← Polska

I ACa 118/17

Sygn. akt I ACa 118/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 21 czerwca 2017 roku Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSA Krzysztof Górski S

§ 8ust.

1 lit.

  1. a)tzw. małej umowy zastrzeżona była na wypadek zwłoki powoda w realizacji robót, a nie na wypadek opóźnienia, 2. błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że powód „wykonał prace w terminie", podczas gdy powód nie wykonał robót w terminie wynikającym z tzw. małej umowy, tj. do dnia 30 listopada 2013 r., 3. naruszenie art. 278 § 1 k.p.c. poprzez przyjęcie bez przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego sądowego, że do wykonania robót objętych zakresem przedmiotowym tzw. małej umowy niezbędna była dokumentacja projektowa, wiążące się również z naruszeniem art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów polegające na ustaleniu potrzeby dokumentacji projektowej na podstawie zeznań świadków zawnioskowanych przez powoda, które nie miały oparcia w dowodach z dokumentów, 4. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną ocenę dowodów polegającą na braku wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego i przyjęcie, że powód zakończył realizację robót wynikających z tzw. małej umowy w dniu 31 sierpnia 2014 r. i że po tej dacie nie wykonywał już żadnych prac z tej umowy, 5. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów polegające na:
  2. a)uznaniu za niewiarygodne zeznań świadków pozwanego, tj. R. K. i W. G. pomimo, że były one spójne i korespondowały z materiałem dowodowym z dokumentów,
  3. b)uznaniu za wiarygodne zeznań świadków zawnioskowanych przez stronę powodową, pomimo że zeznania te nie miały oparcia w dokumentach, w tym w dokumentach podpisanych lub sporządzonych przez powoda, Podnosząc powyższe zarzuty pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych oraz kosztów opłaty skarbowej od pełnomocnictwa oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Ewentualnie, wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości oraz przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego. Uzasadniając apelację (...) spółka akcyjna w W. wskazała, że pomimo braku przeprowadzenia przez Sąd Okręgowy jakichkolwiek dowodów na okoliczność rzeczywistej woli stron w zakresie kary umownej przewidzianej w § 8 ust. 1 lit.
  4. a)tzw. małej umowy, sąd ten - wbrew jednoznacznemu brzmieniu ww. postanowienia i stanowisku strony pozwanej - arbitralnie i w oderwaniu od materiału dowodowego przyjął, że strony zastrzegły karę umowną za zwłokę. W konsekwencji sąd ten dokonał nieprawidłowej wykładni § 8 ust. 1 lit.
  5. a)tzw. małej umowy, co stanowi naruszenie przepisu art. 65 § 1 i 2 k.c. Jednocześnie Sąd I instancji niewłaściwie zastosował i dokonał błędnej wykładni przepisu art. 473 k.c. W polskim prawie cywilnym wyraźnie odróżnia się zwłokę od opóźnienia, a doświadczenie pozwala przyjąć, że podmioty występujące w profesjonalnym obrocie gospodarczym mają wiedzę dotyczącą ww. różnic prawnych i niezwykle świadomie formułują postanowienia o karach umownych. Nie ma zatem ani racjonalnych (przekonujących/logicznych) powodów, ani podstaw prawnych, dla których jednoznaczne brzmienie § 8 ust. 1 lit.
  6. a)tzw. małej umowy nie miałoby w niniejszej sprawie stanowić dopuszczalnego ustawowo rozszerzenia odpowiedzialności powoda, tj. odpowiedzialności na wypadek opóźnienia w realizacji robót, skoro w taki właśnie sposób strony zgodnie określiły zasady odpowiedzialności powoda. W tym kontekście pozwana podkreśliła również, że cyt. powyżej stanowisko Sądu Okręgowego, zgodnie z którym „wymagane byłoby rzeczywiste i jednoznaczne określenie, że wykonawca ponosi odpowiedzialność za takie opóźnienie, które wynika z przyczyn od niego niezależnych" nie znajduje jakiegokolwiek uzasadnienia prawnego, ponieważ „opóźnienie" już z samej definicji prawnej oznacza taką nieterminowość w wykonaniu zobowiązania, która występuje z przyczyn niezależnych od dłużnika (vide: art. 476 k.c.). Możliwość rozszerzenia (zaostrzenia) zakresu odpowiedzialności dłużnika jest nieograniczona, a przepis art. 473 § 1 k.c. w tym zakresie nie zawiera żadnych granic. Strony w umowie przyjąć mogą więc odpowiedzialność dłużnika za niedbalstwo zwykłe, podczas gdy według ustawy dłużnik odpowiadałby tylko za winę umyślną lub winę umyślną i rażące niedbalstwo. Strony przyjąć mogą również odpowiedzialność dłużnika niezależnie od winy (na zasadzie ryzyka - za przypadek) lub nawet przyjąć odpowiedzialność za siłę wyższą, za którą na podstawie ustawy dłużnik nigdy nie odpowiada, nawet przy zasadzie ryzyka 4. Twierdzi się także, że możliwe jest przyjęcie bezwzględnej odpowiedzialności typu gwarancyjnego, czyli że dłużnik odpowiadał będzie za to, iż wierzyciel nie otrzyma świadczenia, bez względu na to, jakie przyczyny to spowodowały 5. Rozszerzenie i zawężenie zakresu odpowiedzialności dłużnika może dotyczyć także jego odpowiedzialności za cudze czyny. 6 Jednak na mocy art. 473 § 2 k.c. niedopuszczalne jest umowne wyłączenie odpowiedzialności dłużnika za winę umyślną osób trzecich, czyli jego pomocników, wykonawców zobowiązania, a także jego przedstawiciela ustawowego 7. Przepisy o karze umownej za niewykonanie lub niewłaściwe wykonanie zobowiązania niepieniężnego (art 483 k.c.) mają charakter dyspozytywny". Mając na uwadze powyższe pozwana podniosła, iż przyjęcie przez Sąd I instancji,

§ 8ust.

