kartą gwarancyjną. Nadto, zamawiający miał uprawnienie do naliczenia kary umownej z tytułu zwłoki w usunięciu wad w wysokości 0, 03 % wynagrodzenia netto za wykonany wadliwie element robót za każdy dzień zwłoki. Powódka wyjaśniła, że z uwagi na zróżnicowanie odnośnie każdej z tych wad koniecznym jest odrębne odniesienie się do każdej z kar umownych. I tak powódka podała, że: − w dniu 16 stycznia 2015 roku pozwany zgłosił jej wadę fizyczną polegającą na nieprawidłowej regulacji drzwi, wskazując, że jej usunięcie powinno nastąpić w trybie awaryjnym. Nieprawidłowość została usunięta w dniu 11 lutego 2015 roku. Odnośnie tej wady powódka w pierwszej kolejności wskazała, że wada nie potwierdziła się, drzwi nie były rozregulowane, ustalono natomiast, że zamiast umówionej gałki, w drzwiach znajduje się klamka. Powódka podniosła, że pomieszczenie to nie zostało poddane odbiorowi końcowemu stąd nie podlegała ona w ogóle gwarancji lub rękojmi. Powódka zakwestionowała także konieczność naprawy w trybie awaryjnym – wskazując, że została ona usunięta terminowo, nadto podniosła, że ewentualne opóźnienie nie było przez nią zawinione. − w dniu 15 stycznia 2015 roku pozwany zgłosił jej wadę polegającą na uszkodzonych drzwiach, wskazując, że jej usunięcie powinno nastąpić w trybie awaryjnym. Nieprawidłowość została usunięta w dniu 22 stycznia 2015 roku i sprowadzało się do przyklejenia okleiny bocznej skrzydła drzwiowego. Powódka zakwestionowała konieczność naprawy w trybie awaryjnym - wskazując, że została ona usunięta terminowo, nadto podniosła, że ewentualne opóźnienie nie było przez nią zawinione, − w dniu 16 stycznia 2015 roku pozwany zgłosił jej wadę polegającą na uszkodzeniu elewacji przez siłownik domykający drzwi, wskazując, że jej usunięcie powinno nastąpić w trybie awaryjnym. W dniu 22 stycznia 2015 roku powódka usunęła nieprawidłowość poprzez regulacje samozamykacza i naprawę elewacji. Powódka podniosła, że na zlecenie pozwanego drzwi te zostały zamontowane w sposób odbiegający od projektu – jako otwierane na zewnątrz. Powódka zakwestionowała także konieczność naprawy w trybie awaryjnym – wskazując, że została ona usunięta terminowo, nadto podniosła, że ewentualne opóźnienie nie było przez nią zawinione. Zwróciła uwagę, że mimo ciążącego na pozwanej obowiązku nie zgłosiła ona wady w ciągu 12 godzin od chwili jej wystąpienia. − w dniu 23 stycznia 2015 roku pozwany zgłosił jej wadę fizyczną polegającą na uszkodzonym samozamykaczu drzwi pożarowych, wskazując, że jej usunięcie miało nastąpić w trybie awaryjnym. Nieprawidłowość została usunięta w dniu 27 stycznia 2015 roku. W trakcie naprawy stwierdzono rozpięty samozamykacz przez osoby postronne. Powódka podniosła, że zgłoszenie reklamacyjne nie potwierdziło się, a samozamykacz nie był dotknięty wadą fizyczną za którą odpowiadała. − w dniu 29 stycznia 2015 roku pozwany zgłosił jej wadę fizyczną polegającą na braku możliwości automatycznego zamknięcia drzwi przez nadmiernie wystający zaczep zamka. Powódka wskazała, że zgłoszenie reklamacyjne zostało zrealizowane już w dniu 2 lutego 2015 roku. Stwierdzono, że powodem niezamykania drzwi jest nadciśnienie, które powstaje w małym, hermetycznym przedsionku. Powódka podniosła, że powyższe nie było wadą wykonanych przez nią robót, lecz wadą wynikającą z rozwiązania projektowego, za którą nie ponosi odpowiedzialności. − w dniu 30 stycznia 2015 roku pozwany zgłosił jej wadę polegającą na opuszczeniu drzwi powodujących tarcie o terakotę. Powódka podniosła, że usunięcie wady nastąpiło już w dniu 2 lutego 2015 roku poprzez ich wyregulowanie, stąd, z uwagi na zastosowanie trybu zwykłego, została ona usunięta w umówionym terminie. Ewentualnie, powódka wskazała, że nie była ona w zwłoce w usunięciu wady z uwagi na brak winy. − w dniu 4 lutego 2015 roku pozwany zgłosił jej wadę fizyczną polegającą na braku uszczelek w części dolnej drzwi. Nieprawidłowość została usunięta w dniu 31 maca 2015 roku. Powódka podniosła, że brak uszczelki powstał po wydaniu przedmiotu umowy, nadto fakt ten nie został stwierdzony przez komisje dokonującą odbioru prac. W dalszej części uzasadnienia powódka podniosła, że kwestionowała stosowanie trybu awaryjnego usunięcia usterek, wnosiła o umieszczanie rzeczywistych uzasadnień dla stosowania tego trybu. Wyjaśniła, że podjęła się usunięcia również tych wad za które nie ponosiła odpowiedzialności z uwagi na brak szczegółowego określenia usterki, gwarancje udzieloną przez zakład ubezpieczeń, rodzaj podmiotu z którym łączyła go umowa oraz konieczność utrzymania odpowiedniej renomy jako przedsiębiorcy. W złożonej odpowiedzi na pozew pozwany (...) im prof. A. S.
zapisami tych dokumentów osobami upoważnionymi do podpisania protokół usunięcia wady były jedynie osoby wskazane w zgłoszeniu reklamacyjnym. Pismem z dnia 6 kwietnia 2017 roku (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa z siedzibą w C. zgłosiła przystąpienie do sprawy w charakterze interwenienta ubocznego po stronie powodowej wnosząc o ustalenie, iż powódka nie jest zobowiązana do zapłaty kar umownych w wysokości 49.849,87 zł względem pozwanego tytułem zwłoki w usuwaniu wad fizycznych oraz zasądzenie na swoją rzecz kosztów postępowania. Podmiot wskazał, że był podwykonawcą powódki wykonującym roboty, których dotyczy zgłoszenie reklamacyjne nr (...), (...) oraz (...). Odnośnie zgłoszenia reklamacyjnego nr (...) podmiot wskazał, że wada miała polegać na zbyt wysuniętym języku zamka co uniemożliwiało zamknięcie drzwi samozamykaczem – w dniu 2 lutego 2015 roku jako podwykonawca dokonał regulacji drzwi, zamka oraz samozamykacza. Spółka wskazała, że stwierdzono, iż przyczyną niedomykania się drzwi było wystąpienie nadciśnienia w przedsionku. Odnośnie zgłoszenia reklamacyjnego nr (...) podmiot wskazał, że wada miała polegać na tarciu skrzydła o posadzkę gresową. W konsekwencji w dniu 2 lutego 2015 roku jako podwykonawca przeprowadził regulacje drzwi, przyczyną tarcia okazały się krzywo położone płytki podłogowe. Podkreśliła, że ustalono, iż zmiana dolnej listwy skrzydła drzwiowego na węższą zapobiegnie ocieraniu się drzwi o podłoże. Odnośnie zgłoszenia reklamacyjnego nr 12/2015 roku podmiot wskazał, że dotyczyła ona uzupełnienia brakujących uszczelek w dolnej części drzwi. Wskazał, że jako podwykonawca realizując prace założył uszczelki, zaś ich brak wystąpił już po wydaniu przedmiotu umowy pozwanemu. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: W dniu 24 stycznia 2013 roku Przedsiębiorstwo Budowlane (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w S. zawarła z (...) spółką akcyjną z siedzibą w S. umowę o gwarancje ubezpieczeniową. Beneficjentem gwarancji był (...) im. prof. A. S.. Rodzaj udzielonej gwarancji obejmował: w zakresie kwoty 408.262,08 zł gwarancje ubezpieczeniową należytego wykonania umowy, zaś w zakresie kwoty 122.478,62 zł gwarancje usunięcia wad i usterek.
