← Polska

I C 204/13

Sygn. akt:I C 204/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 5 września 2017 roku Sąd Okręgowy w Gliwicach I Wydział Cywilny w składzie: Przewodnicząca: SSR del. Katarzyna Sztymelska Protokolan

§ 1k.c.

roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Przepis ten został wprowadzony ustawą nowelizująca z dnia 6 lutego 2007r. i wszedł w życie z dniem 10 sierpnia 2007r. (Dz. U. z 2007r. Nr 80 poz. 538). Przy czym bieg przedawnienia dla roszczeń, które w dniu 10 sierpnia 2007r. nie były przedawnione ustala się zgodnie z art.

k.c. Jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia – art.

§ 2.k.c.

W razie wyrządzenia szkody na osobie, przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Nadto z zgodnie z art.

§ 4

k.c., przedawnienie roszczeń osoby małoletniej o naprawienie szkody na osobie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat dwóch od uzyskania przez nią pełnoletniości. Pozwana, podnosząc zarzut przedawnienia, nie uzasadniła swojego twierdzenia. Według cytowanego art.

§ 4

k.c., przedawnienie roszczenia osoby małoletniej o naprawienie szkody na osobie nie może skończyć się przed upływem 2 lat od uzyskania przez poszkodowanego pełnoletniości. Jest to konstrukcja wstrzymania biegu okresu przedawnienia, podobna do zastosowanej w art. 122 k.c. Ustawodawca przewiduje dwa podstawowe terminy przedawnienia roszczeń deliktowych – 3-letni termin a tempore scientiae, liczony od chwili dowiedzenia się przez poszkodowanego o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia, oraz 10-letni termin bezwzględny a tempore facti, liczony od chwili wystąpienia zdarzenia wyrządzającego szkodę. Podstawowe terminy ulegają modyfikacji w zależności od charakteru zdarzenia szkodzącego, typu szkody oraz wieku poszkodowanego. Artykuł

§ 4k.c.

znajduje zastosowanie zarówno do okresu przedawnienia a tempore scientiae, jak i a tempore facti. Podniesienie zarzutu przedawnienia stanowi realizację prawa podmiotowego i podlega ocenie zgodności z zasadami współżycia społecznego ( art. 5 k.c.) [por. uchw. SN z 11.10.1996 r., III CZP 76/96, OSNC 1997, Nr 2, poz. 16; uchw. SN

