Sygn. akt IV Pa 10/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 14 kwietnia 2016r. Sąd Okręgowy w Elblągu IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: SSO Renata Żywicka
§ 1
jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy" Ponadto zgodnie za art. 22 § l 2 kp , Nie jest dopuszczalne zastąpienie umowy o pracę umową cywilnoprawną przy zachowaniu warunków wykonywania pracy,
§ 1. Powyższych przepisów również Sąd nie zastosował w niniejszej sprawie.
Sąd nie zastosował w niniejszej sprawie także przepisu art. 65 kc, w szczególności przy interpretacji umowy o pracę ustnej obowiązującej od stycznia 2013 oraz zapisów umowy pisemnej z dnia 23. 09.2013 roku. Sąd naruszył również art. 6 w związku a art. 300 i art. 232 kpc- przyjmując bezzasadnie za udowodnione, twierdzenia strony pozwanej w zakresie braku ustnej umowy o pracę i warunków wynagradzania wskazanych przez powoda, pomiędzy stronami za okres od początku stycznia 2013 do końca 18.12.2013 roku i przyjęcia bez żadnych dowodów, iż istniała do od stycznia 2013 roku do 22.09.2013 bliżej nie określona umowa , łącząca powoda z R. N.
(1)- osobą fizyczną oraz zobowiązania jego wobec powoda. Strona pozwana winna fakt istnienia takiej umowy i zobowiązań wobec powoda udowodnić, skoro się na nie powoływała. Strona pozwana nie przeprowadziła takiego dowodu w szczególności z zeznań p. R. N.
(3), natomiast dołączone oświadczenia są tylko próbą nieudolnej obronny, natomiast nie mogą one stanowić dowodu na okoliczność istnienia stosunku zobowiązaniowego pomiędzy powodem a R. N.
(1). Natomiast pozostali członkowie zarządu pozwanego i świadkowie R. nie uczestniczyli w uzgodnieniach pomiędzy Prezesem Zarządu Pozwanego a powodem, tym samym nie mogą mieć wiedzy na ich temat. W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu za II instancję. Pozwany podkreślił, że nie miał wiedzy na temat zamierzeń czy uzgodnień zawartych pomiędzy powodem a Panem R. N.
(1). W trakcie procesu okazało się, że wszystkie ważne okoliczności sprawy dotyczące współpracy odbywały się poza siedzibą Stowarzyszenia. Zdaniem pozwanego, powód zdawał sobie sprawę, że to nie Stowarzyszenie było pracodawcą dla powoda od stycznia 2013 roku. Powód zdawał sobie sprawę z sytuacji finansowej Stowarzyszenia; sytuacja finansowa Stowarzyszenia nie pozwalała na przyjęcie warunków płacowych o których pisze powód w pozwie. O sytuacji finansowej Stowarzyszenia świadczą załączone do akt sprawy dokumenty finansowe. Powód także musiał sobie zdawać sprawę z faktu, że pozostając zarejestrowany jako bezrobotny w Urzędzie Pracy nie może jednocześnie być pracownikiem zatrudnionym na umowę o pracę - pozostawać w stosunku pracy/. Także powód podpisując umowę o pracę z pozwanym Stowarzyszeniem w dniu 23 września 2013roku nie kwestionował jej ważności co do terminu jej nawiązania i wysokości wynagrodzenia. Powód nie wspominał także o żadnych rzekomych zaległościach finansowych /płacowych/ wobec Stowarzyszenia. Ponadto w sprawie należy zaznaczyć, że ze względu na złą sytuację finansową (...), Stowarzyszenie starało się na dofinansowanie za pośrednictwem Urzędu Pracy na utworzeniu stanowiska pracy. Stanowisko pracy było tworzone pod kątem zatrudnienia właśnie powoda na stanowisku trenera -konserwatora. Zatrudnienie mogło nastąpić dopiero po udokumentowaniu stworzenia stanowiska pracy. Utworzenie