1 lit.

  1. a)tzw. małej umowy przewidziana była, wbrew jednoznacznej treści ww. postanowienia, za zwłokę powoda (a nie za opóźnienie), zostało dokonane z naruszeniem art. 473 k.c, poprzez niewłaściwie zastosowanie tego przepisu i jego błędną wykładnię. Niezgodne ze stanem faktycznym, a także niespójne z innymi ustaleniami Sądu I instancji zdaniem pozwanej pozostaje przyjęcie, że „powód wykonał prace w terminie" (vide: str. 12 uzasadnienia wyroku). Skoro bowiem termin zakończenia prac objętych zakresem przedmiotowym tzw. małej umowy przypadał na dzień 30 listopada 2013 r. (vide: str. 12 uzasadnienia wyroku) i nie był zmieniany w drodze aneksu (okoliczność bezsporna), a Sąd Okręgowy ustalił, że powód realizował prace do 31 sierpnia 2014 r. (co (...) kwestionuje z powołaniem się na argumenty powołane dalszej części niniejszej apelacji), to oczywistym pozostaje i nie wymaga szerszego wywodu, że powód - wbrew ustaleniom tego sądu - nie wykonał prac „w terminie". Skoro zatem Sąd Okręgowy ustalił, że prace polegające na wykonaniu tymczasowego ogrodzenia nie wymagały dokumentacji projektowej, a powód wykonywał je do sierpnia 2014 r., to oczywiście wadliwe i wewnętrznie sprzeczne pozostaje przyjęcie, że powód wykonał prace „w terminie" (czyli do dnia 30 listopada 2013 r. - vide: str. 12 uzasadnienia wyroku). Nie ma zatem racji Sąd I instancji, że pozwany niesłusznie naliczył powodowi karę umową. Dalej pozwana wskazała, że w związku z podniesionym zarzutem nieistnienia spornej wierzytelności wskutek jej potrącenia z wierzytelnością (...) z tytułu kary umownej za nieterminową realizację robót, pozwany - zgodnie z ciężarem dowodowym wynikającym z art. 6 k.c. w zw. z art. 232 k.p.c. - wykazał w postępowaniu przed Sądem I instancji fakt: 1) nieterminowej realizacji robót przez powoda, 2) istnienia ww. wierzytelności z tytułu kary umownej oraz 3) skutecznego jej potrącenia. Powyższe zostało wykazane m.in. za pomocą dokumentów, tj. w szczególności: tzw. małej umowy, protokołu odbioru robót nr (...), faktury VAT nr (...) z dnia 30 stycznia 2015 r., noty obciążeniowej nr (...) z dnia 19 października 2015 r. oraz oświadczenia o potrąceniu z dnia 28 października 2015 r. wraz z dowodem doręczenia powodowi. Okoliczności wynikające z przyjętej przez stronę powodową linii obrony, czyli twierdzeń o opóźnieniach w realizacji prac z przyczyn rzekomo zawinionych przez pozwanego w związku z brakiem dokumentacji projektowej, wymagały udowodnienia przez powoda, w tym przede wszystkim wykazania, że dokumentacja projektowa była w ogóle potrzebna do realizacji robót objętych zakresem przedmiotowym tzw. małej umowy. Sąd I instancji bezkrytycznie, bez przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego sądowego dotyczącego wiadomości specjalnych, w nieuzasadniony sposób przyjął, że taka dokumentacja była potrzebna do realizacji przynajmniej części robót objętych zakresem tzw. małej umowy, tj. m.in. do wykonania prac polegających na wzmocnieniu gruntu pod drogami, zagęszczeniu dynamicznym oraz do wykonania dróg tymczasowych i placów składowych (vide: str. 13 uzasadnienia wyroku). Ustalenie sądu, że realizacja robót z tzw. malej umowy wymagała innej (dalszej) dokumentacji, tj. dokumentacji projektowej, zostało poczynione de facto wyłącznie w oparciu o zeznania świadków zawnioskowanych przez powoda, które nie znajdują oparcia w dokumentach, a nadto dotyczą okoliczności wymagających wiadomości specjalnych i dowodzenia przy pomocy opinii biegłego sądowego. Powyższe okoliczności uzasadniają zarzut, że Sąd I instancji dokonał ustaleń odnośnie potrzeby dokumentacji projektowej z naruszeniem art. 278 § 1 k.p.c., a także ocenił materiał dowodowy w tym zakresie w sposób całkowicie wybiórczy i dowolny, wykraczając poza granice swobodnej oceny dowodów z art. 233 § 1 k.p.c. Nieprawidłowe pozostaje przyjęcie przez Sąd I Instancji, że powód zakończył realizację robót z tzw. małej umowy w dniu 31 sierpnia 2014 r. i że po tej dacie nie wykonywał już żadnych prac. Powyższe ustalenie zostało poczynione wyłącznie na podstawie zeznań świadków zawnioskowanych przez stronę powodową (pracowników powoda) i pozostaje sprzeczne z treścią zgromadzonych w sprawie dokumentów, tj. w szczególności z finansowym protokołem odbioru robót nr (...)oraz fakturą VAT nr (...) z dnia 30 stycznia 2015 r. (oba dokumenty załączone do pozwu), z których jednoznacznie wynika, że powód wykonywał prace co najmniej do dnia 23 stycznia 2015 r. Pozwana podniosła też, że dokonana przez Sąd I instancji ocena dowodów z zeznań świadków pozostaje jednostronna, wybiórcza, niespójna, nosi cechy całkowitej dowolności i tym samym nie mieści się w ramach art. 233 § 1 k.p.c. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy i poczynione przez Sąd Okręgowy ustalenia w pełni uzasadniają stanowisko, że realizacja robót z tzw. małej umowy przebiegała nieterminowo co najmniej w takim wymiarze, który uprawniał pozwanego do naliczenia i potrącenia powodowi kary umownej w wysokości odpowiadającej kwocie objętej żądaniem pozwu. Wskutek dokonanego potrącenia wierzytelność powoda uległa umorzeniu w całości, co oznacza, że powództwo winno podlegać oddaleniu jako bezzasadne. Powódka w odpowiedzi na apelację wniosła o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania za II instancję i szczegówłowo odniosła się do podniesionych w apelacji zarzutów. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Na wstępie należy wskazać, że postępowanie apelacyjne, na co wielokrotnie wskazywał Sąd Najwyższy, choć jest postępowaniem odwoławczym, stanowi kontynuację postępowania przeprowadzonego przez Sąd I instancji. Jest ono jednocześnie postępowaniem odwoławczym i kontrolnym oraz rozpoznawczym. Powyższe oznacza, że Sąd II instancji ma pełną swobodę jurysdykcyjną, ograniczoną jedynie granicami zaskarżenia. W konsekwencji może, a jeżeli je dostrzeże - powinien naprawić wszystkie naruszenia prawa materialnego, niezależnie od tego, czy zostały w ogóle wytknięte w apelacji jedynie pod warunkiem, że mieszczą się w granicach zaskarżenia (zob.: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 4.10.2002 r., III CZP 62/02,OSNC 2004,nr 1, poz.7). W kodeksie postępowania cywilnego nie ma odrębnego i bezpośredniego uregulowania wymagań, którym musi odpowiadać treść uzasadnienia wyroku sądu drugiej instancji. Stosując - co do zasady - odpowiednio art. 328 § 2 k.p.c. uzasadnienie wyroku w instancji apelacyjnej powinno być tak skonstruowane by odpowiadało temu, iż sąd ten jest zarówno sądem kontrolnym, jak i merytorycznym. W tej kwestii istnieje utrwalona linia orzecznicza, iż sąd drugiej instancji w sytuacji, gdy nie uzupełnia postępowania dowodowego ani, po rozważeniu zarzutów apelacyjnych, nie znajduje podstaw do zakwestionowania oceny dowodów i ustaleń faktycznych orzeczenia pierwszoinstancyjnego, może te ustalenia przyjąć za podstawę faktyczną swojego orzeczenia. Dotyczy to również kwalifikacji prawnej ustalonego w sprawie stanu faktycznego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 lipca 2009 r. IV CSK 110/09, LEX nr 518138 czy wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 marca 2015 r., V CSK 270/14,LEX nr 1682218). Akceptując powyższe Sąd Apelacyjny stwierdza, że podziela w pełni poczynione w rozpoznawanej sprawie ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji, który po uprzednio prawidłowo przeprowadzonym postępowaniu dowodowym i po dokonaniu właściwej oceny zebranych dowodów, w sposób dokładny i chronologiczny przedstawił fakty istotne dla ustalenia pełnej podstawy faktycznej sprawy, koniecznej dla wydania merytorycznego rozstrzygnięcia. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy przeprowadził postępowanie dowodowe w zakresie wystarczającym, by poczynić ustalenia faktyczne mające wpływ na zastosowanie przepisów prawa materialnego. Ustalenia te Sąd Apelacyjny przyjmuje za własne, w tej sytuacji zbędne jest ich powtarzania. W sytuacji, gdy strona apelująca zarzuca Sądowi pierwszej instancji naruszenie prawa procesowego, jak i materialnego, a taka sytuacja ma miejsce w niniejszej sprawie, w pierwszej kolejności trzeba się odnieść do zarzutów obrazy prawa procesowego bowiem dopiero poczynienie prawidłowych ustaleń faktycznych umożliwia dokonanie prawidłowej kwalifikacji prawnej w oparciu o przepisy prawa materialnego. Pozwana zarzuciła Sądowi I instancji naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w istocie zarzucając błąd w ustaleniach faktycznych. Pozwana zarzuciła błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że powód „wykonał prace w terminie", podczas gdy powód nie wykonał robót w terminie wynikającym z tzw. małej umowy, tj. do dnia 30 listopada 2013 r., przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów polegające na ustaleniu potrzeby dokumentacji projektowej na podstawie zeznań świadków zawnioskowanych przez powoda, które nie miały oparcia w dowodach z dokumentów, przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów polegające uznaniu za niewiarygodne zeznań świadków pozwanego, tj. R. K. i W. G. pomimo, że były one spójne i korespondowały z