postanowieniami Ogólnych Warunków Ubezpieczenia. Powodzi przyznali, iż faktycznie nie przedłożyli tego dokumentu, gdyż zaginał im podczas remontu ich domu, który miał miejsce w tym czasie. W toku postepowanie likwidacyjnego powodzi wnosi o zmianę decyzji przez pozwane towarzystwo argumentując, iż nie było związku przyczynowego pomiędzy kradzieżą auta o zgubieniem dowodu rejestracyjnego. Jednak strona pozwana nie zmieniła swojego stanowisko, ponosząc ponadto, iż powodzi powinny zgłosić ubezpieczycielowi fakt utraty dowodu rejestracyjnego, czego zaniedbali. Jednak powodzi nie mieli świadomości zgubienia dowodu, więc nie byli w stanie o tym poinformować stronę pozwaną. Data początkowa odsetek została określona jak dzień następny po upływie 30 dni od dnia zgłoszenia szkody. Strona pozwana w odpowiedzi na pozew wniosła o oddalenie powództwa oraz zasądzenie kosztów postępowań. Przyznała, iż pojazd powodów m-ki F. (...) o nr rej. (...) został objęty ubezpieczeniem autocasco z okresem ubezpieczenia od dnia 29 lutego 2016r. do 18 lutego 2017r. Do zawartej umowy miały zastosowanie Ogólne Warunki Ubezpieczeń Komunikacyjnych ustalone uchwałą Zarządu (...) S.A. nr (...) z dnia 17 grudnia 2015r. stanowiące integralną cześć zwartej umowy ubezpieczenia. Po przeprowadzeniu postępowania likwidacyjnego ustalono, iż zaszły okoliczności wyłączjące odpowiedzialności ubezpieczyciela. Powodowie bowiem nie dostarczyli dowodu rejestracyjnego utraconego pojazdu, a taki obowiązek wynikał z OWU. Natomiast w przypadku utraty dokumentów ubezpieczony powinien niezwłocznie powiadomić (...) S.A. Natomiast strona pozwana nie otrzymał od powodów żadnych informacji w przedmiocie utraty dowodu rejestracyjnego, która miała miejsce – wg powodów- dwa tygodnie przed kradzieżą. Powódka miała świadomość braku dowodu rejestracyjnego, o czym świadczy jej oświadczenia złożone w toku dochodzenia. Sad ustalił następujący stan faktyczny: Powodzi związani była ze stroną pozwaną (...) Spółką Akcyjną w W. umową ubezpieczenia komunikacyjnego nr (...) na okres od 27 lutego 2016r. do 28 lutego 2017r.. Przedmiotem ubezpieczenia był samochód osobowy marki F. (...) o nr rej (...), stanowiący własność powodów jako wspólników spółki cywilnej. Zakres ubezpieczenia obejmował odpowiedzialność cywilną, autocasco oraz następstw nieszczęśliwych wypadków. Suma ubezpieczenia przy ubezpieczeniu autocasco została określona na kwotę 32 000 zł i zastrzeżono klauzulę niezmienności wartości pojazdu. Integralną częścią umowy były Ogólne Warunki Ubezpieczenia Komunikacyjnych uchwalone uchwałą Zarządu (...) S.A. nr (...) z dnia 24 grudnia 2013r., ze zmianami ustalonymi uchwała Zarządu (...) S.A (zwane dalej OWU).
OWU zakresem AC objęte są szkody polegające na uszkodzeniu, zniszczeniu lub utracie pojazdu, jego części lub wyposażenia, wskutek zajścia wypadku ubezpieczeniowego w okresie ubezpieczenia. Przy czym w § 12 pkt. 2 i 3 zastrzeżono, iż AC nie są objęte szkody spowodowane umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa przez ubezpieczonego lub osobę uprawnioną do korzystania z pojazdu, chyba że w razie rażącego niedbalstwa zapłata odszkodowania odpowiada w danych okolicznościach względom słuszności albo szkody spowodowane umyślnie przez osobę, z którą ubezpieczony pozostaje we wspólnym gospodarstwie domowym. Ponadto w przypadku szkody polegającej na kradzieży pojazdu ochroną ubezpieczenia autocasco nie są objęte przypadki jeżeli:
w razie kradzieży pojazdu (...) określa odszkodowanie w kwocie odpowiadającej wartości pojazdu w dniu dokonania kradzieży, z uwzględnieniem warunków umowy AC. Natomiast
w przypadku szkody kradzieżowej lub szkody powstałej w okolicznościach uzasadniających przypuszczenie, że popełniono przestępstwo ubezpieczony powinien:
11 dokumentami pojazdu jest dowód rejestracyjny i karta pojazdu, jeżeli została wydana dla pojazdu.
