← Polska

I C 395/16

Sygn. akt I C 395/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 17 października 2016 r. Sąd Okręgowy w Tarnowie, I Wydział Cywilny w składzie : Przewodniczący: SSO Waldemar Nawrocki Protokolant: s

§ 4

kc przedawnienie roszczeń osoby małoletniej o naprawienie szkody na osobie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat dwóch od uzyskania przez nią pełnoletności. Oznacza to, że jeżeli roszczenie poszkodowanego małoletniego o naprawienie szkody na osobie wyrządzonej czynem niedozwolonym uległo przedawnieniu na podstawie art. 442 KC przed dniem wejścia w życie ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o zmianie ustawy - Kodeks Cywilny (Dz.U. Nr 80, poz. 538), tj. przed dniem 10 sierpnia 2007 r., a poszkodowany uzyskał pełnoletniość po tej dacie, do oceny upływu terminu przedawnienia nie ma zastosowania art.

§ 4kc (art.

2 ustawy zmieniającej). W niniejszej sprawie Sąd w pełni podziela wszelkie ustalenia i rozważania w tym zakresie zawarte w uzasadnieniu wyroku Sądu Okręgowego w Tarnowie z 5.10.2010 roku i Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 28.01.2011 roku , że w chwili orzekania przez te Sądy roszczenie nie było przedawnione z uwagi na przerwę biegu przedawnienia- skoro tak to przyjąć należy , że w niniejszej sprawie zastosowanie ma art.

§ 4kc.

Oczywistym jest przy tym, że roszczenie o odszkodowanie z jakim występowały powódki oraz żądanie zadośćuczynienia oparte są na tej samej podstawie faktycznej, a w czasie gdy powódki występowały z żądaniem odszkodowania kwestia dochodzenia roszczeń o zadośćuczynienie nie była jeszcze tak jasno dopuszczalna w świetle orzecznictwa sądowego. W niniejszej sprawie należy nadto podkreślić, abstrahując o d wyżej wskazanych argumentów, że ubezpieczyciel uznał roszczenie powódek. Trzeba pamiętać, że bieg przedawnienia przerywa się nie tylko wskutek zgłoszenia roszczenia ubezpieczycielowi lub przez zgłoszenie zdarzenia objętego ubezpieczeniem, ale również z przyczyn określonych w art.124 kc. Otóż bieg przedawnienia przerywa także uznanie roszczenia przez zobowiązanego. Skutki uznania roszczenia w zakresie przerwania biegu przedawnienia określa art. 124 § 1 KC. Uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje, krótko określane jako uznanie długu, według zgodnego stanowiska orzecznictwa i doktryny obejmuje dwie postacie uznania: właściwe i niewłaściwe (A. Brzozowski (w:) Kodeks cywilny..., red. K. Pietrzykowski, t. 1, s. 464; P. Machnikowski (w:) Kodeks cywilny..., red. E. Gniewek, t. 1, s. 426; P. Sobolewski (w:) Kodeks cywilny..., red. K. Osajda, s. 911; T.M. Pałdyna, Przedawnienie..., s. 176). W niniejszej sprawie mamy do czynienia z tą drugą postacią uznania. Należy w tym miejscu wskazać pewne minimum wymagań, jakim musi odpowiadać zachowanie dłużnika, by wywoływało skutek w postaci przerwania biegu przedawnienia. Patrząc na to zagadnienie przez pryzmat argumentów uzasadniających instytucję przedawnienia, trzeba powiedzieć, że chodzi o taką aktywność dłużnika, która – z jednej strony – stanowi potwierdzenie długu, dzięki czemu powstaje dowód jego istnienia, i która – z drugiej strony – rodzi po stronie wierzyciela uzasadnione oczekiwanie na dobrowolne spełnienie świadczenia. Kwalifikacja prawna uznania niewłaściwego w doktrynie polskiej była sporna. Prezentowany jest wachlarz rozwiązań: począwszy od tezy A. Szpunara, że chodzi o czynność prawną jednostronną (A. Szpunar, Wpływ uznania roszczenia na bieg przedawnienia, NP 1973, nr 7–8, s. 997), przez stanowisko A. Woltera, dla którego uznanie niewłaściwe jest przejawem woli (A. Wolter (w:) A. Wolter, J. Ignatowicz, K. Stefaniuk, Prawo cywilne..., 1972, s. 339–340), po stanowisko Z. Radwańskiego, który mówi o oświadczeniu wiedzy dłużnika (Z. Radwański, Zarys części ogólnej prawa cywilnego, Warszawa 1979, s. 250; tak też w zasadzie J. Ignatowicz (w:) System Prawa Cywilnego, t. 1, s. 834). Według dwóch pierwszych ujęć uznaniu niewłaściwemu stawia się wymagania w zasadzie takie, jak uznaniu właściwemu; dla jego ważności i skuteczności muszą być spełnione warunki stawiane oświadczeniom woli (por. też J. Ignatowicz (w:) System Prawa Cywilnego, t. 1, s. 835). W tym miejscu należy przypomnieć ciągle aktualne orzeczenie SN z dnia 7 grudnia 1957 r., I CR 659/56, OSNCK 1958, nr 3, poz. 84, w którym SN stwierdził, że: „Uznanie niewłaściwe nie jest czynnością prawną, lecz jedynie przyznaniem obowiązku świadczenia wynikającego z innego źródła". Obecnie zdaje się dominować pogląd, zgodnie z którym uznanie długu jest oświadczeniem wiedzy, w klasyfikacji czynności prawnych zaliczanym do czynów zgodnych z prawem (M. Pyziak-Szafnicka, Przerwanie biegu przedawnienia przez uznanie, Rejent 1993, nr 9, s. 34 i n.; P. Machnikowski (w:) Kodeks cywilny..., red. E. Gniewek, t. 1, s. 428; B. Kordasiewicz (w:) System Prawa Prywatnego, t. 2, s. 617; P. Sobolewski (w:) Kodeks cywilny..., red. K. Osajda, t. 1, s. 914–915; T.M. Pałdyna, Przedawnienie..., s. 177). Oświadczeniu wiedzy nie towarzyszy zamiar ani nawet świadomość wywołania skutków prawnych; przerwanie biegu przedawnienia następuje z mocy ustawy. Sąd Najwyższy podkreśla, że dla skuteczności uznania niewłaściwego nie jest wymagane istnienie po stronie zobowiązanego zamiaru wywołania skutku prawnego w postaci przerwania biegu przedawnienia. Istotne jest, zdaniem SN, by „zachowanie zobowiązanego mogło uzasadniać przekonanie osoby uprawnionej, iż zobowiązany jest świadom swojego obowiązku (...)" (wyrok z dnia 25 marca 2010 r., I CSK 457/09, LEX nr 653955, podobnie wyrok SN z dnia 16 lutego 2012 r., III CSK 208/11, LEX nr 1162688, w którym SN przeciwstawił uznanie zrzeczeniu się korzystania z zarzutu przedawnienia). Uznanie jest traktowane jako przejaw lojalności dłużnika, dzięki któremu wierzyciel może oczekiwać dobrowolnego spełnienia świadczenia, co z kolei zapobiega wytaczaniu niepotrzebnych procesów (tak wyrok SN z dnia 11 sierpnia 2011 r., I CSK 703/10, LEX nr 898249). Przykłady dowodzą, że uznanie przerywające bieg przedawnienia może być dokonane w sposób wyraźny lub dorozumiany przez czynność czysto faktyczną. SN przyjął, że podjęcie się przez dłużnika naprawy przedmiotu świadczenia dotkniętego wadami może stanowić uznanie roszczenia wierzyciela o naprawienie szkody wynikłej z nienależytego wykonania zobowiązania (wyrok SN z dnia 9 maja 2013 r., II CSK 602/12, LEX nr 1353159). Już z tego wynika, że uznanie niewłaściwe nie musi wskazywać ani podstawy prawnej, ani wysokości uznawanego roszczenia, choć dopuszcza się zastrzeżenie przez dłużnika ograniczonego charakteru uznania (por. P. Machnikowski (w:) Kodeks cywilny..., red. E. Gniewek, t. 1, s. 428). Takie ograniczenie, niewątpliwie możliwe przy uznaniu właściwym, zwykle zawierającym wyraźną deklarację co do uznawanego długu, trudno sobie wyobrazić przy czynnościach konkludentnych, które kwalifikuje się jako uznanie niewłaściwe. Z natury rzeczy nie ma w nich miejsca na oświadczenia co do wysokości uznawanego długu. Zachowania te, jak się wydaje, raczej przerywają bieg przedawnienia co do całego roszczenia. Z przedstawioną kwalifikacją uznania niewłaściwego wiąże się odejście od wymagań stawianych oświadczeniom woli i skupienie się na tych cechach zachowania