na tym etapie sprawy nie występował obowiązek podania wartości przedmiotu sporu w tym zakresie. Przesądzenie nieistnienia uchwał uniemożliwiło sądowi I instancji orzekanie o ich nieważności lub o ich uchyleniu. Niemniej jednak sąd ustosunkował się do oceny tych żądań w wypadku gdyby uznać, że uprzywilejowanie wygasło i wskazał, że w takim wypadku ewentualne żądania stwierdzenia nieważności uchwał lub ich uchylenia byłyby bezzasadne. Jako podstawę orzeczenia o ściągnięciu od pozwanego kosztów sądowych sąd I instancji powołał przepis art. 113 w zw. z art. 94 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Apelację od powyższego wyroku wniosła strona pozwana zaskarżając go w całości. Zaskarżonemu wyrokowi strona pozwana zarzuciła: - naruszenie art. 49 ustawy o przedsiębiorstwach państwowych oraz art. 53 ust. 1, art. 52a i art. 52 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji poprzez niewłaściwe zastosowanie, tj. przyjęcie, że z przepisów tych wynika następstwo prawne powoda po byłym przedsiębiorstwie państwowym Fabryce (...), a tym samym brak utraty uprzywilejowania powoda w zakresie głosu; - naruszenie art. 189 k.p.c. poprzez przyjęcie, iż tego rodzaju podstawa prawna jest dopuszczalna pomimo instytucji stwierdzenia nieważności uchwał i uchylania uchwał oraz pomimo uprzedniego stwierdzenia w postanowieniu z dnia 13 listopada 2015 roku o odmowie udzielenia zabezpieczenia wydanego w niniejszej sprawie o braku uprawdopodobnienia roszczenia; - błędne przyjęcie, że z tzw. umowy leasingowej wynikało następstwo prawne powoda po byłym przedsiębiorstwie państwowym Fabryki (...); - naruszenie art.
poprzez jego zastosowanie, skoro z treści art. 187 § 1 pkt 1 k.p.c. wynika, że pozew powinien czyni zadość warunkom pisma procesowego, a nadto zawierać w sprawach o prawa majątkowe wartość przedmiotu sporu; - naruszenie art. 102 k.p.c. poprzez niezastosowanie pomimo faktu, że w przypadku pozwanego został uzasadniony wypadek nieobciążania kosztami sądowymi w całości. W konkluzji strona pozwana domagała się zmiany zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa i zasądzenia od powoda na rzecz pozwanego kosztów sądowych według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego, ewentualnie uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Strona powodowa reprezentowana przez Ministra Skarbu Państwa w odpowiedzi na apelację wnosiła o oddalenie apelacji i zasądzenie od strony pozwanej kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W toku postępowania apelacyjnego Ministerstwo Skarbu Państwa uległo likwidacji, a jednostką, z której działalnością wiąże się roszczenie dochodzone w niniejszej sprawie stał się Minister Rozwoju i Finansów, natomiast zastępstwo procesowe przejęła Prokuratoria Generalna Rzeczypospolitej Polskiej, która wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów procesu. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Trafnie sąd I instancji wskazuje, że fakty istotne dla rozstrzygnięcia wynikają z dokumentów, których treści strony nie przeczyły, a jedynie wywodzą z nich odmienne skutki. W istocie fakty mające znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy są między stronami bezsporne, strony fakty te zgodnie powołują w swych pismach procesowych, nadto w znacznej części wynikają one z dokumentów, względnie kopii dokumentów przedstawionych przez strony. Apelacja nie kwestionuje ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd Okręgowy, nie przywołuje faktów wcześniej nie powoływanych, jak też nie polemizuje z twierdzeniami strony powodowej co do faktów (zarzut błędnego przyjęcia, że z umowy leasingowej wynika następstwo prawne powoda po byłej Fabryce (...) dotyczy nie ustalenia faktycznego, ale oceny konsekwencji prawnych tej umowy). Stwierdzenie to jest o tyle istotne, że ustalenia faktyczne sądu I instancji są bardzo lakoniczne, a