← Polska

I ACa 1055/16

Sygn. akt I ACa 1055/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 25 maja 2017 roku Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie następującym: SSA Krzysztof Górski (Przewodniczący, sp

§ 120Statutu Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w G.

poprzez przyjęcie, iż pozwana nie miała podstaw prawnych do podjęcia Uchwały Nr (...) i przeznaczenie nadwyżki bilansowej za 2014r. w kwocie 1.314.777, 07 zł na pokrycie kosztów związanych z eksploatacją i utrzymaniem lokali mieszkalnych zajmowanych przez członków Spółdzielni. Skarżąca wywodziła, że przepis art. 5 ust. 2 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (zwaną w dalszej części apelacji u.s.m.) jak wynika z orzecznictwa, a także doktryny jest przepisem szczególnym w stosunku do przepisu art. 75 i następnych ustawy Prawo Spółdzielcze i to właśnie ten fakt w ocenie pozwanej przesądza o tym, że w Uchwale walnego Zgromadzenia Nr (...) pozwana Spółdzielnia mogła przeznaczyć nadwyżkę bilansową na cel wskazany w tym przepisie, tj. art. 5 ust. 2 u.s.m. Z art.5 ust. 2 u.s.m. zgodny jest także przywołany §

§ 120Statutu Spółdzielni.

Z obu tych przepisów wynika, iż pożytki i inne przychody z własnej działalności gospodarczej, które stanowią nadwyżkę bilansową Spółdzielnia może przeznaczyć w szczególności na pokrycie wydatków związanych z eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości w zakresie obciążającym członków oraz na prowadzenie działalności społecznej, oświatowej i kulturalnej, co też uczyniła pozwana Spółdzielnia. Nadrzędność przepisów ustawy, w tym przypadku art. 5 ust. 2 u.s.m. nad Statutem oznacza wprost, iż Uchwała Nr (...) podjęta w sprawie podziału nadwyżki bilansowej za 2014 rok ma swoje uzasadnienie tak w ustawie, jak i w Statucie i nawet brak stosownego zapisu w § 119 statutu nie może zmienić faktu, iż Uchwała Nr (...) Walnego zgromadzenia podjęta została na konkretnej i właściwej podstawie prawnej. Nadto zarzucono naruszenie § 10 ust. 1 pkt. 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielanej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1349), które ma zastosowanie do niniejszej sprawy i zasadzenie od powódki na rzecz pozwanej kosztów zastępstwa procesowego w sposób niezgodny z w/w przepisem, tj. w wysokości tylko 917,00zł w sytuacji kiedy Sąd winien zasądzić na rzecz pozwanej kwotę zgodnie z zestawieniem złożonym przez pełnomocnika w sprawie, tj. 2.160.00zł oraz 17,00zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Przepis § 10 ust. 1 pkt. 1 w/w Rozporządzenia jednoznacznie stanowi, że koszty zastępstwa procesowego dla pełnomocnika procesowego, w przypadku wygrania sprawy sądowej wynoszą 180,00zł za każda zaskarżoną uchwałę. W ocenie pozwanej zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego od przegrywającej proces w zdecydowanej części powódki na rzecz pozwanej tylko za jedna uchwałę (nawet podniesioną do pięciokrotności stawki za jedną uchwałę) jest niezgodne z w/w przepisami prawa i w istocie stanowi „ nagrodę" dla powódki, która „nagrodzona" zasądzeniem od niej niższych kosztów zastępstwa procesowego zachęcana jest do pieniactwa procesowego, co przejawia się w corocznym zaskarżaniu wszystkich, bądź prawie wszystkich uchwał Walnego Zgromadzenia pozwanej Spółdzielni. W oparciu o tak sformułowane zarzuty wniesiono o zmianę zaskarżonego wyroku w pkt. I i oddalenie powództwa w zakresie żądania uchylenia uchwały Nr (...) Sąd Apelacyjny zważył co następuje: Wykonując wywodzony z art. 382 k.p.c. w zw. z art. 233 k.p.c. oraz art. 391 §1 k.p.c. obowiązek własnej oceny materiału procesowego Sąd Apelacyjny stwierdza, że Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie dowodowe, a poczynione ustalenia faktyczne, zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku,, nie są wadliwe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. Sąd odwoławczy ustalenia Sądu Okręgowego czyni częścią uzasadnienia własnego wyroku, nie znajdując potrzeby ponownego ich szczegółowego przytaczania w tej części uzasadnienia. Nie wymaga też ponowienia przytoczona przez Sąd Okręgowy kwalifikacja prawna zgłoszonych żądań i wywody dotyczące rozróżnienia powództwa o stwierdzenie nieważności oraz powództwo o uchylenie uchwały. Nie budzi sporu kwestia posiadania przez powódkę prawa do zaskarżenia uchwał i zachowania terminu do dokonania tej czynności. Zasadniczo prawidłowe też są wywody i oceny prawne dotyczące kwestii mających uzasadniać żądanie wyeliminowania z obrotu prawnego poszczególnych uchwał. Dodatkowe motywy uzasadniające stanowisko Sądu Okręgowego zostaną przedstawione w ramach analizy zasadności poszczególnych zarzutów obu apelacji. Odnosząc się w pierwszej