Sygn. akt VI ACa 1983/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 17 sierpnia 2017 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie VI Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący – Sędzia SA Krzysztof Tucharz Sędziowie: SA Mariusz Łodko SA Ewa Stefańska (spr.) Protokolant: st. sekr. sądowy Magdalena Męczkowska po rozpoznaniu w dniu 17 sierpnia 2017 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z odwołania Fundacji (...) w W. przeciwko (...) o nałożenie kary pieniężnej na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 22 września 2015 r. sygn. akt XX GC 1293/14 I. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że: 1. uchyla decyzję nr (...) (...) z dnia 26 września 2014 roku; 2. zasądza od (...) na rzecz Fundacji (...) w W. kwotę 3.360 zł (trzy tysiące trzysta sześćdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu; II. zasądza od (...) na rzecz Fundacji (...) w W. kwotę 3.270 zł (trzy tysiące dwieście siedemdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. Sygn. akt VI ACa 1983/15 UZASADNIENIE Decyzją z dnia 26 września 2014 r. nr (...), wydaną na podstawie art. 53 ust. 1 w związku z art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji (tekst jedn. Dz. U. z 2011 r. Nr 43, poz. 226 ze zm., zwanej dalej „ustawą o radiofonii i telewizji” lub „ustawą”), (...) stwierdził naruszenie przez Fundację (...) z siedzibą w W. art. 18 ust. 1 ustawy poprzez rozpowszechnienie w dniu 11 listopada 2013 r. audycji zawierającej relację z (...) w W. i nałożył na powoda karę pieniężną w wysokości 50.000 zł. Powód Fundacja (...) z siedzibą w W. złożył odwołanie, zaskarżając decyzję w całości i wnosząc o jej uchylenie oraz umorzenie postępowania, alternatywnie o jej zmianę poprzez zmniejszenie wysokości kary pieniężnej. Zaskarżonej decyzji zarzucił: 1) naruszenie art. 18 ust. 1 ustawy o radiofonii i telewizji poprzez jego błędną wykładnię polegającą na: - przyjęciu, że podczas emitowanej audycji emitowanej na żywo na antenie Telewizji (...) w dniu 11 listopada 2013 r. prowadzący audycję oraz zaproszony gość, komentując wydarzenia związane z podpaleniem instalacji (...) na Placu (...) w W., pochwalili jej podpalenie oraz usprawiedliwiali działania sprawców podpalenia, podczas gdy obiektywna ocena przedmiotowej audycji prowadzi do wniosku, że wypowiedzi tych osób stanowią mieszczącą się w granicach wolości słowa krytykę idei, którą utożsamia (...), a także fakt jej umiejscowienia na Placu (...) w W., naprzeciwko kościoła (...), - przyjęciu, że opinie wyrażane przez prowadzącego audycję i zaproszonego gościa związane z symboliką (...) stanowiły propagowanie działań niezgodnych z prawem polegających na spaleniu (...), podczas gdy przedmiotowa audycja nie zawierała takiego przekazu i nie zachęcała widzów do podpalenia (...), - uznaniu, że wypowiedz gościa audycji „ (...) ” jest równoznaczna z akceptacją podejmowania działań niezgodnych z prawem, a polegających na niszczeniu cudzego mienia, podczas gdy wypowiedz ta odnosiła się wyłącznie do dostrzeżonej sprzeczności pomiędzy zasadami i ideami wywodzącymi się z chrześcijaństwa, którymi Plac (...) był naznaczony latami doświadczeń narodu polskiego, a symboliką (...) wywołująca głosy sprzeciwu stanowisk katolickich, 2) naruszenie art. 10 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z dnia 4 listopada 1959 r. oraz art. 54 ust. 1 Konstytucji RP w związku z art. 18 ust. 1 oraz 53 ust. 1 ustawy o radiofonii i telewizji poprzez uznanie, że audycja emitowana na antenie Telewizji (...) w dniu 11 listopada 2013 r. wykracza poza ramy wolności słowa określonej w ww. aktach prawnych, w sytuacji, kiedy audycja ta mieściła się w zakresie pojęcia prawa do wyrażania swoich poglądów i nie stanowi naruszenia art. 18 ust. 1 ustawy o radiofonii i telewizji, 3) naruszenie art. 53 ust. 1 ustawy o radiofonii i telewizji poprzez uznanie, że zasadne jest nałożenie na powoda kary pieniężnej w wysokości 50.000 zł za naruszenie art. 18 ust. 1 ustawy o radiofonii i telewizji, w sytuacji, gdy nałożenie tej kary było niezasadne, a w wypadku, gdyby w ocenie Sądu nałożenie kary okazało się zasadne - czemu powód przeczy - że wysokość nałożonej kary nie spełnia przesłanek proporcjonalności określonych w art. 53 ust. 1 ustawy. Pozwany (...) wnosił o oddalenie odwołania. Wyrokiem z dnia 22 września 2015 r. