k.c. i wskazując, że jest to wynagrodzenie należne za wykonanie okablowania systemu (...) na obiekcie Hotelu (...) w K. na podstawie umowy z 31 maja 2010 r. zawartej przez (...) sp. z o.o. z (...) sp. z o.o. Zdaniem Sądu Okręgowego, powództwo zasługiwało na uwzględnienie w całości. W przedmiotowej sprawie, powódka, jako dalszy podwykonawca, dochodziła od pozwanej na podstawie przepisu art.
k.c., jako wykonawcy, kwoty 85.515,90 zł z tytułu wynagrodzenia należnego jej od podwykonawcy pozwanej, tj. (...) sp. z o.o. Sąd Okręgowy ocenił, że umowa zawarta pomiędzy pozwaną spółką, a (...) sp. z o.o. stanowiła umowę o roboty budowlane, nie zaś umowę o dzieło, jak to podnosiła pozwana. Podobnie umowa zawarta między (...) sp. z o.o. a powódką z 31 maja 2010 r. stanowiła umowę o roboty budowlane, bowiem zasadniczym kryterium rozróżnienia umowy o dzieło i umowy o roboty budowlane jest ocena realizowanej inwestycji stosownie do wymagań prawa budowlanego ( tak SN m.in. w wyrokach: z dnia 25 marca 1998 r., II CKN 653/97, OSNC 1998/12/ 207; z dnia 18 maja 2007 r., I CSK 51/07; z dnia 3 grudnia 2004 r., III CK 51/07). Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że umowy zawarte w dniach 17 maja 2010 r. oraz 31 maja 2010 r. stanowiły umowy o roboty budowlane, gdyż w treści obu umów znajdują się postanowienia, które charakterystyczne są dla treści umowy o roboty budowlane, tj. zawierają zobowiązanie wykonawcy do wykonania zlecenia zgodnie z projektem wykonawczym, przejęcia frontu robót, utrzymania porządku na terenie budowy, uprzątnięcia terenu budowy w zakresie swoich prac. Sąd Okręgowy zaznaczył, że w świetle wyroku Sądu Najwyższego z 17 października 2008 r., ustalenie charakteru prawnego umowy z podwykonawcą nie ma większego znaczenia, gdyż ochroną wynikającą z przepisu art.
są objęci zarówno podwykonawcy spełniający swoje usługi na podstawie umowy o roboty budowlane, jak i podwykonawcy spełniający swoje usługi na podstawie umowy o dzieło. Za taką wykładnią art.
przemawia jednakowe traktowanie wszystkich podwykonawców ( sygn. akt I CSK 106/08, LEX nr 489358). Z tych przyczyn, w ocenie Sądu Okręgowego art.
k.c. miał zastosowanie w niniejszej sprawie. Dalej Sąd Okręgowy wskazał, że zgodnie z treścią art.
do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą jest wymagana zgoda inwestora. Jeżeli inwestor, w terminie 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu, wraz z częścią dokumentacji dotyczącą wykonania robót określonych w umowie lub projekcie, nie zgłosi na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń, uważa się, że wyraził zgodę na zawarcie umowy. Z kolei art.
stanowi, że zawierający umowę z podwykonawcą oraz inwestor i wykonawca ponoszą solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę. By możliwe było w ogóle przypisanie inwestorowi (wykonawcy) odpowiedzialności z art.
