Sygn. akt I ACa 442/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 11 maja 2017 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSA Beata Byszewska Sędziowie: SA Robert Obrębski SO del. Katarzyna Jakubowska-Pogorzelska Protokolant:sekr. sądowy Izabela Katryńska po rozpoznaniu w dniu 11 maja 2017 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółki komandytowej z siedzibą w P. przeciwko (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. o ochronę dóbr osobistych i zapłatę na skutek apelacji obu stron od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 14 grudnia 2015 r., sygn. akt XXIV C 370/14 I. oddala obie apelacje; II. zasądza od (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. na rzecz (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółki komandytowej z siedzibą w P. kwotę 5.000 (pięć tysięcy) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. Katarzyna Jakubowska-Pogorzelska Beata Byszewska Robert Obrębski Sygn. I ACa 442/16 UZASADNIENIE Pozwem z dnia 19 marca 2014 r. (...) Sp. z o.o. spółka komandytowa z siedzibą w P. wniosła o: 1. zobowiązanie pozwanej (...) sp. z o.o. z siedzibą w W. do zaprzestania naruszenia dóbr osobistych powoda poprzez zobowiązanie do usunięcia ze strony internetowej portalu (...) artykułu pod tytułem: (...) – w terminie 3 dni od uprawomocnienia się orzeczenia; 2. zobowiązanie pozwanej (...) sp. z o.o. z siedzibą w W. do opublikowania na swój koszt w terminie 7 dni od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, w papierowym wydaniu (...) na dwóch pełnych stronach 6 oraz 7 oświadczenia o następującej treści: (...) Sp. z o.o., wydawca dziennika (...) przeprasza spółkę (...) sp. z o.o. sp. k. za naruszenie jej dóbr osobistych. W artykule opublikowanym dnia 30 stycznia 2014 r. pod tytułem „(...)” przedstawiono informacje, że spółka (...) sp. z o.o. sp. k. oszukuje emerytów, a sprzedawane przez nią urządzenie jest niebezpieczne dla zdrowia. Informacje te są w pełni nieprawdziwe i godzą w dobre imię (...) sp. z o.o. sp. k. Niniejsze przeprosiny są publikowane w wyniku przegranego procesu sądowego. (...) Sp. z o.o.” – standardową czcionką nie mniejszą niż 14 w czarnym kolorze na białym tle; 3. zobowiązanie pozwanej (...) sp. z o.o. z siedzibą w W. do opublikowania na swój koszt w terminie 7 dni od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, na okres 30 następujących po sobie dni, na stronach internetowych:(...), (...), (...),(...), (...), (...), (...), (...),(...), (...), (...),(...) w ramce zajmującej ¼ wielkości ekranu czcionką nie mniejszą niż 12 w kolorze czarnym na białym tle, oświadczenia o następującej treści: (...) Sp. z o.o., wydawca portalu (...) przeprasza spółkę (...) sp. z o.o. sp. k. za naruszenie jej dóbr osobistych. W artykule opublikowanym dnia 30 stycznia 2014 r. pod tytułem (...) przedstawiono informacje, że spółka (...) sp. z o.o. sp. k. oszukuje emerytów, a sprzedawane przez nią urządzenie jest niebezpieczne dla zdrowia. Informacje te są w pełni nieprawdziwe i godzą w dobre imię (...) sp. z o.o. sp. k. Niniejsze przeprosiny są publikowane w wyniku przegranego procesu sądowego. (...) Sp. z o.o.”; 4. zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda kwoty 100.000 zł tytułem zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych, płatnej w ciągu 14 dni od dnia uprawomocnienia się orzeczenia wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty. Ponadto wniosła o zasadzenie od pozwanej kosztów procesu. W odpowiedzi na pozew (...) sp. z o.o. z siedzibą w W. wniosła o oddalenie powództwa oraz o zasądzenie od powódki na jej rzecz kosztów procesu. Ponadto w toku procesu pozwana zakwestionowała wiarygodność dołączonych do pozwu niedoświadczonych kopii artykułu w wydaniu papierowym gazety i oświadczyła, że zaprzecza aby artykuł takiej treści zamieszczony został w dniu 30 stycznia 2014 r. w wydaniu gazety (...). Podniosła też, że wystąpienie z niniejszym powództwem może nosić cechy nadużycia prawa podmiotowego przez powódkę, które zgodnie z normą art. 5 k.c. nie zasługuje na ochronę prawną. Wyrokiem z dnia 14 grudnia 2015 r. Sąd Okręgowy w Warszawie 1. zobowiązał pozwanego (...) spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. do opublikowania w terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się orzeczenia w przedmiotowej sprawie, na okres 30 następujących po sobie dni, na stronie internetowej(...), czcionką o rozmiarze nie mniejszym niż 12 w czarnym kolorze na białym tle, w ramce zajmującej ¼ wielości ekranu, oświadczenia następującej treści: (...) Sp. z o.o., wydawca portalu (...) przeprasza spółkę (...) sp. z o.o. sp. k. za naruszenie jej dóbr osobistych. W artykule opublikowanym dnia 30 stycznia 2014 r. pod tytułem (...) przedstawiono informacje, że spółka (...) sp. z o.o. sp. k. oszukuje emerytów. Informacje te są nieprawdziwe i godzą w renomę (...) sp. z o.o. sp. k. Niniejsze przeprosiny są publikowane w wyniku przegranego procesu sądowego. (...) Sp. z o.o.”