materiałem dowodowym z dokumentów i uznaniu za wiarygodne zeznań świadków zawnioskowanych przez stronę powodową, pomimo że zeznania te nie miały oparcia w dokumentach, w tym w dokumentach podpisanych lub sporządzonych przez powoda oraz dowolną ocenę dowodów polegającą na braku wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego i przyjęcie, że powód zakończył realizację robót wynikających z tzw. małej umowy w dniu 31 sierpnia 2014 r. i że po tej dacie nie wykonywał już żadnych prac z tej umowy. Zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów z art. 233§ 1 k.p.c. sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie „wszechstronnego rozważenia zebranego materiału", a zatem, jak podkreśla się w orzecznictwie, z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów i mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności. Przyjmuje się jednocześnie, że ramy swobodnej oceny dowodów są zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału dowodowego. Tak więc jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Sąd miał na uwadze, że powódka wywoziła swoje roszczenie z umowy nr (...) zawartej z pozwaną w dniu 24 września 2013 roku, na podstawie której zobowiązała się do zrealizowania na zlecenie pozwanej robót budowlanych na inwestycji pn. „Budowa (...)”. Z § 1 ust. 1 umowy wynika zakres umowy obejmujący ogólnie prace tymczasowe i przygotowawcze. Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił, że plac budowy został przekazany powódce z miesięcznym opóźnieniem w porównaniu do postanowień umowy z 24 września 2013 r., w myśl których rozpoczęcie prac miało nastąpić 3 września 2013 r. Okoliczność tę pozwana sama przyznała w piśmie procesowym z dnia 3 czerwca 2016 r., nadto termin przekazania placu budowy wynika z pisma pozwanej dnia 27 września 2013 r. (k.231). Tym samym trafnie Sąd wskazał, że automatycznemu przesunięciu uległ termin zakończenia prac w stosunku do postanowień umownych, który przypadał na 30 listopada 2013 r. Obowiązkiem pozwanej jako zamawiającego było:
  2. a)udostępnienie powódce miejsca wykonywania robót – przekazanie placu udowy,
  3. b)opracowanie, przygotowanie, dostarczenie powódce wszelkiej niezbędnej dokumentacji związanej z wykonywanymi robotami,
  4. c)dokonywanie terminowego odbioru i płatności (§ 6). Sąd prawidłowo ustalił, że roboty objęte umową nr (...) miały charakter tymczasowy i zmieniały się w czasie w zależności od tego jak pozwana spółka planowała dalsze etapy budowy. Trafnie wskazuję powódka, że przykładem wybiórczego - a nie wszechstronnego - podejścia przez pozwaną do materiału dowodowego, są zarzuty pozwanej dotyczące ustaleń Sądu odnoszących się do terminu wykonania przez powoda robót objętych Umową nr (...). Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił, że w roku 2013 powódka nie dysponowała jeszcze całością dokumentacji projektowej wykonania robót przygotowawczych. Wbrew stanowisku apelującej konieczności przedstawienia dokumentacji projektowej nie wynika tylko z zeznań świadków ale także z zebranych w sprawie dokumentów oraz istoty umowy o roboty budowlane. Pozwana w apelacji nie kwestionowała oceny dowodu z dokumentów. Podkreślić należy, że wskazywana przez świadków dokumentacja projektowa została ostatecznie przekazana. Powódka wykonała prace objęte umową nr (...) do 29 listopada 2013r. w takiej ilości jaka wynikała z przekazanej jej dokumentacji, powódka nie otrzymała żadnych innych wskazań co do wykonania robót ponad te, które zostały potwierdzone protokołami odbioru. W dniu 3 marca 2014 r. pozwana przekazała powódce dokumentację projektową i wskazała na konieczność wykonania kolejnych robót ziemnych – makroniwelacji objętych tym projektem (Etap II). Oczywistym jest, że powódka nie mogła wykonać tych prac wcześniej ponieważ umowa nr (...) nie obejmowała pierwotnie tego zakresu prac. W dniu 4 kwietnia 2014 r. strony sporządziły protokół, w którym potwierdziły wykonanie robót w okresie od 1 grudnia 2013 r. do 31 marca 2014 r. W treści protokołu stwierdzono też, że zakres robót objętych tym protokołem zgody jest z zapisami umowy z dnia 24 września 2013r. Jednoznacznie z pisma pozwanej do powoda z dnia 31 marca 2014 roku wynika, że pozwana dopiero w dniu 31 marca 2014 roku zleciła powodowi w ramach wykonania Umowy Nr (...), wykonanie ułożenia dodatkowych 600 płyt drogowych. Pozwana w piśmie z dnia 31 marca 2014 roku określiła miejsca ułożenia tych płyt oraz termin ich ułożenia - do dnia 30 listopada 2014 roku. Okoliczności złożenia przez pozwaną w/w zlecenia potwierdził świadek B. W.

