Sygn. akt I C 812/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 lutego 2017 r. Sąd Rejonowy w Gdyni I Wydział Cywilny: Przewodniczący: SSR Tadeusz Kotuk Protokolant: Katarzyna Chachulska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 lutego 2017 r. w G. sprawy z powództwa Z. S. przeciwko (...) spółce akcyjnej z siedzibą w W. o zapłatę i ustalenie I. zasądza od pozwanego (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz powódki Z. S. kwotę 10.000 zł (dziesięć tysięcy złotych) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za okres od dnia 24 października 2012 r. do dnia zapłaty; II. oddala powództwo o ustalenie; III. zasądza od pozwanego (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz powódki Z. S. kwotę 672,33 zł (sześćset siedemdziesiąt dwa złote trzydzieści trzy grosze) tytułem zwrotu kosztów procesu; IV. nakazuje ściągnąć od pozwanego (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Gdyni kwotę 2.180,87 zł (dwa tysiące sto osiemdziesiąt złotych osiemdziesiąt siedem groszy) tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych. Sygn. akt I C 812/14 UZASADNIENIE Stan faktyczny W dniu 27 lipca 2012 r. w godzinach wieczornych (około godziny 21:00) Z. S. po wejściu do klatki schodowej budynku przy ul. (...) w G. skierowała się do windy. Wracała z drobnymi zakupami. Poruszała się o kuli (po prawej stronie). W lewej ręce miała siatkę z zakupami. Buty powódki miały podeszwę antypoślizgową, były prawie nowe. Stawiając prawą nogę na drugim stopniu, noga ta poślizgnęła się, drugą (lewą) nogą zahaczyła butem o uszkodzony stopień, straciła równowagę i upadła. Uderzyła też głową w poręcz, ścianę i schody. Pojawiły się m.in. wyraźnie uwydatniony guz na czole oraz krwiaki na lewym biodrze. Kilka minut poleżała, później udało się jej dojść do windy. Silnie bolała ją prawa ręka. Z powodu nasilającego się bólu tej ręki zatelefonowała do syna mieszkającego w G.. Syn zawiózł ją na pogotowie ratunkowe w G., gdzie wykonano prześwietlenie ręki, stwierdzono poważne uszkodzenie i skierowaną poszkodowaną do ortopedy na ul. (...) w G.. Stąd otrzymała skierowanie do Szpitala Miejskiego w G. na Pl. (...), gdzie została poddana operacji ręki, następnie nałożono gips, zaordynowano środki przeciwbólowe i wypisano do domu. 13 sierpnia 2012 r. zgłosiła się do ortopedy, który stwierdził, że jest szczelina i brak zrostu kostnego, co wymaga kolejnej operacji. W szpitalu potwierdzono konieczność kolejnej operacji, lecz z uwagi na nadciśnienie odstąpiono od natychmiastowego zabiegu. Lekarz rodzinny udzielił zgody na wykonanie operacji w znieczuleniu ogólnym. W czasie drugiej operacji posłużono się elementami metalowymi i śrubami. Po operacji brała leki przeciwbólowe (w tym ketonal). W wyniku wypadku powódka była obolała oraz niesamodzielna: nie mogła się ubrać, uczesać, przygotować posiłków. Z tego powodu powódka musiała zamieszkać u córki w G. C., trwało to długo, kilka miesięcy. Ponadto podupadła psychicznie, przestała grać w brydża ze znajomymi. Następnie powódka przechodziła kilka serii zabiegów rehabilitacyjnych (ośrodek w G. W.). Obecnie nadal ma problemy z prawą dłonią, ma trudności np. w krojeniem chleba. Dowód: zeznania powódki z rozprawy z dnia 7 października 2015 r. dwie fotografie, k. 111 Drugi stopień na schodach do winy jest uszkodzony, wyszczerbiony, wzdłuż dziesięciocentymetrowego wyszczerbienia wystaje metalowy pręt (wzdłuż ubytku, nie pionowo). Istnienie takiego uszkodzenia w stopniu schodów powoduje, że nie jest to stan bezpieczny dla użytkowników schodów. Taki stan może powodować zachwianie się użytkowników schodów. Dowód: fotografie, k. 116 opinia biegłego L. B., k. 136-143, uzupełnienie na rozprawie w dniu 25 lipca 2016 ( 5:33 i dalej) Taki stan wyszczerbienia był doskonale widoczny dla każdego, bez konieczności dokonywania specjalistycznych czynności. W dniu wypadku 27 lipca 2012 r. schody nie były przez spółdzielnię sprzątane. Również po wypadku ten uszkodzony stopień nie był naprawiany. Pracownicy spółdzielni uznawali, że jest to stan niezagrażający życiu lub zdrowiu. Dowód: zeznania L. W., k. 100-101 zeznania P. S., k. 101-102 zeznania K. C.-M., k. 99-100 W wyniku wypadku poszkodowana doznała: stłuczenia głowy, stłuczenia prawej strony ciała, złamania w miejscu typowym przedramienia prawego. Aktualnie doszło do wygojenia następstw wypadku. Istniejące ograniczenia ruchomości nadgarstka mogą wynikać z reumatoidalnego zapalenia stawów, na którą powódka choruje i przedłużonego unieruchomienia ręki przez poszkodowaną. Dolegliwości bólowe nadgarstka prawego obecnie wynikają z zapalenia wyrostka rylcowatego kości łokciowej. Zanik kłębiku kciuka prawego nie jest następstwem wypadku. Wstawienie płytki stabilizującej było warunkiem prawidłowego zrostu i obecnie nie powoduje negatywnych następstw, nie powoduje kolizji ani ucisków. Przez 4 do 6 tygodni po wypadku jego następstwa dla powódki były niezwykle bolesne. Dowód: opinia biegłego dr W. Ż. (k. 183-189), w tym uzupełnienie na rozprawie (k. 226-227) dokumentacja lekarska, k. 9-16 Budynek przy ul. (...) w G. znajduje się w zasobach (...) Spółdzielni Mieszkaniowej w G.. Spółdzielnia w chwili wypadku była stroną umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zawartej z (...) S.A. w W.. Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania pozwanej. Okoliczność bezsporna Ocena dowodów Zeznania powódki są zdaniem Sądu wiarygodne, przedstawiła ona dokładny, potwierdzony treścią dokumentacji lekarskiej obraz swoich cierpień. Także w sferze ustaleń co do przebiegu wypadku są one wiarygodne: opis jest jak najbardziej prawdopodobny, logiczny, bardzo szczegółowy. Potwierdzony też wykonaną bezpośrednio po wypadku dokumentacją obrazującą (od strony zewnętrznej) miejsca potłuczeń. W tym kontekście zupełnie niewiarygodne należy uznać zarzuty negujące przebieg zdarzenia. Osoby w tym wieku, z takimi jak powódka ograniczeniami są ostrożne, lecz jednak z uwagi na podeszły wiek i związane z tym ograniczenia są szczególnie podatne na zachwiania związane z nieregularnością stopni na schodach. Bez znaczenia w tym kontekście jest to, że powódka po tych schodach z pewnością wielokrotnie wcześniej chodziła. W danym przypadku doszło ponadto do inicjującego cały wypadek poślizgnięcia na schodach. Zaczepienie drugim butem o wadliwy stopień było kolejnym elementem łańcucha prowadzącego do wypadku. Charakterystyczne jest to, że owo uszkodzenie stopnia jest tego rodzaju, ze faktycznie czubek buta może się weń wczepić: nie jest to łagodne, wyślizgane miejsce o owalnym kształcie, lecz ubytek związany z odspojeniem części materiału (lastryko). Doszło więc do istotnej zmiany geometrii krańca stopnia schodów. Z zeznań przesłuchanych świadków będących pracownikami spółdzielni wynika, że mieli oni świadomość i możliwość dostrzeżenia ubytku przed wypadkiem, lecz nic w tej sprawie nie zrobili (ubytek nadal jest w niezmienionej formie), uznając, że nie powoduje żadnego niebezpieczeństwa. Taki pogląd okazał się nieuzasadniony, zarówno w świetle obiektywnego potwierdzenia takiego niebezpieczeństwa – czego dowodzi fakt upadku powódki, jak też w świetle wiarygodne opinii biegłego L. B.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.