Podkreślić należy, iż wymieniony nie kwestionował, że w dniu 15.10.2016 r. spożył środek odurzający w postaci amfetaminy ani tego, że następnie prowadził pojazd marki P. (...). Zaprzeczał temu, że w trakcie inkryminowanego zdarzenia, prowadząc opisany pojazd mechaniczny znajdował się w stanie „pod wpływem” środka odurzającego w rozumieniu art.
Wyjaśnienia oskarżonego w powyższym zakresie znajdują odzwierciedlenie w dokumentacji medycznej, protokole pobrania krwi oraz opinii biegłych z Instytutu Ekspertyz Sądowych. Nie przeczą im zeznania świadków M. K., Ł. S., G. K., M. B.. Sąd dał wiarę oskarżonemu, który potwierdził, że tego dnia w godzinach 13:00-13:30 zażył środek odurzający. Oskarżony nie miał żadnych wątpliwości co do rodzaju środka. Przyznał, że miała to być amfetamina. Wyjaśnienia oskarżonego co do rodzaju spożytego środka korespondują z wynikami chemiczno- toksykologicznymi przeprowadzanymi przez Instytut Ekspertyz Sądowych w K.. Wynika z nich, że w krwi oskarżonego stwierdzono amfetaminę. Sąd jedynie częściowo dał wiarę oskarżonemu, który zapewniał że zażyta substancja nie wywołała u niego żadnych efektów. Zważyć należy, iż w badaniu przeprowadzonym w dniu zdarzenia około godziny 20.05 ujawniono stężenie amfetaminy na poziomie 108ng/ml. Z opinii biegłych wynika, że typowe wartości stężeń amfetaminy dla przypadków przyjmowania jej w celach odurzających wynoszą od 50 do 200 ng/ml. Zważyć należy, iż badanie miało miejsce około 7 godzin od spożycia środka, środek został więc co najmniej częściowo zmetabolizowany. Po kilku godzinach stężenie ujawnione u oskarżonego kształtowało się jeszcze na poziomie połowy tego przedziału. Podkreślenia wymaga, iż ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii zalicza amfetaminę do substancji psychotropowych z grupy II-P. Zgodnie natomiast z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 16 lipca 2014 r. w sprawie wykazu środków podobnie działających do alkoholu oraz warunków i sposobu przeprowadzania badań na ich obecność w organizmie, amfetamina zaliczana jest do środków podobnie działających do alkoholu. Ocenę samopoczucia oskarżonego należy więc przeprowadzić w kategoriach subiektywnych odczuć, na podstawie których nie sposób czynić kategorycznych ustaleń faktycznych. Niezależnie od powyższego, już tylko sam upływ czasu pomiędzy spożyciem amfetaminy a decyzją o prowadzeniu samochodu wskazuje, że oskarżony winien zdawać sobie sprawę z tego, że nie powinien prowadzić samochodu. W takim czasie organizm nie zdążyłby zmetabolizować tej substancji. Niewątpliwie więc znajdowała się w organizmie oskarżonego i oskarżony zdawał sobie z tego sprawę. Świadczy o tym również fakt, że od razu informował o jej zażyciu ratownika medycznego. Z wyjaśnień oskarżonego wynika, że w trakcie prowadzenia samochodu poczuł się gorzej. Przestraszył się tego. Zatrzymał się. Zaparkował na pobliskiej stacji benzynowej i zadzwonił po karetkę. Jednocześnie jak sam przyznał, poinformował sanitariusza, że spożywał amfetaminę. Takie zachowanie oskarżonego, należy ocenić pozytywnie. Jednak w żaden sposób nie wyłącza odpowiedzialności karnej za prowadzenie pojazdu w opisanym stanie. Zachowanie oskarżonego związane z wezwaniem karetki po tym jak źle się poczuł wskazuje, że zdawał on sobie sprawę z tego, że spożycie amfetaminy może negatywnie wpływać na stan organizmu jak i na prowadzenie pojazdów. Oskarżony