← Polska

I ACa 158/17

Sygn. akt I ACa 158/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 29 czerwca 2017 roku Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSA Tomasz Żelazowski

k.c. Przepis ten wszedł w życie 10 sierpnia 2008r. Nieprawidłowe jest stanowisko pozwanego, że zastosowanie w niniejszej sprawie znajduje norma przepisu art. 442 k.c. Zgodnie z art. 2 ustawy z 16 lutego 2007r. o zmianie ustawy Kodek cywilny do roszczeń o naprawienie szkody wywołanych czynem niedozwolonym, powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, a według przepisów dotychczasowych w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, stosuje się przepisy art.

kodeksu cywilnego. W konsekwencji przepis art. 442 k.c. miałby zastosowanie tylko wówczas, gdy zdarzenie wywołujące szkodę wystąpiło przed dniem 10 sierpnia 2008r. i w oparciu o regulacje art. 442 k.c. uległo przedawnieniu przed wejściem w życie ww. ustawy, to jest zgodnie z jej art. 3 po upływie trzech miesięcy od dnia ogłoszenia. Wobec powyższego uznał, że zarzut przedawnianie zgłoszony przez pozwanego rozpoznać należało w oparciu o art.

k.c. który stanowi, że roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę (§ 1). Jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia (§ 2). Przedawnienie roszczeń osoby małoletniej o naprawienie szkody na osobie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat dwóch od uzyskania przez nią pełnoletniości (§ 4). Sąd wskazał, że w kontekście treści art.

§ 2k.c.

pojawiło się zagadnienie, czy to samo zdarzenie jakim jest czyn niedozwolony może być inaczej (różnie) oceniane w zależności od podmiotu wobec którego kierowane jest roszczenie odszkodowawcze. Zróżnicowanie to może być istotne z punktu widzenia stosowanych in casu terminów przedawnienia. Można bowiem założyć, że to samo zdarzenie stanowiące podstawę odpowiedzialności z punktu widzenia jednego z podmiotów odpowiedzialnych solidarnie będzie stanowiło przestępstwo, wobec drugiego zaś będzie zwykłym czynem niedozwolonym z trzyletnim terminem przedawnienia. Taki pogląd został przyjęty w wyroku SN z 11.02.2003 r. (V CKN 1664/00, OSN 2004, Nr 5, poz. 75), w którym wskazano, że jeżeli kierujący pojazdem mechanicznym spowodował szkodę czynem będącym przestępstwem, to roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem 10 lat, licząc od dnia popełnienia przestępstwa. Ten okres przedawnienia nie dotyczy posiadacza pojazdu ponoszącego z kierowcą odpowiedzialność solidarną, jeśli odpowiada za czyn własny. Sąd Najwyższy przeprowadził wyraźne rozróżnienie pomiędzy dwiema sytuacjami: pierwsza, jeśli odpowiedzialność podmiotu współodpowiedzialnego solidarnie jest ukształtowana jako odpowiedzialność za czyn cudzy (np. kierującego za podwładnego na podstawie art. 430 k.c.), druga, jeśli jest to odpowiedzialność za czyn własny (np. posiadacza pojazdu według art. 436 § 1 k.c.). Konsekwencją takiej dystynkcji jest uznanie, że w pierwszej sytuacji istnieje tożsamość czynu (zdarzenia) rodzącego odpowiedzialność w stosunku do każdego z podmiotów odpowiedzialnych, w drugiej zaś sytuacji takiej tożsamości brak, co uzasadnia odmienną kwalifikację tego zdarzenia z punktu widzenia przepisów o przedawnieniu (art.

§ 2k.c.).

Na marginesie Sąd zwraca uwagę, że taka sama sytuacja miała miejsce pod rządami art. 442 § 2 k.c. We wcześniejszym orzecznictwie tego typu wyraźne dystynkcje nie były czynione i uznawano, że 10-letni termin przedawnienia (art. 442 § 2 k.c.) znajdzie zastosowanie również do podmiotu, który nie jest sprawcą przestępstwa, jeśli ponosi on odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną cudzym czynem niedozwolonym ( vide: uchwała SN

(7)z 21.11.1967 r., III PZP 34/67, OSN 1968, Nr 6, poz. 94). Reasumując Sąd uznał, że zaostrzony, wydłużony termin przedawnienia z art.

§ 2k.c.

znajduje zastosowanie ze względu na charakter czynu niedozwolonego, a więc niezależnie od tego, przeciwko komu jest kierowane roszczenie kompensacyjne z tego tytułu. Dwudziestoletni termin przedawnienia odnosi się zatem również do roszczeń kierowanych przeciwko osobie, która nie będąc sprawcą zbrodni lub występku, ponosi odpowiedzialność z tego tytułu jako za czyn cudzy (np. w wypadku przestępstwa funkcjonariusza, które angażuje odpowiedzialność Skarbu Państwa z art. 417 k.c., czy pracownika – art. 430 k.c.). Wobec faktu uznania winy T. Z. – pracownika Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego Filii w G. – czyli osoby podlegającej kierownictwu pozwanej w zakresie wykonywanej na jej rzecz pracy, co wyczerpuje przesłanki art. 430 k.c., Sąd uznał, że w stosunku do wskazanej osoby bezpośrednio winnej szkody, jak i odpowiedzialnego na mocy art. 430 k.c. za jej zachowanie pozwanego, zastosowanie znajduje 20-letni termin przedawnienia roszczeń wynikający z art.

§ 2k.c.

