umowy dokumentacja sporządzona przez wykonawcę na podstawie umowy i wg wytycznych stanowiących załącznik nr 2 do umowy zawierać miała (ust. 1):
podstawą opracowania projektu do pozwolenia na budowę miał być zatwierdzony przez zamawiającego w formie pisemnej projekt koncepcyjny, po uprzednim przekazaniu go do zamawiającego protokołem. Zamawiający w terminie do 16.04.2008 r. zobowiązał się wnieść w formie pisemnej (może być także fax lub email) ewentualne uwagi do projektu koncepcyjnego. Wykonawca miał uwzględnić uwagi wniesione przez zamawiającego na dalszych etapach pracy. Brak pisemnego stanowiska zamawiającego w powyższym terminie oznaczał akceptację przedstawionej koncepcji (ust. 1). W przypadku nieuwzględnienia uwag zamawiającego (złożonych w terminie) do przedstawionej koncepcji przez wykonawcę, zamawiający w terminie obowiązywania umowy miał prawo do odstąpienia od umowy. Nie były natomiast wiążące dla wykonawcy uwagi zamawiającego sprzeczne z obowiązującymi przepisami (ust. 2). Zakres i terminy wykonania poszczególnych prac objętych umową określił harmonogram wykonania robót płatności umowy, stanowiący załącznik nr 1 do umowy. W § 8 regulującym kwestię odbioru projektu ustalono, że przekazanie kompletu opracowań stanowiących odrębny przedmiot odbioru, określony w załączniku nr 1 do umowy, miało zostać potwierdzone protokołem przekazania, nie stanowiącym potwierdzenia, że zamawiający dokonał odbioru przekazanych opracowań ani też, że bez zastrzeżeń je zaakceptował. Zamawiający zastrzegł sobie prawo do odmowy przyjęcia opracowań, które nie uzyskały uprzedniego zatwierdzenia zamawiającego. W takim przypadku zamawiający miał dokonać zwrotu, na koszt wykonawcy, nie zatwierdzonych opracowań wraz z przedstawionymi na piśmie uwagami w terminie 10 dni roboczych od podpisania protokołu ich przekazania. Zamawiający w ciągu 10 dni roboczych od podpisania protokołu przekazania, miał prawo wnieść pisemnie swoje uwagi lub zażądać wyjaśnień do przekazanych opracowań, a wykonawca w ciągu 10 dni roboczych miał obowiązek udzielić wyjaśnień pisemnie i/lub wprowadzić do przekazanych opracowań wymagane przez zamawiającego poprawki i/lub uzupełnienia. Brak stanowiska zamawiającego w ww. terminie skutkował jego obowiązkiem podpisania protokołu odbioru, pod rygorem skuteczności protokołu jednostronnie podpisanego przez wykonawcę. Odmowa wprowadzenia do przekazanych opracowań żądanych przez zamawiającego poprawek i/lub uzupełnień lub w przypadku nie dotrzymania terminów ich wprowadzenia ustalonych w protokole odbioru, uprawniała zamawiający do obniżenia należnego wykonawcy wynagrodzenia i/lub zlecenia wykonanie poprawek i/lub uzupełnień innej jednostce projektowej na koszt i ryzyko wykonawcy. Odbiory i wszelkie zatwierdzenia wykonania przedmiotu umowy bądź jego części wymagały, pod rygorem nieważności, formy pisemnej.
wartość wszystkich prac objętych umową (w tym także uzyskania świadectw energetycznych) wraz z wartością przelewu majątkowych praw autorskich ustalono na łączna kwotę: 2.250.000 złotych netto dla założonej wielkości 30.000 m2 PUM, co stanowiło 75 złotych za każdy metr2 powierzchni mieszkalnej + podatek VAT, w stawce obowiązującej na dzień wystawienia faktury. Przy czym ostateczna wartość wynagrodzenia miała zostać określona poprzez przemnożenie rzeczywistej ilości PUM wyliczonego z zatwierdzonego przez Zamawiającego projektu wykonawczego przez cenę jednostkową wynoszącą 75 zł/m2 uzyskanego PUM. Wynagrodzenie to nie obejmowało opłat z tytułu przyłączenia do sieci. W § 14 (dotyczącym kar i odstąpienia od umowy) w ust. 5 zamawiający został uprawniony do odstąpienia od umowy w terminie do zakończenia wykonywania przez wykonawcę prac związanych z pełnieniem nadzoru autorskiego, w szczególności w przypadku:
tym załącznikiem faza 1 obejmowała prace przedprojektowe, których wartość ustalono na kwotę 67.500 zł. Faza 1 obejmowała między innymi wykonanie badan geotechnicznych podłoża oraz podkładów sytuacyjno-wysokościowych. Faza 2 obejmowała złożenie do akceptacji projektu koncepcyjnego; w tym w pkt 2.6 przewidziano - zgłoszenie przez zamawiającego uwag do projektu koncepcyjnego, do uwzględnienia w dalszej fazie projektowania przez projektanta, w pkt 2.7 - uwzględnienie przez projektanta uwag zgłoszonych przez zamawiającego w projekcie koncepcyjnym – naniesienie na projekt koncepcyjny wraz z korektą wizualizacji i przedłożenie u zamawiającego wraz z potwierdzeniem złożenia wniosków o WTP do gestorów sieci (warunki techniczne podłączeń do mediów) dla całej inwestycji; dostarczenie wyników badań geologicznych wraz z opinią geotechniczną na temat możliwości bezpośredniego posadowienia budynków; w pkt 2.8 przewidziano akceptację koncepcji przez zamawiającego w zakresie akceptacji układów mieszkań, osi konstrukcyjnych budynków, dylatacji konstrukcyjnych, pionów komunikacyjnych. Wartość prac w fazie 2 określono na kwotę 135.000 zł. Faza 3 obejmowała kompletny projekt budowlany w zakresie niezbędnym do uzyskania decyzji o pozwoleniu na budowę dla inwestycji z wyłączeniem sieci i przyłączy oraz złożenie wniosku o pozwolenie na budowę w tym zakresie. Wartość prac w fazie 3 określono na kwotę 225.000 zł. Faza 4 obejmowała kompletny projekt zagospodarowania terenu, a wartość tych prac określono na kwotę 225.000 zł. Faza 5 obejmowała pozwolenie na budowę w zakresie fazy
zaleceniami spółki (...) rzuty zostały poprawione, nie ma w nich wszystkich kondygnacji. Nadto zaznaczył, że oprócz budynku B kolejne budynki mają pokazany tylko parter i I piętro. Nie ma też rzutów antresol w budynkach E i F. W kolejnej wiadomości z dnia 19 maja 2008 roku J. W. zwrócił się do A. S. z prośbą o przyśpieszenie tempa prac projektowych wskazując jednocześnie, że poprawiony projekt koncepcyjny uwzględniający uwagi spółki (...) miał być przesłany do akceptacji do dnia 5 maja 2008 roku, a wizualizacje do dnia 19 maja 2008 roku. Tymczasem kompletnego projektu koncepcyjnego nadal nie ma. W dniu 26 maja 2008 roku sporządzony został protokół potwierdzenia stanu zaawansowania robót Nr (...), obejmujący roboty wykonane w okresie od 13 marca do 26 maja 2008 roku. W protokole potwierdzono wykonanie robót określonych załącznikiem nr 1 do umowy nr (...) w punktach 2.6, 2.7 i 2.