1 Ogólnych Warunków Umów o Gwarancje Ubezpieczeniowe gwarancja zawiera zobowiązanie zakładu ubezpieczeń do spełnienia świadczenia pieniężnego na wypadek niewywiązania się z obowiązku zapłaty należności przez dającego zlecenie – zobowiązanego wobec osoby upoważnionej do wykonywania uprawnień z gwarancji – beneficjenta.
z chwilą wypłaty świadczenia pieniężnego beneficjentowi zakładowi ubezpieczeń przysługuje w stosunku do zobowiązanego roszczenie o zwrot wypłaconego świadczenia, powiększonego o poniesione przez nią koszty związane z wypłatą wraz z odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia następnego po dniu wypłaty świadczenia lub poniesienia kosztów. Dowód: − polisa wraz z ogólnymi warunkami k. 259-262. W dniu 25 stycznia 2013 roku (...) im. prof. A. S. w S. (jako zamawiający) zawarł z Przedsiębiorstwo Budowlane (...) spółką z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w S. (jako wykonawcą) umowę nr (...)/Rozbudowa (...). Umowa zawarta została w wyniku przeprowadzonego postępowania o zamówienie publiczne w trybie przetargu nieograniczonego.
1 lit. a zamawiający zleca a wykonawca zobowiązuje się do wykonania robót budowalnych na dokończenie nowobudowanego skrzydła Szpitala (...) w ramach realizacji projektu - numer projektu: (...)/7.
1 strony oświadczając, iż wykonawca wniósł zabezpieczenie należytego wykonania umowy stanowiące 5 % umownego wynagrodzenia brutto przed podpisaniem umowy oraz przedłożył polisę OC wykonawcy.
11 bieg okresu rękojmi rozpoczyna się z dniem podpisania protokołu odbioru ostatecznego, jednak nie później niż z upływem dwóch miesięcy od dnia podpisania protokołu odbioru końcowego przedmiotu umowy, jeżeli z przyczyn niezależnych od Wykonawcy, nie doszło do podpisania protokołu odbioru ostatecznego i kończy po upływie odpowiednio 36 miesięcy kalendarzowych dla robót budowlanych. Zamawiający wykonując uprawnienia z tytułu rękojmi może żądać od wykonawcy bezpłatnego usunięcia wad w wyznaczonym terminie, bez względu na wysokość związanych z tym kosztów. W tym celu zamawiający wezwie wykonawcę pisemnie wskazując zakres i rozmiar koniecznych do usunięcia wad. Jeżeli wykonawca nie usunie wad w wyznaczonym terminie, zamawiający może usunąć te wady we własnym zakresie lub przy pomocy osoby trzeciej, na ryzyko i koszt wykonawcy (§ 9 ust. 12 umowy). Zamawiający ma prawo naliczyć wykonawcy karę umowną z tytułu zwłoki w usunięciu wad ujawnionych w okresie rękojmi i gwarancji – w wysokości 0, 03 % wynagrodzenia netto za wykonany wadliwie element robót określony w harmonogramie za każdy dzień zwłoki licząc od wyznaczonego przez zamawiającego terminu na usunięcie wad (§ 10 ust. 1 lit. b). Załącznikiem nr 5 do umowy była karta gwarancyjna. Przedsiębiorstwo Budowlane (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w S. jako gwarant odpowiadał wobec zamawiającego za cały przedmiot umowy, w tym także za części realizowane przez podwykonawców (§ 1 ust. 2). Gwarancja obejmowała przedmiot umowy wykonany przez gwaranta w ramach umowy nr (...)/Rozbudowa (...) z dnia 25 stycznia 2013 r. jako część zamierzenia budowlanego pn. „Rozbudowa części środkowej budynku głównego wraz z dostosowaniem oddziałów chirurgicznych do wymogów fachowo-sanitarnych w (...) im. prof. A. S. w S. - Z.” określone szczegółowo w umowie oraz w innych dokumentach będących integralną częścią umowy.
1 lit. a w przypadku wystąpienia jakiejkolwiek wady w przedmiocie umowy zamawiający jest uprawniony do żądania usunięcia wady przedmiotu umowy. W przypadku ujawnienia wady w czasie innym niż podczas przeglądu gwarancyjnego, zamawiający niezwłocznie, lecz nie później niż w ciągu 7 dni od ujawnienia wady, zawiadomi na piśmie o niej gwaranta, równocześnie wzywając go do usunięcia ujawnionej wady w odpowiednim trybie: zwykłym, o którym mowa w § 5 ust. 1, lub awaryjnym, o którym mowa w § 5 ust. 3 (§ 4 umowy).
1 gwarant obowiązany jest przystąpić do usuwania ujawnionej wady w ciągu 3 dni roboczych od daty otrzymania wezwania, o którym mowa w § 4 lub daty sporządzenia protokołu przeglądu gwarancyjnego. Termin usuwania wad nie może być dłuższy niż 21 dni od daty przystąpienia do usuwania awarii (tryb zwykły). Usunięcie wad uważa się za skuteczne z chwilą podpisania przez obie strony protokołu odbioru prac z usunięcia wad (§ 5 ust. 2).
3 w przypadku, kiedy ujawniona wada ogranicza lub uniemożliwia działanie części lub całości przedmiotu umowy, a także gdy ujawniona wada może skutkować zagrożeniem dla życia lub zdrowia ludzi, zanieczyszczeniem środowisk, wystąpieniem niepowetowanej szkody dla zamawiającego lub osób trzecich, jak również w innych przypadkach niecierpiących zwłoki awaria zostanie usunięta przez wykonawcę w ciągu 48 godzin. Wykonawca zostanie powiadomiony o takiej awarii w ciągu 12 godzin od jej wystąpienia (tryb awaryjny). Dowód: − umowa k. 57-70 , − karta gwarancyjna k.71-73, − zeznania świadka M. D. k. 359. (...) spółka akcyjna z siedzibą w S. oświadczyła, iż na zlecenie Przedsiębiorstwo Budowlane (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w S. – wykonawcy udziela zamawiającemu – (...) im. prof. A. S.
