"rażące naruszenie interesów konsumenta" oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast "działanie wbrew dobrym obyczajom" w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku. Sąd meriti zgodził się z poglądem pozwanego, iż samo zastrzeżenie opłaty za dystrybucję i wystawienie polisy nie było rozwiązaniem niesłusznym, jednak za rażąco niesłuszną uznać należało wartość tej opłaty, którą we wzorcu ustalił pozwany. Sąd Rejonowy stwierdził, że nie chodziło o klarowność przyjętego sposobu obliczenia opłaty, lecz o to jak wysokie koszty przy rozwiązaniu umowy konsument musiał ponieść. Sąd pierwszej instancji zauważył, iż zaprzestanie płacenia składki może być pochodną różnych zdarzeń, w klasycznych umowach ubezpieczenia na życie przyczyna ta nie ma znaczenie dla uprawnienia ubezpieczonego do otrzymania wartości zgromadzonych składek. W konsekwencji w ocenie Sądu meriti żaden z modeli umów, na którym opierał się analizowany stosunek prawny nie zawierał ekonomicznego uzasadnienia dla obciążania kontrahenta będącego konsumentem tak znacznymi opłatami. Ta okoliczność również prowadziła zdaniem Sądu Rejonowego do uznania, że postanowienia ogólnych warunków umowy należało uznać za abuzywne. Sąd pierwszej instancji wskazał również, że przepis art. 18 ustawy o działalności ubezpieczeniowej dotyczy kalkulacji składki ubezpieczeniowej w klasycznym stosunku ubezpieczeniowym. Umowa ubezpieczenia ma charakter gwarancyjny, przy czym gwarancja wypłaty świadczenia ubezpieczeniowego przez ubezpieczyciela związana jest z wielkością przedsiębiorstwa, wielością podmiotów uczestniczących w umowach ubezpieczenia z danym przedsiębiorstwem i związaną z tą okolicznością repartycji ekonomicznego ciężaru ubezpieczenia. W ocenie Sądu meriti oczywistym było, że ochrona ubezpieczeniowa w klasycznym sensie polega na wypłacie, w razie zajścia wypadku ubezpieczeniowego, świadczenia nieekwiwalentnego ekonomicznie w stosunku do zapłaconej przez ubezpieczonego składki. Sąd Rejonowy wskazał, że tę okoliczność ma na względzie art. 18 ust. 2 ustawy o działalności ubezpieczeniowej nakazując ubezpieczycielowi kalkulację składki na poziomie zapewniającym wykonanie zobowiązań z umów ubezpieczenia zawartych ze wszystkimi ubezpieczonymi. Według Sądu pierwszej instancji regulacja ta traci sens w odniesieniu do umów ubezpieczenia z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, gdzie faktycznie przedmiotem świadczenia ubezpieczeniowego są środki zainwestowane przez ubezpieczonego wraz z ewentualnie wypracowanym przez nie zyskiem. Ubezpieczony w tym układzie powierza ubezpieczycielowi pieniądze w celu inwestycji i to te środki zdaniem Sądu meriti tworzą kapitał, który obracany przez ubezpieczyciela może przynieść zysk. Sąd Rejonowy podkreślił, że ryzyko zaangażowania kapitału winno obciążać ubezpieczonego i tylko jego, albowiem zasada repartycji ryzyka ubezpieczeniowego, przy takim modelu konstrukcyjnym tej umowy nie znajduje zastosowania. Sąd pierwszej instancji wskazał, że model ten opiera się na węźle łączącym ubezpieczonego z zarządzającym jego pieniędzmi (model inwestor - zarządzający), a zajście wypadku ubezpieczeniowego zasadniczo nie dotyka innych ubezpieczonych, skoro świadczeniem zakładu w takim wypadku jest wartość zainwestowanych przez danego ubezpieczonego środków w chwili zajścia wypadku. Odnosząc się do twierdzenia pozwanego, jakoby koszty akwizycji musiały być „przerzucane" na klientów z uwagi na treść rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 28 grudnia 2009 r. w sprawie szczególnych zasad rachunkowości