dłużnika, które usprawiedliwiają oczekiwanie wierzyciela na dobrowolne spełnienie świadczenia. Należy przy tym zauważyć, że nieskuteczny jest argument strony pozwanej jakoby przyznając zadośćuczynienie powódkom ubezpieczyciel działał pod wpływem błędu. W doktrynie wprost wskazuje się, że szczególnej ostrożności wymaga stosowanie do uznania niewłaściwego przepisów o wadach oświadczenia woli (P. Sobolewski (w:) Kodeks cywilny..., red. K. Osajda, t. 1, s. 915, przyjmuje, że można je stosować w drodze ostrożnej analogii). Z góry należałoby uznać, że wady te nie powinny mieć wpływu na ocenę zachowań niebędących oświadczeniami woli. Sprawa nie przedstawia się jednak tak jednoznacznie. Przy braku świadomości lub swobody dłużnika (art. 82) nie może być mowy nawet o skutecznym oświadczeniu wiedzy; także w tym przypadku wymaga się bowiem dostatecznego rozeznania po stronie osoby, która daje wyraz swej świadomości. Pozorność (art. 83) uznania niewłaściwego wydaje się sprzecznością samą w sobie; trudno założyć porozumienie stron co do tego, że uznanie nie przerwie biegu przedawnienia. Groźba i podstęp zdecydowanie mogą mieć wpływ na skutek uznania. Gdyby dłużnik wprowadzony celowo w błąd albo w stan zagrożenia dokonał, przykładowo, częściowej zapłaty długu, wierzyciel nie może wykorzystać tego faktu na swoją korzyść. Znając okoliczności, w jakich doszło do uznania, nie powinien liczyć na dobrowolne spełnienie świadczenia. Rzeczywisty problem pojawia się przy ocenie uznania niewłaściwego dokonanego pod wpływem błędu; przykładowo: dłużnik spłaca część długu, trwając w mylnym przekonaniu co do istnienia długu. Uznanie takie, co na gruncie prawa polskiego jest niewątpliwe, oczywiście nie powoduje powstania zobowiązania. Jeśli między stronami nie istniała żadna więź prawna (świadczenie nastąpiło przez pomyłkę), powstaje roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia. Jeśli jednak między stronami zachodził spór co do istnienia długu, były wątpliwości w tej kwestii, uznanie przerwie bieg przedawnienia. Dłużnik na pewno nie może się powoływać na to, że działał w błędzie co do skutku uznania w postaci przerwania biegu przedawnienia, gdyż ten występuje z mocy prawa, a nie – z woli strony. Reasumując powyższe stwierdzenia uznać należy, że roszczenia powódek nie są przedawnione. Podstawę prawną dochodzonego przez powódki zadośćuczynienia za krzywdę, jakiej doznały na skutek śmierci ich ojca stanowi art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 448 k.c. Sąd Najwyższy jak i sądy powszechne zajmują jednolite stanowisko, które tutejszy Sąd w całości podziela, że szczególna więź emocjonalna istniejąca między członkami rodziny stanowi dobro osobiste w rozumieniu art. 23 k.c. i podlega ochronie prawnej w oparciu o przepis art. 23 k.c. i art. 24 k.c., zaś doznany w związku ze śmiercią osoby najbliższej uszczerbek polega nie tylko na osłabieniu aktywności prowadzącej do pogorszenia sytuacji życiowej i motywacji do przezwyciężania trudności, lecz jest też następstwem naruszenia tej relacji między osobą zmarłą a jej najbliższymi, a zatem, że spowodowanie – w konkretnym stanie faktycznym – śmierci osoby bliskiej może stanowić naruszenie dóbr osobistych członków jej rodziny i uzasadniać przyznanie im zadośćuczynienia na podstawie art. 448 k.