← Polska

III C 23/15

Sygn. akt III C 23/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 kwietnia 2017 r. Sąd Okręgowy w Warszawie III Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Agnieszka Matlak Prot

k.c. i jako takie nigdy nie wiązały powódki i jednocześnie nie mogły stanowić podstawy do pobrania opłaty likwidacyjnej przez pozwanego. W ocenie Sądu postanowienia te naruszały także przepis art. 385 3 pkt. 17 k.c., gdyż ograniczały konsumentowi możliwość rozwiązania umowy w każdym czasie. Kwota 180.770,98 PLN została zdaniem powódki pobrana przez pozwanego bez podstawy prawnej, zatem zasadnym jest żądanie jej zwrotu na podstawie przepisów dotyczących świadczenia nienależnego (art. 410 k.c.). Zgodnie z art.

§ 1

k.c., za niedozwolone postanowienia umowne uznaje się postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Biorąc pod uwagę przesłanki uznania postanowienia umownego za niedozwolone i po analizie zakwestionowanych przez powódkę postanowień Warunków ubezpieczenia oraz Tabeli opłat i limitów składek, stwierdzić należy, że powódka, jako konsument, nie miała wpływu na treść tych postanowień. Poza sporem pozostawało, że postanowienia dotyczące tzw. opłaty likwidacyjnej, zarówno co do zasady, jak i też co do wysokości, nie były indywidualnie uzgodnione z powódką. Załączniki do deklaracji przystąpienia do ubezpieczenia nie zawierały także definicji opłaty likwidacyjnej – pozwany ad. 2 nie wskazał, za jakie świadczenie lub czynności pozwanego konsument obowiązany był uiścić tak wysoką opłatę; wskazał jedynie, w jakich przypadkach opłata jest pobierana. Zaniechanie pozwanego w ocenie Sądu narusza obowiązek rzetelnego i kompletnego informowania konsumentów o istotnych okolicznościach dotyczących ich praw i obowiązków. W szczególności, mając na względzie wysokość opłaty, stanowiącej w przypadku rozwiązania umowy w pierwszych trzech latach od przystąpienia 100% wartości polisy, a w czwartym roku 75%, zaniechanie wyjaśnienia charakteru oraz funkcji tego rodzaju opłaty jest okolicznością o kardynalnym znaczeniu dla przyjęcia niedozwolonego charakteru przedmiotowego postanowienia umownego w świetle art.

§ 1k.c.

(zob. wyrok SN z dnia 18 grudnia 2013 r., I CSK 149/13). Ponieważ powódka na podstawie analizy postanowień złożonej deklaracji i załączników do niej nie miała możliwości dowiedzieć się, jakim konkretnie tytułem ma być pobrana opłata likwidacyjna, co to jest i co się na nią składa, doszło do ukształtowania obowiązków powódki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami. Postanowienia określające opłatę likwidacyjną zdaniem Sądu rażąco naruszają interesy powódki jako konsumenta. Opłata ta, wynosząca w przypadku rozwiązania umowy w pierwszych trzech latach całość środków pieniężnych zgromadzonych na rachunku konsumenta, a w czwartym roku odpowiedzialności pozwanego ad. 2 - 75% tych środków, jest niezwykle wygórowana, niezależna od poniesionych przez pozwanego kosztów i nadmiernie obciążająca konsumenta (zob. wyrok SA w Warszawie z dnia 26 czerwca 2012 r., VI ACa 87/12, LEX). Pozwany pobiera osobne opłaty za zarządzanie oszczędnościami konsumentów (opłata administracyjna), pobieranie zatem tak wygórowanej opłaty likwidacyjnej nie znajduje uzasadnienia. Jeśli nawet na wysokość opłaty składają się koszty tzw. akwizycji i są one wysokie (np. pozwany płaci bardzo wysokie wynagrodzenia pośrednikom ubezpieczeniowym lub za reklamy, do czego ma prawo) – brak jest podstaw do przerzucania tych kosztów na konsumenta. Pozwany ad. 2, wbrew zobowiązaniu Sądu, nie złożył do akt sprawy załącznika nr 8 do umowy grupowego ubezpieczenia, który to załącznik wskazywał na system przyznawania pozwanemu ad. 1 wynagrodzeń z tytułu akwizycji jego produktów ubezpieczeniowych, co skutkowało pominięciem tego dowodu. Niezależnie zresztą od wysokości tych wynagrodzeń, sama zasada obciążania nimi konsumenta stanowi naruszenie dobrych obyczajów. W ocenie Sądu tak nieproporcjonalnie wysoka opłata likwidacyjna ogranicza także ustawowe prawo konsumenta do wypowiedzenia umowy w każdym czasie (art. 830 § 1 i 2 k.c.), nie tylko czyniąc to prawo ekonomicznie nieopłacalnym, ale nakładając na niego ogromne restrykcje finansowe, porównywalne do rażąco wygórowanej kary umownej lub odstępnego, w rozumieniu art. 385