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił odwołanie. Wyrok Sądu Okręgowego został wydany w oparciu o poniższe ustalenia faktyczne i rozważania prawne. Fundacja (...) z siedzibą w W. prowadzi działalność gospodarczą, m.in. emituje program Telewizji (...). W roku 2013 nadawca ten osiągnął przychód w wysokości 76.311.270,49 zł. W dniu 11 listopada 2013 r. Telewizja (...) relacjonowała na żywo (...) w W.. W tym czasie na Placu (...) w W. została podpalona instalacja artystyczna (...) autorstwa J. W.. Scena płonącej (...) została pokazana podczas relacji, czemu towarzyszyła rozmowa prowadzącego audycję o. P. D. z dr K. K.. Prowadzący program o. P. D. powiedział: „ (...) ”. Dr K. K. odpowiedział: „ (...) ”. Następnie o. P. D. powiedział: „ (...) ”. Dr K. K. odpowiedział: „ (...) ”. W dniu 26 września 2014 r. (...) wydał zaskarżoną decyzję, w uzasadnieniu wskazując, że nadawca naruszył art. 18 ust. 1 ustawy o radiofonii i telewizji, albowiem wypowiedzi prowadzącego audycję o. P. D. oraz dr K. K. mogły wywołać u odbiorców przekonanie, że rozmówcy uważają za właściwe postępowanie polegające na zniszczeniu instalacji artystycznej, a w konsekwencji zachęcić ich do powtarzania tego typu zachowań. Stwierdził, że treść audycji mogła wzbudzić w odbiorcach przekonanie, że zachowania takie stanowią właściwą formę dezaprobaty wobec opinii, czy zachowań odmiennych od własnych, mając na uwadze status prowadzącego audycję - będącego osobą duchowną, jak również jego gościa - będącego osobą ze stopnieniem naukowym doktora. Organ wskazał, że wymierzając powodowi karę pieniężną uwzględnił przesłanki ustawowe określone w art. 53 ust. 1 ustawy o radiofonii i telewizji, tj. zakres i stopień szkodliwości naruszenia, dotychczasową działalność nadawcy, a także jego możliwości finansowe. Podał, że wysokość kary pieniężnej ustalił w oparciu o przesłankę wysokości przychodu powoda, uwzględniając fakt, iż dotychczas nadawca nie został ukarany karą pieniężną. Sąd pierwszej instancji ustalił stan faktyczny sprawy na podstawie dowodów z dokumentów, których wiarygodność nie była kwestionowana przez strony. Sąd Okręgowy oddalił wniosek powoda o dopuszczenie dowodu z nagrań audycji „(...)” z dnia 15 października 2014 r. oraz transmisji manifestacji, uznając, że dowody te nie miały istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, albowiem oceny treści wyemitowanej audycji należało dokonać na podstawie jej treści, a nie treści później zrealizowanego programu. Sąd Okręgowy ocenił odwołanie powoda jako niezasadne. Wyjaśnił, że wniesienie odwołania od decyzji (...) wszczyna cywilne postępowanie sądowe, do którego z mocy art. 56 ust. 2 ustawy o radiofonii i telewizji stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania cywilnego dotyczące spraw z zakresu przeciwdziałania praktykom monopolistycznym. W postępowaniu tym sąd nie kontroluje legalności decyzji organu administracji publicznej, lecz rozpoznaje sprawę na nowo w granicach zaskarżenia, co do zasadności wymierzonej kary pieniężnej oraz jej wysokości. Postępowanie to toczy się na zasadzie kontradyktoryjności. Sąd Okręgowy wskazał, że wolność wypowiedzi nadawcy audycji lub innego przekazu gwarantują art. 14 i art. 54 ust. 1 Konstytucji RP oraz art. 10 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Konstytucja RP zapewnia wolność prasy i innych środków społecznego przekazu, zapewniając każdemu wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Natomiast Konwencja gwarantuje każdemu prawo do swobody wypowiedzi, obejmujące wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe. Jednakże, stosownie do art. 10 ust. 2 Konwencji, korzystanie z tych wolności pociąga za sobą obowiązki i odpowiedzialność, które mogą podlegać takim wymaganiom formalnym, warunkom, ograniczeniom i sankcjom, jakie są przewidziane przez prawo i konieczne w społeczeństwie demokratycznym w interesie bezpieczeństwa państwowego, integralności terytorialnej lub bezpieczeństwa publicznego, ze względu na konieczność zapobieżenia zakłóceniu porządku lub przestępstwu, z uwagi na ochronę zdrowia i moralności, ochronę dobrego imienia i praw innych osób oraz ze względu na zapobieżenie ujawnieniu informacji poufnych lub na zagwarantowanie powagi i bezstronności władzy sądowej. Według Konwencji swoboda wypowiedzi nie ma więc charakteru absolutnego, gdyż może doznawać różnego rodzaju ograniczeń. Podobnie konstytucyjna wolność wypowiedzi może doznawać ograniczeń na podstawie art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, o ile ograniczenia te są przewidziane w ustawie, są konieczne dla ochrony wymienionych w tym przepisie wartości oraz będą dotyczyły korzystania z tej