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16.04.2014 r., V CSK 320/13, LEX nr 1463645; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 22.01.2014 r., VI ACa 850/13, LEX nr 1448657; wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 13.02.2013 r., I ACa 1221/12, LEX nr 1294825; wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 24.09.2013 r., I ACa 450/13, LEX nr 1388855). W tym miejscu podkreślić jednak trzeba, że nie każdą więź rodzinną należy niejako automatycznie zaliczać do katalogu dóbr osobistych, ale jedynie tą której zerwanie powoduje ból, cierpienie i rodzi poczucie krzywdy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 26.04 2013 r., V ACa 189/13, LEX nr 1362686; wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 15.02.2013 r., I ACa 839/12, LEX nr 1289380). Sąd Najwyższy jak i sądy powszechne przyjmują, że najbliższym członkom rodziny zmarłego przysługuje na podstawie art. 448 k.c. w zw. z art. 24 § 1 k.c. zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę, gdy śmierć nastąpiła na skutek deliktu (wypadku komunikacyjnego) zaistniałego przed dniem 3 sierpnia 2008 r., tj. przed dniem wejścia w życie art. 446 § 4 k.c., celem wprowadzenia którego było jedynie doprecyzowanie przesłanek i skonkretyzowanie osób uprawnionych do dochodzenia takiego zadośćuczynienia, a nie zniesienie możliwości jego domagania się, w wypadku gdy zdarzenie powodujące śmierć członka rodziny miało miejsce przed dniem 3 sierpnia 2008 r. Jak to bowiem zaznacza Sąd Najwyższy członka rodziny zmarłego dochodzącego zadośćuczynienia nie sposób traktować jako osobę, która byłaby poszkodowana czynem niedozwolonym powodującym śmierć bliskiej dla niej osoby jedynie pośrednio, a tym samym jako osobę, która nie byłaby legitymowana do występowania z żądaniem zadośćuczynienia za spowodowanie śmierci takiej bliskiej dla niej osoby, a to z uwagi na to, że ten sam czyn niedozwolony może wyrządzić krzywdę różnym osobom i tak krzywdą wyrządzoną zmarłemu będzie utrata życia, zaś krzywdą wyrządzoną bliskim mu osobom - naruszenie dobra osobistego przez zerwanie więzi emocjonalnej, szczególnie zażyłej w relacjach rodzinnych, przedwczesną utratą członka rodziny (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 12.02.2013 r., VI ACa 1140/12, LEX nr 1362914; wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 26.01.2012 r., I ACa 1483/11, LEX nr 1236076; uchwała Sądu Najwyższego z dnia 13.07.2011 r., III CZP 32/11, OSNC 2012/1/10; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11.05.2011 r., I CSK 621/10, LEX nr 848128; uchwała Sądu Najwyższego z dnia 22.10.2010 r., III CZP 76/10, LEX nr 604152). W kontekście zaś dochodzenia zadośćuczynienia pieniężnego za krzywdę doznaną na skutek śmierci najbliższego członka rodziny od ubezpieczyciela wskazać należy, że przepis art. 34 ust. 1 ustawy z 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych posługuje się pojęciem szkody szeroko rozumianej, obejmującej zarówno uszczerbek majątkowy, jak i niemajątkowy (tj. krzywdę), zaś jego celem jest zapewnienie osobie trzeciej możliwie pełnej kompensaty szkody wyrządzonej w związku z ruchem pojazdu mechanicznego. (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 14.01.2014 r., I ACa 1342/13, LEX nr 1422481; wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 11.04.2014 r., I ACa 1386/13, LEX nr 1458946). Co więcej skoro posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem pojazdu szkodę, której następstwem jest m.in. śmierć, to w ramach zawartej umowy ubezpieczenia ubezpieczyciel przejmuje odpowiedzialność sprawcy, taka jest bowiem istota ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej (art. 9 ust. 1 w/w ustawy). Odpowiedzialność w ramach ubezpieczenia odpowiedzialności posiadacza pojazdu mechanicznego obejmuje także obowiązek zapłaty zadośćuczynienia z tytułu naruszenia dóbr osobistych bliskich zmarłego w postaci prawa do życia rodzinnego i zerwania szczególnej więzi