stanowiska pracy nastąpiło we wrześniu 2013 roku i stąd zatrudnienie powoda miało miejsce 23 września 2013 roku. Niezrozumiały jest zarzut powoda dotyczący dowodu w postaci wysyłanych maili. Maile te są dokumentami prywatnymi / listami prywatnymi/ i nie mogą mieć znaczenia w sprawie. Nie dotyczą one pozwanego Stowarzyszenia. W w/w mailach są wymienione kwoty ale ich wysokość, zasady wypłacania oraz np. fakt wypłaty kwoty 77.878 zł nie został w sprawie nawet udowodniony. Pozwane Stowarzyszenie opiera się przede wszystkim na społecznej pracy członków Stowarzyszenia i na wolontariacie. Klub Sportowy (...) jako Stowarzyszenie, podobnie jak wiele klubów (...) ligowych jest klubem amatorskim, który prowadzi swoją działalność dzięki pracy społecznej członków i sympatyków. Zawodnicy grający w drużynie seniorów są amatorami i nie mogą pobierać wynagrodzenia za grę. (...) z własnych środków pokrywa jedynie koszty uczestnictwa w treningach i rozgrywkach. Powszechną praktyką, znaną także powodowi jest korzystanie z wolontariatu trenerów i innych osób niezbędnych do funkcjonowania drużyny. Powód sam zeznał, że poprzedni klub (...), w którym był trenerem nie zawierał z nim umowy o pracę, a powód uważał się w tym czasie za osobę nie posiadającą zatrudnienia pozostawiając jako osoba bezrobotna w Urzędzie Pracy. Mając na uwadze powyższe wnoszę jak na wstępie. Sąd Okręgowy zważył , co następuje : Apelacja powoda jako bezzasadna nie zasługiwała na uwzględnienie, a podniesione w niej zarzuty naruszenia przepisów prawa procesowego jak i przepisów prawa materialnego nie uzasadniają uznania, że wyrok Sądu Rejonowego jest wadliwy i narusza przepisy prawa. W odniesieniu do zarzutów naruszenia prawa procesowego, w doktrynie i orzecznictwie przyjęte jest, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału dowodowego. Jak słusznie zauważył Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 19 czerwca 2008 r. (sygn. akt I ACa 180/08, LEX nr 468598), jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Dla skuteczności zarzutu naruszenia powyższego przepisu nie wystarcza zatem stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając. W kontekście powyższych wywodów – w ocenie Sądu Okręgowego ustalenie Sądu I instancji, że H. N. był sponsorem powoda jest o tyle niewłaściwe, że zebrany materiał dowodowy pozwala na przyjęcie, że H. N. był sponsorem całego (...), a nie tylko powoda. Z zeznań samego powoda wynikało jednoznacznie, że w grudniu 2012r. powód rozmawiał z R. N.
(1)na temat współpracy powoda z klubem (...). Ustalono również wysokość wynagrodzenia trenera, premii za awans do III Ligii oraz wysokość zwrotu kosztów dojazdu trenera na treningi piłkarzy. Niewątpliwe doszło zatem do zawarcia ustnej umowy między powodem a R. N.
(1), jednak z samego faktu, że przez okres kilku miesięcy wynagrodzenie było wypłacane przez R. N.
(1)za pośrednictwem św. W. nie można wywodzić, że doszło do zawarcia umowy o pracę między powodem a pozwanym klubem. Abstrahując już od słabej kondycji finansowej (...) w tym okresie, która nie była kwestionowana przez stronę powodową, a która nie pozwalała na zapłatę stosunkowo wysokiego wynagrodzenia trenera, wskazać należy, że w ocenie Sądu Okręgowego powód doskonale zdawał sobie sprawę, że środki na jego wynagrodzenie nie pochodzą ze środków (...) (...), lecz są to środki prywatne R. N.