zapisami umowy z czynności każdego rodzaju odbioru powinnien zostać sporządzony protokół zawierający ustalenia poczynione w toku odbioru i podpisy osób uczestniczących w czynnościach odbioru. Pismem z dnia 10 października 2014 roku szpital poinformował o spotkaniu Komisji Odbiorowej celem przeglądu oraz podpisania protokołu z usunięcia usterek. Następnie, pismem z dnia 24 października 2014 roku poinformował o zmianie terminu na dzień 28 października 2014 roku. Dowód: − pismo z dn. 11.09.2014 r. k. 203 − pismo z dn. 24.10.2014 r. k.
warunkami technicznymi, występują jedynie minimalne odchylenia. Ustalono, iż łożyska na których pracują drzwi uzyskały większe luzy niż miały fabrycznie przy normalnej eksploatacji, stąd zaczęły zahaczać. Nadto stwierdzono, że również sposób eksploatacji drzwi mógł spowodować ich nieprawidłową prace, gdyż z uwagi na to, iż są to drzwi bardzo ciężkie mogły opuścić się na zawiasach, w związku z tym przy otwieraniu powyżej 90 stopni powstawało otarcie o posadzkę. Koniecznym było znalezienie przez wykonawcę rozwiązania technicznego, które pozwoliłoby aby przy braku rozebrania drzwi i rozkuwania przywrócić normalne użytkowanie drzwi. Ostatecznie wykonawca ustalił, że takim rozwiązaniem będzie wymiana dolnej części drzwi, dolnej listwy. Po podniesieniu drzwi na zawiasach występowało jeszcze tarcie na samym końcu skrzydła drzwi. W wiadomości mailowej z dnia 2 lutego 2015 roku przedstawiciel szpitala potwierdził, że w dniu 2 lutego 2015 roku na teren szpitala przybyła ekipa serwisowa (...), zaś wykonane naprawy traktuje się wyłącznie jako tymczasowe. Odnośnie reklamacji nr (...) wskazano, że przeprowadzono regulacje drzwi, zaś wada nie została usunięta z uwagi na nierówność podłoża. W dniu 31 marca 2015 roku – podwykonawca Przedsiębiorstwa Budowlanego (...), spółka (...) dokonała wymiany dolnej listwy uszczelniającej w skrzydle czynnym drzwi na przejściu z pomieszczenia nr 1/02 do pomieszczenia nr 1/57b oraz wykonała regulacje drzwi, zamka i samozamykacza polegającej na ustawieniu jego siły, prędkości i płynności pracy. Dokonano również wymiany uchwyty antypanicznego. W trakcie przeprowadzonej kontroli stwierdzono, że drzwi otwierają i zamykają się prawidłowo. Prace zgłoszono do technicznego odbioru i po ich obejrzeniu w dniu 31 marca 2015 roku przedstawiciel szpitala dokonał ich akceptacji. W protokole odbioru prac z usunięcia wady fizycznej zawarta została adnotacja, iż zwłoka w usunięciu wady wyniosła 32 dni. W piśmie z dnia 5 maja 2016 roku (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa z siedzibą w C. poinformowała Przedsiębiorstwo Budowlane (...) spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w S., że odnośnie zgłoszenia reklamacyjnego nr (...) w dniu 2 lutego 2015 roku dokonali regulacji drzwi w ten sposób, aby zniwelować ocieranie się drzwi o nierówno podłoże, dodatkowo, po wizycie w dniu 5 marca 2015 roku, w dniu 17 marca 2015 roku dokonano zamówienia dolnej listwy uszczelniającej, którą otrzymała w dniu 25 marca 2015 roku. Wskazała, że w dniu 31 marca 2015 roku dokonano jej montażu przy drzwiach bocznych wejściowych do przedsionka 1/57a. W dniu 30 grudnia 2015 roku Szpital wystawił spółce (...) notę księgową nr (...) obciążając ją kwotą 15.971,32 zł z tytułu zwłoki wynoszącej 32 dni w realizacji reklamacji nr (...) z dnia 30 stycznia 2015 roku. Dowód: − korespondencja mailowa k. 147, 215 − reklamacja nr (...) k. 148, 216, − dokumentacja fotograficzna k. 217, − karta reklamacyjna k. 149, − nota księgowa k. 150, − pismo z dn. 5.05.2016 r. k. 151-152, − zeznania świadka W. B. k. 313, − zeznania świadka K. N. k. 321, − zeznania świadka C. P. k. 325, − zeznania świadka C. S.
umową z dnia 25 stycznia 2017 roku. Kary te naliczone zostały w związku z wniesionymi reklamacjami nr (...), (...), (...), (...), (...), (...) oraz (...). Dowód: − wezwanie k. 94-
przepisem art. 189 kpc, stanowiącym podstawę prawną żądania pozwu, powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Zwrócić należy uwagę, iż kryterium interesu prawnego stanowiące konieczną przesłankę materialnoprawną powództwa o ustalenie wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 marca 2012 roku wskazując, że „interes prawny o którym mowa w art. 189 kpc należy pojmować jako interes dotyczący szeroko rozumianych praw i stosunków prawnych, który z reguły występuje w sytuacjach, w których zachodzi obiektywna niepewność co do prawa lub stosunku prawnego z przyczyn natury faktycznej lub natury prawnej. Interes prawny wyraża się wówczas w usunięciu stanu niepewności (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2012 roku, sygn. akt III CSK 252/11, LEX nr 1168726). Powód posiada interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie jeżeli istnieje niepewność prawa lub stosunku prawnego, a wynik postępowania doprowadzi do usunięcia niepewności i wątpliwości w tym zakresie oraz zapewni stronie powodowej ochronę jej prawnie chronionych interesów, a nadto definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. Interes prawny nie występuje natomiast w przypadku jeżeli powód może na innej drodze osiągnąć w pełni ochronę swoich praw (por. wyrok Sądu Okręgowego w Toruniu z dnia 14 marca 2014 roku, sygn. akt I C 591/13). Zauważyć należy, iż w uzasadnieniu do wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 3 marca 2015 roku w sprawie rozpoznawanej na skutek złożonej apelacji, gdzie powodem wnoszącym o ustalenie nieistnienia prawa i obowiązku wypłaty przez pozwanego (będącego gwarantem), na rzecz spółki (będącej beneficjentem gwarancji) był zobowiązany z tytułu gwarancji, wskazano, iż skoro beneficjent złożył żądanie wypłaty gwarancji, a zobowiązany z jej tytułu kwestionuje ważność tego żądania, to po jego stronie zachodzi obiektywna niepewność, a pomiędzy stronami spór co do istnienia prawa i obowiązku wypłaty przez bank środków gwarancji bankowej. W uzasadnieniu podkreślono również, iż nie można podzielić poglądu, że zobowiązanemu z tytułu gwarancji przysługuje dalej idące roszczenie – ustalenia, że beneficjentowi nie posiada wobec niego prawa żądania kary umownej, gdyż prawo do naliczania kar umownych wiąże się