punktem 2.4 załącznika do umowy miało być elementem koncepcji. Architekci spółki (...) – w tym M. P. – na etapie wykonywania koncepcji sprawdzali za pomocą programu komputerowego zacienienie poszczególnych mieszkań, w ten sposób badali, czy zaistnieją problemy z zacienianiem przy realizacji projektu budowlanego. M. P. uważał, że ewentualne problemy zacienianiem budynków zostaną rozwiązane przy realizacji projektu budowlanego. J. W. w czasie spotkań uzyskał ze strony A. S. zapewnienie, że problem z zacienianiem budynków nie pojawi się. Przy wykonywaniu prac dotyczących koncepcji architekci nie posiadali map do celów projektowych, a jedynie mapy do celów lokalizacyjnych. Mieli świadomość, że mapy do celów projektowych są bardziej szczegółowe, są na nich naniesione sieci, z reguły są opracowywane w większej skali - 1:500, natomiast mapy do celów lokalizacyjnych nie muszą mieć sieci i są najczęściej wykonywane przez geodetę w skali 1:1000, czyli mają połowę mniej informacji. W lipcu M. P. i J. B. otrzymali od A. S. mapę sytuacyjno-wysokościową do celów projektowych z geodezyjną inwentaryzacją urządzeń podziemnych. Mapa ta została wykonana przez uprawnionego geodetę i opatrzona przez niego datą: 18 lutego 2008 roku. W lipcu 2008 r. J. W. został poinformowany, że po zastosowaniu mapy do celów projektowych i po uwzględniania rzeczywistych rzędnych terenu okazało się, że powstał problem związany z zacienianiem części mieszkań w budynku C przez część budynku B. W lipcu 2008 roku w Ł. miała miejsce narada, na którą przyjechali ze S. M. G. i P. B.. Z prezentacji powódki wynikało, że zapewnienie prawidłowego nasłonecznienia wszystkich mieszkań według układu urbanistycznego przedstawionego w koncepcji wykonanej w maju nie jest możliwe. A. S. oświadczył, że rozwiązanie tego problemu wymaga wprowadzenia zmian w bryłach budynków, co będzie wymagało obniżenia południowego fragmentu budynku B o trzy kondygnacje. Proponował również dodanie jednej kondygnacji do budynku A oraz części północnej budynku B w celu odzyskania powierzchni użytkowej mieszkań (PUM-u), która zostałaby utracona na skutek obniżenia części budynku B. Na tym spotkaniu przedstawiciele (...) poprosili o bardziej konkretne informacje, np. rzuty, które będą wskazywały charakter zmian oraz obrazowały gdzie i o ile będzie trzeba obniżyć budynek oraz gdzie ewentualnie utracony PUM będzie można odzyskać. Informacja o zacienianiu wywołała duże poruszenie w spółce (...), ponieważ zagroziło to terminowości wykonania umowy, a spółce (...) zależało, aby uzyskać pozwolenie na budowę z końcem września, tj. przed wejściem nowego planu zagospodarowania przestrzennego, który na tym terenie mógł nie przewidywać budowy osiedla mieszkowego zgodnego z założeniami spółki (...). Ze spotkań sporządzane były notatki, które redagował J. W.. Na wstępie każdej notatki wymieniał osoby uczestniczące w spotkaniu, notatki nie były jednak podpisywane przez wszystkie wymienione przez J. W. osoby. Następnego dnia - 6 sierpnia 2008 roku - odbyła się kolejna narada, w której wziął udział nieuczestniczący dotąd w bezpośrednich spotkaniach M. J.. Na spotkaniu przedstawiciele spółki (...) wstępnie wysunęli propozycję zmierzającą do tego, aby zaistniały problem rozwiązać przez odstąpienie od realizowanej koncepcji zakładającej budowę dużych, wielokondygnacyjnych budynków, określanych przez nich jako „apartamentowce”, zamiast tego przystąpić do realizacji innego pomysłu urbanistycznego, określanego przez przedstawicieli spółki (...) jako „zabudowa rezydencjonalna”. Koncepcja „zabudowy rezydencjonalnej” w głównych punktach zakładała następujące złożenia: bardziej kameralny charakter pod względem urbanistycznym i kubaturowym, zmniejszenie ilości kondygnacji, zagęszczenie budynków, układ klatkowy. Budynki miały być 3-4 kondygnacyjne, gęściej posadowione. Przedstawiciele spółki (...) zapytali A. S., czy taka zabudowa byłaby możliwa na tym terenie, czy można byłoby zaprojektować budynki
tymi założeniami, ile otrzymanoby PUM-u, czy A. S. jest w stanie przygotować symulację takiego pomysłu urbanistycznego z zagospodarowaniem terenu, rzutami budynków i podaniem ich wysokości. A. S. pomimo zaplanowanego urlopu wypoczynkowego zapewnił, że jest w stanie przygotować taką symulację. Wyjeżdżając na urlop nad morze A. S. „po drodze” przyjechał do S., gdzie spotkał się z dyrektorem M. J.. W czasie spotkania A. S. narysował na tablicy jak miałaby wyglądać koncepcja „zabudowy rezydencjonalnej”. Spotkanie skończyło się tym, że A. S. zapewnił, że jego pracownicy w Ł. opracują symulację zabudowy rezydencjonalnej,
propozycją, jaka im została przedstawiona. Jednocześnie przedstawiciele spółki (...) przez cały czas oczekiwali, że spółka (...) przedstawi im kolejną koncepcję, opracowaną w takiej postaci, jak koncepcje złożone w maju i w marcu, a więc w postaci połączonych w jedną całość barwnych wizualizacji, opisów, rysunków, rzutów, która będzie obrazować układ urbanistyczny osiedla realizowanego jako osiedle „apartamentowców”, ale jednocześnie będzie to koncepcja spełniająca wymogi dotyczące nasłoneczniania mieszkań. W dniu 18 sierpnia 2008 roku J. W. drogą elektroniczną zwrócił się do A. S. o poczynienie postępów w zakresie prac projektowych. Dalej wskazał, że jak wiadomo A. S. „w chwili obecnej nie rozpatrujemy żądnego innego rozwiązania niż to, że działamy na zaakceptowanej koncepcji”. Sformułowanie użyte przez J. W. odnosiło się do zaakceptowanej koncepcji, a więc koncepcji „apartamentowców”, w odróżnieniu od koncepcji „zabudowy rezydencjonalnej”. W sierpniu 2008 roku spółka (...) otrzymała od spółki (...) rysunki w formie rzutu, na którym były widoczne bryły budynków w terenie. Na przygotowanych przez spółkę (...) rysunkach budynki miały postać brył w biało-czerwone pasy, które sugerowały ilość kondygnacji. Rysunki nie zawierały opisu ani nazwiska osoby, która je wykonała, pismem ręcznym oznaczono na nich jedynie tytułu rysunku oraz datę i miejsce wykonania: „sierpień 2008, (...) Ł.”