(7)z 29.11.1996 r., II PZP 3/96, OSNAPiUS 1997, Nr 14, poz. 249 oraz wyr. SN z 7.4.2011 r., I PK 244/10, OSNAPiUS 2012, Nr 11–12, poz. 135]. Sąd w niniejszej sprawie zakwalifikował podniesienie zarzutu przedawnienia jako działanie niezgodne z zasadami współżycia społecznego i przez to nieskuteczne. Stwierdzając, iż podniesienie zarzutu stanowi nadużycie prawa, sąd powinien pod uwagę charakter szkody na osobie, jak niemożność postawienia małoletniej powódce czy jej przedstawicielom ustawowym zarzutu braku należytej staranności w zakresie ochrony jej interesów. Proces cywilny został zainicjowany w okresie ciężkiej choroby dziecka, gdy rodzice zmagali się z ciężkim lecz stabilnym stanem dziecka z tendencją do pogorszenia, nieprzerwaną hospitalizacją połączoną z licznymi pobytami w innych placówkach medycznych, jak i różnymi zabiegami wykonywanym u dziecka. W tle toczyły się postępowania karne, które przy założeniu, iż doszłoby do przypisania występku, to termin przedawnienia ulegałby przedłużeniu do 20 lat. Szczególne potraktowanie roszczeń o naprawienie szkody na osobie, wyrażające się bardziej restrykcyjnymi zasadami przedawnienia roszczeń o naprawienie takiej szkody, nie stanowi argumentu przemawiającego za ograniczeniem możliwości uznania zarzutu przedawnienia wobec roszczenia o naprawienie szkody na osobie za nadużycie prawa, ale wręcz przeciwnie. Jeśli ustawodawca uznaje określone roszczenie za zasługujące na szczególną ochronę (np. tworząc mniej korzystne dla dłużnika zasady przedawnienia tego roszczenia), przyznanie takiej szczególnej ochrony nie może być argumentem za ograniczaniem stosowania art. 5 k.c. do prawa niweczącego roszczenie podlegające szczególnej ochronie (zarzutu przedawnienia) (tak też Komentarz do Kodeksu Cywilnego pod redakcją Osajdy wydanie 17). Wymienione wyżej przepisy art. 444 i 445 k.c. nie wskazują kryteriów, jakie należałoby uwzględniać przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia pieniężnego, niemniej wypracowało je orzecznictwo, szczególnie Sądu Najwyższego. I tak należy wskazać, że suma „odpowiednia” w rozumieniu art. 445 § 1 k.c. nie oznacza sumy dowolnej, określonej wyłącznie według uznania sądu, a jej prawidłowe ustalenie wymaga uwzględnienia wszystkich okoliczności, mogących mieć w danym przypadku znaczenie. Nadto zarówno okoliczności wpływające na wysokość zadośćuczynienia, jak i kryteria ich oceny powinny być rozważane indywidualnie w związku z konkretną osobą pokrzywdzonego (por. wyrok SN z dnia 26 listopada 2009 r., III CSK 62/09, OSNC-ZD 2010, Nr 3, poz. 80, wyrok SN z dnia 8 października 2008 r., IV CSK 243/08, wyrok SN z dnia 22 czerwca 2005 r., III CK 392/2004,; wyrok SN z dnia 17 września 2010 r., II CSK 94/10, ). Podkreślić też trzeba, że ustalając wysokość zadośćuczynienia, pamiętać należy, iż ma ono mieć charakter kompensacyjny, a więc przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość, jego wysokość musi być ustalona w rozsądnych granicach. Ustalając wysokość zadośćuczynienia należy mieć zatem na uwadze wiek poszkodowanego, stan jego zdrowia, rodzaj i rozmiar doznanych obrażeń, stopień i rodzaj cierpień fizycznych i psychicznych, intensywność (natężenie, nasilenie) i czas trwania tych cierpień, ewentualnie stopień kalectwa, nieodwracalność następstw uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia (kalectwo, oszpecenie), skutki uszczerbku w zdrowiu na przyszłość, konieczność korzystania ze wsparcia innych, w tym najbliższych, przy prostych czynnościach życia, czy też trwałość kalectwa, powodującego cierpienia fizyczne oraz ograniczenie ruchów i wykonywanie czynności życia codziennego (wyrok SN z dnia 3 maja 1972 r., I CR 106/72). Z powyższego wynika zatem, że Sąd ustalając wysokość należnego zadośćuczynienia, powinien wziąć pod uwagę różnego rodzaju okoliczności istotne w danej sprawie, a następnie je ze sobą zestawić i z tego zestawienia wyprowadzić odpowiednie wnioski. Okoliczność, iż zadośćuczynienie przysługuje spadkobiercom pokrzywdzonej nie uzasadnia obniżenia jego wysokości. Abstrahując jeszcze od okoliczności sprawy, o których dalej, nie sposób zaakceptować stanowiska pozwanej, które sprowadza się do tego, że ze względu na następstwa uszkodzenia centralnego układu nerwowego, mimo bardzo znacznych uszkodzeń, poszkodowana miałaby nie doznać krzywdy, gdyż ze względu na te następstwa miałaby być niezdolna do odczuwania cierpienia fizycznego i psychicznego albo odczuwałaby je w stopniu mniejszym ze względu na właściwości ciała i umysłu będące skutkiem naruszenia jej dobra osobistego w postaci zdrowia. Cierpienia O. C.
(1), wywołane następstwami zaniechań personelu medycznego, były ogromne. Dalsza dokumentacja medyczna oraz zeznania lekarza specjalisty anestezjologa i intensywnej terapii oddziału, na którym O. została przeniesiona bezpośrednio po urodzeniu i pozostała do śmierci, świadczy o ogromnych następstwach uszkodzenia mózgu małoletniej powódki oraz o tym, że choć z punktu widzenia medycznego nie jest możliwa ocena jej cierpień fizycznych i psychicznych, również są one ogromne. O. C.
