- art. 385 3 k.c. Zaznaczał, że kontrola in concreto wzorca umowy, w odróżnieniu od kontroli in abstracto, dokonywana jest przez sąd w celu udzielenia ochrony indywidualnemu interesowi konsumenta z uwzględnieniem okoliczności faktycznych konkretnej sprawy, a wyrok wydany przez sąd wiąże tylko strony danego postępowania. W jej wyniku Sąd Rejonowy doszedł do przekonania, że istniały podstawy do uznania treści § 3 ust. 3 obu umów kredytowych, tj. umowy kredytowej nr (...) z dnia 22 września 2006 r. i umowy kredytowej nr (...) z dnia 24 kwietnia 2007 r. za niedozwoloną klauzulę umowną w rozumieniu przepisu art.
k.c. Sad I instancji uzasadniał, że w przedmiotowej sprawie kredyty udzielone zostały powódce w celu budownictwa mieszkaniowego oraz w celu finansowania zakupu prawa odrębnej własności lokalu mieszkalnego nr (...), położonego w M., przy ul. (...), dlatego nie ulega wątpliwości, że umowy kredytowe nie były związane z działalnością zawodową ani gospodarczą powódki, która w zakresie jej zawarcia jest konsumentem w rozumieniu Kodeksu cywilnego. Sąd zauważył także, iż § 3 ust. 3 obu umów kredytowych nie określał w sposób jednoznaczny głównego świadczenia stron, a okoliczność ta nie była również sporna pomiędzy stronami postępowania, dlatego też jako pierwsza przesłanka uznania klauzuli za niedozwoloną nie wymagała odrębnej analizy. Jeżeli chodzi o drugą z przesłanek uznania klauzuli za niedozwoloną, a mianowicie przesłankę indywidualnego uzgodnienia, to zdaniem Sądu Rejonowego w niniejszej sprawie to na stronie pozwanej spoczywał ciężar wykazania, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, gdyż z art.
W ocenie Sądu I instancji strona pozwana powyższemu obowiązkowi nie sprostała, gdyż na poparcie swoich twierdzeń strona pozwana zaoferowała jedynie pozbawioną mocy dowodowej prywatną ekspertyzę oraz wskazany wyżej Regulamin udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych dla osób fizycznych w ramach (...) hipotecznych. Po analizie dokumentacji zgromadzonej aktach Sąd Rejonowy uznał, że treść spornego postanowienia obu umów, nie została z powódką indywidualnie uzgodniona, przeciwnie - obie umowy kredytowe zostały z powódką zawarte na podstawie wzorca umownego. W ocenie Sądu I instancji uznać należało, że zakwestionowana klauzula, oceniana według reguł zawartych w art. 385 2 k.c., tj. według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny, była sprzeczna z dobrymi obyczajami. Przy czym, nie miało znaczenia czy i kiedy po zawarciu umów powódka mogłaby krytycznie, obiektywnie ocenić ich treść. Zdaniem Sądu I instancji stosunek dodatkowego ubezpieczenia powstały na mocy spornej klauzuli zabezpieczał jedynie bank, pozbawiając kredytobiorcę jakichkolwiek korzyści z obowiązku zapłaty składki. Rażąca jednostronność korzyści spowodowała nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków stron umowy, godząc w równowagę kontraktową. Uzasadniając powyższe stanowisko Sąd I instancji zaznaczał, że zgodnie z kwestionowanym postanowieniem umów to powódka miała pokryć koszty ubezpieczenia. Natomiast w istocie powódka dysponowała jedynie wzorcem umownym z kilkulinijkowym postanowieniem odnośnie ubezpieczenia niskiego wkładu, które było warunkiem udzielenia jej kredytu hipotecznego, nie posiadając wiedzy o konsekwencjach, z jakimi wiązało się wykreowanie dodatkowego stosunku ubezpieczenia. Treść umów ubezpieczenia była niejasna, niezgodna z informacjami zawartymi we wnioskach o zawarcie tych umów oraz z przebiegiem rozmów, poprzedzających zawarcie obu umów kredytu, biorąc pod uwagę fakt, że we wnioskach zawarto ogólnikowe sformułowanie „ubezpieczenia kredytu", zaś w Regulaminie sformułowano otwarty katalog możliwych zabezpieczeń kredytu. Na podstawie wniosków o udzielenie kredytu hipotecznego oraz Regulaminu, który miał być źródłem wiedzy powódki o prawach i obowiązkach wynikających z umów