. Spółka (...) otrzymała wykonane w taki sposób rysunki osiedla zarówno według pomysłu „zabudowy rezydencjonalnej”, jak i według pomysłu koncepcji „apartamentowców” zmienionej w taki sposób, jakiego wymagało zapewnienie wymogów co do prawidłowego nasłonecznienia mieszkań. Rysunki te były pierwszą uzyskaną przez (...) od spółki (...) wizualizacją pozwalającą zobaczyć jak miałoby wyglądać osiedle „apartamentowców” z dokonaniem zmian, jakich wymagało zapewnienie wymogów co do prawidłowego nasłonecznienia mieszkań. R. S. po rozważaniu sytuacji nie zgodził się na proponowane przez spółkę (...) rozwiązanie – zmiana układu brył budynków przez podwyższenie części budynków do VIII kondygnacji przy jednoczesnym obniżeniu części budynku B do IV kondygnacji powodowała, że osiedle traciło ekskluzywny charakter. Jednocześnie zespół A. S. - w tym zatrudnieni podwykonawcy zajmujący się projektowaniem instalacji branżowych - cały czas pracował nad projektem budowlanym, wykorzystując przy tym podkłady architektoniczno–budowlane, opracowane przez (...). W związku z przyjęciem etapowości realizacji inwestycji A. S. przekazywał spółce (...) rzuty projektowe poszczególnych budynków. W dalszej korespondencji działający w imieniu spółki (...) P. B. i B. N. przekazywali A. S. uwagi w zakresie przedstawianych układów mieszkań w budynku A i B oraz dokumentacji dotyczącej budynku E i F, w szczególności w zakresie braku jej kompletności i nieprawidłowego opisu rysunków. W notatce z narady projektowej, która odbyła się w dniu 2 września 2008 roku w pkt 19 zapisano, że zamawiający nadal nie otrzymał akceptacji dla zatwierdzonej koncepcji architektoniczno-urbanistycznej projektowanego osiedla przez Architekta Miasta. Dalej nadmieniono, że jest to wymóg wynikający z podpisanej umowy oraz decyzji o warunkach zabudowy dla planowanej inwestycji. W dniu 11 września 2008 roku A. S. po dokładnym przeanalizowaniu przedstawionych uwag dotyczących budynków C, D i E poinformował drogą elektroniczną J. W., że za trzy tygodnie składa dokumentację do pozwolenia na budowę, a obecne uwagi powinien dostać przesłane przed co najmniej dwoma miesiącami. Wskazując na powyższe zaproponował, że złoży do urzędu projekt bez uwzględniania żadnych uwag, przekaże spółce (...) dwa kompletne egzemplarze projektu budowlanego do przemyśleń i nanoszenia uwag w zakresie architektury, dwa tygodnie po otrzymaniu uwag przygotowuje rysunki zamienne i „podmieni” je w urzędzie. W piśmie z dnia 16 września 2008 roku J. W. poinformował spółkę (...), że do chwili obecnej spółka ta nie uzyskała akceptacji opracowanej przez siebie poprawionej koncepcji architektoniczno-urbanistycznej, bowiem koncepcja zatwierdzona przez pozwaną została następnie w bardzo istotny sposób zmieniona. Wskazał, że nie zostały przedstawione rysunki uzupełniające braki w pierwotnej koncepcji, a mianowicie: analiza studium zacieniania i przesłaniania budynków, rzuty dachów poszczególnych budynków, przekrój przez budynek D. Wezwał pozwaną do złożenia kompletnego projektu koncepcyjnego, w terminie 3 dni, pod rygorem odstąpienia od umowy i żądania zapłaty kar umownych. W dniu 22 września 2008 roku sporządzony został „Protokół przekazania materiałów do weryfikacji”. W protokole wskazano, że do weryfikacji przyjęto 1 egzemplarz płyty CD. Przekazany materiał nie został zweryfikowany przez zamawiającego (nie sprawdzono jego zawartości). Nie została przekazana wersja papierowa. Nie przekazano poprawionej koncepcji architektoniczno-urbanistycznej
pismem z dnia 16 września 2008 roku. W protokole A. S. pismem odręcznym zapisał dodatkowo, że przekazujący stoi na stanowisku, że nie jest zobowiązany do przekazania koncepcji. Protokół podpisali A. S. i J. W.. W dniu 22 września 2008 roku A. S. przekazał ponadto J. W. pismo, w którym poinformował, że koncepcja projektu została zaakceptowana przez spółkę (...) w dniu 29 maja 2008 roku. Uwagi do koncepcji naniesione zostały na etapie wykonywania projektu budowlanego (
życzeniem inwestora). O wszelkich zmianach pierwotnych założeń przedstawiciele spółki (...) byli informowani na bieżąco i zmiany te akceptowali. A. S. oświadczył, że
wiążącą umową w dniu dzisiejszym przekazuje projekt budowlany w formie elektronicznej, natomiast dnia 29 września 2008 roku złoży projekt do Urzędu Miasta celem uzyskania pozwolenia na budowę. J. W. pokwitował odbiór pisma. W dniu 24 września 2008 roku w biurze spółki (...) w Ł. przy ul. (...) miało miejsce spotkanie z udziałem przedstawicieli stron. Na spotkanie ze S. przyjechał M. J.. W piśmie z dnia 25 września 2008 roku, nawiązującym do tego spotkania A. S. przedstawił dwa warianty alternatywnego rozwiązania budynków A i B. W dalszej części pisma zaznaczył, że w załączniku nr 3 przekazana zostaje koncepcja całkowicie nowej zabudowy, przedstawiona w S. na spotkaniu w dniu 27 sierpnia 2008 r. Wskazał również, że na życzenie inwestora stwierdza, że do dnia dzisiejszego projekt został wykonany w 58 %. Uzyskano 28.893 m
obowiązującą umową stanowi 1.256.845,50 zł netto należności od (...) dla (...). Zaznaczył, że do dnia dzisiejszego spółka (...) z powyższej należności uregulowała 3 faktury na łączną kwotę 317.500,00 netto. Nadto poinformował, że
obowiązującą umową na dzień 29 września 2008 przewiduje złożenie projektu budowlanego do Urzędu Miasta celem uzyskania pozwolenia na budowę. Z pismem przekazane zostały trzy rysunki. W piśmie z dnia 26 września 2008 roku M. J. nawiązując do wcześniejszych rozmów i pism wskazał, że spółka (...) w żaden sposób nie podziela stanowiska spółki (...) co do stopnia wykonania projektu i wartości wykonanych robot oraz stanowczo protestuje przeciwko złożeniu projektu budowlanego celem uzyskania decyzji zatwierdzenia tego projektu i pozwoleniu na budowę. Podkreślił min., że projekt budowlany musi odpowiadać zatwierdzonemu przez spółkę (...) projektowi koncepcyjnemu. Tymczasem koncepcja opracowana przez spółkę (...) zawierała błędy, które spowodowały konieczność wprowadzenia do niej istotnych zmian. Żadna zaś zmiana koncepcji, ani nowa koncepcja nie zostały przez spółkę (...) zaakceptowane. W konsekwencji w związku z brakiem podstaw do projektowania nie mógł zostać sporządzony prawidłowo projekt. M. J. wskazał, że przed złożeniem wniosku o wydanie pozwolenia na budowę i zatwierdzenia projektu konieczny jest wcześniejszy odbiór wykonanych robót projektowych przez spółkę (...). Wobec braku tej czynności wezwał powódkę do niepodejmowania prób uzyskiwania bez zgody spółki (...) pozwolenia na budowę i odwołał ze skutkiem natychmiastowym pełnomocnictwa udzielone przedstawicielom spółki (...) i innym osobom do podjęcia takiej czynności. W dniu 26 września 2008 roku w wydziale Administracji Architektoniczno-Budowlanej Urzędu Miasta w Ł. złożono wniosek o pozwolenie na budowę. Załącznik do wniosku stanowił projekt budowlany opracowany przez zespół spółki (...), zakładający inny niż koncepcja z maja układ osiedla, w szczególności zmiany dotyczyły kształtów i wysokości (liczby kondygnacji) budynków A i B. W dniu 29 września 2008 roku spółka (...) przekazała B. B.
zaakceptowaną w maju koncepcją (jak twierdzi powódka), czy też zmiany te powodują, że projekt budowlany, jaki powódka złożyła w Urzędzie Miasta Ł. został samowolnie na bazie innej niż zaakceptowana w maju koncepcji. Wymagało to dokonania wykładni samego pojęcia koncepcji („projektu koncepcyjnego” architektonicznego) użytego przez strony w umowie. Posiłkując się przyjętą w oparciu o art. 65 k.c. tzw. kombinowaną metodą wykładni, Sąd Okręgowy wskazał konieczne jest ustalenie znaczenia zapisów umowy przy zastosowaniu obiektywnego wzorca wykładni, z wykorzystaniem reguł językowych, analizy kontekstu sytuacyjnego i celu umowy. W oparciu o zeznania świadków M. J., M. G., P. B. i B. B.
którym spółka (...) nie była zobowiązana do przekazania nowej („trzeciej” z kolei ) koncepcji. Potwierdzają to również zeznania świadków M. J., M. G., B. B.