zakładów ubezpieczeń i reasekuracji Sąd Rejonowy uznał, iż nie miało ono znaczenia w przedmiotowej sprawie. Sąd pierwszej instancji stwierdził, że przepisy te mają charakter wykonawczy w stosunku do ustawy o rachunkowości i dotyczą wyłącznie zasad księgowania kosztów działalności zakładu ubezpieczeń. W ocenie Sądu meriti z przepisów tych wynika, iż w momencie rozwiązania umowy ubezpieczenia następuje rozliczenie kosztów akwizycji, tym niemniej dotyczy to sfery księgowo-rachunkowej, a nie obrotu cywilnoprawnego. W konsekwencji powyższych rozważań Sąd Rejonowy przyjął, wskutek dokonanej indywidualnej kontroli wzorca umownego, iż postanowienia OWU zastrzegające możliwość pobrania opłaty za dystrybucję i za wystawienie polisy w wysokości nieadekwatnej i oderwanej do kosztów związanych z zawarciem i wykonaniem tej umowy, jako sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy konsumenta nie wiązały go. Pobrane w drodze potrącenia świadczenie należało zdaniem Sądu pierwszej instancji traktować jako nienależne a przyczyny nienależności upatrywać w upadku podstawy prawnej jego spełnienia (dokonanego w drodze potrącenia umownego). Konkludując, Sąd Rejonowy stwierdził, że pozwany pobrał od powoda żądaną w pozwie kwotę w oparciu o postanowienia wzorca umownego Ogólnych Warunków Ubezpieczenia (§ 39 i § 46 OWU) oraz załącznika do Ogólnych Warunków Ubezpieczenia, które wyczerpywały znamiona klauzul abuzywnych, o których mowa w art.
W ocenie Sądu pierwszej instancji wnioski powyższe determinowały z kolei konieczność eliminacji wskazanego postanowienia umowy ubezpieczenia ze stosunku prawnego, tj. uznanie go za bezskuteczne ex lege. Zastosowana przez ustawodawcę formuła prawna niedozwolonego postanowienia umownego (art.
kc) oznaczała, że pobieranie świadczeń w wykonaniu takiego niewiążącego konsumenta postanowienia nie miało umocowania w umowie. Z tych przyczyn Sąd Rejonowy na podstawie art.
385 3 pkt. 12 k.c, a także art. 410 § 2 k.c. zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę potrąconą tytułem opłaty dystrybucyjnej w wysokości 3.564,00 zł. O odsetkach Sąd pierwszej instancji orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. wskazując, że pozwany pozostawał w opóźnieniu od dnia 15 września 2015 r., w pozostałym zaś zakresie żądanie zasądzenia odsetek było niezasadne. O kosztach postępowania Sąd Rejonowy orzekł w oparciu o treść art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany skarżąc go w części tj. w zakresie zasądzenia od pozwanego na rzecz powoda kwoty 3.564 zł wraz z odsetkami w wysokości ustawowej od dnia 15 września 2015 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. oraz odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty oraz zasądzenia od pozwanego kwoty 1.396 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, tj. w zakresie pkt 1 i 3 ww. wyroku. Orzeczeniu Sądu pierwszej instancji zarzucił naruszenie: 1. art.
poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, iż postanowienia umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym ( (...)) odnoszące się do opłaty dystrybucyjnej i za wystawienie polisy (zwanej dalej też łącznie: „opłatą dystrybucyjną”) stanowią niedozwolone postanowienia umowne i nie dotyczą świadczeń głównych stron, w konsekwencji nie wiążą stron, a kwota pobrana jej tytułem podlega zwrotowi, podczas gdy opłata dystrybucyjna dotyczy świadczenia głównego z umowy ubezpieczenia jakim jest składka, co wynika bezpośrednio z art. 805 k.c. i w związku z tym nie podlega ocenie pod kątem jej niedozwolonego charakteru; 2. art.
poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie postanowień zastrzegających opłatę dystrybucyjną za postanowienie niedozwolone, podczas gdy z przepisu art. 18 ust. 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej (Dz. U. z 2015 r., poz. 1348) mającej zastosowanie do umowy powoda, zwanej też dalej: (...)) wynika obowiązek zakładu ubezpieczeń ustalenia wysokości składki na poziomie zapewniającym m.in. pokrycie kosztów działalności ubezpieczeniowej zakładu ubezpieczeń, przez którą rozumie się także czynności ubezpieczeniowe związane z oferowaniem ubezpieczeń; 3. art. 385 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie w zw. z art.
k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w sprawie, tj. dokonanie indywidualnej kontroli postanowień umowy bez uwzględnienia wszystkich przesłanek wskazanych w tym przepisie, w szczególności bez dokonania oceny zgodności postanowień umowy z dobrymi obyczajami według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść i okoliczności zawarcia;
k.c. Należy jednak stwierdzić, iż świadczenie to nie ma takiego charakteru. W umowach ubezpieczenia na życie i dożycie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, główne świadczenia stron ograniczają się do obowiązku zapłaty składki przez ubezpieczonych i świadczenia usług ubezpieczeniowych po stronie ubezpieczyciela, w szczególności spełnienia świadczenia związanego z wystąpieniem zdarzenia ubezpieczeniowego, zaś w zakresie elementu inwestycyjnego umowy - na obowiązku lokowania środków w określone produkty inwestycyjne. Wydaje się być logiczne, że strony zawierając umowę miały przede wszystkim na uwadze ww. dwa aspekty. Nie można bowiem przyjąć, że osoba należycie dbająca o swoje interesy chciałaby zawrzeć umowę w wyniku, której straci znaczną część zainwestowanych środków. Dlatego też trudno jest uznać w świetle tych postanowień, że opłata dystrybucyjna jest świadczeniem głównym. Trafnie Sąd pierwszej instancji stwierdził również, że opłata dystrybucyjna, którą po upływie roku inwestycji zwracano w formie premii, ze względu na cel, zbliżona była do odstępnego. Także z uwagi na to można ją zaszeregować do świadczeń typowo ubocznych, powstających w określonych warunkach, nietworzących istoty umowy ubezpieczenia. Przedmiotowa opłata jako świadczenie uboczne podlega więc ocenie przez pryzmat przepisu art.
k.c. W ocenie Sądu Okręgowego zastrzeżenie takie, jakie zawarto w umowie, stanowiło klauzulę abuzywną w myśl ww. przepisu. Strona pozwana nie wykazała, aby jakiekolwiek postanowienia dotyczące tej opłaty były indywidualnie uzgodnione z konsumentem. Ponadto, zatrzymanie 99% środków zgromadzonych na rachunku powoda w pierwszym roku stanowiło rażąco wygórowaną karę za wcześniejsze zakończenie umowy. Sąd zauważył też, że opłata ma rekompensować ubezpieczycielowi koszty pośrednictwa, ale jest to kryterium iluzoryczne, bo brak jest wskazania w OWU choćby ich przybliżonej wysokości czy sposobu ich określenia. Zdaniem Sądu ten właśnie przepis narusza dobre obyczaje, ponieważ pozwala na przejęcie w pierwszym roku niemalże wszystkich wpłaconych środków. Zgodzić się należy, iż obciążenie konsumenta tak istotną częścią kosztów pośrednictwa prowadzi do przerzucenia na niego kosztów funkcjonowania przedsiębiorstwa w pierwszym roku po zawarciu umowy. W ocenie Sądu, brak jest jakichkolwiek argumentów pozwalających na poszukiwanie źródła uprawnień dla pozwanego do dokonywania potrąceń z kwoty wykupu powoda w przytoczonych okolicznościach faktycznych, ponadto warte uwagi jest też to, że wyliczenie wysokości opłaty i usprawiedliwienie dla jej pobrania pojawia się niejako w uzasadnieniu