kredytu, zdaniem Sądu Rejonowego nie sposób było mówić o tym, aby powódka miała świadomość dodatkowych obowiązków związanych z udzielonymi kredytami. W opinii Sądu I instancji takie działanie pozwanego należało uznać za zmierzające do dezinformacji, niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności i tym samym stwierdzić że § 3 ust. 3 umów kredytowych nie wiązały powódki, przy jednoczesnym związaniu jej umowami kredytowymi w pozostałym zakresie. Skutkuje to obowiązkiem zwrotu nienależnie uzyskanych sum pieniężnych na podstawie art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 2 k.c. wraz z należnymi odsetkami, o których Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.c. w zw. z art. 99 k.c. Apelację do powyższego orzeczenia wniósł pozwany zaskarżając powyższe orzeczenie w całości, zarzucając zaskarżonemu wyrokowi: I. Naruszenie przepisów prawa procesowego, a mianowicie: 1. Zarzut naruszenia art. 3 k.p.c., w związku z art. 6 k.c. i w związku z art. 232 k.p.c. poprzez pozbawione podstaw przyjęcie, iż powódka udowodniła roszczenie dochodzone pozwem co do zasady, w szczególności poprzez odstąpienie od rozpoznania sprawy w oparciu o okoliczności sprawy ustalone w postępowaniu przed Sądem Rejonowym i zastąpienie materiału dowodowego sprawy własnymi ocenami i wnioskowaniami Sądu, wyprowadzonymi z pominięciem większości materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, oraz przyjęcie, że w istocie nie zachodzi konieczność dowodzenia roszczenia przez powódek, wobec uznania przez Sąd roszczenia powódki za z góry udowodnione z uwagi na treść analizowanego § 3 ust. 3 obu umów kredytu ,nie zaś w oparciu o wszechstronne rozważenie materiału dowodowego sprawy. W konsekwencji Sąd Rejonowy bezpodstawnie przyjął, iż powódka udowodniła roszczenie tj. wykazała, że sporne postanowienia obu umów kredytu jej nie wiąże, co było następstwem rzekomego udowodnienia przez nią że klauzula jest w tej konkretnej sprawie abuzywna, podczas gdy dla kluczowych przesłanek zastosowanego art.
k.c. Sąd I instancji, poza faktem, iż strony łączyła umowa zawierająca sporną klauzulę i wyprowadzeniem wniosków wyłącznie na gruncie jej treści, nie rozpoznał ani nie ocenił zeznań powódki wskazujących na konieczność dokonania odmiennej oceny spornej klauzuli, szczególnie w zakresie obu przesłanek abuzywności: ukształtowania praw i obowiązków konsumenta z naruszeniem dobrych obyczajów oraz w sposób rażąco naruszający interes konsumenta. 2. Naruszenie przepisów postępowania tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez: a) wybiórcze i fragmentaryczne rozważenie zebranego materiału dowodowego z ograniczeniem się wyłącznie do oceny kresu spornych klauzul § 3 ust.3 obu umów kredytu, z pominięciem zeznań powódki, zwłaszcza odnoszących się do informowania powódki o konieczności wniesienia wkładu własnego, osobie ubezpieczyciela i zasadach związanych z tym ubezpieczeniem i przyjęcie przez Sąd, że argumentacja ta nie ma żadnego znaczenia , a w rezultacie - podjęcie przez Sąd I instancji rozstrzygnięcia w oparciu o analizę wyłączenie w oparciu o treść kwestionowanych przez powódkę klauzul § 3 ust.3 oraz wyłącznie w oparciu o wyprowadzone na tej podstawie wnioski, z pominięciem powołanych zeznań powódki oraz odniesionych wymiernie przez powódkę korzyści w postaci uzyskania kredytu na warunkach odbiegających od przyjętych w banku standardowych procedur, a zatem na warunkach oczekiwanych przez powódkę, których uwzględnienie w zakresie oceny skutkować winno wyprowadzeniem odmiennej konkluzji wyprowadzonej z całokształtu treści umowy i innych dokumentów załączonych przez pozwanego do odpowiedzi na pozew, iż nawet wobec brzmienia § 3 ust.3 obu umów kredytu, pozycja powódki jako kredytobiorcy w relacji z pozwanym nie doznawała takiego uszczerbku czy dysproporcji praw i obowiązków, która mogłaby uzasadniać zastosowanie regulacji z art.