art. 278 § 1 k.p.c. został poprzedzony wysłuchaniem wniosków stron w tym zakresie. Powódka w wykonaniu zarządzenia Przewodniczącego zobowiązującego do wypowiedzenia się co do liczby biegłych i ich wyboru w piśmie procesowym z dnia 27 lipca 2011 roku nie zajęła jednoznacznego stanowiska. Podniosła jedynie, że osoba biegłego winna posiadać wykształcenie wyższe oraz doświadczenie w świadczeniu usług architektonicznych. Biegły sądowy, któremu ostatecznie zlecono opinię - prof. dr hab. inż. A. P. - ujęty w wykazie biegłych sądowych czynnych w okręgu Sądu Okręgowego w Bydgoszczy z dziedziny budownictwa lądowego jest pracownikiem naukowym Uniwersytetu (...) w B. Wydziału Budownictwa, Architektury i Inżynierii Środowiska. Piątą kadencję jest dziekanem tego wydziału. Posiada wykształcenie w zakresie budownictwa i uprawnienia budowlane, w tym do nadzorowania robót budowlanych i projektowania. Jestem też rzeczoznawcą budowlanym. A. P. nie jest architektem i nie jest urbanistą w tym sensie, że nie posiada tytułów naukowych z tych dziedzin, dysponuje jednak wiedzę z różnych dyscyplin z dziedziny budownictwa, w tym wiedzę o architekturze, urbanistyce i inżynierii środowiska. Od wielu lat opracowuje opinie dla sądów w całym kraju, także w zakresie oceny projektów architektonicznych, czy też opinie interdyscyplinarne, obejmujące zagadnienia z architektury, urbanistyki, budownictwa, w przypadku których tworzył odpowiednie zespoły, które pomagały w sporządzeniu opinii, praca biegłego polegała zaś na skoordynowaniu prac zespołu i opracowaniu elementów szczegółowych. W czasie wyjaśnień złożonych na rozprawie biegły wskazał, że obecnie nie ma kierunku studiów oddzielnych jako urbanistyka. Są one połączone z architekturą. Zdaniem biegłego do wydania opinii w niniejszej sprawie nie były zresztą potrzebne wiadomości specjalne w zakresu urbanistyki, a jedynie z zakresu architektury. Jako rzeczoznawca budowlany biegły posiada zaś uprawnienia do sprawdzania projektów budowlanych. Może oceniać całość projektu. Wobec takich kwalifikacji, przyjął Sąd Okręgowy, że A. P. posiadał wiedzę wymaganą do sporządzenia opinii w sprawie. Podobnie ocenił kompetencje biegłego ad hoc mgr inż. Ł. L., przybranego do wyjaśniania jednej tylko kwestii, stanowiącej zaledwie ułamek opinii - kwestii nasłonecznienia. Ł. L. ukończył studia wyższe na Uniwersytecie (...) w B. na Wydziale Budownictwa i Inżynierii Środowiska, obecnie na Wydziale Budownictwa, Architektury i Inżynierii Środowiska kończy studia II stopnia na kierunku architektura i urbanistyka. W 2008 roku podjął prace na Uniwersytecie (...) w B. w Katedrze Architektury i Urbanistyki, na stanowisku asystenta. Obecnie jest pracownikiem Katedry Budownictwa Ogólnego i Fizyki Budowli, prowadzi zajęcia z przedmiotu budownictwo na architekturze, jak i zajęcia z architektami w Katedrze Urbanistyki i Planowania Przestrzennego. Ł. L. nie może wprawdzie wykonywać samodzielnie projektów architektonicznych, niemniej jednak posiada niezbędną wiedzę i doświadczenie w tym kierunku, opracowywał bowiem projekty architektoniczne pracując na uczelni, jak i w zespołach architektonicznych. Był w zespole, który opracowywał tematykę związaną z architekturą i urbanistyką. Sporządzał również analizy nasłonecznienia budynków. Ma wiedzę w zakresie projektowania architektonicznego. Przedstawione przez Ł. L. wnioski w pisemnej opinii łącznej w zakresie nasłonecznienia były poprzedzone dokładną analizą dokumentacji. W przypadku wątpliwości Ł. L. ponownie weryfikował projekt analizując ponownie dokumentacje, która była nieczytelna w niektórych zakresach. Dla jednej z koncepcji wykonał też wersję komputerową analizy nasłonecznienia, która miała potwierdzić wcześniejsze ustalenia, dokonane w ramach pierwszej metody. Wskazał Sąd Okręgowy, że podstawą sprawdzenia kwalifikacji biegłego jest wiedza fachowa jaką posiada, a nie dysponowanie formalnymi tytułami naukowymi w zakresie dziedzin wymienionych w postanowieniu dowodowym, czy też wpisanie na listę biegłych sądowych w tak oznaczonym dziale. Zakres wiedzy A. P. niewątpliwie pozwalał na zlecenie mu opinii w niniejszej sprawie. Podkreślił, że sama powódka po doręczeniu postanowienia o powołaniu biegłego nie zgłosiła żadnych zastrzeżeń co do osoby A. P., a później również osoby Ł. L.. Uwagi tego rodzaju pojawiły się ze strony powódki dopiero po złożeniu przez biegłego opinii – pełnomocnik powódki przedstawił je w piśmie procesowym z dnia 7 maja 2012 roku. Zastrzeżenia odnoszące się do osób powołanych na biegłych, z tych przyczyn, Sąd ten uznał za nieuzasadnione. W odniesieniu do zaistniałego w toku procesu przekształcenia spółki wskazanej w pozwie jako strona pozwana, tj. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością działającej pod firmą (...), w spółkę komandytowo-akcyjną działającą pod firmą (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością wyjaśnił Sąd Okręgowy, że zasadą wynikającą z art. 551 § 1 k.s.h. jest tożsamość podmiotu przekształcanego i przekształconego. Wystarczającym było zatem dokonanie jedynie zmiany oznaczenia strony procesu, bez wstrzymywania jego biegu. O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 108 § 1 k.p.c., pozostawiając szczegółowe wyliczenie kosztów procesu referendarzowi sądowemu przy założeniu, że pozwana wygrała sprawę w całości. Powyższy wyrok zaskarżyła w całości apelacją powódka (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w Ł., zarzucając: 1) Naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik postępowania, a mianowicie:
wiążącym Sąd Apelacyjny w niniejszej sprawie stanowiskiem wyrażonym w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 25 listopada 2015, Sąd dopuścił i przeprowadził dowód z opinii innego biegłego. Kwalifikacje biegłego do sporządzenia opinii wynikają z wpisu na listę stałych biegłych sądowych i nie były przez żadną ze stron kwestionowane w toku postępowania. Biegły, jak wynika także z jego wypowiedzi w toku procesu, posiada odpowiednie przygotowanie teoretyczne i doświadczenie zawodowe w branży architektonicznej. Opinia została zredagowana w sposób przejrzysty a za podstawę swoich wniosków biegły uczynił całość materiału procesowego przedstawionego przez strony. Zarazem wywód biegłego nie zawiera niespójności logicznych czy też argumentów sprzecznych z zasadami doświadczenia życiowego lub wiedzy powszechnej. Sąd umożliwił stronom przedstawienie swoich zarzutów do opinii i sformułowanie pytań do biegłego dopuszczając na podstawie art. 286 k.p.c. dowód z uzupełniającej ustnej opinii. Po przeprowadzeniu tej czynności Sąd uznał, że opinia w sposób kompletny odpowiada na tezy dowodowe sformułowane przez Sąd I instancji w ramach czynności dowodowych, których przydatność procesową należało zdyskwalifikować
treścią powołanego wyżej wyroku Sądu Najwyższego. Stąd też ponowiony dowód Sąd Apelacyjny uczynił częścią materiału procesowego i na jego podstawie poczynił ustalenia faktyczne eliminując ustalenia dokonane przez Sąd Okręgowy na podstawie dowodu przeprowadzanego w toku postępowania pierwszoinstancyjnego. Sąd oddalił wniosek powoda o przeprowadzenie dowodu z uzupełniającej opinii biegłego. W istocie wniosek ten sprowadzał się do dalszej polemiki z opinią odwołującej się do praktyki Urzędu Miejskiego w Ł. w zakresie kwalifikacji określonych elementów projektowych jako antresole. Pomija skarżący jednak, że rolą biegłego było dokonanie oceny zobiektywizowanej - odwołującej się do przepisów prawa budowlanego i norm branżowych, a nie ustaleń, czy w konkretnym urzędzie określone rozwiązanie architektoniczne miałoby szansę zostać uwzględnione jako prawidłowe, mimo stwierdzonej przez biegłego jego sprzeczności z prawem. W istocie powód domaga się więc oceny przez biegłego praktyki stosowanej przez Urząd (nota bene praktyki, która w świetle opinii nie jest prawidłowa) a nie zgodności z prawem sporządzonego przez siebie projektu. Powód miał zaś spełnić świadczenie polegające na sporządzeniu projektu zgodnego z przepisami prawa budowalnego (a nie projektu który będzie jedynie zgodny z praktyką konkretnego urzędu). Badanie więc kwestii wskazywanej w piśmie powoda z dnia 21 kwietnia 2017 musi być uznane za pozbawione znaczenia dla oceny prawidłowości świadczenia powoda i rozstrzygnięcia sprawy. W świetle opinii biegłego sądowego P. K. ustalić należało dodatkowo, że projekt budowalny który powód złożył wraz z wnioskiem o wydanie pozwolenia na budowę posiadał szereg wad powodujących sprzeczność z przepisami prawa budowlanego rozporządzenia wykonawczego oraz zapisami umowy i decyzji o warunkach zabudowy. Projekt nie spełniał wymagań art. 33 ust. 1 Prawa budowalnego – obejmował wyłącznie budynki mieszkalne bez wykonania pozostałych obiektów budowlanych, których opracowanie było niezbędne, by uznać że pozwolenie na budowę obejmuje budynki mogące samodzielnie funkcjonować
przeznaczeniem,. Projekt nie spełniał wymagań z art. 33 ust 2 ustaw poprzez brak dołączenia zgody na rozbiórkę obiektów przeznaczonych do rozbiórki w tym zgody na wycinkę drzew, Projekt budowlany naruszał art. 34 ust.1. prawa budowlanego, ponieważ nie spełniał wymagań określonych w decyzjach o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu przez brak wykonania wskazanych w nich warunków ochrony środowiska i zdrowia ludzi, a w szczególności dotyczących braku zgodności inwestycji z ustawami: z ustawą Prawo ochrony środowiska przez brak decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia; Ustawą o ochronie przyrody przez brak zgody na wycinkę drzew i uzgodnienia projektu z Wydziałem Ochrony Środowiska i Rolnictwa (...); Ustawą prawo wodne przez brak pozwolenia wodno - prawnego; Ustawą o odpadach przez brak wskazania postępowania z masami ziemnymi i innymi odpadami wytworzonymi podczas robót budowlanych. Analizując projekt budowlany względem przepisów szczegółowych zawartych w rozporządzeniach wykonanych na mocy art. 34 ust.6 prawa budowlanego, biegły stwierdził również, że w szczególności, projekt budowlany nie spełnia wymagań dotyczących formy projektu budowlanego wskazanych w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003r. Projekt nie spełnia wymagań § 3 ust.1.; § 5; § 6 ust. 1; ww. rozporządzenia dotyczących formy wykonania projektu budowlanego przez: - brak stron tytułowych lub nieprawidłowe ich wykonanie - niepełne dane, oraz rozbieżność danych na stronach tytułowych opracowań branżowych, - brak odpowiedniej numeracji stron i brak załączników
e spisem zawartości, - brak zastosowania oprawy egzemplarzy uniemożliwiającej dekompletację projektu, Projekt budowlany nie spełnia wymagań § 8 ust.
