Sygn. akt II W 565/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 14 listopada 2017 roku Sąd Rejonowy w Szczytnie w II Wydziale Karnym w składzie: Przewodniczący: Sędzia SR Andrzej Janowski Protokolant: praktykant Paulina Rucka po rozpoznaniu na rozprawie w dniach 15 września i 14 listopada 2017 r. sprawy przeciwko: M. C., c. T. i K. z domu T., urodz. (...) w S. obwinionej o to, że: w dniu 3 kwietnia 2017 roku około godziny 20:30 na ulicy (...) w S. nie zachowała zwykłych środków ostrożności przy trzymaniu psa, w wyniku czego należący do niej pies ugryzł E. A. w łydkę prawej nogi tj. o wykroczenie z art. 77 kw I. obwinioną M. C. uniewinnia od zarzucanego jej czynu; II. na podstawie art. 118 §2 k.p.w. zasądza od E. A. na rzecz Skarbu Państwa koszty postępowania, w tym kwotę 100 (sto) złotych tytułem zryczałtowanych wydatków postepowania. sygn. akt II W 565/17 UZASADNIENIE M. C. obwiniona została o to, że w dniu 3 kwietnia 2017 roku około godziny 20:30 na ulicy (...) w S. nie zachowała zwykłych środków ostrożności przy trzymaniu psa, w wyniku czego należący do niej pies ugryzł E. A. w łydkę prawej nogi, tj. o wykroczenie z art. 77 kw Obwiniona nie przyznała się do zarzucanego jej czynu. Wyjaśniła, że jest właścicielką dwóch psów, jeden to 12 letni mieszaniec M., drugi kilkumiesięczny B.. Ona nie widziała, aby należący do niej pies ugryzł pokrzywdzoną. Jej posesja jest prawidłowo zabezpieczona i nie ma możliwości, żeby pies wyszedł poza jej teren i kogoś ugryzł. W dniu zdarzenia bramka była zamknięta i dodatkowo zabezpieczona. Wskazała, że kiedy wróciła do domu ok. 20:30 spotkała stojącą przed jej posesją pokrzywdzoną, która powiedziała, że należący do obwinionej pies ją ugryzł. Nie pokazała ugryzienia, nie powiedziała jaki to był pies, czy był duży czy mały, ani jakiej maści. Zapytała tylko czy biegający po posesji pies należy do obwinionej, co ona potwierdziła, był to jej pies M.. Pokrzywdzona domagała się odszkodowania w kwocie 50 zł na wodę utlenioną. Obwiniona nie dała jej pieniędzy, powiedziała, żeby wezwała policję. Wskazała także, że w tym czasie w domu był jej mąż i dzieci. (wyjaśnienia obwinionej k.19v) Sąd zważył, co następuje : W sprawie brak było jednoznacznych, obiektywnych dowodów wskazujących, że M. C. dopuściła się zarzucanego jej czynu. Oparcie się na zeznaniach pokrzywdzonej E. A. byłoby niewystarczające dla ustalenia, że obwiniona nie zachowała zwykłych środków ostrożności przy trzymaniu psa, albowiem zeznania te nie znajdują potwierdzenia w żadnym innym dowodzie. Z relacji pokrzywdzonej (k.20-20v,3v akt RSOW 378/17) wynika, że z terenu posesji obwinionej przez otwartą bramkę wybiegł pies, który szczekał na psa idącego z jakimś mężczyzną po drugiej stronie ulicy. W momencie gdy mijała tę furtkę pies ten ugryzł ją w prawa łydkę, na co zareagowała odruchowo odkopując psa z powrotem na teren posesji i zamykając furtkę. Mężczyzna z psem nie podchodził do niej, bo jego pies cały czas szczekał i szczekał też pies, który ją ugryzł. Po przyjeździe obwinionej na miejsce był zaskoczony, że właścicielka psa nie poczuwała się do odpowiedzialności. Powyższym zeznaniom przeczą zeznania świadka Z. M.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.