po terminie. Materiał dowodowy nie daje podstaw do przyjęcia, że w tym okresie występowały jakiekolwiek przeszkody uniemożliwiające wdrożenie przez powoda działań zmierzających do pozwania placówki, w której był operowany ze skutkiem w postaci powstania opisanej w pozwie szkody. Będąc osobą pełnoletnią, powód nie był już uzależniony od rodziców i ich woli wytoczenia w jego imieniu powództwa. Mógł zatem, korzystając z ochrony, jaką zapewnia art.
k.c., w pełni samodzielnie skorzystać z przysługujących mu do tego praw, tym bardziej, że w omawianym okresie, z wyłączeniem jednego - ostatniego miesiąca, pozostawał na wolności, a sam fakt jej utraty nie miał związku z możliwością zainicjowania niniejszego procesu (powództwo wytoczył w trakcie osadzenia w Zakładzie Karnym w S.). Powód nie doświadczał przy tym ograniczeń zdrowotnych, które mogłyby wyłączyć jego aktywność w ogóle i w tym konkretnym zakresie. Uczestnicząc zresztą w zdarzeniu zakwalifikowanym następnie jako podżeganie do zabójstwa oraz spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, za które został prawomocnie skazany, dał temu wyraz. Nie zmienia to faktu, że skarżący nie podjął żadnych starań w kierunku obrony przed podniesionym zarzutem przedawnienia i zaniechał wskazania przyczyn, które z perspektywy art. 5 k.c. czyniłyby tenże zarzut przejawem nadużycia prawa. W szczególności o podjęciu obrony nie mogło stanowić pismo pełnomocnika powoda z dnia 3 kwietnia 2013 r., w którym jedynie zawarł wnioski dowodowe oraz przedstawił subiektywne stanowisko na temat mających zastosowanie w sprawie przepisów z zakresu przedawnienia. Treść tego pisma nie odnotowuje nawet sformułowania, by przedmiotowy zarzut był oceniany jako sprzeczny z art. 5 k.c. W tej sytuacji aktualna pozostaje ocena Sądu Okręgowego, że powództwo było przedawnione w chwili jego wniesienia, więc brak udowodnienia zawartych w nim żądań pozostaje już tylko kwestią marginalnie wpisującą się w podstawy oddalenia powództwa. Skarżący deprecjonując zgromadzony materiał dowodowy, w tym wydane dla potrzeb postępowania opinie biegłych, nie zaoferował innych dowodów, które wskazywałyby na występowanie zgłaszanych problemów zdrowotnych. Z załączonej do akt dokumentacji medycznej, również pochodzącej z okresu osadzenia, nie wynika, by powód, zasadniczo korzystający z opieki lekarskiej i to w szerokim wachlarzu specjalności, uskarżał się na ból w obrębie operowanej kończyny oraz jej dysfunkcję w stopniu ujawniającym zamiar poddania się intensywnemu leczeniu i wytoczenia powództwa. Choć występowanie tych dolegliwości nie jest wykluczone, w ślad za wnioskami biegłych należy je poczytywać za normalne następstwo prawidłowo wykonanych u powoda zabiegów chirurgicznych, które doprowadziły do obiektywnej poprawy jego stanu zdrowia. Ze względu na to, że skarżący nie wykazał, by rozumowanie Sądu I instancji w jakimkolwiek zakresie było dotknięte błędem jurydycznym, logicznym, bądź odbiegało od doświadczenia życiowego, Sąd Apelacyjny oddalił przedstawioną apelację po myśli art. 385 k.p.c., a o kosztach postępowania apelacyjnego orzekł z zastosowaniem reguł wynikających z art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. Wysokość tych kosztów została ustalona na podstawie § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 in principio rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2015.1804) w brzmieniu obowiązującym od dnia 27 października 2016 r. Wynagrodzenie na rzecz pełnomocnika reprezentującego powoda z urzędu Sąd Apelacyjny przyznał natomiast stosownie do § 8 pkt 6 w zw. z § 16 ust. 1 pkt 2 in principio w zw. z § 4 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (Dz.U. z 2016 r., poz. 1714).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.