jego rozważania odnoszą się w znacznej części do faktów w tych ustaleniach nie zawartych, ale przytaczanych przy prezentacji stanowisk stron. W konsekwencji powyższego Sąd Apelacyjny uznaje za niezbędne, przed przystąpieniem do rozważań, przytoczenie istotnych dla rozstrzygnięcia faktów, które wynikają z bezspornych oświadczeń stron i przedstawionych przez nie dokumentów. W ten sposób zostanie w sposób uporządkowany przedstawiony stan faktyczny stanowiący podstawę orzeczenia. Fakty te są następujące: Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (...) została zawiązana umową z dnia 14 lutego 1994 r.(w zasadzie aktem założycielskim, skoro wszystkie udziały były wówczas obejmowane przez jednego wspólnika), która to umowa do 21 marca 2003 r. nie ulegała zmianie (odpis z KRS k.56). Kapitał zakładowy tej spółki wynosił 585.600 zł i dzielił się na 976 udziałów. Jedynym wspólnikiem tej Spółki było przedsiębiorstwo państwowe Fabryka (...) w T.. Umowa spółki w § (...)zawierała zapis, że na Zgromadzeniu Wspólników jednemu udziałowi odpowiada jedne głos, z tym że 100% udziałów objętych przez Fabrykę (...) jest uprzywilejowane w całości w ten sposób, że na jeden udział przypadają dwa głosy, jednak w przypadku zbycia tych udziałów tracą one swe uprzywilejowanie (tekst umowy spółki k. 58-62). W celu prywatyzacji Fabryki (...) w dniu 13 kwietnia 1994 r. została utworzona spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (...) (obecnie (...)Fabryka (...)spółka z ograniczoną odpowiedzialnością). W dniu 22 grudnia 2000 r. pomiędzy Skarbem Państwa reprezentowanym przez Wojewodę (...) - (...) sp. z o.o. na podstawie przepisów art. 39 ust. 1 pkt 3 i ust. 3 oraz art. 51 i 52 ustawy z dnia 30 sierpnia 1996 r. o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych została zawarta umowa o oddanie przedsiębiorstwa do odpłatnego korzystania, w której jako przedmiot umowy wskazano przedsiębiorstwo w rozumieniu art. 55
Wprawdzie 3 spośród kwestionowanych uchwał miały charakter majątkowy, a to uchwały o pokryciu strat za lata poprzednie (uchwały nr (...)), co powodowało obowiązek podania w pozwie wartości przedmiotu spory w części tych uchwał dotyczącej (art. 187 § 1 pkt 1 k.p.c.), to jednak nadanie sprawie merytorycznego biegu wykluczało zwrot pozwu ze względu na ten brak. Brak ten nie mógł też w żaden sposób wpłynąć na ocenę zasadności roszczenia, a zatem i na wynik sprawy. Miał on wyłącznie znaczenie formalne, które ujawniło się przy wniesieniu apelacji, z uwagi na obowiązek podania wartości przedmiotu zaskarżenia w odniesieniu do tych uchwał (art. 368 § 2 k.p.c.). Ten brak apelacji został uzupełniony przez stronę pozwaną ustnym oświadczeniem pełnomocnika złożonym podczas rozprawy apelacyjnej. Bezzasadnym jest zarzut naruszenia art. 189 przez przyjęcie przez sąd I instancji dopuszczalności ustalenia nieistnienia uchwał zgromadzenia wspólników spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Odwolywanie się w tym zarzucie do okoliczności, iż sąd w wydanym w niniejszej sprawie postanowieniu oddalającym wniosek o zabezpieczenie roszczenia uznał roszczenie za nieuprawdopodobnione, jest zupełnym nieporozumieniem. Ocena wyrażona w takim postanowieniu nie jest wiążąca w sprawie i nie ma żadnego znaczenia dla ostatecznego rozstrzygnięcia. Poza tym argumentem apelacja nie przedstawia nowej argumentacji, a wyłącznie odwołuje się do argumentacji przedstawionej w odpowiedzi na pozew, gdzie zawarte jest stwierdzenie, iż przepisy art. 249 i art. 252 k.s.h. wykluczają możliwość wystąpienia z takim roszczeniem. Jakkolwiek w doktrynie i orzecznictwie można spotkać taki pogląd, to pogląd przeciwny uznać trzeba za dominujący, a Sąd Apelacyjny w obecnym składzie ten ostatni pogląd podziela. Przepis art. 249 k.s.h. do kwestii ustalenia nieistnienia uchwały w ogóle się nie odnosi. Przepis art. 252 k.s.h. stanowiący