kolejności do apelacji strony powodowej wywód rozpocząć należy od poruszanych przez skarżącą kwestii procesowo-prawnych dotyczących poprawności postepowania dowodowego i ustaleń faktycznych. Dopiero bowiem uznanie za prawidłowe tych ustaleń pozwala na ocenę poprawności zastosowania przepisów prawa materialnego do (niewadliwie ustalonego) stanu faktycznego. W przypadku stwierdzenia błędów na tym etapie postępowania uzasadniających uzupełnienie lub zmianę ustaleń konieczne byłoby dokonanie przez Sąd odwoławczy zastosowania prawa materialnego do zmienionego stanu faktycznego Powódka zarzuca w tej mierze Sądowi przede wszystkim naruszenie art. 233 §1 k.p.c. oraz art. 227 k.p.c. Przypomnieć należy, że zasada swobodnej oceny dowodów określona normą art. 233 k.p.c. wyraża kompetencję sądu do dokonania oceny według własnego przekonania sądu, opartego na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego. Jej istotną cechą jest bezstronność, brak arbitralności i dowolności, przestrzeganie zasad logicznego rozumowania i zasad doświadczenia życiowego w wyciąganiu wniosków. Wszechstronne rozważenie zebranego materiału oznacza uwzględnienie wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu oraz wszystkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych środków dowodowych, a mających znaczenie dla ich mocy dowodowej i wiarygodności. Norma ta zatem może być naruszona wówczas, gdy Sąd z naruszeniem ustawowego wzorca oceny przyzna (lub odmówi) walor wiarygodności lub mocy dowodowej konkretnym dowodowym i poczyni (lub zaniecha) poczynienia na ich podstawie błędne ustalenia faktyczne. Spośród bogatego orzecznictwa dotyczącego sposobu stosowania tego przepisu należy przywołać stanowisko Sądu Najwyższego z dnia 29 października 1996 roku (III CKN 8/96, OSNC 1997/3/30), który wskazał, że norma powołanego przepisu zawiera jednoznaczny i nie doznający wyjątku nakaz, aby ocena wyrażona w aspekcie wiarygodności była dokonana na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału, po drugie nakazuje uwzględnienie wszystkich dowodów przeprowadzonych w sprawie, po trzecie wymaga skonkretyzowania okoliczności towarzyszących przeprowadzeniu poszczególnych dowodów mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności, po czwarte w końcu wymaga przytoczenia jednoznacznego kryterium oraz merytorycznych i rzeczowych argumentów, mających w sposób przekonujący potwierdzić trafność dokonanej oceny w przedmiocie uznania dowodów za wiarygodne lub ich zdyskwalifikowania. Ustalenia faktyczne w oparciu o tak ocenione dowody nie mogą wykazywać błędów tak faktycznych (nie mogą być sprzeczne z treścią dowodów), jak i logicznych (błędności rozumowania i wnioskowania). Z kolei podstawę orzeczenia może stanowić tylko całokształt okoliczności przedstawionych w toku sprawy i istniejących w chwili zamknięcia rozprawy. Aby sąd drugiej instancji mógł dokonać właściwej kontroli trafności rozumowania sądu pierwszej instancji, które doprowadziło ten sąd do określonych wniosków w zakresie zgłoszonego żądania, cały proces myślowy musi być przedstawiony w pisemnych motywach orzeczenia. Wskazanym wyżej kryteriom odpowiada, zdaniem Sądu Apelacyjnego, ocena dowodów dokonana przez Sąd pierwszej instancji. Zarówno ocena dowodów osobowych, jak i dokumentów dokonana została w sposób obiektywny, rzetelny i wszechstronny. Wszystkie przeprowadzone dowody zostały przez Sąd przywołane i omówione.. Nie można też zarzucić, by Sąd ten na tle przeprowadzonych dowodów budował wnioski, które z nich nie wynikają. Z kolei uzasadnienie naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c., wymaga wykazania przez skarżącego, że Sąd dopuścił się naruszenia opisanego wzorca oceny. A zatem wskazać należy na uchybienia podstawowym regułom służącym ocenie wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów, tj. regułom logicznego myślenia, zasadzie doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów (por. m.in. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 grudnia 2005 r., III CK 314/05, LEX nr 172176). W świetle powyższego nie jest więc wystarczającym dla uznania trafności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., aby polemika z oceną dokonaną przez Sąd, a co za tym idzie kwestionowanie poprawności opartych na niej ustaleń faktycznych, sprowadziła się, (jak ma to miejsce w tej sprawie), do przeciwstawiania wyłącznie jej własnej, odmiennej, (zdaniem strony - poprawnej) wersji zdarzeń doniosłych dla rozstrzygnięcia. Skarżąca przedstawia w apelacji w swej istocie argumenty dotyczące pominięcia wniosków mających wynikać z §37 i 38 statutu wniosków dotyczących obowiązku spółdzielni w zakresie zawiadomienia członków o porządku obrad uzupełnionym