Sygn. akt I A Ca 386/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 26 października 2017 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu Wydział I Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSA Elżbieta Fijałkowska (spr.) Sędziowie: SA Karol Ratajczak SA Ewa Staniszewska Protokolant: st. sekr. sąd. Kinga Kwiatkowska po rozpoznaniu w dniu 5 października r. w P. na rozprawie sprawy z powództwa (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w B. przeciwko Spółdzielni Mieszkaniowej w G. o zapłatę na skutek apelacji obu stron od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 30 listopada 2016 r. r. sygn. akt XVIII C 632/16
(1)nie przyznał, że ocena ofert była nieuważna, z wybiórczym weryfikowaniem kosztorysów. Z jego zeznań wynika jedynie to, że kosztorysy ofertowe oglądał pobieżnie (nagranie k. 147) w celu ich porównania. Ta pobieżność nie oznaczała zaniedbań i niedbalstwa skutkująca oceną, że pozwana błąd powódki mogła z łatwością zauważyć. Nie można bowiem abstrahować od faktu, że to K. R., jako inspektor nadzoru, przygotowywał dokumentację i z racji podobieństwa budynków (...) sporządzone obmiary do przetargu uwzględniały to podobieństwo, co znalazło wyraz w stwierdzeniu „analogia bud nr (...)” i „analogia bud nr (...). Powódka przygotowując ofertę zastosowała podobny schemat np. w kosztorysie ofertowym dla budynku (...) (...) (k. 35) wskazywała na” analogię bud nr (...)”. W podsumowaniu oferty określając cenę brutto wymieniała wszystkie budynki objęte warunkami zamówienia, w tym również budynki (...). Sprawdzenie tego podsumowania nie doprowadziłoby do ujawnienia błędu. (...) błędu powódki wymagało bowiem szczegółowej analizy poszczególnych dokumentów i podjęcia wyjaśniania czy powódka uwzględniła w swojej ofercie dwa budynki, skoro nie dołączyła tych „analogicznych” kosztorysów ofertowych odnoszących się do (...) budynku. Podjęcie takiej procedury nie mieści się, w ocenie Sądu Apelacyjnego, w pojęciu „łatwego zauważenia błędu”. Dodać należy, że skoro pozostali dwaj oferenci w swoich ofertach ujęli wszystkie budynki, a przede wszystkim dwa określane jako analogiczne, to uznać należy, że pozwanej nie można zarzucić niedbalstwa. Oczywiste jest, że pozwana ma obowiązek prawidłowego zarządzania zasobami mieszkaniowymi i w tym zakresie należy oczekiwać od niej profesjonalizmu. Jego braku nie można pozwanej zarzucić w ustalonych okolicznościach sprawy. Nie ma podstaw oczekiwać od pozwanej by analiza ofert ukierunkowana była na wykrywanie błędów ewentualnie popełnionych przez profesjonalnych oferentów, do których zalicza się także powódka. Jeśli w ocenie powódki tylko pobieżny wgląd w kosztorysy pozwalał pozwanej na wykrycie błędu, to bez odpowiedzi pozostaje pytanie dlaczego powódka w ogóle błąd popełniła, skoro dokumentacja w zakresie odwołania się do analogii, nawet dla nieprofesjonalisty jest jasna. Oceny tej nie zmieniał fakt, że gwarancje materiałowe wystawiła firma (...). Fakt, że wszystkie były tej samej treści nie miała żadnego znaczenia i właściwie nie jest jasne dla Sądu Apelacyjnego, jakie korzystne skutki powódka zamierzała z tego wyciągnąć. Oferta powódki była najniższa i dlatego została wybrana. Z faktu tego nie sposób jednak wyprowadzić wniosku o powinności dostrzeżenia błędu przez pozwaną. Przypomnieć należy, że rzeczywistości, gdyby uwzględnić pominięte w kosztorysie budynki, była ofertą najwyższą.
- Zagadnienie umówionej ceny. Słuszna była konkluzja Sądu Okręgowego, że strony w umowie przewidziały wynagrodzenie ryczałtowe (art. 632 § 1 k.c.). Okoliczność, że do ostatecznie umówionej ceny strony dochodziły posługując się kosztorysami nie ma żadnego znaczenia. Dla określenia wynagrodzenia czasami wystarczające jest doświadczenie przynajmniej jednej ze stron. Zwykle jednak strony posługują się różnymi metodami kosztorysowania, charakterystycznymi dla wynagrodzenia kosztorysowego. Decydujące znaczenie ma wola stron, gdyż ona pozwala przyjąć, że negocjacje przeprowadzone w oparciu o sporządzony kosztorys wieńczy umowa, w treści której wskazuje się ostatecznie ustalone wynagrodzenie, z przeświadczeniem, że ma ono charakter ryczałtowy. Tak też było i w niniejszej sprawie. Powód zgodził się z propozycją pozwanej na jej obniżenie i strony wskazały konkretne wynagrodzenie, które odnosiło się do całego przedmiotu umowy. Wbrew opinii powódki w treści umowy strony nie odwołały się do metod pozwalających określić przyjęte w jej treści wynagrodzenie, gdyż w § 4 ust. 1 umowy wskazały konkretną kwotę brutto. Oceny charakteru umówionej ceny nie zmienia fakt, że w § 1 ust. 2 umowy strony określiły, że „zakres prac określa kosztorys ofertowy”, oraz że rozliczając umowę pozwana posługiwała się obmiarami wykonanych prac.