ze stosunkiem podstawowym, natomiast stosunek gwarancji bankowej ma charakter nieakcesoryjny i samoistny, a nadto w okolicznościach sprawy abstrakcyjny, zatem stosunek podstawowy nie może mieć wpływu na prawa i obowiązki stron stosunku gwarancji bankowej (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 3 marca 2015 roku, sygn. akt I ACa 1278/14). Przenosząc powyższe na grunt rozpoznawanej sprawy podkreślić należy, iż w ocenie Sądu powódka niewątpliwie posiada interes prawny w wytoczeniu powództwa co do ustalenia, że nie jest zobowiązana do zapłaty na rzecz pozwanego kar umownych. Za nieuzasadnione należy uznać argumenty strony pozwanej jakoby powódka posiadała dalej idące roszczenie w postaci wytoczenia powództwa, po zapłacie kwoty na rzecz gwaranta, o jej zwrot. Podkreślenia wymaga, że okoliczności wskazane przez stronę nie cechuje walor pewności, w szczególności nie są one zależne od powódki, nie posiada ona bowiem wiedzy o tym czy pozwany skorzysta ze swoich uprawnień wynikajacych z gwarancji, następnie zaś, czy na podstawie zgłoszonego przez pozwanego żądania gwarant zdecyduje się spełnić swoje zobowiązanie. W tym kontekście należy mieć na uwadze, iż pozwany skierował wezwanie do zapłaty kar umownych bezpośrednio do powódki, natomiast nie jest on zobowiązany do żądania ich zapłaty od gwaranta, jest to jego uprawnienie, z którego swobodnie może skorzystać bądź też uprawnienia tego nie realizować. Co więcej, w świetle przywołanego poglądu wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie, stosunek podstawowy – umowa zawarta pomiędzy stronami oraz umowa gwarancji zawarta pomiędzy powódką a zakładem ubezpieczeń, w zakresie której pozwany występuje jako beneficjent, są od siebie niezależne, w tym sensie, że stosunek podstawowy nie może wpływać na prawa i obowiązki stron stosunku gwarancji, a więc analogicznie również stosunek gwarancji nie może wpływać na prawa i obowiązki stron stosunku podstawowego. Nie bez znaczenia w okolicznościach sprawy jest także fakt, iż uwzględnienie żądania pozwanego o zapłatę kwoty z gwarancji bankowej spowoduje pogorszenie się jej sytuacji względem zakładu ubezpieczeń – w pierwszej kolejności ubezpieczyciel będzie miał bowiem uprawnienie do żądania zwrotu wypłaconej kwoty wraz z poniesionymi kosztami i odsetkami, co wynika z warunków ogólnych umowy o gwarancje, w drugiej zaś kolejności wypłata taka może prowadzić do zwiększenia składki ubezpieczeniowej przy zawarciu kolejnej umowy, zmniejszeniu sumy gwarancji czy też nawet prowadzić do braku wyrażenia chęci przez zakład ubezpieczeń do zawarcia tego typu umowy z powódką w przyszłości. Wątpliwości nie może budzić, iż w okolicznościach sprawy po stronie powódki istnieje stan niepewności co do ciążącego na niej zobowiązania względem pozwanego zapłaty kar umownych oraz możliwości podjęcia przez powódkę działań celem wyegzekwowania tych należności, zaś wytoczenie powództwa o ustalenie, następnie zaś ewentualne jego uwzględnienie pozwoli stan ten usunąć oraz zapewni powódce ochronę jej prawnie chronionych interesów. Przechodząc do dalszych rozważań merytorycznych, wstępnie odnieść należy się do charakteru prawnego zobowiązania będącego przedmiotem sporu pomiędzy stronami. Dla porządku wskazać należy, iż w dniu 25 stycznia 2013 roku strony postępowania w wyniku przeprowadzonego postępowania o zamówienie publiczne w trybie przetargu nieograniczonego zawarły umowę o roboty budowlane obejmujące dokończenie nowobudowanym skrzydle Szpitala (...) w segmencie A, B, C, D zespołu pomieszczeń o określonej skończonej funkcji technologii medycznej z pełnym zapleczem oraz pomieszczeń magazynowych i technicznych o łączną powierzchni użytkowej ok. 7.541 m 2. Podkreślenia wymaga, że załącznikiem nr 5 do umowy była karta gwarancyjna, w ramach której powódka jako gwarant odpowiadać miała wobec pozwanej jako zamawiającego za cały przedmiot umowy, w tym także za części realizowane przez podwykonawców. Jak wynika z § 2 ust. 1 lit. A powyższego dokumentu w przypadku wystąpienia jakiejkolwiek wady w przedmiocie umowy zamawiający miał uprawnienie do żądania jej usunięcia. W takim przypadku zamawiający niezwłocznie, jednak nie później niż w ciągu 7 dni od jej ujawnienia, miał zawiadomić o niej pisemnie gwaranta wzywając go do jej usunięcia: w trybie zwykłym lub też awaryjnym (§ 4 karty gwarancyjnej). Zauważyć należy, iż określenie danego trybu determinowało termin dla wykonawcy na usunięcie wady: w przypadku trybu awaryjnego – wykonawca powinien zostać powiadomiony o takiej wadzie w ciągu 12 godzin od jej wystąpienia, a następnie w ciągu 48 godzin dokonać jej usunięcia, zaś w przypadku trybu zwykłego wykonawca powinien w ciągu 3 dni przystąpić do usunięcia wady, zaś termin usunięcia wady nie mógł być dłuższy niż 21 dni od daty przystąpienia. Przesłanki do zastosowania szczególnego trybu – trybu awaryjnego uregulowane zostały w § 5 ust. 3 karty gwarancyjnej – był on uzasadniony w przypadku gdy ujawniona wada ogranicza lub uniemożliwia działanie części lub całości przedmiotu umowy, a także gdy ujawniona wada może skutkować zagrożeniem dla życia lub zdrowia ludzi, zanieczyszczeniem środowisk, wystąpieniem niepowetowanej szkody dla zamawiającego lub osób trzecich, jak również w innych przypadkach niecierpiących zwłoki. Zaznaczyć należy, iż z obowiązkami wykonawcy dotyczącymi terminowego usuwania występujących usterek skorelowana została sankcja w postaci kary umownej zastrzeżonej w § 10 ust. 1 lit. B umowy z dnia 25 stycznia 2013 roku.
przywołanym zapisem zamawiający ma prawo naliczyć wykonawcy karę umowną z tytułu zwłoki w usunięciu wad ujawnionych w okresie rękojmi i gwarancji – w wysokości 0,03 % wynagrodzenia netto za wykonany wadliwie element robót określony w harmonogramie za każdy dzień zwłoki licząc od wyznaczonego przez zamawiającego terminu na usunięcie wad. Nie rozwijając tej tematyki nadmiernie wskazać należy, że kara umowna jest dodatkowym zastrzeżeniem umownym, wprowadzanym do umowy w ramach swobody kontraktowania, mającym na celu wzmocnienie skuteczności więzi powstałej między stronami w wyniku zawartej przez nie umowy i służy realnemu wykonaniu zobowiązania.