OWU (...) dokonuje wypłaty odszkodowania w terminie 30 dni licząc od dnia otrzymania zawiadomienia o wypadku ubezpieczeniowym. Gdyby jednak wyjaśnienie w w/w terminie okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności (...) albo wysokości odszkodowania, w tym kosztów podlegających zwrotowi, lub świadczenia, okazało się niemożliwe, wypłata odszkodowania, w tym zwrot kosztów, lub wypłata świadczenia miała nastąpić w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe. Jednakże bezsporną część odszkodowania, w tym kosztów podlegających zwrotowi, lub świadczenia (...) wypłaca w terminie 30-dniowym. Dowód: OWU – akta szkody strony pozwanej, - ksero polisy –k. 7-
art. 805 § 1 k.c . przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązuje się w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, spełnić określone świadczenia w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę. W myśl § 2 pkt 1 świadczenie ubezpieczyciela przy ubezpieczeniu majątkowym polega w szczególności na zapłacie określonego odszkodowania za szkodę powstałą wskutek przewidzianego w umowie wypadku. Strony łączyła umowa ubezpieczenia Autocasco, na podstawie której powodzi zobowiązali się zapłacić pozwanemu składkę ubezpieczeniową, a pozwany zobowiązał się do udzielenia powodom ochrony ubezpieczeniowej na warunkach określonych w umowie i stanowiących integralną część tej umowy „ (...) Ogólnych warunkach ubezpieczeń komunikacyjnych”.
z § 3 pkt. 89 lit. a OWU zakresem ubezpieczenia Autocasco objęte są szkody polegające na uszkodzeniu, zniszczeniu lub utracie pojazdu, jego części lub wyposażenia wskutek zajścia w okresie ubezpieczenia wypadku ubezpieczeniowego, czyli zdarzenia niezależnego od woli ubezpieczonego lub osoby uprawnionej do korzystania z pojazdu. W OWU zastrzeżono liczne okoliczności wyłączające odpowiedzialność strony pozwanej.
1 pkt.2 OWU ubezpieczający nie ponosi odpowiedzialności, jeżeli ubezpieczony wyrządził szkodę umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa, chyba że zapłata odszkodowania odpowiada w danych okolicznościach względom słuszności. Jest to powtórzenie przepisu art. 827 § 1 k.c., który stanowi, ze ubezpieczyciel jest wolny od odpowiedzialności, jeżeli ubezpieczający wyrządził szkodę umyślnie; w razie rażącego niedbalstwa odszkodowanie nie należy się, chyba że umowa lub ogólne warunki ubezpieczenia stanowią inaczej lub zapłata odszkodowania odpowiada w danych okolicznościach względom słuszności. Sąd mając na uwadze realia niniejszej sprawy stanął na stanowisku, że samo naruszenie postanowień OWU nie stanowi o wyłączeniu odpowiedzialności ubezpieczyciela, o ile zachowanie ubezpieczonego nie nosi znamion winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa. Umowa ubezpieczenia pełni funkcję ochronną i z założenia zmierza do zapewnienia ochrony ubezpieczonego przed skutkami jego własnych uchybień. Dlatego też zwykłe uchybienia staranności działania nie zwalniają ubezpieczyciela od odpowiedzialności. Jak należy więc zakwalifikować utratę przez powodów dowodu rejestracyjnego i nie zawiadomienia ubezpieczyciela o tym fakcie. Należy podkreślić, iż tylko brak dokumentów pojazdu, na podstawie których pojazd został dopuszczony do ruchu, może stanowić wyłącznie odpowiedzialności ubezpieczyciela, gdy posiadaczowi pojazdu można przypisać rażące niedbalstwo stanowiące przyczynę utraty dokumentów. Konieczne jest zatem rozważenie pojęcia rażącego niedbalstwa oraz dokonanie oceny zachowania powodów w tym kontekście. Rażące niedbalstwo zachodzi wówczas, gdy stopień naganności postępowania drastycznie odbiega od modelu zachowania właściwego w danych warunkach. Pojęcie "rażącego niedbalstwa" nie może być traktowane za równoznaczne z pojęciem "należytej staranności", o jakim mowa w art. 355 k.c. "Rażące niedbalstwo" to coś więcej niż brak zachowania zwykłej staranności w działaniu. Wykładnia tego pojęcia powinna zatem uwzględniać kwalifikowaną postać braku zwykłej lub podwyższonej staranności w przewidywaniu skutków działania (wyrok Sąd Najwyższy z dnia 25 września 2002r., I