- Rozliczenie wykonanych prac Sąd Apelacyjny podziela stanowisko, że powód nie wykonał wszystkich prac objętych umową. W związku z tym nie przysługuje mu prawo do żądania całego wynagrodzenia lecz jedynie części obliczonej proporcjonalnie, stosownie do zakresu niewykonanej części, co nie przekreśla ryczałtowego charakteru wynagrodzenia (por. wyroki z dnia 16 sierpnia 1972 r., III CRN 202/72, OSNC 1973, nr 5, poz. 81; z dnia 29 stycznia 1985 r., II CR 494/84), z dnia 25 marca 2015 r., II CSK 389/14). W ustalonych okolicznościach sprawy nie ulegało wątpliwości, że z winy powoda nie wszystkie prace zostały wykonane. Zaktualizowało się zatem prawo pozwanej do żądania zapłaty kary umownej określonej w § 7 ust. 2a) za „odstąpienie od wykonania przewidzianych umową prac”, która wynosić miała 20% wartości pozostałych do wykonania prac, co miało zostać stwierdzone przez obie strony na podstawie stopnia zaawansowania prac. Przyjmując brak podstaw do żądania kar umownych przez pozwaną Sąd popadł w sprzeczność, skoro uznał, że powódka nie wykonała wszystkich prac objętych umową. Sąd Okręgowy tego stanowiska w ogóle jednak nie uzasadniał. Przyjął bowiem, że pozwana nie dokonała skutecznego potrącenia, gdyż nie przedłożyła dowodu zawierającego oświadczenie o potrąceniu. Nawet jeśli pisma z dnia 30 grudnia 2015 r. podpisanego jedynie przez Prezesa Zarządu Spółdzielni, który nie był upoważniony do jednoosobowej reprezentacji pozwanej spółdzielni, nie można było uznać za złożenie oświadczenia o potrąceniu (art. 38 k.c. w zw. z art. 499 k.c.), to już w pismo z dnia 1 czerwca 2016 r. zawierające oświadczenie podpisane zostały przez osoby uprawnione do reprezentowania pozwanej, wymagania art. 38 k.c. spełniało. Okoliczność, że pozwana nie przedstawiła sposobu naliczania kar umownych nie miała istotnego znaczenia, skoro trwał spór dotyczący zasad odpowiedzialności obu stron. W ocenie Sądu Apelacyjnego zgromadzony materiał dowodowy umożliwiał rozstrzygnięcie w jakim zakresie żądanie kar umownych było zasadne. Przystępując do rozliczenia prac podkreślić należy, że obie strony nie wnosiły o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego w celu oszacowania prac wykonanych przez powoda. Powódka nie kwestionowała dokonanych przez pozwaną wyliczeń co wartości niewykonanych prac (k.164 – 165). Poza sporem było też to, że powód nie wykonał prac na dwóch budynkach. Wskazują na to również protokoły odbioru prac na budynkach (...) (k. 60 – 65), z których wynika, że wszystkie prace zostały wykonane prawidłowo, a tylko w budynku (...) miało być wykonane malowanie cokołów uznane przez strony za dodatkowe ustalenie. W piśmie z dnia 30 grudnia 2015 r. (k. 67) oraz rozliczeniu robót (k. 68) pozwana wskazała, że wartość wykonanych prac wynosi
- 608, 54 zł., która to kwota powinna być obniżona o 20.856, 19 zł. Z rozliczenia wynika, że ta ostatnia kwota jest wyliczeniem jakichś niewykonanych prac na budynkach protokolarnie odebranych. Nie zostało dowiedzione przez pozwaną czego w rzeczywistości to potrącenie dotyczyło. Pozwana nie naprowadziła żadnych wniosków dowodowych, zaś w procesie twierdziła, że poza pracami na dwóch budynkach powód wszystkie prace wykonał. To procesowe stanowisko pozostaje w sprzeczności z treścią wymienionych dokumentów. Dodać należy, że Sąd Okręgowy w ogóle nie odniósł się do rozliczenia przedstawionego przez pozwaną i nie dokonał w tym zakresie weryfikacji dokonanego przez nią potrącenia. W tej sytuacji Sąd Apelacyjny uznał, że nie było podstaw do obniżania powodowi wynagrodzenia