UZASADNIENIE Powód S. W. wniósł o zasądzenie na jego rzecz od pozwanej (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w S. kwoty 2.185,50 zł z odsetkami ustawowymi liczonymi od kwot 2.171 zł, 790 zł, 3
§ 1k.p.
za pracę w godzinach nadliczbowych, oprócz normalnego wynagrodzenia, przysługuje dodatek w wysokości: 1) 100 % wynagrodzenia - za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających:
- a)w nocy,
- b)w niedziele i święta niebędące dla pracownika dniami pracy, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy,
- c)w dniu wolnym od pracy udzielonym pracownikowi w zamian za pracę w niedzielę lub w święto, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy, 2) 50 % wynagrodzenia - za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających w każdym innym dniu niż określony w pkt 1. W/w dodatek w wysokości określonej w § 1 pkt 1 przysługuje także za każdą godzinę pracy nadliczbowej z tytułu przekroczenia przeciętnej tygodniowej normy czasu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym, chyba że przekroczenie tej normy nastąpiło w wyniku pracy w godzinach nadliczbowych, za które pracownikowi przysługuje prawo do dodatku w wysokości określonej w § 1 (art.
§ 2k.p.).
Wynagrodzenie stanowiące podstawę obliczania dodatku, o którym mowa w § 1, obejmuje wynagrodzenie pracownika wynikające z jego osobistego zaszeregowania określonego stawką godzinową lub miesięczną, a jeżeli taki składnik wynagrodzenia nie został wyodrębniony przy określaniu warunków wynagradzania - 60 % wynagrodzenia (art.
§ 3k.p.).
Praca w godzinach nadliczbowych musi być w sposób konkretny wykazana. Obowiązek dowodowy w tym względzie spoczywa na pracowniku, który twierdzi, iż pracował ponad normy czasu pracy. Zgodnie z treścią art. 149 k.p., obowiązek ewidencjonowania czasu pracy pracownika spoczywa na pracodawcy. Realizacja tego obowiązku ma zapewnić prawidłowe ustalenie wynagrodzenia za pracę i innych świadczeń związanych z pracą (§ 1). Z obowiązku tego jest zwolniony tylko odniesieniu do pracowników objętych systemem zadaniowego czasu pracy, pracowników zarządzających w imieniu pracodawcy zakładem pracy oraz pracowników otrzymujących ryczałt za godziny nadliczbowe lub za pracę w porze nocnej (§ 2). Powinnością pozwanej było odnotowywanie czasu pracy powoda w sposób odpowiadający rzeczywistości. Zaniechanie realizacji obowiązku wyrażonego w art. 149 § 1 k.p. rodzi dla pracodawcy niekorzystne skutki procesowe, albowiem pracownik może wówczas udowodniać swoje twierdzenia przy pomocy innych środków dowodowych niż dokumentacja dotycząca czasu pracy. Pracownik może powoływać wszelkie dowody na wykazanie zasadności swego roszczenia, w tym posiadające mniejszą moc dowodową niż dokumenty dotyczące czasu pracy, a więc na przykład dowody osobowe, z których może wynikać liczba przepracowanych godzin nadliczbowych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 2012 r., sygn. II PK 197/11). Powód, reprezentowany przez zawodowego pełnomocnika, żadnej inicjatywy w tym zakresie nie przejawił. Ograniczył się do wskazania w pozwie, że pracował 10 godzin dziennie tak w listopadzie, jak i w grudniu 2013 r. Nie ewidencjonował swojego czasu pracy. Z relacji świadka M. J.
(1)wynika, że prace w S. powód rozpoczynał o godzinie 8.
- Kończył ją między 16.00 i 17.
- Nie koresponduje to z zestawieniem czasu pracy powoda w listopadzie 2013 r. załączonym do wiadomości elektronicznej z 9 grudnia 2013 r. (k. 49). Skądinąd było ono korygowane przez spółkę (...) (k. 51). Co do miesiąca grudnia 2013 r., to w/w spółka wskazała ogólnie, że powód przepracował w tym miesiącu łącznie 146,5 godziny (k. 55). W swoich zeznaniach powód z kolei potwierdził relację świadka M. J.
(1), a nie zapisy w dokumentach na k. 49, 51 i 55. Godzi się zauważyć, że w umowie z pozwaną powód nie miał wyznaczonego miejsca świadczenia pracy. Faktycznie miał ją świadczyć w S.. W (...) siedzibie spółki (...) pojawiał się każdego rana o 7.30 lub 6.00 tylko dlatego, że korzystał z faktu wspólnego zamieszkiwania z M. J.
(1). Ten podwoził powoda na teren siedziby, bo stamtąd zabierał służbowego busa, którym podróżował do S.. Po drodze do S. M. J.
(1)zabierał ze sobą innych pracowników. Toteż powód wyłącznie wykorzystywał możliwość transportu zapewnioną przez M. J.