tym postanowieniem zamawiający uzyskiwał prawo do odstąpienia od umowy w przypadku odmowy przyjęcia wykonanych prac projektowych jeśli wykonawca nie uwzględnił uwag pozwanego wniesionych w formie pisemnej. Brak odbioru w takim przypadku następował z winy wykonawcy a zamawiającemu przysługiwało prawo do odstąpienia od umowy. Zatem w pierwszej kolejności ocena żądań pozwu wymagała ustalenia skuteczności oświadczenia o odstąpieniu od umowy w świetle (wskazanych przez Sąd I instancji jako alternatywna podstawa rozstrzygnięcia) postanowień umowy. Argumentacja powoda zwalczająca tą część stanowiska pozwanego sprowadzała się do zakwestionowania obowiązku uwzględnienia uwag zgłaszanych w sierpniu i we wrześniu 2008 z uwagi na to, że dotyczyły one fazy projektu koncepcyjnego, który został zaakceptowany pismem z 6 czerwca 2008 i upłynął termin do zgłaszania ewentualnych uwag. Nadto już po wydaniu zaskarżonego wyroku, w toku postępowania apelacyjnego podniósł skarżący zarzuty wskazujące na niezachowanie formy pisemnej, o której mowa we wspomnianym postanowieniu umownym. Dokonując oceny tej argumentacji za punkt wyjścia przyjąć należy wykładnię wspomnianych postanowieni umownych.
art. 65 §1 k.c. oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje Z kolei według z art. 65 §2 k.c. w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Wielokrotnie wskazywano w judykaturze na wyprowadzany z tej normy wzorzec wykładni umów wyjaśniając, że oprócz kontekstu językowego, przy interpretacji oświadczenia woli powinno się brać pod uwagę także okoliczności złożenia oświadczenia woli, czyli tzw. kontekst sytuacyjny. Z regulacji art. 65 k.c. wywodzi się konieczność dokonania wykładni umów na trzech poziomach po odtworzeniu literalnego brzmienia umowy, ustalenia treści oświadczeń woli przy zastosowaniu reguł określonych w art. 65 § 1 k.c. a następnie ustalenia sensu złożonych oświadczeń woli poprzez odwołanie się do zgodnego zamiaru stron i celu umowy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 19 stycznia 2011 r., V CSK 204/10, nie publ.). Z art. 65 § 2 k.c. wynika zaś nakaz kierowania się przy wykładni umowy jej celem. Przyjęta na tle art. 65 k.c. tzw. kombinowana metoda wykładni w przypadku oświadczeń woli składanych innej osobie przyznaje pierwszeństwo temu znaczeniu oświadczenia, które rzeczywiście nadawały mu obie strony w chwili jego złożenia (subiektywny wzorzec wykładni - por. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 29 czerwca 1995 r., III CZP 66/95, OSNC 1995, Nr 12, poz. 168). To, jak same strony rozumiały oświadczenie woli w chwili jego złożenia można wykazywać wszelkimi środkami dowodowymi.
art. 65 § 1 k.c., oprócz kontekstu językowego, przy interpretacji oświadczenia woli powinno się brać pod uwagę także okoliczności złożenia oświadczenia woli, czyli tzw. kontekst sytuacyjny, na który składają się w szczególności dotychczasowe doświadczenia stron, ich status, przebieg negocjacji. Zatem istotnym argumentem dla wykładni postanowień umowy jest też praktyka między stronami (np. sposób w jaki strony zgodnie wykonywały umowę i rozumiały jej postanowienia przed powstaniem sporu). Nakaz uwzględniania celu oświadczenia woli dotyczy wszelkich oświadczeń woli składanych innej osobie. Wskazano też w judykaturze, że nie jest konieczne, aby był to cel uzgodniony przez strony, wystarcza - przez analogię do art. 491 § 2, art. 492 i art. 493 k.c. - cel zamierzony przez jedną stronę, który jest wiadomy drugiej (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 listopada 2016 r. V CSK 83/16 i tam cytowane wcześniejsze orzecznictwo) . Odnosząc uwagi te do materiału procesowego w niniejszej sprawie po pierwsze dostrzec należy że umowa objęta sporem w sposób szczegółowy regulowała zasady współpracy między stronami w trakcie wykonywania świadczenia przez powoda (wykonywania poszczególnych elementów – etapów prac projektowych. Trafnie Sąd Okręgowy uwypukla cele gospodarcze, jakie chciał osiągnąć pozwany przez budowę projektowanego na podstawie umowy osiedla i jakie były znane powodowi. Niewątpliwie w świetle materiału procesowego, zamierzenia te były determinowane przez względy merkantylne (dążenie do pozyskania określonej klienteli dla budowanego osiedla). Oferta dotycząca mających powstać w wyniku inwestycji lokali była kierowana do określonej grupy odbiorców i w związku z tym zarówno osiedle jako całość jak i poszczególne budynki i lokale miały spełniać określone założenia co do standardu. Osiągnięciu celów z kolei służyły te postanowienia umowne, które narzucały wykonawcy (powodowi) rygory i wymogi w zakresie stałej (bieżącej) współpracy z przedstawicielami inwestora oraz konieczność zaakceptowania efektów pracy na kolejnych etapach przed przystąpieniem do następnych. Dokonując oceny kreowanego umową stosunku prawnego należy mieć zatem na uwadze opisany cel i dostrzegać, że prawidłowe spełnienie świadczenia wymagało od powoda zachowania określonych umową reguł współpracy. W tym kontekście uwypuklić należy, że umowa między stronami w świetle jej postanowień, zakładała nie tyle wymianę dóbr, co ścisłą współpracę (kooperację) w celu uzyskania efektu prac projektowych zakładanego przez inwestora. Analiza umowy w pierwszej kolejności wskazuje na to, iż w kolejnych jej postanowieniach pozwany gwarantował sobie daleko idący wpływ na szeroko rozumianych przebieg prac projektowych jak i na finalny ich efekt, jakim miał być projekt budowalny (dokumentacja budowalna). Przypomnieć należy więc, że sporządzenie tzw. projektu koncepcyjnego (§4 ) było czynnością, którą można określić jako jedynie przygotowawczą dla osiągnięcia zasadniczego celu umowy. Projekt ten nie miał więc zasadniczo samodzielnego znaczenia gospodarczego lecz wytyczać miał w świetle umowy wiążące kierunki i zarazem granice dla inwencji (samodzielności w poszukiwaniu rozwiązań projektowych) projektanta przygotowującego projekt budowlany (czyli szerzej rzecz ujmując – dokumentację mającą stanowić podstawę dla uzyskania zezwolenia na budowę i następnie wykonania inwestycji budowlanej). Zarazem powód był zobowiązany regularnie (raz w tygodniu) konsultować się z zamawiającym, a kwestią uzgodnień objęto szereg szczegółowych spraw wykonawczych, (pozostawiając w umowie ich otwarty katalog i posługując się określeniem ]jako podlegających obowiązkowi konsultacji wszelkich kwestii mających istotny wpływ na prace projektowy - §3 ust 1 lit. c). Powód miał obowiązek uwzględniać wszystkie uwagi zamawiającego zgłoszone