przepisem art. 484 k.c. w razie niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania kara umowna należy się wierzycielowi w zastrzeżonej na ten wypadek wysokości bez względu na wysokość poniesionej szkody. Żądanie odszkodowania przenoszącego wysokość zastrzeżonej kary nie jest dopuszczalne, chyba że strony inaczej postanowiły. W granicach tej swobody (art. 353 1 k.c., art. 473 § 1 k.c.) strony mogą umownie ukształtować zakres odpowiedzialności, kompensacji i rozkład ryzyka ponoszenia skutków niewykonania zobowiązania. W razie niewykonania lub nienależytego wykonania należy się wierzycielowi w zastrzeżonej na ten wypadek wysokości bez względu na wysokość poniesionej szkody. Dlatego też, chociaż odpowiedzialność dłużnika z tytułu kary umownej za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania nie jest uwarunkowana poniesieniem przez wierzyciela szkody, to jest ona zależna od pozostałych przesłanek statuujących odpowiedzialność kontraktową przewidzianą w art. 471 k.c. Oznacza to tym samym, że kara umowna stanowi odszkodowanie umowne i przysługuje wierzycielowi jedynie wtedy, gdy niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy jest następstwem okoliczności, za które dłużnik ponosi odpowiedzialność. Innymi słowy zakres odpowiedzialności z tytułu kary umownej pokrywa się z zakresem ogólnej odpowiedzialności kontraktowej dłużnika, który zwolniony jest od obowiązku zapłaty kary, gdy wykaże, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania było następstwem okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności. Podkreślić należy, iż w umowie z dnia 25 stycznia 2013 roku, jej strony – będące podmiotami profesjonalnymi, których powinna cechować należyta staranność przy uwzględnieniu zawodowego charakteru prowadzonej działalności gospodarczej (art. 355 § 2 k.c.), odniosły się do odpowiedzialności wykonawcy za powstałą zwłokę. Zaznaczenia wymaga, iż w świetle przepisu art. 476 k.c. wyraźnie należy odróżnić zwłokę, która jest zachowaniem dłużnika polegającym na niespełnieniu świadczenia w terminie, z tym jednak zastrzeżeniem, iż nie dotyczy ona sytuacji gdy opóźnienie jest następstwem okoliczności za które dłużnik nie ponosi odpowiedzialności. W konsekwencji za zwłokę należy uznać zawinione przez dłużnika opóźnienie w spełnieniu świadczenia. Skoro więc, w okolicznościach sprawy, strony zastrzegły w umowie, iż kara umowna należy się w przypadku zwłoki dłużnika, to jest on odpowiedzialny tylko w tej sytuacji, gdy opóźnienie nastąpiło z jego winy i tym samym dłużnik może się uwolnić od obowiązku zapłaty kary umownej, jeżeli obali wynikające z art. 471 k.c. domniemanie, że opóźnienie w spełnieniu świadczenia jest następstwem okoliczności, za które ponosi odpowiedzialność (nieprecyzyjnie nazywane w literaturze tzw. domniemanie winy). Przyjęcie założenia, że pozwany jest uprawniony do naliczania kar umownych za faktyczny okres opóźnienia, w sytuacji, gdy w umowie zastrzeżono, że kara umowna jest naliczana za zwłokę dłużnika, prowadzi więc do naruszenia art. 476 k.c., gdyż nie ma podstaw do dorozumianego rozszerzenia odpowiedzialności dłużnika także do sytuacji, gdy opóźnienie nastąpiło w wyniku okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2010 r. sygn. akt II CSK 180/10). W konsekwencji ustalić należało, iż celem zwolnienia się z odpowiedzialności w zakresie zapłaty kary umownej powódka mogła wykazać, że co prawda nie zachowała terminu do usunięcia usterki, lecz nie ponosi w tym winy: z jednej strony gdyż dołożyła należytej staranności, z drugiej zaś strony, gdyż zastosowany tryb usunięcia usterki jako awaryjny był niezasadny, a strona dochowała terminu do usunięcia jej w trybie zwykłym. W dalszej części uzasadnienia, mając na uwadze, iż zarówno twierdzenia powódki jak i zarzuty pozwanej dotyczyły innych okoliczności w stosunku do każdej z usterek, Sąd uznał za celowe odniesienie się do każdej z wad odrębnie. Pierwsza usterka, która wymaga omówienia została zgłoszona w dniu 16 stycznia 2015 r. jako reklamacja nr (...) (k. 97). W karcie reklamacyjnej nr (...) (k. 98) uzasadniono, że tryb awaryjny wynika z zagrożenia bezpieczeństwa pożarowo – technicznego szpitala, zagrożenia dla zdrowia lub życia ludzi oraz brak zabezpieczenia mienia publicznego. Data ujawnienia wady miała nastąpić w dniu 16 stycznia 2015 r. W zgłoszeniu wskazano na nieprawidłową „regulację drzwi” w pomieszczeniu rozdzielni sieci strukturalnej - „drzwi można otworzyć bez kontroli dostępu z racji nieprawidłowej regulacji zamka/kształtu drzwi”. Usterka została usunięta w dniu 11 lutego 2015 r. Szpital naliczył 18 dni zwłoki i nałożył karę umowną w wysokości 8.711,63 zł (k. 99). Ostatecznie okazało się, co zostało potwierdzone w karcie reklamacyjnej (k. 98), że usunięcie „usterki” polegało na wymianie klamki na typu gałka – gałka. Drzwi nie były zatem rozregulowane. Nie było przy tym sporu pomiędzy stronami, że pomieszczenia te w czasie prowadzonych prac były zarezerwowane dla innego wykonawcy, tj. firmy (...) (pomieszczenie nr 1/38 – k. 116). O powyższym, poza zeznaniami świadków, świadczy wzmianka w załączniku nr 1A do protokołu odbioru. W przypadku tego pomieszczenia nie zakwestionowano rozwiązania dotyczącego montażu klamki zamiast gałki. Sąd przyznał rację argumentacji powódki, która podnosiła, że nie może w tym przypadku być mowy o powstaniu wady, albowiem brak właściwej klamki istniał od samego początku. A zatem nie było w tym przypadku żadnej awarii – wady. Marginalnie wskazać należy, że na Szpitalu spoczywał obowiązek zgłoszenia wady w ciągu 12 godzin od ujawnienia się wady. W przekonaniu Sądu istnienie niewłaściwej klamki musiał być znany zgłaszającemu od samego początku tj. od dnia wydania tego pomieszczenia. W tym też zakresie jako mało wiarygodne brzmi stwierdzenie M. D., że każda wada zgłaszana była natychmiast po zauważeniu (k. 360). Przywołać w tym miejscu również zeznania świadka Z. P. (k. 381 – 383), byłego pracownika pozwanej zatrudnionego na stanowisku zastępcy kierownika ds. działu technicznego i ds. ogólnobudowlanych, który był odpowiedzialny za kontakty z przedstawicielami wykonawcy w zakresie usunięcia usterek. Odnosząc