o roszczeniu o stwierdzenie nieważności uchwały sprzecznej z ustawą zawiera wprawdzie zapis o niestosowaniu art. 189 k.p.c. Nie oznacza to jednak całkowitej eliminacji stosowania art. 189 k.p.c. do uchwał zgromadzenia wspólników spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Trzeba mieć na uwadze, że powództwo o stwierdzenie nieważności uchwały jest powództwem o ustalenie, a zatem zapis ten rozumieć należy przede wszystkim w ten sposób, iż osoby, którym art. 252 § 1 w zw. z art. 250 k.s.h. powództwo takie wnoszą, nie muszą wykazywać interesu prawnego w stwierdzeniu nieważności uchwały. Samo jednak użycie przez art. 252 § 1 k.s.h. sformułowania „stwierdzenie nieważności uchwały” wskazuje wyraźnie, że chodzi tu o uchwałę, która istnieje, a zatem została podjęta, jednak jest sprzeczna z prawem – podobnie jak czynność prawna, która może zostać dokonana, pomimo że jest sprzeczna z prawem (art. 58 k.c.). Naruszać przepisy ustawy może tylko taka uchwała, która istnieje. Fakt sporządzenia protokołu zgromadzenia wspólników zawierającego zapis o podjęciu uchwały nie jest tożsamy z jej podjęciem. Stąd za oczywistą uznać trzeba dopuszczalność powództwa o ustalenie nieistnienia uchwały w sytuacji, gdy protokół taki stwierdza istnienie zdarzenia, które w ogóle nie miało miejsca, jak np. zgromadzenie wspólników nie odbyło się lub na zgromadzeniu nie poddano w ogóle pod głosowanie uchwały, której podjęcie w protokole stwierdzono. Podobna sytuacja ma miejsce, gdy uchwała nie otrzymała na zgromadzenie stosownej większości głosów. Podjęcie uchwały przez zgromadzenie wspólników następuje nie poprzez zamieszczenie w protokole zgromadzenia zapisu, że uchwała została podjęta ani nie poprzez stwierdzenie podjęcia uchwały przez przewodniczącego zgromadzenia, ale poprzez uzyskanie w głosowaniu nad uchwałą wymaganej przez prawo większości głosów. To nie przewodniczący ani osoba sporządzając protokół podejmują uchwałę. Oni tylko stwierdzają zaistnienie obiektywnego i niezależnego od ich woli faktu. Zatem jeżeli uchwała nie uzyska wymaganej większości głosów to nie jest ona sprzeczna z prawem, ale po prostu nie istnieje, podobnie jak w wypadku gdy oświadczenie woli nie zostanie przez daną osobę złożone, to nie jest ono sprzeczne z prawem ale nie istnieje. Kwestie stosowania przepisu art. 252 k.s.h. do naruszenia przepisów ustawy dotyczących podejmowania uchwał przez zgromadzenie wspólników trzeba zawęzić do tych naruszeń, które nie dotyczą samego wyniku głosowania, ale np. sposobu procedowania nad uchwałą, czy też niedopuszczenia wspólnika do udziału w zgromadzeniu. Pogląd powyższy znajduje podstawy w licznych wypowiedziach doktryny prawa, a także w licznych orzeczeniach, z których wiele powołano w pozwie, między innymi w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 2008 r. II CSK 278/08. Przechodząc do rozważania dalszych zarzutów apelacji przede wszystkim stwierdzić trzeba, iż fakt, że Skarb Państwa jest wspólnikiem spółki z ograniczoną odpowiedzialności a (...), któremu przysługuje 976 udziałów i że ma prawo wykonywania uprawnień majątkowych i korporacyjnych z tych udziałów wynika z wyżej powoływanych wyroków Sadu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie (k. 52-53), które zgodnie z art. 365 k.p.c. wiążą strony i sąd w obecnie rozpoznawanej sprawie. Nie jest też sporne, że są to te same udziały, które przysługiwały wcześniej Fabryce (...) w T.. Przedmiotem sporu może być zatem tylko kwestia, czy udziały te zachowały swe uprzywilejowanie polegające na prawie wykonywania 2 głosów z każdego udziału, czy też uprzywilejowanie to wygasło. Rozważając to zagadnienie Sad Apelacyjny zauważa, że drugi ze wspólników pozwanej spółki – (...)Fabryka (...)sp. z o.o. (poprzednio (...) sp. z o.o.) – stał się tym wspólnikiem dopiero po podwyższeniu kapitału zakładowego spółki (...) i objęciu nowoutworzonych 