(1), o czym świadczyła treść e-maili kierowanych przez R. N. do powoda. Fakt, że pieniądze dla powoda przekazywał w kopercie członek Zarządu Stowarzyszenia świadek W., wynikał w ocenie Sądu odwoławczego z zaufania jakim sponsor darzył tego członka zarządu, a nie z faktu, że powoda zatrudniał (...). Obieg finansów dokonywał się więc w sposób nieformalny poza finansami (...). Również stypendia dla piłkarzy były wypłacane w podobny sposób przez R. N.. Nadmienić należy, że świadek W. zeznał, iż (...) posiadał tylko pieniądze na organizację meczów, nie miał natomiast funduszy na zapłatę pieniędzy zawodnikom i trenerowi, co potwierdził drugi członek zarządu św. B.. (...) otrzymywał bowiem dotację z Gminy w kwocie jedynie 35.000 zł rocznie. Już z prostego wyliczenia matematycznego wynika, że kwota powyższa nie wystarczałaby na pokrycie wynagrodzenia rocznego trenera zaproponowanego przez R. N. (6x 4500zł plus 6x7000zł=69.000 zł netto). W tym kontekście tym bardziej wiarygodne są zeznania świadka W. , że (...) nie było stać na zatrudnienie trenera . Świadek ten zeznał również, że R. N. oświadczył, że sprawa trenera będzie jego sprawą prywatną, co w ocenie Sądu Okręgowego zasługuje na wiarę zważywszy na stan finansów (...) . Dla oceny czy strony łączyła jakakolwiek umowa, nie bez znaczenia jest fakt, że pozwany (...) był klubem amatorskim. Ze statutu piłki nożnej złożonego do akt sprawy wynika, że : - art. 70 par..1 i 2: Za amatorów uznawani są zawodnicy, którzy z tytułu uprawiania piłki nożnej lub innej działalności z tym związanej otrzymują jedynie zwrot wydatków poniesionych z tytułu kosztów podróży, wyżywienia, zakwaterowania w związku z meczami oraz kosztów sprzętu piłkarskiego, szkolenia i ubezpieczenia. Każdy zawodnik , który otrzymuje z tytułu uprawiania piłki nożnej lub innej działalności z tym związanej wynagrodzenie lub inne świadczenie pieniężne lub rzeczowe, przekraczające wydatki i koszty , o których mowa w par. 1, jest uznawany za zawodnika profesjonalnego. Przy czym stosownie do art. 71 par.1 każdy piłkarz uznawany za zawodnika profesjonalnego powinien posiadać pisemną umowę z klubem , w którym aktualnie występuje. W ocenie Sądu Okręgowego powód posiadał wiedzę, że piłkarze są zawodnikami amatorskimi, a mimo to otrzymują stypendia, które nie są dla amatorów przewidziane. Jako doświadczony trener wiedział, że zawodnicy powinni mieć pisemne umowy z klubem i taka umowę powinien mieć on jako ich trener. Nadto należy zwrócić uwagę , że wszyscy przesłuchani w sprawie piłkarze zgodnie zeznali, że ustalenia co do wynagrodzenia były dokonywane wyłącznie z R. N. i to jego traktowali jako ,,pracodawcę” , a nie (...). Świadek H. W. był tylko pośrednikiem przekazującym prywatne pieniądze prezesa. W ocenie Sądu II instancji powód miał pełną świadomość tej sytuacji i akceptował ją do czasu kiedy otrzymywał stosunkowo wysokie wynagrodzenie od R. N. i nie był zainteresowany zawieraniem umowy o pracę, gdyż z pewnością sytuacja finansowa (...) nie pozwalałaby na wypłatę tak wysokiego wynagrodzenia. Powyższe potwierdza niekwestionowany przez powoda fakt, że nie zwracał się przed zawarciem pisemnej umowy o pracę z pozwanym w dniu 23 września 2013r. na stanowisku-trenera – konserwatora, o zawarcie jakiejkolwiek umowy pisemnej z klubem, godził się na pobieranie pieniędzy w kopertach poza obrotem formalnym, bez odprowadzania składek na ubezpieczenie społeczne oraz podatku do Urzędu Skarbowego. Pismo o wystawienie PIT -11 wystosował do (...) dopiero po zakończeniu stosunku pracy wynikającego z umowy z 23 września 2013r. – w dniu 14 marca 2014r. Odnosząc się do zarzutu błędnej oceny zeznań świadka K. B. były one o tyle zasadne, że z samego faktu, iż K. B. znała fakty tylko z opowieści powoda nie można wywodzić, że były one niewiarygodne. Jednak właśnie z uwagi na taki ( pośredni) ich charakter nie mogły mieć istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia w sprawie. Pozostałe zarzuty apelacji naruszenia prawa procesowego mają jedynie charakter polemiczny w stosunku do prawidłowych ustaleń Sądu Rejonowego i jako takie nie zasługują na uwzględnienie. W tym zakresie