o zaproponowane przez członków projekty uchwał. Podnosząc tą argumentację skarżąca nie wskazuje jednak, które z ustaleń Sądu były nieprawidłowe i faktycznie odwołuje się wyłącznie do dokonanej przez Sąd oceny prawnej żądań pozwu. Ponawia też powódka swoja argumentację co do skutecznego zgłoszenia projektów uchwał nie objętych porządkiem obrad, co także nie tyle dotyczy faktu (data złożenia projektów uchwał nie była sporna) lecz prawa (sposobu obliczania terminu do którego projekty powinny być złożone). Tak sformułowane zarzuty jako niedotyczące ustaleń faktycznych Sądu lecz oceny prawnej nie mogą stanowić podstawy do kwestionowania zastosowania art. 233 k.p.c. przez Sąd Okręgowy. Już z tej przyczyny zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. musi by uznany za bezzasadny. Oceniając jednak w tym miejscu wywody skarżącej wskazujące (w uzasadnieniu apelacji) na niewyjaśnienie przez Sąd kwestii wpływu zaniechania wprowadzenia do porządku obrad projektów uchwał zgłoszonych (zdaniem spółdzielni) po terminie, stwierdzić należy, że kwestia ta niewątpliwie bezpośrednio nie dotyczy ani treści uchwał objętych żądaniem stwierdzenia nieważności bądź uchylenia, ani też aktu głosowania nad tymi uchwałami. W istocie więc zarzuty skarżącej dotyczą procedury przygotowania porządku obrad Zgromadzenia rzutującej na zakres spraw objętych tym porządkiem. Jak wielokrotnie wyjaśniano już w judykaturze i piśmiennictwie traktującym o uchwałach wieloosobowych organów osób prawnych, zarzuty dotyczące naruszenia przepisów prawa regulujących zwoływanie i przebieg zgromadzenia mogą uzasadniać stwierdzenie nieważności uchwały jedynie wówczas gdy wykazane zostanie, że naruszenia te miały wpływ na fakt podjęcia lub treść podjętych uchwał. Regułę tą należy odpowiednio stosować do naruszenia postanowień statutu regulujących kwestie proceduralne. Jedynie wówczas, gdy naruszenia statutu w zakresie organizacji i przebiegu zgromadzenia maja wpływ na podjęcie (lub treść) kwestionowanych uchwał, mogą stanowić kanwę dla żądania uchylenia uchwał. W apelacji nie przedstawiono żadnego wywodu pozwalającego na stwierdzenie tego rodzaju związku. Co więcej , Sąd Okręgowy trafnie wskazał, że powódka sama twierdziła, iż projekty uchwał złożone przed zgromadzeniem, których dotyczy opisywany zarzut, nie miały żadnego znaczenia dla głosowania nad uchwałami objętymi pozwem (miały kształtować sytuację prawą spółdzielców dopiero w kolejnym roku). Mimo zawarcia w uzasadnieniu apelacji tezy o istnieniu takiego związku nie przedstawiono żadnego argumentu podważającego stanowisko SĄDu Okręgowego. Zatem także i z tej przyczyny argumentacja mająca w intencji skarżącej uzasadniać zarzut naruszenia art. 233 §1 k.p.c., musi by uznana za pozbawioną znaczenia dla rozstrzygnięcia sporu poddanego pod osąd w pozwie. Z kolei zarzucając naruszenie art. 227 k.p.c. skarżąca wywodzi, że pominięte przez Sąd wnioski dowodowe dotyczyć miały przyczyn, dla których projekty uchwał „nie były głosowane”. Skarżąca pomija, że zgodnie z art. 227 k.p.c. przedmiotem dowodu są wyłącznie fakty mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia. Domagając się przeprowadzenia dowodu strona powinna przytoczyć okoliczności, które wskazują na istnienie takiego związku (jeśli nie jest on oczywisty). W apelacji poza przedstawieniem lakonicznego stanowiska co do przedmiotu dowodu, nie wskazano żadnych argumentów pozwalających na ocenę związku między odmową wprowadzenia do porządku uchwał projektów uchwał a aktem głosowania nad uchwałami objętymi powództwem. W rezultacie zarzut naruszenia art. 227 k.p.c. poprzez pominięcie wniosków powódki mimo braku podstaw w świetle tego przepisu, nie może być uznany za uzasadniony. Bezzasadny jest też zarzut naruszenia art. 328 §2 k.p.c. Przypomnieć należy, że zarzut naruszenia art. 328 §2 k.p.c. oznacza zakwestionowanie poprawności (kompletności) sporządzonego uzasadnienia wyroku. Wielokrotnie podkreślano w orzecznictwie, że zakładając jednorodność aktu jurysdykcyjnego, na którą składa się sentencja wyroku i jego uzasadnienie, zarzut naruszenia art. 328 §2 k.p.c. będzie uzasadniony jedynie wówczas, gdy na podstawie treści pisemnych motywów wyroku niemożliwym będzie ustalenie, jakie argumenty zdecydowały o wydaniu orzeczenia. Skutek naruszenia normy art. 328 §2 k.p.c. polega więc na tym, że kontrola instancyjna orzeczenia staje się niemożliwa a procesowym następstwem uwzględnienia tego zarzutu zasadniczo powinno być wydanie orzeczenia kasatoryjnego. Innymi słowy zarzut ten może być uzasadniony tylko wówczas, gdy treść uzasadnienia orzeczenia uniemożliwia dokonania oceny wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia lub w przypadku zastosowania