Sąd Okręgowy zauważył również, że skoro skazujące orzeczenie sądu karnego jest wiążące dla sądu cywilnego w zakresie kwalifikacji czynu wyrządzającego szkodę jako występku lub zbrodni (art. 11 k.p.c.), jak również powoduje jego związanie ustaleniami dokonanymi przez sąd karny także co do czasu popełnienia przestępstwa ( vide: wyrok SN z 18.07.1972 r. (I PR 343/71, OSN 1973, Nr 4, poz. 65) to również z tej przyczyny uznać należało, że skoro wyrok Sądu karnego wskazuje datę 21 sierpnia 2007r., to ta data jest właściwa dla ustalenia początku biegu terminu przedawnienia roszczenia powodów. Sąd wskazał również, że dzień nastąpienia zdarzenia wyrządzającego szkodę jest dla wszystkich poszkodowanych ustalany jednakowo i będzie to dzień nastąpienia czynu niedozwolonego, a nie dzień śmierci osoby bliskiej ( vide: uchwała SN z 12.02.1969 r., III PZP 43/68, OSN 1969, Nr 9, poz. 150.). Sąd poczynił ustalenia faktyczne niniejszej sprawy na dowodach z dokumentów szczegółowo wskazanych w stanie faktyczny, w tym wyroku Sądu Rejonowego w Gryficach, opinii psychologicznych biegłej sądowej psycholog M. K. oraz dowodach osobowych w postaci przesłuchania powodów oraz zeznań świadka A. W.. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy Sąd ocenił jako wiarygodny z uwagi na spójność treści dowodów i fakt ich wzajemnego potwierdzania się. Nadto, zauważył, że strony nie kwestionowały prawdziwości treści dowodów przeprowadzonych w niniejszym postępowaniu. Zdaniem Sądu, w sprawie zaistniały przesłanki do zastosowania dobrodziejstwa przewidzianego w art. 102 k.p.c. Zarówno sytuacja procesowa i pozaprocesowa powodów uzasadniała tezę o spełnieniu przesłanki “szczególnie uzasadnionego wypadku” w nim wskazanego. Odstąpienie od obciążania strony przegrywającej sprawę kosztami procesu poniesionymi przez jej przeciwnika procesowego jest możliwe jedynie w wypadkach szczególnie uzasadnionych, tj. wówczas, gdy z uwagi na okoliczności faktyczne konkretnej sprawy zastosowanie ogólnych zasad odpowiedzialności za wynik procesu byłoby sprzeczne z zasadą słuszności (art. 102 k.p.c.). Podstawą do takiej oceny może być zachowanie się strony w procesie, jak i jej sytuacja pozaprocesowa (stan majątkowy, szczególna sytuacja zdrowotna i życiowa). Sąd zaznaczył, że zła sytuacja finansowa powodów ujawniona została już na etapie udzielenia im zwolnienia od kosztów sądowych. Powodowie mając trudną sytuację finansową; pozostają również w skomplikowanej sytuacji rodzinnej, a nadto poza H. B.

