← Polska

II K 806/16

ygn. akt II K 806/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 5 maja 2017 r. Sąd Rejonowy w Tczewie w II Wydziale Karnym w składzie: Przewodniczący: SSR Marcin Matusiak Protokolant: st. sekr. są

§ 1k.k.

na karę roku pozbawienia wolności, 6. wyrokiem w sprawie II K 608/14 z dnia 12.02.2016 r. został skazany za czyn z art. 177 § 1 k.k. w zw. z art. 178 § 1 k.k. w zb. z art.

§ 1k.k.

w zw. z art.

§ 4k.k.

w zb. z art. 244 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. na karę 3 lat pozbawienia wolności a za czyn z art. 278 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności a następnie orzeczono karę łączną 3 lat i 1 miesiąca pozbawienia wolności,

  1. wyrokiem w sprawie II K 560/16 został skazany za czyn z art. 279 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. na karę roku i 8 miesięcy pozbawienia wolności,
  2. wyrokiem Sądu Rejonowego Gdańsk – Południe w Gdańsku w sprawie X K 835/16 został skazany na karę roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności za czyn z art. 278 § 2 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k.,
  3. wyrokiem w sprawie II K 1015/16 został skazany za czyn z art. 278 § 1 k.k. na karę 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności,
  4. następnie wyrokiem łącznym w sprawie II K 961/16 połączono jednostkowe kary pozbawienia wolności orzeczone w sprawach II K 608/14 i II K 560/16 i wymierzono mu karę łączną 4 lat i 3 miesięcy pozbawienia wolności. (dowód: oświadczenie oskarżonego – k. 204v, karta karna – k. 198-200, odpisy wyroków – k. 63, 64, 65) Oskarżony M. S. nie cierpi z powodu choroby psychicznej, nie jest też dotknięty upośledzeniem umysłowym. Nie znaleziono zaburzeń psychicznych mogących wpływać na stopień poczytalności oskarżonego w czasie popełnienia zarzucanego mu czynu. Warunki z art. 31 § 1 i 2 k.k. nie zachodzą. Poczytalność oskarżonego nie budziła wątpliwości także w trakcie postępowania. W czasie popełnienia zarzucanego mu czynu oskarżony znajdował się w stanie upojenia alkoholowego prostego. (dowód: opinia sądowo – psychiatryczna – k. 40-42) Słuchany w postępowaniu przygotowawczym oskarżony M. S. przyznał się częściowo do popełnienia zarzucanego mu czynu. Wyjaśnił, że rzeczywiście nie był sam w sklepie (...), ale nie pamięta z kim tego dnia tam przyszedł. Zabrał praliny (...), ale było ich mniej niż w zarzucie. Jest pewien, że było ich tylko tyle, aby było wykroczenie. Drzwi otworzył mu mężczyzna, z którym przyszedł do sklepu. (wyjaśnienia oskarżonego M. S. – k. 34) Na rozprawie przyznał się w całości do popełnienia zarzucanego mu czynu, choć zaznaczył, że kradzieży dokonał sam. Zapytany o sprzeczność pomiędzy wcześniejszymi a aktualnymi wyjaśnieniami wyjaśnił, że poprosił nieznajomego mężczyznę o potrzymanie siatki, ale mężczyzna ten w ogóle nie wchodził na teren sklepu, tylko stał cały czas na zewnątrz. Pomylił się mówiąc w postępowaniu przygotowawczym, że drzwi otworzył mu mężczyzna, z którym przyszedł. Pralin było mniej, nie było ich 50 sztuk. Mniej więcej sprawdził cenowo, żeby było tyle, ile wykroczenie. Nie pamięta, ile kosztowały praliny, nie pamięta, też ile tych opakowań było. (wyjaśnienia oskarżonego M. S. – k. 204v-205) Sąd zważył co następuje: Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie budził żadnych wątpliwości co do sprawstwa oskarżonego i co do jego winy. Nie było także żadnych wątpliwości co do rozmiaru szkody wyrządzonej przez kradzież dokonaną przez oskarżonych. Wyjaśnienia