k.c., konieczne jest aby umowa między wykonawcą a podwykonawcą była znana i akceptowana przez inwestora (wykonawcę), a także aby prace określone w umowie zostały wykonane. Zgoda na zawarcie umowy podwykonawczej stanowi przesłankę odpowiedzialności solidarnej inwestora (wykonawcy) za cudzy dług, przy czym w orzecznictwie przyjmuje się, że inwestor może wyrazić zgodę zarówno w sposób czynny wyraźny (pisemnie lub ustnie) albo czynny dorozumiany (poprzez zachowanie świadczące o zgodzie), jak i w sposób bierny przy spełnieniu warunków tzw. milczącej zgody. Takie stanowisko wyraził Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z dnia 29 kwietnia 2008 r. ( III CZP 6/08, LEX nr 369669). Sąd Okręgowy wskazał, że w sytuacji wyrażenia zgody w sposób dorozumiany, nie jest konieczne przedstawienie inwestorowi ani umowy z podwykonawcą, czy też jej projektu, ani odpowiedniej części dokumentacji. „Zgoda inwestora (wyrażona w sposób dorozumiany czynny) na zawarcie umowy wykonawcy z podwykonawcą jest skuteczna, gdy dotyczy konkretnej umowy, której istotne postanowienia decydujące o zakresie solidarnej odpowiedzialności inwestora z wykonawcą za wypłatę wynagrodzenia podwykonawcy są znane inwestorowi, albo z którymi miał możliwość zapoznania się. Inwestor nie musi znać treści całej umowy lub jej projektu, a jego znajomość istotnych postanowień umowy podwykonawczej, decydujących o zakresie jego odpowiedzialności, nie musi pochodzić od wykonawcy lub podwykonawcy. Może mieć dowolne źródło i nie musi być ukierunkowana na wyrażenie zgody na zawarcie umowy podwykonawczej” ( wyrok SA w Warszawie z dnia 2 grudnia 2011 r., VI ACa 690/11 , LEX nr 1103601). SN w wyroku z dnia 4 lutego 2011 r. ( sygn. akt III CSK 152/10, LEX nr 1102865) wskazał: „Drugi sposób wyrażenia zgody (czynny) może przybrać różną formę. Inwestor może wyrażać ją w sposób wyraźny pisemne bądź ustnie, albo poprzez inne zachowanie, które w sposób dostateczny ujawnia jego wolę (art. 60 k.c.). Może zatem nastąpić to poprzez czynności faktyczne, w sposób dorozumiany, na przykład przez tolerowanie obecności podwykonawcy na placu budowy , dokonywanie wpisów w jego dzienniku budowy, odbieranie wykonanych przez niego robót, oraz dokonywanie podobnych czynności. Przepis art.
nie uzależnia odpowiedzialności inwestora od przedłożenia mu dokumentacji, jeśli wyraża w sposób czynny zgodę na udział podwykonawcy w realizacji inwestycji. Może on uzyskać wiedzę o umowie pomiędzy wykonawcą a podwykonawcą z dowolnego źródła, zarówno przed jej zawarciem, jak i później . Ustawodawca zakłada, że jeżeli inwestor zgodę w sposób czynny wyraża, to wie co robi i nie jest już potrzebny żaden mechanizm obronny.” Oczywiste jest, że orzecznictwo to dotyczy wszystkich ogniw procesu budowalnego wskazanych w art.
k.c.: inwestor-generalny wykonawca – wykonawcy – podwykonawcy. W ocenie Sądu Okręgowego, mając na uwadze powyższe, nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut podniesiony przez pozwaną, jakoby (...) sp. z o.o. nie wyraziła zgody na zawarcie umowy przez (...) sp. z o.o. z powodową spółką. O ile w aktach sprawy brak jest dokumentu, z którego wynikałoby, że pozwana wprost wyraziła zgodę na zawarcie umowy z 31 maja 2010 r., o tyle, zarówno z zeznań świadków, jak i z korespondencji mailowej, wynika, że postanowienia umowy z 31 maja 2010 r. były ustalane m.in. z D. G.
poprzez błędne zastosowanie wskutek przyjęcia, że pozwana ponosi solidarną odpowiedzialność za zapłatę powodowi wynagrodzenia przewidzianego w umowie podwykonawczej, pomimo, że pozwana spółka w żaden dopuszczalnych sposobów nie wyraziła zgody na zawarcie tej umowy; -art.
poprzez jego niezastosowanie; -art. 60 k.c. poprzez błędne zastosowanie wskutek przyjęcia, że pozwana złożyła w sposób dorozumiany czynny oświadczenie woli o wyrażeniu zgody na zawarcie umowy podwykonawczej, mimo, że pozwana żadnym zachowaniem nie ujawniła w sposób dostateczny woli wyrażenia takiej zgody. 2. naruszenie przepisów prawa procesowego, tj. -art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów wskutek przyjęcia, że D. G.