(1)są osobami bardzo młodymi nieposiadającymi większych dochodów i majątku. Biorąc też pod uwagę okoliczności zdarzenia oraz postawę strony pozwanej w procesie, a w szczególności charakter jej argumentacji, słusznym w ocenie Sądu było odstąpienia na podstawie art. 102 k.p.c. od obciążania powodów kosztami procesu oraz nieuiszczonymi kosztami sądowymi, tak aby nie uszczuplać dodatkowo ich środków przeznaczonych na zaspokajanie podstawowych potrzeb życiowych. Mając na uwadze charakter podmiotu zobowiązanego do spełnienia roszczeń powodów Sąd odstąpił od obciążenia go nieuiszczonymi kosztami sądowymi należnymi Skarbowi Państwa. Apelację od powyższego wyroku wniosła strona pozwana zaskarżając go częściowo, tj. w zakresie punktu 1, 3, 5, 7 oraz 9, jednocześnie zarzucając zaskarżonemu orzeczeniu naruszenie przepisów prawa materialnego i prawa procesowego, których naruszenie posiada istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, a mianowicie: I. naruszenie prawa procesowego to jest art. 233 § 1 k.p.c. przez sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego; II. naruszenie prawa materialnego, a w szczególności art. 448 k.c. poprzez nieuwzględnienie otrzymanego zadośćuczynienia od ubezpieczyciela pozwanej przez powodów. Pozwany wskazał, że podstawą apelacji są nowe okoliczności i dowody, które powstały już po wydaniu wyroku I instancji, a które mają wpływ na rozstrzygniecie niniejszej sprawy. Na podstawie powyższych zarzutów pozwana wniosła o: 1. zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie 1 poprzez oddalenie powództwa w stosunku do H. B.
(1)w całości, 2. zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie 3 poprzez obniżenie zasądzonej kwoty 30.000 zł na rzecz A. B.
(1)do kwoty 24.000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 15.12.16r. do dnia zapłaty, 3. zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie 5 poprzez obniżenie zasądzonej kwoty 30.000 zł na rzecz K. B.
(1)do kwoty 24.000 zl z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 15.12.16r. do dnia zapłaty, 4. zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie 7 poprzez obniżenie zasądzonej kwoty 30.000 zł na rzecz A. B.
(2)do kwoty 24.000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 15.12.16r. do dnia zapłaty,
  1. zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie 9 poprzez obniżenie zasądzonej kwoty 30.000 zł na rzecz M. B. do kwoty 24.000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 15.12.16r. do dnia zapłaty,
  2. oraz o zasądzenie od powodów na rzecz pozwanej kosztów postępowania za II instancje wg norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego, ewentualnie: 7.uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego. W treści uzasadnienia pozwana wskazała, że choć w treści odpowiedzi na pozew domagała się przypozwania swojego ubezpieczyciela (...) S.A., ten jednak nie przystąpił jako przypozwany w niniejszej sprawie. Z dokumentów posiadanych na dzień zakończenia orzekania w I instancji strona pozwana była poinformowana przez ubezpieczyciela do którego zgłosiła roszczenie kierowane przez powodów o wypłacie zadośćuczynienia tylko dzieciom zmarłej K. B.
(2)to jest E. i N. w kwocie po 20.000 zł. Ponadto pozwana WSPR została poinformowana przez ubezpieczyciela (...) S.A. o odmowie wypłaty odszkodowania powodom w niniejszej sprawie. Dopiero po otrzymaniu wyroku Sądu I instancji pozwana zwróciła się do swojego ubezpieczyciela celem poinformowania go o wysokości zadośćuczynienia i uzyskała informację , iż na rzecz pana H. B.
(1)wypłacono 10.000 zł tytułem zadośćuczynienia a na rzecz rodzeństwa to jest A. B.
(1), K. B.
(1), A. B.
(2)i M. B. wypłacono po 6.000 zł zadośćuczynienia i to w ramach wysokości oczywiście posiadanego ubezpieczenia przez pozwaną. Zaznaczyła, że w trakcie przesłuchań strony powodowej żadne z nich nie złożyło wyjaśnień o otrzymanej kwocie zadośćuczynienia od ubezpieczyciela. Pozwana podniosła, że Sąd w uzasadnieniu wysokości zasądzonego zadośćuczynienia wskazał, iż kierował się swobodą uznania przez Sąd adekwatności sumy zadośćuczynienia jednak jak słusznie zauważył, nie każdą więź rodzinną automatycznie można zaliczyć do katalogu dóbr osobistych, lecz jedynie taką której zerwanie powoduje ból, cierpienie, rodzi poczucie krzywdy. Powołując się na opinię biegłej sądowej dokonującej oceny trwałości i rzeczywistego stanu psychicznego H. B.
(1)w związku ze śmiercią K. B.
(2)doznanej krzywdy, więzi rodzinnej i emocjonalnej podała, iż biegła nie stwierdziła u powoda konfliktu wewnętrznego, związanego ze śmiercią K. B.
(2). Nadto wskazała, iż w wyniku uzależnień doszło u powoda do zaburzeń emocjonalnych już wcześniej niż śmierć pasierbicy, a śmierć K. nie wywołała u niego trwałych negatywnych skutków psychologicznych, a okres żałoby przebiegał prawidłowo . Treść opinii sądowo- psychologicznej dotycząca powoda H. B.
(1)nie wykazała, aby tragiczna śmierć pasierbicy doprowadziła do jakichkolwiek trwałych, psychopatologicznych następstw w sferze jego psychiki bądź innych niekorzystnych i obiektywnie uchwytnych konsekwencji dla ich zdrowia, które utrzymywałyby się do chwili obecnej i nadal znacząco utrudniałyby jemu prawidłowe funkcjonowanie w realiach życia codziennego, w tym przykładowo zmuszając ich do ograniczenia jednej ze sfer bieżącej aktywności. Biorąc pod uwagę nadto fakt, iż powód H. B.
(1)otrzymał już w ramach zadośćuczynienia za śmierć K. B.
(2)od ubezpieczyciela pozwanej kwotę 10.000 zł i w korelacji do opinii biegłej sądowej - jego roszczenie w ocenie pozwanej winno ulec oddaleniu. W kwestii pozostałych powodów - rodzeństwa K. B.