(3)pkt 17 k.c. szczególnie w sytuacji, gdy konsumenci lokują w ten sposób wysokie kwoty stanowiące oszczędności całego życia (co jest regułą przy tego typu umowach). Powyższa regulacja powoduje, że stosunek zobowiązaniowy łączący strony ukształtowany jest w sposób nierównorzędny, ewidentnie niekorzystny dla konsumenta, co czyni go sprzecznym z zasadą ekwiwalentności i proporcjonalności świadczeń stron i tym samym rażąco naruszającym interesy konsumenta. Reasumując, kwestionowane przez powoda postanowienia umowy dotyczące opłaty likwidacyjnej nie zostały uzgodnione indywidualnie, a także kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Spełnione zostały więc przesłanki uznania tych postanowień w myśl art.

§ 1k.c.

oraz art. 385 3 k.c. pkt. 17 za niedozwolone postanowienia umowne. Z art.

§ 1k.c.

wynika, iż nie jest możliwe uznanie za niedozwolone postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W ocenie Sądu, postanowienia regulujące kwestię opłaty likwidacyjnej nie dotyczyły głównych świadczeń stron umowy. Głównymi świadczeniami stron z reguły są takie elementy konstrukcyjne umowy, bez których uzgodnienia nie doszłoby do jej zawarcia (tzw. essentialia negotii). Zgodnie z art. 805 k.c. przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązuje się, w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę. Przy ubezpieczeniu osobowym, w umowach ubezpieczenia na życie, ubezpieczyciel zobowiązany jest z reguły do zapłaty określonej sumy pieniężnej w razie śmierci osoby ubezpieczonej lub dożycia przez nią oznaczonego wieku (art. 829 § 1 pkt 1 k.c.). Zgodnie natomiast z art. 3 ust. 1 ustawy o działalności ubezpieczeniowej, przez działalność ubezpieczeniową rozumie się wykonywanie czynności ubezpieczeniowych związanych z oferowaniem i udzielaniem ochrony na wypadek ryzyka wystąpienia skutków zdarzeń losowych. Podstawowym świadczeniem ubezpieczonego (powoda) przy tego typu umowie jest więc zapłata składki ubezpieczeniowej, natomiast świadczeniem ubezpieczyciela (pozwanego) jest wypłata zgromadzonych na rachunku ubezpieczonego środków pieniężnych w przypadku zajścia zdarzenia losowego objętego umową. Wynikające z art. 13 ust. 4 ustawy o działalności ubezpieczeniowej zobowiązanie zakładu ubezpieczeń do określenia lub zawarcia w umowie ubezpieczenia zasad ustalania wartości świadczeń oraz wartości wykupu ubezpieczenia, w tym również zasad umarzania jednostek (...) (…) nie powoduje automatycznie, że regulacje te, poprzez narzucenie obowiązku ich zawarcia w umowie, stają się elementami istotnymi tej umowy. Bez tych regulacji bowiem umowa ubezpieczenia, w której określono by jedynie elementy wymienione w art. 805 k.c., byłaby ważna i skutecznie zawarta. Przechodząc do umowy ubezpieczenia, do której przystąpiła powódka, świadczeniem głównym jest zawsze to świadczenie, które w umowie jest przewidziane jako podstawowe i występujące w każdym przypadku zakończenia stosunku umownego. W ocenie Sądu można z tym stwierdzeniem się zgodzić, o ile przez „zakończenie” stosunku umownego rozumie się jego „wykonanie”, które następuje na skutek ziszczenia się warunków w niej zawartych, tzn. mają miejsce zdarzenia losowe, powodujące powstanie po stronie ubezpieczyciela obowiązku spełnienia świadczenia i w ten sposób osiągnięty zostaje cel umowy. Przy „rozwiązaniu” umowy natomiast w ogóle nie dochodzi do jej realizacji – nie zachodzi zdarzenie losowe w niej określone, a ubezpieczyciel nie jest zobowiązany do spełnienia świadczenia. Nadto, celem umowy ubezpieczenia, a więc także jej istotą, nie jest i nie może być pobranie przez ubezpieczyciela oszczędności ubezpieczonego w formie opłaty likwidacyjnej. Przy przyjęciu, iż będąca przedmiotem sprawy umowa ma charakter mieszany, gdyż inwestowanie zgromadzonych środków przez ubezpieczyciela stanowi pewnego rodzaju „usługę” na rzecz ubezpieczonego, za którą należy się wynagrodzenie, ustalenie „opłaty likwidacyjnej” nie stanowi elementu istotnego umowy także w przypadku umowy o świadczenie usług, bądź umowy zlecenia, które w tej sytuacji mogłyby znaleźć zastosowanie (art. 750 k.c.). W