Sygn. akt IV P 255/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 lutego 2017 r. Sąd Rejonowy w Nowym Sączu IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: SSR Dariusz Rams Ławnicy: Jadwiga Orlecka, Maria Wąchała Protokolant: st. sekr. sąd. Krystyna Olekszyk-Stobierska po rozpoznaniu w dniu 23 lutego 2017 r. w Nowym Sączu na rozprawie sprawy z powództwa M. S. przeciwko (...) spółce z o.o. spółce komandytowej w P. o zapłatę odszkodowania I. Oddala powództwo; II. Zasądza od powódki M. S. na rzecz strony pozwanej (...) spółki z o.o. spółki komandytowej w P. kwotę 180 zł (sto osiemdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu. Sygn. akt IV P 255/16 UZASADNIENIE wyroku z dnia 23 lutego 2017 r. Powódka M. S. domagała się (k.2-5) od strony pozwanej (...) spółki z o.o. spółce komandytowej w P. zapłaty odszkodowania w kwocie 6.144 zł w związku z niezgodnym z prawem rozwiązaniem stosunku pracy bez wypowiedzenia oraz zwrotu kosztów postepowania. W uzasadnieniu pozwu powódka wskazała, że nie wystąpiły przyczyny uzasadniające taką decyzję pracodawcy. Pismo pracodawcy o zwolnieniu otrzymała pocztą, wskazano jako przyczynę naruszenie Regulaminu Pracy poprzez przyklejanie w dniu 18.11.2016 r. naklejek rabatowych na towary pełnowartościowe z działu Nabiał. Powódka zaprzeczyła, by taka sytuacja miała mieć miejsce. Wskazała, że przez 17 lat pracy wykonywała swoje obowiązku w sposób sumienny i odpowiedni. W toku procesu (k.39) strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: Powódka M. S. była zatrudniona u strony pozwanej od 1999 r. na podstawie umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony. Powódka ostatnio pracowała na stanowisku pracownika obsługi stoiska mięso / wędliny w hipermarkecie A.. Do zakresu obowiązków powódki należało obsługiwanie klientów i wydawanie towarów (bezsporne). U strony pozwanej obowiązuje Regulamin Pracy, zgodnie z którym do podstawowych obowiązków pracownika należało przestrzeganie postanowień Regulaminu, obowiązujących procedur oraz ustalonego porządku, dbałość o dobro oraz mienie zakładu. Powódka została zapoznana z treścią Regulaminu i zobowiązana do jego przestrzegania (bezsporne). U pozwanej obowiązywał zakaz robienia zakupów przez pracowników w czasie pracy, zakupy te można było zrobić bądź przed pracą, bądź po pracy. Zdarzało się jednak, że pracownicy w czasie pracy przygotowywali sobie rzeczy do kupienia, umieszczali je w dogodnym dla siebie miejscu, np. pod ladą i na koniec pracy z rzeczami tymi szli do kasy by za nie zapłacić. Dyrektor hipermarketu M. Ś. przypomniała o tym pracownikom na spotkaniu w dniu 13.09.2016 r. Dowód: zeznania powódki k.39-40, instrukcja k.82-84, protokół k.85, zeznania M. Ś. k.40 W przypadku konieczności przeceny towarów składane było przez pracowników danego działu zapotrzebowanie na naklejki rabatowe, wydawane one były w ściśle określonej ilości, towary, które miały być przecenione wczytywane były w skaner. Naklejki rabatowe są specjalnie przygotowywane, zabezpieczone, nie można ich w sposób swobodny przeklejać z jednego produktu na drugi bez ich uszkodzenia. Naklejki nie wykorzystane powinny zostać zwrócone. Powódka miała dostęp do naklejek rabatowych przeznaczonych do wyrobów wędliniarskich, zwracała się o ich wydrukowanie do L. T.. Dowód: zeznania M. Ś. k.40, zeznania L. T. k.92 W dniu 18 listopada 2016 r. powódka pracowała na drugą zmianę, wykonywała zwykłe czynności na stoisku mięsnym. Około godz. 21.54 powódka udała się na dział z nabiałem, podeszła do chłodni z jogurtami, w ręce miała naklejki rabatowe 50%, nakleiła je na jogurt B. 7 zbóż z ceną nominalną 2,19 zł oraz na czteropak deser M. z ceną 4,48 zł. Produkty te włożyła do reklamówki i wróciła na swój dział, reklamówkę z rzeczami włożyła pod ladę do szafki. Po zakończeniu zmiany i po przebraniu się powódka z rzeczami, które zamierzała kupić udała się do kasy nr 1. Przy kasie znajdował się pracownik ochrony S. K., który otrzymał wcześniej od pracownika analizującego monitoring J. J. informację o podejrzanym zachowaniu się powódki. Powódka zapłaciła za towary, przy czym z uwagi na naklejki rabatowe za jogurt zapłaciła 1,09 zł, a za deser 2,24 zł. Wówczas została poproszona przez S. K. o pokazanie