. 2. oddalił powództwo w pozostałym zakresie; 3. kosztami procesu w całości obciążył powoda (...) sp. z o.o. spółka komandytowa z siedzibą w P., pozostawiając ich szczegółowe rozliczenie referendarzowi sądowemu. Powyższy wyrok zapadł po dokonaniu przez Sąd Okręgowy następujących ustaleń faktycznych i rozważań prawnych: Dnia 30 stycznia 2014 r. na portalu (...) ukazał się artykuł pt.(...). W artykule pojawia się następujące stwierdzenia: „Udają fachowców, urzędników, wysyłają fałszywe wezwania do zapłaty. Cel jest jeden: oskubać emerytów. Naciągacze nie mają skrupułów, by od schorowanych ludzi wziąć ostatnie grosze. Teraz znaleźli nowy sposób: namawiają emerytów na urządzenie wytwarzające pole magnetyczne, które ma wyleczyć dolegliwości! Lekarze alarmują: to bubel i może być śmiertelnie niebezpieczny! Dziś w (...) opisujemy najgroźniejsze szwindle na emerytach!” Jako pierwszą metodę opisano sprzedaż produktu (...). W artykule wskazano, że naciągacze wciskają emerytom pseudomedyczny sprzęt a w celu skłonienia ludzi do przyjęcia na prezentację obiecują badania układu krążenia, które w rzeczywistości polegają na włożeniu palca wskazującego do pulsometru i otrzymaniu wyniku z komputera. Podano, że na prezentacji wskazano, że (...) leczy wszystko: cukrzycę, paradontozę, serce czy prostatę. W artykule zamieszczono wypowiedz fizjoterapeuty M. Z., który powiedział, że pole magnetyczne jest pomocne w wielu schorzeniach, ale może być stosowane wyłącznie pod okiem specjalisty, który ma pełną wiedzę o wszystkich przeciwwskazaniach, pod żadnym pozorem nie można go stosować bez kontroli. Ponadto dodał, że pole magnetyczne we wczesnym stadium nowotworu może przyspieszyć rozwój komórek rakowych. Artykuł opatrzony był kilkoma zdjęciami z prezentacji. Na jednym zdjęciu widać (...) z niepełną nazwą (...), zaś na drugim zdjęciu(...) z całą nazwą (...) Zdjęcia opatrzone były podpisami „ Prezentacja sprzętu medycznego dla emerytów’” oraz „ Lekarze alarmują: to co sprzedają na prezentacjach to bubel”. Na drugiej stronie artykułu opisano inne metody oszustwa określone jako „Na abonament. Oszuści wysyłają fałszywe wezwania do zapłaty zaległego abonamentu” , ”Na umowę. Naciągacze podsuwają emerytom do podpisania niekorzystne umowy”, „Na fachowca. Naciągają na okna i wodomierze”, „Na telefon. Oddzwonisz ? Zapłacisz gigantyczny rachunek”, „Na urzędnika. Każą zapłacić fikcyjny rachunek”. Pod artykułem pojawiły się komentarze internautów. Wydawcą dziennika(...) oraz portalu (...) jest (...) sp. z o.o. z siedzibą w W.. (...) sp. z o.o. sp. k. prowadzi działalność w postaci sprzedaży wyrobów farmaceutycznych i medycznych. Spółka oferuje swoje produkty głównie osobom starszym. W celu sprzedaży swoich produktów organizuje prezentacje, na które zaprasza gości. W zaproszeniu spółka oferuje darmowe badanie układu krążenia. Podczas prezentacji przedstawia urządzenie o nazwie (...), które emituje pole magnetyczne. Spółka była wyłącznym dystrybutorem urządzenia (...) na terenie Polski. Przedstawiciele spółki prowadzący prezentację wskazywali, że urządzenie wspomaga leczenie 45 różnych chorób takich jak choroby układu oddechowego, poparzenia, złamania rany pooperacyjne, odleżyny, stopę cukrzycową, zwichnięcia, zapalenia stawów, choroby, zakrzepowe zapalanie żył, kręgosłupa, hamuje osteoporozę, obniża ciśnienie krwi, działa przeciwbólowo i przeciwzapalnie. Ponadto tłumaczyli obecnym, że urządzenia nie mogą stosować osoby, które maja zastawkę, które są w trakcie terapii nowotworowej, kobiety w ciąży i osoby chore na gruźlicę. Poinformowano iż po zakupie urządzenia spółka świadczy również tzw. usługi posprzedażowe w formie konsultacji „opiekunów” z nabywcami sprzętu. (...) jest urządzeniem do terapii zmiennym polem magnetycznym niskiej częstotliwości. Posiada wystawioną przez producenta (...) L. B. deklaracje zgodności z wymogami Dyrektyw (...) i(...) oraz wskazanymi deklaracji normami zharmonizowanymi. Do każdego urządzenia dołączana była instrukcja obsługi, w której zawarte były przeciwwskazania m.in. co do stosowania w czasie choroby nowotworowej, może