CKN 969/02, nie publ.). Chodzi tu o takie zachowanie, które graniczy z umyślnością. Ocenę zaś, czy konkretne zachowanie poszkodowanego cechuje rażące niedbalstwo, odnosić należy do okoliczności konkretnej sprawy. Ocena, czy zachodzi wypadek rażącego niedbalstwa w rozumieniu art. 827 § 1 k.c., a także w rozumieniu postanowień ogólnych warunków umów wiążących strony stosunku ubezpieczenia, wymaga uwzględnienia obiektywnego stanu zagrożenia oraz kwalifikowanej postaci braku zwykłej staranności w przewidywaniu skutków. Dotyczy więc uwzględnienia staranności wymaganej od działającej osoby, przedmiotu, którego działanie dotyczy oraz okoliczności, w których doszło do zaniechania pożądanych zachowań z jej strony. Rażące niedbalstwo, o którym stanowi art. 827 § 1 k.c. można więc przypisać w wypadku nieprzewidywania szkody jako skutku m.in. zaniechania ubezpieczającego, o ile doszło do przekroczenia podstawowych, elementarnych zasad staranności. W ocenie Sądu działanie powodów poprzedzające kradzież samochodu nie nosiło znamion rażącego niedbalstwa. Powodzi wprawdzie utracili dowód rejestracyjny do skradzionego pojazdu w niewyjaśnionych okolicznościach. Bezsporne jest jednak, że przekazali ubezpieczycielowi dwa komplety kluczyków oraz kartę pojazdu. Przeprowadzone w niniejszej sprawie postępowanie dowodowe jednoznacznie zdaniem Sądu wykazało, że powodzi starannie przechowywali dokumenty i kluczyki do wszystkich posiadanych pojazdów. Zabezpieczali je w sposób należyty przed osobami trzecimi. Przechowywali je bowiem w komodzie w przedpokoju ich domu. Do tego miejsca mieli dostęp tylko domownicy i osoby znajdujące się pod ich nadzorem. W dacie utraty dowodu rejestracyjnego powodzi byli w trakcie remontu. Prace swoim zasięgiem objęły również przedpokój, gdzie były przechowywane dokumenty pojazdów.
doświadczeniem życiowym można uznać, iż w takich trakcie remontu traci się rozeznanie, gdzie znajdują się określone przedmioty. Tak też było w przypadku powodów. Już dwa tygodnie przed kradzieżą mieli świadomość, iż nie wiedzą, gdzie jest dowód rejestracyjny pojazdu m-ki F. (...). Nie zakładali jednak, że dostał się w posiadanie osób trzecich. Nic im nie wskazywało, aby był gdzieś indziej niż w domu. Pozostawali więc w uzasadnionym okolicznościami przeświadczeniu, że dokument ten chwilowo zagubił się w domu w związku z remontem. Założyli, iż dowód rejestracyjny zostanie odnaleziony podczas sprzątania po pracach remontowych. Nic innego nie zginęło im w tym okresie. Dokumenty i kluczyki od pozostałych pojazdów były w ich posiadaniu. Do domu mieli dostęp tylko nieliczne osoby trzecie, większość prac powodzi wykonywali samodzielni bądź przy pomocy partnera córki- światka P. K.. Zachowanie powodów należy więc ocenić jako racjonalne i uzasadnione okolicznościami. Powodzi przechowali dokumenty z należytą starannością. Mogli pozostawać w przekonaniu, iż utrata dowodu rejestracyjnego ma wyłącznie charakter chwilowy. Tym bardziej, iż mając wiedze o braku tego dokumentu powodzi zaprzestali korzystać z F. i pozostawili go w bezpiecznym miejscu. W ocenie Sądu nie można więc uznać powodów za osoby, które dopuszczają się w swoich działaniach rażącego niedbalstwa. Powodzi w sposób należyty obchodzili się z dokumentami i kluczykami do skradzionego pojazdu. Remont domu zakłócił ich zwyczaje dotyczące przechowywania dokumentów i doszło do utraty dowodu rejestracyjnego F.. Zdaniem Sądu na gruncie niniejszej sprawy mamy bardziej do czynienia ze zbiegiem niesprzyjających, przypadkowych okoliczności, w konsekwencji których powodzi utracili dokument, a następnie został skradziony ich samochód. Sąd uznał zatem, że całokształt okoliczności związanych z kradzieżą pojazdu, świadczy o tym, że zachowanie powodów nie nosiło znamion rażącego niedbalstwa. Ubezpieczyciel zastrzegł również prawo wyłączenia swoje odpowiedzialności w przypadku kradzieży pojazdu, gdy po opuszczeniu pojazdu i pozostawieniu go bez nadzoru kierowcy lub pasażerów, pozostawiono w pojeździe lub nie dokonano zabezpieczenia poza pojazdem: dokumentów pojazdu, kluczyka