się do tej wady świadek wyjaśnił, że istniało ryzyko, że ktoś postronny może wejść do tego pomieszczenia, ponieważ w drzwiach była zamontowana klamka zamiast gałki. Natomiast świadek przyznał, że w drzwiach był zamek, a drzwi były zamykane na klucz. Natomiast istniało ryzyko, że ktoś wejdzie do pomieszczenia poprzez pokonanie przeszkody w postaci zamka na klucz. Poza sporem jest to, że w pomieszczeniu znajdowały się bardzo istotne urządzenia, niezbędne do bezpiecznego funkcjonowania szpitala. Powtórzyć zatem należy, że wszystkie strony miała wiedzę o istnieniu klamki w drzwiach wraz z zamkiem. Pomieszczenie zostało odebrane przez Szpital w trzecim kwartale 2014 r. (k. 315), aż do zgłoszenia wady tj. 16 stycznia 2015 r. rozwiązanie w postaci klamki zamiast gałki nie stanowiło dla pozwanej przeszkody w użytkowaniu tego pomieszczenia. Warto również w tym miejscu zaznaczyć na oświadczenie zawarte na karcie gwarancyjnej (k. 98) złożone przez dyrektora Szpitala (...) o usunięciu wady skutecznie i w terminie. Odnieść się należy również do zeznań świadka J. B. (k. 356 – 357), który pełnił funkcję przewodniczącego komisji odbiorowej, które jednak nie uczestniczył w procedurze zgłaszania i usuwania wad. Świadek wyraził przekonanie, że w tym przypadku tryb awaryjny był zastosowany w sposób zasadny, albowiem w pomieszczeniu tym tzw. serwerowni znajdowały się ważne urządzenia. Niemniej świadek przyznał również, że w trakcie odbioru pomieszczenia nie dostrzeżono rozwiązania w postaci zamontowania klamki z zamkiem. Podsumowując, w omawianym przypadku nie pojawiła się żadna nowa wada, zaś rozwiązanie w postaci zamka patentowego musiał być stronom znany w chwili odbioru tego pomieszczenia. Przyjmując, natomiast za powodem, że ww. pomieszczenie nigdy nie było przedmiotem odbioru, to wówczas w konsekwencji należałoby przyjąć, że nie rozpoczął się bieg terminu gwarancji i rękojmi. Niezależnie od powyższej argumentacji, przyjmując za pozwanym, że przedmiotowa wada ujawniła się w dniu 15 lub 16 stycznia 2015 r., to w niniejszej sprawie ewentualnie zastosowanie winien mieć tryb zwykły do usunięcia tejże usterki. Przypomnieć należy, że pomieszczenie było zabezpieczone zamkiem patentowym. W takim przypadku z racji zgłoszenia szkody z dnia 16 stycznia 2015 r. powódka na usunięcie wady miała 3 dni robocze, począwszy od dni 26 stycznia 2016 r. (zgłoszenie wpłynęło do firmy (...) w dniu 21 stycznia 2016 r.). Termin 21 – dniowy na usunięcie wady, liczony od dnia 26 stycznia 2015 r. upłynął w dniu 16 lutego 2015 r. Powódka usunęła zaś wadę w dniu 11 lutego 2015 r. A zatem powódka nie uchybiła terminowi do usunięcia usterki w przepisanym terminie. Kolejną wadą, którą Sąd omówi jest ta zgłoszona w dniu 15 stycznia 2015 r., a udokumentowana kartą gwarancyjną nr (...) (k. 130). Usterka ta według opisu polegała na „uszkodzone drzwi do pomieszczenia nr 5/04 (WC przedsionek windy) na kondygnacji technicznej”. Zastosowano w tym przypadku tryb awaryjny, albowiem według szpitala istniało zagrożenie bezpieczeństwa pożarowo – technicznego szpitala (k. 131). Według pozwanej wykonawca dopuścił się 3 dni zwłoki, w związku z czym naliczył karę umowną w wysokości 1.451,94 zł. Usunięcie usterki polegała na przyklejeniu odklejającej się okleiny bocznej skrzydła drzwiowego do pomieszczenia toalety. Zostało to w wykonane w stolarni należącej do powódki. Osobą odpowiedzialną za kontakt w likwidacji tej szkody ze strony szpitala był Z. P.. Świadek przyznał, że nie było konieczności zastosowania w tym przypadku trybu awaryjnego. Warto dodać, że było to pomieszczenie niedostępne dla osób zewnątrz, albowiem toaleta ta co do zasady była przeznaczona dla załogi Lotniczego Pogotowia (...). Co prawda świadek M. D. (k. 362) wskazała, że drzwi były zawilgocone, spuchnięte z uwagi na proces degradacyjny. Drzwi te zdaniem świadka nie spełniały warunków sanitarno – technicznych co zdaniem świadka powodowało namnażanie się bakterii. Twierdzenia świadka jednak pozostają w sprzeczności z treścią zgłoszenia reklamacyjnego, gdzie wskazano na zagrożenie pożarowo – techniczne szpitala, a nie zaś na zagrożenie zdrowia i życia. Warto wskazać również, że Szpital w wezwaniu z dnia 3 stycznia 2017 r. uzasadnił tryb awaryjny koniecznością zabezpieczenia mienia publicznego. A zatem na żądnym etapie, poza twierdzeniami świadka, Szpital nie dostrzegał zagrożenia dla zdrowia i życia w związku z usterką jaka się ujawniła na drzwiach. W ocenie Sądu nie ma racjonalnego uzasadnienia do zastosowania trybu awaryjnego dla usunięcie niewielkiej usterki w postaci odklejenia się okleiny. Nie było podstawy do uznania, że opuchnięte drzwi mogły stanowić realne zagrożenie dla transportowanego pacjenta z lądowiska do windy, w której pobliżu znajdowała się toaleta. Reasumując, w niniejszej sprawie właściwym trybem do usunięcia usterki był tryb zwykły. Przedmiotowe zgłoszenie z dnia 15 stycznia 2016 r. wpłynęło do firmy (...) w dniu 16 stycznia 2016 r. (piątek). Termin 3 dni roboczych na przystąpienie do usuwania wady upłynął w dniu 21 stycznia 2015 r. Termin 21 – dniowy na usunięcie wady winien upłynąć w dniu 11 lutego 2015 r. Natomiast powódka usunęła w dniu 22 stycznia 2015 r. Nie było zatem podstaw do uznania, że powódka pozostała w zwłoce w usunięciu wady wynikającej z reklamacji nr (...). Kolejna usterka wymagająca omówienia została opisana w reklamacji nr (...) z dnia 16 stycznia 2015 r. (k. 136), gdzie wskazano, że „siłownik domykający drzwi do pomieszczenia nr 5/01 pod lądowiskiem przy pełnym otwarciu powoduje uszkodzenie elewacji zewnętrznej”. Zastosowano tryb awaryjny wobec zagrożenia bezpieczeństwa pożarowego technicznego szpitala. Usunięcie wady nastąpiło w dniu 22 stycznia 2015 r. Szpital uznał 3 dni zwłoki Wykonawcy w usunięcie usterki i naliczył karę umowną w wysokości 1.451,94 zł. Omawiając powyższą usterką należy zacząć od niespornej okoliczności dotyczącej konieczności przyjęcia innego rozwiązania otwierania się drzwi tj. na zewnątrz na życzenie Inwestora. Powyższe wynikało z faktu, że projekt nie uwzględniał przejść komunikacyjnych, spadków dachu oraz istniejącej tam instalacji wentylacyjnej (zeznania świadka