Sygn. akt I A Ca 853/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 września 2013 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu – Wydział I Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Sławomir Jurkowicz (spr.) Sędziowie: SSA Aleksandra Marszałek SSA Małgorzata Lamparska Protokolant: Justyna Łupkowska po rozpoznaniu w dniu 10 września 2013 r. we Wrocławiu na rozprawie sprawy z powództwa Syndyka Masy Upadłości Przedsiębiorstwa (...) S.A. w upadłości likwidacyjnej w K. przeciwko Powiatowi (...) o zapłatę na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w Świdnicy z dnia 17 maja 2013 r. sygn. akt I C 2675/12
(2), R. K. i W. C. - nie tylko względy ekonomiczne zadecydowały o tym, że upadły nie rozpoczął niezwłocznie prac na etapie II. Wpływ na to miały także względy organizacyjne, głównie konieczność utrzymania stosownych proporcji liczby pracowników i sprzętu na przedmiotowym terenie robót oraz na równocześnie wówczas przez upadłego realizowanych innych placach budowy, tak aby także tym pozostałym inwestycjom zapewnić ciągłość i terminowe zakończenie, ale też niemożność wcześniejszego pozyskania podwykonawców. Także i te okoliczności, Sąd I instancji uznał po części za obciążające upadłego w kontekście podwyższonego miernika staranności, jakiego należało od niego oczekiwać. Jednocześnie Sąd I instancji stwierdził, że oczywistym jest, że przy takim nagromadzeniu niekorzystnych czynników, powodujących konieczność modyfikacji harmonogramu robót, do jakiego doszło w przedmiotowej sprawie, nie można całą odpowiedzialnością obciążać upadłego zwłaszcza, że to strona pozwana - wbrew umowie - nie przekazała mu placu budowy w stanie zdatnym do rozpoczęcia na nim prac. W konsekwencji Sąd Okręgowy uwzględnił wniosek powoda o miarkowanie należnej od niego kary umownej w oparciu o treść art. 484 § 2 k.c. W tym zakresie Sąd ten wziął pod uwagę okoliczności faktyczne, jakie miały wpływ na przekroczenie terminu realizacji zadania, w tym brak wyłącznej odpowiedzialności upadłego, ale także fakt, że ostatecznie umówione roboty zostały przez niego wykonane w całości, przekroczenie terminu umownego było stosunkowo nieduże i wynosiło 25 dni, zaś do efektu końcowego robót strona pozwana nie wnosiła żadnych zastrzeżeń. Wskazano, iż choć przyczynienie się obu stron do niedotrzymania umownego terminu końcowego wykonania prac nie budzi żadnych wątpliwości, to w chwili obecnej precyzyjne ustalenie co do każdego dnia za ile dni opóźnienia w wykonaniu prac odpowiedzialność przypisać można upadłemu, za ile zaś dni opóźnienia stronie pozwanej, nie jest możliwe. Dlatego też Sąd Okręgowy uznał, iż wysokość należnej stronie pozwanej kary umownej winna być zmniejszona o 50% bowiem obu stronom przypisać należało równą odpowiedzialność za ostateczne zrealizowanie prac po upływie uzgodnionego terminu. Stąd też Sąd Okręgowy zasądził kwotę 136.854, 50 zł wraz z odsetkami ustawowymi, uznając ją za niesłusznie przez stronę pozwaną zatrzymaną. Sąd I instancji wskazał również, iż oddalił wniosek strony pozwanej o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu budownictwa drogowego, uznając go za spóźniony w myśl przepisu art. 503 § 1 zd. 2 i 3 k.p.c., a niewątpliwie jego dopuszczenie skutkowałoby zwłoką w postępowaniu, nie wystapiły również żadne inne wyjątkowe okoliczności. Niezależnie od tego Sąd Okręgowy przyjął, że okoliczności, które miałyby zostać udowodnione dowodem z opinii biegłego strona pozwana zdołała już wykazać dowodami z dokumentów. O kosztach procesu orzeczono w myśl art. 100 zdanie1 k.p.c., zaś rozstrzygnięcie w pkt III wyroku uzasadniono treścią przepisu art.113 ust. 1 u.k.s.c. w zw. z art.100 zdanie 1 k.p.c. Apelację od powyższego wyroku wywiodła strona pozwana, skarżąc wyrok w całości i wnosząc o jego zmianę przez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na jej rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpatrzenia. Zaskarżonemu wyrokowi strona pozwana zarzuciła:
- sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, poprzez pominięcie okoliczności, mających dla rozstrzygnięcia sprawy zasadnicze znaczenie oraz
- bezpodstawne oddalenie wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu budownictwa. W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie i obciążenie strony pozwanej kosztami postępowania wraz z kosztami zastępstwa radcowskiego powoda. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja strony pozwanej była nieuzasadniona. Sąd Apelacyjny w całości zaaprobował - jako prawidłowe i wyczerpujące - ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd Okręgowy i przyjął je za podstawę swego rozstrzygnięcia. Oceny powyższej nie mógł zmienić podnoszony w postępowaniu apelacyjnym zarzut sprzeczności istotnych ustaleń Sądu Okręgowego z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego przez pominięcie szeregu okoliczności mających dla rozstrzygnięcia sprawy zasadnicze znaczenie. Sąd Apelacyjny uznał ów zarzut za nieuzasadniony. Wbrew bowiem, twierdzeniom skarżącego, jak wynika z wnikliwego i obszernego uzasadnienia Sądu I Instancji, przy wydawaniu rozstrzygnięcia Sąd ten wziął pod uwagę okoliczność, że do wykonywania prac na przedmiotowej budowie powód przystąpił ze znacznym opóźnieniem, w tym wstrzymał się także od rozpoczęcia prac również na odcinku, na którym prace zostały w harmonogramie zaplanowane jako II etap budowy mimo braku obiektywnych przeszkód związanych z przygotowaniem terenu do wykonywania robót drogowych w tym miejscu. Sąd Okręgowy również szeroko wypowiedział się na temat żądań strony pozwanej polegających na zwiększeniu ilości sprzętu na budowie, skierowaniu większej ilości pracowników na przedmiotową budowę oraz wydłużeniu im godzin czasu pracy. Oceniając powyższe kwestie Sąd Okręgowy brał jednak pod uwagę nie tylko możliwość zakończenia budowy w przewidzianym umową terminie, ale także, co należy uznać za prawidłowe, także rzeczywiste możliwości przyspieszenia prac, biorąc pod uwagę opłacalność ekonomiczną inwestycji, której wykonania podjęła się upadła spółka. Oczywistym jest bowiem, że nie można było wymagać od wykonawcy, aby w związku z zajściem szeregu niekorzystnych czynników, których nie można było przewidzieć przed dniem zawarcia umowy, kiedy to upadły przeprowadzał wycenę prac i składał ofertę w przetargu, wprowadził on takie odstępstwa od harmonogramu prac, które skutkowałyby konieczność znacznego podniesienia nakładów na inwestycję w stosunku do prawidłowo zaplanowanych. Zasadnie bowiem Sąd Okręgowy uznał, że wiele czynników, które powodowało konieczność zmiany sposobu i kolejności wykonywania prac było niezależnych od powoda, ale zależnych od strony pozwanej i podmiotów trzecich. Nie ma zatem podstaw do kwestionowania oczywistego faktu, że w pewnym zakresie do przekroczenia umownego terminu wykonania spornych robót przyczyniło się zachowanie samej strony pozwanej, która nie mogła skutecznie wyegzekwować przez ponad miesiąc od poprzedniego wykonawcy prac na spornym odcinku I etapu usunięcia, stwierdzonych po przekazaniu frontu robót, wad uniemożliwiających realizacje prac przez upadłego. Odnosząc się do sformułowanego