bowiem przyśpieszyć rozwój komórek nowotworowych. Ponadto stosowanie pola magnetycznego nie jest zalecane w przypadku nadciśnienia tętniczego, chorób serca oraz dla osób z rozrusznikiem serca i dzieci Pole magnetyczne wytwarzane przez urządzenia o większej mocy wykorzystywane jest we wspomaganiu leczenia rehabilitacyjnego w publicznych placówkach opieki medycznej. Artykuł w części dotyczącej działalności powodowej spółki przygotowała dziennikarka M. C.. Przed opublikowaniem artykułu dziennikarka była na jednej z prezentacji produktów spółki, a towarzyszący jej fotoreporter zrobił zdjęcia zamieszczone przy artykule. Dziennikarka rozmawiała z fizjoterapeutą na temat możliwości używania urządzenia wytwarzającego pole magnetyczne w warunkach domowych. Fizjoterapeuta był przeciwny używaniu urządzenia w warunkach domowych, jego wypowiedź dotyczyła urządzeń o większym rozmiarach używanych w warunkach ambulatoryjnych. Dziennikarka kontaktowała się również z lekarzami, którzy wyrazili swoją opinię na temat urządzeń emitujących pole magnetyczne. Publikacja przedmiotowego artykułu miała na celu ostrzeżenie osób starszych przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi. M. C. zapoznała się z również z artykułem zamieszczonym wcześniej na portalu(...). W podobny sposób jak w internetowym artykule na stronie (...).(...) działalność firmy (...) opisana została w artykule opublikowanym w dniu 16 grudnia 2013 r. w portalu(...) pod tytułem (...)W treści tej publikacji wymieniona została firma (...) z P.. Pismem z dnia 30 stycznia 2014 r. (...) Sp. z o.o. sp.k. wezwała (...) sp. z o.o. do usunięcia z portalu (...) przedmiotowego artykułu, do opublikowanie przeprosin wskazanej treści oraz zapłaty zadośćuczynienia w kwocie 100.000 zł. Po publikacji przedmiotowych artykułów do spółki (...) zgłaszali się klienci, pytając o bezpieczeństwo związane z użytkowaniem produktu. Na prezentacjach pojawiali się ludzie, którzy przeczytali przedmiotowe artykułu i zgłaszali swoje negatywne uwagi na temat działalności spółki. Prezes UOKiK decyzją z dnia 25 sierpnia 2014 r. uznał za naruszającą zbiorowe interesy konsumentów praktykę zamieszczania przez (...) sp. z o.o. sp.k. we wzorcach umowy postanowień wpisanych do rejestru postanowień wzorców umownych za niedozwolone o treści „ ewentualne spory wynikające z realizacji niniejszej umowy rozstrzyga sąd właściwy miejscowo dla sprzedającego” oraz „ przy sprzedaży wysyłkowej wydanie towaru przewoźnikowi lub nadanie na poczcie stanowi wykonanie umowy”. Ponadto za praktykę naruszająca zbiorowe interesy konsumentów uznano podanie przez spółkę w treści proponowanych konsumentom umów wartość urządzenia (...), która nie stanowi faktycznej ceny sprzedaży tego urządzenia i po której urządzenie to nie jest oferowane. Sąd Okręgowy uznał powództwo za uzasadnione w części. W pierwszej kolejności Sąd Okręgowy wskazał, że pełnomocnik powódki w pozwie oraz w kolejnych pismach procesowych wskazywał jako stronę pozwaną (...) sp. z o.o.” Z treści pism procesowych wynika, że strona pozwaną jest (...) sp. z o.o., gdyż to ta spółka jest wydawcą dziennika (...) oraz portalu(...) Ponadto do pozwu został dołączony wydruk z KRS spółki (...) sp. z o.o. Strona pozwana również nie kwestionowała swojej legitymacji procesowej biernej w niniejszej sprawie. Sąd Okręgowy uznał ostatecznie, że stanowiło to omyłkę pisarską. Następnie Sąd Okręgowy wskazał na treść art. 23 i art. 24 § 1 k.c. i art. 448 k.c., a także odwołał się do treści art. 43 k.c., zgodnie z którym przepisy o ochronie dóbr osobistych osób fizycznych stosuje się odpowiednio do osób prawnych oraz podniósł, że regulacja zamieszczona w art. 43 k.c. ma ścisły związek nie tylko z art. 24 k.c., ale również z art. 23 k.c. Odpowiednie stosowanie art. 23 k.c. wyłącza z zakresu tej ochrony takie jednak dobra osobiste człowieka, które w przypadku osoby prawnej w ogóle nie mogą być brane pod uwagę, jak np. zdrowie lub wizerunek. Niewątpliwie dobrami osobistymi osoby prawnej będą w szczególności: dobre imię (renoma), nazwa, firma, tajemnica korespondencji, nietykalność pomieszczeń i tajemnicy przedsiębiorstwa. Sąd Okręgowy wskazał, że powódka zażądała ochrony dóbr osobistych z tytułu naruszenia renomy (dobrego imienia). „Dobre imię osoby prawnej jest łączone z opinią, jaką o niej mają inne osoby ze względu na zakres jej działalności. Uwzględnia się tu nie tylko renomę wynikającą z dotychczasowej działalności osoby prawnej, ale i niejako zakładaną (domniemaną) renomę osoby prawnej od chwili jej powstania. Dobre imię osoby prawnej naruszają wypowiedzi, które obiektywnie oceniając, przypisują osobie prawnej niewłaściwe postępowanie mogące spowodować utratę do niej zaufania potrzebnego do prawidłowego jej funkcjonowania w zakresie swych zadań.” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 czerwca 2005 r., III CK 622/04, LEX nr 180853) Jak wskazał Sąd Okręgowy z treści żądania i uzasadnieniu pozwu wynika, że powódka wiązała naruszenie swojego dobrego imienia (renomy) z publikacją artykułu w wydaniu papierowym gazety (...) oraz zamieszczeniem tego artykułu na stronie internetowej (...) Ciężar dowodu - że do naruszenia dóbr osobistych w publikacji doszło, w jaki sposób, w jakim zakresie, jakimi sformułowaniami czy zwrotami - leżał po stronie powoda. Sąd Okręgowy uznał iż co do wydania papierowego gazety (...) powód temu ciężarowi nie sprostał, bowiem nie uznał za wiarygodną kserokopii artykułu, który zdaniem powoda miał zostać opublikowany w wydaniu papierowym gazety (...) w dniu 30 stycznia 2014 r. Strona pozwana kwestionowała wiarygodność tego dokumentu, podnosiła iż powód nie wykazał, aby w tym dniu na stronach 6 i 7 gazety (...) ukazał się sporny artykuł, a w piśmie procesowym z dnia 13 października 2014 r. jednoznacznie zaprzeczyła, aby publikacja tej treści zamieszczona została w gazecie (...). Sąd Okręgowy podkreślił, że wszelkie dołączone do pozwu dokumenty, za wyjątkiem kopii tego artykułu, zostały właściwie poświadczone za zgodność przez pełnomocnika lub złożone w kopii poświadczonej przez notariusza. Jedynie kopia spornego artykułu złożona została w formie mało czytelnej odbitki ksero, w żaden sposób nie poświadczonej za jej zgodność z oryginałem. Z ogólnego porównania artykułu w wydaniu papierowym i internetowym wynika natomiast, iż publikacje te różniły się w treści, co do tytułu, zdjęć, podpisów pod zdjęciami. Powódka w żaden sposób nie zareagowała na takie zarzuty pozwanej, do zamknięcia rozprawy nie przedstawiła wydania papierowego gazety. W takiej sytuacji procesowej Sąd Okręgowy uznał iż powódka nie udowodniła aby w dniu 30 stycznia 2014 r. na stronach 6 i 7 gazety (...) opublikowany został artykuł o spornej treści. Z tego powodu nie poczynił dalszych rozważań co do treści artykułu. Odnośnie treści publikacji na stronie internetowej (...), Sąd Okręgowy wskazał, że według powódki jej dobra osobiste naruszone zostały następującymi sformułowaniami zawartymi w artykule (...): „oszukują emerytów”, „okradają emerytów”, „6 największych szwindli”, „bubel, który nie działa”, „kosztowny gadżet” , które są nieuzasadnione, nieprawdziwe a umiejscowienie działalności powoda pomiędzy opisem działań oszustów i przestępców sugeruje, iż powód działa w podobny sposób. Ponadto powódka wskazywała na sformułowanie w artykule „ lekarze alarmują: to bubel i może być śmiertelnie niebezpieczny”, które jest nieprawdziwe i sugeruje, że produkty powoda nie mają żadnego efektu terapeutycznego i mogą być niebezpieczne, nadto powódka zaprzeczała twierdzeniom artykułu, że jej przedstawiciele na prezentacjach twierdzili, że urządzenie leczy „wszystkie choroby” W ocenie Sądu Okręgowego, analiza treści spornego artykułu i pozostałego materiału dowodowego prowadzi do stwierdzenia, że doszło do naruszenia dóbr osobistych powódki w postaci jej renomy (dobrego imienia). Sformułowania tam zawarte mają charakter pejoratywny a ponadto sugerują, że powódka prowadzi nieuczciwą działalność, celowo oszukując ludzi starszych i jednocześnie naraża ich na utratę zdrowia a nawet życia. W ocenie Sądu Okręgowego powódka wykazała, iż publikacja na portalu (...) pozwalała na identyfikację powodowej spółki. Na zdjęciach dołączonych do artykułu widoczny jest początek nazwy i logo spółki (...). W treści artykułu pojawia się nazwa urządzenia (...), którego wyłącznym dystrybutorem była powodowa spółka. Informacje te pozwoliły na identyfikację powodowej spółki jako podmiotu prowadzącego tego rodzaju sprzedaż i oferującego opisane urządzenie. Okoliczności te a w szczególności identyfikacja powódki przez klientów wynika również z zeznań świadków. Dalej Sąd Okręgowy wskazał, że część twierdzeń zawartych w spornej publikacji miała charakter opisowy i co za tym idzie mogły one być poddane testowi prawdy i fałszu. Cześć miała charakter opisowo-ocenny. Określenie, że powodowa spółka oszukuje emerytów czy dokonuje „szwindli” ma charakter opisowo-ocenny, gdyż odnosi się do negatywnych ocen konkretnych działań powódki. Taka ocena zdaniem Sądu Okręgowego była niczym nieuprawniona i nie znajduje