1 k.c. do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą jest wymagana zgoda inwestora. Zgoda ta nie jest warunkiem ważności umowy podwykonawczej, natomiast stanowi konieczną przesłankę odpowiedzialności solidarnej wykonawcy i inwestora wobec podwykonawcy za zapłatę wynagrodzenia za wykonane roboty budowlane (§ 5). W wypadku zawiadomienia inwestora o zamiarze zawarcia takiej umowy możliwe są cztery sytuacje: - sprzeciw inwestora, który wyłącza jego odpowiedzialność solidarną; - zgoda bierna tzw. milcząca; - zgoda czynna dorozumiana oraz zgoda czynna wyrażona wprost. Artykuł
2 k.c. ( w brzmieniu obowiązującym w czasie zawarcia umowy podwykonawczej z powodem) określał jedynie warunki skuteczności zgody wyrażonej w sposób bierny - milczący, uzależniając ją od przedstawienia przez wykonawcę umowy lub jej projektu wraz z częścią dokumentacji dotyczącej robót nią objętych i stanowił, że w wypadku nie wyrażenia przez inwestora sprzeciwu lub zastrzeżeń uważa się zgodę za wyrażoną. Przepis ten nie określał natomiast szczególnych warunków zgody wyrażonej w sposób dorozumiany lub w sposób wyraźny. Za utrwalone obecnie należy uznać stanowisko, że konieczne warunki powstania solidarnej odpowiedzialności inwestora są zróżnicowane w zależności od sposobu wyrażenia przez niego zgody i nie ma podstaw do rozciągania wymagań określonych w art.
2 k.c. na wypadki zgody czynnej. Zgoda ta może przybrać postać zgody dorozumianej wyrażonej poprzez każde zachowanie inwestora ujawniające w sposób dostateczny jego wolę (art. 60 k.c.), albo zgody wyraźnej (wprost) wyrażonej pisemnie bądź ustnie. Przesłanki skuteczności zgody wyrażonej wprost określają przepisy ogólne kodeksu cywilnego dotyczące skuteczności oświadczenia woli, natomiast zgoda wyrażona w sposób dorozumiany poprzez aktywne zachowanie inwestora jest skuteczna, gdy dotyczy konkretnej umowy i inwestorowi są znane jej istotne postanowienia decydujące o zakresie jego odpowiedzialności solidarnej, albo inwestor miał możliwość zapoznania się z tymi postanowieniami. Nie budzi również wątpliwości, że zgoda inwestora musi się odnosić do zindywidualizowanego podwykonawcy (element podmiotowy), jak również musi dotyczyć konkretnej umowy o roboty budowlane (element przedmiotowy) i nie może być to zgoda blankietowa ogólnie akceptująca możliwość zawarcia przez wykonawcę umów z podwykonawcami (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 29 kwietnia 2008 r., III CZP 6/08, OSNC z 2008 r. Nr 11, poz. 121, OSP z 2009 r. Nr 6, poz. 67, OSP z 2009 r. Nr 9, poz. 90, wyrok z dnia 6 października 2010 r., II CSK 210/10, OSNC z 2011 r. Nr 5, poz. 59, OSP z 2012 r. Nr 5, poz. 48). Ocena skuteczności zgody inwestora na zawarcie przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą wymaga więc w pierwszej kolejności ustalenia rodzaju zgody, a w drugiej kolejności dokonania analizy, czy procedura poprzedzająca udzielenie tej zgody była prawidłowa, a w konsekwencji czy zgoda wywarła skutek określony w art.
Nie ma wątpliwości, że w sytuacji zgody biernej koniecznym warunkiem jej skuteczności jest przedstawienie inwestorowi dokumentów, o których mowa w art.