k.c., z uwagi na to, że interesy powódki jako kredytobiorcy, w tym także ekonomiczne, nie zostały naruszone, i gwarantowały zapewnienia równorzędnej pozycji stron na gruncie zawartej umowy kredytu; b) sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, poprzez to, że Sąd I instancji dokonał ustalenia stanu faktycznego sprawy w zakresie szczątkowym z pominięciem znacznej części materiału dowodowego sprawy tj., zeznań samej powódki jak również dokumentu jakim był wydruk z sytemu informatycznego pozwanego -kalkulatora MMKAL: z dnia 6 września 2006 r. oraz 12 stycznia 2007 r - w zakresie, w jakim z tych wszystkich dowodów, wynikało, na jakiej podstawie i w jakiej wysokości pozwany Bank ustalił pierwszą opłatę z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu wpisaną następnie do obu umów kredytowych w § 3 ust.3, i co było przyczyną umieszczenia w umowach kwestionowanych obecnie przez powódkę spornych postanowień, a tym samym brak rażącego naruszenia interesu powódki, a także w zakresie ustalenia okoliczności zawierania umów kredytu przez powódkę istotnych dla oceny czy doszło do sformułowania praw i obowiązków powódki w spornych klauzulach z naruszeniem dobrych obyczajów w chwili zawierania umowy oraz czy interes konsumenta poprzez takie, a nie inne ukształtowanie praw i obowiązków kredytobiorców w spornych klauzulach umownych został naruszony w stopniu rażącym; II. naruszenie prawa materialnego tj. 1. naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art.
art.385 2 kodeksu cywilnego poprzez wadliwą ich wykładnię polegającą na:
k.c., w szczególności nie występowała przesłanka naruszenia interesów konsumenta, i to w kwalifikowanym, rażącym stopniu, którego stwierdzenie dopiero w takiej postaci, uzasadniać mogłoby sięgnięcie do środków ochrony przewidzianych w art.
k.c. i tylko w takich okolicznościach mogłoby uzasadniać uwzględnienie powództwa, z uwagi na konieczność przywrócenia naruszonej równowagi kontraktowej stron; 2. Naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art.
k.c., w związku z art. 385 2 k.c. oraz z art. 221 k.c., poprzez pozbawione podstaw przyjęcie, iż przepis art.
k.c. stanowi wyraz paternalistycznej ochrony przyznanej konsumentowi jako stronie umowy zawartej z przedsiębiorcą w taki sposób, iż powódka jako konsument nie jest obowiązana do wykazania żadnej, chociażby elementarnej staranności, przy podejmowaniu decyzji o wstąpieniu w relację kontraktową z przedsiębiorcą uprawniona jest kierować się wyłącznie własnymi, uzasadnionymi oczekiwaniami co do zawieranych umów, zwłaszcza wówczas, kiedy konsument będący stroną umowy zawartej z przedsiębiorcą jest jednocześnie osobą z wyższym wykształceniem ekonomicznym mającym doświadczenie w kontaktach z bankami, która zawierając następujące po sobie w odstępie kilku miesięcy dwie umowy kredytowe, porównując wcześniej oferty banków, uznała, że są one dla niej korzystne. Na skutek pominięcia tych wszystkich okoliczności podjęte przez Sąd I instancji rozstrzygnięcie daje wyraz pełnej dowolności w traktowaniu konsumentów, z pominięciem przynależnych na gruncie wykładni prawa krajowego, wzorców starannego .rozważnego i świadomego konsumenta, w szczególności w takich przypadkach, kiedy ze względu zarówno na przymioty osobiste (wyższe wykształcenie , analiza ofert innych banków), powódka jako konsument w relacji z pozwanym przy zawieraniu umów działała z należytym rozeznaniem, decyzję o zawarciu obu umów podejmowała świadomie, znając oferty innych banków, z rozeznaniem rynku usług podobnych, w okolicznościach, w których ze względu na osobiste przymioty powódki, miała ona dostateczną wiedzę, pozwalającą na prawidłowe odczytywanie i zrozumienie postanowień umowy, jak i możliwość świadomego podjęcia decyzji o wstąpieniu w