Sąd Okręgowy aprobuje i przyjmuje za własne ustalenia i rozważania Sądu I instancji. Również dokonana ocena prawna nie nasuwa zastrzeżeń, co do właściwej wykładni przepisów prawa oraz ich prawidłowego zastosowania. Wobec tego zbędnym jest ich szczegółowe powtarzanie w niniejszym uzasadnieniu (tak postanowienie SN z dnia 22 kwietnia 1997 roku, II UKN 61/97; wyrok SN z dnia 5 listopada 1998 roku, I PKN 339/98). Na marginesie tylko wskazać należy, że słusznie podniósł Sąd I instancji, że zgodnie z art. 6 k.c. w związku z art. 300 k.p. i art. 232 k.p.c. ciężar dowodu – wykazania okoliczności faktycznych stanowiących podstawę pozwu – związania stron stosunkiem pracy o treści określonej pozwem- spoczywał na powodzie, powód temu obowiązkowi nie sprostał. Nie wykazał, aby strony łączył stosunek pracy, jak twierdził w pozwie. Zauważyć należy, że obie strony były reprezentowane przez profesjonalnych pełnomocników i rolą pełnomocnika powoda było wykazanie konstytutywnych cech stosunku pracy
art. 22 §1 kp. Zgodnie z art.22§1 kp przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę a pracodawca do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. §1 1 tegoż przepisu stanowi, iż zatrudnienie w warunkach
§1
jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy zaś §1 2 w/w przepisu stanowi, iż nie jest dopuszczalne zastąpienie umowy o pracę umową cywilnoprawną przy zachowaniu warunków wykonywania pracy,
§1
. Oczywistym jest, że stosunek pracy wykazuje wiele podobieństw do stosunków cywilnoprawnych lecz różni się takimi właściwościami jak: dobrowolność zobowiązania, zarobkowy charakter, osobisty charakter świadczenia pracy, podporządkowanie pracownika wyrażające się przede wszystkim w możliwości wydawania pracownikom poleceń dotyczących pracy ( zgodnie wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 11kwietnia 1997r. I PKN 89/97, OSNAPiUS 2/98poz.35, w myśl którego, brak obowiązku wykonywania poleceń przemawia przeciwko możliwości uznania stosunku prawnego za stosunek pracy), stałe godziny pracy, określone miejsce wykonywania pracy, podpisywanie list obecności. Ustawodawca nie wprowadza zakazu nawiązywania stosunków cywilnoprawnych, których przedmiotem byłoby świadczenie pracy ani nie wprowadza w art. 22§1 kp domniemania zawarcia umowy o pracę. Na podstawie art.22§11 nie można bowiem przyjąć, że każde zatrudnienie jest zatrudnieniem „w warunkach”
§1tegoż przepisu.
Przepis ten tylko potwierdza przekonanie, że o rodzaju stosunku prawnego, na podstawie którego świadczona jest praca , decyduje nie jej formalna nazwa , lecz rzeczywista wola stron. Takie stanowisko wynika z utrwalonego już orzecznictwa Sądu Najwyższego, który w tym momencie należy przytoczyć. W szczególności podnieść należy, iż o wyborze rodzaju podstawy prawnej zatrudnienia decydują zainteresowane strony ( art. 3531 kc w zw. z art.300kp ), kierując się nie tyle przesłanką przedmiotu zobowiązania, ile sposobu jego realizacji ( OSNAPiUS 21/01,poz.637). Zatrudnienie nie musi mieć charakteru pracowniczego i praca może być wykonywana na podstawie umów cywilnoprawnych a decydujące znaczenie ma zamiar ukształtowania w określony sposób treści łączącego strony stosunku prawnego, zamiar towarzyszący zawarciu i kontynuowaniu stosunku umownego. Jeżeli w treści stosunku prawnego łączącego strony ( ocenianego nie tylko przez treść umowy, ale przede wszystkim przez sposób jej wykonywania) przeważają cechy charakterystyczne dla stosunku pracy określone w art. 22§1 kp , to mamy do czynienia z zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę umowy zawartej przez strony ( OSPiKA 9/79 poz168, OSNAPiUS 19/99 poz.582, OSNAPiUS 4/00 poz.138, OSNAPiUS 11/00 poz.417, OSNAPiUS 5-6/07 poz 67). W myśl art.65§2 kc w umowach należy badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Zasada swobody umów art. (353 1 kc ) polega w pierwszej kolejności na możliwości wyboru przez strony rodzaju stosunku prawnego, który będzie je łączył. Należy podkreślić, że zgodnie z art. 65 kodeksu cywilnego w związku z art. 300 kodeksu pracy oświadczenia woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których zostało