zakupionych rzeczy. Po obejrzeniu jogurtu i deseru S. K. poinformował o konieczności zatrzymania tych rzeczy, podejrzenie wzbudziło to, że towary te miały długi okres przydatności do spożycia, a mimo to posiadały rabaty cenowe. S. K. zapytał powódki, skąd wzięła naklejki rabatowe, powódka w rozmowie przyznała, że nakleiła naklejki rabatowe na zakupione przez siebie towary, wskazała, że naklejki zostały jej z oklejania wędlin. S. K. przekazał powódce, by zgłosiła się do kierownika działu bezpieczeństwa i do dyrektora marketu. Dowód: zeznania S. K. k.92-93, zeznania J. J. k.93, zeznania Z. N. k.93-94, nagranie k.38, notatka służbowa k.36, częściowo zeznania powódki k.39-40,94 Pismem z dnia 1 grudnia 2016 r. pozwana rozwiązała z powódką umowę o pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia z winy pracownika z powodu ciężkiego naruszenia szeregu obowiązków pracowniczych. Jako przyczynę rozwiązania wskazano naruszenie przepisów Regulaminu Pracy, tj. § 3 pkt 3 a, b poprzez przyklejanie w dniu 18.11.2016 r. w godzinach pracy naklejek rabatowych na towary pełnowartościowe z działu Nabiał, tj. jogurty i następnie dokonanie ich zakupu. Pismo to powódka otrzymała drogą pocztową w dniu 6.12.2016 r. (bezsporne). Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie zeznań stron, świadków oraz w oparciu o zebrane w sprawie dokumenty. Część okoliczności nie była sporna między stronami, wynikały one bądź z dokumentów przedłożonych przez strony bądź z twierdzeń stron, które zostały wprost przyznane, lub które nie spotkały się z zaprzeczeniami strony przeciwnej, co mając na uwadze przebieg całego postępowania sądowego pozwalało na uznanie ich za przyznane (art. 230 kpc). Dotyczy to zajmowanego przez powódkę stanowiska, zakresu obowiązków, specyfiki działalności prowadzonej przez pozwaną, zasad realizacji obowiązków. W tym zakresie nie ma potrzeby szerszego odnoszenia się do zgodnych zeznań stron i świadków. Jeśli chodzi o zeznania powódki Sąd uznał je częściowo za wiarygodne, tj. w zakresie gdzie dotyczą one okoliczności niespornych między stronami bądź wynikających z zeznań słuchanych w sprawie świadków. Odnośnie meritum sprawy powódka zeznała, że nie naklejała naklejek rabatowych na jogurty i nie wie, kto miał to zrobić. W tym zakresie twierdzenia odwołującej są całkowicie nie przekonujące. Przede wszystkim jest niesporne, iż powódka zakupiła towary z zastosowaniem rabatów cenowych i na zakupionych towarach naklejone były naklejki uprawniającego do upustu cenowego. Z powyższego wynika, że powódka była w posiadaniu tych towarów oraz że ktoś te naklejki musiał nakleić. Odnośnie faktu wejścia w posiadania tych jogurtów jest bezsporne, że powódka wzięła je z lodówki - chłodni znajdującej się na dziale nabiału, zaniosła je na swój dział i później podeszła z nimi do kasy, były to te same jogurty, które powódka wyciągnęła z lodówki i włożyła do reklamówki. Na nagraniu z monitoringu te czynności są widoczne, powódka zresztą tożsamości produktów nie kwestionuje. Nie ma sporu w sprawie, że te jogurty nie były objęte akcją rabatową i naklejki rabatowe nie mogły być na nich naklejone. Żaden z pracowników sklepu, a w szczególności z działu nabiału, tych naklejek nie umieszczał na jogurtach. Powódka sugerowała w zeznaniach, że ktoś inny miał je nakleić i że ona wzięła tylko jogurty z lodówki z już naklejonymi naklejkami. Z zeznań świadków jednoznacznie wynika, że naklejki mają specyficzną strukturę, nie ma możliwości przeklejenia z jednego produktu na inny bez ich uszkodzenia w taki sposób, że będzie widoczny fakt przeklejenia. Świadkowie też stwierdzili, że naklejki nie były uszkodzone i nie nosiły śladów przeklejania. Trudno zresztą zakładać, by któryś z klientów miał przeklejać naklejki rabatowe z innych produktów i zostawiać te produkty w tym przypadku w lodówce. Jeśli nie pracownik i nie klient, to kto w takim razie te naklejki miałby przekleić. W ocenie Sądu nawiązując do klasycznej paremi: cuius commodum, eius periculum (czyja korzyść, tego ryzyko) najbardziej zainteresowaną osobą była powódka, bo to ona chciała kupić te jogurty i je finalnie kupiła. Powódka dysponowała naklejkami rabatowymi i mogła z nich skorzystać. Co więcej koronnym dowodem jest