relację kontraktową z przedsiębiorcą względnie możliwość poniechania zawarcia umowy i zaciągnięcia kredytu w konkurencyjnym banku z oczekiwanym przez nią zabezpieczenia spłaty kredytów w części stanowiącej wkład własny, co wobec uwzględnienie przez Sąd I instancji powództwa zdaje się w całości pomijać rozważenie postawy obydwu umów, jak i daje wyraz błędnego pojmowania celu i istoty art. 3851 k.c, który nie stanowi środka pozwalającego na dowolność kształtowania relacji stron stosownie do pożądanych przez konsumenta skutków w sferze interesów konsumenta na dowolnym etapie wykonywania umowy, a służyć ma jedynie przywróceniu równowagi kontraktowej stron, której zaburzenie następowało przy zawarciu umowy, nie może stanowić natomiast podstawy ingerencji Sądu w umowę na etapie wykonywania umowy, w wyniku zmiany oceny przez konsumenta opłacalności dalszego wykonywania umowy, zwłaszcza przy rozważeniu możliwych skutków, które wprawdzie mogłyby być traktowane jako korzystne dla konsumenta, jednakże przy założeniu, iż sytuacja „korzystna" kształtuje się w oparciu o inne kryteria, aniżeli wynikające z treści zawartej umowy. Powołując się na wyżej wymienione zarzuty apelujący wniósł o zmianę skarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów postępowania za II instancję, w tym kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym według norm przepisanych i o zmianę orzeczenia o kosztach postępowania w postępowaniu przed Sądem I instancji. Odpowiedź na apelację złożyła strona powodowa wnosząc o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego według norm przypisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja pozwanego nie zasługiwała na uwzględnienie. Zaskarżone orzeczenie należało uznać za prawidłowe i stanowiące wynik właściwej oceny zebranego materiału dowodowego. Sąd Okręgowy podziela poczynione przez Sąd Rejonowy ustalenia, a w konsekwencji przyjmuje za swoje, uznając za zbędne powielanie ich w treści niniejszego uzasadnienia. Zarzuty apelacji strony pozwanej zmierzały do wykazania, że § 3 ust. 3 przedmiotowej umowy nie stanowił tzw. klauzuli abuzywnej w rozumieniu art.
przy czym argumentacja strony pozwanej sprowadzała się zarówno w kontekście zarzutów dotyczących ustaleń faktycznych jak i zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego do zakwestionowania zaistnienia przesłanek niezbędnych dla ustalenia abuzywności niedozwolonego postanowienia umownego. Sąd I instancji w uzasadnieniu wyroku zawarł szczegółową analizę kwestionowanych przez powódkę zapisów zawartych pomiędzy stronami umów o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem CHF tj. § 3 ust. 3 tych umów pod kontem ich abuzywności w rozumieniu art.
Za niezasadny należało zdaniem Sądu Okręgowego uznać podniesiony przez pozwanego zarzut naruszenia art. 3 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. w zw. z art. 233 k.p.c. poprzez przyjęcie przez Sąd Rejonowy, iż powódka udowodniła roszczenie z pominięciem materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, wskazać należy że w procesie reguły dowodowe wynikają z art. 3 k.p.c., art. 232 k.p.c. oraz art. 227 k.p.c. Obowiązek przedstawienia dowodów spoczywa na stronach, a ciężar udowodnienia faktów mających dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczeniem spoczywa na tej stronie, która z faktów tych wywodzi skutki prawne. Zatem stronę powodową obciążało wykazanie, że zachodzą przesłanki z art.
skutkujące uznaniem postanowienia § 3 ust. 4 umów za niewiążące tj. wykazania, że dane postanowienie jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interes konsumenta, a co za tym idzie, że spełnione na jego podstawie świadczenie było nienależne i podlega zwrotowi na podstawie art. 405 k.c. Natomiast zgodnie z przepisem art.