oskarżonego M. S. zostały uznane za wiarygodne jedynie w części. Pomimo tego, że oskarżony do popełnienia zarzucanego mu czynu przyznał się (częściowo w postępowaniu przygotowawczym a w całości na rozprawie, choć następnie i tak kwestionował ilość zabranych opakowań czekoladek), wyjaśniał na różnych etapach odmiennie. I tak w postępowaniu przygotowawczym nie kwestionował tego, że dokonał czynu wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, choć nie podał jej imienia i nazwiska. Zmiany jego wyjaśnień w postępowaniu sądowym („pomyliłem się”) odnośnie tego, że drzwi otworzył mu współsprawca, nie sposób racjonalnie wytłumaczyć, tym bardziej, że na nagraniu z monitoringu widać wyraźnie, że obaj sprawcy razem wchodzą do przedsionka, a następnie D. B. otwiera drzwi M. S., tak aby umożliwić mu wyjście wejściem ze skradzionym towarem. Ta część wyjaśnień oskarżonego jest obliczona na ukrycie działalności drugiego współsprawcy. Nie budziła także wątpliwości wartość skradzionego mienia. Ilość opakowań czekoladek jest widoczna na nagraniu, jak również wynika ze sporządzonej inwentaryzacji (k. 206). Na nagraniu widać, że w niesionym przez oskarżonego stosie opakowań trzy piętra są pełne a każde z nich ma trzy rzędy po pięć opakowań. Daje to łącznie 45 opakowań (3 x 5 x 3 = 45). Natomiast na wierzchnim piętrze jest tylko 7 opakowań, co łącznie daje 52 opakowania (45 + 7 = 52). Jedno opakowanie kosztowało 10,99 zł, co daje iloczyn 571,48 zł (52 x 10,99 zł). Sąd nie dał wiary oskarżonemu, że ilość opakowań przez niego zabranych została w taki sposób dobrana, aby oskarżony popełnił jedynie wykroczenie. Oskarżony dopytywany nie potrafił odpowiedzieć szczegółowo, ile było tych opakowań oraz ile kosztowało każde z nich. Charakterystyczne jest także i to, że oskarżony wyjaśnił, że „mniej więcej” sprawdził cenowo, nie potrafił jednak podać, w jaki sposób oszacował wartość ukradzionego towaru. Przede wszystkim jednak na nagraniu widać, że oskarżony niemal od razu po podejściu do stanowiska z bombonierkami chwyta je, zabiera ze sobą i idzie w stronę wejścia. Nie widać na nagraniu aby oskarżony miał chwilę zawahania i dokonywał szczegółowych obliczeń a idąc tokiem myśli oskarżonego powinien on spojrzeć na cenę i policzyć ilość opakowań. Następnie powinien pomnożyć jedną wartość przez drugą i ewentualnie odłożyć część opakowań. Nic takiego na nagraniu się nie dzieje. Dodać przy tym należy, że nawet osoba z wyższym wykształceniem potrzebuje kalkulatora do dokonania dokładnych obliczeń (52 x 10,99 zł) a policzenie tego działania bez użycia kalkulatora, tym bardziej w myśli (oskarżony nie wyciągnął ani telefonu komórkowego ani kartki papieru) zabrałoby pewną ilość czasu. Oskarżony po prostu chwycił ustawione bombonierki. Godził się z tym, że ilość tych bombonierek jest taka, jaką zabiera, a wręcz chciał ich zabrać jak najwięcej. Nie budziły natomiast wątpliwości oskarżonego w pozostałym zakresie, tj. że to on dokonał kradzieży oraz w jaki sposób jej dokonał. Wyjaśnieniom oskarżonego D. B. sąd nie dał wiary. Są one sprzeczne z zeznaniami świadka A. N., który nie miał żadnych wątpliwości, że to D. B. jest osobą współdziałającą z M. S. i że to on otworzył M. S. drzwi wejściowe do sklepu. Zeznaniom przesłuchanych w sprawie świadków Sąd dał wiarę w całości. Były one konsekwentne i znajdują potwierdzenie w odtworzonym nagraniu. Sąd uznał, że znajdujące się w aktach sprawy i odtworzone na rozprawie nagranie odzwierciedla przebieg zdarzenia. Nie ujawniono i nie zgłaszano