W. B. k. 316 oraz świadka K. N. k. 319). Okoliczność ta była potwierdzenia przez niemal wszystkich świadków. Jedynie świadek M. D. próbowała uzasadnić zasadność przyjęcia trybu awaryjnego zagrożeniem oderwania się elewacji w trakcie lądowania helikoptera L.. Jeżeli rzeczywiście w tym Szpital upatrywał zasadność zastosowania trybu awaryjnego winien wskazać na zagrożenie życia i zdrowia, a nie zagrożenie pożarowo techniczne. Uszkodzenie jakie powstało polegało na niewielkim naruszeniu elewacji co było konsekwencją przyjętego rozwiązania otwierania drzwi na zewnątrz. Podkreślić należy, że niemal wszyscy świadkowie przyznali, że było to lekkie naruszenie elewacji. Oceniając zatem sprawę racjonalnie nie było podstaw do przyjęcia trybu awaryjnego. Na niezasadność zastosowania trybu awaryjnego wskazali m.in. M. P. (kierownik budowy zatrudniony przez Szpital, k. 381) oraz Z. P. (k. 383). Zaakcentować należy, że jeszcze w dniu zgłoszenia usunięto przyczyny dotykania elewacji przez samozamykacz poprzez wyregulowanie ramienia siłownika – regulacja samozamykacza skrzydła drzwiowego (zeznania świadka K. N. k. 319). Podsumowując, uszkodzenia elewacji nie były wadą za którą powódka mogłaby odpowiadać, albowiem zmiana rozwiązania technicznego polegająca na przyjęciu otwierania się drzwi na zewnątrz wynikała z polecenia Inwestora. Było to rozwiązanie odbiegającego od rozwiązań projektowych. Niezależnie od tego, w niniejszej sprawie nie było podstaw do usunięcia tejże wady w trybie awaryjnym. Natomiast powódka niewątpliwie usunęła powyższą usterkę w terminie przewidzianym dla trybu zwykłego, albowiem nastąpiło to w dniu 22 stycznia 2015 r. Zgłoszeniem reklamacyjnym nr (...) z dnia 23 stycznia 2016 r. (k. 141) Inwestor zgłosił usterkę w postaci „uszkodzony/niesprawny samozamykacz drzwi pożarowych (...), segment B, I piętro (klatka schodowa KS1 do 2/01)”. Podobnie jak wyżej Szpital zastosował tryb awaryjny. Uzasadnieniem dla takiego trybu według pozwanego było zagrożenie bezpieczeństwa pożarowo – technicznego szpitala oraz brak zabezpieczenia mienia publicznego (k. 142). Prowizoryczne usunięcie usterki miało już miejsce w dniu 27 stycznia 2015 r., zaś montaż oryginalnej śruby miał miejsce w dniu 4 lutego 2016 r. Szpital naliczył karę umowną za 9 dni zwłoki w usunięciu usterki i naliczył karę umowną wysokości 4.355,81 zł (k. 143). Omawiając powyższy przypadek należy odnieść się do wyników przeprowadzonego przez Sąd postępowania dowodowego. Sąd ma tu w szczególności na uwadze dowód z zeznań świadków, z których wyłania się jednoznaczny obraz, że przyczyną nieprawidłowego działania drzwi było rozpięcie samozamykacza, przy czym powyższe wynikało z działań osób trzecich. Przywrócenie do stanu poprzedniego polegało na ponownym spięciu ramienia samozamykacza. Do tej czynności potrzebne było pozyskanie nowej oryginalnej śruby. Przedstawiciele Szpitala nie kwestionowali bowiem faktu, że samozamykacz został rozpięty. Przyczyną niesprawności rzeczy nie była jej wadliwość. W przekonaniu Sądu śruba spinająca samozamykacz była zainstalowana na dzień odbioru prac, albowiem były to drzwi przeciwpożarowe, a zatem z całą pewnością było szczegółowo sprawdzane (fakt szczegółowych czynności odbiorowych był potwierdzany przez wszystkich świadków np. kierownika komisji odbiorowej J. B. k. 358-359). O tym, że w trakcie odbioru samozamykacz prawidłowo działał wskazywał również świadek M. P. (k. 381), kierownik budowy. Przekonujące wydają się słowa świadka W. B. (k. 316), który wskazywał, że spotykano się z praktyką rozpinania samozamykacza albo podkładania drewnianych klinów. Było to spowodowane wygodą personelu, dla którego z pewnością uciążliwością wiązało się stałe otwieranie takich drzwi. Na fakt rozpięcia samozamykacza wskazali również świadkowie K. N. (k. 320), czy też C. P. (k. 324). Naprawa prowizoryczna, a zatem wpięcie, bez użycia oryginalnej śruby miało już miejsce w dniu 27 stycznia 2016 r., natomiast montaż oryginalnej śruby miał miejsce w dniu 5 lutego 2016 r. Świadek M. D. (k. 363) odnosząc się do omawianej usterki nie zaprzeczyła, że przyczyną wadliwości samozamykacza było jego częściowe rozmontowanie. Wskazała, że należy domniemywać, że do usunięcia usterki doszło tak ja zostało to napisane (w karcie reklamacyjnej). W tym kontekście budzi zdziwienie argumentacja Szpitala zawarta w piśmie z dnia 3 stycznia 2017 r., w którym podważała fakt rozmontowania samozamykacza. Dlatego należy podkreślić, że w karcie reklamacyjnej nr (...) (k. 142) wskazano, że wada polegająca na rozpiętym samozamykaczu polegała na spięciu ramienia samozamykacza oryginalną śrubą. W części B karty reklamacyjnej Szpital nie wniósł uwag co do sposobu usunięcia usterki. Wskazać należy, że z wnioskami zawartymi ww. karcie zgodził się również Z. P. (k. 383). Wyżej przedstawiona analiza doprowadziła Sąd do przekonania, że w niniejszej sprawie w ogóle nie zaistniała wada, którą powódka była zobowiązana usunąć w trybie reklamacyjnym. Nie jest wymagana specjalistycznej wiedzy fakt, że zniknięcie śruby spinającej nie mogło powstać wyniku jej wadliwego funkcjonowania. Przyczyną było zaś najpewniej działanie osób postronnych. Kolejna usterka wymagająca omówienia została opisana w reklamacji nr (...) z dnia 30 stycznia 2015 r. (k. 144), gdzie wskazano na „bak możliwości automatycznego zamknięcia drzwi przez nadmiernie wystający zaczep zamka, parter, przedsionek pomieszczenie nr 1/57, Użytkownik (...) (…)”. Zastosowano tryb zwykły. Prace zmierzające do częściowego usunięcia wadliwie działających drzwi zakończyły się w dniu 5 marca 2016 r. (pierwsze prace polegające na regulacji zamka i samozamykacza miały miejsce w dniu 2 lutego 2015 r. – k. 147). Szpital uznał 10 dni zwłoki Wykonawcy w usunięcie usterki i naliczył karę umowną w wysokości 4.839,79 zł. Nie było pomiędzy stronami sporu co tego, że w niniejszej sprawie powstało zjawisko tzw. poduszki powietrznej w sytuacji zamykania i otwierania drzwi zewnętrznych przy zamkniętych drzwiach wewnętrznych pomiędzy przedsionkiem pomieszczenia nr 1/57a a poczekalnią pomieszczenia nr 1/57. Zjawisko to polegało na tym, że w takim przypadku drzwi się nie domykały w