(1). Wyklucza to uznanie dojazdu do S. za drogę do pracy, w czasie której pracownik pozostaje do dyspozycji pracodawcy, a tym samym przyjęcie, iż podróż wliczana jest do czasy pracy pracownika. Sąd ustalił zatem, że wykonując pracę od godziny 8.00 do 16.00-17.00 powód mógł, ale nie musiał pracować z przekroczeniem dobowej normy czasu pracy. Stanowcze rozstrzygnięcie tej kwestii wymagało zaproponowania przez powoda dowodów wskazujących na rzeczywiście wypracowane godziny. Nie zostały one jednak przedstawione. Tym samym powód nie zdołał wykazać dowodami czasu, w którym rzeczywiście świadczył pracę. Sąd miał na uwadze możliwość zastosowania w sprawie regulacji zawartej w art. 322 k.p.c. Stanowi on, iż jeżeli w sprawie o naprawienie szkody, o dochody, zwrot bezpodstawnego wzbogacenia lub o świadczenie z umowy o dożywocie sąd uzna, że ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe lub nader utrudnione, może w wyroku zasądzić odpowiednią sumę według swej oceny, opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy. Przepis art. 322 k.p.c. odnosi się tylko do sytuacji, gdy ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe lub nader utrudnione. Jak przyjął Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z dnia 27 września 2011 r., w sprawie o sygn. I ACa 680/11 , który to pogląd Sąd orzekający akceptuje, wyjątkowy charakter art. 322 k.p.c. nie pozwala na dokonywanie rozszerzającej wykładni tej normy. Z uprawnienia zawartego w art. 322 k.p.c. sąd meriti może dopiero skorzystać wówczas, gdy po wyczerpaniu wszystkich dostępnych dowodów okaże się, że ścisłe udowodnienie żądania jest niemożliwe lub nader utrudnione. Nie może jednak stosowanie tej normy być spowodowane bezczynnością strony nie przejawiającej inicjatywy dowodowej i prowadzić do uchylenia się przez stronę od obowiązku przedstawienia dowodów, który na niej spoczywa. Ciężar udowodnienia faktów mających dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie (art. 227 k.p.c.) spoczywa na stronie, która z faktów tych wywodzi skutki prawne (art. 6 k.c.). Strona ma zatem obowiązek wyczerpania wszystkich dopuszczalnych środków dowodowych i wykazania istnienia przesłanki zastosowania przepisu art. 322 k.p.c. tj. wykazania, że ścisłe udowodnienie żądania jest niemożliwe lub nader utrudnione. Brak takich działań, i wymaganie od sądu, któremu nie przedstawi się wystarczających przesłanek do tego by antycypował ocenę dowodów tj. by przed przeprowadzeniem dowodu stwierdzał, że nie można wykazać stwierdzonego faktu - prowadziłoby do omijania wskazanych wyżej przepisów i wadliwego stosowania przepisu art. 322 k.p.c., gdyż ocena sądu musiałaby być uznana za dowolną. W podobnym tonie wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 lipca 2013 r., sygn. IV CSK 17/
- Wskazał bowiem, że brak koniecznej inicjatywy dowodowej w zakresie okoliczności, które obciążają stronę nie może być zastępowany przez działania sądu podejmowane w ramach art. 322 k.p.c. Obiektywnie rzecz biorąc, skoro powód uważał, że świadczy pracę w ramach pracowniczego stosunku zatrudnienia i rzeczywisty czas jego pracy nie jest odnotowywany tak przez pozwaną, jak i spółkę (...), to powinien był we własnym zakresie poczynić starania, by ten czas móc wykazać w przyszłości. Nie uczynił tego i zdecydował się na zainicjowanie postępowania sądowego bez uprzedniego zadbania o dowody. Wykluczało to zastosowanie w sprawie art. 322 k.p.c. Nawet gdyby przyjąć, iż w/w przepis można w sprawie zastosować, to wobec istotnych rozbieżności w materiale dowodowym co do czasu pracy powoda, nie sposób byłoby określić sumy, która w świetle okoliczności sprawy byłaby odpowiednia. Wszelka ocena w tym zakresie nosiłaby znamiona dowolności. W tej sytuacji powództwo należało w całości oddalić jako bezzasadne, o czym orzeczono w pkt I wyroku. W pkt II zawarto orzeczenie o kosztach. Oparte ono zostało o przepis art. 98 k.p.c. Powód przegrał proces, stąd powinien zwrócić pozwanej poniesione przez nią koszty, na które składało się wynagrodzenie pełnomocnika (450 zł) ustalone w oparciu o § 11 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 6 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu. Powód wygrał jednak postępowanie przed sądem II instancji, który w gestii sądu ponownie rozpoznającego sprawę pozostawił rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów postępowania apelacyjnego. Koszty te sprowadzały się do wynagrodzenia pełnomocnika powoda ustalonego w oparciu o § 12 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 11 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 6 pkt 3 w/w rozporządzenia. Ostatecznie zasądzeniu na rzecz pozwanej tytułem kosztów procesu podlegała kwota 225 zł. ZARZĄDZENIE
- (...)
- (...)
- (...)
- (...).