potrącenia, po ustaniu stosunku prawnego, podczas, gdy przy zawieraniu umowy nie powiedziano o tym klientowi wprost. Konsumenta w momencie zawarcia umowy nie poinformowano o wysokości kosztów związanych z zawarciem umowy i wypłaconych pośrednikom w chwili jej zawarcia oraz należnych w okresach późniejszych. W ocenie Sądu Okręgowego, pobieranie tak wysokich, w żaden sposób nieuzasadnionych i nie pozostających w związku z zasadą ekwiwalentności opłat, narusza rażąco interesy konsumenta (w tym przede wszystkim interes ekonomiczny) i stanowi o abuzywnym charakterze kwestionowanego postanowienia. Taka opłata ogranicza ustawowe prawo do wypowiedzenia umowy ubezpieczenia na życie, wbrew twierdzeniom pozwanego ubezpieczyciela, a takie wypowiedzenie jest dozwolone w myśl przepisów kodeksu cywilnego. Wreszcie trzeba też zauważyć, że tak skonstruowana opłata ma charakter zbliżony do odstępnego czy procentowej kary umownej, które w żadnym stosunku prawnym nie stanowią świadczenia głównego, a przez ustawodawcę w pewnych sytuacjach zostały wprost uznane za niedozwolone postanowienia umowne, co niejako automatycznie przesądza, że nie mogą stanowić świadczenia głównego. Przepis art. 385 3 pkt 17 k.c. stanowi, iż w razie wątpliwości uważa się, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są te, które w szczególności nakładają na konsumenta, który nie wykonał zobowiązania lub odstąpił od umowy, obowiązek zapłaty rażąco wygórowanej kary umownej lub odstępnego. W konsekwencji stwierdzić należało, co trafnie uczynił Sąd Rejonowy, że przedmiotowe zapisy umowy kształtują prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie doszło zatem do naruszenia prawa materialnego. Nie ma także mowy o naruszeniu przepisu art. 13 ust. 4 pkt 2 czy art. 18 ust. 2 ustawy o działalności ubezpieczeniowej poprzez jego błędną wykładnię. To, że ustawodawca przewiduje, że działalność ubezpieczyciela ma być rentowna i przy wykupie ubezpieczenia nie wypłaca się całej wartości rachunku, nie oznacza przyzwolenia na nieakceptowalną wysokość opłaty i jej zawyżanie oraz obciążanie kosztami jedynie ubezpieczonego. Tym samym wobec przyjęcia, że umowa zawiera klauzule abuzywne, zasadne stało się uznanie, że zatrzymaną kwotę należy powodowi zwrócić. Błędne jest jedynie uznanie przez Sąd Rejonowy, że roszczenie powoda znajduje oparcie w przepisach art. 410 k.c. o nienależnym świadczeniu. Podstawą roszczenia i zasądzenia dochodzonej kwoty była umowa łącząca strony, w zakresie, w jakim jej postanowienia były skuteczne. W momencie wygaśnięcia umowy pozwany winien wypłacić wartości rachunku w wysokości obliczonej stosownie do postanowień umowy i OWU za wyjątkiem postanowień niedozwolonych czyli bez potrącenia opłaty dystrybucyjnej, tak jak uczynił to w odniesieniu do pozostałej części świadczenia. Nie zaszły zatem w niniejszej sprawie przesłanki do zastosowania art. 410 k.c. i art. 405 k.c. Z tej przyczyny nietrafny jest zarzut dotyczący naruszenia przepisu art. 409 k.c., bowiem w ogóle nie podlegało to badaniu w tym trybie. Z uwagi na powyższe, wobec bezzasadności podniesionych w apelacji zarzutów, zarówno dotyczących prawa procesowego, jak i prawa materialnego, podlegała ona oddaleniu zgodnie z art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania w instancji odwoławczej Sąd Okręgowy orzekł w oparciu o przepis art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c, ustalając ich wysokość jako minimalne wynagrodzenie zawodowego pełnomocnika ustalone według rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości obowiązującego w dacie wniesienia apelacji.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.