to na pozwanym spoczywał ciężar udowodnienia okoliczności, że postanowienia umowne były uzgadniane indywidualnie - konsument miał realny wpływ na konstrukcję niedozwolonego postanowienia umowy i wiedział o jego kosztach i konsekwencjach. Zdaniem Sądu Okręgowego, chybiony jest także podniesiony przez pozwanego zarzut naruszenia artykułu 233 k.p.c. Zarzut przekroczenia zasady swobodnej oceny materiału dowodowego nie może zostać uznany za skuteczny, kiedy polega na zaprezentowaniu własnych, korzystniejszych dla skarżącego ustaleń stanu faktycznego, dokonanych na podstawie własnej oceny materiału dowodowego (vide: postanowienie SN z dn. 10 lutego 2002 r., sygn. akt II CKN 572/99). Pamiętać bowiem należy, że na sądzie ciąży wyłącznie obowiązek wyciągnięcia, w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, wniosków logicznie poprawnych, zaś w zakresie oceny zgromadzonego materiału dowodowego ustawodawca przyznał sądowi swobodę, pod warunkiem, że ocena ta nie jest jednak sprzeczna ze wskazaniami wiedzy, logiki i doświadczenia życiowego. Zatem jedynie w sytuacji, kiedy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo przeczy zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych związków przyczynowo-skutkowych, przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (vide: wyrok SN z dn. 27 września 2002 r., sygn. akt II CKN 817/00). Należy podkreślić, że zasadnicze elementy stanu faktycznego sprawy były między stronami bezsporne, w szczególności dotyczące samego faktu zawarcia umowy kredytowej, jej treści. W zasadniczej części nie budziły też wątpliwości okoliczności zawarcia umów. Spór stron ogniskował praktycznie jedynie w zakresie oceny prawnej stanu faktycznego. W szczególności strona pozwana podniosła, że niezasadnie Sąd I instancji przyjął, że powódka nie miała rzeczywistego wpływu na treść postanowienia § 3 ust. 3 zawartego w umowach. W ocenie Sądu Okręgowego Sąd Rejonowy prawidłowo uznał, że przedmiotowe postanowienie umowne zostało inkorporowane wprost ze wzorca umownego stosowanego przez bank, a powódka zapoznała się z nim dopiero na etapie podpisywania umowy kredytowej. Zauważyć bowiem należy, że podstawę zawarcia zarówno pierwszej, jak i drugiej umowy kredytowej stanowiło wypełnienie i złożenie wniosków kredytowych sporządzonych na formularzu udostępnianym przez stronę pozwaną. Przedstawiona powódce do podpisu umowa stanowiła wzorzec umowny, który nie podlegał negocjacjom, ani zmianom. W samych wnioskach kredytowych (sporządzonych na standardowym formularzu bankowym) brak jest informacji o wymaganym wkładzie własnym, w części dotyczącej zabezpieczeń widnieje jedynie enigmatyczne sformułowanie o zabezpieczeniu przejściowym w postaci ubezpieczenia kredytu – natomiast nie wiadomo kto ma być beneficjentem tego ubezpieczenia ani też jakie mają być jego warunki. Dokumenty MMKAL jak i decyzje kredytowe to dokumenty ewidentnie sporządzone na potrzeby wewnętrznych procedur bankowych. Wynika z tego, że dopiero na etapie podpisywania umowy kredytowej powódka mogła dowiedzieć się o ubezpieczeniu niskiego wkładu, a jej wybór w zasadzie sprowadzał się do podpisania lub odmowy podpisania przedmiotowej umowy. W takiej zaś sytuacji trudno jest mówić o indywidualnym uzgodnieniu między stronami w zakresie przedmiotowego postanowienia umownego. Sąd Okręgowy miał na uwadze, że zarówno decyzje kredytowe, jak i projekty umów nie zostały powódce uprzednio przedstawione celem zapoznania się z ich treścią. Ponadto powódce nie została udzielona informacja o treści stosunku ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, a w szczególności o treści ogólnych warunków ubezpieczenia umożliwiająca mu uzyskanie wiedzy, jaki był rzeczywisty zakres ochrony ubezpieczeniowej, jakie wypadki są objęte ta ochroną oraz jakie są ewentualne wyłączenia odpowiedzialności ubezpieczyciela. Zważywszy na powyższe trafnie ocenił Sąd Rejonowy, że zabezpieczenie w postaci ubezpieczenia niskiego wkładu własnego było zatem narzucone przez stronę pozwaną jako warunek zawarcia umowy kredytu. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art.