(2), strona pozwana wniosła o uwzględnienie w kwocie zasądzonego zadośćuczynienia - kwoty zadośćuczynienia otrzymanego od ubezpieczyciela pozwanego - w kwocie po 6.000 zł. Zasądzone kwoty po 30.000 zł na rzecz rodzeństwa zmarłej K. B.
(2)zdaniem pozwanej są zawyżone i winny być zmniejszone o świadczenia wypłacone przez ubezpieczyciela pozwanej. Powodowie w piśmie procesowym z dnia 28 lutego 2017 roku stanowiącym odpowiedź na apelację wnieśli o jej oddalenie oraz zasądzenie na ich rzecz kosztów postepowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanej zasługiwała częściowo na uwzględnienie. Wstępnie zaznaczenia wymaga, że Sąd I instancji w sposób prawidłowy zgromadził w sprawie materiał dowodowy, a następnie w sposób niewadliwy dokonał jego oceny. W konsekwencji ustalił stan faktyczny, odpowiadający w takim zakresie treści tych dowodów. Tym samym Sąd Apelacyjny przyjął go za własny. W sytuacji bowiem, gdy sąd odwoławczy orzeka na podstawie materiału zgromadzonego w postępowaniu w pierwszej instancji nie musi powtarzać dokonanych ustaleń, gdyż wystarczy stwierdzenie, że przyjmuje je za własne (por. np. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 1935 r., C III 680/34. Zb. Urz. 1936, poz. 379, z dnia 14 lutego 1938 r., C II 21172/37 Przegląd Sądowy 1938, poz. 380 i z dnia 10 listopada 1998 r., III CKN 792/98, OSNC 1999, nr 4, poz. 83). Ponadto, jak jednolicie wskazuje się w judykaturze, obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji (art. 378 § 1 k.p.c.), oznacza związanie sądu odwoławczego zarzutami prawa procesowego (tak Sąd Najwyższy min. w uchwale z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07, OSNC 2008, Nr 6, poz. 55), za wyjątkiem oczywiście tego rodzaju naruszeń, które skutkują nieważnością postępowania. Sąd Apelacyjny nie dostrzegł ich wystąpienia w niniejszej sprawie. Podstawa faktyczna rozstrzygnięcia podlegała modyfikacji wyłącznie w zakresie ujawnionej na etapie postępowania apelacyjnego okoliczności dotyczącej wysokości wypłaconego na rzecz powodów przez (...) S.A. w W. zadośćuczynienia. Na rzecz H. B.
(1)wypłata dotyczyła kwoty 10.000 zł, a na rzecz pozostałych powodów po 6.000 zł. Okoliczność ta wynika z dowodu w postaci maila z dnia 24 stycznia 2017 r. (karta 237 akt). Nadto powodowie okoliczności tej nie zaprzeczyli. Sąd Apelacyjny w pełni podziela argumentację Sądu Okręgowego odnośnie podstaw prawnych odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanej. Zresztą roszczenie objęte pozwem co do zasady nie było kwestionowane, natomiast pozwana w apelacji nie podnosiła w tym względzie jakichkolwiek zarzutów. Stąd też nie ma sensu powielania tożsamej argumentacji. Odnosząc się do apelacji pozwanej wskazać należy przede wszystkim, że podnosząc zarzut naruszenia przez Sąd I instancji przepisu art. 233 § 1 k.p.c. sformułowała go w sposób wadliwy. W orzecznictwie Sądu Najwyższego podkreśla się, że zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. może być uznany za zasadny jedynie w wypadku wykazania, że ocena materiału dowodowego jest rażąco wadliwa czy w sposób oczywisty błędna, dokonana z przekroczeniem granic swobodnego przekonania sędziowskiego, wyznaczonych w tym przepisie. Sąd drugiej instancji ocenia bowiem legalność oceny dokonanej przez Sąd Okręgowy, czyli bada czy zostały zachowane kryteria określone w art. 233 § 1 k.p.c. Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału, dokonując wyboru określonych środków dowodowych. Jeżeli z danego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona tylko wtedy gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo – skutkowych (por. przykładowo postanowienie z dnia 11 stycznia 2001 r., I CKN 1072/99, Prok. i Pr. 2001 r., nr 5, poz. 33, postanowienie z dnia 17 maja 2000 r., I CKN 1114/99, nie publ., wyrok z dnia 14 stycznia 2000 r., I CKN 1169/99, OSNC 2000 r., nr 7-8, poz. 139). Podkreślić też trzeba, że w ramach swobody oceny dowodów, mieści się wybór określonych dowodów spośród dowodów zgromadzonych, pozwalających na rekonstrukcję istotnych w sprawie faktów. Sytuacja, w której w sprawie pozostają zgromadzone dowody mogące prowadzić do wzajemnie wykluczających się wniosków, jest sytuacją immanentnie związaną z kontradyktoryjnym procesem sądowym. Weryfikacja zatem dowodów i wybór przez Sąd orzekający w pierwszej instancji określonej grupy dowodów, na podstawie których Sąd odtwarza okoliczności, które w świetle przepisów prawa materialnego stanowią o istotnych w sprawie faktach stanowi realizację jednej z płaszczyzn swobodnej oceny dowodów. Powiązanie przy tym wynikających z dowodów tych wniosków w zgodzie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego wyklucza możliwość skutecznego zdyskwalifikowania dokonanej przez Sąd oceny, tylko z tej przyczyny, że w procesie zgromadzono też dowody, prowadzące do innych, niż wyprowadzone przez Sąd pierwszej instancji, wniosków. W rozważanej sprawie skarżąca przede wszystkim nie wskazała, których dowodów zarzut naruszenia powyższej regulacji dotyczy. W apelacji nie został wymieniony żaden z nich. Już więc tylko ta okoliczność uniemożliwia weryfikację stanowiska pozwanej. Co równie ważnie skarżąca nie przedstawiła w czym upatruje uchybień Sądu, które z zasad rządzących tą oceną zostały naruszone i w jaki sposób, w czym wyraża się sprzeczność dokonanej przez Sąd I instancji oceny dowodów z zasadami doświadczenia życiowego czy też z zasadami logicznego rozumowania. Także więc z tego powodu nie sposób odnieść się do stanowiska pozwanej. Analiza uzasadnienia wyroku prowadzi natomiast do wniosku, że Sąd dokonał oceny każdego