(1)- pracownik pozwanej, sprawujący w tamtym czasie funkcję kierownika budowy z ramienia pozwanej. Opisane wyżej pismo pozwanej do powoda z dnia 31 marca 2014 roku podpisał w imieniu pozwanej Dyrektor K. Ł., który zgodnie z zeznaniami przesłuchanego w charakterze strony Wiceprezesa Zarządu pozwanej J. A. A. L., posiadał umocowanie do podpisania takich zleceń. Tym samym prawidłowe jest ustalenie, że termin wykonania przez powoda robót objętych Umową Nr (...) został - pismem pozwanej z dnia 31 marca 2014 roku - przesunięty do dnia 30 listopada 2014 roku, co odpowiadało zresztą charakterowi robót objętych Umową Nr (...), który Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił, czego pozwana w apelacji nie kwestionowała. Bezspornie powódka realizowała w 2014 roku dalsze prace, na podstawie dokumentacji projektowej przekazanej powodowi przez pozwaną w 2014 roku, a także na podstawie udzielonych przez pozwaną w marcu i sierpniu 2014 roku zleceń wykonania dalszych prac. Prace wykonane przez powoda w 2014 roku nie mogły być wykonane wcześniej, z uwagi na brak dokumentacji projektowej, brak zleceń ze strony pozwanej, a także z uwagi na to, że charakter prac objętych Umową Nr (...) (roboty przygotowawcze ), nakazywał ich realizację dopiero w 2014 roku, wraz z postępem realizacji całej inwestycji na rzecz Zakładu (...) Sp. z o.o. Sąd Okręgowy ustalił, że powódka wykonała powyższe prace do dnia 31 sierpnia 2014 r. W piśmie z dnia 24 września 2014 r. powódka zgłosiła te roboty pozwanej do odbioru dołączając inwentaryzację robót i protokół odbioru robót. W dniu 13 sierpnia 2014 r. odbyła się narada budowy, na której ustalono, że powódka wykona kolejne prace przygotowawcze na placu przedmontażowym w ramach umowy na prace przygotowawcze. Prace te miały zostać wykonane do 19 sierpnia 2014 r., powódka terminu tego dotrzymała i zostały one zgłoszone do odbioru w piśmie z 24 września 2014 r. Po 31 sierpnia 2014r. powódka nie wykonywała już żadnych prac w ramach tzw. małej umowy. Pozwana nie przystąpiła do odbioru robót ani nie ustosunkowała się na piśmie. Ustalenia te także w pełni znajdują odzwierciedlenie w zgromadzonym materiale dowodowym, w tym dowodach z dokumentów. Pozwana zarzuty opierała przede wszystkim na protokole odbioru robót nr (...), faktury VAT nr (...) z dnia 30 stycznia 2015 r. Wskazać jednak należy, że roboty zostały zgłoszone do odbioru 24 września 2014r., a w dołączonym protokole odbioru wskazano rzeczywisty termin ich zakończenia. Protokół z 23 stycznia 2015r. nie odwołuje się do umowy nr (...) i nie wskazuje w jakim terminie roboty te zostały wykonane. Pozwana nie wskazała i nie udowodniła, że po 31 sierpnia 2014r. powódka wykonywała roboty wynikającej z umowy, w której wywodziła swoje roszczenia. Świadkowie w osobach M. C., R. J., P. G., B. W.
(1)wyczerpująco i wiarygodnie zeznali, jakie były przyczyny podpisania protokołu odbioru dopiero w dniu 23 stycznia 2015 roku i z tą datą. Wskazane osoby były bezpośrednimi uczestnikami zdarzeń będących przedmiotem zeznań. Nadto korespondują z dokumentami zgromadzonymi w sprawie. Ocena ich zeznań przez Sąd I instancji poparta jest wszechstronnym rozważeniem materiału dowodowego, nie uchybia regułom logicznego rozumowania ani zasadom doświadczenia życiowego i nie może być uznana za dowolną. Należy zgodzić się z powódką, że pozwana nie zareagowała na zgłoszenie powoda zakończenia robót, dokonane wpierw pismem z dnia 29 listopada 2013 roku, a następnie pismem z dnia 24 września 2014 roku. Pozwana nie przystąpiła do czynności odbiorowych, nie wskazała na istnienie jakichkolwiek braków, bądź wad robót wykonanych przez powoda. Zachowanie pozwanej, brak jakiejkolwiek reakcji ze strony pozwanej, brak uwag pozwanej dotyczących zgłoszeń należy ocenić jako przyznanie ze strony pozwanej, iż powód własne roboty zakończył do wpierw do dnia 29 listopada 2013 roku, a następnie do dnia 31 sierpnia 2014 roku. Trafnie też Sąd I instancji uznał, że dla ustalenia daty zakończenia przez powoda realizacji robót niewiarygodne są dowody z zeznań wnioskowanych przez pozwaną świadków w osobach R. K. oraz W. G.. Świadek W. G. swoje zeznania dotyczące rzekomego opóźnienia powoda wyraźnie ograniczył do stwierdzenia, iż wyłącznie w oparciu o znany mu - okazany na rozprawie dokument w postaci Finansowego Protokołu Odbioru Robót z dnia 23 stycznia 2015 roku, zdaniem tego świadka powód nie wykonał robót w terminie. Jednocześnie świadek W. G. zeznał, iż