nie pojechał bowiem do szpitala. Zatrzymał się i oczekiwał na karetkę. Podzielając wyjaśnienia oskarżonego co do kierującej nim motywacji, iż zażył środek z ciekawości należy wskazać, iż wymieniony sam przyznał, że nie znał sposobu jej działania na swój organizm. Decyzja o prowadzeniu samochodu w takiej sytuacji stanowi o świadomym narażaniu bezpieczeństwa swojego i innych użytkowników ruchu. Z opinii biegłych wynika, że środki odurzające z zasady wpływają na sprawność psychomotoryczną kierowców. Amfetamina i jej pochodne zostały zaliczone do grupy związków tzw. „wysokiego ryzyka”. Oznacza to, że amfetamina wywołuje zaburzenia psychomotoryczne skutkujące wzrostem ryzyka doznania obrażeń ciała lub poniesienia śmierci porównywalne do tego, jakie występuje podczas prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu etylowego w zakresie stężeń 0,8 -1,2 ‰. Mając na uwadze powyższe ustalenia w szczególności to, że w organizmie oskarżonego prowadzącego pojazd mechaniczny znajdował się środek odurzający w postaci amfetaminy, Sąd rozpoznający sprawę zobowiązany był rozstrzygnąć czy wymieniony znajdował się „pod wpływem tego środka” w rozumieniu art.
87 § 1 kw. W tym miejscu należy wskazać, iż zgodnie z poglądami doktryny, stanem pod wpływem środka odurzającego jest taki stan, który wywołuje – w zakresie oddziaływania na ośrodkowy układ nerwowy, zwłaszcza zakłócenia czynności psychomotorycznych – takie same skutki jak spożycie alkoholu powodujące stan nietrzeźwości. Od tego stanu odróżnia się stan po użyciu środka działającego podobnie do alkoholu, a więc i środka odurzającego, który w zakresie skutków jest równoważny stanowi po użyciu alkoholu. Stan taki jest znamieniem wykroczeń określonych w art. 86 § 2, 87 § 1 i 2 oraz 96 § 1 kw (zob. R.A. Stefański Kodeks karny. Komentarz, pod red. O. Górniak, Warszawa 2006, s. 569, oraz Kodeks karny). W piśmiennictwie odrzuca się rozumienie "stanu pod wpływem środka odurzającego" jako stanu obejmującego samo zażycie środka odurzającego. Pojęcia stanu "po użyciu środka podobnie działającego do alkoholu" i stanu "pod wpływem środka odurzającego" nie są zdefiniowane w żadnym akcie prawnym, tak jak ma to miejsce w odniesieniu do spożycia alkoholu (art. 46 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, tekst jedn.: Dz. U. z 2012 r. poz. 1356 z późn. zm., art. 115 § 16 kpk). Niemożność czy też znaczna trudność znalezienia obiektywnego miernika określającego zawartość środka odurzającego w organizmie sprawcy, skutkującego zaburzeniami czynności psychomotorycznych tożsamymi stanowi nietrzeźwości, zdefiniowanemu w art. 115 § 16 kk pozostaje faktem. W doktrynie przyjmuje się, że ta kwestia należy do ustaleń opartych na postępowaniu dowodowym. Sama obecność środka odurzającego we krwi kierującego nie może przesądzać o tym, że znajdował się on pod jego wpływem. Zgodnie z poglądami doktryny i orzecznictwa, przy odróżnieniu stanu „pod wpływem” i stanu „po użyciu” środka odurzającego nakazuje się posługiwać nie tyle kryterium ilościowym stężenia tego środka, co jego indywidualnym oddziaływaniem na konkretnego sprawcę (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 07 lutego 2007 roku, sygn. akt V KK 128/06). W ocenie Sądu wobec braku dowodów przeciwnych, należy dać wiarę oskarżonemu, który przeczył, iż prowadząc samochód znajdował się pod wpływem środka odurzającego. Niewątpliwe jest to, że