lub sterownika służącego do otwarcia pojazdu lub uruchomienia pojazdu lub kluczyka lub sterownika służącego do uruchomienia zabezpieczeń przeciwkradzieżowych (lub łącznie wszystkich tych dokumentów i urządzeń) chyba że nie miało to wpływu na zajście wypadku ubezpieczeniowego. Nie można uznać, że pomiędzy zachowaniem powodów, a utratą pojazdu istniał jakikolwiek związek przyczynowy. Nie można bowiem a priori wywodzić, że w każdym przypadku utrata dowodu rejestracyjnego będzie prowadziła do kradzieży pojazdu, Można ewentualnie w tym kontekście mówić o związku czasowym pomiędzy zaistniałymi zdarzeniami, którego również nie było w niniejszej sprawie. Powodzi bowiem utracili dowód rejestracyjny co najmniej dwa tygodnie przed dniem kradzieży. Pojazd przez cały ten czas znajdował się w tym samym miejscu. Nie można pominąć, że sprawca miał znaczne problemy, aby wyłączyć alarm i dopiero za drugim razem udało się mu wyłączyć alarm. Strona pozwana jako podstawę wyłączenie swojej odpowiedzialności powołał również fakt niezawiadomienia jej o utracie dowodu rejestracyjnego.
1 pkt. 4 OWU ubezpieczony powinien w każdym przypadku powiadomić (...) o utracie: dokumentów pojazdu, kluczyka lub sterownika, służącego do otwarcia pojazdu lub uruchomienia pojazdu, lub kluczyka lub sterownika służącego do uruchomienia zabezpieczeń przeciwkradzieżowych, które były wymagane do zawarcia umowy AC albo umowy MC, w terminie, o którym mowa w pkt 2 lit. b i zabezpieczyć pojazd przed kradzieżą z należytą starannością, a w przypadku. kradzieży oraz w okolicznościach nasuwających przypuszczenie, że popełniono przestępstwo – powiadomić policję w terminie, o którym mowa w pkt. 2 lit. W razie naruszenia z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa obowiązku zawiadomienia ubezpieczyciela o utracie dokumentów, kluczyka itp. (...) było wolne od odpowiedzialności za szkodę powstałą z tego powodu. Fakt niezawiadomienia ubezpieczyciela o fakcie utracie dowodu rejestracyjnego nie był przejawem rażącego niedbalstwa, a tym bardziej działaniem umyślnym. Powodzi pozostawali w uzasadnionym okolicznościami przekonaniu, iż dowód rejestracyjny tylko chwilowo zaginał i że to jest kwestia zakończenia prac remontowych, aby go odnaleźć. Z domu nic nie zginęło, prace były wykonywane większości we własnym zakresie, nie mieli więc podstaw, aby przyjmować, iż ten dokument jest w posiadaniu osób trzecich bądź utracili go definitywnie. Mając na uwadze powyższe rozważania odnośnie związku przyczynowego pomiędzy utratą dowodu, a szkodą należy dodać, iż fakt niezawiadomienia o utracie dowodu rejestracyjnego nie zwiększył ryzyka wystąpienia szkody. Jednocześnie powodzi mieli na uwadze ile dodatkowych obowiązków jest związane z anulowaniem duplikaty dowodu rejestracyjnego, więc podjęli decyzję, że pojazd nie będzie używany, a oni sprzątać po remoncie będą szukać tego dokumentu. Nie brali pod uwagę ryzyka kradzieży pojazdu, gdyż był to stosunkowa tani samochód o bardzo charakterystycznych barwach i dodatkowo uszkodzony (powgniatany zderzak i nadkole). W sposób prawidłowy zabezpieczyli pojazd: zamknęli zamek i uruchomili alarm oraz zaparkowali w oświetlonym, monitowanym miejscu pod ich domem. Czy można powodom postawić zarzut rażącego niedbalstwa z powodu nie zawiadomienia ubezpieczyciela o utracie dowodu rejestracyjnego? Nie. Tym bardziej, iż powodzi nie mieli całkowitej pewności, że na pewno utracili ten dokument. Przyjmowali taką ewentualność, ale liczyli, że dowód się odnajdzie, co było uzasadnione mając na uwadze wszystkie okoliczności. W związku z powyższym, skoro nastąpiło zdarzenie objęte ochroną ubezpieczeniową i nie zachodzą przesłanki wyłączenia odpowiedzialności ubezpieczyciela, to pozwany zobligowany jest wypłacić na rzecz powodów odszkodowanie. Ustalając zaś wysokość odszkodowania Sąd uznał, że powinno ono odpowiadać kwocie wskazanej w pozwie, tj. 29 200 zł. Jak już wskazano wysokość szkody została przyznana i jako nie budząca wątpliwości nie podlegała weryfikacji. Powodzi zgłosili również roszczenie o odsetki ustawowe.