2 k.c. Jednak taka sytuacja nie miała miejsca w ustalonym stanie faktycznym. W tej sprawie Sąd Okręgowy słusznie uznał, że doszło do wyrażenia zgody czynnej dorozumianej, bowiem osoba reprezentująca na inwestycji pozwanego, niezależnie od zakresu tego umocowania, w tym bez względu na to, czy miała upoważnienie do złożenia oświadczenia woli w imieniu pozwanego, miała świadomość zatrudnienia przez (...) podwykonawcy, tj. powoda, wiedziała jaki jest zakres i rodzaj prac, które ten podwykonawca ma wykonać, bowiem pośredniczyła w nawiązaniu współpracy przez (...) z powodem celem wykonania prac, które wykonać miał bezpośredni podwykonawca pozwanego, czyli (...). Z zeznań świadka G. wynikało, że było oczywiste, że (...) musiał zatrudnić podwykonawcę oraz, że zgodnie z życzeniem inwestora został nim powód w zakresie całość prac związanych z systemem (...). Z zeznań tych również można wywieść wniosek, że skoro osoba koordynująca prace na budowie w K. ze strony pozwanego, posiadająca jego pełnomocnictwo, wspólne z dyrektorem finansowym pozwanego, umożliwiła współpracę między powodem a (...), to pozwany wyraził dorozumianą zgodę na zawarcie umowy podwykonawczej z powodem. Przekonują o tym także zeznania świadka A. M., który wskazał, że gdyby wpłynęło oficjalne zawiadomienie po podwykonawcy-powodzie, to pozwany wyraziłby zgodę (k-234). Zatem wydaje się, że pozwany dopuszcza możliwość wyrażenia zgody wprost, kwestionując zgodę dorozumianą wynikającą z czynności podejmowanych na budowie przez koordynującą prace na budowie D. G.
2 k.c., bowiem dotyczy on tzw. zgody biernej milczącej oraz naruszenia art. 60 k.c. jest bezprzedmiotowa, jako, że przeprowadzona w sposób prawidłowy ocena zgromadzonych w sprawie dowodów dawała podstawę do przyjęcia, że doszło do zgody czynnej dorozumianej. Wprawdzie w poglądach doktryny wystąpiła rozbieżność, która dotyczył tego, czy przy zgodzie czynnej wykonawca powinien przedstawić umowę podwykonawczą lub jej projekt celem uzyskania przez inwestora szczegółowej wiedzy o jej istotnych postanowieniach, czy też wystarczająca jest ogólna wiedza inwestora (wykonawcy) o osobie podwykonawcy i zakresie powierzonych robót uzyskana z różnych źródeł, to jednak Sąd Najwyższy opowiedział się za poglądem, że skoro art.
1 k.c. nie uzależnia odpowiedzialności inwestora od przedłożenia dokumentacji, to przy zgodzie czynnej brak podstaw do uzależniania jej skuteczności od przedstawienia umowy podwykonawczej lub jej projektu i wystarczające jest uzyskanie wiedzy o tej umowie i jej istotnych postanowieniach z dowolnego źródła zarówno przed, jak i po jej zawarciu ( uchwała III CZP 6/08, na którą powołał się Sąd Okręgowy i wyrok II CSK 210/10 oraz wyroki z dnia 26 czerwca 2008 r., II CSK 80/08, M. Prawn. z 2008 r. Nr 22, poz. 1215, z dnia 3 października 2008 r., I CSK 123/08, z dnia 11 grudnia 2008 r., IV CSK 323/08, z dnia 4 lutego 2011 r., III CSK 152/10, z dnia 5 września 2012 r., IV CSK 91/12, z dnia 27 czerwca 2013 r., III CSK 298/12). Jak wskazano wyżej pozwana spółka poprzez swoich reprezentantów na budowie w K. uzyskała wiedzę o umowie z 31 maja 2010 r. i jej istotnych postanowieniach, co wystarcza do przyjęcia zgody czynnej dorozumianej. W konsekwencji prawidłowe było zastosowanie przez Sąd Okręgowy art.
i przyjęcie, że pozwana ponosi solidarną odpowiedzialność za zapłatę powodowi wynagrodzenia przewidzianego w umowie podwykonawczej. Z uwagi na powyższe nieuzasadnione były zarzuty naruszenia zarówno prawa materialnego, jak i procesowego związane z wyrażeniem przez pozwanego inwestora zgody na zatrudnienie podwykonawcy do określonego zakresu prac w sposób dorozumiany ( art. 233 § 1 k.p.c. oraz art.
z art.