1000 udziałów w 2005 roku, a wcześniej, stosownie do umowy, którą zawarł ze Skarbem Państwa 22 grudnia 2000 roku, a wcześniej miał jedynie prawo korzystania z tych udziałów i pobierania z nich pożytków, co utożsamić należy z wykonywaniem praw korporacyjnych i majątkowych z tych udziałów wynikających. Wspólnikiem z 976 udziałów, których dotyczyła umowa z 22 grudnia 2000 r. spółka(...)miała się stać dopiero po upływie 10 lat związania umową, kiedy to, po opłaceniu przez tę Spółkę ostatniej raty kwartalnej za korzystanie z przedmiotu umowy, Skarb Państwa był zobowiązany przenieść na swego kontrahenta „własność przedmiotu umowy”, przez co w odniesieniu do udziałów w spółce (...) należy rozumieć przeniesienie tych udziałów. Taka konstatacja jest oczywista, skoro umowa stwierdzała, że przedmiot umowy pozostaje przez cały czas trwania umowy własnością Skarbu Państwa, że zbywanie składników majątku trwałego wchodzących w skład przedmiotu umowy odbywa się w imieniu i na rzecz Skarbu Państwa na mocy udzielonego pełnomocnictwa, zaś (...) sp. z o.o. w stanowiącym integralną część umowy załączniku określającym majątek przedsiębiorstwa oddawanego do odpłatnego korzystania była wymieniona jako składnik finansowego majątku trwałego. Stąd po wypowiedzeniu umowy w dniu 21 marca 2007 roku Skarb Państwa nie stał się ponownie (...) spółki (...), gdyż był nim już uprzednio, a tylko odzyskał możliwość wykonywania praw korporacyjnych i majątkowych związanych z udziałami w spółce, których przez okres obowiązywania umowy z 22 grudnia 2000 r. wykonywać nie mógł. Oznacza to, że w dniu 21 marca 2007 r. nie doszło ani do zbycia udziałów na rzecz Skarbu Państwa, ani do ich nabycia przez Skarb Państwa, a nastąpiła wyłącznie zmiana w zakresie uprawnień Skarbu Państwa z tymi udziałami związanych. Niewątpliwie nie była to zatem czynność, która w § 16 umowy (w zasadzie aktu założycielskiego) zawiązującej spółkę z o.o. (...) określona została jako „zbycie udziałów”. Na marginesie tylko dodać należy, że przejście prawa w wyniku jednostronnego oświadczenia woli nabywcy tego prawa, nie stanowi zbycia, gdyż po stronie podmiotu prawo takie tracącego do żadnej czynności prawnej nie dochodzi. Wbrew zarzutowi apelacji zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku stwierdzenie o następstwie prawnym Skarbu Państwa po zlikwidowanym przedsiębiorstwie państwowym Fabryce (...)nie ograniczyło się do powołania art. 49 ustawy o przedsiębiorstwach państwowych oraz art. 53 ust. 1 w zw. z art. 52a i art. 52 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych, ale poparto je wskazaniem, że przedsiębiorstwo państwowe nie zbyło udziałów, ale na skutek jego likwidacji Skarb Państwa korzysta z tych udziałów na takich samych zasadach jak zlikwidowane przedsiębiorstwo państwowe, a przez to uznać go należy za następcę prawnego zlikwidowanego przedsiębiorstwa. Niemniej jednak przepisy te rzeczywiście zostały powołane w ślad za pozwem, gdzie były wymieniane w takim właśnie zestawieniu jako podstawa twierdzenia, że wypowiedzenie umowy prywatyzacyjnej spowodowało przejście udziałów na Skarb Państwa. Tę kwestię wyżej rozwiązano w odmienny sposób. W kontekście podniesionego w apelacji zarzutu trzeba natomiast rozważyć, czy przejęcie przez Skarb Państwa mienia po zlikwidowanym przedsiębiorstwie państwowym, o jakim mowa w art. 49 ustawy z dnia 25 września 1981 r. o przedsiębiorstwach państwowych w stanie obowiązującym na dzień zawarcia umowy prywatyzacyjnej, to jest 22 grudnia 2000 r., stanowiło zbycie tego mienia przez to przedsiębiorstwo w rozumieniu § (...) umowy spółki. Zgodnie z art. 18a powołanej ustawy, w brzmieniu wówczas obowiązującym, likwidacja przedsiębiorstwa państwowego polegała na zadysponowaniu jego składnikami materialnymi i niematerialnymi, o których mowa w art. 55
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.