umowach tych bowiem do elementów istotnych należą określenie usługi (lub czynności), jaka ma być wykonana oraz należnego wynagrodzenia. „Opłata likwidacyjna” nie posiada natomiast cech wynagrodzenia, gdyż przewidziana jest tylko na wypadek rozwiązania umowy z przyczyn leżących po stronie ubezpieczonego, stanowiąc pewnego rodzaju „sankcję” finansową. Reasumując, z umowy zawartej pomiędzy pozwanymi, a także z deklaracji przystąpienia do ubezpieczenia ani z załączników do niej nie wynika, co to jest „opłata likwidacyjna”, jakie elementy składają się na jej wysokość i jakie są zasady ich naliczania. Elementy te nie są więc w ogóle możliwe do zweryfikowania, a powinny – w sytuacji, gdy opłata likwidacyjna wynosi 100% wartości środków zgromadzonych na rachunku. Zawierający umowę klient nie posiada więc wiedzy, co to jest opłata likwidacyjna i opłata za wykup, co się na nie składa i w jaki sposób są naliczane. Zapisy w „Tabeli opłat i limitów składek” informują jedynie, kiedy opłata jest pobierana i jaki procent zgromadzonych środków stanowi. Zawarte w w/w załącznikach postanowienia dotyczące opłaty likwidacyjnej także z tej przyczyny należy zaliczyć do niedozwolonych postanowień umownych, nie wiążących powódki. Z powyższych względów zważywszy, że świadczenie w kwocie dochodzonej pozwem, czyli 180.770,98 PLN (bez odsetek) spełnione było przez powódkę na rzecz pozwanego (...) S.A. bez podstawy prawnej, na podstawie art. 410 k.c. orzeczono jak w pkt 1 wyroku. (...) Bank S.A. ma natomiast charakter odszkodowawczy i opiera się o treść art. 415 kodeksu cywilnego. Z akt sprawy wynika bowiem, iż powódka istotnie została wprowadzona w błąd przez pracownika pozwanego Banku (...), w ten sposób, że produkt (...) został jej przedstawiony jako produkt bezpieczny. Fakt ten znalazł także odzwierciedlenie w projekcie zaproponowanego powódce porozumienia. Pracownik Banku przedstawiając ofertę tego produktu kładł nacisk na potencjalne korzyści, które można osiągnąć, nie omawiając z powódką ewentualnego ryzyka, a przede wszystkim tego, iż w przypadku rezygnacji z produktu w pierwszych trzech latach po przystąpieniu do ubezpieczenia, opłata likwidacyjna wynosi 100% zainwestowanych środków, a w pozostałych latach 75%, 50% itd. Zasady działania produktów bankowych to tematyka wyjątkowo trudna nawet dla osób mających wykształcenie w dziedzinie bankowości. Większość konsumentów podpisuje umowy nie czytając ich, ponieważ nie rozumie zapisów zarówno w umowie, jak i załącznikach do niej. Konsumenci w większości opierają się wyłącznie na informacjach i zapewnieniach uzyskanych od pracowników banku, tzw. doradców klienta. Dlatego informacje przekazywane przez pracowników banku winny w sposób obiektywny przedstawiać zarówno korzyści, jak i ryzyko związane z produktem. Tymczasem doradcy klienta, w szczególności w sytuacji „nacisku” ze strony pracodawcy na jak najwyższe osiągnięcia w zakresie sprzedaży produktów, czy też premiowania pracowników przez pracodawcę za osiągnięcia w sprzedaży produktów, starają się namówić klientów do podpisania umowy przedstawiając głównie potencjalny, możliwy do osiągnięcia zysk, omijając lub traktując marginalnie kwestie ryzyka, czy też konsekwencji wcześniejszej rezygnacji z produktu .. (...) akt sprawy wynika, iż załącznik nr 8 do umowy zawartej pomiędzy pozwanymi, który nie został złożony do akt sprawy, dotyczył przyznawania pozwanemu ad. 1 wynagrodzeń z tytułu akwizycji produktów ubezpieczeniowych pozwanego ad. 2. W interesie pozwanego ad. 1 lub jego pracowników leżało więc nakłonienie jak największej liczby klientów do zakupu oferowanych przez pozwanego ad. 2 produktów, a cel ten nie zostałby osiągnięty, gdyby informacje na temat produktów w równym stopniu przedstawiały zarówno potencjalne zyski, jak i potencjalne ryzyko. W ocenie Sądu, gdyby powódka miała świadomość, że rezygnacja z produktu (...) w pierwszych latach po przystąpieniu do ubezpieczenia będzie wiązała się z utratą całej lub prawie całej zainwestowanej kwoty, nie złożyłaby deklaracji przystąpienia. Faktem jest, że produkt (...) jest produktem