należy podkreślić, że interpretacji pojęcia dobrych obyczajów należy dokonywać w oparciu o normy pozaprawne, jak normy moralne i zwyczajowe stosowane w działalności gospodarczej, a także zasady etyczne stosowane we wszystkich rodzajach działalności ze szczególnym uwzględnieniem zasady lojalności. W stosunkach z konsumentami szczególne znaczenie mają te oceny zachowań podmiotów w świetle dobrych obyczajów, które odwołują się do takich wartości jak: szacunek wobec partnera, uczciwość, szczerość, zaufanie, lojalność, rzetelność i fachowość. Postanowienia umów, które kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z powyższymi wartościami uznawane być powinny za sprzeczne z dobrymi obyczajami. Sąd Najwyższy stwierdził, że „działanie wbrew dobrym obyczajom” w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku. Ponadto, Sąd Najwyższy stwierdził, że przepis art.
1 k.c. jest odpowiednikiem art. 3 ust. 1 dyrektywy nr 93/13/WE, stanowiącym, że klauzulę umowną, która nie została uzgodniona indywidualnie, należy uznać za niedozwoloną, jeżeli naruszając zasadę dobrej wiary, powoduje istotną i nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków kontraktowych na niekorzyść konsumenta (vide: wyrok SN z dn. 13 lipca 2005 r., sygn. akt I CK 832/04; wyrok SN z dn. 3 lutego 2006 r., sygn. akt I CK 297/05). Zdaniem Sądu Okręgowego postanowieniu umownemu będącemu przedmiotem niniejszej sprawy można przede wszystkim postawić zarzut co do braku transparentności. Z jego treści nie wynika bowiem jaka konkretnie część kredytu została objęta ubezpieczeniem (brak definicji wkładu własnego) i stąd też w jaki sposób została skalkulowana składka ubezpieczeniowa. Nie wiadomo wreszcie na jaki okres miała zostać przedłużona umowa i w jaki sposób miałaby później być naliczane kolejne składki. Nie sprecyzowano także jakie inne zdarzenie może prowadzić do zakończenia ubezpieczenia. Powódce nie przedstawiono również ogólnych warunków ubezpieczenia, a zatem nie była ona w stanie ocenić zakresu tego ubezpieczenia i jego warunków. Reasumując postanowienie to jest wadliwe albowiem nie precyzuje w sposób jasny i nie budzący wątpliwości jakie prawa i jakie obowiązki na jego podstawie ma konsument, a wykształcenie czy doświadczenie zawodowe powódki w żaden sposób nie wpływało i nie wpływa na ten rodzaj wadliwości. Powódka choć z wykształcenia jest ekonomistą, to w tej sytuacji musi być traktowana jak każdy inny konsument. Naruszenie wynikające z zawarcia w umowach przedmiotowego postanowienia jest szczególnie rażące w przypadku umów kredytowych wiążącej strony na wiele lat. W ocenie Sądu Okręgowego ocena Sądu I instancji w zakresie zachowania równowagi kontraktowej w kontekście spornego postanowienia jest właściwa. Przedmiotowa klauzula ma na celu wyłącznie ochronę interesu przedsiębiorcy czyli banku, który jest jej jedynym beneficjentem. Z kolei cały koszt tego zabezpieczenia spoczywa na konsumencie. Z treści zaś samej umowy nie wynika w jaki sposób to dodatkowe zabezpieczenie kredytu przekłada się na korzystniejszą pozycję konsumenta (większe prawa lub mniejsze obowiązki) tak jak jest chociażby w przypadku zabezpieczenia hipotecznego, którego brak powoduje wyższe oprocentowanie kredytu. Sam fakt, że kredyty zostały udzielone w takiej a nie innej wysokości nie stanowi korzyści dla konsumenta. Wszak większy kredyt przekłada się również na większe odsetki dla banku. Należy również zwrócić uwagę, że okres 36 miesięcy ubezpieczenia jest okresem dosyć długim, a w przedmiotowym postanowieniu nie przewidziano żadnych mechanizmów pozwalających na zwrot części składki