nie zna dokumentów dołączonych przez powoda do pisma procesowego z dnia 14 lipca 2016 roku, w tym w szczególności świadek nie zna pisma pozwanej do powoda z dnia 31 marca 2014 roku, w którym pozwana zleca powodowi w ramach Umowy nr (...) ułożenie płyt drogowych w terminie do listopada 2014 roku. Świadek W. G. zeznał również, iż nie odbierał prac powoda, nie nadzorował prac powoda. Świadek R. K. zeznał, iż swoją wiedzę, że powód rzekomo nie wykonał prac w terminie również czerpie wyłącznie z Finansowego Protokołu Odbioru Robót z dnia 23 stycznia 2015 roku. Świadek R. K. również nie znał pisma pozwanej do powoda z dnia 31 marca 2014 roku. Świadkowie ci podjęli pracę na budowie inwestycji budowy Zakładu (...) w S. odpowiednio w dniu 27 października 2014 roku, oraz w lipcu 2014 roku. Obaj świadkowie nie uczestniczyli bezpośrednio w realizacji przez powoda prac objętych Umową Nr (...). Swoje zeznania opierali wyłącznie na treści Finansowego Protokołu Odbioru Robót z dnia 23 stycznia 2015 roku, nie uczestnicząc w jego sporządzeniu. Tym samym Sąd Apelacyjny stwierdza, że podniesione w apelacji zarzuty dotyczące dowolnej oceny dowodów nie znajdują uzasadnienia. Nie trafny okazał się także zarzut naruszenia art. 278§1 k.p.c. poprzez przyjęcie bez przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego sądowego, że do wykonania robót objętych zakresem przedmiotowym tzw. małej umowy niezbędna była dokumentacja projektowa, wiążące się również z naruszeniem art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów polegające na ustaleniu potrzeby dokumentacji projektowej na podstawie zeznań świadków zawnioskowanych przez powoda, które nie miały oparcia w dowodach z dokumentów. Podkreślić należy, że wskazany przepis art. 278 k.p.c. nie zobowiązuje sądu do skorzystania ze środka dowodowego w postaci opinii biegłego, na co wyraźnie wskazuje sformułowanie "sąd może". Sąd Apelacyjny zauważa, że żadna ze stron nie zgłosiła takiego wniosku. Zgodnie z zasadą kontradyktoryjności ciężar dowodu spoczywa na stronach postępowania cywilnego. Strony, a nie sąd, są wyłącznym dysponentem toczącego się postępowania i one wreszcie ponoszą odpowiedzialność za jego wynik. W sytuacjach szczególnych sąd posiada uprawnienie w zakresie dopuszczenia dowodu niewskazanego przez strony (wyłącznie co do wynikających z twierdzeń stron istotnych i spornych okoliczności faktycznych), gdy według jego (obiektywnej i weryfikowalnej w toku instancji) oceny zebrany w toku sprawy materiał dowodowy nie wystarcza do jej rozstrzygnięcia. Sąd Apelacyjny w pełni podziela poglądy, że nieprzeprowadzenie przez sąd dowodu z urzędu z reguły nie stanowi uchybienia. Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 7 grudnia 2000 r. ( II CKN 1322/00, LEX nr 51967 ) stwierdził, że dopuszczenie dowodu z urzędu nie wskazanego przez stronę jest prawem, nie zaś obowiązkiem sądu, co sprawia, iż w razie gdy sąd z prawa tego nie skorzysta, strona nie może w tych okolicznościach konstruować uzasadnionego zarzutu kasacyjnego. Podobnie uznał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 grudnia 2000 r. ( I CKN 661/00, LEX nr 52781 ) twierdząc, że dopuszczenie dowodu z urzędu jest co do zasady prawem, a nie obowiązkiem sądu, co oznacza, że tylko w wyjątkowych wypadkach może zostać uznane za obowiązek, którego naruszenie jest zarzucalne procesowo. Apelująca w istocie nie zgłosiła nawet takiego zarzutu. W rozpoznawanej sprawie zebrany materiał dowodowy był wystarczający do dokonania prawidłowej oceny konieczności przedstawienia dokumentacji projektowej i nie było potrzeby dopuszczania na tę okoliczność dowodu z opinii biegłego. Pozwana w istocie w toku postępowania nie zaoferowała dowodów przeciwnych do ocenionych przez Sąd I instancji, a jak wskazano wyżej, ich ocena była prawidłowa. Sąd Apelacyjny zważył, że umowa Nr (...) była umową o roboty budowlane, z której istoty i definicji wynika, iż do essentalia negotii umowy należy wykonanie robót zgodnie z projektem, a nadto, że do podstawowych obowiązków inwestora należy przekazanie wykonawcy dokumentacji projektowej. Strony w umowie nr (...) ustaliły, że do obowiązków zamawiającego należy opracowanie, przygotowanie i dostarczenie powódce wszelkiej niezbędnej dokumentacji związanej z wykonywanymi robotami. Pozwana wprawdzie nie zareagowała na pisma powódki wzywające do przedłożenia dokumentacji projektowej ale ostatecznie takową udostępniła - w dniu 9 listopada 2013 roku przekazała