z art. 60 k.c. ). Co do zarzutu naruszenia art. 328 § 2 k.p.c., to stwierdzić należy, że utrwalony został w judykaturze pogląd, że obraza tego przepisu może stanowić usprawiedliwioną podstawę apelacji wtedy, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie zawiera wszystkich koniecznych elementów, bądź zawiera kardynalne braki, które uniemożliwiają kontrolę instancyjną (tak Sąd Najwyższy min. w wyroku z dnia 10 listopada 1998 roku, III CKN 792/98, OSNC 1999, Nr 4, poz. 83). Taka sytuacja w niniejszej sprawie nie zachodziła, gdyż wyrok został starannie uzasadniony i zawiera wszelkie wymagane prawem elementy. Szczególnie czyniąc poszczególne ustalenia faktyczne Sąd Okręgowy wskazał, jakie dowody przyjął za podstawę konkretnych ustaleń, także w zakresie czynności, które, w ocenie tego Sądu przemawiały za przyjęciem zgody czynnej dorozumianej. Kwestionowanie zaś poczynionych ustaleń faktycznych nie może opierać się na zarzucie naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. i jako takie nie może być skuteczne. Czym innym jest techniczna strona uzasadnienia, której dotyczy art. 328 § 2 k.p.c., a czym innym jest jego merytoryczna zawartość, choćby nawet błędna. Wobec tego wytknięcie wadliwego sporządzenia uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie stanowi płaszczyzny do właściwej krytyki trafności przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku ustaleń faktycznych ani oceny prawnej ( np. wyroki Sądu Najwyższego z 17 stycznia 2017 r., II PK 294/15, Legalis, z 27 lipca 2016 r., V CSK 664/15. Legalis, Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 28 września 2016 r. , Legalis). Już tylko na marginesie odnieść się należy do złożonego przez stronę pozwaną załącznika do protokołu rozprawy. Wywody podniesione przez pozwaną w tym piśmie pozostają bez znaczenia dla rozstrzygnięcia, bowiem dowód z zeznań świadka G. –pominięty przez Sąd Okręgowy, nie został przeprowadzony przed wydaniem wyroku przez ten sąd. Sąd wezwany przesłuchał świadka G. już po wydaniu wyroku przez Sąd Okręgowy i złożeniu przez stronę pozwaną apelacji. Zważywszy na jego przeprowadzenie w toku postępowania odwoławczego i oparcie apelacji przez pozwaną w znacznej części na zarzucie nieprzeprowadzenia tego dowodu, Sąd Apelacyjny dopuścił dowód z zeznań tego świadka z urzędu. Rzeczone postanowienie dowodowe nie spotkało się z żadną reakcją stron procesu (zastrzeżenia czy wnioski dowodowe). Sąd Apelacyjny po przeprowadzeniu tego dowodu, dokonał jego oceny w świetle kryteriów wynikających z art. 233 § 1 k.p.c. i przyznał mu walor wiarygodności, czyniąc w oparciu o ten dowód dalsze ustalenia faktyczne. Wskazać należy, że świadek została przesłuchana w oparciu o pytania przedstawione przez strony przez sąd rejonowy, zaś fakt nieuczestniczenia w tym przesłuchaniu przez strony wynikał z ich decyzji. Pomimo udzielenia terminu pozwanej, zgodnie z jej wnioskiem, załącznik do protokołu nie zawiera żadnej argumentacji, która dawałby podstawę do uznania, że zeznania świadka G. nie mogą stanowić pełnowartościowego materiału dowodowego. Wbrew prezentowanemu w tej sprawie stanowisku strony pozwanej, świadek G. potwierdziła swoje umocowanie do reprezentowania pozwanego na budowie, z zastrzeżeniami wskazanymi wyżej co do szczegółowej treści pełnomocnictwa, a także okoliczność zainicjowania zatrudnienia powoda jako podwykonawcy (...), znajomości istotnych elementów umowy podwykonawczej i tolerowania wykonywania prac przez powoda. Zeznania tego świadka nie zostały skutecznie podważone przez pozwanego, zaś potwierdziły one prawidłowe ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego (z niewielkim ich uzupełnieniem) i właściwą ocenę prawną, która zasługiwała na akceptację sądu odwoławczego. Z tych wszystkich przyczyn Sąd Apelacyjny oddalił apelację na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach orzeczono na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik postępowania, przy uwzględnieniu stawek wynagrodzenia obowiązujących wdacie wniesienia apelacji. Beata Byszewska Paulina Asłanowicz Marzanna Góral
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.