osobistej z członkiem rodziny na podstawie art. 448 k.c. w zw. z art. 24 § 1 k.c., jako że brak jest jakiegokolwiek racjonalnego i normatywnego uzasadnienia dla ograniczania odpowiedzialności ubezpieczyciela za tego typu szkodę w zależności od podstawy prawnej jej dochodzenia, tj. jedynie do przypadków znajdujących swoje oparcie w treści art. 446 § 4 k.c. (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 23.12.2013 r., I ACa 1015/13, LEX nr 1419081; wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 26.02.2014 r., I ACa 1088/13, LEX nr 1441379; wyrok Sadu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10.01.2014 r., I ACa 1116/13, LEX nr 1439298). Zgodnie z brzmieniem art. 24 § 1 k.c. ten czyje dobro osobiste zostało naruszone cudzym działaniem może m.in. żądać na zasadach określonych w Kodeksie cywilnym zadośćuczynienia pieniężnego, z wyjątkiem sytuacji, gdy cudze działanie naruszające jego dobro osobiste nie było bezprawne. Stosownie zaś do treści art. 448 k.c. w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu czyje dobro osobiste zostało naruszone m.in. odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Jeśli chodzi o zagadnienie wysokości zadośćuczynienia w pierwszej kolejności należy nadmienić, że ustawodawca nie wskazuje jakichkolwiek kryteriów, na których należy się oprzeć przy ustalaniu wysokości należnego zadośćuczynienia, ograniczając się jedynie do stwierdzenia, że zadośćuczynienie powinno być odpowiednie. W świetle jednak tego, że podstawową funkcją zadośćuczynienia jest zrekompensowanie pokrzywdzonemu doznanej przez niego na skutek śmierci bliskiej osoby krzywdy, brak jest jakichkolwiek wątpliwości co do tego, że fundamentalną przesłanką, jaką winien kierować się sąd przy ustalaniu in concreto wysokości należnego zadośćuczynienia jest rozmiar krzywdy, o którym przesądzają takie okoliczności jak m.in. dramatyzm doznań bliskich zmarłego, poczucie osamotnienia i pustki, cierpienia moralne i wstrząs psychiczny wywołany śmiercią osoby najbliższej, rola jaką w rodzinie pełniła osoba zmarła, rodzaj i intensywność więzi łączącej poszkodowanego ze zmarłym, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem śmierci, wiek poszkodowanego, stopień w jakim pokrzywdzony będzie umiał się znaleźć w nowej rzeczywistości i zdolności jej zaakceptowania, leczenie doznanej traumy oraz długość i intensywność procesu żałoby. Z uwagi zaś na to, że zasadniczym celem zadośćuczynienia jest złagodzenie i wynagrodzenie wszelkich ujemnych odczuć, cierpień fizycznych, psychicznych i moralnych doznanych przez poszkodowanego, jego wysokość nie może też odbiegać od intensywności tych cierpień, czasu ich trwania oraz ujemnych skutków, jakie osoba poszkodowana musiała już lub będzie zmuszona znosić w przyszłości. Tylko bowiem przez zrelatywizowanie wysokości zadośćuczynienia do powyższych okoliczności konkretnego przypadku – z uwagi na niemożność prostego przeliczenia krzywdy i cierpienia doświadczonego w związku ze śmiercią bliskiej osoby na wartości pieniężne – możliwe będzie ustalenie jej na takim poziomie, który stanowiłby dla takiej osoby adekwatną kompensatę bólu spowodowanego śmiercią bliskiej dla niej osoby oraz przedwczesną utratą członka rodziny. Drugą nie mniej istotną, aczkolwiek pomocniczą i uzupełniającą przesłanką, jaką powinien mieć na uwadze sąd przy określaniu wysokości zadośćuczynienia, jako że służy ona utrzymaniu go w rozsądnych granicach, tj. odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, a nadto urzeczywistnieniu zasady sprawiedliwości społecznej poprzez zapobieganie sytuacjom, w których przyznanie zadośćuczynienia