z dowodów, a w dalszej kolejności skonfrontował go z pozostałem materiałem zaoferowanym przez strony. Co najistotniejsze dowodom czy to ze źródeł osobowych czy z dokumentów dał wiarę. Jednocześnie poczynił ustalenia faktyczne, które wprost odpowiadają treści tych dowodów przywołując je zresztą szczegółowo. Nie sposób więc doszukać się jakiejkolwiek wadliwości tej oceny. Nie można natomiast wiązać zarzutu naruszenia omawianej regulacji z kwestią pojawienia się nowego dowodu dotyczącego wypłaty przez pozwaną świadczeń z tytułu zadośćuczynienia na rzecz każdego z powodów. Co oczywiste, wadliwa ocena dowodów dotyczyć mogła wyłącznie tych z nich, które zostały po pierwsze przedstawione przez strony, a po drugie przeprowadzone. Analiza treści apelacji prowadzi natomiast do jednoznacznego wniosku, że pozwana podnosząc zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 233 § 1 k.p.c. faktycznie wiązała go nie z wadliwością oceny dowodów, czy poczynionymi na ich podstawie ustaleniami faktycznymi, a z kwestią prawidłowego zastosowania w sprawie przepisów prawa materialnego. Jej stanowisko procesowe bowiem i to z odwołaniem się zarówno do treści dowodów, jak i podstawy faktycznej rozstrzygnięcia zaprezentowanej przez Sąd zmierzało do wykazania, że w świetle tych dowodów oraz ustaleń przyznane powodowi H. B.
(1)zadośćuczynienie jest wygórowane. Ustalenia te natomiast nie były w żaden sposób kwestionowane. Co istotne jej zarzuty pod tym kątem nie odnosiły się do kwot wypłaconych z tytułu zadośćuczynienia pozostałym powodom. W warstwie motywacyjnej apelacji, przytaczała okoliczności wskazane już przez Sąd, przytaczając dowód z opinii biegłej, który zgodnie z jego treścią został przez Sąd uwzględniony. Zaznaczyła, że nie każdą więź rodzinną automatycznie można zaliczyć do katalogu dóbr osobistych, lecz jedynie taką której zerwanie powoduje ból, cierpienie, rodzi poczucie krzywdy. Powołując się na treść opinii sporządzonej w sprawie przez biegłą sądową, a dotyczącą oceny trwałości i rzeczywistego stanu psychicznego H. B.
(1)w związku ze śmiercią K. B.
(2)wskazała, że biegła nie stwierdziła u powoda konfliktu wewnętrznego związanego ze śmiercią pasierbicy. Pozwana podniosła, że biegła sądowa zaznaczyła, iż to w wyniku uzależnień doszło u powoda do zaburzeń emocjonalnych jeszcze przed śmiercią pasierbicy, a jej śmierć nie wywołała u niego trwałych negatywnych skutków psychologicznych, zaś okres żałoby przebiegał u niego prawidłowo. Dodatkowo wskazała, że treść opinii dotycząca powoda nie wykazała, aby tragiczna śmierć pasierbicy doprowadziła do jakichkolwiek trwałych, psychopatologicznych następstw w sferze jego psychiki bądź innych niekorzystnych i obiektywnie uchwytnych konsekwencji dla jego zdrowia, które utrzymywałyby się do chwili obecnej i nadal znacząco utrudniałyby mu prawidłowe funkcjonowanie w realiach życia codziennego. Takie stanowisko odnosił się wprost do procesu subsumcji, co oznacza, że wpisywanie tego rodzaju argumentacji w przesłanki stosowania art. 233 § 1 k.p.c. było nie tylko wadliwe, ale wręcz niedopuszczalne. Ustalenia faktyczne są konsekwencją uprzedniego dopuszczenia określonych dowodów, ich przeprowadzenia i następnie oceny. Stąd też nie jest uprawnione w ramach omawianego zarzutu odwoływanie się do stanu faktycznego, jaki w ocenie skarżącej winien w sprawie być ustalony, czy nawet jak wynika z treści apelacji ostatecznie został ustalony. Konieczne jest konkretne wskazanie w czym pozwana upatruje wadliwości oceny dowodów dokonanej przez Sąd, precyzyjne wskazanie uchybień w tym zakresie, wskazanie, które z przedstawionych wyżej zasad rządzących ta oceną zostały naruszone i w jaki sposób. Z powyższych względów brak było podstaw do uwzględnienia w tym zakresie argumentacji skarżącej, tym bardziej, że miała ona charakter jedynie polemiczny ze stanowiskiem Sądu Okręgowego. Co do zarzutu naruszenia przepisów prawa materialnego wskazać należy, że Sąd I instancji prawidłowo zastosował normy art. 24 k.c. i art. 448 k.c. Ustalona w konsekwencji ich stosowania wysokość zadośćuczynienia na rzecz każdego z powodów była właściwa, odpowiadająca zakresowi krzywdy, jakiej doznali. Co istotne Sąd przedstawił a następnie uwzględnił wszystkie wypracowane w doktrynie przesłanki oceny zarówno zakresu krzywdy, jak i wysokości zadośćuczynienia. Podkreślenia wymaga, że korygowanie przez sąd drugiej instancji zasądzonego zadośćuczynienia może być dokonywane tylko wtedy, gdy przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy, mających wpływ na jego wysokość, jest ono niewspółmierne (nieodpowiednie), tj. albo rażąco wygórowane, albo rażąco niskie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 października 2003 r., sygn.. akt IV CK 151/02, wyrok Sądu Najwyższego z dnia z dnia 7 listopada 2003 r, sygn. akt V CK 110/03, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 listopada 2004 r., sygn. akt I CK 219/04, wyrok Sądu Najwyższego z dnia z dnia 5 grudnia 2006 r., sygn. akt II PK 102/06, wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 21 lutego 2013 r., sygn. akt I ACa 1040/12, LEX nr 1289408). Taka sytuacja w rozpoznawanej sprawie nie zaistniała. W żadnym przypadku nie sposób uznać, że zasądzone na rzecz powodów kwoty są nieodpowiednie do doznanej przez nich krzywdy. Niewątpliwie wyrażenie "odpowiednia suma", która posłużył się ustawodawca w art. 448 k.c. pozostaje w związku z tym, że ze względu na istotę krzywdy nie da się jej wyliczyć w sposób ścisły, w przeciwieństwie do szkody rzeczowej. Nie zachodzi zatem w takich przypadkach niemożliwość albo nadmierne utrudnienie ustalenia