w apelacji zarzutu bezpodstawnego oddalenia przez Sąd I Instancji zgłoszonego przez stronę pozwaną wniosku dowodowego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego, wskazać należy, że strona pozwana po oddaleniu wniosku przez Sąd Okręgowy nie zgłaszała zastrzeżeń do protokołu. Stosownie zaś do art. 162 k.p.c. strona, która nie wniosła o wpisanie do protokołu zastrzeżenia o uchybieniu przepisom postępowania, traci prawo powoływania się na takie uchybienia w dalszym toku postępowania, chyba że chodzi o przepisy postępowania, których naruszenie sąd powinien wziąć pod rozwagę z urzędu, albo że strona uprawdopodobni, iż nie zgłosiła zastrzeżeń bez swojej winy. W ocenie Sądu Apelacyjnego te ostatnie okoliczności w sprawie nie zaistniały, co w konsekwencji skutkować musiało utratą przez apelującą prawnej możliwości zakwestionowania prawidłowości postępowania Sądu I instancji w zakresie oddalenia owego wniosku dowodowego. Niezależnie od tego wskazać należy, iż nawet gdyby stosowne zastrzeżenie znalazło się w protokole, to zarzut niezasadnego pominięcia dowodu i tak byłby chybiony. Przedstawiona bowiem, w apelacji argumentacja prawna dotycząca możliwości zgłaszania wniosków dowodowych w postępowaniu upominawczym oparta jest na poprzednio obowiązującej treści przepisu art. 503 § 1 zd. 2 k.p.c. Tymczasem po nowelizacji art. 503 § 1 k.p.c., która weszła w życie w dniu 3 maja 2012 r., zasadą jest pomijanie dowodów, których strona nie zgłosiła w sprzeciwie, chyba że strona zgłaszająca takie dowody uprawdopodobni, iż zachodzą przesłanki wskazane w art. 503 § 1 zd. 3 k.p.c., umożliwiające ich dopuszczenie i przeprowadzenie przez Sąd, mimo niezgłoszenia ich w sprzeciwie. W ocenie Sądu Apelacyjnego o bezzasadności apelacji strony pozwanej przekonywała jednakże zupełnie inna okoliczność, której nie dostrzegła i w żaden sposób nie zakwestionowała a nawet nie próbowała zakwestionować apelująca. Zważyć bowiem trzeba, iż u podstaw wydania zaskarżonego wyroku legło uwzględnienie przez Sąd I instancji wniosku strony powodowej o zmniejszenie wysokości naliczonej i przedstawionej do potrącenia przez apelującą z dochodzoną pozwem należnością, stanowiącą resztę wynagrodzenia umownego, kary umownej za zwłokę w przekroczeniu terminu realizacji umowy o 25 dni. W konsekwencji, mając na względzie treść zastosowanego w sprawie przez Sąd I instancji przepisu art.484 § 2 oraz § 1 k.c. kwestia ustalenia wyłącznej winy upadłej spółki za nienależyte wykonanie umowy w postaci zwłoki w terminowym ukończeniu spornych robót i tak nie miała istotnego znaczenia. Jak już bowiem wskazano apelująca w żaden sposób zastosowania owego przepisu i prawidłowości zmniejszenia kary umownej nie kwestionowała. Wskazać przy tym trzeba, iż w świetle przepisu art.483 k.c. zaistnienie okoliczności świadczących o braku zawinienia strony w niewykonaniu lub nienależytym wykonaniu umowy, co do zasady wyłącza w całości lub części uprawnienie kontrahenta do żądania zapłaty kary umownej. Natomiast stwierdzenie owej winy w żadnym razie nie pozbawia takiej strony prawa do ubiegania się o zmniejszenie wysokości naliczonej kary umownej ze względu albo na wykonanie zobowiązania w znacznej części (jak również w całości) albo ze względu na rażące wygórowanie takiej kary. Nie ulega wątpliwości, że Sąd Okręgowy w świetle cytowanych przepisów prawidłowo uznając, co do zasady uprawnienie apelującej do naliczenia kary umownej w wysokości przedstawionej upadłej spółce do potrącenia, jednocześnie uwzględnił wniosek powoda o dokonanie jej zmniejszenia w oparciu o pierwszą