prawa materialnego do niedostatecznie jasno ustalonego stanu faktycznego, a więc gdy niemożliwa jest kontrola instancyjna orzeczenia. W przypadku kwestionowania braku oceny lub wad rozumowania Sądu I instancji w zakresie oceny poszczególnych środków dowodowych strona powinna podnosić zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. Natomiast zaniechanie odniesienia się do zarzutów merytorycznych pozwanego skutkować może kwestionowaniem materialnoprawnej poprawności zaskarżonego orzeczenia. W niniejszej sprawie zaskarżone orzeczenie zawiera elementy, o których mowa w art. 328 §2 k.p.c. prezentując w sposób przejrzysty ustalenia faktyczne przedstawiając ocenę dowodów oraz wyjaśniając materialnoprawną podstawę rozstrzygnięcia. Zarzut naruszenia art. 328 §2 k.p.c. uznać należy więc już z tej przyczyny za bezzasadny. Bezzasadnie skarżąca opiera swoje stanowisko w tej mierze o zarzut niewyjaśnienia dlaczego Sąd nie dał wiary zapisom statutu. Sąd Okręgowy w żadnym fragmencie swoich wywodów nie podważał bowiem wiarygodności dokumentu obejmującego statutu spółdzielni przedstawiając jedynie oceny prawne dotyczące poszczególnych jego postanowień w kontekście niezbędnym dla rozstrzygnięcia o przedmiocie żądań pozwu. Zatem za bezzasadne uznać należy żądanie uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania. Odnosząc się do zarzutów naruszenia prawa materialnego stwierdzić należy po pierwsze, że nie ma podstaw do uznania, iż Sąd naruszył art. 36 §7 ustawy Prawo spółdzielcze. Skarżąca wywodzi z tego przepisu zakaz ustalania przez Spółdzielnię danych eksperta, z pomocy którego korzysta spółdzielca w trakcie Zgromadzenia. Zgodnie z tym przepisem członek (spółdzielni) ma prawo korzystania na własny koszt z pomocy prawnej lub pomocy eksperta. Osoby, z których pomocy korzysta członek, nie są uprawnione do zabierania głosu (w takcie Zgromadzenia). Norma ta reguluje wyłącznie prawo członka spółdzielni do uzyskania pomocy eksperta (wynikające stąd prawo eksperta o udziału w zgromadzeniu, jednak bez prawa do zabierania głosu). Jest to jedno z uprawnień spółdzielcy (obok prawa do występowania przez pełnomocnika - art. 36 §3 ustawy, oraz prawa do korzystania na własny koszt z pomocy prawnej – art. 36 §7 ustawy) służące zapewnieniu możliwości pełnego i świadomego wykonywania praw członkowskich i podejmowania decyzji w zakresie prawa głosu. Niewątpliwie też członek spółdzielni ma pełną swobodę w wybieraniu osoby eksperta i nie może być w żaden sposób ograniczany przez spółdzielnię. Ustawa nie określa żadnych wymogów co do kwalifikacji osoby, z której pomocy korzysta członek, a spółdzielni zaś nie przysługują żadne uprawnienia kontrolne w tym zakresie. W związku z tym, wskazuje się w nauce, że wystarczającą podstawą do obecności takiej osoby na posiedzeniu walnego zgromadzenie jest oświadczenie złożone przez członka. Z materiału procesowego nie wynika jednak, by pozwana w jakikolwiek sposób ograniczała lub uniemożliwiała powódce korzystanie z udziału eksperta. Za takie nie można bowiem uznać żądania podania danych identyfikujących osobę, która miałaby uczestniczyć w zgromadzeniu jako ekspert. Żądanie to było bowiem (motywowane, jak wynika z materiału procesowego, jedynie względami organizacyjno – porządkowymi) miało umożliwić ustalenie kto z obecnych występuje w zgromadzeniu jako ekspert przypisany konkretnemu członkowi spółdzielni i jednocześnie zapewnić możliwość weryfikacji danych osób w przypadku stwierdzenia naruszenia porządku lub spokoju obrad. Takie względy, zwłaszcza jeśli zważy się na ogólne wymogi dotyczące zapewnienia bezpieczeństwa i porządku obrad, nie mogą być uznane za nadmierne i nieuzasadnione. W świetle zasad doświadczenia życiowego nie sposób bowiem nie dostrzec postępujących procesów i zjawisk społecznych powodujących między innymi to, że w trakcie zgromadzeń i gremiów rozstrzygających o majątkowych, a często też życiowych sprawach swoich członków (a tak jest w przypadku zgromadzeń członków spółdzielni) następuje silna polaryzacja stanowisk, zaś poziom emocji, przy braku odpowiedniego obycia społecznego i kultury osobistej niektórych z nich generuje konflikt przeradzających się w agresję słowną a kończący się czasem również użyciem (próbą użycia) przemocy fizycznej. Przykładów tego rodzaju zachowań w trakcie zgromadzeń różnych spółdzielni nie brak w praktyce (sytuacje takie nie są odosobnione). W tym kontekście dążenie do wyłączenia „anonimowości” wobec spółdzielni osób biorących udział w Zgromadzeniu w charakterze ekspertów nie może by uznany za szykanę wobec tych osób, lecz świadczy raczej o odpowiedniej, adekwatnej do okoliczności zapobiegliwości Spółdzielni. Stawianie tego wymogu w sposób oczywisty