długoterminowym, przewidzianym na 10-15 lat, trudno jednakże wymagać od klienta, któremu powiedziano, że produkt przynosił będzie spore zyski, żeby nie rezygnował z produktu w sytuacji, gdy w pierwszych latach zainwestowane przez niego środki pieniężne z miesiąca na miesiąc maleją. Trudno dziwić się więc powódce, że w takiej sytuacji zaniechała wpłacania dalszych składek bieżących i zwróciła się do Banku o zwrot zainwestowanej kwoty. Powódka posiada wykształcenie rolnicze i fakt prowadzenia przez nią działalności gospodarczej nie pozbawia jej statusu konsumenta. Na podstawie art. 481 k.c. od kwoty 180.770,98 PLN zasądzono odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia 19 lutego 2013 roku do dnia zapłaty. Jako datę wymagalności roszczenia Sąd przyjął dzień 19 lutego 2013 r. mimo, iż powódka domagała się zasądzenia odsetek od dnia 18 stycznia 2013 r., w którym wezwała pozwanego ad. 1 do zwrotu świadczenia. Przesłanką przyjęcia dnia 19 lutego 2013 r. jako daty wymagalności roszczenia był fakt, iż do tego dnia między stronami trwały próby ugodowe, w wyniku których powódka miała otrzymać zwrot całej zainwestowanej kwoty, pod warunkiem podpisania proponowanego przez pozwanych porozumienia. Powódka jednak, z przyczyn sobie tylko znanych, nie podpisała porozumienia oferowanego przez pozwanych tłumacząc, iż znajdował się tam zapis dotyczący zrzeczenia się przez powódkę roszczeń w stosunku do pozwanego Banku wynikających również z innych produktów bankowych do których przystąpiła. Zarzut ten był bezpodstawny, ponieważ takiego zapisu porozumienie nie zawierało – zrzeczenie się roszczeń dotyczyło wyłącznie produktu (...), co jasno wynikało z § 2 ust. 1 porozumienia. Na podstawie porozumienia z dnia 19 lutego 2013 r. powódka mogła otrzymać zwrot całości zainwestowanych środków, z czego nie skorzystała. Z tych przyczyn Sąd uznał za niezasadną kapitalizację odsetek od kwoty 180.770,98 PLN i żądanie zasądzenia odsetek od skapitalizowanych odsetek od dnia wytoczenia powództwa do dnia zapłaty, powództwo więc w tym zakresie zostało oddalone w pkt 2 wyroku. Odmowa podpisania porozumienia przez powódkę w dniu 19 lutego 2013 r. nie uzasadnia natomiast rezygnacji z obciążenia pozwanych obowiązkiem zapłaty odsetek w ogóle, ponieważ skoro pozytywnie rozpatrzyli reklamację powódki (co nie jest równoznaczne z uznaniem roszczenia) i byli gotowi zwrócić jej całą zainwestowaną kwotę, brak było przeszkód, aby kwotę tę złożyć do depozytu sądowego. Powódka w trakcie postępowania podniosła kilka zarzutów – oprócz wyżej omówionego zarzutu nieważności postanowień regulujących kwestię opłaty likwidacyjnej wskazywała także na nieważność oświadczenia woli o przystąpieniu do ubezpieczenia grupowego, nieważność umowy zawartej pomiędzy pozwanymi oraz naruszenie zasad współżycia społecznego. Ponieważ jednak podzielenie przez Sąd argumentacji powódki w zakresie zarzutu nieważności postanowień umownych dotyczących opłaty likwidacyjnej było wystarczające do uwzględnienia powództwa co do zasady, Sąd uznał za zbędne odnoszenie się do pozostałych zarzutów. Mając powyższe na uwadze, orzeczono jak w pkt 1 i 2 wyroku. W pkt 1 wyroku błędnie jednak zasądzono od pozwanych kwotę 180.770, 98 PLN solidarnie, gdyż powinni oni odpowiadać in solidum. Błąd ten jednak, jako dotyczący meritum sprawy, nie był możliwy do sprostowania w trybie art. 350 § 1 i 2 k.p.c. Ponieważ powódka wygrała sprawę w większej części, o kosztach orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c., znosząc je wzajemnie. Na orzeczenie w przedmiocie kosztów procesu miał wpływ również fakt, iż obaj pozwani w dniu 19 lutego 2013 r. gotowi byli zawrzeć z powódką porozumienie, na podstawie którego pozwany (...) S.A. zobowiązał się do wypłaty na jej rzecz całości zainwestowanych środków pieniężnych. Pozwani więc, w ocenie Sądu, nie dali podstawy do wytoczenia powództwa. Gdyby powódka w dniu 19 lutego 2013 r. podpisała zaproponowane porozumienie, do sprawy sądowej w ogóle by nie doszło. Z tego względu orzeczono jak w pkt 3 i 4 wyroku.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.