art. 481 § 1 k.c. jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Odsetki ustawowe stanowią rekompensatę uszczerbku majątkowego doznanego przez wierzyciela wskutek pozbawienia go możliwości czerpania korzyści z należnego mu świadczenia pieniężnego. Termin wymagalności świadczeń przysługujących poszkodowanemu od zakładu ubezpieczeń z tytułu poniesionej szkody wynika z art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U. 2013, poz. 392). Tak więc odsetki ustawowe należało zasądzić od dnia 20 sierpnia 2016r., ponieważ w tym dniu roszczenie stało się wymagalne. Powodzi zgłosili szkodę w dniu 19 lipca 2016r., zatem pozwany zobligowany był spełnić swoje świadczenie najpóźniej w dniu 19 sierpnia 2016r., czego jednakże nie uczynił. Mając na uwadze powyższe okoliczności Sąd orzekł, jak w pkt I wyroku na podstawie art. 805 § 1 k.c W punkcie II wyroku Sąd oddalił powództwo w zakresie sposobu zasądzenia dochodzonego roszczenia, bowiem powodzi wnieśli o zasądzenie na ich rzecz dochodzonej kwoty solidarnie. Powodzi podpisali umowę ubezpieczenie jako wspólnicy spółki cywilnej: (...) Budowlanego s.c. B. L. Z. L.. Jednak fakt ten nie przesądza, że mamy do czynienie z wierzycielami solidarnymi.
regulacji art. 369 k.c. zobowiązanie jest solidarne jeżeli to wynika z ustawy lub z czynności prawnej. Przepis art. 864 k.c. stanowi, że za zobowiązania spółki wspólnicy odpowiadają solidarnie. Nie ma przepisu kreującego zobowiązanie solidarne w przypadku w którym to wspólnicy są wierzycielami uprawnionymi do żądania wykonania zobowiązania od dłużnika. Powyższe wynika również z faktu, że majątek spółki cywilnej stanowi współwłasność łączną wspólników tej spółki. Wobec powyższego wierzytelność przysługująca wspólnikom spółki cywilnej powinna być zasądzona na rzecz wspólników spółki łącznie („do niepodzielnej ręki”) a nie podzielnie. Nie sposób bowiem przyjąć, że świadczenie przysługujące wspólnikom spółki cywilnej jest podzielne. Do świadczenia przysługującego wspólnikom spółki cywilnej nie stosuje się przepisów o podzielności świadczenia ani o solidarności. Przeciwny pogląd prowadziłby do częściowego podziału majątku spółki (wierzytelności) przed jej rozwiązaniem, a więc przed ustaniem współwłasności łącznej, co pozostawałoby w sprzeczności z art. 875 § 2 kc. O kosztach Sąd orzekł w pkt II wyroku na podstawie art. 98 § 1 k.p.c.
zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Przy czym zgodnie art. 100 zd. 2 k.p.c. Sąd może włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części, co miało miejsce w niniejszej sprawie. Na rzecz powód bowiem została zasądzona cała dochodzona kwota, tylko oddalono powództwa w zakresie zasądzenia tej kwoty solidarnie. Należało więc przyjąć, pozwany jest stroną, która w całości przegrała niniejszy proces, to na nim spoczywa obowiązek pokrycia wszystkich kosztów, jakie zostały wygenerowane w niniejszym postępowaniu. W skład kosztów sądowych wchodziła opłata sądowa w wysokości 1 460 zł , opłata skarbowa od pełnomocna w kwocie 34 zł oraz wynagrodzenie adwokata w stawce 3 600 zł
5 rozporządzeniem Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.