prowadziłoby do niezasadnego bezpodstawnego wzbogacenia osoby uprawnionej do niego, są stosunki majątkowe panujące obecnie w społeczeństwie (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 10.10.2013 r., I ACa 604/13, LEX nr 1394202 oraz z dnia 17.04.2014 r., V ACa 836/13, LEX nr 1461044; wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 10.04.2014 r., I ACa 1338/13, LEX nr 1454560 oraz z dnia 30.09.2013 r., I ACa 512/13, LEX nr 1388858; wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 11.09.2013 r., I ACa 286/13, LEX nr 1403743 oraz z dnia 16.10.2012 r., I ACa 435/12, LEX nr 1237230 ). Biorąc pod uwagę wyżej wskazane rozważania uznać należy, że w niniejszej sprawie zostały spełnione wszystkie przesłanki niezbędne do uwzględnienia powództw i w efekcie do zasądzenia na rzecz powódek od strony pozwanej zadośćuczynienia na podstawie art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 448 k.c. Po pierwsze nie ulega wątpliwości, że w niniejszej sprawie mamy do czynienia z dobrem osobistym podlegającym ochronie prawnej w postaci szczególnej więzi rodzinnej, jako że zmarły był ojcem powódek. Kwestią wymagającą natomiast szczególnej analizy – z punktu widzenia prawidłowego określenia wysokości należnego powódkom zadośćuczynienia – jest ustalenie rozmiaru krzywdy doznanej przez powódki w związku ze śmiercią ojca. W tym zakresie sąd pragnie przede wszystkim zwrócić uwagę na fakt, że wypadek miał miejsce w 2000 roku. Dochodzenie roszczeń o zadośćuczynienie po tak długim czasie jest oczywiście możliwe, choć rzecz jasna ustalenie wysokości krzywdy niemajątkowej po tak znacznym okresie czasu, gdy w istocie wszelkie elementy żałoby dawno już ustały jest bardzo trudne. Na to jeszcze nakłada się zaistniała w międzyczasie zmiana stan prawnego. Mianowicie w dacie zaistnienia wypadku nie była w ogóle znana polskiemu prawu cywilnemu instytucja zadośćuczynienia oparta na art. 446§4 k.c. W dacie zaistnienia wypadku komunikacyjnego stanowiącego podstawę faktyczną roszczenia stosunkowo najszerszy zakres możliwego odszkodowania przewidywał ówczesny art. 446§3 k.c. („Sąd może ponadto przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego stosowne odszkodowanie, jeżeli wskutek jego śmierci nastąpiło znaczne pogorszenie ich sytuacji życiowej.”) Odszkodowanie przewidziane w art. 446 § 3 obejmowało wówczas szeroko rozumianą szkodę majątkową, często trudną do dokładnego obliczenia, natomiast kompensowanie szkody niemajątkowej nie było teoretycznie na gruncie tego przepisu możliwe. Jednakże praktyka przypisywała odszkodowaniu z art. 446§3 k.c. funkcje niezwykle zbliżone do zadośćuczynienia, choć instytucje te były odrębne. Praktyka sądów, w tym Sądu Najwyższego, przy zasądzaniu odszkodowania na podstawie art. 446 § 3 brała pod uwagę bardzo podobne przesłanki jak obecnie przy zadośćuczynieniu opartym na art. 446§4 k.c. Przykładowo w wyroku z 30 czerwca 2004 r., IV CK 445/2003, LexisNexis nr 409286, (MoP 2006, nr 6, s. 315), Sąd Najwyższy stwierdził, że: „Znaczne pogorszenie sytuacji życiowej, o którym mowa w art. 446 § 3 k.c., obejmuje niekorzystne zmiany bezpośrednio w sytuacji materialnej najbliższych członków rodziny zmarłego (niewyczerpujące hipotezy art. 446 § 2 k.c.), jak też zmiany w sferze dóbr niematerialnych, które rzutują na ich sytuację materialną. Sam ból, poczucie osamotnienia, krzywdy i zawiedzionych nadziei po śmierci dziecka nie stanowią podstawy do żądania odszkodowania. Jeśli jednak te negatywne emocje wywołały chorobę, osłabienie aktywności życiowej i motywacji do przezwyciężania trudności dnia codziennego, to bez szczegółowego dociekania