nie uniemożliwia wzięcia udziału w zgromadzeniu przez eksperta. Wymogi te pozostają w odpowiedniej proporcji do celów jakie zamierzała spółdzielnia osiągnąć, żądając ujawnienia tożsamości i podstawowych danych potrzebnych dla identyfikacji eksperta, a cele te są (jak wskazano) uzasadnione w aktualnych realiach życia społecznego. Stąd też Sąd Okręgowy nie stwierdzając naruszenia omawianego przepisu nie popełnił błędu w stosowaniu prawa materialnego. Niezależnie od tego powtórzyć należy za Sądem Okręgowym, że powódka nie wykazała (także w apelacji), by żądanie podania podstawowych danych personalnych osoby występującej w roli eksperta w jakikolwiek sposób przekładało się na proces głosowania nad którąkolwiek z zaskarżonych uchwał. W rezultacie, nawet jeśliby założyć, że naruszeniem art. 37 §7 prawa spółdzielczego było żądanie podania podstawowych danych identyfikujących eksperta, to w niniejszej sprawie nie wykazano, by naruszenie to miało wpływ na treść zaskarżanych uchwał. Zarzucając z kolei naruszenie art. 38 §1 i §2 ustawy prawo spółdzielcze nie ma racji skarżąca w tej mierze w jakiej twierdzi, że zgromadzenie nie posiadało kompetencji do podjęcia uchwał nr (...), (...) i (...). Przedmiotem uchwały nr (...) było przyjęcie protokołów Walnego Zgromadzenia z 2014 roku, uchwała nr (...) dotyczyła przyjęcia sprawozdania z realizacji uchwał z wcześniejszych walnych zgromadzeń, zaś uchwała nr (...)dotyczyła wniosków przyjętych do rozpoznania przez organy spółdzielni, ujętych w protokole komisji wnioskowej. Podjęcie uchwał dotyczących takich przedmiotów nie zostało wymienione w art. 38 §1 ustawy prawo spółdzielcze. Jednak pomija skarżąca, że przepis ten nie zawiera wyczerpującego wyliczenia kompetencji zgromadzenia. Norma ta zawiera wskazanie kompetencji wyłącznych (to znaczy takich, które przysługują wyłącznie zgromadzeniu). Z normą tą koresponduje art. 38 §2 ustawy wskazujący, że statut rozszerzyć może wyłączną właściwość zgromadzenia o podejmowanie uchwał w innych sprawach. Regulacja ta oznacza, że w sprawach zastrzeżonych do wyłącznej kompetencji Zgromadzenia inne organy spółdzielni (zarząd lub rada nadzorcza) nie posiadają uprawnień decyzyjnych. Podjęcie decyzji w tych sprawach należy więc wyłącznie do Zgromadzenia. Nie oznacza to jednak, że Zgromadzenie nie może podejmować uchwał w innych sprawach. Jako najwyższy (uchwałodawczy) organ spółdzielni Zgromadzenie może podejmować uchwały (przedstawiać swoje stanowisko) w każdej sprawie dotyczącej spółdzielni (stosunków wewnątrzspółdzielczych), nawet jeśli podjęta uchwała byłaby niewiążąca dla innych organów (nie wywoływałaby skutków prawnych). Granice kompetencji Zgromadzenia do wyrażania w formie uchwał swojego stanowiska stanowią jedynie przepisy ustawy lub statutu (uchwała nie może naruszać prawa lub statutu). W odniesieniu do trzech wspomnianych uchwał takiego przekroczenia nie sposób się dopatrzyć. Pierwsza z nich stanowi jedynie wyraz aprobaty dla protokołu dokumentującego przebieg wcześniejszego zgromadzenia. Świadczy o tym, że treść protokołu została poddana debacie i ocenie Zgromadzenia. Uchwała nr (...) świadczy o akceptacji sprawozdania z wykonania wcześniej podjętych uchwał. Zatem także ten akt (świadczący o poddaniu przez Zgromadzenie kontroli poprawności wykonywania wcześniejszych jego dyspozycji i aktów woli) nie może być uznany za sprzeczny z ustawą. Wreszcie trzecia z uchwał dotycząca przyjęcia do rozpoznania wniosków spółdzielców posiada również znaczenie wewnątrzorganizacyjne, zawierając polecenie dla innych organów spółdzielni do podjęcia działań w bieżących sprawach, na które zwracają uwagę wnioskodawcy. Trudno także w tym przypadku dopatrzyć się naruszenia prawa lub statutu. W rezultacie omawiany zarzut naruszenia art. 38 ustawy nie może być uznany za zasadny. Dalej skarżąca wskazuje, że błędnie Sąd stwierdził, iż uchwały (...) nie wywołują skutków prawnych,. W tej mierze rację należy przyznać skarżącej. Uchwały te jako dotyczące udzielenia absolutorium lub zatwierdzenia sprawozdań wywołują określone skutki w ramach stosunku korporacyjnego, jaki łączy spółdzielców oraz spółdzielnię i członków organów. Udzielenie absolutorium stanowi niewątpliwie kompetencję zgromadzenia i jest wyrazem kontroli „właścicielskiej” nad wykonywaniem czynności zarządczych (nadzorczych w przypadku członków rady nadzorczej). Wynikająca stąd uznaniowość tej decyzji nie może oznaczać dowolności z uwagi na skutki tej uchwały. W nauce sporny jest zakres skutków prawnych uchwały absolutoryjnej. Mimo różnych poglądów przyjąć bowiem należy, że wspólnicy udzielając absolutorium dokonując swoistego „skwitowania” członka zarządu z wykonywania przezeń swoich obowiązków w