złożone, zasad) współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje, zaś w umowach należy badać jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy. W ocenie Sądu, skoro to na stronie powodowej ciążył obowiązek wykazania konstytutywnych cech stosunku pracy i woli stron, to mogła to uczynić poprzez skorzystanie z możliwości zabezpieczenia dowodu w trybie art.310 kpc. Przepis ten stanowi, że: ,, Przed wszczęciem postępowania na wniosek, a w toku postępowania również z urzędu, można zabezpieczyć dowód, gdy zachodzi obawa, że jego przeprowadzenie stanie się niewykonalne lub zbyt utrudnione, albo gdy z innych przyczyn zachodzi potrzeba stwierdzenia istniejącego stanu rzeczy.” Przerzucanie ciężaru dowodzenia w niniejszej sprawie na stronę pozwaną nie znajduje żadnego oparcia w przepisach wymienionych wyżej. Zatem zarzut apelacji -nie skorzystania z możliwości zabezpieczenia dowodu przez pozwaną poprze przesłuchanie świadka R. N., jest co najmniej niezrozumiały w kontekście rozłożenia ciężaru dowodu w niniejszej sprawie. Powód nie wykazał również tak podstawowych cech stosunku pracy jak choćby stałe godziny pracy, podpisywanie listy obecności, czy i kto spośród zarządu (...) wydawał mu wiążące polecenia co do sposobu wykonywania pracy, pod czyim kierownictwem pracował na rzecz (...). Tymczasem zgodnie z powołanym wyżej orzecznictwem Sądu Najwyższego już brak obowiązku wykonywania poleceń przemawia przeciwko możliwości uznania stosunku prawnego za stosunek pracy. Z zeznań powoda wynikało, że trenował zawodników 5 razy w tygodniu w T. oraz brał udział w meczach w soboty i niedziele, co potwierdzili świadkowie W. i B.. Jednak w ocenie Sądu Okręgowego sam fakt wykonywania tych czynności trenera i otrzymywanie wynagrodzenia (pochodzącego z prywatnych pieniędzy R. N.) nie przemawia za przyjęciem stanowiska powoda, że strony łączyła umowa o pracę. Co do zarzutów prawa materialnego, to wskazać należy dodatkowo, iż istotą sporu było czy powoda łączył z pozwanym stosunek pracy od 1 stycznia 2013 roku do 18 grudnia 2013 roku, za wynagrodzeniem wskazanym w pozwie, gdyż z powyższego powód wywodził swoje roszczenie zapłaty wynagrodzenia. Zdaniem Sądu Okręgowego między powodem a R. N. doszło do zawarcia jakiegoś rodzaju umowy, na podstawie której powód miał wykonywać pracę trenera drużyny seniorów. Zwrócić należy jednak uwagę, że nie istnieje prymat zawierania umów o pracę dla świadczenia pracy. W świetle art. 353 1k.c : Strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Przepis stanowi wyraz jednej z podstawowych zasad obowiązujących w prawie zobowiązań - zasady swobody (wolności) umów. Jeżeli chodzi o treść umowy, to w ramach art. 353 1 strony mają do swobodnego wyboru trzy możliwości. Pierwszą z nich jest przyjęcie jakiejkolwiek modyfikacji określonego typu umowy uregulowanej normatywnie (z reguły przez Kodeks cywilny). Drugą możliwością jest zawarcie umowy nazwanej z jednoczesnym wprowadzeniem do niej pewnych odmienności. Mogą one polegać albo na uzupełnieniu unormowania ustawowego różnego rodzaju postanowieniami (klauzulami, zastrzeżeniami) dodatkowymi, albo na umieszczeniu w umowie uzgodnień, które bądź uregulują niektóre zagadnienia inaczej niż ustawa, bądź wyłączą jedynie zastosowanie pewnych przepisów, albo wreszcie na połączeniu cech kilku umów nazwanych (tzw. umowy mieszane). Trzecią możliwością jest zawarcie przez strony umowy nienazwanej, której treść ukształtują one całkowicie według swego uznania (oczywiście z zachowaniem ograniczeń wynikających z art. 353 1 in fine). Czy i jaką umowę cywilną zawarł powód z R. N. nie ma istotnego znaczenia dla sprawy, gdyż w ocenie Sądu Okręgowego z pewnością nie była to umowa o pracę, nadto nie została zawarta z pozwanym, lecz z osobą prywatną. Biorąc powyższe rozważania pod uwagę, na zasadzie art. 385kpc należało apelację oddalić . O kosztach za instancję odwoławczą orzeczono na podstawie przepisu art. 98 § 1 i 3 kpc i 108 kpc., § 2 ust. 5 i § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U 2015, poz.1804t.j. ). SSO Grażyna Borzestowska SSO Renata Żywicka /spr. / SSR del. do S.O. Sebastian Wojewódka