wolności, nie naruszając przy tym jej istoty (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 12 maja 2008 r., SK 43/05). Zdaniem Sądu pierwszej instancji rola mediów oraz swobody wypowiedzi w funkcjonowaniu demokratycznego społeczeństwa powoduje, że ingerencja państwa w wolność wypowiedzi medialnej dozwolona jest wyjątkowo i musi być należycie uzasadniona. Mimo szerokiej ochrony wolności wypowiedzi, ustawa zasadnicza pozwala jednak na wprowadzenie ograniczeń w korzystaniu z tej wolności przez nadawców telewizyjnych. Ograniczenia takie wprowadza art. 18 ust. 1 ustawy o radiofonii i telewizji, zgodnie z którym audycje lub inne przekazy nie mogą propagować działań sprzecznych z prawem, z polską racją stanu oraz postaw i poglądów sprzecznych z moralnością i dobrem społecznym, w szczególności nie mogą zawierać treści nawołujących do nienawiści lub dyskryminujących ze względu na rasę, niepełnosprawność, płeć, wyznanie lub narodowość. Sąd Okręgowy podzielił ocenę (...), że treść wyemitowanej przez powoda w dniu 11 listopada 2013 r. audycji naruszyła art. 18 ust. 1 ustawy o radiofonii i telewizji. Stwierdził, że prawnokarne rozumienie terminu „propagowanie”, akcentujące ukierunkowanie zachowania sprawcy na osiągnięcie zakładanego celu, nie jest uprawnione przy wykładni powołanego przepisu, ze względu na odrębność prawa karnego oraz prawa o radiofonii i telewizji. Wskazał, iż zgodnie z Uniwersalnym Słownikiem Języka Polskiego słowo „propagować” oznacza „szerzyć, upowszechniać jakieś poglądy, idee, hasła, zjednywać kogoś dla jakiejś idei, akcji itp., przyczyniać się do zwiększenia popularności czegoś; głosić, krzewić, popularyzować, promować”. Do stwierdzenia „propagowania” określonych zachowań nie jest zatem konieczne, aby emisji audycji towarzyszył zamiar przekonania odbiorców do zawartych w niej treści, bądź aby twórcy audycji działali w zamiarze bezpośrednim lub ewentualnym. Przy tym, przepis art. 18 ust. 1 ustawy o radiofonii odnosi się do „propagowania” określonych treści przez konkretną audycję, a nie nadawcę lub twórców audycji. Jest on wprawdzie adresowany do nadawcy, ale słowo „propagowanie” odnosi się nie do zachowania nadawcy, lecz do treści emitowanej audycji. O propagowaniu przez audycję działań sprzecznych z prawem można mówić wówczas, gdy audycja zawiera takie treści wsparte odpowiednią formą wyrazu, które zachęcają odbiorców do podejmowania pokazanych w niej działań, ewentualnie, że zaprezentowane w niej działania są uznawane za właściwe, słuszne i godne naśladowania. Według Sądu pierwszej instancji w przedmiotowej audycji doszło do propagowania zachowań sprzecznych z prawem. Prowadzący program z zaproszonym gościem rozmawiali o symbolice (...) oraz sprzeciwie środowisk katolickich wobec jej usytuowania na Placu (...). Komentarz „ (...) ” i ukazanie płonącej instalacji uznać należy za działanie zachęcające widzów do podejmowania podobnych działań. Z audycji wynikało bowiem, że dopuszczalne jest niszczenie symboli, które wyrażają wartości nieakceptowane, bądź ustawione zostały w nieodpowiednim miejscu, a działania takie stanowi dopuszczalną formę sprzeciwu, czy zabierania głosu w dyskusji. Ponadto status prowadzącego audycję i jego gościa, wstępującego w roli eksperta, mógł dodatkowo wzmagać wrażenie, że niszczenie jakiegokolwiek symbolu, jako wyraz sprzeciwu wobec wartości, które symbol ten uosabia, jest działaniem słusznym i godnym poparcia. Tymczasem niszczenie mienia, jakim była (...), jest nie tylko niezgodnie z prawem, lecz także stwarza niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia ludzi oraz mienia w większych rozmiarach, z uwagi na wzniecanie ognia w środku miasta, podczas tłumnego przemarszu ludzi. Sąd Okręgowy ocenił, że nałożenie na powoda kary pieniężnej w kwocie 50.000 zł było zasadne, przy uwzględnieniu okoliczności sprawy oraz dotychczasowej działalności nadawcy, jego możliwości finansowych i przychodów spółki za rok 2013. Wskazał, że kara ta mieści się w ustawowych granicach i nie może zostać obniżona, albowiem powinna spełniać funkcje represyjną i prewencyjną. Od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie apelację wniosła Fundacja (...) z siedzibą w W.. Apelacją powód zaskarżył wyrok w całości, wnosząc o jego zmianę poprzez zmianę decyzji oraz umorzenie postępowania, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: I. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów, co skutkowało błędnym przyjęciem, że:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.