żadnych okoliczności, które by umniejszały wartość dowodową tego nagrania. Jakość nagrania pozwala rozpoznać sprawców. Pozwala także ustalić ilość zabranych bombonierek. Zebrane w sprawie dokumenty, przede wszystkim w postaci karty karnej oskarżonego i odpisów wyroków również stanowiły źródło ustaleń stanu faktycznego w sprawie. Zostały one sporządzone przez uprawnione do tego osoby a zawarte w nich okoliczności nie były kwestionowane w toku postępowania. Opinia sądowo – psychiatryczna została sporządzona przez specjalistów z wieloletnim doświadczeniem w zakresie psychiatrii. Biegli w sposób wyczerpujący przedstawili swój tok rozumowania. Opinia jest jasna i zupełna. Nie była kwestionowana przez strony a Sąd nie znalazł podstaw do tego, aby kwestionować ją z urzędu. R. Sąd ustalił, że oskarżony M. S. dopuścił się wspólnie i w porozumieniu z D. B. kradzieży 52 sztuk pralin R. ze sklepu (...) w T. o wartości 571,48 zł. Takie zachowanie wyczerpuje znamiona czynu z art. 278 § 1 k.k. Oskarżony zabrał cudzą rzecz działając w celu przywłaszczenia, tj. aby postąpić następnie z zabranymi czekoladkami jak ze swoją własnością. Kwalifikację prawną czynu oskarżonego M. S. należało uzupełnić o art. 64 § 1 k.k., gdyż oskarżony dopuścił się tego czynu przed upływem 5 lat od odbycia kary surowszej niż 6 miesięcy za przestępstwo podobne (tj. za czyn z art. 280 § 1 k.k., a więc także za przestępstwo przeciwko mieniu). Oskarżony skończył odbywać tę karę w dniu 24.09.2015 r., a więc popełnienie przestępstwa niespełna po 5 miesiącach od końca kary wyczerpuje znamiona recydywy z art. 64 § 1 k.k. Wina oskarżonego nie budzi wątpliwości. Od każdej dojrzałej, dorosłej i zdrowej osoby wymaga się aby dawała posłuch normie prawnej. Zdaniem Sądu, fakt, że takiego posłuchu normie prawnej oskarżony nie dał, nie znajduje w jego przypadku usprawiedliwienia. Przy wymiarze kary Sąd miał na uwadze wszystkie okoliczności wskazane w treści art. 53 § 1 i 2 k.k. Zgodnie z tym przepisem Sąd wymierza karę według swojego uznania, w granicach przewidzianych przez ustawę, bacząc, by jej dolegliwość nie przekraczała stopnia winy, uwzględniając stopień społecznej szkodliwości czynu oraz biorąc pod uwagę cele zapobiegawcze i wychowawcze, które ma osiągnąć w stosunku do skazanego, a także potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa. Wymierzając karę, Sąd uwzględnia w szczególności motywację i sposób zachowania się sprawcy, popełnienie przestępstwa wspólnie z nieletnim, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na sprawcy obowiązków, rodzaj i rozmiar ujemnych następstw przestępstwa, właściwości i warunki osobiste sprawcy, sposób życia przed popełnieniem przestępstwa i zachowanie się po jego popełnieniu, a zwłaszcza staranie o naprawienie szkody lub zadośćuczynienie w innej formie społecznemu poczuciu sprawiedliwości, a także zachowanie się pokrzywdzonego. Jako okoliczności łagodzące należało uwzględnić przede wszystkim przyznanie się oskarżonego do popełnienia zarzucanego mu czynu. Jednocześnie elementowi temu Sąd nie przyznał decydującego znaczenia. Wprawdzie co do samego faktu wyniesienia pralin oskarżony konsekwentnie się przyznawał, jednakże kwestionował wartość wyniesionych słodyczy. Również w zakresie zachowania drugiego sprawcy oskarżony wyjaśniał niekonsekwentnie i niezgodnie z ustalonym stanem faktycznym. Po stronie okoliczności łagodzących Sąd zakwalifikował także wartość ukradzionego mienia, niewiele przekraczającą granicę oddzielającą wykroczenie od