okresie objętym uchwałą. Zatem zasadnie wskazuje się, że aktem tym spółdzielnia oświadcza, że rezygnuje z dochodzenia roszczeń od członka zarządu (rady nadzorczej) w zakresie faktów znanych członkom spółdzielni w momencie podejmowania uchwały. Zwraca się przy tym uwagę na funkcjonalny związek pomiędzy uchwałą udzielającą absolutorium a uchwałą o zatwierdzeniu sprawozdania zarządu i sprawozdania finansowego zaznaczając, że zatwierdzenie sprawozdań nie oznacza konieczności "automatycznego" udzielenia absolutorium gdyż mimo związku, uchwały te mają charakter autonomiczny. Innymi słowy mimo zatwierdzenia sprawozdania zgromadzenie może odmówić udzielenia absolutorium z uwagi na racje dotyczące sposobu sprawowania funkcji zarządczych (por. np. na tle analogicznych regulacji dotyczących uchwał spółek prawa handlowego - P. Antoszek, Cywilnoprawny charakter uchwał wspólników spółek kapitałowych, Warszawa 2009, s. 260 i n. i tam cytowana literatura oraz orzecznictwo). Absolutorium udzielane w ramach stosunku korporacyjnego oznacza więc skwitowanie członka organu z działań podjętych w okresie sprawozdawczym. W sensie prawnym absolutorium oznacza akceptację sposobu wykonywania swojego mandatu przez członka organu, co ma znaczenie w przypadku dochodzenia ewentualnych roszczeń odszkodowawczych formułowanych prze spółdzielnię w stosunku do członka. Trafne są też uwagi apelującej wskazujące na konsekwencje prawne zatwierdzenia sprawozdania z działalności organów. Nie powielając tej argumentacji stwierdzić jedynie należy, że nadmiernym uproszczeniem jest twierdzenie Sądu Okręgowego, że uchwały te nie wywołują skutków prawnych. Tym niemniej przyznanie racji powódce w tej części jej argumentacji nie może oznaczać trafności apelacji. Skarżąca nie wskazała bowiem żadnych przesłanek (okoliczności) wskazujących na sprzeczność uchwał z przepisami prawa lub statutem, a podważyć te uchwały zamierzała odwołując się do opisanych wyżej kwestii proceduralnych i nie wykazując zarazem, jaki wpływ miały mieć wspomniane naruszenia na treść uchwał. Z tych przyczyn mimo podzielenia części argumentacji skarżącej, nie można przyjąć za uzasadnione wniosków apelacji. Odnosząc się z kolei do zarzutu naruszenia art. 38 §1 pkt. 5) prawa spółdzielczego stwierdzić należy, że w sposób wyczerpujący (z odwołaniem się do poglądów wyrażanych w dotychczasowym orzecznictwie) została objaśniona przez Sąd Okręgowy kwestia zakresu niezbędnego w świetle przepisów ustawy dla treści uchwały wyrażającej zgodę na zbycie nieruchomości. Sąd Apelacyjny podziela tą argumentację, nie znajdując potrzeby ponownej prezentacji wywodu prawnego w tym zakresie. Dostrzec bowiem należy, że norma art. 38 §1 pkt. 1) stanowi wyraźnie o kompetencji w zakresie podejmowania uchwał w sprawie (m.in.) zbycia nieruchomości. Zbycie oznacza transfer prawa do nieruchomości z majątku spółdzielni. Ustawa nie uzależnia podjęcia uchwały od skonkretyzowania treści umowy na podstawie której dojść ma do zbycia. Zatem w świetle ustawy zgromadzenie wyraża zgodę na zbycie (nie musi wyrażać natomiast zgody co do treści umowy na podstawie której zbycie ma nastąpić). Nie oznacza to, że statut nie może zawierać innych (dalej idących) postanowień. W niniejszej sprawie nie wykazano jednak, by takie obostrzenia statutowe zostały ustanowione. To z kolei powoduje, że nie ma podstaw skarżąca by kwestionować ważność lub domagać się uchylenia aktu woli zgromadzenia wyrażającego zgodę na zbycie nieruchomości jedynie z tej przyczyny, że w treści nie wskazano ceny, za jaką nieruchomość miałaby być zbyta. Sąd nie naruszył też normy art. 40 §1 i §2 prawa spółdzielczego. Wyżej już (omawiając kwestie związane z zarzutami prawa procesowego) wskazano na to, że chcąc podważyć ważność uchwał z uwagi na naruszenie przez spółdzielnię przepisów dotyczących zwoływania zgromadzenia i notyfikacji porządku obrad lub zaniechania umieszczenia w tym porządku kwestii zgłoszonych zgodnie ze statutem, konieczne jest wykazanie związku przyczynowego między tym naruszeniem a treścią podjętych uchwał. Wyżej już wskazano że w realiach sprawy taki związek nie został przedstawiony, co czyni żądania apelacji bezzasadnymi. Kwestia objęta zarzutem naruszenia art. 42 §4 ustawy została omówiona wyżej. Poza istotą sporu w niniejszej sprawie pozostają poruszane w toku postępowania apelacyjnego kwestii poprawności działania rady nadzorczej (jej prezydium). Nie negując ważkości poruszanych przez skarżącą problemów w płaszczyźnie właściwego wypełniania przez organ ten swoich statutowych funkcji, dostrzec należy, że granice kognicji Sądu w niniejszej sprawie wytyczne są przez przedmiot żądania pozwu. Rozpoznanie sprawy ogranicza się do kwestii zasadności stwierdzenia