(1)już bezpośrednio przez porodem, jak i w chwili porodu, poddawana była niepotrzebnym cierpieniom fizycznym i psychicznym, możliwym do uniknięcia w przypadku prawidłowego nadzoru nad rodząca matką. Od urodzenia się stan zdrowia małoletniej był krytyczny, a później stabilny ciężki w kierunku pogarszania się. Z powodu stanu drgawkowego i licznych bezdechów dziecko wymagało intubacji i wentylacji mechanicznej z przyczyn neurologicznych. Dalsze kilkakrotne próby rezygnacji z wentylacji mechanicznej okazały się nieskuteczne. Skutkiem zaniechania personelu medycznego było uszkodzenie mózgu, wywołujące następstwa fizyczne i psychiczne (umysłowe). O. nie była w stanie funkcjonować poza odziałem intensywnej terapii dziecięcej. Jej stan kliniczny w kolejnych latach życia był niezmiennie ciężki w kierunku pogarszania się. Wymagała wszechstronnej i wzmożonej opieki medycznej we wszelkich czynnościach życiowych. Nie poruszała się, nie miała świadomości, nie nawiązywała żadnego kontaktu z otoczeniem, wymagała zabezpieczenia powiek przed zbyt długim otwarciem. Stwierdzono zaburzenia ośrodkowej koordynacji nerwowej 4 stopnia, od kwietnia 2007r. została zaopatrzona w tracheostomię, a od sierpnia 2011r. w gastrostomię PEG. Małoletnia cierpiała na przewlekłą niewydolność oddychania i nawracające zakażenia dróg oddechowych, a także schorzenia związane z naruszeniem ciągłości tkanek z powodu tracheostomii i innych zabiegów. Wszystkie negatywne konsekwencje nieprawidłowo przeprowadzonego porodu występowały od początku jej życia i nie ustąpiły. Trwały przez niemal sześć lat do śmierci dziecka. Oznaczają jednocześnie, że małoletnia była pozbawiona tego, czego zdrowy człowiek doznaje w życiu osobistym, społecznym przez wszystkie etapy życia. Wymagając hospitalizacji na oddziale intensywne terapii pozbawiona typowych przeżyć dzieciństwa, możliwości nawiązywania kontaktów z rodziną, rówieśnikami, zabawy właściwej dzieciom zdrowym. Dotyczyło to wszystkich kolejnych etapów życia oraz wszystkiego tego, co wymaga sprawnego ciała i umysłu. Przez całe życie była zmuszona przebywać na oddziale klinicznym pod wzmożoną opieką medyczną z uwagi na niezdolność do samodzielnego oddychania, przyjmowania pokarmów i płynów. Została, jak wskazano, poddana zabiegowi tracheostomii i następnie gastrostomii. Jej uzależnienie od osób z otoczenia było zupełne. Wegetatywny stan dziecka od chwili urodzenia, rozwój dziecka pod ścisłą kontrolą specjalistycznego oddziału w sposób oczywisty pozbawiło dziecka tych wszystkich przeżyć i doznań, na jakie miałaby szansę, gdyby nie następstwa nieprawidłowo przeprowadzonego porodu, we wszelkich aspektach życia. Wszystko to wpływa przecież na rozmiar krzywdy O. C.
(1), która taki stan znosić musiała niemal 6 lat życia. Naprowadzone już okoliczności sprawy prowadzą do wniosku o ogromie krzywdy, jakiej doznała małoletnia powódka. Pamiętać też trzeba o tym, że w procesie idzie o jedno z najbardziej wartościowych dóbr osobistych człowieka - zdrowie. Przecież O. C.
(1), a następnie jej spadkobiercy domagają się zadośćuczynienia pieniężnego właśnie z uwagi na naruszenie tego dobra. Poziom krzywdy małoletniej powódki wywołanej naruszeniem tego dobra osobistego oraz następstwami jego naruszenia wyznacza rozmiar zadośćuczynienia. Inaczej mówiąc, nie może być tak, by ogromna krzywda miała być kompensowana nieodpowiednią sumą pieniężną, zaniżoną względem rozmiaru krzywdy i rangi naruszonego dobra osobistego. Odnosząc się do podniesionej w toku procesu przez pozwaną kwestii zamożność społeczeństwa, jako kryterium wysokości zadośćuczynienia, w aktualnych warunkach społecznych i ekonomicznych nie da się obronić stanowiska, że ma mieć wypływ na rozstrzygnięcie o zadośćuczynieniu. W sprawie idzie o konkretną osobę i jej krzywdę, nie zaś o wyznaczanie jej sytuacji życiowej przez odniesienie do zróżnicowanego ekonomicznie społeczeństwa. Nie ma też jakiegokolwiek znaczenia dla określenia odpowiedniej sumy pieniężnej tytułem zadośćuczynienia to, że kwota zadośćuczynienia została zasądzona na rzecz spadkobierców poszkodowanej. Wszystko powyższe przemawia za uznaniem, że zadośćuczynienie w zasądzonej kwocie uwzględnia okoliczności konkretnego przypadku i jest odpowiednie. Odsetki zasądzono na zasadzie art. 481 k.c., od dnia doręczenia odpisu pozwu, oddalając powództwo w tym zakresie w pozostałej części, tj. za okres od dnia urodzenia dziecka 8 stycznia 2007r. do dnia 9 stycznia 2013r. O roszczeniu strona pozwana dowiedziała się po doręczeniu odpisu pozwu, wcześniej strona powodowa nie wzywała do spełniania świadczenia, a zatem roszczenie nie stało się wymagalne przed doręczeniem pozwu. Oddalenie żądania odsetkowego za wymieniony okres uzasadnia również fakt, że ustalając wysokość odpowiedniego zadośćuczynienia Sąd brał pod uwagę również okoliczności w tym rozwój i stan zdrowia O., które powstały po jej urodzeniu i trwały, przez niepełne sześć lat jej życia, a więc w latach 2007-2012. Koszty postępowania zasądzono na zasadzie art. 98 k.p.c. Powodowie korzystali ze zwolnienia z kosztów sądowych. Kwotą nieuiszczonych kosztów sądowych Sąd obciążył w całości stronę pozwaną (opłata od pozwu, wypłacone koszty opinii biegłych). Na zasadzie art. 98 k.p.c. Sąd zasądził na rzecz powodów jako spadkobierców poszkodowanej kwotę 7 234 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.