konkretnych zdarzeń lub stopnia ich prawdopodobieństwa, można na zasadzie domniemania faktycznego (art. 231 k.p.c.) przyjąć, że pogorszyły one dotychczasową sytuację życiową osoby z najbliższego kręgu rodziny zmarłego". Podobnie w wyroku z 15 października 2002 r., II CKN 985/2000, LexisNexis nr 376859, (IC 2003, nr 6, s. 37), Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że „śmierć małoletniego dziecka może - w rozumieniu art. 446 § 3 k.c. - stanowić przyczynę znacznego pogorszenia sytuacji życiowej jego rodziców, nie tylko wtedy, gdy wywołała aktualny uszczerbek materialny, ale także wówczas, jeżeli ich cierpienia psychiczne osłabiły aktywność życiową, powodując utratę możliwości polepszenia warunków życia w przyszłości lub konieczność niekorzystnego ograniczenia planów życiowych". Art. 446 § 4 zezwala obecnie na uzyskanie zadośćuczynienia od osoby odpowiedzialnej za śmierć osoby bliskiej bez potrzeby wykazywania jakichkolwiek dodatkowych przesłanek, poza wymienionymi w tym przepisie, co ułatwia dochodzenie zadośćuczynienia (por. wyrok SN z 10 maja 2012 r., IV CSK 416/2011, LexisNexis nr 4934987, IC 2013, nr 7-8, s. 29). Zadośćuczynienie przyznawane na podstawie art. 446 § 4 obejmuje różne aspekty krzywdy spowodowanej śmiercią osoby bliskiej. Tym niemniej w tej konkretnej sprawie nie sposób nie dostrzec, ze świadczenia wypłacane przez ubezpieczyciela na rzecz obu powódek po wyroku Sądu Okręgowego w Tarnowie z 2010 roku oparte były formalnie na art. 446§3 k.c., lecz w istocie stanowiły „ukryte zadośćuczynienie”, albowiem powódki w toku sprawy nie wykazywały żadnego konkretnego pogorszenia ich sytuacji życiowej poza faktem utraty osoby najbliższej i bólu z tym związanego, niemożności uporania się ze stratą i podobnych czynników natury psychicznej. Kwoty po 50.000 złotych miały częściowo zrekompensować ich stratę i żal, a w obecnym stanie prawnym byłyby przyznane niewątpliwie właśnie jako zadośćuczynienie na podstawie art. 446§4 k.c. Tym samym w ocenie Sądu zasadne jest zaliczenie wypłaconych wówczas świadczeń na poczet całościowego zadośćuczynienia za krzywdy dochodzone w niniejszej sprawie. W przypadku obu powódek: S. S.

(1)i K. S.
(1)ich szkoda spowodowana śmiercią ojca musi być uznana za bardzo znaczącą. Straciły bowiem ojca w wieku odpowiednio 2 lat oraz 4 miesięcy. Powódki do końca życia będą odczuwać brak ojca. Z pewnością jego śmierć wywarła na ich życie znaczny i trwały wpływ. Jednakże Sąd przy ocenie wysokości zadośćuczynienia należnego powódkom , miał na uwadze ich wiek w chwili śmierci ojca. Rozwój psychiczny dziecka w tym wieku nie pozwolił im na silne przeżywanie żałoby i odczucie straty płynącej z tragicznego zdarzenia. Z pewnością powódki odczuły brak ojca, ale nie rozumiały jeszcze dlaczego go nie ma i nie zdawały sobie sprawy z konsekwencji tragicznego zdarzenia. Dopiero w późniejszym okresie czasu, kiedy były już starsze, zaczęły rozumieć znaczenie zaistniałej sytuacji, którą złagodził już upływ czasu. Nie można zatem mówić o procesie żałoby w stosunku do nich, gdyż z uwagi na wiek, nie przeżywały one śmierci ojca tak dogłębnie jak na przykład ich matka. W ocenie Sądu adekwatną podstawę wymiaru zadośćuczynienia stanowi kwota 110.000 zł. Sąd wziął pod uwagę fakt wcześniejszych wypłat dokonanych przez ubezpieczyciela na ich rzecz. Powódki otrzymały bowiem w 2016 roku kwoty po 20.000 złotych tytułem zadośćuczynienia a po wyroku Sądu Okręgowego w Tarnowie z 5.10.2010 roku kwoty po 50.000 złotych tytułem odszkodowania z tytułu znacznego pogorszenia się sytuacji życiowej po śmierci ojca. Z powyższych względów w przypadku S. S.
(1)i K. S.