w odniesieniu do kwoty 20.856, 19 zł Co do kar umownych Sąd Apelacyjny uznał, że zachodziły podstawy do jej miarkowania (art. 484 § 2 k.c.), o co w pozwie wnosiła powódka, twierdząc że sprzeczna z gospodarczym przeznaczeniem prawa jest sytuacja, że kara za mniejsze przewinienie jest większa od kary za gorsze przewinienie. Zarzucił też, że kara jest rażąco wygórowana. Kara umowna wyliczona w oparciu o § 7 ust. 2a) i niekwestionowaną wartość prac niewykonanych wynosiła 19.078,29 zł. Sąd Apelacyjny uznał, że zachodziły podstawy do miarkowania kary przede wszystkim z uwagi na to, że znaczna część zobowiązania została przez powoda wykonana. Nie można odmówić też racji zarzutowi, że kara za niewykonanie części prac jest co do zasady surowsza niż za niewykonanie żadnych prac. Dlatego też Sąd Apelacyjny uznał, że obciążenie powódki karą wchodzi w rachubę w odniesieniu do ¼ części kwoty 19.078,29 zł tj. 4769, 57 zł. Kara ta będzie adekwatna w okolicznościach sprawy do stopnia zawinienia powódki, zakresu i jakości wykonanych prac. Argumenty pozwanej nie przekonały Sądu Apelacyjnego, że są podstawy do uwzględnienia w całości apelacji pozwanej co do wysokości żądanej kary. Dlatego też zmieniając zasądzoną kwotę 19.078, 29 zł Sąd obniżył ją do 14.308,717 zł. Sąd Apelacyjny, chcąc zapewnić wyrokowi czytelność w sytuacji, gdy obie strony wniosły apelację zsumował należne powodowi kwoty (14.308, 17zł + 20.856, 19 zł) i w miejsce kwoty 19.078, 29 zł zasądzonej wyrokiem Sądu Okręgowego zasądził łącznie 35.164,91 zł zmieniając go na podstawie art. 386 § 1 k.p.c.
- Koszty postępowania przed Sądem I instancji. Sąd Apelacyjny przychyla się do stanowiska Sądu I instancji, że nie było podstaw do zastosowania art. 101 k.p.c. i podziela wskazane przez niego argumenty. Z § 4 ust. 2 umowy wynikało, że wynagrodzenie za wykonanie umowy będzie płatne w terminie 21 dni od dnia dostarczenia faktury i podpisania protokołu odbioru. Wbrew opinii pozwanej, powódka dostarczyła pozwanej faktury. Okoliczność, że faktury te opiewały na sumy, których pozwana nie akceptowała nie oznaczała braku wymagalności świadczenia. Powódka wykazała, że wystąpienie z powództwem było niezbędne dla celowego dochodzenia praw, skoro w dacie wytoczenia powództwa pozwana nie zapłaciła nawet uznawanej przez siebie części wynagrodzenia. Wobec tego, że na skutek uwzględnienia części apelacji stron zmienił się wynik sporu przeliczeniu wymagały również koszty postępowania. I tak skoro powód wygrał spór w odniesieniu do sumy 259.013,93 zł tj. w 74 % to przy uwzględnieniu poniesionych kosztów postępowania należało zasądzić od pozwanej na jego rzecz 21.651 zł, zmieniając w tym zakresie wyrok na podstawie art. 396 § 1 k.p.c. W pozostałym zakresie apelacje obu stron na podstawie art. 385 k.p.c. podległy oddaleniu z uwagi na ich bezzasadność. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny orzekła na podstawie art. 100 k.p.c.
- Koszty postępowania apelacyjnego Na koszty postępowania apelacyjnego składały się następujące kwoty: z apelacji powódki: powódka 5959 zł opłata od apelacji, 4050 zł koszty zastępstwa procesowego, pozwana 4050 zł koszty zastępstwa procesowego; z apelacji pozwanej: pozwana opłata od apelacji 1868 zł koszty zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym 2700 zł, powódka 2700 zł koszty zastępstwa procesowego. Powódka wgrała swoją apelację w 30%, pozwana swoją w 13%. Uwzględniając wynik sporu Sąd Apelacyjny zasądził od pozwanej na rzecz powódki 1923 zł. Karol Ratajczak Elżbieta Fijałkowska Ewa Staniszewska