przestępstwa. Zdecydowanie więcej było natomiast okoliczności obciążających. Wymienić tu należy wysoki stopień winy, gdyż oskarżony zaplanował kradzież z drugim sprawcą i uzgodnił podział ról. Również kilkukrotna uprzednia karalność oskarżonego stanowiła okoliczność obciążającą. Oskarżony był karany za przestępstwa skierowane przeciwko różnym dobrom prawnym na przestrzeni wielu lat, co świadczy o jego znacznej demoralizacji. Wymierzone kary nie przyniosły spodziewanego rezultatu, skoro wkrótce po wymierzeniu oskarżonemu kolejnej kary za kradzież (w dniu 12.02.2016 r.) oskarżony popełnił kolejne przestępstwo, objęte niniejszym postępowaniem. Fiasko dotychczas stosowanych środków probacyjnych również przemawia za koniecznością wymierzenia mu stosunkowo wysokiej kary. Czyn z art. 278 § 1 k.k. zagrożony jest karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Z uwagi na kwalifikację prawną z art. 64 § 1 k.k. Sąd mógł ją wymierzyć w granicach do 7 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Mając te wszystkie okoliczności na uwadze Sąd zdecydował się wymierzyć karę pozbawienia wolności. Kara łagodniejszego rodzaju, która wchodziła w grę zgodnie z brzmieniem art. 37a k.k., nie spełniłaby by swoich celów, nie stanowiłaby bowiem odpowiedniej dolegliwości względem oskarżonego za popełniony przez niego czyn zabroniony. Z uwagi na wartość ukradzionego mienia Sąd zdecydował się wymierzyć karę w okolicach dolnego ustawowego zagrożenia przewidzianego przez ustawę, jednakże z uwagi na popełnienie czynu zabronionego w warunkach powrotu do przestępstwa zasadne było jej wymierzenie powyżej tej granicy. Mając te wszystkie okoliczności na uwadze Sąd wymierzył oskarżonemu karę 4 miesięcy pozbawienia wolności. Powyższa kara jest karą adekwatną, uwzględniającą wszystkie okoliczności sprawy. W sposób wystarczający jest to kara dolegliwa, która unaoczni oskarżonemu nieopłacalność popełnienia przestępstw. Jednocześnie z uwagi na górną granicę ustawowego zagrożenia nie sposób uznać jej za rażąco surową. Z uwagi na fakt, że w chwili popełnienia przestępstwa oskarżony był skazany na karę pozbawienia wolności, zastosowanie środka probacyjnego zgodnie z brzmieniem art. 69 § 1 k.k. nie było możliwe. Niezależnie od tego Sąd uznał, że zastosowanie takiego środka byłoby niecelowe. Oskarżony otrzymał już wcześniej szansę w postaci warunkowego zawieszenia wykonania orzeczonej kary pozbawienia wolności. Następnie zarządzono wykonanie tej kary a zastosowany kolejny środek probacyjny również nie okazał się skuteczny. W tej sytuacji orzekanie kolejnej kary z warunkowym zawieszeniem jej wykonania stanowiłoby potwierdzenie dla oskarżonego, że popełnianie przestępstw nie łączy się z żadną realną dolegliwością. Sąd zobowiązał solidarnie obu oskarżonych do naprawienia wyrządzonej szkody w całości. Z uwagi na zbędność dla dalszego postępowania orzekł o zwrocie nagrania pokrzywdzonemu. Oskarżonemu została udzielona pomoc prawna na etapie postępowania sądowego. Stawka wynagrodzenia obrońcy z urzędu wynosi w postępowaniu zwyczajnym 420 zł. Kwota ta została podwyższona o stawkę podatku od towarów i usług. Sąd zwolnił oskarżonego od ponoszenia kosztów procesu. Nie pracuje on i nie posiada majątku a w chwili obecnej jest osadzony w jednostce penitencjarnej. Biorąc te okoliczności pod uwagę należało uznać, że poniesienie przez niego kosztów procesu jest niemożliwe, a ewentualna egzekucja tych kosztów i tak okazałaby się nieskuteczna.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.