wysokości szkody, o czym mowa w art. 322 k.p.c. Wyłączone jest zatem w takich przypadkach stosowanie tego przepisu (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 listopada 2004 r., sygn. akt I CK 219/04, LEX nr 146356). Kodeks cywilny nie wskazuje żadnych kryteriów, jakimi należy się kierować przy określeniu wysokości zadośćuczynienia, jednakże judykatura przyjmuje, że zadośćuczynienie ma przede wszystkim charakter kompensacyjny, wobec czego jego wysokość nie może stanowić zapłaty symbolicznej, lecz musi przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 września 2002 r., sygn. akt IV CKN 1266/00). Wysokość sumy pieniężnej, stanowiącej zadośćuczynienie za krzywdę, powinna być zatem ustalona po uwzględnieniu wszelkich zachodzących okoliczności. Krzywda utożsamiana jest z negatywnymi przeżyciami w sferze psychicznej człowieka, objawia się przede wszystkim w dotkliwych ujemnych przeżyciach psychicznych, bólu, żalu, poczucia straty, osamotnienia, bezradności, braku oparcia otrzymywanego dotychczas od bliskiej osoby. Uwzględnieniu przy tym wymaga intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego ze zmarłym, rolę w rodzinie pełnioną przez osobę zmarłą, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem śmierci osoby bliskiej, stopień, w jakim pokrzywdzony będzie umiał odnaleźć się w nowej rzeczywistości i zdolność do jej zaakceptowania, wiek pokrzywdzonego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 czerwca 2011 r., sygn. akt III CSK 279/10, niepubl, wyrok Sądu Najwyższego z 10 maja 2012 r., sygn. akt IV CSK 416/11, Lex nr 1212823, wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 24 sierpnia 2012 r., sygn. akt V ACa 646/12, LEX nr 1220462). Ocenić należy również indywidualne cechy pokrzywdzonego i jego zdolności do powrotu do równowagi psychicznej po upływie określonego czasu, a także poziom jego dotychczasowego życia, który będzie rzutował na rodzaj wydatków konsumpcyjnych minimalizujących doznane cierpienia (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 27 marca 2013 r., sygn. akt I ACa 1351/12, LEX nr 1313321). W każdym jednak przypadku ocena wszystkich powyższych okoliczności powinna opierać się na kryteriach obiektywnych, a nie na wyłącznie subiektywnych odczuciach pokrzywdzonego. Oczywiście niewymierny charakter przesłanek z art. 448 k.c. daje pewną sferę uznania przy orzekaniu, przede wszystkim dlatego, że w przypadku oceny zakresu szkody niemajątkowej nie sposób zastosować kryteriów, które są właściwe szacowaniu szkód rzeczowych. Wskazuje się na potrzebę wzięcia w tym wypadku pod uwagę również rodzaju dobra, które zostało naruszone, a także charakteru, stopnia nasilenia i czasu trwania ujemnych przeżyć spowodowanych naruszeniem. W ocenie Sądu Apelacyjnego w rozpoznawanej sprawie przedstawione wyżej kryteria oceny doznanej krzywdy, a tym samym wysokości zadośćuczynienia zostały we właściwy sposób uwzględnione przez Sąd I instancji. Zaznaczenia wymaga, co zasadnie podkreślono w pisemnych motywach rozstrzygnięcia, że śmierć osoby najbliższej jest dla rodziny zdarzeniem tak traumatycznym, że faktycznie nie jest go w stanie zrównoważyć jakakolwiek korzyść o charakterze materialnym. Tylko zobiektywizowanie rozumienia krzywdy pozwala na określenie jej zakresu i w konsekwencji wysokości należnego zadośćuczynienia. Analizując okoliczności niniejszej sprawy zasadnie Sąd pierwszej instancji wskazał, że wypadek, w którym zginęła K. B.
(2)miał charakter nagły i niespodziewany. Tym samym nie dawał jakichkolwiek szans na przygotowanie do nowej sytuacji, na oswojenie się z nią, jak to ma miejsce np. w przypadku choroby. Śmierć K. B.
(2)dla całej rodziny była olbrzymim szokiem, stanowiła niezwykle silny wstrząs. Co istotne, z treści zgromadzonych dowodów wynika, że rodzina funkcjonowała prawidłowo, że relacje pomiędzy jej członkami były normalne, istniała pomiędzy nimi silna więź emocjonalna i to nawet pomimo choroby alkoholowej H. B.
(2). Zasadnie w tym kontekście Sąd zaznaczył, że wpłynęła ona na dalsze funkcjonowanie rodziny, na dalsze życie powodów. Podkreślenia przy tym wymagają szczególne okoliczności tego konkretnego przypadku związane z tym, że w niedługim okresie przez zdarzeniem szkodzącym zmarła matka K. B.
(2), a ta niejako zajęła jej miejsce jako najstarsze z rodzeństwa. Wytwarzało to szczególne więzi, to ona stanowiła oparcie dla pozostałych osób, to ona wypełniła pustkę po starcie żony czy matki, to ona wreszcie przejęła przynajmniej częściowo jej obowiązki, to ona dbała o rodzinę. Odnosi się to także do H. B.
(2). Niezrozumiałe jest stanowisko apelującego wskazującego na brak stwierdzenia u powoda H. B.
(1)trwałych, psychopatologicznych następstw w sferze jego psychiki bądź niekorzystnych i obiektywnie uchwytnych konsekwencji dla zdrowia. Z treści sporządzonej w sprawie opinii biegłej sądowej M. K. wynika wprost zakres skutków, jakie dla życia każdego z powodów spowodowała śmierć K. B.
(2). W opinii dotyczącej powoda H. B.
(1)(z dnia 26 lipca 2016 r.) wskazano, że przebył ostrą żałobę z zaburzeniami snu, utratą apetytu, chudnięciem oraz natręctwami myślowymi. Także więc dla niego śmierć K. B.
(2)stanowiła bardzo silne, traumatyczne przeżycie. Jak ustalił Sąd, na podstawie powyższej opinii, wskutek jej śmierci spożywał alkohol bez przerwy przez okres pół roku. Oczywiście wpływ na taki stan rzeczy miał jego alkoholizm, jednakże żałoba, poczucie straty miały na to wpływ. W chwili śmierci H. B.
(1)zemdlał, wymagał pomocy lekarskiej, otrzymał kroplówkę i leki uspokajające. Jak wskazała biegła, brak snu, przyjmowanie w zasadzie wyłącznie płynów trwało przez okres około dwóch miesięcy. Jego myśli skupiały się na braku zarówno żony, jak i K. B.