nieważności lub uchylenia konkretnych uchwał. Z tej racji nie może dotyczyć oceny działalności spółdzielni w innych płaszczyznach, jeśli te nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia. W toku postępowania przed Sądem odwoławczym nie wskazano żadnych argumentów pozwalających na połączenie poruszanych przez skarżącą kwestii z treścią uchwał. Sam fakt, zż prezydium rady nadzorczej przygotowywać powinno posiedzenia rady i projekty jej uchwał nie oznacza, że artykułowane przez skarżącą nieprawidłowości miały jakikolwiek wpływ na przygotowanie i przebieg procesu podejmowania uchwał przez Zgromadzenie. Do kwestii znaczenia i poprawności list obecności i dokumentowania wyników głosowania poruszanych przez stronę powodową na rozprawie apelacyjnej Sąd Okręgowy odniósł się w sposób wyczerpujący. W toku postępowania apelacyjnego skarżąca nie przedstawiła żadnych argumentów podważających stanowisko Sądu I instancji i także w tym przypadku zbędne jest ponawianie przedstawionej argumentacji. . Z przedstawionych przyczyn Sąd odwoławczy nie znalazł podstaw do uwzględnienia apelacji powódki i na podstawie art. 385 k.p.c. orzekł o jej oddaleniu. Pozwana w swojej apelacji zarzuca naruszenie art. 5 ust 2 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Zgodnie z tym przepisem pożytki i inne przychody z własnej działalności gospodarczej spółdzielnia może przeznaczyć w szczególności na pokrycie wydatków związanych z eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości w zakresie obciążającym członków oraz na prowadzenie działalności społecznej, oświatowej i kulturalnej. Trafnie skarżąca wskazuje na to, że przepis ten jest normą lex specialis w stosunku do normy art. 75 i następnych ustawy prawo spółdzielcze, przy czym dotyczy on wyłącznie środków pozyskanych z działalności gospodarczej spółdzielni. Niewątpliwie słuszne są uwagi skarżącej dotyczące powtórzenia treści art. 5 ust 2 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych w §

§120Statutu Spółdzielni.

Pomija jednak skarżąca to, że Sąd I instancji oparł swoje rozstrzygnięcie o stwierdzenie niezgodności uchwały z innym postanowieniem statutu (§119 ust. 1). W kontekście normy art. 5 ust 2 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych stwierdzić należy, że w sytuacji, gdy pożytki i dochody z działalności składać się będą (w wyniku finansowym za rok obrachunkowy) na zysk spółdzielni w rozumieniu przepisów prawa rachunkowego, to niewątpliwie do kompetencji Zgromadzenia należy decyzji co do przeznaczenia zysku (nadwyżki bilansowej) -art. 76 ustawy Prawo spółdzielcze). Jednocześnie z mocy wyraźnego przepisu ustawowego statut może zawierać postanowienia wprowadzające zasady podziału nadwyżki bilansowej (art. 5 §1 pkt. 8) ustawy prawo spółdzielcze). Jeśli więc regulacja statutowa ogranicza Zgromadzenie w prawie dysponowania nadwyżką bilansową wskazując wyraźnie cele na jakie nadwyżka może być mocą uchwały przeznaczona, to uchwała o treści odmiennej popadnie w sprzeczność ze statutem. Jako taka może być więc objęta żądaniem jej uchylenia na podstawie art. 42 §3 ustawy prawo spółdzielcze. W realiach sprawy należy więc ustalić wzajemny stosunek postawień §119, §120 i §6 Statutu. Poza zabiegiem zbędnym, jaki jest powtarzanie in extenso przepisów ustawy w §120 i §6 statutu dostrzec należy, że w istocie regulacja ta ma charakter ogólny (dotyczący wszystkich organów spółdzielni). W §119 natomiast w sposób kategoryczny (przez imperatywne sformułowanie „nadwyżkę bilansową przeznacza się (…)”, wskazano wyraźnie zakres kompetencji zgromadzenia do decydowania o podziale nadwyżki. Norma ta więc musi by rozumiana jako uściślenie i uszczegółowienie ogólnego stwierdzenia §120 statutu w odniesieniu do kompetencji Zgromadzenia. Innymi słowy, jeśli zgromadzenie nadwyżkę będzie chciało przeznaczyć na „pokrycie wydatków związanych z eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości w zakresie obciążającym członków (§120 ), to uczynić to może jedynie przez przeznaczenie jej na fundusz remontowy (§119 ). Nie przedstawiono żadnych dowodów pozwalających na odmienną wykładnię statutu. Biorąc pod uwagę utrwalone w praktyce poglądy co do metody dokonywania wykładni aktów kształtujących stosunek korporacyjny przy zastosowaniu reguł analogicznych do wykładni tekstów prawnych (a zatem preferowania wykładni według metod gramatycznych) nie sposób nadać innego znaczenia poszczególnym jednostkom redakcyjnym statutu ujmowanym w kontekście całości. Dostrzec należy, że zarówno §119 jak i §120 znalazły się w rozdziale traktującym o gospodarce spółdzielni wśród zasad ogólnych. Postawienia tego co do zasady dotyczą wiec wszystkich organów spółdzielni. Norma art. 119 w