w przypadku wcześniejszej spłaty części kredytu. W praktyce więc może dochodzić do sytuacji, kiedy konsument spłacił znaczną część zadłużenia i zabezpieczenie kredytu nie jest konieczne lub nie jest konieczne w takiej wysokości, natomiast nie ma to przełożenia na finalną wysokość jego składki za dany okres trwania ubezpieczenia. W ocenie Sądu Okręgowego przedmiotowe postanowienie umowne w sposób rażący naruszyło interes konsumenta czyli powódki. Należy w tym miejscu zaznaczyć, że interes konsumenta to nie tylko interes w wymiarze ekonomicznym, ale również niewygoda organizacyjna, strata czasu czy nierzetelne traktowanie (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w warszawie z dnia 3 lutego 2016 roku, VI Ca 12/15). Ocena czy doszło do naruszenia interesu konsumenta dokonuje się przez pryzmat ustalenia, jak wyglądałyby prawa i obowiązki stron bez zakwestionowanej klauzuli ( vide: wyrok SN z dnia 27 listopada 2015 roku, I CSK 945/14). W sprawie niniejszej oznacza to, że sytuacja konsumenta byłaby zdecydowanie lepsza. Na skutek umieszczenia przedmiotowego postanowienia w umowie zaistniała bowiem dysproporcja między pozycją banku a konsumenta, która nie została rekompensowana w żaden sposób w treści umowy. Bank uzyskał bardzo dobre zabezpieczenie – w razie braku spłaty kredytu otrzyma on jego część objętą ubezpieczeniem bez konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów procesu i egzekucji. Tymczasem konsument i tak musi zaspokoić roszczenie regresowe ubezpieczyciela i uiścić dodatkowe koszty procesu i egzekucji. Wszystkie te okoliczności zostały rozważone przez Sąd I instancji. Sąd Okręgowy nie kwestionuje samej dopuszczalności i skuteczności korzystania z ubezpieczenia niskiego wkładu jako formy zabezpieczenia spełnienia części świadczenia z umowy kredytu, ale uznaje za abuzywne co do treści, te postanowienia umowy, według których koszt zabezpieczenia ponosi w całości konsument nie uzyskując w zamian żadnych korzyści. O ekwiwalentność świadczenia przy korzystaniu z tego rodzaju zabezpieczenia można byłoby mówić tylko wówczas, gdyby poniesienie kosztów ubezpieczenia skutkowałoby dla kredytobiorcy uzyskaniem niższego oprocentowania kredytu, co najmniej w zakresie zabezpieczonej części lub gdyby w kosztach uzyskania zabezpieczenia partycypowałby również Bank, albo gdyby opłacone przez kredytobiorcę zabezpieczenie zmniejszyło zakres lub ciężar ustanowienia innych zabezpieczeń. W świetle powyższych ustaleń, Sąd Okręgowy stwierdza, że Sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił, że uiszczenie przez powoda na rzecz pozwanego spornej kwoty stanowiło świadczenie nienależne, w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. albowiem wskutek uznania postanowienia § 3 ust. 4 umowy kredytowej za klauzulę abuzywną doszło do upadku podstawy do pobrania składek tytułem ubezpieczenia niskiego wkładu zgodnie z art.
(postanowienie nie wiązało konsumenta), a tym samym spełniły się przesłanki uzasadniające dokonanie zwrotu przez bank nienależnie uzyskanej kwoty. Mając na uwadze wszystkie powyższe okoliczności, Sąd Okręgowy stwierdzając prawidłowość orzeczenia Sąd Rejonowego, oddalił apelację, jako bezzasadną na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach procesu w instancji odwoławczej orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. oraz § 6 pkt 3 w zw. z §13 ust. 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu. SSR (del.) Renata Drozd – Sweklej SSO Katarzyna Parczewska SSO Maja Smoderek Zarządzenie: (...) SSO Katarzyna Parczewska
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.