uzasadnienia w materiale dowodowym zgromadzonym w sprawie. W artykułach oceniono sposób w jaki jest dokonywana sprzedaż urządzenia (...) ( sprzedaż bezpośrednia ) sugerując, iż jest to celowe oszustwo. Okoliczności niniejszej sprawy chociażby transkrypcja z prezentacji, nie potwierdzają by spółka (...) oferując przedmiotowy sprzęt oszukiwała osoby starsze działając jak opisani w tym artykule przestępcy, oszuści, naciągacze. Brak jest również podstaw do uznania aby prezenterzy celowo wprowadzali w błąd nabywców, co do skutków działania przedmiotowego urządzenia. Podczas prezentacji wskazywano na przeciwwskazania do jego zastosowania. Pozwany, na którym spoczywał ciężar dowodu nie wykazał, aby działania powoda można było opisywać tak daleko idącymi określeniami jak oszustwo, naciąganie, wyłudzanie, co wiąże się nie tylko z samą oceną takiej działalności, ale również z sugestią działań niezgodnych z prawem. Sąd Okręgowy wskazał, że nie kwestionuje iż autorzy publikacji uprawnieni byli do oceny sensowności zakupu, ceny urządzenia, (czy sprzęt ma adekwatną do wartości cenę, czy też jest za drogi wobec właściwości jakie proponuje ) czy jego działanie jest znikome, czy sprzedawcy wykorzystują naiwność starszych ludzi. Jednak treść artykułu przekraczała granice takiej oceny. Pozwana nie wykazała także, aby informacje co do właściwości urządzenia były uzasadnione. Nieuprawnione było stwierdzenie, że urządzenie (...) nie ma właściwości terapeutycznych („lekarze biją na alarm; to co sprzedają na prezentacjach to bubel”). Pozwana bowiem nie wykazała, że urządzenie (...) nie ma właściwości, na które powoduje się spółka w czasie sprzedaży. Powódka przedstawiła dowody potwierdzające iż urządzenia, których działanie opiera się na emitowaniu pola magnetycznego wykorzystywane są w publicznych placówkach medycznych, fizjoterapeuci wskazują na możliwość korzystnego wpływu takiego urządzenia przy pewnego rodzaju schorzeniach, ponadto nabywcom umożliwia się konsultacje z fizykoterapeutami przy dalszym stosowaniu(...). Czym innym jest natomiast sama ocena zakresu działania terapeutycznego urządzenia, do której pozwana była uprawniona, prowadząca np. do twierdzenia, że działanie takie jest znikome i podważająca sensowność jego zakupu. Natomiast za prawdziwe, zdaniem Sądu Okręgowego, należy uznać pojawiające się w artykule stwierdzenie, że urządzenie (...) może być niebezpieczne dla zdrowia. Przede wszystkim nie sposób tego stwierdzenia odczytywać w oderwaniu od pozostałych informacji zawartych w przedmiotowym artykule. Pole magnetyczne może być pomocne w wielu chorobach, ale jego stosowanie powinno odbywać się pod kontrolą specjalisty, urządzanie tego typu może bowiem np. przyspieszyć rozwój komórek rakowych, może być niebezpieczne dla dzieci czy chorych na nadciśnienie tętnicze. W treści artykułu nie wskazano aby urządzenie było bezwzględnie niebezpieczne dla zdrowia, podkreślono tylko iż w określonych wypadkach jego stosownie nie jest bezpieczne. Powodowa spółka sama w instrukcji obsługi oraz prezentacji wskazuje, że urządzenia nie można stosować u osób cierpiących na niektóre schorzenia. Świadek M. Z., którego słowa przytoczone zostały w treści publikacji, co prawda nie wypowiadał się bezpośrednio o urządzeniu (...), ale w całości podtrzymał swoje twierdzenia w tym zakresie. Co do bezpieczeństwa stosowania urządzenia poza aspektem medycznym, powódka załączyła do pozwu deklarację zgodności z normami dyrektyw (...) i(...) oraz wskazanymi w deklaracji normami zharmonizowanymi a pozwana skutecznie tego nie zakwestionowała. W toku procesu pozwana nie wykazała natomiast iż stosowanie (...) może być związane z tak daleko idącymi skutkami jak „ śmiertelne niebezpieczeństwo”. Żaden z zeznających w niniejszej sprawie świadków, w tym w szczególności fizjoterapeuci nie potwierdzili możliwości zaistnienia tego rodzaju niebezpieczeństwa. Zdaniem Sądu Okręgowego, użyte w artykule określenie co do ceny „ kosztuje trzy średnie emerytury„ ( w wersji internetowej nie pojawia się określenie „kosztowny gadżet”) stanowi rzetelne dane, które nie mają charakteru pejoratywnego a jedynie informacyjny – cena urządzenia istotnie oscyluje na takim poziomie a nawet droższym. Ponadto przedmiotowy artykuł nie dotyczył rozbieżności pomiędzy ceną urządzenia oferowaną przez spółkę a jego faktyczna wartością. Sąd Okręgowy dodał, że umiejscowienie opisu prezentacji powodowej spółki pośród wymienionych działań innych oszustów, naciągaczy i używanych tam sformułowań typu: perfidni oszuści, fałszerze, naciągacze, najgroźniejsze