1 lit. d), a jeśli strona zamawiająca uchybiłaby terminowi określonemu w tym postanowieniu umownym – obowiązkiem powoda było uwzględnić uwagi na dalszym etapie czynności projektowych jeśli prawo na to pozwalało. W świetle umowy architekt nie uzyskiwał więc swobody w wykonywaniu dalszych prac, nawet jeśli proponowana przezeń koncepcja architektoniczna (w rozumieniu branżowym – opisanym przez biegłego ) została zaakceptowana przez pozwanego. Był on nadal zobowiązany do działania ściśle według zgłaszanych uwag i wytycznych zamawiającego. Zamawiający zatem posiadał szerokie prawo nie tylko kontroli świadczenia wykonawcy lecz także bieżącej i wiążącej ingerencji w jego kształt. Uwypuklić należy w tym miejscu zwłaszcza to, że strony w umowie zdefiniowały wyraźnie określenie projektu koncepcyjnego. Wskazując w § 4 wyraźnie, że umowa wymagała przedstawienia projektu koncepcyjnego określono, co wchodzi w skład koncepcji. Wbrew twierdzeniom zawartym w apelacji umowa nie wprowadzała odrębnego pojęcia koncepcji i projektu koncepcyjnego. W świetle postanowienia §4 umowy jak i powoływanego w apelacji pkt. 2. załącznika nr 1 do umowy pojęcie projektu koncepcyjnego było pojęciem szerszym zawierającym w sobie koncepcję architektoniczno – urbanistyczną w znaczeniu nadawanym temu pojęciu przez praktykę (i opisanym w opinii biegłego K.). Wskazuje na to zarówno treść punktu 2 załącznika, który tą samą datą określa moment przedstawienia koncepcji i projektu koncepcyjnego opisując szczegółowo dane jakie powinny być uwzględnione w projekcie, jak i §4 umowy, który wskazuje na obowiązek sporządzenia projektu koncepcyjnego definiując następnie pojęcie „koncepcji” na potrzeby umowy między stronami w sposób znacznie szerszy od wskazywanego przez biegłego branżowego znaczenia tego pojęcia. W tym kontekście odnieść się należy do uwag biegłego dotyczących wypracowanego w praktyce (branżowego) rozumienia pojęcia koncepcji urbanistyczno – architektonicznej. Nie negując stanowiska biegłego dostrzec należy w realiach sprawy, że strony uściśliły i zdefiniowały (na potrzeby łączącego je stosunku prawnego) co będą zgodnie rozumiały pod pojęciem projektu koncepcyjnego. W trakcie prac wykonawczych w taki też sposób zgodnie rozumiały to pojęcie, o czym świadczy to, że powód nie ograniczał się wyłącznie do przedstawienia koncepcji w znaczeniu opisywanym w opinii lecz sporządzał projekt koncepcyjny
wytycznymi umownymi. Stosownie do wskazanych wyżej reguł interpretacyjnych przy wykładni umowy należy uwzględniać więc znaczenie jakie temu pojęciu nadano wyraźnie w umowie. W tym świetle bezzasadne są te wywody apelacji, które starają się przekonać o konieczności rozróżnienia pojęcia projektu koncepcyjnego i koncepcji. Z kolei w §6 umowy określono, że dopiero zatwierdzony w formie pisemnej projekt koncepcyjny (po przekazaniu go za protokołem) mógł być podstawą do opracowania projektu do pozwolenia na budowę. Podkreślić też należy, że powód miał obowiązek uwzględniania wszystkich uwag do projektu koncepcyjnego (poza tymi, które naruszają prawo - § 6 ust. 2 umowy). To zaś także dowodzi jasno, jak znaczący miał być wpływ pozwanego na wynik prac koncepcyjnych. Zarazem umowa (jak wskazano wyżej) zakładała daleko idącą szczegółowość projektu koncepcyjnego. Z uwagi na szczegółowość umowy i powiązania między poszczególnymi jej jednostkami redakcyjnymi poglądy dotyczące jej wykładni przedstawione przez stronę pozwaną w omawianym zakresie nie mogą budzić wątpliwości. Wnioski wypływające z wykładni opartej o reguły gramatyczne potwierdzają relacje świadków i treść korespondencji miedzy stronami obrazujące praktykę współpracy między stronami do sierpnia 2008 roku, wskazujące na to, że zarówno storna powodowa jak i pozwana jednolicie rozumiały pojęcie projektu koncepcyjnego, a powód do pewnego momentu współpracy uwzględniał w swoich pracach uwagi pozwanego. W tym świetle też nie może być obojętne (a jest konsekwentnie pomijane przez stronę skarżącą w toku jej argumentacji apelacyjnej), że jednym z elementów koncepcji w rozumieniu §4 było studium zacienienia i przesłaniania budynków. Zatem także ten element podlegał zaakceptowaniu w toku prac koncepcyjnych (przed przystąpieniem do wykonawstwa dalszych prac projektowych). W niniejszej sprawie jest to o tyle ważne, że przedstawiony do zatwierdzenia projekt koncepcyjny w czerwcu 2008 roku opierał się o wadliwe dane dotyczące zacienienia i przesłaniania budynków (wynikające niewątpliwie z przyczyn leżących po stronie wykonawcy, skoro to wykonawca miał dostarczyć mapy do celów projektowych i wykonać studium zacienienia i przesłaniania budynków dla potrzeb projektu koncepcyjnego. Uwaga ta jest niezbędna dla oceny prawnej dalszych zaszłości między stronami. Dostrzec bowiem należy, że problemy we współpracy między powodem i pozwanym powstały dopiero od momentu ujawnienia błędu powoda. Nie podważono w apelacji tych ustaleń Sądu Okręgowego, które wskazują na to, że błąd związany z oparciem projektu koncepcyjnego o wadliwe dane w zakresie zacienienia powodowały istotne problemy w kontekście założeń ekonomicznych pozwanego (wielkości „powierzchni użytkowo – mieszkalnej” (PUM)), jaką pozwany zamierzał uzyskać w wyniku inwestycji budowalnej, co przekładało się na wynik ekonomiczny tej inwestycji. Z materiału procesowego wynika, że błąd ten był na tyle istotny, iż jego ujawnienie spowodowało propozycję, by całkowicie zmienić koncepcję architektoniczno – urbanistyczną w oparciu o którą projektowano osiedle (wysokość i gęstość zabudowy) i zaprojektować osiedle o „zabudowie rezydencjalnej”, zaś powód przystąpił do opracowywania założeń takiej koncepcji. Oznacza to, że obie strony (w tym zwłaszcza powód) zdawały sobie sprawę z wagi tego błędu, skoro nie dążyły wyłącznie do usunięcia wad projektu koncepcyjnego w odniesieniu do tej części planowanego osiedla (tych budynków) gdzie problem nadmiernego zacienienia występował a powód de facto godził się na ponowne rozpoczęcie prac nad całkowicie nową koncepcją. Powód nie kwestionował więc wówczas dezaktualizacji oświadczenia o zatwierdzeniu projektu koncepcyjnego przedłożonego zamawiającemu w maju 2008 i także widział potrzebę modyfikacji koncepcji projektu (w rozumieniu nadawanym w umowie). W tym też kontekście należy oceniać dalsze czynności i oświadczenia stron. Powód bowiem w sierpniu zaproponował istotne dla pozwanego zmiany w stosunku do zatwierdzonego projektu koncepcyjnego (istotną redukcję liczby kondygnacji w jednym z budynków zmniejszającą w sposób wyraźny PUM). Jednak przed uzyskaniem akceptacji tych zmian zdecydował się na złożenie wniosku o pozwolenie na budowę w oparciu o projekt budowlany, odbiegający od (jak wskazano wyżej - istotnych dla stron na etapie opracowywania umownie rozumianej koncepcji) założeń projektu koncepcyjnego. Stanowisko powoda odmawiającego oczekiwania na uzyskanie zatwierdzenia dla swojego pomysłu rozwiązania kwestii zacienienia, jest niezrozumiałe, skoro równocześnie powód opracowywał projekt budowlany w oparciu o własny pomysł rozwiązania tego problemu. Powód był zarazem informowany o stanowisku pozwanego dotyczącym braku akceptacji zmienionej koncepcji (np. pismo z 16 września 2008 – k. 94-96 akt), mimo to kontynuował opracowywanie projektu budowlanego w oparciu o własne (odbiegające od założeń zwartych