powodowi dokumentację projektową - projekt wykonawczy robót ziemnych Etap I, a następnie w dniu 3 marca 2014 roku dokumentację projektową - projekt wykonawczy robót ziemnych - Etap II. Wbrew twierdzeniom pozwanej z treści projektów wynika, że dotyczyły zleconych w ramach umowy prac. W umowie (...) do wykonania zlecono m.in. utwardzenie terenu za pomocą metody dynamicznej DC - projekt k. 300 oraz k.380 dotyczy m.in. tych robót. Do prac takich jak ułożenie płyt drogowych, bądź postawienie ogrodzenia, szczegółowy projekt nie był wymagany. Jednakże należy podzielić stanowisko powódki, że nawet takie, nieskomplikowane prace wymagały planu ich wykonania, to jest oznaczenia, w którym miejscu powód miał ułożyć płyty drogowe, gdzie postawić ogrodzenie i jakie. Powódce musiała być znana treść oczekiwań pozwanej. Powyższe jest logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego. Treść pisma pozwanej do powoda z dnia 31 marca 2014 roku potwierdza w/w okoliczność. Pozwana w piśmie tym określiła powodowi, w którym miejscu i kiedy powód ma ułożyć płyty drogowe, poprzez przedłożenie graficznego planu ułożenia płyt. Podniesione w apelacji pozwanej twierdzenia, że dokumentacja projektowa została sporządzona przez pracownika powódki M. C. są o tyle błędne, że dokumentacja opatrzona jest logiem pozwanej, a wśród projektujących i opracowujących są A. N. i A. Ż.. Tylko plan na k.353 i 388 został zaprojektowany przez M. C.. Powyższe okoliczności pozwalały Sądowi I instancji na ustalenie niezbędności przedłożenia dokumentacji projektowej do realizacji części robót, a ustalenia te wbrew zarzutom pozwanej nie wynikają wyłącznie z zeznań wskazanych przez Sąd Okręgowy świadków. Reasumując analiza materiału dowodowego sprawy przeprowadzona przez Sąd Apelacyjny nie pozwala na przypisanie Sądowi Okręgowemu uchybień wyznacznikom oceny dowodów określonym w art. 233 § 1 k.p.c., a ustalenia, że powódka swoje zobowiązanie wynikające z umowy nr (...) wykonała prawidłowo i w terminie, nie budzą zastrzeżeń i znajdują oparcie w całokształcie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Sąd Okręgowy prawidłowo przeanalizował zarówno dowody osobowe, jak i dowody z dokumentów i tej swojej ocenie do poszczególnych dowodów dał wyraz w sporządzonym uzasadnieniu dodatkowo odnosząc swoje rozważania do właściwie zastosowanych przepisów prawa. Sąd II instancji podziela stanowisko zawarte w tych rozważaniach i zbędnym jest ich ponowne przytaczanie. Odnosząc, się do zarzutu naruszenia art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i dokonanie błędnej wykładni oświadczeń woli stron tzw. małej umowy, wiążące się także z naruszeniem art. 473 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i błędną wykładnię, co skutkowało przyjęciem,

§ 8ust.

1 lit.

  1. a)tzw. małej umowy zastrzeżona była na wypadek zwłoki powoda w realizacji robót, a nie na wypadek opóźnienia Sąd Apelacyjny wskazuje, że istotnie strony w § 8 ust. 1 lit.
  2. a)umowy z 24 września 2013 r. przewidziały możliwość naliczenia powódce kar umownych w wysokości 0,1 % wartości wynagrodzenia brutto za każdy dzień opóźnienia w wykonaniu przedmiotu umowy. Sąd Okręgowy prawidłowo uznał, że zgodnie z dyspozycją art. 473 § 1 k.c., dla skuteczności rozszerzenia odpowiedzialności dłużnika konieczne jest oznaczenie okoliczności, za które dłużnik ma ponosić rozszerzoną odpowiedzialność. Zgodnie bowiem z treścią art. 473 § 1 k.c., dłużnik może przez umowę przyjąć odpowiedzialność za niewykonanie lub za nienależyte wykonanie zobowiązania z powodu oznaczonych okoliczności , za które na mocy ustawy odpowiedzialności nie ponosi. Wprawdzie rozważania Sądu Okręgowego w tym zakresie są lakoniczne jednak konkluzja prawidłowa. W doktrynie i orzecznictwie dominuje podzielany przez Sąd Apelacyjny pogląd, że warunkiem rozszerzenia odpowiedzialności dłużnika na podstawie przepisu art. 473 § 1 k.c. jest ścisłe i precyzyjne wskazanie w umowie okoliczności, za wystąpienie których dłużnik ponosi rozszerzoną odpowiedzialność. Okoliczności te muszą być w umowie wyraźnie określone (tak: Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 6 października 2010 r. sygn. akt II CSK 180/10 oraz w wyroku z dnia 27 września 2013 roku sygn. akt I CSK 748/12 publ. OSNC Nr 6/2014, poz 67 ). Sąd Okręgowy prawidłowo wskazał, że postanowienia Umowy nr (...) nie spełniają wymogu oznaczenia okoliczności, co mogłoby skutkować rozszerzeniem odpowiedzialności powoda na podstawie przepisu