prowadząc samochód poczuł się źle. Wtedy też zatrzymał się i wezwał karetkę. Brak jest jednak jednoznacznych podstaw do przyjęcia, że oskarżony poczuł się źle jedynie z powodu zażytego środka oraz że opisany środek rzeczywiście spowodował odurzenie oskarżonego i upośledził jego zdolność do prowadzenia pojazdów. Z dokumentacji medycznej oskarżonego wynika, że po przyjeździe karetki stwierdzono jedynie podwyższone tętno i ciśnienie. Z zeznań G. K. – ratownika medycznego, udzielającego oskarżonemu pomocy medycznej wynika, że pacjent przyznał mu się, że brał środki psychoaktywne. Jednak świadek zaznaczył, że gdyby nie informacja, że jest po spożyciu amfetaminy, to ratownik miałby podejrzenie co do innych chorób, których efektem jest wysokie ciśnienie i tętno. Zachowanie oskarżonego nie wzbudziło żadnych podejrzeń co do możliwości pozostawania pod wpływem środków odurzających. Był on w kontakcie słownym, logicznym, reagował na polecenia. Reakcja słowna i ruchowa została oceniona w dokumentacji jako normalna. Sąd dał wiarę świadkowi. Wymieniony jest dla oskarżonego osobą obcą. Nie miałby żadnych powodów, aby oskarżonego bezpodstawnie wybielać. Jego zeznania są jasne, spójne. Korespondują z wyjaśnieniami oskarżonego. Wymieniony był pierwszą osobą, która widziała stan oskarżonego bezpośrednio po prowadzeniu pojazdu. Świadek ocenił parametry oskarżonego, dokonując odpowiednich zapisów w dokumentacji medycznej. Wynika z nich, że oskarżony w trakcie interwencji jak i po przewiezieniu do Wojewódzkiego Szpitala (...) w O. był w stanie ogólnym dobrym. Zachowany był z nim kontakt słowny i logiczny. Poruszał się o własnych siłach. Jego źrenice były równe, okrągłe, symetryczne, reaktywne na światło. Czynność serca była miarowa. Nie miał objawów otrzewnowych. Zeznania świadka znajdują potwierdzenie w zeznaniach M. K.- lekarza udzielającego oskarżonemu pomocy medycznej. Z dokumentacji medycznej jak i zeznań świadka wynika, że przy przyjęciu oskarżonego do szpitala nie stwierdzono żadnych niepokojących objawów charakterystycznych w przypadku odurzenia, tj. pobudzenia, niepokoju, nielogicznych wypowiedzi, splątania. Nie było żadnych objawów klinicznych wskazujących na następstwa zażywania środka psychoaktywnego. Jednocześnie świadek stwierdziła, że nie jest w stanie stwierdzić związku przyśpieszenia tętna oskarżonego z zażyciem amfetaminy. Zaznaczyła, że oskarżony miał niewielkie zaburzenia elektrolitowe, które mogły mieć wpływ na rytm serca a są one niezależne od amfetaminy. Zasady doświadczenia życiowego i logiki wskazują również, iż samo podwyższenie tętna mogło być też spowodowane stresową sytuacją, obawą o swoje zdrowie oraz samym pobytem w szpitalu. Sam oskarżony przyznał, że się przestraszył gdyż nie znał wpływu zażytego środka na organizm. Brak jest dostatecznych podstaw, aby przyjąć, że miał to bezpośredni związek z byciem pod wpływem środków odurzających. Sąd dał wiarę zeznaniom świadka w zakresie oceny stanu oskarżonego. Wymieniona jest lekarzem z wieloletnim doświadczeniem. Była by w stanie rozpoznać objawy charakterystyczne dla zażycia środków psychoaktywnych. Zeznania wymienionej korespondują z zeznaniami G. K. oraz z zeznaniami funkcjonariuszy policji interweniujących w dniu zdarzenia. Z relacji Ł. S. oraz M. B. wynika, że oskarżony w rozmowie z nimi był spokojny. Nie miał problemów z porozumieniem. Świadkowie wskazali, że po jego