szwindle, niekorzystne umowy, „fachowcy”, może sugerować nielegalny i bezprawny charakter działalności powoda. Podobnie ocenić należy opatrzenie całego artykułu tytułem;(...) Z tych wszystkich przyczyn Sąd Okręgowy uznał iż sporna publikacja, w powyższym zakresie, naruszała dobra osobiste powódki. Jednocześnie Sąd Okręgowy podkreślił, że ochrona na podstawie art. 24 k.c. udzielna jest tylko w przypadku, gdy naruszenie dóbr osobistych ma charakter bezprawny. Za bezprawne uznaje się zachowanie pozostające w sprzeczności z normami prawa lub zasadami współżycia społecznego. Pozwany w procesie o ochronę dóbr osobistych ma obowiązek wykazania istnienia okoliczności usprawiedliwiających takie działanie, a więc wyłączających bezprawność. Poza tym - co istotne - wyłączenie bezprawności działania nastąpić może tylko wtedy, gdy konkretne działanie stanowi właściwy środek do ochrony społecznie uzasadnionego interesu (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 czerwca 2003 r., IV CKN 252/01). Działanie w ramach obowiązującego porządku prawnego, by wyłączyć bezprawność musi być dokonane w granicach określonych tym porządkiem, a więc pozostawać w zgodzie z obowiązującymi przepisami, powinno być rzeczowe, obiektywne, podjęte z należytą ostrożnością i przez osobę uprawnioną. Nie może też wykraczać poza niezbędną dla określonych prawem celów potrzebę w zakresie wyrażanych ocen. W uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 18 lutego 2005 r., III CZP 53/04, Sąd Najwyższy opowiedział się za poglądem, zgodnie z którym "Wykazanie przez dziennikarza, że przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów pozwany działała w obronie społecznie uzasadnionego interesu oraz wypełnił obowiązek zachowania szczególnej staranności i rzetelności, uchyla bezprawność działania dziennikarza". W myśl art. 12 ust. 1 prawa prasowego, dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło a ponad jednoczenie chronić dobra osobiste innych osób. Dziennikarz ma zatem prawo do krytyki działalności w życiu społecznym osób publicznych, jednakże w graniach zakreślonych prze normy prawne i zasady współżycia społecznego przy jednoczesnej ochronie interesów społeczeństwa oraz dóbr osobistych innych osób. W ocenie Sądu Okręgowego, nie ulega wątpliwości, że powodowa spółka prowadząca działalność gospodarczą w zakresie sprzedaży sprzętu medycznego, która adresuje swoje produkty do osób starszy, podatnych szczególnie na różnego rodzaju techniki sprzedaży, może podlegać konstruktywnej krytyce. Jednakże krytyka taka powinna być rzeczowa i obiektywna, a przede wszystkim oparta na sprawdzalnych faktach. W ocenie Sądu Okręgowego dziennikarze ( autorzy publikacji ) nie dochowali wystarczającej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych. Wprawdzie dziennikarka M. C. była na prezentacji przedmiotowego urządzenia oraz rozmawiała z fizjoterapeutą na temat właściwości pola magnetycznego, ale fizjoterapeuta ten nie wypowiadał się na temat urządzenia (...) chociaż tak to zostało w artykule zasugerowane, nie skontaktowała się z przedstawicielami powodowej spółki, pomimo tego, że w trakcie samej prezentacji mogła uzyskać informacje na temat oferowanego produktu. Co więcej podczas samej prezentacji powodowa spółka wskazywała na przeciwwskazania do stosowania urządzenia dla osób chorujących na nowotwory, takich informacji jednak w tekście zabrakło, co stwarza mylne wrażenie, że spółka celowo zataiła te informacje przed konsumentami. W tekście jednoznacznie sugerowano iż, zdaniem sprzedających, urządzenie „leczy wszystko”, leczy wszelkie dolegliwości. Zdaniem Sądu Okręgowego, nie ulega wątpliwości, że przedmiotowy artykuł został opublikowany w celu ochrony uzasadnionego interesu społecznego. Pozwana wskazywała, że celem publikacji było opisanie sytuacji i sposobów w jakich oszukiwane są starsze osoby. Cel publikacji nie usprawiedliwia jednakże wszelkich treści w niej zawartych, w tym nieuprawnionych informacji o tym, że powodowa spółka oszukiwała emerytów w takim sam sposób jak inne opisywane metody działania oszustów. Podanie nieprawdziwych informacji nie leży w interesie społecznym, przeciwnie może stanowić jego naruszenie. Z powyższych względów, Sąd Okręgowy uznał, iż brak było w niniejszej sprawie okoliczności uchylających bezprawność działania pozwanej.. Za nieuzasadnione Sąd Okręgowy uznał żądanie zobowiązania pozwanej do usunięcia przedmiotowego artykułu z portalu (...), ponieważ przedmiotowa publikacja dotyczy sześciu różnych metod działania