14 § 1 kk w zw z art.
37 a kk i art. 34 § 1 i § 1 a pkt 1 kk i art. 35 § 1 kk wymierza mu karę 3 (trzech) miesięcy ograniczenia wolności polegającą na wykonywaniu nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne po 20 (dwadzieścia) godzin miesięcznie;
K.. Penalizując zachowania skatalogowane w Rozdziale XXI Kodeksu Karnego ustawodawca chciał przede wszystkim chronić dobro jakim jest bezpieczeństwo w komunikacji uczestników ruchu drogowego rozumiane jako sprawne i bez jakichkolwiek szkód i zagrożeń poruszanie się po drogach przez uczestników ruchu. Dlatego też rozstrzygając o karze za występek z art.
kk, choć ma on nieskutkowy charakter, nie można abstrahować od tego czy i w jakim stopniu zachowanie nietrzeźwego kierującego niosło ze sobą jakiekolwiek realne zagrożenie dla bezpieczeństwa w komunikacji. Na niekorzyść oskarżonego przyjęto to, że jest on sprawcą niepoprawnym, bowiem po raz trzeci, w stanie nietrzeźwości, tym razem - próbował prowadzić motorower, mimo uprzednich skazań za przestępstwa z art. 178a § 1 kk połączonych z orzeczeniem zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Bezdyskusyjnym jest to, że postawa oskarżonego jest świadectwem jego niepoprawności i lekceważenia norm prawnych oraz prawomocnych wyroków. Trzeba jednak uczciwie oddać oskarżonemu, iż od ostatniego skazania go za czyn z art.
kk (sprawa VII K 403/10) upłynął długi okres ponad 6 lat w czasie którego przestrzegał zasady trzeźwości i respektował orzeczone zakazy prowadzenia pojazdów. Jednakże, co należy z całą mocą podkreślić, choć przestępstwo przypisane oskarżonemu ma charakter formalny i nie zależy od wystąpienia skutku w postaci jak to ma miejsce np. w przypadku wypadku komunikacyjnego, przy ocenie społecznej szkodliwości czynu, w tym stopnia naruszenia zasady trzeźwości przez oskarżonego, należy uwzględnić takie stopień zagrożenia jakie oskarżony stwarzał dla innych uczestników ruchu drogowego a ten jest pochodną stopnia intoksykacji alkoholowej organizmu kierującego , sposobem jazdy, okolicznościami czynu, czyli sytuacją drogową jaką zastał nietrzeźwy kierujący. Stopień zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu jaki spowodował oskarżony można określić jako nieznaczny ocierający się o granicę znikomości, zwłaszcza jeśli porówna się go z najczęściej spotykaną w praktyce skazań za podobne czyny jazdą samochodem osobowym z włączonym silnikiem w terenie zabudowanym w granicach miast. Jest to zachowanie dużo bardziej niebezpieczne od tego jakie zaprezentował M. K.. Z niekwestionowanych ustaleń wynika, że czyn oskarżonego polegał na usiłowaniu prowadzenia motoroweru, sprowadzając się właściwie do pchania go z niewielką prędkością (5 -10 km/h) obok siebie i prób uruchomienia silnika na tzw. pych. Oskarżony osiągał prędkość wolno jadącego rowerzysty. Zamysł „odpalenia” pojazdu „spalił na panewce”, oskarżony nie zdołał uruchomić silnika i przejść w fazę jazdy z włączonym silnikiem, która była by z pewnością bardziej niebezpieczna dla innych użytkowników drogi z uwagi na osiąganą prędkość. Sprawca usiłował wprawić w ruch motorower, więc pojazd o stosunkowo niewielkiej masie (większej niż rower, lecz nieporównywalnie mniejszej niż samochód osobowy). Wszystko odbywało się na bardzo krótkim odcinku drogi; z ustaleń poczynionych przez sąd wynika, że oskarżony na siedzisku zdołał utrzymać się przed „dystans” ok. 5 m. Droga, którą próbował jechać położona była na terenie wiejskim, należąc do kategorii mało uczęszczanych. W czasie zatrzymania M. K. przez patrol policyjny nie było na niej innych pojazdów czy też pieszych. Nieudane próby popychania motoroweru miały miejsce w godzinach wieczornych, kiedy natężenie ruchu było znikome. Ryzyko spowodowania kolizji czy najechania na inny pojazd lub osobę było w takich okolicznościach więc bliskie zeru, a ewentualne skutki nie mogły być znaczne. Dodać wypada, że stężenie alkoholu we krwi oskarżonego, przekraczało ustawowy próg 0,25 mg/l od którego zaczyna się odpowiedzialność za przestępstwo z art.
Oskarżony, choć nietrzeźwy nie był w stanie upojenia alkoholowego, będąc zdolnym w stopniu zbliżonym do osoby trzeźwej panować nad pchanym obok motorowerem. Inaczej należałoby ocenić społeczną szkodliwość jego wybryku, gdyby stan nietrzeźwości był znacznie wyższy. Wobec powyższych okoliczności, sąd rejonowy stanął na stanowisku, iż skazanie oskarżonego na karę pozbawienia wolności, nawet w najniższym wymiarze, byłoby rozwiązaniem zbyt surowym, nieadekwatnym do stopnia społecznej szkodliwości czynu w szczególności niemalże zerowego zagrożenia dla innych bezpieczeństwa w ruchu, stawiając na pierwszym miejscu jako probierz kary powrotność do przestępstwa, która ustąpić musi specyfice przestępstw przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji. Dlatego też sąd uznał, że karą spełniającą w zupełności cel wychowawczy i zapobiegawczy wobec skazanego a także zadania w zakresie kształtowania świadomości społecznej będzie kara ograniczenia wolności w wymiarze 3 miesięcy polegająca na wykonywaniu prac na cele społeczne. Te same okoliczności uwzględniono orzekając obligatoryjny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. To że oskarżony w stanie nieznacznej nietrzeźwości próbował uruchomić motorower na wiejskiej drodze nocną porą, przejeżdżając na siodle z rowerową prędkością niewielki odcinek, co powodowało niewielkie potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa w komunikacji, przesądziło o przyjęciu, iż zaszedł wyjątkowy wypadek uzasadniony tymi właśnie okolicznościami. W efekcie zrezygnowano z orzeczenia dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych, uznając iż 4 – ro letni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych będzie dla M. K. dostateczną odpłatą za naruszenie zasady trzeźwości w takich okolicznościach. Okres ten pozwoli wdrożyć oskarżonego do przestrzegania zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym. W przypadku przypisania oskarżonemu czynu z art. 178a § 4 kk, sąd obowiązany był orzec świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, kształtując je z uwagi na sytuację finansową oskarżonego na minimalnym poziomie 10.000 złotych, złotych (art. 43a § 2 kk). Na podstawie art. 627 kpk obciążono oskarżonego, zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu wydatkami w kwocie 70 złotych, w tym tytułem ryczałtu za doręczenia w postępowaniu przygotowawczym i przed sądem I instancji w wysokości – łącznie 40 złotych oraz tytułem opłaty za wydanie karty karnej z Krajowego Rejestru Karnego w wysokości 30 złotych, natomiast z uwagi na jego trudną sytuację finansową, zwolniono go od ponoszenia opłaty (art. 17 ust. 2 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych Dz. U. z 1983 r. Nr 49, poz. 223 z późn. zm).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.