zachowaniu i wyglądzie nie nabrali by żadnych podejrzeń, gdyby nie informacja o zażyciu amfetaminy uzyskana bezpośrednio od oskarżonego. Sąd dał wiarę zeznaniom świadków. Są one jasne, spójne. Korespondują ze sobą oraz z zeznaniami M. K. i G. K.. Sąd dał wiarę zgromadzonym dokumentom, w tym dokumentacji medycznej. Autentyczność dokonanych w niej zapisów nie była w toku postępowania kwestionowana. Znajduje ona odzwierciedlenie w zeznaniach świadków. Nie budzą wątpliwości protokół z przebiegu badania stanu trzeźwości urządzeniem elektronicznym wraz ze świadectwem wzorcowania oraz protokół pobrania krwi. Sąd dał wiarę opinii Instytutu Ekspertyz Sądowych nr (...). Jest ona jasna, spójna i zupełna. Biegli w sposób nie budzący wątpliwości wskazali na rodzaj substancji ujawnionej we krwi oskarżonego oraz jej stężenie. Sąd podzielił stanowisko biegłych, iż określenie, czy dana osoba znajdowała się w stanie „po użyciu” czy też „pod wpływem” środka odurzającego leży poza zakresem ich kompetencji i jako element ustaleń faktycznych należy do organu procesowego. Nie budzą wątpliwości kserokopie notatników służbowych sierż. M. B. i sierż. Ł. S.. Dokonane w nich zapisy korespondują z zeznaniami M. B. i Ł. S.. Analiza danych o karalności i zapadłych wobec oskarżonego wyroków prowadzi do wniosku, że skazania uległy zatarciu. Obecnie jest on osobą niekaraną. W ocenie Sądu, mając na uwadze powyższe rozważania należy przyjąć, iż zebrany w sprawie materiał dowodowy dał podstawy jedynie do stwierdzenia, że oskarżony w czasie inkryminowanego zdarzenia znajdował się w stanie „po użyciu środka odurzającego”. Przemawiają za tym wyjaśnienia oskarżonego, zeznania ratownika medycznego oraz lekarza udzielających wymienionemu pomocy medycznej, a także zeznania funkcjonariuszy policji. Relacje powyższych osób są spójne i zbieżne ze sobą. W żaden sposób nie wykazały, iż zdolności psychomotoryczne oskarżonego były zaburzone. Oskarżony nie został zatrzymany do kontroli drogowej. Sam zadzwonił na pogotowie, ponieważ poczuł się źle. Po przyjeździe karetki pogotowia stwierdzono jedynie podwyższone tętno i ciśnienie, co może być wynikiem szeregu okoliczności niezależnych od spożycia środków odurzających. Zważyć należy, iż z wyjaśnień oskarżonego wynika, że leczy się na nadciśnienie. W przeszłości miał podobny epizod z samopoczuciem jak w dniu zdarzenia, jednak wtedy nie spożywał żadnych środków. Z zeznań świadków wynika, że nie zaobserwowali u oskarżonego żadnych objawów zachowania charakterystycznych dla stanu odurzenia, który można by zakwalifikować jako wskazujący na to, że oskarżony znajdował się pod wpływem środka odurzającego. Oskarżony nie wykazywał żadnych objawów somatycznych, które upośledziły również zdolności do kierowania pojazdem. Nie można zatem mówić, że stwierdzone we krwi oskarżonego środki odurzające zakłóciły jego sprawność psychomotoryczną w takim stopniu, jak w przypadku znajdowania się w stanie nietrzeźwości. W konsekwencji, w ramach zarzuconego oskarżonemu czynu, Sąd uznał oskarżonego za winnego tego, że: - w dniu 15 października 2016 r. w O. na ulicy (...) w ruchu lądowym prowadził pojazd mechaniczny marki P. (...) o nr rej. (...), znajdując się w stanie po użyciu środka podobnie działającego do alkoholu. Czyn ten należało zakwalifikować jako wykroczenie z art. 87 § 1 kw. Wymierzając M. M.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.