w projekcie koncepcyjnym) założenia co do kwestii istotnych dla zamawiającego i podlegających (w świetle wcześniejszej praktyki między stronami) uzgodnieniu w ramach projektu koncepcyjnego. W rezultacie powód odmówił zastosowania się do treści §3 i §6 umowy, mimo że etap prac (przed złożeniem wniosku o pozwolenie na budowę) na to pozwalał, a zasadnicze problemy związane z koniecznością częściowej modyfikacji założeń projektu koncepcyjnego wynikły z zaniechania powoda dotyczącego przygotowania prawidłowego studium zacienienia i przesłaniania na potrzeby projektu koncepcyjnego przedstawionego do akceptacji w maju 2008. Co więcej powód w sposób wyraźny odmawiał pozwanemu przedstawienia poprawionego projektu koncepcyjnego (o czym świadczy choćby dopisek na protokole przekazania z dnia 22 września 2008 – k.568 akt) wskazując , że nie jest zobowiązany do uwzględnienia jego uwag do projektu koncepcyjnego (pismo z dnia 22 września 2008 – k. 97), mimo że uwagi te były skutkiem ujawnienia przez powoda wad projektu koncepcyjnego i dokonanych przezeń czynności polegających na próbie usunięcia tych wad w projekcie budowalnym. Wniosek o pozwolenie na budowę został więc złożony mimo znanego powodowi stanowiska strony przeciwnej sprzeciwiającego się złożeniu tego wniosku w oparciu o przedstawiony projekt i a zawłaszcza przed dokonaniem przez zamawiającego objętych umową czynności polegających na odebraniu projektu budowlanego. Co więcej wniosek ten został złożony dokładnie w tym samym dniu (26 września 2008), w którym powód otrzymał mailem korespondencję zawierającą oświadczenie o cofnięciu pełnomocnictw w postępowaniu administracyjnym i wyraźny sprzeciw co do zamiaru złożenia wniosku o pozwolenie na budowę. Dodać należy że wniosek został złożony zarazem wcześniej o trzy dni niż wynikało to z notyfikacji pozwanemu zamiarów powoda w tym zakresie. Świadczy to jednoznacznie o nielojalnej i sprzecznej z wyraźnymi obowiązkami umowy w zakresie współdziałania z zamawiającym, postawie powoda w toku wykonywania projektu. Skoro bowiem to z przyczyn leżących po stronie powoda doszło do konieczności poczynienia istotnych dla zamawiającego zmian w stosunku do zaakceptowanego projektu koncepcyjnego, to oczywistym wydaje się, że ogólna zasada lojalności stron kontraktu umacniana w niniejszej sprawie dodatkowo przez wyraźnie postanowienia umowy wymagające akceptacji przez pozwanego kolejnych etapów prac powoda wymagała od powoda tego, by po ujawnieniu istotnej dla zamawiającego okoliczności, wpływającej na przydatność projektu koncepcyjnego zaakceptowanego na początku czerwca doprowadzić do uwzględnienia jego stanowiska w pracach dostosowujących projekt budowalny do wymogów dotyczących zacienienia lokali i uzyskać aprobatę dla zmian w projekcie w stosunku do projektu koncepcyjnego. Zatem przyjąć należy, że pozwany w świetle umowy miał prawo do żądania poprawy koncepcji i dokonania jej aprobaty przed zakończeniem prac powoda nad projektem budowalnym a zwłaszcza przed złożeniem wniosku o pozwolenie na budowę. W tym kontekście stwierdzić należy, że wcześniejsze akty polegające na przyjęciu projektu koncepcyjnego straciły znaczenie prawne a przed przystąpieniem do dalszych czynności powód miał umowny obowiązek uzyskania akceptacji dla zmienionych założeń koncepcyjnych, w oparciu o które opracowywał projekt budowalny. Zaniechanie dokonania tej czynności uzasadniało zawarte w piśmie z 3 października twierdzenie pozwanego o sprzeczności projektu budowlanego z projektem koncepcyjnym. W rezultacie przyjąć należy, że odmowa odbioru projektu budowalnego z uwagi na jego niezgodność z umową ( niespełnienie wymogu zgodności z zaakceptowanym projektem koncepcyjnym była uzasadniona (skoro projekt koncepcyjny, z uwagi na jego niepodważone w toku procesu wady, zawierał odmienne od projektu budowlanego założenia co do wysokości - liczby kondygnacji - w części planowanej inwestycji). Nie może zmienić tego stanowiska twierdzenie powoda, że zmiany do projektu budowlanego mogły być dokonywane także w trakcie procedury administracyjnej – mail z 11 września 2008 – k. 561). Powód miał bowiem umowny obowiązek uzyskania zezwolenia na budowę dotyczącego projektu zaakceptowanego przez pozwanego. Dokonawszy zaś działań nie tylko sprzecznych z umową ale też odmawiających wyraźnie uwzględnienia umownych praw pozwanego, powód otworzył pozwanemu prawo do złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowy stosownie do jej postanowień. Nie udowodniono też, by odmowa przedstawienia poprawionego projektu koncepcyjnego była konwalidowana przez uwzględnienia uwag pozwanego w toku prac nad projektem budowlanym (jak twierdził powód w piśmie z dnia 22 września 2008), skoro jeszcze w piśmie z dnia 16 września 2008 pozwany wskazywał na brak akceptacji poszczególnych rozwiązań, a w piśmie z dnia 25 września 2008 powód sam wskazywał dwa warianty rozwiązania projektu budynków A i B oraz wskazywał na cechy obu wariantów konkludując, że dane na podstawie studium mogą ulec zmianie po zaakceptowaniu przez spółkę (...) koncepcji architektonicznej budynków A i B (k. 100) . Jasno z tego pisma wynika, że powód dostrzegał jeszcze w tym dniu, że istnieje konieczność dokonania akceptacji przez zamawiającego koncepcji rozwiązania problemu dotyczącego budynków A i B. W rezultacie więc stanowisko powoda kwestionujące obecnie konieczność uzyskania akceptacji zmiany koncepcji w rozumieniu umowy przed złożeniem projektu budowlanego do odbioru a zwłaszcza przed złożeniem wniosku o pozwolenie na budowę pozostaje także w sprzeczności z oświadczeniami składanymi pod koniec września 2008 roku. Te same uwagi dotyczą wskazywanej w piśmie z dnia 3 października 2008 podstawy do odstąpienia w oparciu o §6 ust. 2 umowy.
tym postanowieniem w przypadku nieuwzględnienia uwag zamawiającego do projektu koncepcyjnego aktualizowało się prawo do odstąpienia od umowy. Według §6 ust 1 z kolei wykonawca miał obowiązek uwzględnienia także uwag wniesionych na dalszych etapach prac. Jak wskazano wyżej zatwierdzenie projektu koncepcyjnego dokonane w dniu 6 czerwca 2008 roku nie mogło wiązać strony pozwanej. Jeszcze we wrześniu poszukiwano „koncepcyjnego” rozwiązania błędu popełnionego przez powoda na etapie sporządzania projektu koncepcyjnego. W świetle wcześniejszych wywodów obowiązkiem powoda było więc uwzględnienie w projekcie budowalnym uwag pozwanego a do tego niezbędne było uzyskanie zatwierdzenia poprawionych założeń objętych umownym pojęciem koncepcji (projektu koncepcyjnego). Zaniechanie dostosowania się przez powoda do tych wymogów uzasadnia więc w świetle §6 umowy stanowisko pozwanego zawarte w piśmie z dnia 3 października 2008 roku. Kwestią podnoszoną w toku postępowania przez powoda było eksponowanie poprzedzającego aktualizację prawa pozwanego do odstąpienia od umowy obowiązku wezwania do zmiany sposobu wykonywania umowy i wyznaczeniem miesięcznego terminu.