oszustów, w których dochodzi do oszukiwania czy naciągania osób starszych, w szczególności w zakresie tytułu, wstępu oraz kolejnych podtytułów. Tylko jedna z nich odnosi się do działalności powodowej spółki. Nie jest zatem usprawiedliwione usuwanie całości artykułu, który jedynie w pewnej części odnosi się do powódki a całość niewątpliwie ma potrzebny i uzasadniony wydźwięk społeczny. Nie jest też uzasadnione usuwanie samego tytułu (...), gdyż dotyczy on wszystkich sytuacji opisanych w artykule, brak jest w nim bezpośredniego odniesienia do powódki. Niezasadne jest usuwanie również samej części artykułu odnoszącej się do powodowej spółki, gdyż nie wszystkie informacje wskazane w artykule były nieprawdziwe. Nadto w praktyce nie jest możliwe całkowite usunięcie publikacji z Internetu, tak samo jak nie jest to możliwe w wypadku wydania papierowego rozprowadzonego wśród czytelników. Prowadziłoby to ponadto do nieuzasadnionej represji wobec pozwanego. Sąd nie może też być sprowadzony do roli cenzora, nakazującego „wycięcie” odpowiednich fragmentów. Tym bardziej fragmentów nie wskazanych przez powódkę. Zdaniem Sądu Okręgowego do usunięcia naruszenia dóbr osobistych wystarczająca będzie publikacja oświadczeń o treści wskazanej w wyroku. Z uwagi na brak wiarygodności dowodu z papierowego wydania gazety (...), uwzględnienie roszczeń z nim związanych Sąd Okręgowy uznał za bezprzedmiotowe. Sąd Okręgowy wskazał, że powódka domagała się zamieszczenia stosownego oświadczenia na portalach (...), (...), (...),(...),(...), (...), (...), (...),(...),(...) (...),(...) w ramce zajmującej ¼ wielkości ekranu czcionką nie mniejszą niż 12 w kolorze czarnym na białym tle. Oświadczenie miało dotyczyć dwóch stwierdzeń zawartych w artykule określających działalność powódki jako oszustwo oraz wskazujących, że sprzedawane przez powódkę urządzenie (...) niebezpieczne dla zdrowia, przy czym podkreślił, że przepis art. 24 § 1 k.c. pozostawia ocenie Sądu kwestię, czy żądana przez powoda treść i forma oświadczenia jest odpowiednia i celowa do usunięcia skutków naruszenia, co prowadzić musi do wniosku, że sąd może ingerować w żądaną treść oświadczenia przez ograniczenie jej zakresu czy uściślenie określonych sformułowań (wyrok SN z dnia 7 stycznia 2005 r., IV CK 413/04, LEX nr 1119542). Zważywszy na powyższe Sąd Okręgowy podniósł, że żądane oświadczenie podlegało modyfikacji poprzez usunięcie z tekstu przeprosin sformułowania odnoszącego się do informacji, że pozwana przeprasza za twierdzenie iż sprzedawane przez spółkę urządzenie (...) jest niebezpieczne dla zdrowia, gdyż informacja ta w kontekście okoliczności faktycznych może być prawdziwa. Sąd Okręgowy wskazał, że wskazanie w treści przeprosin, że nieprawdziwa jest informacja, że sprzedawane „urządzenie jest niebezpieczne dla zdrowia” wprowadziłoby w błąd czytelników, gdyż negowałoby informację, że stosowanie urządzenia jest niebezpieczne m.in. dla osób, które chorują na nowotwór, nadciśnienie, dzieci, osób z wadami serca, wobec których to stwierdzenie jest prawdziwe. Z uwagi na okoliczności faktyczne niniejszej sprawy usunięte zostało również sformułowanie „w pełni nieprawdziwe” a pozostawiono określenie „nieprawdziwe”. Ponadto Sąd Okręgowy zamienił sformułowanie dobre imię na sformułowanie renoma, które jest odpowiednikiem dobrego imienia przysługującego osobie prawnej, a nadto sprostował błędne oznaczenie pozwanej i w miejsce (...) sp. z o.o. wpisał (...) Sp. z o.o. wobec nie kwestionowania swojej legitymacji biernej przez pozwaną. Odnosząc się do żądania publikacji tekstu przeprosin na innych portalach internetowych: (...), (...), (...), (...), (...) , (...), (...), (...), (...), (...), (...) Sąd Okręgowy wskazał, że powództwo w tym zakresie było całkowicie niezasadne. Powódka w żaden sposób nie uzasadniła takiego żądania, co przemawia za tym, aby tekst przeprosin pojawił się na innych, niż miejsce spornej publikacji, stronach internetowych. Ogólnie przyjętą zasadą jest aby treść oświadczenia podmiotu naruszającego dobra osobiste trafiło do tego samego kręgu osób, do którego trafiła publikacja dobra te naruszająca. Zdaniem Sądu Okręgowego, nieadekwatna do zakresu naruszenia dóbr osobistych powodowej spółki byłaby publikacja oświadczenia w portalach, które nie mają nic wspólnego z przedmiotowym artykułem. Dalej Sąd Okręgowy – odnosząc się do żądania zadośćuczynienia, wskazał, że przesłankami odpowiedzialności na podstawie art. 448 k.c. jest bezprawne naruszenie dobra osobistego, krzywda oraz związek przyczynowy pomiędzy naruszeniem