nagranie z monitoringu, na którym widać, że powódka stojąc przed lodówką bierze jogurt, z drugiej ręki bierze jakąś rzecz, którą przytwierdza do tego jogurtu. Jeśli czynność powódki miałaby ograniczać się tylko do wzięcia jogurty, to nie było potrzeby sięgania do drugiej ręki i brania z niej czegokolwiek. Powódka dostrzegając niejako słabość swojej argumentacji starała się na ostatniej rozprawie sugerować, że miała w tej ręce karteczkę z listą zakupów – są to twierdzenia infantylne i totalnie nieprzekonujące, zachowanie i układ ruchów były w tym przypadku zupełnie odmienny niż w przypadku sprawdzania kartki z listą zakupów. Zasadnie wskazywali świadkowie – pracownicy ochrony, że doświadczony pracownik zajmujący się analizą obrazu z monitoringu jest w stanie ocenić, co takiego osoba robi, jest to jego praca, a jego obserwacja jest ukierunkowana właśnie na dostrzeganie rzeczy, które są odmienne od standardów, zasad, czy też typowego zachowania klienta bądź pracownika. Powódka miała świadomość obecności kamer, liczyła z jednej strony, że nikt nie dostrzeże jej działań, a z drugiej strony, na wypadek obserwowania jej zachowania przez pracownika ochrony starała się tak postępować, by jej zachowanie było uznane za naturalne i by nikt nie dostrzegł, że nakleja naklejki. Kolejną kwestią przemawiającą przeciwko wiarygodności wersji powódki jest jej rozmowa ze pracownikiem ochrony S. K.. Świadek ten zeznał, że w rozmowie z powódką bezpośrednio po zatrzymaniu towarów przyznała ona, że nakleiła na towary naklejki, stwierdziła też, że nie wykorzystała wszystkich do oklejania wędlin. Rozmowa była swobodna, powódka i świadek znali się od wielu lat, nikt powódki nie straszył, nie grodził, ani nie przymuszał do składania tego typu oświadczeń. Była to spontaniczna i szczera wypowiedź powódki bezpośrednio po stwierdzeniu nieprawidłowości. Reasumując powyższe wszystkie okoliczności w sposób jednoznaczny wskazują, że powódka w sposób świadomy nakleiła naklejki rabatowe na produkty, które później zakupiła. Należy przy tym wskazać, że są to różne dowody, od siebie niezależne, które łączy wspólny mianownik – powyżej opisane zachowanie powódki. Jako wiarygodne ocenił Sąd zeznania słuchanej za stronę pozwaną M. Ś., przedstawiła ona zasady korzystania z naklejek rabatowych oraz obowiązujące w zakładzie procedury dotyczące robienia zakupów przez pracowników. Jako wiarygodne ocenił Sąd zeznania świadków – pracowników działu ochrony: S. K., J. J. oraz Z. N., zeznawali w sposób szczery, ich wypowiedzi są logiczne i tworzą spójny obraz przebiegu zdarzeń w dniu 18.11.2016 r. Świadkowie w żaden sposób nie byli skonfliktowaniu z powódką, przedstawili przebieg zdarzeń tak, jak one wyglądały. Wniosek z zeznań jest jednoznaczny i pokrywa się z treścią uzasadnienia decyzji o zwolnieniu powódki w trybie dyscyplinarnym. Nie ma podstaw do kwestionowania zeznań L. T., są one przekonujące. Dokumenty zebrane w sprawie nie budzą wątpliwości co do ich zgodności z rzeczywistym stanem, nie były kwestionowane przez strony tak pod kątem ich autentyczności, jak i treści, dlatego Sąd w całości się na nich oparł dokonując ustaleń w sprawie. Dokumenty te pozwoliły na bardziej dogłębną weryfikację twierdzeń stron odnośnie istotnych dla sprawy okoliczności. Sąd zważył, co następuje: Zgodnie z treścią art. 56 § 1 kp pracownik, który uważa, że rozwiązanie z nim umowy o pracę bez wypowiedzenia było nieuzasadnione lub narusza przepisy o rozwiązywaniu umów, może domagać się m. in. odszkodowania. Możliwość żądania uznania rozwiązania umowy bez wypowiedzenia za nieuzasadnione jest wyrazem szczególnej ochrony trwałości stosunku pracy nawiązanego na podstawie umowy na czas nieokreślony. Żądanie uznania rozwiązania stosunku pracy z powodem za naruszające przepisy prawa normujące tą sytuację sprawdza się do oceny, czy rozwiązanie stosunku pracy łączącego strony nastąpiło w sposób prawem przewidziany. Przepisy kodeksu pracy przewidują bowiem szereg warunków, które muszą zostać spełnione, by rozwiązanie stosunku pracy w trybie dyscyplinarnym można było uznać za legalne. Do warunków tych należą następujące okoliczności, które muszą zostać spełnione kumulatywnie:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.