przywołanym wyżej § 3 ust. 2 umowy, w sytuacji nieuwzględnienia uwag zamawiającego zgłoszonych w formie pisemnej, miał on prawo odmówić przyjęcia prac projektowych z jednoczesnym uprawnieniem do odstąpienia od umowy. W ocenie Sądu Apelacyjnego powołany w apelacji § 14 ust. 5 lit. d umowy nie dotyczył i nie modyfikował uprawnienia przewidzianego w § 3 ust. 2 umowy, przez nałożenie obowiązku bezskutecznego upływu 30 – dniowego terminu od daty pisemnego zawiadomienia o nieprawidłowym wykonywaniu umowy. Oba postanowienia umowne mają różny zakres normowania. § 3 ust. 2 umowy posiada charakter autonomiczny i dotyczy szczególnego przypadku umownego prawa odstąpienia, ograniczonego do sytuacji faktycznych związanych z procedurą zatwierdzenia projektu, podczas gdy § 14 ust. 5 lit. d umowy reguluje wszystkie inne przypadki niezgodności sposobu jej wykonywania z wzorcem umownym. Odmienny pogląd czyniłby nie tylko pozbawioną cechy racjonalności celowość zamieszczenia w umowie § 3 ust. 2, ale co więcej, wprowadzałby w zakresie realizacji tego uprawnienia dalej idące wymagania formalne w stosunku do innych nieprawidłowości, które z punktu widzenia ich doniosłości dla prawidłowej realizacji przedmiotu umowy mogłyby mieć daleko mniej istotne znaczenie. Zapis §3 ust. 2 uzupełnia treść § 3 ust. 1 lit. d umowy, który wyznacza zamawiającemu termin 10 dni do zgłoszenia tych uwag od daty dostarczenia projektu. Zastrzega on zatem umowne prawo odstąpienia w związku z konkretną czynnością stron umowy, jaką jest odbiór (przekazanie) projektu, nie uzależniając terminu do skutecznego złożenia oświadczenia w tym przedmiocie od jakiejkolwiek innej czynności zachowawczej, niż określona w § 3 ust. 1 lit. d. Przyjmując że realizacja tego prawa nastąpić mogła w przypadku zaniechania przez wykonawcę udzielenia wyjaśnień do tych uwag lub ich uwzględnienia, do której to czynności wykonawca miał termin 10 dni (§ 8 ust. 4 umowy), zauważyć trzeba, że termin ten miał takie tylko znaczenie, że umożliwiał wykonawcy realizację tego obowiązku. W sytuacji zatem, w której z okoliczności towarzyszących wykonaniu umowy wynikałoby, że wykonawca w ogóle takich działań podjąć nie zamierza ponieważ uznaje, że swoje zobowiązanie wykonał prawidłowo, termin ten nie może być uznany za prawokształtujący dla skutecznej realizacji umownego prawa odstąpienia, ponieważ jego istota nie odnosiła się do tego uprawnienia, lecz wyłącznie do czynności wykonawcy projektu. Dostrzec zaś należy, że już w piśmie z dnia 16 września 2008 roku przedstawiciel pozwanego wskazał na działania powoda sprzeczne z umową zagroził odstąpieniem od umowy wezwał do podjęcia działań zgodnych z obowiązkami umownymi oraz zakreślił termin 3 dni na przedstawienie prawidłowego (poprawionego) projektu koncepcyjnego (k. 94 – 96 akt). Powód w sposób wyraźny odmówił dostosowania sposobu wykonywania swojego świadczenia do oczekiwań zamawiającego (protokół przekazania - k. 568 i pismo z 22 września – k. 97) a następnie wbrew wyraźnemu sprzeciwowi pozwanego (wskazane wyżej pismo z 16 września 2008 i pismo z dnia 26 września 2008 – k. 98 – 99), nie czekając na formalne odebranie projektu złożył wniosek o pozwolenie na budowę (już w dniu 26 września 2008), mimo że dokumentację ta przekazała formalnie zamawiającemu dopiero w dniu 29 września 2009 (protokół – k. 583). Z kolei mimo zgłoszenia kolejnych uwag do przekazanej w dniu 29 września 2008 dokumentacji projektowej (pisma z dnia 30 września 2008 – k. 585-586) i w dniu 2 października 2008 (k. 588–589) powód nie uznawał za zasadne podejmowanie jakichkolwiek działań korygujących jego świadczenie polegające na przygotowaniu projektu. W tym kontekście uznać należy, że oczekiwanie na upływ umownego terminu na uwzględnienie uwag przez powoda straciło znaczenie w sytuacji gdy ten w sposób wyraźnie oświadczył, że nie zamierza zmieniać sposobu wykonania umowy. W takiej sytuacji oczekiwanie na upływ terminu jedynie potęgować mogło straty pozwanego wynikające z podejmowanych przez powoda wbrew woli pozwanego działań w postępowaniu administracyjnym z powołaniem się na pełnomocnictwo udzielone w wykonaniu umowy. Uwzględniać więc należy w tej płaszczyźnie złożoność umowy (mieszany charakter prawny świadczenia powoda) i skutki jakie wyniknąć mogły dla pozwanego z faktu kontynuowania świadczenia przez powoda wbrew woli pozwanego w zakresie procedury uzyskania pozwolenia na budowę w oparciu o niezaakceptowany (zawierający rozwiązania sprzeczne z wolą pozwanego) projekt budowlany. Reasumując zatem zawarte w piśmie z 3 października 2008 roku oświadczenie o odmowie odbioru projektu budowalnego jak i oświadczenie o odstąpieniu od umowy dokonane na podstawie jej postanowień uznać należało więc za skuteczne. Pozwany odmawiał bowiem uwzględnienia uwag zamawiającego (co aktualizowało prawo do odstąpienia na podstawie §3 ust 2 umowy). Jednocześnie powód odmawiał uwzględnienia uwag zamawiającego do koncepcji spowodowanych błędem powoda dotyczącym oceny zacienienia w zaakceptowanym w czerwcu projekcie koncepcyjnym. Zatem zaktualizowała się też podstawa do odstąpienia określona w §6 ust 2 umowy. Zasadnym niewątpliwie okazał się też zarzut oparcia projektu o koncepcję, co do której brak było (w momencie składania oświadczenia o odstąpieniu) akceptacji Architekta Miasta – mimo wyraźnego wymogu umownego. Fakt, że następnie w październiku 2008 powód uzyskał adnotację Architekta Miasta akceptującą warunkowo koncepcję (nota bene przedstawiwszy do akceptacji projekt koncepcyjny inny niż zaakceptowany przez pozwanego w czerwcu 2008 i – jak wynika z opinii biegłego – istotnie odmienny od założeń w oparciu o które opracował projekt budowalny), nie może wpływać na ocenę skuteczności oświadczenia o odstąpieniu od umowy. W dacie złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowy (doręczenia powodowi
art. 61 k.c. ) a więc w dniu 7 października 2008 akceptacją taką powód nie mógł się wylegitymować. Zasadnie wreszcie w piśmie z 3 października 2008 powołano się na wady merytoryczne projektu (jego niekompletność i błędy merytoryczne). Kwestie te zostały w sposób dobitny potwierdzone przez dowód z opinii biegłego przeprowadzony na etapie postepowania apelacyjnego. Zatem wskazana przez powoda i przez Sąd I instancji ustawowa podstawa odstąpienia od umowy (art. 636 §1 k.c.) musi być uznana za uzasadniającą tezę o skuteczności tego oświadczenia, skoro przed złożeniem oświadczenia powód był kilkukrotnie wzywany do zmiany sposobu wykonywania umowy i wyznaczano terminy do dokonania określonych korekt świadczenia, które powód wyraźnie ignorował uznając, że jego zachowanie jest prawidłowe. W tym zakresie ponowić należy wcześniejsze uwagi dotyczące wykładni terminu określonego w §14 umowy. Skoro bowiem powód wyraźnie oświadczył o braku woli korekty swojego zachowania, kwestia upływu zakreślonego terminu jawi się jako bezprzedmiotowa. Ubocznie ponowić też należy ocenę przeds
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.