(2). Po trzech – czterech miesiącach był w stanie oglądać zdjęcia zmarłej, a myśli o niej, jak sam przyznał „odeszły gdzieś po roku”. Po półtorej roku przestał też odczuwać złość wobec sprawczyni zdarzenia. W ciągu kilku miesięcy powód wrócił do codziennych zajęć i zajął się domem. Jak wskazała biegła, w przypadku badanego jego żałoba po śmierci K. B.
(2)trwała około roku, przebiegała prawidłowo i została zakończona po przejściu wszystkich etapów charakterystycznych dla takiego zdarzenia. Sąd wszystkie te okoliczności uwzględnił i właściwie oszacował ustalając zadośćuczynienie na adekwatnym poziomie tj. w kwocie 20.000 zł. Określając zakres krzywdy nie sposób też pominąć, że wychowywał zmarłą od piątego roku życia, traktował ją jak swoją córkę, uczestniczył w jej życiu i wychowaniu, pomagał w realizacji obowiązku szkolnego. Do chwili więc śmierci K. B.
(2)przeżył z nią wspólnie piętnaście lat. W sposób oczywisty świadczy to o wytworzeniu silnych więzów, które można porównywać do tych, które łączą dzieci z ich biologicznymi rodzicami. W tych okolicznościach twierdzenia zawarte w apelacji, co do niewielkiego stopnia cierpień, jakich doznał powód uznać należy za niezasadne. Nie sposób podzielić stanowiska skarżącej upatrującej podstaw zmniejszenia wysokości zadośćuczynienia w okoliczności braku stwierdzenia u powoda skutków w sferze psychicznej. Zresztą, nawet brak objawów chorobowych związany ewidentnie z indywidualnymi właściwościami każdego człowieka w żadnym przypadku nie oznacza automatycznie, że powód H. B.
(1)nie doznał cierpień psychicznych i to o bardzo dużym natężeniu. Oczywiste jest bowiem , że przepis art. 448 k.c. w zw. z art. 24 § 1 k.c. nie wiąże wystąpienia krzywdy ze szkodą ujętą w kategoriach medycznych (wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 18 czerwca 2014 r., sygn. akt I ACa 479/14, LEX nr 1506323). Reasumując więc uznać należało, że zasądzona na rzecz powoda H. B.
(1)kwota zadośćuczynienia odpowiada zakresowi doznanej przez niego krzywdy i w żaden sposób nie może zostać uznana za zawyżoną i to w stopniu rażącym, a tylko taka sytuacja, jak wskazano na wstępie, uzasadniałaby korektę zapadłego w sprawie rozstrzygnięcia. Sąd Apelacyjny miał jednak na uwadze, że na etapie postępowania drugoinstancyjnego pojawiły się nowe okoliczności dotyczące wypłaty przez ubezpieczyciela na rzecz powodów zadośćuczynienia. Pozwana załączając do akt korespondencję pomiędzy nią a (...) S.A. udowodniła, że okoliczność ta dotąd nie była jej znana. Z treści pisma z dnia 9 lipca 2008 r. wynika, że ubezpieczyciel przyznał na rzecz małoletnich dzieci K. B.
(2)– E. i N. S. z umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w S. odszkodowanie w wysokości po 20.000 zł, zaznaczając jednocześnie, że brak jest podstaw do przyznania odszkodowania na rzecz B. S. oraz H. B.
(1). Wskazano również, że brak jest podstaw do przyznania na rzecz małoletnich E. i N. S. zadośćuczynienia. Mając na uwadze treść pisma, uznać należało, że wobec tak zaprezentowanego stanowiska pozwana mogła pozostawać w usprawiedliwionym przekonaniu, że żadne kwoty z tytułu zadośćuczynienia nie zostaną powodom przez ubezpieczyciela wypłacone. Podkreślenia też wymaga, że pozwana, jak wynika z treści jej pisma z dnia 11 czerwca 2015 r. (karta 23 akt) zgłosiła szkodę swojemu ubezpieczycielowi. W aktach sprawy znajduje się natomiast pismo zakładu ubezpieczeń z dnia 23 lipca 2015 r. (karta 22 akt), w którym odmówił wypłaty zadośćuczynienia na rzecz powodów wskazują na brak ku temu podstaw prawnych (późniejsze w stosunku do daty śmierci K. B.
(2)wprowadzenie przepisu art. 446 § 4 k.c.). Dopiero z wiadomości e-mail sporządzonej przez pracownika ubezpieczyciela w dniu 24 stycznia 2017 r. wynika zaś, że 22 września 2015 r. na rzecz H. B.
(1)przyznano i wypłacono kwotę 10.000 zł tytułem zadośćuczynienia, natomiast na rzecz pozostałych powodów, tj. A., K., A. i M. B. po 6.000 zł. Jak przy tym zasadnie podnosiła pozwana, żaden z powodów w trakcie zeznań nie wskazał na fakt uzyskania świadczeń od ubezpieczyciela. W związku z powyższym uznać należało za zasadny i przy tym nie spóźniony podniesiony w apelacji zarzut częściowego spełnienia świadczenia, a w konsekwencji wniosek o zmianę wyroku w tym zakresie. Reasumując stwierdzić należy, że prawidłowo wyważone okoliczności związane ze śmiercią osoby bliskiej uzasadniały ustalenie zadośćuczynienia w kwotach ustalonych przez Sąd Okręgowy, które jednak należało obniżyć o wartości już przez nich otrzymane, tj. o 10.000 zł względem powoda H. B.
(1)oraz po 6.000 zł względem pozostałych powodów. Sąd apelacyjny przy tym za aktualne uznał stanowisko Sądu I instancji w zakresie odstąpienia od obciążania powodów kosztami procesu należnymi pozwanego oraz w zakresie odstąpienia od obciążania stron nieuiszczonymi kosztami sądowymi. Nie ma więc sensu powielania tożsamej argumentacji. Mając na uwadze wszystkie powyższe okoliczności, apelację strony pozwanej uznać należało za częściowo zasadną, co skutkowało zmianą zaskarżonego wyroku na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. Podstawę rozstrzygnięcia o kosztach procesu w postępowaniu apelacyjnym stanowiły przepisy art. 108 k.p.c. oraz art. 102 k.p.c.. Zgodnie z pierwszym z nich sąd orzeka o kosztach procesu w orzeczeniu kończącym postępowania w danej instancji. Zgodnie natomiast z art. 102 k.p.c., w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Regulacja ta stanowi wyjątek od wynikającej z treści art. 98 k.p.c. zasady odpowiedzialności