art. 473 § 1 k.c. Powoływane postanowienie umowy reguluje kar umowną. Istotnym jest zatem podkreślenie, że wykładnia postanowień umowy o karze umownej nie może pomijać odszkodowawczego charakteru tej instytucji i nie może pozostawać w sprzeczności z takim charakterem. Sąd Apelacyjny podziela pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2013 roku (sygn. akt I CSK 748/12), w którym dokonując wykładni art. 473 k.c. wskazał, że "choć odpowiedzialność dłużnika z tytułu kary umownej za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania nie jest uwarunkowana poniesieniem przez wierzyciela szkody, to jest uwarunkowana pozostałymi przesłankami odpowiedzialności kontraktowej przewidzianej w art. 471 k.c. Kara umowna stanowi odszkodowanie umowne i przysługuje wierzycielowi jedynie wtedy, gdy niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy jest następstwem okoliczności, za które dłużnik ponosi odpowiedzialność. Innymi słowy zakres odpowiedzialności z tytułu kary umownej pokrywa się z zakresem ogólnej odpowiedzialności kontraktowej dłużnika, który zwolniony jest od obowiązku zapłaty kary, gdy wykaże, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania było następstwem okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności. Oznacza to, że przesłanką dochodzenia zapłaty kary umownej jest wina dłużnika w postaci co najmniej niedbalstwa (porównaj między innymi wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 26 stycznia 2011 r. II CSK 318/10, z dnia 6 października 2010 r. II CSK 180/10, z dnia 11 stycznia 2008 r. V CSK 362/07, niepubl., z dnia 21 września 2007 r. V CSK 139/07, OSNC-ZD 2008/B/44, z dnia 11 marca 2004 r. V CSK 369/03, z dnia 11 czerwca 2003 r. III CKN 50/01, z dnia 27 czerwca 2003 r. IV CKN 300/01, z dnia 11 lutego 1999 r. III CKN 166/98, niepubl., z dnia 27 stycznia 1972 r. I CR 458/71, OSNCP 1972/9/160, z dnia 2 czerwca 1970 r. II CR 167/70, OSNCP 1970/11/214, z dnia 19 lutego 1969 r. I CR 580/69, z dnia 20 marca 1968 r. II CR 419/67, niepubl. i z dnia 9 listopada 1965 r. I CR 545/63, OSPiKA 1967/4/97). (...)zgodnie z art. 56 k.c. czynność prawna wywołuje nie tylko skutki w niej wyrażone, lecz również te, które wynikają z ustawy, z zasad współżycia społecznego i ustalonych zwyczajów, a w świetle art. 353 k.c. swoboda umów ograniczona jest właściwościami (naturą) stosunku prawnego, przepisami ustawy oraz zasadami współżycia społecznego - strony nie mogą w umowie tak rozszerzyć odpowiedzialności dłużnika z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania ani dotyczącej kary umownej, by jej zakres był sprzeczny z istotą (naturą) odpowiedzialności dłużnika za niewykonanie zobowiązania oraz z naturą kary umownej. Nie mogą zatem przyjąć, że dłużnik będzie zobowiązany do zapłaty kary umownej także w sytuacji, gdy niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania jest spowodowane okolicznościami, za które odpowiedzialność ponosi wierzyciel. wykładnia (...) umowy stron prowadząca w konsekwencji do przyjęcia (...), iż w wyniku umownego rozszerzenia swojej odpowiedzialności wykonawca ponosi odpowiedzialność z tytułu kary umownej także za niewykonanie umowy w terminie z przyczyn leżących po stronie zamawiającego, narusza zarówno art. 65 k.c., nakazujący tłumaczenie oświadczeń woli tak jak tego wymagają zasady współżycia społecznego i ustalone zwyczaje oraz cel umowy, jak i narusza art. 473 § 1 w zw. z art. 56 i art. 353, art. 471, art. 483 § 1 i art. 484 § 1 k.c. ". Stanowisko takie prezentował Sąd Apelacyjny w Szczecinie także w wyroku z dnia 25 marca 2015 r. w sprawie IACa 847/14. Rozważenia te zachowują w pełni swoja aktualność. Tym samym zarzut błędnej wykładni dokonanej przez Sąd I instancji jest nieuzasadniony i Sąd prawidłowo nie uwzględnił zarzutu skutecznego potrącenia. Mając powyższe na uwadze Sąd art. 385 k.p.c. oddalił apelację jako bezzasadną. O kosztach postępowania przed Sądem II instancji orzeczono w oparciu o przepis art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w związku z §2 pkt 7 i §10 ust.1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 5 listopada 2015 r. (Dz.U. z 2015 r., poz. 1800 z późn. zm.), zasądzając pod pozwanej na rzez powódki kwotę 8.100 zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika zgodnie regułą odpowiedzialności za wynik postępowania. SSA Wiesława Kaźmierska SSA Krzysztof Górski SSO del. Katarzyna Krasny

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.