wyniku powstawania nadciśnienia w przedsionku (k. 17 – 18 uzasadnienia). W trakcie wykonywanych prac w ramach procedury reklamacyjnej powódka oraz firma (...) proponowali pewne rozwiązania takiego stanu rzeczy. Sąd podzielił przy tym argumentację powódki, że nie może ona ponosić odpowiedzialności za niewłaściwe rozwiązania projektowe. Powyższe wynika wprost z § 1 ust. 3 lit. b umowy (k. 20), gdzie postanowiono, że Wykonawca nie odpowiada za błędy i braki w dokumentacji, do których wykrycia wymagana jest specjalistyczna wiedza z zakresu projektowania lub też szczegółowe wyliczenia albo badania. Niewątpliwie niniejszy przypadek należy zaliczyć to takich sytuacji, albowiem fakt niedomykania się drzwi powstał z powodu przyjęcia nieprawidłowych rozwiązań projektowych. Nie budzi przy tym wątpliwości, że aby wykryć taki mankament wymagana jest wiedza specjalistyczna. Oceniając powyższy przypadek Sąd doszedł do przekonania, że regulacja zawiasów, samozamykacza oraz zamka drzwi nastąpiła w przepisanym terminie. Natomiast nie została usunięta podstawowa przyczyna nieprawidłowości funkcjonowania drzwi. Podkreślić należy, że zarówno Wykonawca, jak i firma (...) nie mieli obowiązku poszukiwania rozwiązania problemu niedomykających się drzwi, jednakże podjęli w tym zakresie pewną pracę intelektualną. Wnioski w tym zakresie zostały zaprezentowane Inwestorowi (k. 145 – karta reklamacyjna, zeznania świadka B. M. k. 354, czy też zeznania K. N. k. 320 – 321). Zauważyć należy, że przyczyną nie przyjęcia prac wykonanych w dniu 2 lutego 2016 r. przez pracowników firmy (...) był fakt występowania poduszki powietrznej (k. 147 e-mail z dnia 2 lutego 2016 r.), za co jak wskazano wyżej powódka nie odpowiada. W tym stanie rzeczy Sąd doszedł do przekonania, że usterki polegające na wystawaniu zamka drzwi, czy też regulacji samozamykacza zostały usunięte w terminie. Natomiast zjawisko tzw. poduszki powietrznej nie było wadą, do której powódka byłaby zobowiązana usunięcia w ramach procedury reklamacyjnej. Omówienia wymaga również następna reklamacja nr (...) także z dnia 30 stycznia 2015 r. (k. 148), gdzie jako wadę wskazano „opuszczone drzwi ppoż. na przejściu z pomieszczenia 1/01 do pomieszczenia 1/57b powodujące przy pełnym otwarciu tarcie o terakotę, parter, Użytkownik (...) (…)”. Zastosowano tryb zwykły. Prace naprawcze zakończyły się w dniu 31 marca 2015 r. Szpital uznał 33 dni zwłoki Wykonawcy w usunięcie usterki i naliczył karę umowną w wysokości 15.971,32 zł. Nie powtarzając ustaleń faktyczny wskazać należy, że jeszcze w dniu 2 lutego 2015 r. pracownicy firmy (...) dokonali regulacji drzwi, zamka i samozamykacza, a w późniejszym czasie wymienili jeszcze mechanizm uchwytu antypanicznego. Jeszcze tego samego dnia Z. P. (e – mail z dnia 2 lutego 2015 r. k. 147) potwierdził regulację drzwi, natomiast nie uznano usunięci wady za skuteczne z uwagi na nierówności podłoża. W toku dalszych prac ustalono, że wahania nierówności podłoża są w akceptowalnych kryteriach, tj. 1 – 2 mm. Problem zarysowań pojawiał się w przypadku gdy drzwi otwierały się przy 90 stopniach. Warto zaznaczyć, że Z. P. (k. 383), który w zakresie tej reklamacji był odpowiedzialny za kontakt z Wykonawcą, w ogóle nie przypominał sobie ocierania drzwi o podłogę. Konstruktorzy firmy (...) konsultowali problem z firmą (...). Ostatecznie uznano, że wymagana jest wymiana dolnej listwy, która została zamówiona w dniu 17 marca 2015 r. Do firmy (...) została doręczona w dniu 25 marca 2015 r. (środka), a w dniu 31 marca 2015 r. (k. 151) została zamontowana. W ocenie Sądu w przypadku tego zgłoszenia nie było podstaw do naliczania wobec powódki kary umownej, albowiem opóźnienie w usunięciu usterki nie było zawinione bezpośrednio przez nią, czy też przez firmę (...). W niniejszym przypadku wyłania się obraz, z którego wynika, że zarówno powódka jak i interwenient uboczny sumiennie przystąpili do usuwania usterki. Opóźnienie w usunięciu wady w terminie wynikało przede wszystkim z konieczności znalezienia przyczyny ocierania drzwi o terakotę, przy czym należy zaakcentować, że już w dniu 2 lutego 2015 r. wykonano część prac naprawczych. Przyjęcie rozwiązania polegającego na montażu innej dolnej uszczelki było poprzedzone m.in. obserwacjami tych drzwi w trakcie ich codziennego funkcjonowania (zeznania świadka K. N. k. 321), badaniem posadzki, czy też konsultacjami z producentem (zeznania świadka B. M. k. 354 – 355) oraz procedurą zamówienia oraz wykonania i wysłania towarów przez producenta. Dodać należy, że po wykonaniu prac w dniu 2 lutego 2015 r. drzwi otwierał się do 90 stopni niemal bez otarć. Te okoliczności doprowadziły Sąd do przekonania, że działanie powódki nie było zawinione, a co za tym idzie brak było podstaw do naliczania kar umownych. Ostatnia reklamacja został opisana w dokumencie reklamacyjnym nr (...) z dnia 4 lutego 215 r. (k. 153), gdzie wadę opisano następująco „brak uszczelek w części dolnej ppoż. na przejściu z pomieszczenia komunikacyjnego nr 01/79 do pomieszczenia komunikacyjnego nr 01/78, piwnica, Użytkownik Administracja (…)”. Zastosowano tryb zwykły. Nowa uszczelka została założona w dniu 31 marca 2015 r. Szpital uznał 27 dni zwłoki Wykonawcy w usunięciu usterki i naliczył karę umowną w wysokości 13.067,44 zł. Ustalając okoliczności związane z tą reklamacją Sąd również oparł się na zeznaniach świadków, uznając, że przedstawiona przez nich wersja jest logiczna i znajduje swoje oparcie w doświadczeniu życiowym. W tym ostatnim przypadku Sąd miał na uwadze fakt prowadzenia szczegółowych czynności odbiorowych, a co za tym idzie niemożności niedopatrzenia się braku uszczelki, zważywszy na fakt, że przedmiotowe drzwi był przeciwpożarowe. Podkreślić należy, że argumentację tą wzmacnia fakt, że drzwi te były również przedmiotem odbioru przez Państwową Straż Pożarną (zeznania świadka W. B. k. 316). Wskazać należy, że przedmiotowa uszczelka była dodatkowo zabezpieczona listwą uciskową, a zatem prawdopodobieństwo wysunięcia się całej uszczelki było wręcz niemożliwe (m.in. zeznania świadka K. N. k. 321 – 322, świadka C. P. k. 325, świadka C. S.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.