dobra osobistego a krzywdą, które ją spowodowało. Sąd Okręgowy podzielił pogląd dominującym w doktrynie i judykaturze, zgodnie z którym naruszenie dobra osobistego musi być zawinione (wyrok SN z dnia 24 stycznia 2008 r., I CSK 319/07, LEX nr 448055). Wynika to głównie z wykładni systemowej, z usytuowania art. 448 k.c. w obrębie tytułu VI „Czyny niedozwolone”, dla których podstawową zasadą odpowiedzialności jest wina. Sąd Okręgowy podkreślił, że publikacje wywołały określone reakcje wśród dotychczasowych i potencjalnych klientów powódki, którzy mieli wątpliwości, co do bezpieczeństwa produktu. Nie zostało jednakże wykazane czy znalazło to przełożenie na jakiekolwiek wymierne straty finansowe. Powódka zaprezentowała na tę okoliczność jedynie ogólnikowe zeznania świadków, własnych pracowników, którzy przytaczali ogólnie zasłyszane informacje lub jednostkowe rozmowy z klientami. Nadto dodał, że uwzględnienie roszczeń z art. 448 k.c. ma charakter fakultatywny, zaś przy stosowaniu tego przepisu sąd bierze pod uwagę całokształt okoliczności faktycznych, w tym winę sprawcy naruszenia dóbr osobistych i jej stopień oraz rodzaj naruszonego dobra. Żądanie zapłaty zadośćuczynienia pieniężnego pełni funkcję kompensacyjną. Wynagrodzenie krzywdy następuje w tym przypadku satysfakcją z możliwości dysponowania środkami pieniężnymi bądź z satysfakcji ukarania sprawcy, który będzie zobowiązany ponieść uszczerbek w swoim majątku. W okolicznościach niniejszej sprawy powoływanie się na funkcję prewencyjną byłoby nieuzasadnione, zauważyć należy, że już samo zobowiązanie pozwanych do opublikowania odpowiedniego oświadczenia spełni tą funkcję. Z kolei funkcja represyjna jest refleksem funkcji kompensacyjnej i niepożądane w ocenie Sądu Okręgowego jest by w procesie cywilnym kierować się przy zasądzeniu zadośćuczynienia lub kwoty na wskazany cel społeczny postulatem ukarania sprawcy szkody, który stanowi domenę prawa karnego. Ponadto wskazać należy, że do ochrony dóbr osobistych osób prawnych stosuje się tylko odpowiednio przepisy art. 24 k.c. Należy mieć na uwadze swoisty charakter osoby prawnej, która jest sztucznym tworem, a z tego względu na posiada sfery fizycznej i psychicznej, a co za tym idzie zakres wyrządzenia krzywdy ogranicza się do innych szkód niemajątkowych niż cierpienia fizyczne i psychiczne. Dlatego w ocenie Sądu Okręgowego majątkowe środki ochrony dóbr osobistych osoby prawnej mają zastosowanie jedynie w wyjątkowych sytuacjach, kiedy po rozważaniu wszystkich okoliczności sprawy można stwierdzić zaistnienie krzywdy po stronie osoby prawnej. Biorąc pod uwagę powyższe, Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że wystarczającym środkiem kompensującym znikomą krzywdę powódki będzie publikacja przez pozwaną oświadczeń w (...) oraz portalu(...) Z tych względów roszczenie o zasądzenie zadośćuczynienia podlegało oddaleniu. O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 98 k.p.c., tj. w oparciu o zasadę odpowiedzialności za wynik procesu . Apelacje od tego wyroku wniosły obie strony. Powód zaskarżył wyrok Sądu Okręgowego w części , zarzucając mu 1. naruszenie prawa procesowego, mające wpływ na treść orzeczenia tj. art. 129 k.p.c. oraz art. 244 i 245 k.p.c. poprzez przyjęcie, że artykuł prasowy, zamieszczony w papierowym wydaniu gazety stanowi „dokument" w rozumieniu przepisów art. 244 lub art. 245 k.p.c., a odpis takiego artykułu powinien być poświadczony „za zgodność z oryginałem"; 2. naruszenie prawa procesowego, mające wpływ na treść orzeczenia tj. art. 130 § 1 k.p.c., poprzez jego niezastosowanie i niewezwanie powoda do uzupełnienia braków formalnych pozwu poprzez złożenie oryginału lub poświadczonego za zgodność z oryginałem odpisu artykułu z dnia 30 stycznia 2014 roku zamieszczonego w gazecie (...) pt.(...) wobec stwierdzenia, że załączony odpis jest nieczytelny; 3. błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że publikacja artykułu pt.(...) nie spowodowało wymiernych strat finansowych powoda co skutkowało uznaniem, że brak jest podstaw do zasądzenia zadośćuczynienia; 4. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 24 k.c. poprzez stwierdzenie braku podstaw do usunięcia wskazanego w pozwie artykułu prasowego z portalu (...), skutkiem czego jest stan permanentnego naruszania dóbr osobistych powoda; 5. błąd w ustaleniach faktycznych poprzez przyjęcie, że sprzedawane przez powoda urządzenie (...) może być niebezpieczne. Zgłaszając powyższe zarzuty powódka wniosła o: 1. zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.