kontekście powołanego art. 76 ustawy prawo spółdzielcze i art. 5 ust. 1 pkt. 7) tej ustawy dotyczy zaś niewątpliwie wyłącznie Zgromadzenia. W rezultacie stwierdzić trzeba, że rozszerzenie kompetencji Zgromadzenia do decydowania o sposobie zagospodarowania nadwyżki przez wskazanie innych niż fundusz remontowy predestynacji środków wymaga zmiany statutu. Stąd też przeznaczenie w uchwale nr (...) nadwyżki bilansowej na konto rozliczeń międzyokresowych kosztów eksploatacji zasobów nie pozwala na uznanie, że uchwała ta pozostaje w zgodzie z §119 statutu. Dodać należy, że nie wynika z materiału procesowego, jakie są zasady gospodarowania środkami zgromadzonymi na tym koncie, co w istocie nie pozwala też na przyjęcie, że przeznaczenie środków jest zgodne z §120 statutu. W apelacji poza przedstawieniem własnej wykładni statutu (pomijającej kwestię jakie znaczenie prawne nadać należy w kontekście §

§120

regulacji §119 Statutu nie zaprezentowano żadnych innych wywodów podważających zasadność rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego. Z kolei zarzuty dotyczące rozstrzygnięcia o kosztach procesu nie odnoszą się do istoty argumentacji Sądu Okręgowego odwołującej się do poglądu wypracowanego w judykaturze Sądu Najwyższego (niekwestionowanego w późniejszym orzecznictwie). Skarżąca zarzucając Sądowi Okręgowemu nieuprawniona analogię sytuacji w której zaskarża się kilka uchwał wspólnoty mieszkaniowej i sytuacji objęcia jednym pozwem kilku uchwał spółdzielni mieszkaniowej, pomija, że przytaczane przez Sąd Okręgowy orzeczenie zapadło na tle interpretacji normy §10 ust 1 pkt. 1) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu. (t.j. Dz. U. z 2013 r. poz. 490 z późn. zm.). Przepis ten zaś określa stawkę wynagrodzenia w sprawie o uchylenie uchwały spółdzielni mieszkaniowej. Zatem wykładnia przyjęta przez Sąd Okręgowy za podstawę swojego rozstrzygnięcia dotyczyła właśnie podstawy do ustalania kosztów zastępstwa procesowego w sytuacji gdy pozwem zaskarżono więcej iż jedną uchwałę spółdzielni. Sąd Najwyższy jedynie per analogiam (zgodnie z §5 cytowanego wyżej rozporządzenia) stosował ten przepis (po dokonaniu wykładni) do sytuacji gdy przedmiotem sporu jest kilak uchwał wspólnoty. Wskazał wyraźnie Sąd Najwyższy, że rozporządzenie nie dawało podstaw prawnych do uwzględnienia (na potrzeby ustalania podstawy wynagrodzenia pełnomocnika procesowego) kumulacji kilku roszczeń w sytuacji gdy stawka wynagrodzenia jest zależna od rodzaju sprawy (a tak jest w przypadku zaskarżania uchwał spółdzielni). Wywody Sądu Najwyższego pozostają więc relewantne w niniejszej sprawie, zaś ewentualne zwiększony nakład pracy pełnomocnika procesowego mógłby znaleźć swój wyraz w zastosowaniu wielokrotności stawki minimalnej. Tą właśnie zasadę zastosował Sąd Okręgowy przyznając pełnomocnikowi pięciokrotność stawki minimalnej. Zatem rozstrzygnięcie Sądu było poprawne jurydycznie i uwzględniało zwiększony nakład pracy pełnomocnika z uwagi na wielość żądań. Z tej przyczyny Sąd odwoławczy nie znalazł żadnych racji pozwalających na zmianę zaskarżonego orzeczenia także w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu. W konsekwencji na podstawie ar.t 385 k.p.c. orzeczono o oddaleniu apelacji pozwanej. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 108 §1 k.p.c. W sprawie rozpoznaniu podlegały dwie apelacje. Każda ze stron przegrał a proces w zakresie wnoszonej przez siebie apelacji i na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 391 §1 k.p.c. jest zobowiązana do zwrotu stronie przeciwnej kosztów związanych z oddaloną apelacją. Strona powodowa nie wykazała poniesienia kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym w związku z czym brak było podstaw do zasądzania jakichkolwiek kosztów na rzecz tej strony. Na koszty pozwanego składa się wynagrodzenie pełnomocnika procesowego ustalone w wysokości dwukrotności stawki minimalnej wobec konieczności uwzględnienia zwiększonego nakładu pracy pełnomocnika związanego z zakresem zaskarżenia apelacją powódki (poddaniem pod osąd kilkunastu uchwał w zakresie powództwa głównego i ewentualnego. Stosownie więc do reguł określonych powołanym wyżej orzeczeniem SN należało ten zwiększony nakład pracy uwzględnić odchodząc od stosowania stawki minimalnej. Wynagrodzenie pełnomocnika ustalono na podstawie §8 ust. 1 pkt. 1) w zw. z §15 ust 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. 2015 roku, poz. 1800 w brzmieniu obowiązującym w dacie wniesienia apelacji stosownie do treści §21 tego rozporządzenia oraz §2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U.2016 poz. 1668). Dariusz Rystał Krzysztof Górski Wojciech Machnicki

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.