stron za wynik procesu, jest rozwiązaniem szczególnym, niepodlegającym wykładni rozszerzającej, wykluczającym stosowanie wszelkich uogólnień, wymagającym do swego zastosowania wystąpienia wyjątkowych okoliczności. Nie konkretyzuje on ich pojęcia, pozostawiając taką kwalifikację sądowi, przy uwzględnieniu całokształtu okoliczności danej sprawy. Do okoliczności branych pod uwagę przez sąd przy ocenie przesłanek zastosowania dyspozycji omawianego przepisu można zaliczyć te związane z samym przebiegiem postępowania, charakterem sprawy, a wraz z nimi te dotyczące stanu majątkowego i sytuacji życiowej strony. Dla uzasadnienia stosowania zasady słuszności wskazuje się również w orzecznictwie precedensowy charakter sprawy, występujące w sprawie istotne wątpliwości co do wykładni lub stosowania prawa czy niejednolitą praktykę różnych organów i instytucji stosujących prawo. Powszechnie w judykaturze i doktrynie przyjmuje się też, że przepis art. 102 k.p.c. zawiera uprawnienie o charakterze czysto dyskrecjonalnym (vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 października 2012 r., IV CZ 69/12, LEX nr 1232622). Wyjaśnić trzeba, że sytuacja finansowa, nawet stanowiąca podstawę zwolnienia strony od obowiązku uiszczania kosztów sądowych, nie wyczerpuje sama w sobie przesłanek zastosowania art. 102 k.p.c. Ocena, czy zachodzą przesłanki do skorzystania z wyjątku statuowanego w tym przepisie, jest dokonywana każdorazowo przez sąd niezależnie od wcześniejszych decyzji w przedmiocie zwolnienia jej od kosztów sądowych. Zgodnie bowiem z art. 108 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jedn.: Dz. U. z 2010 r. Nr 90, poz. 594 ze zm.), zwolnienie od kosztów sądowych nie zwalnia strony od obowiązku zwrotu kosztów procesu przeciwnikowi. Celem instytucji zwolnienia od kosztów sądowych jest zagwarantowanie prawa strony dostępu do sądu, które to prawo nie powinno być ograniczane ze względu na sytuację materialną strony. Uwzględnienie tego celu odpada zatem w sytuacji, gdy sąd rozstrzyga o kosztach procesu między stronami (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 25 sierpnia 2011 r., II CZ 51/11, Lex nr 949023; z dnia 27 września 2012 r., III CZ 63/12, LEX nr 1232783; z dnia 20 września 2012 r., IV CZ 54/12, LEX nr 1230157; postanowienie Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 23 października 2012 r., I ACz 960/12, LEX nr 1223175). Z tych względów samo powoływanie się na trudną sytuację materialną i zarobkową nie jest wystarczające do zakwalifikowania niniejszego przypadku do „szczególnie uzasadnionych” na gruncie art. 102 k.p.c. W rozważanej sprawie nie ulega jakichkolwiek wątpliwości, że sytuacja finansowa i majątkowa powodów jest trudna. Powodowie prowadzą sześcioosobowe gospodarstwo domowe w którym po odliczeniu kosztów związanych z utrzymaniem mieszkania w wysokości około 1000 zł miesięcznie, do zaspokojenia podstawowych potrzeb sześciu osób pozostaje kwota około 200 zł miesięcznie. Okoliczności te zresztą stanowiły podstawę zwolnienia powodów od kosztów sądowych. Uwzględnić również należy charakter objętego pozwem żądania. Dotyczyło ono bowiem zadośćuczynienia za doznane krzywdy. W tym zakresie istotne znaczenie przy podejmowaniu samej decyzji co do złożenia pozwu, jak i przy formułowaniu wysokości dochodzonej kwoty ma subiektywne przekonanie zarówno odnośnie samego zakresu krzywdy, jak i odpowiadającego mu zadośćuczynienia. Co istotne rozstrzygnięcia sprawy w zasadniczej części zależało od dowodu z opinii biegłych. Istota bowiem sporu sprowadzała się do ustalenia skutków śmierci K. B.
(2)dla funkcjonowania każdego z powodów, dla ich stanu psychicznego, Niewątpliwie więc konieczne było pozyskanie wiadomości specjalnych. Stąd oceny w tym zakresie dokonywać należy każdorazowo przy uwzględnieniu konkretnych okoliczności danej sprawy. Wyłącza to możliwość czynienia jakichkolwiek uogólnień, wyłącza możliwość uznania a priori, że określona krzywda istnieje i w jaki sposób przekłada się to na wysokość należnego zadośćuczynienia. Istotną rolę odgrywa w tym zakresie indywidualna (co nie znaczy usprawiedliwiona) wrażliwość danej osoby, jej sposób odbierania rzeczywistości, w tym własnej osoby. W okolicznościach niniejszej sprawy podkreślenia wymaga, że pozwana uznała roszczenie powoda co do zasady za usprawiedliwione, co przesuwało kwestie sporne właśnie na te związane czy to z wysokością zadośćuczynienia w kontekście rozmiaru doznanej przez powodów krzywdy. Żądanie zadośćuczynienia ma w każdym przypadku charakter subiektywny i co najważniejsze, niemożliwy do jednoznacznego zmierzenia i wyrażenia stosowną kwotą. Także same orzeczenie Sądu odnośnie wysokości zasądzonej kwoty, choć oczywiście wyznaczane stanem faktycznym konkretnej sprawy, niewątpliwie zawiera w sobie element uznaniowości. Stąd też samo określenie żądania, choć oczywiście w niewspółmiernej do sytuacji kwocie, nie mogło być tym czynnikiem, który wyłączałby stosowanie art. 102 k.p.c. Nie bez znaczenia pozostaje również wysokość koniecznych do uiszczenia kosztów procesu. Dodatkowo szczególnego zaakcentowania wymaga, że powodowie nie wywiedli apelacji uznając, że kwoty zadośćuczynienia ustalone przez Sąd były prawidłowe. Co istotne, ich stanowisko w pełni podzielił Sąd Apelacyjny. Wniesiona przez pozwaną apelacja związana była natomiast w zasadniczej części z pojawieniem się nowych, nieznanych na etapie postępowania pierwszoinstancyjnego okoliczności związanych z wypłatą świadczeń przez zakład ubezpieczeń. Wiesława Kaźmierska Tomasz Żelazowski Krzysztof Górski

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.