(1)należy przyznać im zadośćuczynienie w kwocie po 40.000 zł. W ocenie Sądu zasądzenie wyższych kwot stanowiłoby po stronie powódek nienależne źródło wzbogacenia. O odsetkach od zasądzonego zadośćuczynienia Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c. i art. 817 § 1 k.c. oraz art. 14 ust. 1 i 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, zasadzając je od dnia 10 lutego 2016 roku, to jest od dnia następnego po przyznaniu przez ubezpieczyciela kwot po 20.000 złotych. Z akt sprawy wynika bowiem, że powódki dochodziły początkowo zapłaty zadośćuczynienia od TU (...) które działało jako korespondent niemieckiego ubezpieczyciela, co jest zgodne z unormowaniem pozwalającym na zwrócenie się wedle wyboru osoby upoważnionej do zagranicznego ubezpieczyciela bądź do Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (art. 19 ust. 1 -3 ustawy z dnia 22 maja 2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (t.j.Dz.U.z 2013 poz. 392), nie zawiadamiając wcześniej pozwanego (...) o dochodzonym roszczeniu. Nie zmienia to jednak w ocenie Sądu konieczności zasądzenia odsetek od dnia następnego po wydaniu decyzji ustalającej niższą wysokość zadośćuczynienia. Nie może bowiem stanowić pogorszenia sytuacji powódek fakt, że zgodnie z przepisami wystąpiły o zadośćuczynienie do zagranicznego ubezpieczyciela. Zresztą zapewne spowodowane to było tym, że w sprawie o odszkodowanie za znaczne pogorszenie sytuacji życiowej wystąpiły bezpośrednio do strony pozwanej, ta jednak przekazała sprawę do rozstrzygnięcia korespondentowi ubezpieczyciela zagranicznego. Jednocześnie wypada zaznaczyć, że świadczenie z tytułu zadośćuczynienia ma charakter bezterminowy i przekształcenie go w zobowiązanie terminowe następuje po wezwaniu dłużnika do jego wykonania przez wierzyciela (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 czerwca 2005 r., I CK 7/05, opubl. LEX nr 153254). Niespełnienie świadczenia po wezwaniu ubezpieczyciela do zapłaty, oznaczało popadnięcie przez stronę pozwaną w opóźnienie z płatnością i tym samym skutkowało wymagalnością roszczenia odsetkowego. Ustalenie odsetek w wyżej opisany sposób znajduje potwierdzenie w orzecznictwie Sądu Najwyższego, który wielokrotnie podkreślał, że jeśli zobowiązany nie płaci zadośćuczynienia w terminie wynikającym z przepisu szczególnego lub w terminie ustalonym zgodnie z art. 455 k.c. in fine, uprawniony nie ma możliwości czerpania korzyści z zadośćuczynienia, jakie mu się należy w tym terminie. W konsekwencji odsetki za opóźnienie w zapłacie zadośćuczynienia, winny należeć się właśnie od tego terminu (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 sierpnia 2012 roku, sygn. akt I CSK 2/12 LEX nr 1228578, z dnia 18 lutego 2010 roku, sygn. akt II CSK 434/09, LEX Nr 602683). Koszty procesu zostały zasądzone zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu na podstawie art. 100 k.p.c. na zasadzie ich stosunkowego rozdzielenia. Proces tak w sprawie z powództwa S. S.
(1)jak i K. S.
(1),( jako że sprawy te zostały wniesione osobno, a były połączone do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia), został przez każdą z powódek wygrany w 50 %. Na koszty każdej z powódek złożyły się koszty zastępstwa procesowego w kwocie po 7.217 złotych w wypadku każdej z powódek. Podobne koszty w każdej ze spraw poniosła strona pozwana, której koszty zastępstwa procesowego także wynosiły po 7217 złotych, to jest kwotę stawek minimalnych wynikających z § 2 pkt 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z dnia 5 listopada 2015 r., poz. 1804). Obie powódki wygrały sprawę po 50% wobec powyższego po wzajemnym potrąceniu kosztów Sąd zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki K. S.
(1)kwotę 2000 złotych tytułem połowy opłaty od pozwu, a w pozostałym zakresie koszty między stronami wzajemnie się zniosły. Nadto w zakresie opłat sądowych mając na uwadze, że powódka S. S.
(1)została zwolniona w całości od kosztów sądowych Sąd działając na mocy art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych nakazał pobrać od strony pozwanej na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Tarnowie kwotę 2000 złotych tytułem części opłaty od pozwu, od której uiszczenia S. S.
(1)była zwolniona (5% zasądzonej kwoty). Natomiast na podstawie art. 113 ust. 4 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych Sąd odstąpił od obciążania powódek brakującymi częściami opłaty od pozwu. Mając powyższe na uwadze orzeczono jak w sentencji.. SSO Waldemar Nawrocki

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.