z przesłanek wymienionych w art.484 § 2 k.c. Wprawdzie Sąd I instancji uwzględnił w tym zakresie również okoliczności świadczące o braku wyłącznej odpowiedzialności upadłej spółki za przekroczenie terminu w wykonaniu przedmiotu umowy, ale uzasadniając zastosowanie tej instytucji miał również na uwadze fakt zrealizowanie zadania w całości, fakt nieznacznego przekroczenia terminu umownego, a także brak zastrzeżeń strony pozwanej do efektu końcowego robót. Niewątpliwie zaś powyższe okoliczności, pomimo uchybień upadłej spółki świadczą o zaspokojeniu w istotnym zakresie interesu pozwanej jako wierzyciela, wynikającego z realizacji spornej umowy. W świetle powyższych rozważań i poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych oraz przy braku jakichkolwiek zarzutów w analizowanym zakresie, brak jest w ocenie Sądu Apelacyjnego również podstaw do zakwestionowania zmniejszenia przez Sąd I instancji wysokości owej kary o 50%, tj. o kwotę 136.854,50 zł. W konsekwencji umorzenia na skutek dokonanego potrącenia owej wierzytelności apelującej z wierzytelnością powoda (art.498 § 2 k.c.), prawidłowo Sąd I instancji uwzględnił pretensję powoda co do pozostałej części ustalonego przez strony wynagrodzenia należnego stronie powodowej za wykonanie spornej umowy. Jednocześnie dla porządku wskazać w tym miejscu należy, iż Sąd I instancji nieprawidłowo i sprzecznie z dyspozycją przepisu art.325 k.p.c., zaskarżonym wyrokiem nie orzekł o całym żądaniu strony powodowej. Wyrok ten nie zawiera bowiem żadnego rozstrzygnięcia w zakresie odnoszącym się do dochodzonej pozwem pozostałej kwoty 136.854,50 zł, co powinien był uczynić. Tym nie mniej okoliczność ta wobec nieistnienia wyroku w tej części i z uwagi na zakres zaskarżenia nie miała znaczenia dla treści rozstrzygnięcia Sądu Apelacyjnego. Na marginesie jedynie wskazać należy, iż Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu Okręgowego, że w okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy występują uzasadnione wątpliwości co do możliwości przypisania wyłącznej winy za zwłokę w realizacji umowy w całości upadłej spółce. Niewątpliwie wpływ na przekroczenie terminu wykonania umowy miały także w pewnym zakresie, którego precyzyjnie ustalić w oparciu o zebrane dowody nie było można, okoliczności niezależne od upadłej spółki a leżące po stronie innych podmiotów, w tym także pozwanej oraz wynikające ze zmiany warunków gruntowych i konieczności zmiany technologii prac, powyżej już wskazanych i szczegółowo omówionych w uzasadnieniu skarżonego wyroku. Ponadto wskazać należy, iż w ocenie Sądu Apelacyjnego prawidłowe oznaczenie strony pozwanej to Powiat (...) bez konieczności wskazywania jednostki budżetowej, przy pomocy której apelująca realizowała sporną umowę. Stąd też Sąd Odwoławczy dokonał korekty tego oznaczenia w swoim wyroku. W świetle całokształtu powyższych rozważań Sąd Apelacyjny, uznając apelację strony pozwanej za całkowicie bezzasadną, oddalił ją w oparciu o treść przepisu art. 385 k.p.c. i orzekł jak w pkt 1 sentencji. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego, zawarte w pkt 2 sentencji wyroku, wydano po myśli art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. przy uwzględnieniu § 2 ust. 1 i 2 w zw. z § 6 pkt 6 i w zw. z § 12 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.09.2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1349 ze zm.). Ostatecznie zasądzono więc od strony pozwanej przegrywającej apelację na rzecz powoda całość poniesionych przez niego w tym zakresie kosztów postępowania w wysokości 2.700 zł. bp